dnia 12/12/2006 15:31
Myślę , że to wydawnictwo dyktuje kiedy książka trafi do sprzedaży, pewnie celowo przedłużają żeby czytelnicy kupowali drogie orginalne wydania |
dnia 12/12/2006 15:57
do 'Lord Voldemord III' ja nie pisalam o różnicach w znaczeniu słów, tylko brakach w treści, nie rozumiesz tekstu to lepiej nie komentuj i okulary sobie kup |
dnia 12/12/2006 18:34
Hm. Mi pisałaś, że ja źle piszę, ale niestety ja też muszę stwierdzić, że to nie jest za długie :] Każdy wie, że są różnice z tłumaczeniu. Jeżeli to ten artykuł nadawałby się na forum.
Jeśli chodzi o Lorda Voldemorta to się go nei czepiaj, ok? Napisał szczerą prawdę ;> |
dnia 14/02/2007 08:28
tylko jeden przyklad co to jest o tym to ja wiedzialem bez czytania angielskiej wersji pottera i takie cos uznali??? dziwne dobrze ze nie ma ocen bo bylby nedzny |
dnia 09/04/2007 22:07
Nie czepiaj sie takich drobnostek jakby nie on to ko by nam przetłumaczyłł ktoś inny ale pewnie bułby gorszy |
dnia 13/04/2007 21:25
To cały cykl wydawniczy trwa pół roku. Pan Andrzej ma na przetłumaczenie ok. 3 miesięcy. Reszta to korekta, DTP, i drukowanie. Trochę to trwa... |
dnia 21/04/2007 23:42
NO ZASŁUGUJE, ALE JAK SOBIE ZARZYCZYLI I MOLE MAJA UMOWE NAPISANA NA CAŁE 7 CZESCI TO CUZ... |
dnia 27/04/2007 17:32
no i co z tego ze jakis fakt jest dodany,to zeprzelatywali koło samolotu dodało temu fragmentowi troche dynamiki=) |
dnia 04/05/2007 10:36
Ja sie nie zgadzam przecież pół roku to nie tak dużo a po za tym nie narzekam w żadnyn wypadku na polska wersjue ksiązki  |
dnia 11/05/2007 21:13
ale powiem ci ze wpierw trzeba przetłumaczyc dokładnie sprawdzic a potrm wydawnictwo wydaje..lepiej zeby było dobrze przetłumaczone a nie z tysiącem błedów..a nie da sie tak wiernie przetłumaczyc..bo ksiazka musi miec swoj sens w danym języku nie sądzisz? |
dnia 18/05/2007 17:58
Nigdy nie da się przetłumaczyć książki słowo w słowo. Tak sie nie da, każdy język ma swoją dialektyke, swoją gwarę i idiomy. Uczyła nas tego babka od Anglika. Uważam, że i tak Polkowski odwala kawał niezlej roboty.Podziwiam faceta i cieszę się, że to on jest tłumaczem i że Jo Lipińska mu pomaga :* |
dnia 24/06/2007 23:28
to prawa to najlepszy tlumacz i on w ksiazkach tlumaczy dlaczego nie ma niektorych rzeczy! poniewaz kiedy juz wyjdzie polska wercja i przetlumaczy to rowling cos jeszcze zmienia  |
dnia 01/07/2007 14:49
Polkowski według mnie to dobry tłumacz i ja do niego nie mam żadnych pretensij   |
dnia 07/07/2007 12:48
Bardzo krótki artykuł, a Andrzej Polkowski to bardzo dobry tłumacz, inni tłumacze też potrzebowaliby pół roku na przetłumaczenie i jeszcze trzeba się zastanawiąć, jak przetłumaczyc takie wyrazy jak ,,kołkogonki"... |
dnia 10/07/2007 20:37
wy byście chcieli żeby równocześnie się ukazywała wersja angielska i polska... a jeszcze lepiej polska przed angielską... ludzie! przecież tłumaczenie takiego 600-stronicowego tomiska trochę zajmuje! zwłaszcza takie głupie słowa jak pisala Nimphadora. Pamiętacie, jakie były cyrki z QPY-BLOK? |
dnia 19/07/2007 17:53
Pan Polkowski nie raz już chyba wyjaśniał,że książkę tłumaczy około trzech miesięcy a przez następne trzy jest po prostu drukowana.Zresztą tak dobrze tłumaczy,że warto byłoby poczekać nawet dłużej.Różnice w tłumaczeniu też na pewno są ale zostawmy ocenę bardziej kompetentnym osobom od nas.Produkt końcowy jest chyba wart czekania?kashak ma rację co do np.Qpy-blok,a to było prawdziwe wyzwanie hi hi |
dnia 31/07/2007 17:00
taaa... ja złapałam jedna rożnicę... w czasie rozmowy dracona z dumblem na wieży w VI czesci  bo tylko te czytałam w dwoch jezykach  |
dnia 05/08/2007 16:33
Osobiście też sadzę,że polski tłumacz jest kiepski. moi rodzice są tłumaczami i znają się na rzeczy, i mówią,że na przetłumaczenie 7 części wystarczyłyby 3 miesiące a nie jak andrzejkowi 5 czy 6. francuski tłumacz oddaje gotowe tłumaczenie juz w poażdzierniku |
dnia 14/09/2007 16:05
Że są różnice każdy głupi wie, ale jaki nie... więc mogłaś więcej przykładów podać! Jeden to za mało. Ale zgadzam się, że skoro już czekamy tak długo to nprzynajmniej niech nie omija zdarzeń które miały miejsce w oryginale. |
dnia 06/10/2007 08:22
Takie drobne zmiany nie zmieniają treści książki ,może nawet ją trochę wzbogacają.Tłumacz dodaje coś od siebie,a myt możemy się zabawić w wyszukiwanie różnic.rzeczytałam takie tłumacznie 7 części HP,jakie znalazłam w internecie i potym w pełni doceniłam profesjonaln przekład.  |
dnia 10/01/2008 19:49
nikt nie jest idealny.
a pozatym może chciał jakoś wzbogacić tę książke,
tak od siebie ? : ) |
dnia 22/02/2008 22:16
moze chcial cos dodac ot tak, bo uwazal ze bedzie ciekawiej?trzeba go zrozumiec.nie da sie tlumaczyc kropka w kropke. |
dnia 03/03/2008 19:03
Z angielskiego trzeba zmienić czasami szyk zdań. Przecierz im dłużej się czeka tym lepiej sie czyta prawda?? |
dnia 29/03/2008 16:24
Przyznaję rację. Jak ma być tak samo - niech będzie! |
dnia 27/04/2008 19:32
Artykuł interesujący choć krótki.Ja osobiście sądzę ,że nie da sie dokładnie przetłumaczyć tak jak jest w wersji oryginalnej .Nawet w Czarze ognia to widać trudno przecież było przetłumaczyć zagadkę Sfinksa dla Harry'ego żeby miała ona asens..   ale ogólnie art jest spoko .Daję Powyżej oczekiwań   |
dnia 27/04/2008 19:35
Artykuł interesujący choć krótki.Ja osobiście sądzę ,że nie da sie dokładnie przetłumaczyć tak jak jest w wersji oryginalnej .Nawet w Czarze ognia to widać trudno przecież było przetłumaczyć zagadkę Sfinksa dla Harry'ego żeby miała ona asens..   ale ogólnie art jest spoko .Daję Powyżej oczekiwań   |
dnia 01/06/2008 22:07
Naprawdę super artykuł normalnie LOL gratulacje |
dnia 08/07/2008 15:46
Nie da się przetłumaczyć wszystkiego tak jak w oryginale, ale fajnie, że zauważyłaś różnice Ale książki i tak są świetne, więc nie widze problemu |
dnia 09/07/2008 13:00
tak tez to zauwazylam ze jest troche roznic |
dnia 10/07/2008 15:27
jak dla mnie to on swietnie przeklada te ksiazki. w sumie moze dlatego bo nie slyszalam o zadnych pomylkach w jego przekladzie.tylko o tym co jest napisany w tym artykule. |
dnia 11/07/2008 16:44
Zgadzam się z tym całkowicie.Przecież jeżeli czekamy tyle czasu to nie powinniśmy dostrzegać takich nieścisłości .Sam czytałem angielską wersje II i IV tomu i trochę tych błędów jest |
dnia 11/07/2008 21:26
Polkowski jest świetny! i bardzo dobrze mi się czyta jego tłumaczenie.
Pozatym radzi sobie z ciężkimi do przetłumaczenia nazwami i zdaniami
np
"I open at close."
gdyby nie przetłumaczył tego na "Otwieram się na sam koniec." tylko np "Otwieram sie w zamknięciu" jak niektore pirackie tłumaczenia,to nigdy bym nie wpadła tak szybko na to ze chodzi o koniec życia.. |