Pamiętacie jeszcze newsa, w którym pisaliśmy, że Rupert Grint (Ron Weasley) najprawdopodobniej pojawi się w nowym młodzieżowym filmie, pod tytułem "Cherrybomb"? Wtedy jeszcze informacja ta nie była pewna, ale dziś już każdy fan Ruperta może porzucić wszelkie wątpliwości! Dlaczego? Wieści te zostały potwierdzone i to z najbardziej wiarygodnego źródła, bo z ust samego Ruperta! Aktora przyłapano na planie owego filmu, który znajduje się w Belfast, w Irlandii Północnej i oczywiście zadano kilka pytań. Jedno z nich to, dlaczego właściwie zdecydował się przyjąć rolę niepokornego Malachy'ego?
To wyzwanie i coś zupełnie innego dla mnie jako aktora. - twierdzi Rupert.
A wyzwaniem jest na pewno. Aktor musi popracować nad akcentem, by bardziej przypominał irlandzki, jako, że to właśnie w Irlandii rozgrywa się akcja filmu. Rupert twierdzi, że jest zachwycony mogąc przebywać w jednym z największych irlandzkich miast - Balfaście i że spędził tu "kilka niezapomnianych nocy".
O aktorze wypowiedział się także jeden z członków obsady, James Nesbittn, który twierdzi, że natura nie poskąpiła Rupertowi talentu, oraz życzliwości, którą okazuje za każdym razem, gdy ktoś pragnie z nim porozmawiać. Natomiast sam zainteresowany, nie chcąc zdradzić zbyt wiele z fabuły filmu, mówił o nim raczej mało konkretnie, aczkolwiek zdradził, że nie będzie w nim szczęśliwego zakończenia. Zapytany, czy uda mu się zdobyć serce dziewczyny, o którą według scenariusza rywalizuje wraz ze swym filmowym przyjacielem Lukem (w tej roli Robert Sheehan), odparł:
Wszystko, co mogę powiedzieć to to, ze nikt nie zdobędzie dziewczyny.
Jeśli chcecie poczytać nieco więcej na temat filmu, w j. angielskim klikajcie tutaj! Natomiast poniżej zobaczycie wywiad wideo z Rupertem:
Arrydnia 18/07/2008 15:20 No, no to ładnie. Każdy z nich dostaje jakieś nowe propozycje (czytaj:Emma, Daniel i teraz Rupert) Dlaczego Rupert miałby odrzucić tą role? Przecież jak sam napisał to dla niej wyzywanie i też coś innego. Nie ma co się dziwić, że aktorzy z Harrego Pottera, a w szczególności ta trójka dostają nowe propozycje, są tak popularni i tak znani, że nie trudno dla nich z inną rolą.
herma_007dnia 18/07/2008 17:22 Według mnie Rupert lepiej odgrywa swoją rolę niż Daniel, co prawda są to zupełnie różne postacie, ale cóż.
Co do filmu, uważam, że ta dziewczyna zginie, czy coś w tym stylu, ponieważ powiedział, że nie będzie szczęśliwego zakończenia i nikt jej nie zdobędzie.
dav_x3dnia 18/07/2008 19:26 Wszystkie postacie z HP (no może prawie...) rozwijają swoją karierę nie tylko na tym filmie, a o Danie jakoś nie słyszy się by występował w innych filmach. Nie powodzi mu się zbytnio?
annklemdnia 18/07/2008 20:34 Rzeczywiście, Rupertowi nie brakuje talentu. Lepiej gra Rona niż Daniel Harrego.
Dobrze, że Rupert dostaje nowe role w filmach. Może pozwoli mu to wyzwolić się od wizerunku "przyjaciela Pottera".
Gaabrysiadnia 18/07/2008 20:37 Nie powiem, że nie lubie Ruperta. Ale nie zgodze sie z tym co napisała annklem, że gra lepiej Rona niż Daniel Harrego, bo wcale tak nie jest. Moim zdaniem oboje wcielili się w te role doskonale.
Carriganadnia 18/07/2008 20:41 Trzymam kciuki za Ruperta Mam nadzieję, że dobrze mu w tej nowej produkcji pójdzie i będzie tak przekonujacy w nowej roli, jak teraz w roli Rona
rrdnia 19/07/2008 12:45 tak zgadzam się wyjdzie mu super zresztą jest zawodowym aktorem bardzo go lubie nie moge już się doczekać na ten film jak na harego
errol-F16dnia 19/07/2008 14:23 ja też go lubie i również nie moge się doczekać na ten film
lizzy5dnia 19/07/2008 16:54 ja też go lubię jest super
Maciej-Potterdnia 26/07/2008 14:46 fajnie że rupert będzie grał w tym filmie
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter