Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Straszliwy_Zolwburger

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Straszliwy_Zolwburger

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3. Zdj...

Tytuł: Rozdział 3. Zdjęcie
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Trzecia historia
>> Czytaj Więcej

[NZ]Vita Floris Prolog

Tytuł: Vita Floris Prolog
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter dawno nie czuła się taka... Żywa.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Komnata, ołtarz...

Tytuł: Komnata, ołtarz i mroczny znak
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Ten rozdział nie będzie obfity w akcję, jednak wiele rzeczy się w nim wyjaśni.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 2 (cz....

Tytuł: Rozdział 2 (cz. 2). Hogsmeade w świetle księżyca
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Rozdział podzielony na dwie części ze względu na długość
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,972 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 289
Było: 24.11.2021 17:55:12
Napisanych artykułów: 1,092
Dodanych newsów: 10,499
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,899
Postów na forum: 319,560
Komentarzy do materiałów: 222,236
Rozdanych pochwał: 3,313
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 651
uczniów: 4060
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3811
Ravenclaw
Punktów: 227
uczniów: 4462
Slytherin
Punktów: 310
uczniów: 4094

Ankieta
Jak spędzisz jesienne miesiące?

Brzydka pogoda to nie wymówka, więc zakładam ciepłe skarpety i ruszam na boisko!
4% [2 głosy]

Ciepły kocyk, książka i kakao już na mnie czekają w pokoju wspólnym...
42% [24 głosy]

Nauka, nauka, nauka! Nie mogę zrobić sobie zaległości już na początku.
16% [9 głosów]

Jesienne spacery po błoniach, w towarzystwie znajomych to jest to co lubię!
18% [10 głosów]

W kuchni z piwem kremowym, jesień to najlepszy czas na granie w butelkę.
14% [8 głosów]

Do imprezy sylwestrowej mało czasu, muszę znaleźć partnera/kę na ten wieczór!
2% [1 głos]

Jak każdy inny miesiąc, unikając nauki i zapewniając rozrywkę Panu Filchowi!
5% [3 głosy]

Ogółem głosów: 57
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 29.09.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 16:32 w Londyn
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 26.10.2021 o godzinie 14:42 w Kuchnia
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 22.10.2021 o godzinie 20:26 w Kuchnia
[NZ] Trójznaczna klątwa małego króla
Prawdą znaną od lat jest, że człowiek wyznacza sobie granice tylko po to, żeby je przekraczać. Co jednak stanie się kiedy ktoś przekroczy granicę samego siebie?
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 10295 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
Rozdział 3. Plan działania.
Początek nowego roku szkolnego w Hogwarcie.

- Pirszoroczni, do mnie! – znajomy głos gajowego Hogwartu, Rubeusa Hagrida, dał się słyszeć wśród gwizdów i pisków wydobywających się ze stającego pociągu. Regulus, Avery i Mulciber wysiedli z niego i skierowali się w kierunku powozów. Starsi uczniowie zawsze przemieszczali się do szkoły dorożkami, które jeździły same, nienapędzane przez konie. Z kolei pierwszoroczniacy poszli za Hagridem w kierunku jeziora, aby zgodnie z tradycją przybyć pierwszy raz do szkoły na łodziach.

Trzech Ślizgonów zajęło miejsce w powozie, dołączyła do nich jeszcze jedna dziewczyna.

- Cześć Reg, nie zauważyłam cię w pociągu… Gdzie byłeś? – zapytała, odgarniając włosy z czoła. Była to Alys Haven, o rok od nich młodsza Ślizgonka, która powszechnie uchodziła w szkole za piękność. Miała długie, zgrabne nogi, niebieskie oczy, pofalowane blond włosy sięgające jej pasa, a figurę i sposób poruszania się niczym baletnica. Nosiła przy tym bardzo drogą biżuterię, ceną dorównującą niejednemu samochodowi czy mieszkaniu.
- Siedzieliśmy w przedziale, a potem uganialiśmy się za tym idiotą Snapem i byliśmy u Slughorna… - odpowiedział Black nieco znudzonym głosem. Gapił się cały czas w swoją różdżkę, którą obracał w dłoniach, nie mając nic lepszego do roboty. Oczy Avery’ego i Mulcibera zwrócone były natomiast na dziewczynę, jej zgrabne nogi w podkolanówkach wyglądały wyjątkowo seksownie, skierowane kolanami w kierunku siedzącego obok dziewczyny Regulusa. – A ty, gdzie byłaś? Ślimak cię nie zaprosił? – spytał Regulus, zerkając w końcu na dziewczynę.
- Zaprosił - odpowiedziała tonem, w którym można było wyczuć wyniosłość – ale miałam… inne rzeczy do roboty.
- Co, umówiłaś się z następnym facetem? Wytrzymasz z nim chociaż tydzień? – odezwał się w końcu Mulciber. Był to chłopak o dość pokaźnej posturze, krótkich czarnych włosach, wodnistych oczach i zaokrąglonej twarzy, która sprawiała, że wyglądał jakieś dwa lata młodziej niż w rzeczywistości był.
- A co, zazdrościsz? – zapytała ironicznie Alys, przejeżdżając ręką po swoich włosach. – Może sam byś sobie w końcu znalazł jakąś dziewczynę, Mulciber, to przestałbyś dręczyć innych… Chociaż w sumie to chyba musiałbyś rzucić na nią zaklęcie Imperius…
- Natychmiast się uciszcie! – krzyknął Black, bo Mulciber już otwierał usta żeby odpowiedzieć, a Avery zanosił się śmiechem. – Próbuję myśleć!
Faktycznie, Regulus próbował wyobrazić sobie jakoś ten rok szkolny. Planował zorganizować w Hogwarcie tajne stowarzyszenie osób popierających Czarnego Pana, któremu miał przewodzić. W jego głowie już rodził się pewien plan w jaki sposób rozpocząć działalność, nie zwracając na siebie zbyt dużej uwagi niepowołanych osób, ale Alys, Mulciber i Avery nie pozwalali jego myślom krążyć wokół cegiełki, jaką miał położyć w budowaniu lepszego świata, bez szlam i mugoli.
- Reg… - powiedziała cicho Haven, przysuwając się do niego bliżej – Nie gniewaj się na mnie, nie chcę kłócić się z tobą przez tych dwóch prawiczków. Akurat dla ciebie byłabym gotowa zrobić bardzo dużo… - te ostatnie słowa wypowiedziała już szeptem, przystawiając swoje pełne, pomalowane bordową szminką usta do jego ucha. – Na dziewczynie na pewno będziesz tak samo dobry, jak na miotle… - Black spojrzał na nią.
- Mówisz, że zrobiłabyś dla mnie wszystko?… - zapytał cicho, ale nie dość dostatecznie cicho, aby dwaj Ślizgoni siedzący naprzeciwko go nie usłyszeli.
- Absolutnie wszystko… - odpowiedziała, przejeżdżając delikatnie palcem po jego zaciśniętej na różdżce dłoni. Mulciber i Avery spojrzeli na Regulusa zaskoczeni, bo nigdy nie okazywał Haven jakiegoś szczególnego zainteresowania, pomimo tego że ona sama już w zeszłym roku wyraźnie lgnęła do niego, kapitana drużyny Quidditcha, magicznej gry w którą grało się na latających miotłach, w barwach Slytherinu.
- Pójdziemy więc razem na spacer po Błoniach, jutro po kolacji! – powiedział Black, już absolutnie nie dbając o pozory. Alys zaczerwieniła się, a Avery i Mulciber jakby się na niego obrazili…
- Po uczcie pogadamy chwilę w pokoju wspólnym – powiedział do nich ukradkiem, kiedy wreszcie dojechali do Hogwartu. Nic nie odpowiedzieli, ale nie mieli jak mu odmówić.

Cała czwórka wysiadła z powozu. Alys przyczepiła się Blacka, a Mulciber i Avery szli nieco dalej, szepcząc coś między sobą. Przeszli przez hogwarckie błonia i weszli po marmurowych schodach do sali wejściowej. Tam Regulus wreszcie dostrzegł Snape’a. Pomachał mu i przywołał do siebie.

- Gdzieś ty się podziewał, Sev? – zapytał.
- Ja... miałem coś do zrobienia… - odpowiedział Snape zawstydzony, nie patrząc na Blacka. Regulus patrzył na niego przez chwilę. Na początku chciał go przycisnąć, kazać mu powiedzieć gdzie on właściwie był, ale po chwili uznał, że da sobie z tym spokój.
- Nieważne… Po uczcie chciałbym zamienić z tobą, Mulciberem i Averym słówko w pokoju wspólnym, więc bądź łaskaw nie iść od razu spać ani nie śledzić tej szlamy Evans, tylko…
- Nie nazywaj jej tak! – warknął Snape łapiąc Blacka za szaty. Cała sala wejściowa przyglądała się teraz im. Regulus sięgnął do kieszeni po różdżkę, ale nawet nie musiał jej używać, bo z Wielkiej Sali wyszła profesor McGonagall - nauczycielka transmutacji, a przy tym opiekunka Gryffindoru i zastępca dyrektora.
- Co się tu dzieje? – zawołała, przeciskając się przez tłum – Snape! Zostaw natychmiast Blacka w spokoju, albo zarobisz szlaban już na dobry początek!
Severus jakby się uspokoił, choć dość niechętnie puścił pelerynę Regulusa.
- A teraz marsz do Wielkiej Sali! Nie będziecie mi tutaj pajacować, musicie dawać dobry przykład naszym nowym uczniom! – zagrzmiała McGonagall, a nikt nie ośmielił jej się sprzeciwić.

Black, Snape, Haven, Avery i Mulciber zajęli miejsca przy stole Ślizgonów, wszyscy usiedli tak, żeby móc ze sobą rozmawiać - Alys zaparła się, żeby siedzieć po prawej stronie Regulusa, Severus usiadł z jego drugiej strony, a dwóch pozostałych - naprzeciwko nich. Nic jednak nie mówili przez dłuższą chwilę. Snape sprawiał wrażenie jakby był nieobecny, tylko raz po raz kątem oka spoglądał na stół Gryffindoru, a Alys przymilała się do Regulusa, który w końcu się nad nią zlitował i uśmiechnął się do niej w sposób, który jemu samemu wydawał się być uwodzicielskim. Avery i Mulciber wyglądali na porządnie nadąsanych.

Tradycyjnie, ucztę powitalną rozpoczęła ceremonia przydziału nowych uczniów do domu. Polegała ona na tym, że prof. McGonagall wyczytywała nazwiska młodych czarodziejów, którzy siadali na stołku i zakładali na głowę starą, wyświechtaną Tiarę Przydziału, która jak tylko dotknęła głowy młodziana, rozwierała dziurę wokół ronda i wykrzykiwała nazwę jednego z czterech domów: Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw i Slytherin, przydzielając do nich nowych hogwartczyków. Regulus i reszta szczególnie głośnymi brawami witali tych, którzy po zdjęciu tiary z głowy usiedli przy stole Slytherinu. Po zakończeniu ceremonii stoły w Wielkiej Sali napełniły się jedzeniem i wszyscy zabrali się za napełnianie swoich żołądków po kilku godzinach podróży pociągiem. Kiedy po upływie mniej więcej półtorej godziny wszyscy już się najedli, potrawy zniknęły, a od stołu wstał profesor Albus Dumbledore, dyrektor Hogwartu.

Ubrany był w swoje odświętne, purpurowe szaty. Jego radosne i przepełnione ciepłem niebieskie oczy omiotły Wielką Salę, a on sam rozłożył ramiona tak, jakby chciał objąć wszystkich uczniów.

- Witam w Hogwarcie! – powiedział donośnym, ale przyjaznym głosem. – Witajcie wszyscy nowi i starsi uczniowie, witajcie nauczyciele. Jak co roku jest kilka spraw, o których muszę wam powiedzieć. – Wszelkie rozmowy, chichoty i szepty natychmiast ucichły, a wszystkie oczy zwrócone były na dyrektora. Wszystkie, prócz dwojga czarnych oczu Snape’a, który wpatrywał się ciągle w podłogę, najwidoczniej niezbyt interesując się tym, co dyrektor ma do powiedzenia.

- Otóż pragnę poinformować pierwszorocznych, że wstęp do lasu jest absolutnie zabroniony. Mieszka tam mnóstwo niebezpiecznych stworzeń, a każde gotowe jest zrobić wam krzywdę, jeśli podejdziecie zbyt blisko. Przypomnę również, że uczniom pierwszej klasy nie wolno posiadać własnych mioteł, a odwiedzanie Hogsmeade w wyznaczone weekendy to przywilej dla uczniów od trzeciej klasy wzwyż. - na chwilę przerwał, a kiedy znowu przemówił, jego ton nieco spoważniał. – Jak zapewne wiecie, Lord Voldemort i jego zwolennicy nie próżnują. Ciągle dochodzą nas wiadomości o nowych atakach. Z przykrością muszę was poinformować, że dwójka naszych uczniów zginęła tego lata z rąk Śmierciożerców. Postanowiłem zatem zaostrzyć środki bezpieczeństwa. Zamek w tym roku będzie chroniony dodatkowymi zaklęciami, a także ugości aurorów z Ministerstwa Magii, którzy będą pilnować waszego życia i zdrowia. Dlatego oczekuję, że okażecie im należną wdzięczność i szacunek, zwłaszcza że jeden z nich, pan Bernard Vismeer, był tak miły, że zgodził się w tym roku nauczać obrony przed czarną magią, nie rezygnując przy tym ze swoich obowiązków.

Vismeer siedział w samym rogu stołu nauczycielskiego. Regulus dostrzegł go dopiero teraz, zresztą chyba nie był jedyny, bo wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku nieco zaskoczeni. Nowy nauczyciel, powitany gromkimi brawami, wstał i ukłonił się w kierunku każdego z czterech stołów. Był to dość niski czarodziej (pewnie dlatego nikt jakoś nie zwrócił na niego uwagi…) o zmierzwionych w nieładzie kasztanowych włosach, a jego podłużna twarz zakończona bródką-hiszpanką naznaczona była ogromną ilością piegów. Wyglądał dość poważnie, wręcz posępnie, kiedy patrzył na wszystkich uczniów Hogwartu. Ubrany był w jadowicie zieloną pelerynę, spod której widoczna była rozpięta dość szeroko pod szyją biała koszula.

- A teraz – kontynuował Dumbledore, kiedy oklaski już ucichły – zapewne nie marzycie o niczym więcej, jak położyć się do waszych łóżek i jutro rano wstać, aby rozpocząć wasz pierwszy dzień nauki w nowym roku szkolnym. A zatem, dobranoc!

Uczniowie zaczęli się strumieniem wylewać z Wielkiej Sali, pierwszeństwo mieli prefekci prowadzący pierwszorocznych, a za nimi szła cała reszta. Kiedy Regulus i reszta doszli do pokoju Ślizgonów, zatrzymał na chwilę Snape’a, Mulcibera i Avery’ego, do Alys mówiąc tylko „dobranoc”. Ta wysłała mu całusa, ale Black nie zareagował. Głupawe, pożądliwe spojrzenia kilku chłopaków odprowadziły ją do dormitorium, a czwórka chłopaków usiadła przy kominku.

- Musimy coś zrobić! – zaczął podniecony Regulus – Musimy pokazać Czarnemu Panu, że działamy, że ma wiernych ludzi w Hogwarcie!
- Co niby mamy robić pod nosem starego Dumbla? – zapytał głupawo Avery.
- Możemy na przykład zwabić jakąś szlamę do lochów i rzucić na nią zaklęcie Cruciatus, zabawimy się troszkę… - powiedział Mulciber, a jego oczy rozbłysły szaleństwem. Reakcja Snape’a była natychmiastowa- wstał szybko z fotela i ruszył w kierunku kolega, ale Regulus stanął pomiędzy nimi i zmusił go, by usiadł z powrotem na miejscu.
- Nie martw się, Snape, twoją szlamę możemy oszczędzić… - powiedział Avery, któremu najwidoczniej bardzo spodobał się pomysł Mulcibera.
- Stuknijcie się w te puste łby! – odezwał się w końcu Black – W zamku nie możemy zrobić nic. Jeśli tylko damy Dumbledore’owi jakieś powody do podejrzeń, jesteśmy skończeni! Musimy działać dyskretnie. Mam już nawet pewien plan. Dostałem list od mojego krewnego, Lucjusza Malfoya. Spotka się z nami w Hogsmeade, w gospodzie „Pod Świńskim Łbem” w następną sobotę. Tam będzie spokój i nikt nie będzie nas podsłuchiwał, będziemy mogli spokojnie planować. A teraz… - powiedział wstając z kanapy – Nie wiem jak wy, ale ja idę spać – i ziewnął potężnie, opuszczając pokój wspólny i kierując się do sypialni.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 28.09.2017 21:07
ceną dorównującą niejednemu samochodowi czy mieszkaniu

dziwnie to wygląda w magicznym opowiadaniu, gdzie główny bohater to koleś, co nienawidzi mugoli haha

Z rzeczy, które mi przeszkadzały.

Przede wszystkim, nie wiem jak inaczej to nazwać, za dużo tu dorosłości w tych gówniarzach. Chodzi mi chociażby o tą laskę, co chce ujeżdżać Regulusa - nie zapominaj, że oni mają 16 lat. Tzn. ja nie wiem, co się dzieje w głowach chłopców w tym wieku. Nie ma też co udawać, szesnastolatki seks uprawiają. Jednak u ciebie jest to na mój gust za mocne i zbyt bezpośrednie jak na takie szczeniaki.

Trochę też przesada z tym rozlazłym Severusem. Taka już z niego memła, że jakkolwiek on trochę ciapą był, to tutaj jest dla mnie to nie w jego charakterze.

Podoba mi się z kolei plan na stworzenie grupy wsparcia dla Voldemorta haha. W tym sensie, że to jest zorganizowane, a nie że chodzą cielaki i szukają pana.

Dobrze wypada też ten arystokratyczny Regulus ; )

Tyle ode mnie
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 28.09.2017 21:32
Alette,

Przede wszystkim, nie wiem jak inaczej to nazwać, za dużo tu dorosłości w tych gówniarzach. Chodzi mi chociażby o tą laskę, co chce ujeżdżać Regulusa - nie zapominaj, że oni mają 16 lat. Tzn. ja nie wiem, co się dzieje w głowach chłopców w tym wieku. Nie ma też co udawać, szesnastolatki seks uprawiają. Jednak u ciebie jest to na mój gust za mocne i zbyt bezpośrednie jak na takie szczeniaki.


Powiem Ci tylko, że wyjaśni się to w następnych rozdziałach. Teraz jak na to patrzę to faktycznie widzę, że mogłem to inaczej rozegrać, od razu powiedzieć o co mi chodzi... Bo w sumie chciałem pokazać tutaj charakter i motywację Regulusa i nie wiem czemu jakoś tak wyszło, że przerzuciłem to do następnego rozdziału. Tam się wyjaśni, przynajmniej częściowo, jaki jest mój Regulus i jak się na to zapatruje ;) ale dziękuję za komentarz :D
avatar
Angelina Johnson  dnia 29.09.2017 13:37
Mnie przede wszystkim przeszkadzają kreacje bohaterów. Są takie... typowe. Regulus ma być tym inteligentnym skurczybykiem, który będzie miał za swoje niewyróżniające się niczym szczególnym tło Avery'ego i Mulcibera. Dołóżmy do tego jeszcze jakąś głupiutką cizię, która będzie miała chrapkę na naszego głównego bohatera - bo bez tego opowiadanie nie ma sensu.
Do tego jeszcze Snape, mały, czerwoniutki, przypominający dla mnie zakochanego Petera Pettigrew.
Wiem, że to dopiero tak naprawdę początek, ale mam nadzieję, że postacie okażą się mniej tendencyjnie. Sam pomysł, jak zauważyła Alette, się broni.

Co do ich wieku i dojrzałości w sprawach ujeżdżania (haha!), to się nie zgodzę. Młodzież w tym wieku już wie o pszczółkach i kwiatkach doskonale, a poza tym często lubi się przechwalać swoimi umiejętnościami (które - jak chcę wierzyć - sobie wyobrażają^^), więc dla mnie akurat ten fragment był całkiem realistyczny. I właśnie pokazujący gówniarstwo, tylko że ci bohaterzy oczywiście widzą to inaczej.
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 29.09.2017 19:33
Ang, cóż, tak szczerze mówiąc prosiłem Shanti, która jest aktualnie moją korektorką, żeby mnie pilnowała żebym z Avery'ego i Mulcibera nie zrobił drugich Crabbe'a i Goyle'a, więc akurat tutaj nie będzie to (mam nadzieję) tak schematycznie. Co do Regulusa i Snape'a- cóż, takie jest moje wyobrażenie tych postaci. Pierwszego jako takiego kompletnie ześwirowanego i wyniosłego półgłówka, który tylko marzy o tym żeby pójść na służbę u Voldemorta, ale nie jest jednak przesiąknięty złem i... wiadomo jak to się kończy. Natomiast Snape... cóż, próbuję sobie wyobrazić jak ja sam bym się zachował będąc na jego miejscu. Ale on też "znormalnieje" z czasem (no, chyba że mi się odechce pisać) :D
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 07.10.2017 21:57
Czytałam już te fick przedpremierowo, więc w sumie to nie wiem co by tu można jeszcze dodać, ale spróbuję.
Rozdział średni. W sumie to nie dzieje się tu zbyt wiele, i zgadzam się z Angeliną, że ta grupka bohaterów zrobiła się trochę jak z typowych amerykańskich seriali. Główny bohater - zimny, arogancki, przystojny, ogólnie idealny. Klasyczna upierdliwa laska co leci na głównego bohatera, który ma ją gdzieś, a na nią ślinią się wszyscy w szkole, łącznie z dwójką osiłków głównego bohatera. No i oczywiście wyrzutek. Także to na minus:(
Generalnie to chyba pierwszy rozdział trzymał najwyższy poziom...
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 26.07.2018 15:29
Generalnie organizacja, którą chce stworzyć Regulus od razu skojarzyła mi się z taką GD o przeciwnych celach, jeszcze to spotkanie "Pod Świńskim Łbem" - oczywiście nie jest to wada, a jeżeli dobrze opiszesz działanie organizacji (o ile wszystko dojdzie do skutku) może być naprawdę ciekawie. Podoba mi się styl, a do reszty kwestii na razie trochę ciężko jakoś się odnieść. Kreacje bohaterów na razie ani ziębią ani grzeją, o Regulusie nie czytałem dotąd zbyt wiele zatem ewentualna powtarzalność mi nie przeszkadza.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
29.11.2021 19:45
Jeszcze nie oglądałam to w sumie nie wiem, ale planuję zobaczyć w tym tygodniu :D

Prefekt
29.11.2021 19:33
Nie wiem jak wam ale spodziewałem się czegoś lepszego po tym Turnieju domów jakie jest dostępne na HBO GO. Było fajne ale nie jakieś rewelacyjne.

halo, regulamin
29.11.2021 19:32
U mnie dzisiaj przez chwilę padał śnieg, ale nie ma już po nim śladu

Najlepszy wśród szkolonych
29.11.2021 19:12
Czekam na możliwość pierwszego zimowego spaceru z prawdziwego zdarzenia *-*

Najlepszy wśród szkolonych
29.11.2021 19:11
Snow

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59638 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56653 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46683 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44085 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36635 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 9.49