Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1389
Było: 09.04.2026 14:42:52
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Albus Dumbledore siedział za biurkiem w swoim gabinecie i przecierał zmęczone oczy. Było już po północy, jednak dyrektor nie mógł udać się na spoczynek. Czekał na ważnych gości.
Dokładnie o pierwszej trzydzieści płomienie w kominku zmieniły kolor. Po chwili przed jego biurkiem stało dwoje ludzi. Kobieta i mężczyzna.
Mężczyzna był wysokim blondynem o niebieskich oczach. Miał na sobie długą, błękitną szatę.
- Witaj Williamie – powiedział Dumbledore, podchodząc do mężczyzny.
- Albusie! – wykrzyknął z uśmiechem, ściskając oferowaną mu dłoń.
Dyrektor przyjrzał się dawnemu przyjacielowi. Byli w tym samym wieku, jednak farbowane włosy, jasne szaty i szeroki uśmiech na twarzy bardzo go odmładzały.
- Albusie, – powtórzył William – poznaj moją wychowankę, Amiely.
Kobieta, która jako druga wyszła z kominka, podeszła do dyrektora.
- Witaj Amie w mojej szkole.
- Dziękuję.
Albus przyjrzał się dziewczynie. Nie była wysoka. W zasadzie była całkowitą przeciwnością swojego przybranego ojca. Ciemnobrązowe, proste włosy, sięgające łopatek i krzywa grzywka, podczas gdy włosy Williama były jasne, prosto ścięte i idealnie ułożone. Oczy również ciemnobrązowe. Blada cera, mimo że musieli być na wakacjach, ponieważ William był mocno opalony.
Dziewczyna ubrana była w czarną, luźną szatę sięgającą kolan i odkrywającą czarny t-shirt i czarne jeansy. Polubiliby się z Severusem, pomyślał Albus, a dziewczyna uśmiechnęła się do niego.
Gospodarz gestem zaprosił gości, aby usiedli na fotelach przy kominku.
- Herbaty?
- Nie, dziękujemy – odpowiedział szybko William. Albus spojrzał na dziewczynę, ta jednak pokręciła tylko głową.
- Powiem ci szczerze, przyjacielu, – zaczął – że zaskoczyłeś mnie swoim listem. Chciałeś przecież uczyć córkę w domu.
- I uczyłem, dopóki te półgłówki z ministerstwa nie wprowadziły tego głupiego rozporządzenia w sprawie tytułów mistrzowskich. Ja naprawdę nie rozumiem, po co dziewczynie owutemy, skoro ma większą wiedzę niż niejeden dorosły czarodziej, ale nie, oni muszą utrudniać. Pfff... To co wyrabia nasz rząd woła o pomstę do nieba. – Uniósł dłonie w górę, w teatralnym geście.
- Czego oczekujesz?
- Przyjmiesz ją na siódmy rok. I załatwisz praktyki u Snape'a.
- Praktyki? Przecież już jest mistrzynią.
- Ale będzie arcymistrzynią.
Albus spojrzał na dziewczynę. Miała dopiero osiemnaście lat. Osiemnaście lat, a już jest Mistrzynią Eliksirów. Czuł bijącą od niej moc. Tak, ona zdecydowanie jest potężną czarownicą. W jego głowie narodził się plan.
W tym momencie dziewczyna uśmiechnęła się kpiąco. Dyrektor ponownie spojrzał na swojego przyjaciela.
- Mogę rozkazać Severusowi, aby ją przyjął. Tylko, co ja będę z tego miał?
- Ją Albusie. Jej talenty...
Po dwóch godzinach negocjacji i ustaleniu wstępnych warunków współpracy zawarta została dwustronna Wieczysta Przysięga między Albusem Dumbledorem i Amiely Wells.
- Miło się rozmawia, ale jest już późno. Co jak co, muszę się trochę przygotować do naszego przedstawienia – powiedział William i wstał. Dyrektor podszedł do niego i uścisnął mu dłoń.
- Traktuj dobrze moją córkę! – zagroził blondwłosy czarodziej i podszedł do kominka.
Amie patrzyła na swojego przybranego ojca, po czym podeszła do niego i mocno przytuliła.
- No córciu, nie zawiedź mnie! Wkrótce się zobaczymy. Wierzę w ciebie, będzie dobrze. Zobaczysz.
- Do widzenia ojcze – wyszeptała.
- Do widzenia! – wykrzyknął William z uśmiechem na twarzy, wsypał garść Proszku Fiuu do kominka i zniknął.
Młoda kobieta wpatrywała się w ogień.
- Panno Wells.
- Proszę mi mówić Amie, dyrektorze.
- Oczywiście, pod warunkiem, że ty również będziesz się do mnie zwracać po imieniu. – Uśmiechnął się dobrodusznie do dziewczyny, która również z uśmiechem kiwnęła głową.
- Znakomicie! Więc, Amie, dziś będziesz spała w wieży Gryffindoru. Chodźmy.
Szli powoli. W zamku była ciemno, a ciszę przerywały tylko pochrapywania postaci na obrazach.
- Jutro dostaniesz własne kwatery. Na zajęcia będziesz chodzić według planu siódmej klasy z Gryffindoru, ale to omówimy za dwa tygodnie, kiedy zacznie się rok szkolny. Och, może uda ci się zaprzyjaźnić z naszym kochanym Harrym? Też zaczyna siódmy rok – powiedział Dumbledore, a w jego oczach pojawiły się dziwne iskierki.
Amie sprawdziła, o czym dyrektor myśli i skrzywiła się. Jeszcze tego brakowało aby chcieli ją tu zeswatać. I to na dodatek z Potterem. Postanowiła zmienić temat.
- Kiedy poznam Mistrza Snape'a?
- Jutro, moja droga. O! Jesteśmy!
Dziewczyna spojrzała na ścianę, w którą z uśmiechem wpatrywał się jej nowy dyrektor. Wisiał na niej portret wyjątkowo grubej kobiety w różowej sukni. Spała, opierając się o stół po którym walały się puste butelki po winie.
- To jest Gruba Dama – powiedział Dumbledore. – Strzeże wejścia do Wieży Gryfonów. Jako że będziesz chodzić z nimi na zajęcia, będziesz znała hasło, aby móc spędzać tam czas. Czerwoni górą.
Gruba Dama uchyliła jedno oko i ujrzawszy dyrektora ukazała przejście. Weszli do środka.
- Dormitoria dziewcząt są po prawej stronie. Każdy pokój jest taki sam, ale oczywiście możesz wybrać. Ponieważ są wakacje, śniadanie jemy o dziewiątej w Wielkiej Sali. Dam ci mapę zamku, żebyś trafiła. – Wyciągnął z kieszeni pergamin i podaj nowej uczennicy. – Po śniadaniu spotkamy się u mnie, zaproszę również Severusa. Wtedy poinformujemy go o twoich praktykach.
A później zapewne mnie zabije..., pomyślał dyrektor, a dziewczyna zaśmiała się głośno.
- Wybacz, zapomniałem... Trochę potrwa zanim się przyzwyczaję. To bardzo oryginalny dar. Szczegóły twojego zadania omówimy po obiedzie. To by było wszystko na dzisiaj. Potrzebujesz czegoś?
- Snu. I jakbym mogła prosić o coś do picia...
- Oczywiście. Zgredku!
Z cichym trzaskiem obok nich zmaterializował się skrzat.
- Tak, sir?
- Przynieś proszę pannie Wells dzbanek soku dyniowego i puchar.
- Tak jest, sir! – krzyknął skrzat i zniknął.
- Dobranoc Amie.
- Dobranoc dyr... Albusie.
Dyrektor wyszedł, a dziewczyna zaczęła wchodzić po schodach. Weszła do pierwszej sypialni. Stały tam cztery łóżka, każde z niewielką etażerką, cztery szafy i cztery małe biurka. Nie zwracając uwagi na nic dookoła, podeszła do najbardziej oddalonego łóżka. Z kieszeni wyjęła torbę podróżną, powiększyła ją. Jednym ruchem dłoni przywołała swoją ulubioną czarną koszulkę nocną oraz szczoteczkę i pastę do zębów.
Po przebraniu się i umyciu wróciła do sypialni. Zauważyła, że na szafce nocnej stoi dzbanek z sokiem i talerzyk z dwoma kanapkami. Uśmiechnęła się pod nosem, bo rzeczywiście poczuła się głodna.
Szybko zjadła kanapki po czym przywołała pergamin i pióro. Napisała 'Dziękuję Zgredku. AW', zgięła pergamin i położyła na pustym talerzyku. Następnie weszła pod kołdrę i machnęła ręką, aby zgasić świece.
Leżąc na łóżku i wpatrując się w baldachim rozpoczęła analizę ostatnich wydarzeń.
Wreszcie jest wolna. No, może pomijając przysięgę złożoną Dumbledore'owi, ale nie ma jej przybranego ojca. Będzie uczyć się w szkole, będzie miała znajomych. Może będzie szczęśliwa. O ile jej zadanie na to pozwoli...
Jej zadanie. Według przysięgi ma służyć Zakonowi Feniksa, czyli słuchać się Dumbledore'a i wykonywać jego rozkazy. Stała się pionkiem w grze między Albusem a Voldemortem.
Tak, gdy dyrektor usłyszał o jej talentach, od razu wiedział do czego ona się przyda. A ona o tym wiedziała, zanim on zdążył o tym powiedzieć.
W każdym razie, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z jego planem, ona będzie bliżej Czarnego Pana niż ktokolwiek inny. Niż ktokolwiek, kiedykolwiek. Będzie szpiegiem doskonałym...
Jej myśli zajęły się Mistrzem Snape'em. Najlepszym z najlepszych.
Musiała przyznać, że zaczęła się bać. Wiedziała, że Mistrz wiele razy starał się o praktyki u jej ojca, jedynego na świecie Arcymistrza Eliksirów. A ojciec, z czystej złośliwości, odmawiał. Bała się, że to się na niej odbije...
Najlepszy z najlepszych. Obecny szpieg Dumbledore'a w szeregach wroga. Poczuła szacunek i podziw do Snape'a, mimo, że jeszcze go nie poznała. Pozna go jutro. Och! Już nie mogę się doczekać!
I tak, myśląc o swoim nowym Mistrzu, zasnęła.
ShilaSnape dnia 10.04.2016 07:43
Shanti Black dnia 10.04.2016 12:11


Elizabeth_ dnia 10.04.2016 14:22
Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
Klaudia Lind
Na wstępie dodam, że mi osobiście źle się czyta tak rozstrzelony tekst, ale skoro tak chciałaś, to Twoja wola
Twój styl jest okej. Dobrze się dzięki niemu czyta tekst. Jednak mam wrażenie, że trochę za bardzo pokazujesz czytelnikowi swoje zamiary. Ja już po prologu potrafię stwierdzić, że Amie będzie super świetna we wszystkim, a najbardziej w eliksirach i jej mroczna dusza oczaruje Severusa Snape'a. W ogóle jak to sobie wyobrażasz, 50 (chyba) letni facet i 18latka? To trochę... niepokojące. Nie mówiąc już o tym, że średnio dobrze się czyta o idealnych, niezwykle uzdolnionych bohaterkach. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach pokażesz nam trochę normalności i nie przesadzisz w kreacji bohaterów.
Na plus z pewnością Dumbledore. Przybrany ojciec też był ciekawym bohaterem.
Powodzenia ; )