Dochodziło pół do trzeciej.W pokoju wspólnym bli tylko piąto klasiści ,oraz "owutemiacy". Był czerwiec więc dla V klasistów nadchodziły sumy, a dla VII roczniaków owutemy. Wśród tych drugich byli James Potter,Syriusz Black,Peter Pettigrew,Remus Lupin i Lily Evans. Remus czytał właśnie książkę. Peter zakreślał mapy nieba, Lily robiła notatki z historii magii, a Syriusz i James co było zaskoczeniem, studiowali jakieś mapy.
- Nie no ja już nie mogę!!! - krzyknął Syriusz wstając z fotela i ciskając mapą w stolik, tak, że ten zachybotał się niebezpiecznie - Cyfry, cyferki, zaklęcia przywołujące, zaklęcia znikania,zamienianie swojej własnej głowy w głowę puchacza!!! Ja nie wytrzymam.
- Ciicho Syriusz - syknęła Lily. - Rozpraszasz mnie. Ja też nie lubię historii magii, ale ją też musimy zaliczyć!
- Sorki Lily. Ale ja już nie mogę.
- Och nieee... - jęknął Glizdogon - Ja się nigdy tego nie nauczę.
- A mówiłam! - żachnęła się Lily - Mówiłam, żeby zacząć wcześniej, a wy: "Nie,nie mamy jeszcze czas!!!". A teraz co wynikło z waszego "mamy jeszcze czas"??? To, że nic nie umiemy.
- Nie wściekaj się Lily - James potargał sobie włosy - I tak, bez ciebie nic byśmy nie umieli. A jest jeszcze quidditch.
- Tak - rzekł Lunatyk, przerywając lekturę - James ma rację. Bez Ciebie nic byśmy nie umieli. James jest szukającym, więc musi trenować.
- Tak,tak, wiem.Istnieje coś takiego jak Puchar Quidditcha.
- Koniec. - powiedział Peter - Idę spać. I tak już się niczego nie nauczę.
**
Wszyscy Huncwoci zdali gładko egzaminy. A Puchar Quidditcha dostał się w ręce Gryfonów. Jeśli James kiedyś był sławny, to teraz wiedział o nim każdy zakątek Hogwartu. Przyszedł czas powrotu do domu. Huncwoci wraz z Lily znosili właśnie kufry i byli w pokoju wspólnym.
- Jesteśmy tu po raz ostatni - szepnęła Lily. W jej oczach zalśniły łzy. Nigdy tego nie zapomnę. Nie zawsze razem, ale zawsze tutaj. - po jej policzkach spłynęły łzy.
- Nie martw się Lily. Będzie tutaj nas syn i córka, i będziemy z nich dumni. - James przytulił Lily.
- Och James... - Lily uśmiechnęła się przez drzwi. Gdyby teraz wiedzieli jaki straszny spotka ich los.. Ale teraz byli szczęśliwi.
- Trzeba wracać do domu.... - rzekł Syriusz. W jego oczach nie tańczyły jak dawniej figlarne iskierki. Przeciwnie. Jego oczy były smutne i jakby... Puste.
- Tak Łapo. To był nasz prawdziwy dom. Kto by nie pamiętał Jamesa Pottera, Petera Pettigrew, Syriusza Blacka i Remusa Lupina. - powiedział Remus.
- Ale zauważcie, że w Hogwarcie zawsze będzie po nas ślad. - odezwała się Lily.
- A jaki??? - zapytali jednocześnie chłopcy
- Ale z was tumany.. A te w kartotece Filcha??? A imię i nazwisko Jamesa na Pucharze Quidditcha??
- No!!! I oto chodzi. Piękna, zdolna, bystra, utalentowana, no i.... - dodał James - Oczywiście moja. - wchodzili już do Expresu Hogwart-Londyn. Zajęli wolne przedziały. Większość podróży spędzili na wspominaniu swoich wybryków.
- No to trzeba ubrać mugolskie ubrania - westchnął Glizdogon
- Oj tak Ogonku. Teraz będziemy je nosić dość długo.
Wyszli na zatłoczony peron nr. 9 i 3/4. Gdy dochodzili do zaczarowanej barierki Lily i James szepnęli:
- Witaj świecie niebezpieczeństw i strachu. Żegnaj świecie beztroski szczęści i miłości - przeszli na dworzec. Rodzice pary stali razem kilka metrów od nich. Marcus i Olive Evans, oraz Vanessa i Joe Potter uśmiechali się do swoich dzieci. A oni nie wiedząc co robią pocałowali się. Tłum "hogwarckich" uczniów zaczął bić brawo. Oprócz Ślizgonów. Natomiast mugole patrzyli na to z niesmakiem. Rogaś i Lily chwycili się za ręce i pomaszerowali w stronę rodziców. Syriusz, Remus i Ogonek za nimi.
Madzia_lilydnia 24/02/2007 22:33 No, nawet spoko, swoje zastrzeżenia co do pisania twojego tu przedstawiłam w komentarzu do trzeciej twojej części. Teraz nie będę sie powtarzać...
Co do tego konkretnego arta:
1.Dlaczego najpierw mówią, że nic nie umią, a później zdają gładko egzaminy???
2.Lily nie miałą żadnej przyjaciółki??
paulah88dnia 24/02/2007 23:02 zawsze mowi sie ze nic sie nie umie a co do teksru to troche mnie denerwuja adnoacje do przyszlosci i niektore kwestie zbyt nowoczesne. Ale tak to oki pisz wiecej!
Ginny_Weasley12dnia 25/02/2007 08:11 to ze juz wtedy mowili ze beda mieli dzieci? ale i tak to jest bardzo ciekawe. masz bujna wyobraznie w porownaniu do mnie.
ksiezycowadnia 25/02/2007 08:48 fajny art,tylko rada na przyszłosc:jezeli bedziesz jeszcze pisac takie opowiadania o HP to nie pidsz takimi słowami np.":SORKI" to nieładnie brzmi ale jest ok
Cho Chang2dnia 25/02/2007 09:39 Artykuł fajny. Widać, ze masz bujną wyobraznie, ale duzo faktów opiera sie na ksiazce...
Natalka184dnia 25/02/2007 11:24 Mi się podoba, były w nim malusieńkie błędy, ale nie można oczekiwać, że żadnych się nie znajdzie. Masz wyobraźnię i bardzo ładnie piszesz...
Lavandadnia 25/02/2007 11:30 fajne, fajne... tylko gdzie ja to już widziałam??? no ale nie zmienia faktu, że fajne
Anitkadnia 25/02/2007 14:38 etam.I ZYLI SDŁUGO I SZCZĘŚLIWIE TO CHORE zakończenie.Po co to dodałaś?To nie będziesz więcej pisać?
Lily Evans-Potterdnia 25/02/2007 15:16 Oj Lavanda ja chyba wiem gdzie.Czy ty nie jesteś Lavanda90 na Hogsmeade???Ja to Cho Potter...I to był mój art,tyle ża tam był VI części a tu są IV
gwiazdadnia 02/04/2007 16:11 ZABRAKŁO MI POZYTYWNYCH SŁÓWEK DO OPISANIA TWOJEJ TWÓRCZOŚCI. UWIELBIAM TE OPOWIASTKI! NIEKTÓRE TAK MNIE ROZŚMIESZYŁY NP. TO Z LUCJUSZEM ,ŻE PRAWIE WYPLUŁAM COLĘ CO JĄ MIAŁAM DO OBIADU!!! I MI SIĘ SMUTNO ZROBIŁO JAK IM TEŻ
innydnia 21/04/2007 17:35 a najbardziej mi sie podoba, zyli krótko i szcesliwie, bo reszta jest do dupy!
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter