|
Tym razem troszkę krócej... Specjalnie dla Patrycji i Jamesa_Pottera:):):) Nie wiem, czy bedzie jeszcze, bo pomysly się kończą, a nie chcę brać z innych stron. Piszę te, co znam z siorką:) Mam nadzieję, że sie spodoba.
***
Dudley wraca ze szkoły i skarży sie mamie:
- Mamo, wszyscy mówią, że jestem gruby!!!
- Ach, Dudziaczku, nie jesteś gruby, ale wyjdź z kuchni, bo wiesz, że mamusia ma klaustrofobię.
***
Co robi Dudley pod drzewem???
Czeka na autograf od Kory
***
Ludożercy złapali Dudleya i wsadzili go do kotła, żeby go ugotowac i zjeść. Kiedy po pewnym czasie
nadszedł wódz, zauważył, że kucharz co chwila bije jeńca chochlą po głowie.
- Dlaczego go bijesz? Przecież i tak zaraz go zjemy.
- Ale zanim to nastąpi, ten drań powyżera nam cały makaron!!!
***
Harry z Ronem pryechodzą obok łazienki i słyszą okropne wycie.
- Matko! Harry, co to za wycie!!! Jakbym słyszał Umbridge albo jakiegoś rozjuszonego Hipogryfa!!!
- Spokojnie, Ron. To tylko Snape bierze prysznic...
***
- Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że dużo jem.
- Nie, Dudziaczku, to nie prawda, tylko jedz szybciej zupkę bo mi wanna potrzebna.
***
Zachariasz Smith zamówił w restałracji rosół. Kelner przynosi mu flaczki.
- Co to ma być???
- Prima Aprilis- śmieje sie kelner.
Smith sie zdenerwował, wziął miskę z flaczkami i wylał kelnerowi na głowę.
- Śmigus-dyngus!!!
Kelner wziął papierosa i zgasił go na głowie Zachariasza mówiąc:
- Popielec!
Na to kompletnie już wściekły Smith złapał go za szyję:
- Zaduszki!!!
Kelner porwał nóż ze stolika, wbił mu go w plecy krzycząć:
- Dożynki!!!!!!!
|