W tym artykule zastanawiam się, czy każdy czarodziej może używać tylko jednej różdżki, a mianowicie swojej własnej, wcześniej bardzo dokładnie dobranej.
Znamy przypadki, w których ktoś używał cudzej różdżki i nic się złego nie działo. Na przykład Lord Voldemort zabił z różdżki Marvola swoich dziadków, Crouch rzucił zaklęcie z różdżki Harrego wywołujące Mroczny Znak na mistrzostwach świata w Quidditchu... ach i jeszcze Gilderoy Lokchart chciał rzucić zaklęcie zapomnienia z różdżki Rona. Zaklęcie to nie wyszło, ale tylko ze względu na to, że różdżka była połamana. Na pewno jest wiele innych przykładów, w których jakiś czarodziejów korzystał z "pożyczonej" różdżki...
A tutaj znalazłam fragment z "Harrego Pottera i Kamienia Filozoficznego", w którym Ollivander mówi: "Nie ma dwóch jednakowych różdżek, podobnie jak nie ma dwóch jednakowych jednorożców, smoków czy feniksów. No i, oczywiście, nigdy się nie osiągnie równie pomyślnych rezultatów, używając różdżki innego czarodzieja". Ten fragment wyraźnie nam mówi, że nie można korzystać z różdżki innego czarodzieja dlatego, że rzucone zaklęcie nie wyjdzie odpowiednio lub nie osiągnie się odpowiednich rezultatów.
Czyli na przykład Avada Kedavra zamiast zabić, znacznie osłabi przeciwnika? Albo zaklęcie zapomnienia sprawi, że stracimy świadomość tylko na jakiś czas? Nigdy nie spotkaliśmy się z takimi przypadkami, jednak różdżka każdego czarodzieja jest zawsze bardzo dokładnie dobierana. Możemy również pomyśleć, że jakieś proste zaklęcie takie jak rzucenie Mrocznego Znaku nie jest aż takie trudne i (tak przypuszczam) może udać się bez komplikacji przy użyciu cudzej różdżki, jednak Avada Kedavra... Wiem, że to Lord Voldemort rzucał to zaklęcie zabijając swoich dziadków, ale myślę, że niedość że jeszcze był niedoświadczonym i młodym czarodziejem, to nawet on nie może łamać podstawowych zasad panujących w świecie magii.
Sama nie wiem. Czy może tego da się nauczyć? Może to przeoczenie autorki? Dawajcie komenty :D
zyrafa12dnia 08/04/2007 21:44 Bardzo ciekawa teoria, ale wydaje mi się, że jeżeli ktoś osiągnie odpowiedni poziom umiejętności magicznych może używać każdej różdżki, nawet jeżeli nie osiągnie do końca wymaganych rezultatów!
TomVdnia 09/04/2007 12:41 Ludzie... przecież to proste! Różdżka wybiera sobie czarodzieja i jest z nim w jakiś sposób związana. Biorąc do ręki różdżkę innego czarodzieja musimy liczyć się z tym, że może nam ona spłatać figla, albo nie do końca zadziałać tak jak byśmy chcieli. Nie znaczy to oczywiście, że gdy spróbujemy np. takiego "Lumos" inną rożdżką to mamy się obawiać śmierci, ale rzucania potężnych zaklęć obcą różdżką bym nie ryzykował. Zapewne ma na to jakiś wpływ także ilość mocy magicznej czarodzieja.
Krzysiek312dnia 24/04/2007 13:34 Różdżek jest kilka podobnych, np Voldemort ma różdżkę zrobioną z pióra feniksa, tak jak Harry,
więc użycie różdżki Harry'ego przez Voldemorta i na odwrót nie sprawiło by im problemów! Ale jeżeli urzyje się innych różdżek to sam nie wiem, niestety ale na ten temat poprawnie nie umiem odpowiedzieć!
Thonksdnia 14/06/2007 13:46 Też mnie bardzo to ciekawi. No bo niby jak np. Ron mógł korzystać z różdżki po bracie skoro dla każdego czarodzieja jest przypisana inna różdżka?
Syriusz__Black_dnia 25/06/2007 22:31 Flegma, artykuł taki sobie. Ollivander mówi, że możemy nie uzyskać pomyślnych rezultatów, ale jednak można rzucać zaklęcie z innej różdżki, sam Ollivander to robił w CO na sprawdzaniu różdżek.
kashakdnia 10/07/2007 20:01 no tak ale chyba pamiętacie co było jak Harry wybierał sobie różdżkę: pierwszymi dwoma narobił tylko szkód. Może był niedoświadczony ale co z tego? Nie osiągnął przemyślanych rezultatów. Wydaje mi się że jeśli chodzi o proste zaklęcia typu Lumos albo coś w tym stylu to nie musi być koniecznie swoja różdżka, ale do zaklęć czarnomagicznych potrzeba już swojej.
Dlaczego? Bo różdżka sama sobie wybiera właściciela i "wie", kto będzie się nadawał do rzucania Avada Kedavra. Podejrzewam, że np. różdżką Rona nie byłoby tak łatwo rzucić Avady Kedavry.
Poza tym Ollivander wspominał,. że pamięta każdą różdżkę, którą sprzedał i przy opisie różdżki Lily powiedział "doskonałą do rzucania uroków..."
megidodnia 13/07/2007 19:09 Myślę że sprawa leży nie w samej różdżce tylko w osobie która jej używa. Wydaje mi się zę decyduje tutaj głównie wola osoby która różdżki używa, sił woli. Oczywiście najlepsza w tym wypadku jest swoja różdżka jednak można i do tego "zmusić" inna.
hardodziobekdnia 30/07/2007 12:28 Ja myślę, że to zależy od umiejętności, ale też może od więzów krwi. Voldemort był Dziedzicem Slytherine'a i niezwykle zdolnym uczniem, już w szkole miał więc dużą moc magiczną. Poza tym, Marvolo był przecież jego dziadkiem, więc...hm, jakby to powiedzieć... ich magia była podobna... I chociaż trudniej mu było się posługiwać cudzą różdżką, to jednak łatwiej różdżką Marvola niż np. Hagrida z którym nie miał nic wspólnego. Poza tym chyba dość często się zdarzało, że w rodzinie więcej niż jedna osoba miała tą samą różdżkę, bo przecież nie tylko Neville miał różdżkę taty, ale też w pierwszej części, w pociągu Ron mówił, że ma różdżkę po Billu, pamiętacie?
Aha, za artykuł oczywiście W, bo jest bardzo ciekawy i super temat... I jeszcze chcę powiedzieć, że chyba nie ma takiego problemu, "czy wolno używać cudzej różdżki? " Pewnie, że wolno! A kto mi zabroni?! Tylko mogę osiągnąć trochę gorsze rezultaty, ale jak pokazuje przykład Neville'a czy Rona, wcale nie muszę
Testralikdnia 16/08/2007 14:53 Moim zdaniem sytuacje z dalszych części serii są sprzeczne z tym, co powiedział Ollivander. Niby każdy czarodziej ma inną różdżkę, która sama sobie go wybrała, ale przecież co krok spotykamy się z czarami rzuconymi przez czarodziejów nie swoimi różdżkami, osiągając perfekcyjne rezultaty. Moim zdaniem Rowling zapomniala o słowach Ollivandera w pierwszej części.
hellmansdnia 26/01/2008 21:08 według mnie nie ma zbytniej różnicy czy sie używa cudzej różdżki czy swojej jeśli ktoś ma odpowiednio wykształconą moc magiczną. A takie zaklęcie jak avada kedavra wymaga takiej mocy i skupienia że raczej nie ma różnicy jaką różdżką się dysponuje
Berny Weasleydnia 02/02/2008 11:22 UWAGA SPOJLER!
Wyjaśnienie waszej kłótni jest w siódmej części Harrego Pottera, zacytuje ten przydługawy fragment:
"Ron i Hermiona wyglądali na oszołomionych ale pod wrażeniem kiedy podążyli za nim przez mały podest i zapukał w drzwi naprzeciwko sypialni Billa i Fleur.
- Proszę r11; odpowiedziano słabo.
Wytwórca różdżek leżał na jednym z bliźniaczych łóżek położonym najdalej od okna. Był trzymany w piwnicy ponad rok, a jak wiedział Harry, był torturowany przynajmniej raz. Wyglądał na wyniszczonego, kości jego twarzy odcinały się na jego żółtawej skórze. Jego wspaniałe, srebrne oczy wydawały się ogromne, gdyż były zapadnięte w głąb oczodołów.
Ręce, które spoczywały na kocu mogłyby należeć do szkieletu. Harry usiadł na pustym łóżku obok Rona i Hermiony. Wschodzące słońce nie było tutaj widoczne. Z pokoju widać było ogród na wierzchołku klifu i świeżo wykopany grób.
- Panie Ollivander, przepraszam, że panu przeszkadzam r11; powiedział Harry.
- Mój drogi chłopcze r11; głos Ollivandera był wątły. r11; wybawiłeś nas, myślałem, że tam umrzemy. Nigdy nie będę mógł ci odwdzięczyćr30; nigdy odwdzięczyćr30; wystarczająco.
- Cieszę się, że nam się to udało.
Blizna Harrego pulsowała. Wiedział, był przekonany, że zupełnie nie ma czasu do stracenia w którym Voldemort uderzy w swój cel, albo próbowanie udaremnić mu. [He knew, he was certain, that there was hardly any time left in which to beat Voldemort to his goal, or else to attempt to thwart him.]. Poczuł przypływ panikir30;. już podjął decyzję, gdy postanowił rozmawiać z Gryfkiem jako pierwszym. Udając spokój, którego nie czuł, poszukał po omacku w sakiewce zawieszonej na szyi i wyjął dwie połówki złamanej różdżki.
- Pnie Ollivander, potrzebuję pomocy.
- Co tylko zechcesz r11; powiedział słabo wytwórca różdżek.
- Potrafi pan to naprawić? Jest to możliwe?
Ollivander wyciągnął trzęsącą się rękę i Harry umieścił w niej dwa ledwie połączone kawałki.
- Ostrokrzew i pióro feniksa r11; powiedział Ollivander drżącym głosem r11; jedenaście cali. Ładna i giętka.
- Tak r11; powiedział Harry. r11; może panr30;
- Nie r11; wyszeptał Ollivander r11; Przykro mi, bardzo przykro, ale różdżka która doznała obrażeń w tak dużym stopniu nie może być naprawiona w żaden sposób, jaki znam.
Harry był przygotowany na taką odpowiedź, ale mimo to był to dla niego cios. Wziął różdżkę z powrotem i wsadził ją do sakiewki. Ollivander wpatrywał się w miejsce, gdzie zniknęła zniszczona różdżka i odwrócił wzroku dopóki Harry nie wyjął z kieszeni dwóch różdżek zabranych z domu Malfoyów.
- Może pan je rozpoznać? r11; zapytał Harry.
Wytwórca różdżek wziął pierwszą i spojrzał na nią z bliska swoimi zapadłymi oczyma, obracając ją pomiędzy [knobble-knuckled] palcami i nieznacznie wyginając.
- Orzech włoski i włókno z serca smoka r11; powiedział r11; dwadzieścia trzy cale. Niezbyt giętka. Należała do Bellatrix Lestrange.
- A ta?
Ollivander przeprowadził takie samo badanie.
- Głóg i włos jednorożca. Dokładnie dziesięć cali. Dość sprężysta. Była to różdżka Draco Malfoya.
- Była? r11; powtórzył Harry r11; nie jest nadal jego?
- Prawdopodobnie nie. Jeśli ją zabrałeśr30;
- r30;zrobiłem tor30;
-r30; więc być może jest twoja. Oczywiście ma znaczenie sposób w jaki to zrobiłeś. Dużo też zależy od samej różdżki. Na ogół jednakże, gdzie różdżka została wygrana, zmienia się jej lojalność.
W pokoju zapanowała cisza. Słychać było jedynie szum morza.
- Mówi pan o różdżkach jak by miały uczucia r11; powiedział Harry. r11; jakby mogły samodzielnie myśleć.
- Różdżki wybierają czarodziejów r11; powiedział Ollivander r11; To zawsze było jasne dla tych z nas, którzy zgłębiali tajniki wiedzy o różdżkach.
- Ktoś może używać różdżki, która go nie wybrała? r11; zapytał Harry.
- Och, oczywiście. Jeśli jesteś czarodziejem możesz kierować swoje czary przez prawie każdy instrument. Jednakże najlepsze rezultaty zawsze będą osiągane tam, gdzie zaistnieje najbliższy związek między czarodziejem a różdżka. Te połączenia są złożone. Na początku jest przyciąganie, a później wspólne poszukiwanie doświadczeń, różdżka uczy się od czarodzieja, czarodziej od różdżki.
Fale tryskały w przód i w tył[The sea gushed forward and backward].
- Zabrałem tą różdżkę Draconowi Malfoyowi siłą r11; powiedział Harry. r11; mogę jej bezpiecznie używać?
- Tak mi się wydaje. Własnością różdżki rządzą misterne prawa, ale zdobyta różdżka zazwyczaj poddaje się nowemu mistrzowi.
- Więc ja powinienem używać tej? r11; powiedział Ron wyciągając różdżkę Glizdogona i wyciągając ją do Ollivandera.
- Kasztan i włókno z serca smoka. Dziewięć i ćwierć cala. Krucha. Byłem zmuszony do jej wykonania krótko po moim porwaniu dla Petera Pettrigrewa. Tak, jeśli ją wygrałeś, to są duże szanse, że będzie się poddawała twoim rozkazom i będzie robić to lepiej niż jakakolwiek inna różdżka.
- To dotyczy wszystkich różdżek r11; zapytał Harry.
- Tak myślę r11; odpowiedział Ollivander, kierując swoje wydatne oczy na twarz Harrego. r11; Zadaje pan pytania, wymagające rozległych odpowiedzi panie Potter. Wiedza o różdżkach jest złożoną i tajemniczą dziedziną magii.
- Więc nie jest konieczne zabicie poprzedniego właściciela żeby posiąść różdżkę? r11; zapytał Harry.
Ollivander przełknął ślinę.
- Konieczne? Nie powiedziałem tak.
- Jest taka legenda r11; powiedział Harry. Jego tętno przyspieszyło, ból w bliźnie stał się intensywniejszy. Był przekonany, że Voldemort zdecydował się wprowadzić w życie swój pomysł. r11; Legenda o różdżce.. albo różdżkach, które były przekazywane z rąk do rąk rzez morderstwo.
Ollivander zbladł. Na tle śnieżnobiałej poduszki był jasnoszary, w jego oczach, nienormalnie dużych, nabiegłych krwią dojrzeć można było strach.
- O ile wiem tylko jedna różdżka r11; wyszeptał.
- I Sam-Wiesz-Kto jest nią zainteresowany? r11; zapytał Harry.
- Ja.. Skąd.. r11; zachrypiał Ollivander i spojrzał błagałnie na Rona i Hermionę. r11; skąd to wiesz?
- On chciał, żebyś mu powiedział w jaki sposób pokonać połączenie między naszymi różdżkami r11; powiedział Harry.
Ollivander wyglądał na wystraszonego.
- Torturował mnie, musisz to zrozumieć! Zaklęcie Cruciatus, J-ja nie miałem wyboru, musiałem mu powiedzieć co wiem i czego się domyślam!
- Rozumiem r11; powiedział Harry. r11; powiedziałeś mu o bliźniaczych trzonach? Powiedziałeś, żeby poyczył różdżkę innego czarodzieja?
Ollivander wyglądał na przerażonego, sparaliżowanego tym, jak dużo Harry wie. Kiwnął wolno głową.
- Ale to nie zadziałało r11; brnął dalej Harry. r11; Moja wciąż powodowała wybuchy pożyczonych różdżek. Wie pan dlaczego? r11; Olliwander potrząsnął głową chociaż przed chwilą nią kiwał.
- Ja nigdyr30; nie słyszałem o czymś takim. Twoja różdżka wykonała coś wyjątkowego tamtej nocy. Połączenie bliźniaczych rdzeni jest niezwykle rzadkie, ale nie wiem dlaczego twoja różdżka spowodowała zniszczenie tej pożyczonej r30;
- Rozmawialiśmy o tej różdżce, która zmienia właściciela przez morderstwo. Kiedy Sam-Wiesz-Kto zorientował się, że z moją różdżką stało się coś dziwnego, wrócił i zapytał właśnie o tą różdżke, prawda?
- Skąd ty to wiesz?
- Harry nie odpowiedział.
- Tak, zapytał r11; wyszeptał Ollivander. r11; chciał wiedzieć wszystko co mogę mu powiedzieć o różdżce znanej jako Różdżka Śmierci, Różdżka Przeznaczenia albo Najstarsza Różdżka.
Harry spojrzał kątem oka na Herminę. Wyglądała na osłupiałą.
r11; Czarny Pan r11; pwiedział Ollivander ściszonym i przerażonym tonem r11; zawsze cieszył się z różdżki, którą mu zrobiłemr30; taak, pióro feniksa, trzynaście i pół calar30; dopóki nie odkrył połączenia bliźniaczych rdzeni. Teraz szuka innego, bardziej potężnego wytwórcę różdżek, uważając to za jedyny sposób na zwyciężenie z twoją.
- Ale będzie wiedział szybko, o ile już nie wie, że moja różdżka jest złamana bez możliwości naprawy r11; powiedział cicho Harry.
Nie! r11; ze strachem powiedziała Hermiona. r11; on nie może wiedzieć, Harry, skąd mógłby sięr30;?
- Priori Incantatem r11; powiedział Harry. r11; zostawiliśmy twoją i różdżke z tarniny u Malfoyów, Hermino. Jeśli je sprawdzili, sprawili żeby odtworzyły zaklęcia które rzuciły ostatnio, zobaczą, że Twoja złamała moją, że próbowałaś ją naprawić i nie udało ci się to i zrozumieją, że używałem różdżki z tarniny od tamtego czasu.
Color, który powracał na jej twarz odkąd wrócili znowu odpłynął. Ron obdarzył Harrego pełnym wyrzutu spojrzeniem i powiedział:
- Nie martwmy się tym terazr30;.
Ale pan Ollivander przerwał.
- Czarny Pan nie przestanie szukać Najstarszej Różdżki tylko z powodu zniszczenia pańskiej, Panie Potter. Jest zdeterminowany, żeby ją posiąść, ponieważ sądzi, że uczyni go naprawdę niezniszczalnym.
- Ona to sprawi?
- Właściciel Najstarszej Ródżki ciągle musi odpierać ataki. r11; powiedział Ollivander r11; ale to, że Czarny Pan miałby zdobyć Różdżkę Śmierci jest, przyznajęr30;.. niebywałą myślą.
Harry nagle przypomniał sobie, że kiedy spotkali się pierwszy raz był bardzo niepewny, czy właściwie lubi pana Ollivandera. Nawet teraz, po byciu torturowanym i uwięzionym przez Voldemorta myśl o czarnoksiężniku będącym w posiadaniu tej różdżki wydawała się oczarować go w tym samym stopniu co napełniać odrazą.
- Naprawdęr30; Naprawdę uważa pan, że ta różdżka istnieje panie Ollivander? r11; zapytała Hermiona
- Och tak r11; powiedział Ollivander. r11; można śledzić wędrówkę tej różdżki przez historię. Oczywiście są luki i długie okresy czasu kiedy znika z widoku, chwilowo zagubiona lub ukryta, ale zawsze powraca znowu. Ona ma pewne charakterystyczne cechy, które rozpoznają wszyscy ci, którzy zgłębili wiedzę o różdżkach. Istnieją sprawozdania, które ja i inni wytwórcy różdżek musieliśmy zrobić obowiązkowo na studiach i choć część jest mało znana, brzmią autentycznie.
- Więc.. więc nie uważa pan, że to może być bajka albo legenda? r11; zapytała z nadzieją Hermiona
- Nie r11; powiedział Ollivander. r11; Jednakże czy NIEZBĘDNE jest morderstwo by ją zdobyć.. tego nie wiem. Jej historia jest krwawa, ale to może być związane z tym, że jest to przedmiot marzeń i wzbudza wielkie namiętności w czarodziejach. Ogromnie potężna, niebezpieczna w złych rękach a także przedmiot fascynacji wszystkich z nas, którzy zgłębiają moc różdżek.
- Panie Ollivander r11; powiedział Harry. r11; powiedział pan Sam-Wiesz-Komu, że Grygorowicz miał Najstarszą Różdżkę, prawda?
Ollivander obrócił się o ile to w ogóle możliwe był jeszcze bledszy. Wyglądał upiornie. Przełknął ślinę.
- Ale skąd ty tor30;
- Nie ważne skąd to wiem r11; powiedział Harry, zamykając na chwilę oczy. Jego blizna zaczęła go palić i zobaczył przez kilka sekund wizję głównej ulicy Hogsmade [still dark, becouse it was so much farther north]. r11; powiedział pan Sam-Wiesz-Komu, że to Gregorowicz miał różdżkę?
- To była pogłoska- wyszeptał Ollivander.- plotka którą moim zdaniem sam Gregorowicz rozpoczął lata temu, jeszcze przed waszym urodzeniem. Możecie sobie wyobrazić jak wieść, że rozpracowuje i próbuje powielić właściwości Najstarszej Różdżki, mogła być dobra dla jego biznesu!
- Tak, rozumiem r11; powiedział Harry. r11; Panie Ollivander, jeszcze jedno pytanie i damy panu odpocząć. Co pan wie o Relikwiach Śmierci?
- O Re.. o czym? r11; zapytał wytwórca różdżek, wyglądając na całkowicie zdezorientowanego.
- Relikwie Śmierci.
- Obawiam się, że nie mam pojęcia o czym mówisz. Czy to także jest coś związane z różdżkami?
Harry spojrzał w jego zapadniętą twarz i uwierzył, że pan Ollivander nie udaje. Nie miał pojęcia o Relikwiach.
- Dziękuję panu r11; powiedział Harry. r11; dziękuję panu bardzo. Zostawimy pana teraz, żeby mógł pan odpocząć.
Ollivander wyglądał na zagrożonego [looked stricken].
- On mnie torturował! r11; wysapał. r11; Zaklęcie Cruciatus.. nie masz pojęciar30;
- Mam r11; powiedział Harry. r11; naprawdę mam. Proszę odpocząć. Dziękuję panu za powiedzenie mi tego wszystkiego.
Poprowadził Rona i Herminę w dół schodów. Harry dojrzał Billa, Fleur, Lune i Deana siedzących przy kuchennym stole z filiżankami herbaty przed nimi. Wszyscy popatrzyli się w górę, kiedy pojawił się w drzwiach, ale on jedynie skinął im głową i szedł dalej do ogrodu, a za nim Ron i Hermiona. Czerwonawa sterta ziemi, która przykryła Zgredka leżała z przodu i Harry podszedł do niej. Ból w jego głowie stawał się coraz mocniejszy. Zamknięcie się na napierającą wizję wymagało teraz olbrzymiego wysiłku, ale wiedział, że musi stawić jej opór jeszcze chwilę. Będzie mógł się poddać już niedługo, żeby dowiedzieć się, czy jego teoria jest prawdziwa. Jednak wcześniej musi dokonać jeszcze jednego, krótkiego wysiłku, żeby wyjaśnić Ronowi i Hermionie.
- Gregorowicz miał Najstarszą Różdżkę bardzo dawno temu r11; powiedział. - widziałem Sami-Wiecie-Kogo próbującego ją znaleźć. Kiedy go wytropił, odkrył, że Gregorowicz już jej nie ma: została mu skradziona przez Grindelwalda. Nie mam pojęcia w jaki sposób Grindelwald dowiedział się, że Gregorowicz ją ma, ale jeśli Gregorowicz był na tyle głupi, żeby szerzyć plotki, być może nie było to takie trudne.
Voldemort był przy bramie Hogwartu. Harry mógł go tam zobaczyć. Widział huśtające się lampy i jego zbliżającego się coraz bardziej.
- Grindelwald użył Najstarszej Różdżki żeby stać się potężnym. I u szczytu jego potęgi, kiedy Dumbledore zorientował się, że jest jedynym, który może go powstrzymać, pojedynkował się z nim, wygrał i zabrał Najstarszą Różdżkę."
Berny Weasleydnia 02/02/2008 11:26 Nie wiem czemu pojawiło się to "r11;" ale wyjaśnienie przychodzi samo z siebie
ulan1989dnia 03/02/2008 14:52 Jak najbardziej można korzystać z cudzych różdżek, tylko nigdy za ich pomocą nie osiągnie sie tak dobrego efektu jak przy użyciu własnej. To zależy terz od różdżki, czy dobrze dobierze się z czarodziejem. Np. Harry całkiem nieźle czaruje różdżką Hermiony, ale czary za pomocą różdżki szmalcownika już zupełnie mu ni idą (nawet te najprostsze).
kapiidnia 07/02/2008 09:58 według mnie można korzystać z innej różdżki ale nie będzie tak dobra jak tamta, bo "różdżka sama wybiera sobie właściciela". ale np. w trzeciej części filmu (więzień azkabanu) to Harry wyjął różdżkę Hermionie i użył jej na żucenie zaklęcia expeliarmus na Snape'a
Mateusz Dumbledorednia 20/02/2008 18:39 Moim zdaniem Voldemortowi udało się rzucić Avada Kedavra ponieważ fakt, że nie była to jego różdżka, ale była to różdżka należąca do kogoś z jego rodziny i to mogło spowodować, że działała poprawnie.
Bardzo dobry art i ciekawa teoria.
Gillert Grindelwalddnia 23/02/2008 10:31 Poruszyłaś bardzo ważną teorię, ale wiadome jest, że prawny właściciel różdżki ma największą moc w swojej różdżce. Voldemort zabierając Dumbledore'owi z grobu różdżkę nie był w stanie łatwo korzystac z tej różdżki. Harry miał problemy z czarowaniem, gdy złamał różdżkę z włosem feniksa. Bardzo interesuję się rózdżkami dlatego mam bardzo dużą wiedzę na ich temat. Pozdrawiam osoby o żywym intelekcie
Minewra_Angdnia 21/03/2008 21:43 Ciekawy temat. Daje W!
mateusz9dnia 28/03/2008 18:36 fajne daje tyle samo co minewra
janykatdnia 29/03/2008 22:30 tak. temat bardzo ciekawy. xD
mówisz, że to może przeoczenie autorki.? w sumie nikt nie jest idealny może i tak jest. może Ona po prostu nie zastanawia się nad każdym napisanym zdaniem i nie anadlizuje go na wszystki sposoby jak MY ;D
LoveMalfoydnia 16/05/2008 13:50 fajny artykuł i się zgadam że trzeba mieć swoją różdżkę przy sobie a nie pożyczać od innych bo mogą źle wyjść zaklecia
_Remus_Lupin_dnia 19/05/2008 18:21 w 7 tomie Rowling dokładnie wyjaśnia zasady na jakich opiera się używanie różdżki przez inną osobę niż właściciel np. różdżka zabrana siłą daje znacznie lepsze efekty niż pożyczona, ale zachęcam do przeczytania ostatniego tomu
Fleardnia 03/08/2008 14:57 Zapewne ma na to jakiś wpływ także ilość mocy magicznej czarodzieja.
A przecież Nelvile w piątym tomie złamał różdzkę ojca, więc w jaki sposób ją miał skoro to różdzka wybiera czarodzieja? Jesli ją sobie po prostu wzią to juz wiemy skad ten jego ciągły pech. Niestety ta teoria nie do końca sie sprawdza, bo jemu na spotkaniach GD czasem udawoało się rzucić poprawnie zalkęcie.
Przydałby się Pan Ollivander.
Siwanndnia 05/08/2008 11:53 Dobre pytanie. Myślę, że w dużej mierze zależy to od umiejętności czarodzieja, a także od samej różdżki, czasem może się dopasować bardziej lub gorzej do czarodzieja. W zasadzie to wymaga to głębszego zastanowienia. A wracając do artykułu. Daję P
Gwenog_Jonesdnia 09/08/2008 15:59 Gratuluje wytrwalym ktorzy przeczytali... Daje N, poniewaz takie dluuuuugie artykuly sa poprostu nudne!
HENIO GARNUSZEKdnia 14/10/2008 20:39 zgadzam się z kolegami i koleżankami powyżej9
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter