Lord Voldemort siedział w samotności w swoim ciemnym lochu. W kominku wesoło trzaskał ogień, Nagini leżała u jego stóp. Czarny Pan był całkowicie pochłonięty rozmyślaniem - wcale nie na temat: "jak-zabić-Chłopca-Który-Jakimś-Cudem-Przeżył". Od kilku tygodni wypełniało go dziwne uczucie, którego nie potrafił nazwać. Powoli męczyło go bycie najpotężniejszym czarnoksiężnikiem w czarodziejskim świecie. Ze zgrozą obserwował, jak przestaje śmieszyć go nabijanie mugoli na pale czy zakupowe szaleństwo na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu wraz z Greybackiem. Potrzebował czegoś, co nie do końca potrafił nazwać.
- Lucjuszu! - zawołał Voldemort. Po chwili Śmierciożerca zjawił się w pokoju. Lucjuszu, powiedz, jaki dzień dziś mamy?
- 13 luty, Panie.
- 13-ty? Ta data coś mi mówi. Czy to znaczy, że jutro jest jakiś specjalny dzień? Święto Dementora, być może?
- Ekhm, nie, panie. Jutro jest Dzień... Świętego Walentego.
Lucjusz spodziewał się Cruciatusa po wypowiedzeniu tych obraźliwych słów do Czarnego Pana (a w najgorszym wypadku, zavadowania samym spojrzeniem). Już miał błagać o litość, kiedy jego Mistrz przemówił:
- Święto Zakochanych? Czas, w którym śpiewa się serenady pod oknami ukochanych? - Malfoy skrzywił się. Gdyby Czarny Pan próbował śpiewać, wszystkie psy by wyły. - Czy nie uważasz, że to doskonała okazja, abym... być może... wybrał się na randkę?
- Na... r-randkę, Panie?... - Lucjusz zaniemówił. Używając kolokwialnego, lecz bardzo powszechnego wyrażenia: dostał "zonka".
- Tak, dobrze słyszałeś. Dużo o tym myślałem i mam pewien pomysł. Chciałbym umówić się z kimś za pośrednictwem Czarodziejskiego Biura Amorków, a ty umieścisz za mnie ogłoszenie. Wiesz przecież, że nigdy nie miałem głowy do formalności. - Lucjusz milczał, nadal wpatrując się w Czarnego Pana z niedowierzaniem. - Nie stój tak, tylko notuj. "Z a b ó j c z o przystojny, oczy w kolorze szkarłatu, hobby: zabijanie, Główny Organizator corocznego Polowania na Mugoli, mistrz w rzucaniu Zaklęć Niewybaczalnych (specjalizacja: Avada Kedavra)". Nie chciałbym zbytnio odstraszyć potencjalnej partnerki, więc dorzucę coś... łagodnego - Czarny Pan skrzywił swe Oblicze. "Uwielbia futerkowe zwierzątka, nie znosi okazywania uczuć. Poszukiwana partnerka, która fascynuje się Ciemną Stroną Mocy, Złem i całą zabawą związaną z wyrządzaniem krzywdy innym istotom oraz taka, która uważa, że bladzi mężczyźni przypominający węże są niezwykle seksowni". To by było na tyle, Lucjuszu. A teraz idź i zamieść ogłoszenie w CBA.
***
Cóż mogłam powiedzieć? Uwielbiałam czarne charaktery. Od dawna były dla mnie strasznie pociągające. Nie mogę więc opisać, jak bardzo się napaliłam, widząc ogłoszenie zamieszczone przez niejakiego Voldiego_Killera89 na głównej stronie CBA - FindYourPerfectWizard.com. W przeciągu 15 minut skontaktowałam się z jego agentem, Luciusem14, który umówił nas na randkę na następny dzień (godzina 19). 14 lutego. Idealna data na romantyczne spotkanie z uosobieniem zła. Założyłam czarną mini sukienkę, usta pociągnęłam czerwoną szminką, włosy wyglądały świetnie; w końcu przygotowywałam się do spotkania cały dzień. Umówiliśmy się w uroczej knajpce "Pod Szczurzym Ogonem" na ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Kiedy weszłam do środka, ogarnęła mnie ciemność. Oświetlony był tylko jeden stolik, przy którym siedział samotny mężczyzna o łysej głowie. Nawiedziła mnie niedorzeczna myśl, że jakimś cudem umówiłam się z dementorem, ale w ogłoszeniu nie było nic o "dodających uroku osobistego liszajach", zatem odrzuciłam ją od siebie. Mężczyzna był bardzo blady. W lokalu nie było nikogo innego, więc uznałam, że znalazłam swój ideał. Poprosił, abym usiadła (miał nienaturalnie wysoki głos - jakby poddał się bolesnej operacji swoich cennych partii ciała). Po minucie stwierdziłam, że nie kłamał w opisywaniu swej... cóż, z braku lepszego określenia - urody. Na stoliku stały świece, w kieliszkach było wytworne, na pierwszy rzut oka, wino. Wymarzona randka. Czarny Pan przyglądał mi się z zachwytem. Nie na darmo spędziłam cały dzień przed lustrem. Uśmiechnęłam się, widząc swoje odbicie w jego szkarłatnych oczach. Zdecydowanie miał coś w sobie. Rozpoczęliśmy konwersację; opowiedział mi o swoim życiu uczuciowym. To nieprawda, co mówili o nim na mieście. Kiedyś, dawno temu, doznał prawdziwej miłości. Był naprawdę zakochany w pewnej dziewczynie o imieniu Abraxas. Niestety, złamała mu serce, wybierając odmienną karierę. Po jakimś czasie okazało się zresztą, że Abraxas wcale nie była kobietą. Widziałam cierpienie na twarzy Czarnego Pana, gdy mi o niej opowiadał. Nadal starałam się nie roześmiać na dźwięk jego głosu, ale musiałam przyznać, że kolacja bardzo mi się podobała. Powiedziałam mu, że uwielbiam coroczny Festiwal Pogoni za Mugolami i że zawsze świetnie się na nim bawię. Był wyraźnie uradowany, słysząc komplementy na swój temat. Sam opowiedział mi o zamiłowaniu do zwierząt futerkowych i innych specyficznych upodobaniach, jak zaplatanie swoim Śmierciożercom włosów w warkoczyki (to go odprężało po niewątpliwie męczącej pracy), odgrywanie z nimi scen z "Gwiezdnych Wojen" (wcielał się wtedy w postać Lorda Vadera) i latanie nad Londynem testralami, a także zakradanie się do domów niewinnych ludzi i budzenie ich w środku nocy, a następnie patrzenie, jak o mało nie dostają zawału ze strachu na jego widok. Opowiadał o swoich zainteresowaniach z dużą dozą polotu i bardzo zabawnie. Potrafił mnie rozśmieszyć, przyjemnie mi się go słuchało. W pewnym momencie zasugerował, żebyśmy poszli "zaszaleć" do klubu znajdującego się pod sklepem Borgina & Burkesa. Jednak niestety, kilka godzin minęło jak jedna minuta i wkrótce musiałam iść do domu. Czarny Pan zmartwił się, że już nigdy się nie spotkamy. Wtedy zapewniłam go, że z chęcią umówię się na kolejną randkę.
To był naprawdę... magiczny wieczór. Kiedy późnym wieczorem kładłam się do łóżka, ciągle widziałam szkarłatne oczy przepełnione pożądaniem do mojej osoby... Nie mogłam zasnąć, wyobrażając sobie nasze kolejne spotkanie.
Od Autorki: błagam, niech długość powyższego tekstu Was nie przeraża. Nie mogłam się oprzeć. ;) Randki z Lordem Voldemortem to temat, na który mogłabym napisać książkę. Miał tu być poważny, literacki tekst, a wyszła parodia. Naprawdę trudno było mi się zmieścić w limicie. Odrobina śmiechu w ten wyjątkowy dzień chyba nie zaszkodzi (zakładając, że moje specyficzne poczucie humoru zostanie odebrane tak, jak chciałam). No i ten... Hepi Valentajns Dej!
klauudusia2dnia 19/02/2010 19:42 Jestem zdania, że Twój tekst jak najbardziej zasługuje na pierwsze miejsce! Czytając je miałam szeroki uśmiech na twarzy, bo cały czas wyobrażałam sobie Voldemorta dyktującego to ogłoszenie, albo siedzącego przed jakąś dziewczyną w kawiarni ; D Szok !
Gratuluję zwycięstwa i życzę Ci dalszych sukcesów ; D
Hogsmeddnia 19/02/2010 19:51 No! Przyznam, że dawno się tak nie uśmiałem. Szczególnie z tego, że Voldemort opowiadał o pewnym Abraxasie który według tego co zapamiętałem był dziadkiem Dracona i umarł na smoczą ospę w podeszłym wieku... A tutaj? Kochankiem Tomka... Super Daję oczywiście O czyli W.
DAGA POTTERdnia 19/02/2010 20:25 No no no !!! Właśnie do pokoju weszła mama, myśląc, że coś mi się stało, nic dziwnego leżę na ziemi i zwijam się ze śmiechu. Jak najbardziej zasłużone pierwsze miejsce. Voldi lubiący futerkowe zwierzaki i ten Abraxas... super.
Oczywiście W
anetta92dnia 19/02/2010 20:43 Opowiadanie fajne, podoba mi się. Tylko ja się nie śmiałam... Może to moje dziwne poczucie humoru... Opowiadanie nie jest nudne, ale zabójczo śmieszne też nie ;]
Gratuluje wygranej ;]
HermionaGranger2010dnia 19/02/2010 21:14 Ekhm, nie, panie. Jutro jest Dzień... Świętego Walentego.
Lucjusz spodziewał się Cruciatusa po wypowiedzeniu tych obraźliwych słów do Czarnego Pana (a w najgorszym wypadku, zavadowania samym spojrzeniem). Już miał błagać o litość, kiedy jego Mistrz przemówił:
- Święto Zakochanych? Czas, w którym śpiewa się serenady pod oknami ukochanych? - Malfoy skrzywił się. Gdyby Czarny Pan próbował śpiewać, wszystkie psy by wyły. - Czy nie uważasz, że to doskonała okazja, abym... być może... wybrał się na randkę?
- Na... r-randkę, Panie?... - Lucjusz zaniemówił. Używając kolokwialnego, lecz bardzo powszechnego wyrażenia: dostał "zonka".
To mi się najbardziej podoba. Tekst jest megasuper. Tylko W+ (Albo nowa ocena GN - Dodne Naśladownia). Super.
losiek13dnia 19/02/2010 22:23 Ganialne! Moje gratulacje! Zasłużyłaś na zwycięstwo. Twoje opowiadanie jest świetne xD Ale się uśmiałem począwszy od :
zakupowe szaleństwo na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu wraz z Greybackiem
odprężało po niewątpliwie męczącej pracy), odgrywanie z nimi scen z "Gwiezdnych Wojen" (wcielał się wtedy w postać Lorda Vadera)
nie sposób wymienić wszystko co mnie rozbawiło w tym opowiadaniu Naprawdę super!!! Wybitny!
patiednia 19/02/2010 23:01 To było świetne.Genialna parodia. Jedyne o czym mogłabym wspomnieć to drobne błędy (np. 'w przeciągu...', ale tekst był nienachalnie zachwycający. I jeśli już, to za krótki.
Mam słabość do tej postaci i nie mogłam ominąć opowiadani pod tytułem 'Randka z Czarnym Panem'...
Rubeus76dnia 20/02/2010 12:31 Dobre jest, z jajem:-) Chociaż znając Voldemorta, to na niewinnym tańcu w klubie randka by się nie skończyła...
xszaroburoiponuroxdnia 20/02/2010 12:40 Kurka .Jestes doskonałą , a bynajmniej ten tekst .
lena_1610dnia 20/02/2010 16:15 Wow, super! Trochę zawiodłam się, że nie wygrałam, ale widzę, że z Tobą nie miałam szans... Gratulacje, świetne! W!
miakadnia 20/02/2010 17:10 To było genialne. Nigdy nie wyobrazalam sobie ogloszenia randkowego Voldzia a co dopiero randki. Ciekawe jak wygladala ta kobieta. Pewnie troche jak Bell. Oni by do siebie pasowali. Ciekawe co byloby dalej? Bedzie kontynuacja gdzies?
Chociaż znając Voldemorta, to na niewinnym tańcu w klubie randka by się nie skończyła...
Ciekawe co byloby dalej? Bedzie kontynuacja gdzies?
Z chęcią napisałabym o wiele, wiele więcej - niestety, limit mi na to nie pozwolił (miało być 1,5 strony maks.). : D Nad kontynuacją jeszcze się nie zastanawiałam; zobaczę, może kiedyś dostanę przypływu weny i coś skrobnę.
I korzystając z okazji - dzięki za wszystkie miłe słowa.
XDkamiladnia 20/02/2010 20:42 Mm.. Interesująca opowieść z bardzo fajnymi momentami ale nie pokona książek "Harry Potter" Ale jest genialne więc jak by było na ile procent jest ten tekst to ja bym dała 100%
kalina0707dnia 20/02/2010 22:01 Gratuluję w pełni zasłużonej wygranej. Super, brak mi słów. Czyta się świetnie. Teksty humorystyczne są kapitalne (może nie zwijałam się ze śmiechu, ale rozbawiły mnie). Ale czuję niedosyt, napisz ciąg dalszy, proszę. Oczywiście daję W.
bellatrix666dnia 21/02/2010 16:19 Będę szczera: twój artykł jest po prostu kapitalny. Chyba nikt nie byłby w stanie pokonać twojego poczucia humoru. Cóż czytało się bardzo przyjemnie. Rozczarowała mnie tylko długość, bo spodziewałam się, że będzie trochę dłuższy. N ale jak limit, to limit. Mam jedynie nadzieję, że wkrótce pojawi się ciąg dalszy.
Oczywiście bez jakichkolwiek wątpliwości stawiam solidne W.
Serdecznie gratuluję wygranej. Chyba nie muszę powtarzać, że w pełni na nią zasłużyłaś.
Mistrzyni_Afrytowdnia 21/02/2010 20:03 Nawet mi się podoba. W sumie dla mnie nic szczególnego, ale jednak bardzo zgrabnie opisana lekka, zabawna historyjka, zupełnie niekanoniczna ( może dlatego mi jakoś tak szczególnie nie podchodzi ). Niekiedy zauważyłam pewne wymuszenia, ale były one na tyle mało istotne, by ich nie wymieniac. Myślę, że to raczej wina tak radykalnego ograniczenia. Uważam, że zasłużyłaś na nagrodę. Życzę Ci więcej takich randek. ; )
PO.
Hermiona_fanka4dnia 23/02/2010 16:44 To jest obłędne!
Najlepsze opowiadanie jakie czytałam związane z HP!!
Jest po prostu super . Żeby tylko było takich więcej...
Powinno być coś o wiele wyżej niż W...
diabel-z-piekla-rodemdnia 25/02/2010 13:45 Dawno mnie nikt tak nie zaskoczył! Kiedy zobaczyłam tytuł opowiadania, uśmiechnęłam się ironicznie i poszłam dalej.. ale takiego artykułu nie da się przeoczyć!
Naprawdę, napisane po mistrzowsku. Gratuluję! Zostawiam W.
Goszkadnia 26/02/2010 12:10 Mało błędów, zresztą nawet jeśli były, to totalnie się wyłączyłam z ich wyłapywania.
Całość całkiem, całkiem. Początek? Zarąbisty ;D. CBA, super wyszło. Potem, z perspektywy panienki... no, już mniej mi się podoba. P.
Carmelldnia 26/02/2010 17:43 Wyszło... genialnie! Naprawdę bardzo, bardzo mi się podobało - sam pomysł i styl tekstu. Jednakże zwróciłam też uwagę na błędy. Przykro mi - nie chce mi się teraz ich wypisywać, ale gdzieś była wielka litery, tam przecinek, czy powtórzenie. To nieco umniejszyło opowiadaniu, które dopracowane wyglądałoby świetnie. Trochę zbiła mnie z tropu część druga części drugiej, tzn. ta druga połowa drugiej części. Zbyt szybko chciałaś wszystko napisać i oddać i zrobiło się masło maślane.
Widać, że się spieszyłaś, albo nie chciało Ci się sprawdzać tekstu. Poprawiłabym błędy - bez nich tekst wygląda... uroczo. O tytule nie wspomnę.
Anixdnia 26/02/2010 19:27 Szczerze? Nic specjalnego, jak na mój mocno wysublimowany gust. Miało być poważnie, wyszło coś, co miało być parodią. Niestety, żadnych większych objawów parodii nie zauważyłam. Ani razu się nie uśmiechnęłam, spaść z krzesła nie spadłam. Nie wywarło na mnie żadnego wrażenia. Trąci, niestety, tandetą i brakiem weny. Takie historyjki widywałam na co drugim onetowym blogu o Potterze, więc teraz to jest ani zabawne, ani interesujące.
Mimo wszystko gratuluję wygranej, a tobie mówię, żebyś się nie poddawała. Nie każdemu w końcu musi się podobać ;]
Pozdrawiam Anika
Zbyt szybko chciałaś wszystko napisać i oddać i zrobiło się masło maślane.
Myślę, że było to spowodowane głównie narzuconym limitem. 1,5 strony to dla mnie zdecydowanie za mało i i tak się nie zmieściłam. Być może gdybym miała trochę więcej miejsca do dyspozycji, wyszłoby nieco lepiej. Co prawda pisałam tekst o 2.00 w nocy, ale następnego dnia przed wysłaniem sprawdziłam go co najmniej 30 razy i w miarę możliwości starałam się poprawiać błędy wszelkiego rodzaju.
Do Aniki: dziękuję za szczerą i obiektywną opinię. W końcu nie wszyscy mają identyczne gusty - świat nie byłby wtedy tak interesujący, jak jest obecnie. Nie martw się, nie mam zamiaru się poddawać. : ) To nie jest w moim stylu, tak samo jak załamywanie się z powodu dwóch czy trzech niepochlebnych ocen, zwłaszcza jeżeli 45 osób (do tej pory) uznało mój tekst za wybitny. I naprawdę, naprawdę bardzo się cieszę, że moje 'trącące tandetą i brakiem weny' opowiadanie było na tyle dobre, by zająć pierwsze miejsce w konkursie literackim. Możliwe, że poprzeczka nie była ustawiona wysoko, ale z wygranej jestem zadowolona.
Zapomniałam dodać, że na Onecie w ogóle nie przebywam. Odrzuca mnie od tego portalu, mam stały uraz psychiczny (pozostałość po tzw. 'dzieciach neo' ); zatem siłą rzeczy nie mogę wiedzieć, jaką zawartość posiada co drugi blog o Harry'm Potterze.
Również pozdrawiam. : )
Gimbyadnia 26/02/2010 20:12 Łoooł. Jak miło wreszcie zobaczyć na tej stronie fick. Wiem, że to z okazji konkursu, a FFy są na forum, ale zawsze.
Podzielam twoją niezrozumiałą miłość do czarnych charakterów. Zawsze najzabawniej się czyta 'parodie' czy inne ficki o nich. Dlatego ten od razu mi się spodobał, chociażby z tytułu.
Masz bardzo fajny styl pisania. Po prostu dobrze się czyta, żadne przydługie, dziwnie skonstruowane zdania nie rozpraszają uwagi. Błędów też nie odnotowałam. No cóż, czego innego się spodziewać po zwycięzkiej pracy? Innych ffów konkursowych nie czytałam, ale coś w tym musi być, że właśnie twoja opowieść wygrała. No czyli super.
A co do treści... Nie było źle. To znaczy fajny początek. Ale potem, to opisywanie randki... No cóż, już gorzej - średnio podobało mi się to, co można od biedy nazwać wypisaniem po przecinku wszystkiego co się działo. No trochę się już zdołowałam po tej części.
Biorąc pod uwagę, że to pierwszy fick, który czatam od... Noo, baardzo dawna - P+.
adelahpdnia 01/03/2010 17:35 boskie. genialny pomysł, myślałam ze pęknę ze śmiechu... no w sensie wszystko ok. ale jednak nie wyobrażam sobie tego bohatera na randce
gratuluje pomysłu, oby takich więcej
Anixdnia 02/03/2010 01:40 LadyOfLake - nie bierzesz pod uwage, że średnia wieku na tym portalu nie jest zbyt wysoka. Chcesz być dowartościowana? Wejdź na mirriel i tam się z tym opublikuj...
Nie chcę psuć ci humoru, ale wiedz, że tutaj nie uzyskasz szczerej opinii osób, które czytają takie teksty. Na hapenecie publikowałam się z moimi fickami. Inni też. Co by to nie było, choćby nie wiadomo jakie dno literackie, przeważająca część komentarzy to "świetne, super, pisz dalej, masz talent, będzie ksiażka" itp. Jak na mój, dalej mocno wysublimowany gust, powinnaś popatzeć na to przez pryzmat wieku. Dzieciak zachwyci się prawie wszystkim. Dobry czytelnik pochwali, powie CO mu się podobało, dlaczego, co mu się nie podobało, dlaczego, co by zmienił, dlaczego, a nie pisał pustego "świetnie, popłakałem/łam się ze śmiechu, bosko, zajedwabiście" itp. Nie daj się zmylić, bo przeżyjesz dość mocnego kopa w cztery litery, kiedy nagle okaże się, że twoje dzieło jest niewiele warte.
Nie mówię, że jest.
Masz potencjał, który musisz dość długo i zapalczywie rozwijać. Mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.
Pozdrawiam cię serdecznie Anika
LadyofLakednia 02/03/2010 15:05 Aniko, jestem istotą myślącą i rozumiem Cię naprawdę doskonale. Odniosłam wrażenie, że to Ty trochę źle mnie zrozumiałaś. Ja się tymi opiniami nie ekscytuję, nie podniecam, wierz mi - po prostu siedzę spokojnie na krześle przed monitorem. Świetnie zdaję sobie sprawę, że na tym portalu jest zalogowanych bardzo dużo młodych osób (sama też zresztą nie zaliczam się jeszcze do +18). Ucieszyłam się z pozytywnych opinii, owszem, a te negatywne wzięłam sobie do serca, bo dzięki nim wiem, co ewentualnie mogę ulepszyć w innych tekstach; zatem swoim komentarzem naprawdę nie popsułaś mi humoru (psychika osiągnęła stan krytyczny już daawno temu). Czytając pozytywne komentarze osób, o których wspomniałaś, wcale nie pomyślałam, że ociekam zaje*istością i spokojnie mogę poprzestać na tym etapie rozwoju literackiego, bo przecież tacy geniusze jak ja nie muszą niczego szlifować. Zdaję sobie sprawę z własnego potencjału (dzięki wszystkim dotychczasowym nauczycielkom języka polskiego i nie tylko), wiem, że do doskonałości trochę brakuje i nie mam zamiaru przestać pisać, bo czynność ta sama w sobie sprawia mi ogromną frajdę, stanowi nieocenione źródło satysfakcji oraz odprężenia po 7-godzinnym siedzeniu w szkole i rozwiązywaniu kompletnie nieprzydatnych w dorosłym życiu zadań z matematyki. Jestem zwykłą dziewczyną (proszę nie zaprzątać sobie głowy tym, jak bardzo banalnie to zabrzmiało), która co prawda nie wiąże swojej przyszłości z wydawaniem książek mających stać się później światowymi bestsellerami, ale jeśli już coś piszę, staram się to robić jak najlepiej.
O Mirriel nie pomyślałam, fakt, ale czytałam na tym forum sporo ficków. Może Cię posłucham i pewnego pięknego dnia założę tam konto. Ot, choćby z czystej ciekawości i pragnienia dalszego rozwijania talentu pisarskiego. A także po to, żeby życie nie dało mi kiedyś mocnego kopa w cztery litery, jak to poetycko ujęłaś.
agata95dnia 07/03/2010 19:35 Boskie! Rzeczywiście troszkę długie, ale wszystko zostało znakomicie ujęte! Też bym chciał pójść na randkę z Czarnym Panem, zobaczyć jaki jest xD
;-) Daję W
Pati-herdnia 12/03/2010 17:09 Świetna historyjka... Naprawdę superr... Ubawiłam się na samym końcu, gdzie Czarny Pan kazał Lucjuszowi zanieść ogłoszenie w sprawie spotkania do CBA...
Malgo1997dnia 13/03/2010 17:41 Opowiadanie po prostu świetne!
To zakupowe szaleństwo CBA po prostu zwaliło mnie z nóg!
Trzeba było dodać jeszcze tylko jedno:
Że Czarny Pan uwielbia jeżdżenie na koniach po plaży w warkoczach
ginnypotter77dnia 14/03/2010 09:36 Kurcze. ty to masz talent kobieto jak sobie wyobraze to pożądanie w oczach Czarnego Pana to zaśmiewam sie do lez
AngelinaJohnsondnia 22/03/2010 10:40 Ekstra tekst ;D . Masz talent, dziewczyno.
No i poczucie humoru też ;D . Nie spodziewałam się takich wariacji po Lordzie Voldemordzie ^^ .
Bardzo pomysłowe i wgl świetne !
panna-grangerdnia 22/03/2010 21:37 Masz talent. Naprawdę!
Randka z Czarnym Panem... Mmm! Sama zabiorę się za napisanie "Randki z Księciem Półkrwi". Ale pewnie jak każde z moich opowiadań i to zostanie odrzucone
Marta_96rdnia 28/03/2010 17:58 Bardzo fajny ff. Kawałki o tym jak to lord Voldemort lubi pleść warkoczyki i odgrywać gwiezdne wojny mnie rozbroiło. Co do tego że możesz napisać o tym temacie książkę. Może warto ją napisać ? Moim zdaniem bardzo fajnie napisałaś więc zasługujesz na W
Hermiiiiidnia 02/04/2010 13:41 czytalam to juz 10 razy i mi sie bardzo podoba naprawde masz kobieto talentpowinnas napisac ksiazke pt.:Randki z Czarnym Panem
pozdrawiam
Ginny_323515dnia 04/04/2010 16:57 Fajny tekst, ale co do komentarzy to powoli zaczyna zalatywać mi nk.pl gdzie "jesteś słitaśna" "kocham cię" albo "jesteś mój/moja" to norma. Ludzie nie podniecajcie się tak.
Catalina1dnia 06/04/2010 18:51 ha ha , swietny, fantastyczny przedstawilas voldzia w taki sposob, ze sama bym sie z niem umowila
HermionaGranger2010dnia 06/04/2010 19:28 I jeszcze jedno dodam! Musicie zauważyć, że Autor (pozdrowienia) pisze takim językiem jak.... sama J.K. Rowling! Luźnie, spokojnie. Super. Zostaniesz gwiazdą, Autorze. Aha! I nie rozumiem Osoby (z poważaniem) która oceniła ten artykuł na 'Nędzy'. A ty byś tak potrafił/a?
Alex Slytherindnia 06/04/2010 19:31 Niesamowicie ;p Już sam tytuł przyciaga uwagę ;D ewidentnie jeden z najlepszych artów na jakie się natknęłam na tej stronie. gdyby więcej takich było, strona byłaby jeszcze bardziej popularna ;D Bravo dla Ciebie ;* Bez wahania daję W !
Lola_Lestrangednia 07/04/2010 21:00 Jesteś extra ;]. Voldiego zawsze opisywano tylko z tej zlej strony... Napisz więcej artykulów tego typu! Choć są śmieszne, jako tako wpasowują się w klimat HP. Daję W choć powinno być niżej bo ze śmiechu tak się ugryzlam w język, że pewnie będę miala rozdwojony jak... wąż
Flegma fleurdelacour xDdnia 09/04/2010 13:58 Super! Dużo trzeba sobie kojarzyć, żeby skumać sens, ale to właśnie jest fajne! Extra artykuł, super śmieszny! Zasługuje na wyższą ocenę, niż W!
Hermionka__4dnia 12/04/2010 12:46 Ciekawe , śmieszne i nie powtarzalne taki inne i wspaniałe uśmiałam się do łez ;p choć jest to drugie cóś co czytałam o voldemorcie oczywiście w wersji humorzastej to i tak twoje bije tamto na głowę xd
harrynetdnia 15/04/2010 01:52 super;]
masz wyobraźnię^,^
i wielki talent;D
Cho707dnia 18/04/2010 20:39 Fajny pomysł, żeby z Voldemorta zrobić zabawny artykuł. Daję W!
Ted Tonksdnia 21/04/2010 20:00 Sprubuj to przełożyć na angielski i wyślij do J. K. Rowling! Na pewno odpisze i może nawet na podstawie twojego opowiadania napisze rozdział do kolejnej części Harry'ego, jeśli news na naszej stronie jest prawdziwy.
herma0192dnia 22/04/2010 09:18 Dla mie jest gicior!!!!
Alia Biancodnia 23/04/2010 22:09 Swietne.Poprostun arcydzieło. Rośnie nam nowa Rowling. Najbardziej mi się podoba CBA.
hedwiga32167dnia 24/04/2010 11:14 Masz talent do pisania,oby tak dalej to napiszesz książkę pod tytułem:Czarny Pan poluje na dziewczyny. ..........W
Pati-herdnia 28/04/2010 12:02 Śwuetny arytkuł... Mi najbardziej podoba się jak Voldermort kazuje Lucjuszowi zanieść ogłoszenie do CBA... Ale naprawde mogłabyś napisać jakąś ciekawą książkę...
Lasanpobiadnia 28/04/2010 19:20 No co mogę napisać..Hmm to tak jednym słowem..
bomba.xD To było super.
I ode mnie masz W.
Snakeeednia 28/04/2010 20:48 Świetne. Bardzo przyjemnie mi się czytało i nie dopatrzyłam się większych błędów. Mam nadzieję, że piszesz więcej, bo chętnie bym poczytała coś jeszcze twojego autorstwa. Daję W.
Pati-herdnia 04/05/2010 14:53 Ten artykuł jest bombowy... Najbardziej mi sioe podoba zakończenie...
Fagwesdnia 09/05/2010 12:53 to co napisałaś jest chore ale strasznie śmieszne
pover92dnia 09/05/2010 21:57 voldi lovelas na to czekałem, no może nie ja ale moja podświadomość na pewno, Gratulacje W
Pytiadnia 10/05/2010 13:28 Świetny poważno-parodiowy tekst Masz prawdziwy talent do pisania czegoś takiego. Dość... ciekawy pomysł. Voldemort na randce?? Świetnie! I dowiedziałam się przy okazji o czymś o czym nie wiedziałam! Voldi szaleje na zakupach jak w wyznaniach zakupocholiczki? Coraz bardziej za nim szleję!
Angelina78dnia 10/05/2010 19:22 Mnie też się bardzo podobało. Najbardziej to chyba ogłoszenie Voldemorta w tym biurze.
HPfankadnia 13/05/2010 22:18 Test miażdży! Jest przegenialny! Gratuluje
hermiona 713dnia 14/05/2010 20:33 Megaa : DD ! Naprawdę Ci wyszła ta randka ; )) Oczywiście WYBITNY ;D
Ale nie ma szans, żeby Czarny Pan się tak zachował ... xDD
natqs91dnia 17/05/2010 17:00 Randka poprostu jak z obrazka ;P
Bardzo m i sie podobało i jestem ciekawa jak to sie rozwineło...
natqs91dnia 17/05/2010 17:00 Randka poprostu jak z obrazka ;P
Bardzo m i sie podobało i jestem ciekawa jak to sie rozwineło...
Sectumsempra000dnia 29/05/2010 15:24 Dobre, dobre... Szczególnie ten pierwszy akapit po prostu mnie rozwala. Później już tak typowo na konkurs walentynkowy, ale całość pisałaś świetnym językiem, dzięki któremu na pewno zyskałaś sympatię jury. No i ten pomysł...
queridodnia 30/05/2010 21:24 konkursowa praca? megaa. Mogę gdzieś znaleźć kontynuację, jeśli taka na stronie istnieje..?
Skąd autorka czerpała wenę? jednym słowem świetne. ; D
Jeannydnia 03/07/2010 12:45 Uśmiałam się : ) naprawdę, na mojej twarzy gości szeroki uśmiech. A fragment z warkoczykami - świetny ^^ W.
Montanaadnia 04/07/2010 13:16 Mam dziwną, niczym nie uzasadnioną ochotę odpisać na ogłoszenie Lorda V. To chyba przez tą wzmiankę o wielbieniu zwierzątek futerkowych
sami_wiecie_kto_dnia 22/07/2010 11:18 To najlepszy art, jaki do tej pory czytałam. Nie wyobrażam sobie, prawdę mówiąc, randki z Voldziem, ale świetnie się z tym uporałaś. Nie dziwię się decyzji jury.
Wikcia_pdnia 14/08/2010 10:54 To jest świetne !! Masz talent do pisani czegoś takiego. A jak napiszesz o tym książkę ,to daj mi znać xD !!
Buźka ;**!!
__Mineko__dnia 27/08/2010 10:28 Może dostanę za to warna, ale zaryzykuje. Ten art jest zarąbisty! Jeszcze nie czytałam czegoś równie fascynującego. Sama mam słabość do czarnych charakterów a ten tekst poruszył mnie do granic możliwości. Mam nadzieję, że znajdę więcej takich arcydzieł.
Bellatrix Lastrange045dnia 04/10/2010 18:49 Genialne. Super napisane i w ogóle. Sama próbowałam pisać coś w deseń 8 części, ale coś mi nie wyszło...
harrymatdnia 29/11/2010 10:26 Bardzo dobry artykuł, zazdroszczę Ci talentu i co więcej można Ci napisać tylko chyba to, ze daje W, chociaż i to za niska na ten artykuł ocena.
I naprawdę się uśmiałem.
Hermionjnadnia 02/02/2011 22:43 Świetny tekst!!! Czytając to nie mogłam powstrzymać się od szerokiego uśmiechu zwłaszcza, kiedy Czarny Pan zaczął opisywać siebie. To było naprawdę świetne. Powinno być więcej artykułów tego typu. Jestem pod wrażeniem Twojej pomysłowości! Bez wahania daję Wybitny z wielkim plusem!
strasznykolecdnia 15/04/2011 16:15 hahahhahahahhahahha nadal tarzam się ze śmiechu serio plecenie śmierciożercom warkoczyków? zamiłowanie do futerkowych zwierzątek? odgrywanie scen z ,,gwiezdnych wojen''? napisanie w ogłoszeniu ,, bladzi mężczyźni przypominający węże są niezwykle seksowni''? kurcze normalnie na ten artykuł powinna być dodana jeszcze wyższa ocena niż W! a z tych co są to Wx centylion nadal się śmieje z tych paru części tekstu
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter