Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaAriana_Walker (Mugol)
Łącznie na portalu jest
48,188 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 294
Było: 15.05.2022 01:55:00
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,528
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,770
Komentarzy do materiałów: 222,407
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 486
uczniów: 4132
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4477
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
21% [10 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
30% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
9% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
23% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
6% [3 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
9% [4 głosy]

Ogółem głosów: 47
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
[NZ] Niewolnik własnych myśli
Historia o cierpieniu, miłości, walce z samym sobą oraz nauce życia w całkowicie odmiennym świecie - świecie magii..
Autor: Prefix użytkownikaAneta02
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 2320 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Rozdział I
Życie pełne jest wyborów człowieka i wyrzeczeń, jakie musi ponieść, by ich dokonać. Jednak dla niektórych ten czas nadchodzi niespodziewanie szybko...
Życie pełne jest wyborów człowieka i wyrzeczeń, jakie musi ponieść, by ich dokonać. Jednak dla niektórych ten czas nadchodzi niespodziewanie szybko...

Słońce już dawno zaszło za budynki miasteczka i w pokoju panował półmrok. Jedyne źródło światła, nikłe i niepewne drżało, rzucając przerywane cienie na puste ściany pomieszczenia. Szczupła ciemnowłosa kobieta kuliła się niedaleko połamanego łóżka, nie zważając na to, że drzazgi wystające z drewna wbijają się w jej delikatną skórę, raniąc do krwi. Świeca w dłoniach Allie drżała, podobnie jak i ona sama, a wspomnienia atakowały z każdej strony. Dziewczyna uniosła ranną dłoń na wysokość oczu i otarła łzy z policzków, przy okazji zostawiając brudną smugę na twarzy. Miała wybór; uciec lub pozostać. Sytuacja się powtórzyła, nie była spontanicznym wydarzeniem. O czym mowa? Wszystko zaczęło się już dawno temu, lecz ostatnimi czasy było tylko coraz gorzej…

Kilka godzin wcześniej Allie wyszła z biura, w którym pracowała jako asystentka szefa. Z beznamiętnym wyrazem twarzy poprawiła spódnicę, która zupełnie nie przypadkiem podwinęła się nieco zbyt wysoko, odsłaniając szczupłe uda kobiety. Jej szef nie był przystojnym mężczyzną, lecz posiadał wszystkie cechy, których kobiecie brakowało w jej narzeczonym. Cyrus był męski, romantyczny, pewny siebie i zorganizowany. I choć należało również dodać, że żonaty, obojgu nie przeszkadzało, że mają partnerów. Ich relacje wyszły poza dopuszczalny poziom szef-pracownica już jakiś czas temu, pewnej ciemnej nocy podczas spotkania integracyjnego. Poprzedniego dnia, przed obecnymi wydarzeniami, Allie poinformowała narzeczonego, że wróci późnym wieczorem, bo pewne dokumenty wymagały uporządkowania. Kochanic nie musiał wiedzieć, że owa dokumentacja nie istniała.

Kobieta poczuła dotkliwy chłód, który spowodował gęsią skórkę na jej ciele, więc wepchnęła ręce głębiej do kieszeni czarnego płaszcza i przyspieszyła kroku. Mieszkała całkiem niedaleko, a wizja ciepłej kolacji tylko pogłębiła uczucie zimna i zmęczenia. Na myśl przyszedł jej irracjonalny pomysł, że gdyby była czarodziejką albo wróżką to wyczarowałaby sobie jakiś cieplejszy płaszczyk. Jednak ze smutną rzeczywistością musiała wędrować dalej. Gdy kilkanaście minut później dotarła do mieszkania w dość obskurnej kamienicy, szczelnie zamknęła za sobą drzwi. Nigdy nie zawadzi być ostrożnym. Okręciła się od drzwi i oparła o nie na chwilę. Głęboki oddech pozwolił jej na uspokojenie nerwów.

— Kochanie, wróciłam! — krzyknęła kobieta z wąskiego korytarza, zsuwając buty z obolałych nóg. Zmarszczyła brwi, kiedy odpowiedziała jej cisza. Czyżby coś się stało? Zaniepokojona kobieta chwyciła torebkę w rękę i przeszła do salonu, w którym spodziewała się ujrzeć narzeczonego, jednak nie zastała go tam. Światła były zapalone w całym mieszkaniu, więc chwilę później przeszła do kuchni, niepewnie stawiając kroki na podłodze. Już dawno nie czuła się tak nieswojo we własnym domu. Ostatni raz działo się tak dwa tygodnie temu, kiedy obawiała się reakcji chłopaka na późniejszy powrót, o którym go nie poinformowała.
— Ivan? — spytała w przestrzeń. Kiedy chwilę później weszła do kuchni, odetchnęła z ulgą, lecz nie na długo; jej narzeczony siedział na krześle i wsparty łokciami o pusty stół, wpatrywał się w drzwi, w których Allie przystanęła. — Kochanie?
Mężczyzna nie miał na twarzy uśmiechu, a jego ciemne oczy błyszczały złowrogo w nikłym świetle. Dziewczyna wstrzymała oddech. Jakim cudem się dowiedział? A może chodziło o coś innego?
— Dobry wieczór, kochanie — powiedział nagle, niemal sycząc ostatnie słowo, a Allie głośno przełknęła ślinę; a jednak wiedział. Skąd? Niepewna oparła się o futrynę, mnąc w dłoni torebkę wyszywaną tandetnymi koralikami. Nie wiedziała, czy ma zaprzeczać, czy przyznać się do wszystkiego - była w kropce. — Jak wieczór? Przyjemny? — spytał niby neutralnie, a kobietę przeszył nagły dreszcz i wspomnienie rąk Cyrusa błądzących po jej ciele. Mimo całej tej sytuacji poczuła, że robi się jej gorąco. — Tak właśnie myślałem — powiedział, gdy cisza ze strony Allie przedłużała się z każdą chwilą. Wstał gwałtownie od stołu, a krzesło odskoczyło do tyłu, z hukiem wpadając w szafkę. Szklanki i kieliszki zabrzęczały z protestem, a kobieta skrzywiła się na ten dźwięk. Wciąż milcząc, odepchnęła się od futryny i podeszła do kranu, chcąc nalać wody do kubka. Nie chciała, by jej narzeczony widział, jak trzęsą się jej nogi, więc podparła się jedną ręką o blat, by dać im jakąś podporę. Wiedziała, że nie powinna była zrywać kontaktu wzrokowego, ale było za późno. Mężczyzna szybko pojawił się za nią i gwałtownie chwycił za włosy. Szklanka rozbiła się pod ich stopami, a małe odłamki szkła zraniły odsłonięte nogi dziewczyny. Syknęła z bólu, odruchowo łapiąc za ręce Ivana, lecz nie miała na tyle sił, by wyplątać z nich swoje włosy. Włosy, które tak delikatnie głaskał Cyrus kilka godzin wcześniej. O czym ona do cholery myślała? Powoli, pod naporem cierpienia i siły narzeczonego, opadła na kolana i przekrzywiła głowę.
— Puść mnie — wysyczała, a jej oczy zaszły łzami bólu. — Nie dotykaj — dodała. Te dwa słowa zostały jakimś sposobem na trwałe wpisane w jej pamięć i kobieta często powtarzała jej jak mantrę. Bo niestety często miała ku temu okazję. Twarz mężczyzny wykrzywiła się w okropnym grymasie i chwilę później przybliżyła się do ucha Allie. Ivan za włosy podniósł ją na swoją wysokość, by wbić obrzydzone spojrzenie ciemnych oczu w jej szyję.
— Sądziłaś, że nie dowiem się, że puszczasz się na prawo i lewo? — spytał, a jego głos zabrzmiał od nadmiaru tłumionych emocji, na co kobieta zadrżała; domyślała się, czego może się spodziewać. Jednak nie wiedziała, czy ma odpowiedzieć na zadane przez chłopaka pytanie, czy je przemilczeć. To były zapytania bez wyjścia, gdzie każda odpowiedzieć prowadziła człowieka do klęski. W jej przypadku upadek był nieunikniony, bo nie miała jak wyplątać się z sytuacji. Zresztą, czy chciała kłamać? Czas najwyższy powiedzieć mu prawdę, niech wie, że nie jest wart jej uwagi. Nie słysząc odpowiedzi Ivan potrząsnął ją niczym szmacianą lalką. — Odpowiedz!
Allie głośno przełknęła ślinę, modląc się, żeby nie było po niej widać, jak bardzo jest przestraszona. Żeby chłopak nie dostrzegł, jak bardzo nienawidzi jego dotyku… Dłonie Cyrusa przysuwające jej biodra do siebie…
— Nie — rzuciła cicho, starając się zabrzmieć przekonywująco. Na usta cisnęło się jej wiele innych, prowokujących odpowiedzi, lecz powstrzymała potok słów, bo po co miała stawiać siebie w jeszczego gorszym położeniu? Z gardła mężczyzny wydobył się wściekły krzyk, a on sam gwałtownie puścił włosy Allie i pchnął ją na podłogę. Kobieta upadła na nią z cichym jękiem, bo kolejne odłamki szkła wbiły się w jej skórę. Lekko otumaniona wytarła lepką krew płynącą z jej najbardziej poranionych kolan. Powinna się wstydzić, mieć jakiekolwiek wyrzuty sumienia z powodu zdrady, lecz już dawno pozbyła się nich zupełnie. W jej oczach Ivan był nikim, zwykłym mężczyzną łatwo poddającym się gniewu. Tyranem. Jej oprawcą.
Wspierając się na rękach i ignorując kawałki rozbitego szkła wbijające się w wewnętrzną stronę dłoni, z powodzeniem spróbowała wstać i kilka chwil później chwiała się na nogach, patrząc na podłogę. Nie musiała podnosić wzroku, by wiedzieć, że narzeczony wpatruje się w nią mocnym spojrzeniem tych ciemnych oczu, które kiedyś ją urzekły, a teraz tylko przerażały…
— Przepraszam — mruknęła, bo w jej mniemaniu właśnie tego oczekiwał mężczyzna. Ludzie lubią jak się ich przeprasza, wpływa to na ich ego i poczucie wartości, w tym przypadku tak zawyżonej.
— Masz za co — warknął facet, a jego wzrok prześlizgnął się po ciele kobiety, która niegdyś mogła być nazywana “jego”. Ten czas przeminął. Allie zadrżała, gdy jego spojrzenie zatrzymało się na podwiniętej spódnicy i odkrytym udzie. Ivan momentalnie ruszył w jej stronę, chyba nawet nie próbując kryć się ze swoimi zamiarami. Jedną ręką odepchnął zagubione krzesło, a drugą sięgnął paska swoich spodni.
— Nie, nie, nie, przepraszam! Nie zbliżaj się, błagam — zapłakała histerycznie kobieta, wystawiając przed siebie zakrwawione ręce i niepewnie cofając się do tyłu. Jakby ten gest miał pomóc w jakikolwiek sposób. Z góry wiedziała, że jest przegrana, że nikt jej nie pomoże. Już dawno dostrzegła to w swoim umyśle jak i twardym i bezlitosnym spojrzeniu narzeczonego. Mężczyzna szybko do niej dopadł, a siła pędu przycisnęła kobietę mocno do ściany. Przerażenie momentalnie zaparło jej dech w piersiach, a chwilę później łzy zaczęły płynąć po jej zaczerwienionych policzkach. Na nic były jej błagania czy krzyki, nie miała siły, by wydostać się z miażdżącego uścisku, nie mogła pozbyć się nagle ogromnego ciała mężczyzny, które napierało na nią jakby z każdej strony. Nienawidziła jego dotyku, nienawidziła jego spojrzenia. Była w pułapce. Twarde przyrodzenie narzeczonego, które dobrze wyczuwała przez materiał jego spodni nie pozostawiało złudzeń, że ból tej nocy jeszcze się nie skończył, a cierpienie za popełnione czyny przyjdzie jej odczuć za chwilę.
Mężczyzna mocno chwycił ją za nadgarstek i przycisnął jej bok do swojej piersi, a ona nie miała innego wyboru poza tym, by niemal niesiona podążać za nim.
— Twój kochanek również lubił sprawiać ci ból? — szepnął jej na ucho, gdy zaciągnął ją szarpiącą się na ich wspólne, wyścielone czarną pościelą łóżko i chwilę później pchnął na nie dziewczynę. Z gardła Allie wydobył się krótki okrzyk, który został jednak szybko stłumiony przez dłoń Ivana zakrywającą jej usta. Ślina prędko wydostała się z ich ust, a ręka mężczyzny tylko rozprowadziła ją po twarzy. Ciągłe szamotanie kobiety chyba w końcu zirytowało chłopaka, który wziął zamach i mocno uderzył ją w twarz. Ból oślepiający Allie na chwilę odebrał jej zdolność oporu, co pozwoliło narzeczonemu na ostateczne zdjęcie paska i rozpięcie rozporka. Spodnie opadły do kolan, a on bez większego wysiłku szarpnął kobietę za włosy i przekręcił ją na brzuch.

Ivan często krzywdził narzeczoną, zadając jej umyślny ból, ale jeszcze nigdy nie posunął się do gwałtu. Upokorzenie, ból, nienawiść a następnie zrezygnowanie, które wtedy czuła długo nie dało o sobie zapomnieć. Za każdym razem, gdy brała prysznic, a strumienie wody otulały jej brudne wewnątrz ciało, tarła swoją skórę niemal do krwi, by tylko zetrzeć brud, który w sobie nosiła, lecz on się nie znikał. Na nic były krzyki i panika czy słowa wypowiedziane w błagalnej modlitwie. Zatarł się dopiero po tygodniach, lecz wciąż obecny w jej umyśle. Niektóre myśli można nazwać cichymi mordercami. Nawet jeśli już je odsuniesz, one i tak zabijają w każdym aspekcie, każdej podejmowanej decyzji. Powrócą, by dać o sobie znać w odpowiednim momencie.

Gdy płomień świecy przygasł całkowicie, pogrążając pomieszczenie w półmroku, kobieta ocknęła się z letargu i spojrzała na swoje zalane woskiem dłonie. Krew już dawno zakrzepła na jej ciele, powodując swędzenie. Ale może to uczucie było czymś więcej niż tylko reakcją fizyczną na ów strupy? Allie w miarę szybko jak na swój stan zrozumiała, co oznacza to coś skręcające ją od środka. Nie mogła pozostać tu ani sekundy dłużej.
Komentarze
avatar
Alette  dnia 05.01.2020 14:09
Dopiero co przeczytałam tekst i naprawdę mi się podobał. Nie mogę nic napisać o samej fabule, bo to jest seria i wszystko może się jeszcze rozwinąć na milion sposobów. Może być bardzo oryginalnie i bardzo typowo. Może być ciekawie i nudno. Może być prawdziwie i irracjonalnie. Na razie jednak - uwierzyłam w tę historię. I jestem ciekawa dalszego ciągu.

Z opisu wnioskuję, że sama magia dotyczyć będzie głównej bohaterki. Bo przez chwilę sądziłam, że to jej szef albo ten narzeczony... chociaż w sumie. To nie jest przesądzone, prawda? Być może ona właśnie będzie mugolką wrzuconą do świata magicznego lub też szukającą w nim ratunku. Bez względu na to, chętnie przeczytam kolejną część, jeśli tylko takowa się pojawi ; )

Podoba mi się to, że bohaterka już na wstępie nie jest idealna. Z jednej strony zdecydowanie wzbudza współczucie, ale ta zdrada dodaje jej koloru. Poza tym więcej nie mogę o niej napisać, bo właśnie - to pierwsza część.
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 13.02.2020 17:18
Dziękuję za komentarz, Alette ; )
Faktycznie, wszystko tutaj może się rozwinąć na milion sposobów i mogę dodać, że kolejne rozdziały powoli się tworzą, ale nie wstawię kolejnego dopóki nie będę miała kilku w nadmiarze. Tak na wszelki wypadek.
Idealni bohaterowie już dawno mi się znudzili. Ileż można ciągle pisać o tych samych pełnych odwagi i pięknych ludziach, przed którymi nie ma rzeczy niemożliwych? Czasem trzeba zejść na ziemię ;)
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 13.02.2020 19:52
Trudno mi się na razie wypowiedzieć jakoś szczegółowo. Na pewno zaczyna się dość mocno i brutalnie. Natomiast, jak pisała Alette, trudno stwierdzić co będzie dalej. To co warto podkreślić, to fakt, że ciekawie piszesz, dobrze się to czyta, nie ma zbyt wielu dziwnie skleconych zdań, które wybijają z rytmu, a to na pewno plus.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.02.2020 20:05
Brutalności odmówić nie można, to fakt. Zakończenie dość Też nie chcę się za bardzo wypowiadać o szczegółach, wolę poczekać na dalsze części. Tak samo jak Alette podoba mi się fakt, że bohaterka nie jest ideałem. Nic tak nie męczy w czytaniu jak idealna postać.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 16.02.2020 11:35
Kurczę, myślę, że będę śledziła ten ff. Chyba czas do tego wrócić, a ten zapowiada się naprawdę fajnie.
Nie wiem czy już coś Twojego autorstwa czytałam, ale na pewno wrócę do tego, bo czyta się to bardzo dobrze. Fajnie budujesz atmosferę i mam nadzieję, że to początek bardzo dobrej serii.
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 16.02.2020 13:25
Okej.
W sumie nawet nie za bardzo wiem co mogę powiedzieć xD

Na pewno jest dobrze napisane, chociaż kilka zdań mi gdzieś po drodze zgrzytało, ale to minimalnie i raczej nie wpłynęło na odbiór całości. Nie ulega wątpliwości, że to dosyć mocne rozpoczęcie serii i jestem bardzo ciekawa, jak to dalej rozwiniesz, bo, tak jak było to wspomniane wyżej, jest mnóstwo możliwości.
Weny! Love
avatar
Syriusz32  dnia 16.02.2020 14:09
Ło
Ło ło ło xD
Nie spodziewałem się takiego... Mocnego? Klimatu. Napięcie jest przez cały czas, ale w sumie zabrakło mi czegoś Potterowego xD
Ciężko stwierdzić czy wrócę do serii czy nie, dziwnie się czułem czytając to i chyba to trochę nie mój klimat.
avatar
Prefix użytkownikaNicram_93  dnia 16.02.2020 20:58
No powiem szczerze, że mocny wstęp do tej serii. Czekam jednak na kolejne rozdziały, bo na razie ciężko stwierdzić, z której strony pojawi się w tej opowieści magia. Parę błędów było, ale nielicznych. Nawet ciężko mi je teraz wskazać.
avatar
Prefix użytkownikaCoSieDzieje  dnia 04.07.2020 13:39
No, pani Aneto, muszę powiedzieć, że to naprawdę mocne rozpoczęcie. Bardzo wysoki i równy poziom. Mam nadzieję, że utrzyma się on w kolejnych częściach, bo niewątpliwie można powiedzieć, że jest tu potencjał. Idę czytać drugi rozdział i jeżeli klimat będzie taki jak tutaj to czekam z niecierpliwością na więcej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
19.05.2022 19:12
Siemanko. Jak dzień?

halo, regulamin
18.05.2022 17:22
To tak jak do/z Katowic można pojechać czeskimi Drahami jezyk

Niezwyciężony mag
18.05.2022 13:03
Ostatnio się zdarzają wagony DB w intercity jadących z Berlina do Warszawy i w zasadzie tyle

Pracownik departamentu
18.05.2022 12:08
U was DB jeździ na polskich trasach czy jeździsz jakąś częścią trasy z Niemiec do Polski?

Niezwyciężony mag
18.05.2022 09:43
Jednak faktycznie kocham*, bo w końcu jakiś wagon w którym się nie głuchnie przy hamowaniu

*ale deutsche bahn kocham

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 7.44