"The answer's there, just look in her eyes..." - P.Doyle
Hogwart. Kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset lat po Harrym Potterze. Z resztą, nieważne. Nie ma Voldemorta, śmierciożerców. Głównymi problemami Hogwardzkiej młodzieży jest teraz tylko to - kto, z kim, gdzie, po co, jak i dlaczego. W Hogwarcie znajduje się właśnie trójka takich nastolatków. Chociaż nie do końca...
Bohaterami tej krótkiej historii jest trójka siedemnastolatków - dwie dziewczyny: Kate i Alice, oraz chłopak Victor. Cała trójka należała do tego samego domu - Ravenclawu i do tej samej klasy. Mimo, iż znali się od ponad sześciu lat byli trójką całkowicie obcych sobie ludzi.
Kate była osobą skromną i skrytą. Nie otaczały ją tłumy. Nie chodziła zbyt często do Hogsmeade, co wcale nie oznaczało, że nie potrafiła się bawić. Po prostu najlepiej czuła się w Pokoju Wspólnym, w towarzystwie najlepszych przyjaciół, których nie miała zbyt wielu, ale zawsze wiedziała, że może na nich liczyć. Niestety były też takie osoby, które uważały ją za "kujonkę" i mimo to przezywały ją od charłaków, oraz korzystały z każdej okazji, by jej to powiedzieć.
Do tych osób należała Alice. Była ona duszą towarzystwa. Lubiana przez wszystkich i przez nikogo. Wszystkie wypady do Hogsmeade należały do niej. Prawie zawsze otaczały ją tłumy. Alice jednak nie była do końca szczęśliwą czarownicą. Do pełni szczęścia brakowało jej tylko Victora.
Victor nie należał ani do grupy "kujonów", ani do tej, do której należała Alice. Posiadał swój własny, odrębny styl. Często można go było zobaczyć spacerującego w pobliżu Zakazanego Lasu. I właśnie to najbardziej podobało się młodym czarownicom. Od pewnego czasu Victor próbował zbliżyć się do Alice, ale nigdy nie miał śmiałości by do niej zagadać. Nie wiedział też, że skrycie kocha się w nim Kate.
Pewnego zimowego dnia, niedługo przed Świętami, Alice postanowiła wprowadzić swój plan w życie, czyli zdobyć Victora. Udało jej się. W końcu Victor tylko na to czekał. W kilka dni prawie cały Hogwart dowiedział się, jak Victor bardzo ją kocha, jacy są szczęśliwi oraz jak podobno zamierzają spędzić Nowy Rok. Oczywiście Victor o większości tych planów dowiadywał się od kolegów i rozchichotanych koleżanek Alice. Nie minął nawet tydzień, a on już zaczynał mieć wątpliwości, co do tego, czy rzeczywiście kocha Alice. Pomyślał sobie, że wytrzyma jeszcze trochę i poczeka. Być może Alice w końcu zrozumie, że nie na tym polega miłość. Ale nagle uświadomił sobie, że może Alice wcale go nie kocha, a tylko bawi się jego kosztem. Zdecydował jednak, że tak jak postanowił, tak zrobi. Tak, więc dni mijały, a Alice się nie zmieniała. Victor nie wiedział, co robić. Nie chciał zranić Alice, gdyż cały czas czuł, że jednak nie jest ona mu obojętna, ale z drugiej strony wydawało mu się bez sensu udawanie, że wszystko jest w porządku.
Kilka dni przed feriami świątecznymi, gdy wszystkich ogarnęła już świąteczna atmosfera, a chęć powrotu do domu była wprost nie do opisania, Victor przechodził razem z Alice obok Kate. Dostrzegł, że jego dziewczyna, jakby naumyślnie szturchnęła Kate. Kate zachwiała się i wypuściła z rąk kilka książek. Victor pochylił się by jej pomóc. Był pewien, że Alice zrobi to samo, bo w końcu to ona omal nie przewróciła Kate. Mylił się. Alice nie dość, że nie pomogła Kate, to jeszcze nazwała ją charłakiem i kazała jej się odsunąć. Victor wściekły na Alice i na samego siebie, spojrzał na Kate. Ich wzrok spotkał się na ułamek sekundy. Ale to wystarczyło by Viktor mógł zrozumieć, że przez cały ten czas był ślepy. Dotarło do niego, że to nie takiej dziewczyny jak Alice szukał, ale właśnie takiej jak Kate. Przestał udawać. Nareszcie mógł powiedzieć Alice wprost, że już nic do niej nie czuje i, że koniec tego związku był nieunikniony. Na szczęście Alice była tego samego zdania, ale i tak nie obyło się bez scen. W tym czasie Kate zdążyła schować się w najbliższej otwartej klasie. Victor to zauważył i zostawiając Alice z jej przyjaciółkami, które pojawiły się przy niej nie wiadomo skąd, pobiegł za Kate. Odetchnął z ulgą, gdy okazało się, że w klasie nie ma nikogo więcej poza nimi. Kate siedziała w ostatniej ławce tyłem do niego. Wiedziała, że nie jest sama, ale się nie odwróciła. Victor przez chwilę się zawahał, ale nie mógł oderwać od niej wzroku. Po kilkunastu bardzo długich sekundach znalazł się obok Kate. Ich spojrzenia znów się spotkały, ale tym razem na dłużej. Chłopak był już pewien, że kocha Kate, tak jak i ona jego. Przesiedzieli w milczeniu całą przerwę. Słowa nie były im już potrzebne.
Victor zrozumiał wreszcie, że nigdy nie należy oceniać ludzi po pozorach i, że bardzo często to, czego szukamy jest o wiele bliżej niż nam się wydaje.
-------------------------------------------------------------
To moje pierwsze "dzieło" tego typu:) Mam nadzieję, że się podobało. W każdym bądź razie, starałam się:)
Demondnia 28/03/2008 09:52 Bardzo mi się podoba Twoje opowiadanie. Napisane ciekawym stylem i jest to ciekawa historia. Błędów też praktycznie nie ma. Dla mnie rewelacja. Historia z morałem =). Racja, czasami to, czego pragniemy jest tuż pod naszym nosem, a my szukamy tego na końcu świata. Daję W i pozdrawiam!
megkibicf1dnia 28/03/2008 14:44 Całkiem całkiem . Ale historyjka taka trochę "nadużyta", bo wydaje mi się, że każdy słyszał coś w tym stylu : "chłopak buja się w dziewczynie, która później okazuje się tego niewarta, a on dostrzega wewnętrzne piękno w "tej drugiej", która jest gnębiona przez jego partnerkę" . Ale pracy musiałaś "trochę" włożyć w napisanie tego . Daję Z lub PO, jeszcze się zastanowię .
alexa59dnia 28/03/2008 14:49 Przykro mi to mówić, ale to opowiadanie jest całkiem bezsensowne i wygląda na to, ze napisałaś je tylko dla punktów. Tylko na nich ci zależy? Nie chciałaś zdobyć czyjegoś zainteresowania? Czy po prostu jesteś tak mało zorientowana w sztuce i nie wiesz, że takie krótkie, puste i niewciągające opowiadania zasługują tylko na krytyczne słowa?
Możliwe, że to twoje pierwsze opowiadanie, ale i tak dam ci ocenę, która wg mnie jest tu najbardziej odpowiednia - najniższą.
EDIT: Przemyślałam ocenę jeszcze raz i zmieniłam zdanie - nie zauważyłam, że to Twoje pierwsze opowiadanie... Dam jednak Z. :]
olsia15dnia 28/03/2008 15:31 Nie podoba mi się twój styl pisania. Są tu zdania, których nie mogę zrozumieć (a jestem dość kumata), np.: "Niestety były też takie osoby, które uważały ją za "kujonkę" i mimo to przezywały ją od charłaków,(..)". W ogóle ta cała historia to masło maślane, a ta "miłość" nadawałaby się do argentyńskiej telenoweli. Daję N.
karawiladnia 28/03/2008 15:36 Naprawdę fajnie się czytało twoje opowiadanie; czasami miło jest przeczytać romantycznego fan ficka.
Żadnych błędów raczej nie ma, tylko zdania są trochę krótkie i oszczędne. Więcej opisów!
Ode mnie masz W.
lily1600dnia 28/03/2008 15:55 Świetny morał...!!! Naprawdę bardzo podoba mi się twoja historia, a jestem bardzo wybredna. Doprawdy to mógłby byc temat nawet na 20 FF, ale ty wolałaś napisac to w wersji mini. Podobało mi się zdanie "Lubiana przez wszystkich i nikogo".
Jeden "-" za który nie dostaniesz W jest ten rozmiar i zbytnio szybki zwrot akcji. Może ja jestem realistką, ale Victor zakochał się w Kate w taki sam sposób jak Alice- w ogóle jej nie znając. Oni powinni może hm...się kumplować, to by bardziej oznaczało, że jest "ślepy".
Pozdrawiam
EDIT: Co do alexa - nie przejmuj się - on sam nie umie pisać, często się tu tacy zdarzają.
Słowa skierowanie do niego: Tu chodziło, o MORAŁ. O to, że ludzie często nie widzą siebie, mimo, że sa tak blisko!
Radzę pamiętać o opcji 'edytuj'.
Dez.
majuneczka77dnia 28/03/2008 16:03 Bardzo ładne napisane. Zero błędów itd. Szkoda tylko, że to następne pouczające opowiadanko. Piękna, niedostępna miłość i nagły zwrot akcji. Bla, bla, bla..na prawdę wzruszające. Gratuluję.
Wybacz za mój komentarz, ale tego typu arty mnie kompletnie nie interesują. Przeczytałam go, ponieważ zauważyłam bardzo fajny styl, a to rzadko się zdarza.
Twój art. oceniam na Z..=)
Pzd.Maj..:*
emce daniceldnia 28/03/2008 16:21 Romantyczne, ale napisałaś, że jest to Hogwart kilkadziesiąt albo kilkaset lat po Harry'm, nie napisałaś co sie zmieniło oprócz tego, że nie ma śmierciorzerców i Voldemorta. Lekko sie jednak czytało i raczej nie ma błędów, dam więc W.
jedroisdnia 28/03/2008 16:43 Dam Z.;] Przyjemnie sie czytało_i jest morał, ale nic poza tym_;]. Dobrze piszesz, lecz wolałbym przeczytać o czymś ciekawszym albo lepiej by było, gdybyś bardziej rozwinęła to opowiadanie-, żeby nie było tego zwykłego schematu z romantycznych historii:].
madziawisniadnia 28/03/2008 16:47 Powiem tak. Jest to zarys, jakaś koncepcja na naprawdę interesującą historię. Lecz to, co napisałaś, wymaga znacznie bardziej obszernego rozbudowania i pewnych zmian. Początek mnie zaciekawił, zaintrygował, jednak osobiście nie satysfakcjonuje mnie to opowiadanie. Twoim atutem są dobry styl pisania, poprawność językowa (czasem pojawiły się pewne sprzeczności logiczne w zdaniach) i nieco odmienna tematyka. Rozumiem, że bardzo zależało Ci, żeby w swoim ff wykorzystać końcowy morał. Jednak treść historii nie do końca jemu odpowiada. Przede wszystkim brak mi jakichś opisów, odpowiedniego zasobu słów, jakiegoś klimatu. Ah...i zwolnij! Tempo jest zbyt szybkie, przeskakujesz strasznie z akcją, to jest widoczne na pierwszy rzut oka i razi, razi! Miłość to temat rzeka i można o nim pisać tak na wiele sposobów, Ty wyznaczyłaś sobie bardzo wąską granicę w tej kwestii. Generalnie na Twoim miejscu zrobiłabym z tego dłuższe opowiadanie, podzielone na partie, które byłby tu sukcesywnie dodawane. Wtedy precyzyjnie napisałabyś ciekawą, historię, z etapowo rozwijającą się akcją, miałabyś możliwość zawrzeć tu więcej rzeczy związanych z Hogwartem (w końcu jest to strona dotycząca Harrego Pottera, a Ty ograniczyłaś się do wzmianki, że są to uczniowie Hogwartu, użyłaś potterowego słownictwa, ale brak tu tej atmosfery i magii). To tyle ode mnie. Życzę dalszego rozwoju pisarskiego, oby dalsze Twoje wytwory były coraz lepsze. Powodzenia i daję Z.
looonadnia 28/03/2008 17:30 No może jest trochę ''inne'' niż wszystkie , ale równie dobrze ta opowieść mogłaby się dziać w normalnej szkole, a ja wolałabym widzieć w tym opowiadaniu coś ''magicznego''._A poza tym historia bardzo oklepana i przewidywalne zakończenie.
Daje N.
kasienka0408dnia 28/03/2008 17:55 Fajnie. Bardzo ładnie napisałaś. Tylko za dużo powtórzeń
Victor przechodził razem z Alice obok Kate. Dostrzegł, że jego dziewczyna, jakby naumyślnie szturchnęła Kate. Kate zachwiała się i wypuściła z rąk kilka książek.
I to było takie... romantyczne, że aż nierzeczywiste. Zgadzam się z Lily1600, że oni powinni się bardziej poznać.
immortaldnia 28/03/2008 18:06 Zwykłe American Love Story. Nie ma tylko zdrady, niejednoznacznych sytuacji, kłamstw i wybaczenia. Jednak przez to twoje opowiadanie jest takie króciutkie. Pooglądaj jeszcze kilka tego typu filmów może dopiszesz coś wartego uwagi.
Nie oceniam bo... Nigdy nie oceniam.
Sev1302dnia 28/03/2008 18:32 Nie lubię krytykować, ale ta historia nie zbyt mi się podobała. Po pierwsze, opowieść jest bardzo krótka i niestety akcja bardzo szybko się toczy i przez to jakoś całe opowiadanie prędko minęło.... Nie którzy pisali o morale, owszem on jest i bardzo fajnie. A poza tym cała ta historia jest strasznie naciągana i mało oryginalna.... daje N.
MarlenQadnia 28/03/2008 22:04 Opowiadanie nie jest złe. Ja bym powiedziała, że bardzo pouczające. Chodzi w nim o to, że nie patrzy się na to, jaki człowiek jest popularny, piękny itd. ale na to co ma w środku Ale rzeczywiśce, opowiadanie jest krótki, i ma mało akcji. Daję Z.
Mischaadnia 28/03/2008 22:22 Bradzo ładne napisane . Jednak to trochę za mało jak na W, więc dam PO ^^. Jednak jak ktoś już wcześniej napisał, mogłaś opisać choć ciut więcej ;].
Nie ma konieczności używania entera po każdym zdaniu. Poprawione, Etha.
Juju Potterdnia 28/03/2008 22:32 Bardzo fajne opowiadanie. Tak, zgadzam się, że ma pouczający morał tylko tak naprawdę w życiu mało jest takich zdarzeń, bo niby każdy mówi, że wygląd jest nieważny, ale sami wiecie jak to jest naprawdę. Dziękuje Ci za to, że chociaż przez chwilę mogłam pomarzyć i zapomnieć jak jest w rzeczywistości.
Kapitan meneldnia 29/03/2008 13:28 Normalnie jak bym mojej babci słuchał jak opowiada o kolejnym numerze z serii harlequina-.
Równie dobrze mogła-by to napisać moja siostra, która jest fanką wenezuelskich i brazylijskich telenowel, co ja określam mianem SH**.
Ale, że wszytko tak jak w romansidłach pasuje do siebie, daje P.
Aberrantdnia 29/03/2008 15:54 No... Muszę przyznać, że nawet ładnie piszesz.
Ta historia jest, no coż... słaba. W ogóle nie za bardzo mi się podobała, ale ładnie dobierasz słowa ;].
Nie rozumiem tylko tego zdania:
Lubiana przez wszystkich i przez nikogo.
Tak jakoś... nie wiem w ogóle co znaczy to zdanie. Przez wszystkich i przez nikogo?
Ocena... Myślę, że to zasługuje na Z ;].
Pisz dalej ;]. Może coś z tego wyjdzie.
Herma16dnia 29/03/2008 16:08 Hej! Dziękuję wszystkim za szczere komentarze. Za "okropną" ocenę też dziękuję. Przynajmniej wiem, co zrobiłam źle. I żeby było jasne, nie pisałam tego dla punktów! Napisałam to już jakiś czas temu na lekcję WOKu. Mieliśmy wymyślić "Krótką historię z morałem". I to jest moja historia. Że wygląda jak wyciągnęta z harlequina albo telenoweli, to wiem. Ale jest prawdziwa. Tyle, że Victorem byłam ja... Pozdrawiam.
Wiesz do czego służą "kropki"?
Etha
Ginny_-_Weasleydnia 29/03/2008 16:16 Opowiadanie jest napisane ok, ale temat jest już taki trochę stary i nudny... Najprościej jest napisać o nieudanej miłości, a potem happy end, że znalazł tą prawdziwą miłość... Mam nadzieję, że następne artykuły będą lepsze...
Ocena: N.
Goszkadnia 29/03/2008 16:56 Wszystko by było extra i super gdyby nie to, że jednego dnia ją spotkał, a drugiego się zakochał... To jest żałosne. Po za tym, ta cała historia jest taka maślana, że... No, ciekawe ale nie trzyma się kupy. Daję Nędzny na zachętę.
klaudusiaaadnia 29/03/2008 17:22 Goszka, czy ty niedokładnie przeczytałaś tekst, czy po prostu nie chciałaś zauważyć tego, że znali się od 6. lat? Niby byli osobami sobie obcymi, ale jednak musiał ją zauważać. Mnie się bardzo podobało, były przemyślenia, zdania ładnie zbudowane. Pokazałaś całą prawdę! No i ten morał. Daję W, za starania, za fajny temat i za bogaty język.
HPfankadnia 29/03/2008 18:15 Napisane fajnym językiem, bez większych błędów. Rzeczywiście historia trochę oklepana... To co mi się rzuciło w oczy (a właściewie to nie rzuciło xP) to zero dialogów. Moim zdaniem są one nieodząwną częścią tego typu opowiadań.
Nie musisz po każdym zdaniu dawać entera.
Etha
Ewellinadnia 30/03/2008 10:36 Ciekawe. Kiedyś bardzo lubiłam czytać tego typu opowiadania, tylko były dłuższe. Teraz wydają mi się oczywiste hihi i przeszłam na inne książki - fantasty .
Ale ta historia jest bardzo ciekawa z morałem i w_ogóle!!! gratuluje i życzę dalszych jeszcze lepszych dzieł .
Vulpa Linddnia 30/03/2008 11:01 Bardzo dobry styl, ale staraj się skupiać na emocjach postaci i popracuj nad rozwinięciem akcji.
Ta miłość Victora od_" pierwszego wejrzenia" jest trochę naciągana i fałszywa.
Podaruję Ci W
Lunia678dnia 30/03/2008 14:12 Bardzo fajne opowiadanko. Ciekawe i jeszcze na koniec ten morał napisałaś!!_Naprawdąę supcio i dam Ci radę: masz talent i nie zmarnuj go!!!
Daję W z czystym sumieniem.
Jedna emota w zupełności wystarczy, reszta usunięta.
Etha
alexa59dnia 30/03/2008 14:56 "EDIT: Co do alexa - nie przejmuj się - on sam nie umie pisać, często się tu tacy zdarzają.
Słowa skierowanie do niego: Tu chodziło, o MORAŁ. O to, że ludzie często nie widzą siebie, mimo, że sa tak blisko!"
Po pierwsze - ja jestem dziewczyną ;P.
Po drugie - morał jest, ale myślę, że żeby morał był coś wart, najpierw musi być całkiem dobre uzasadnienie. Np. mogę napisać, że jestem kretynką, a uzasadnienia nie ma... ;D
Po trzecie - owszem, może i nie umiem pisać (a ciekawe, skąd to wiesz? Z polaka mam za wypracowania same 6), ale myślę, że ten portal jest po to, żeby innych oceniać, a nie siebie. ;P
PS.: W poprzednim komentarzu chciałabym jeszcze dopisać "Prawie jak telenowela" ;P.
"Hej! Dziękuję wszystkim za szczere komentarze Za <<okropną>> ocenę też dziękuję Przynajmniej wiem, co zrobiłam źle I żeby było jasne, nie pisałam tego dla punktów! Napisałam to już jakiś czas temu na lekcję WOKu. Mieliśmy wymyślić <<Krótką historię z morałem>>. I to jest moja historia. Że wygląda jak wyciągnęta z harlequina albo telenoweli, to wiem Ale jest prawdziwa. Tyle że Victorem byłam ja... Pozdrawiam"
I znowu muszę coś napisać, żeby było jasne - nie przejmuj się mną, bo mam kryzys osobowościowy... :]
I wredna małpa jest ze mnie tylko jak oceniam coś, co mi się nie podoba... ;P
Po pierwsze: Skoro chciałaś coś dopisać we wcześniejszym komentarzu, to mogłaś to zrobić. Istnieje coś takiego jak edycja swoich koemntarzy.
Po drugie, nie musisz używać tylu enterów, poprawione, Etha.
Goszkadnia 30/03/2008 15:09 Przeczytałam. Ale mimo, że ją znał to wtedy się w niej nie kochał. Trochę to dziwne, że tak nagle się w niej zadużył, nie?
lily1600dnia 30/03/2008 18:02 Ile masz lat Alex?? U mnie jeszcze nikt - nawet ci superuzdolnieni nie dostali z wyoracowania 6. Z twoja nauczycielka jest coś nie tak. Bez urazy.
1. Oceniaj, ale sprawiedliwe i miej LITOŚĆ!!!_Ci ludzie naprawde się starają jak coś piszą i moim zdaniem nikt nie zasługuje na N...Z to dostatecznie niska ocena.
lady of dreamsdnia 30/03/2008 18:55 Naprawdę bardzo fajne opowiadanie. Krótkie, zwięzłe i na temat. Wyraźny morał. Zwrot akcji może jest trochę za szybki, ale sens zachoway. Gratuluję pomyslowości_.
Renaemmadnia 30/03/2008 19:33 No więc, no więc.(Zdania nie zaczyna się od "No więc".) Na początek powiem, że ja nie mam talentu pisarskiego, więc z wielkim podziwem patrzę na to, co napisałaś.
A teraz dalej. Postaram się to powoli i obiektywnie ocenić. Na początek styl. Bardzo lekki i zgrabny. Podoba mi się. Coś o samym tekście. Fajny pomysł, jednak jedyne co wiąże to z HP to miejsce akcji. To według mnie za mało. Można było tam przynajmniej wlepić jakieś nazwisko. Jednak na samym początku poznaliśmy każdą z postaci. To plus. Morał wyraźny. Widać, że się starałaś, jednak nie jest to tak wspaniałe wypracowanie na Wybitny. Sorki, ale PO.
nb993dnia 30/03/2008 19:42 Jak dla mnie, to te to opowiadanie niewiele ma wspólnego z tą stroną. Co ma 3 troje wymyślonych bohaterów do Harry'ego. Dla mnie to jakieś mętne i niezbyt ciekawe. Daję N.
Ewelkadnia 31/03/2008 18:04 To jest piękne! Muszę przyznać, że to chyba pierwszy taki artykuł który tak mi się spodobał. Dobrze mi się czytało, że niewiadomo kiedy a już sie skończył. Daję W i czekam na następne twoje dzieło. Czasami bardzo lubię takie jak to mówię "romansidła".
to_be_like_Ginnydnia 31/03/2008 18:35 Piszesz poprawnie,jednak wszystkie wydarzenia strasznie szybko przebiegają. Masz ładne słownictwo. Jednak opowiadanie mało mnie zainteresowało,bo nie lubię gdy odrazu zaczyna się od miłości. No,ale to moja opinia, innym może się podobać taka kolej rzeczy.
Ogółem fajnie,daje Z.
Elkadnia 31/03/2008 19:45 Dałam W, bo historia ładna i miło się czyta. A tak że ciekawie dobierasz słowa. Lekko się czyta, a to dla mnie bardzo ważne. Tylko jakoś wydaje mi się że brakuje tutaj jakiejś akcji, działania. I zgadzam się trochę z to_be_like_Ginny. Jakaś szybka i łatwa ta miłość.. Ach sama nie pisze więc nie będę krytykować. Pisz dalej. Trening czyni mistrza
mumilkadnia 31/03/2008 20:21 Tak jakby nic tu się nie dzieje.
Takie to dziwne no..., jakby to powiedzieć ( napisać, masz dziwny styl pisania, np. z jednej strony myślą że Kate jest kujonką, a z drugiej wyzywają ja od charłaków.
Bez sensu, przecież albo jedno, albo drugie,
Ale tak ogólnie nie zauważyłam żadnych błędów.
Tyle tylko, że coś, nie wiem co, mi w tym artykule nie pasuje, coś jest tutaj bardzo dziwne i czegoś, tylko nie wiem czego tu brakuje.
ale ogólnie daję Powyżej Oczekiwań, bo się musiałaś napracować.
Ekhem. Ogranicz emoty. I taka mała dygresja, że skoro nie wiesz czego tu brakuje, to nie pisz najlepiej nic. Paniczna.
malinka_09dnia 31/03/2008 20:28 Szczerze? Beznadziejnie. Wszystko jest tutaj cacy, śmierciożerców nie ma, historyjka naciągana i nieżyciowa. Jak można spojrzeć na jakąś osobę i już wiedzieć, że się ją kocha? Bardzo to wszystko jest nierealne. Równie dobrze, gdyby wyciąć pierwsze zdanie, można by to dopasować do wszystkiego. "Kiedyś, w niedalekiej przyszłości, w publicznym liceum..." - i sens byłby zachowany. Określę to krótko: zero potterowskiej magii, jaką powinny się odznaczać fanfiki. Daję N, bo nie ma błędów ortograficznych, ani stylistycznych.
Agusia Grengerdnia 01/04/2008 15:30 Dobry pomysł, ale lepiej by to wyszło, gdybyś pisała odcinkami. Wtedy mogłabyś to bardziej rozbudować. Moim zdaniem byłoby ciekawsze, gdybyś zamieściła dialogi, ale brak ich to nie błąd.
Moim zdaniem morał jest bardzo mądry, takie przesłanie do czytających. Ludzie powinni pamiętać
o wszystkim, co napisałaś, ale brakuje mi troszkę magii.
Mimo to daję Powyżej Oczekiwań.
Ariana Dumbledorednia 01/04/2008 16:12 Szkoda, że jednoodcinkowe, i że tak szybko to się rozegrało, ale ogólnie opowiadanie bardzo dobre.
To zdanie na końcu najbardziej mi się podoba .
Czekam na kolejne "dzieła" .
To, że emotikonki są okrągłe, nie znaczy, że zastępują kropki.
kilstrit
Alectodnia 01/04/2008 21:30 Mi się bardzo podobało i dlatego dam W! Ale... (No właśnie, zawsze musi być jakieś "ALE" ). -Brakowało mi troszeczkę dialogów. Lecz skoro to jest twój styl pisania, to pisz dalej tym samym stylem! Czekam na dalsze części.
Nawet krótkie "ale" piszemy małą literą.
kilstrit
Wezoustydnia 02/04/2008 10:38 Czegoś mi tu brakuje. Banalna,_przewidywalna historia, która jakoś mi nie pasuje na tą stronę, może gdybyś to bardziej urozmaiciła, nie było by aż tak źle.
...I jeszcze banalniejszy i bardziej przewidywalny komentarz. Skoro admini go tu umieścili, musieli mieć powód.
kilstrit
Julka_6dnia 02/04/2008 17:15 Taką historię można by napisać w każdych okolicznościach, Hogwart nie ma tu znaczenia, powinieneś trochę bardziej się wysilić, by przenieść akcję w otoczenie magii i czarów, a tak_- nie złe, nie dobre.
Twój komentarz też ani zły, ani dobry. No i używaj klawisza Shift.
kilstrit
Herma16dnia 03/04/2008 15:32 WOW! Nie wiedziałam, że mój art wywoła takie... Hm... Zamieszanie. No, ale jestem naprawdę mile zaskoczona. Właściwie to liczyłam na prawie same nędzne. No i trochę się ich zebrało, hehe. Ale to dobrze. Teraz wiem, że pisanie to nie moja działka. Do tych, którzą liczą, że napiszę coś jeszcze: Bardzo mało prawdopodobne, że to zrobię, aczkolwiek niewykluczone. Pozdrawiam Wszystkich. PS. Wiem, do czego służą kropki, ale nie mam w zwyczaju stosować ich po emotkach.
Lady Mary Janednia 03/04/2008 18:08 Hmm... Będę szczera. Tekst dość nudny. Mimo, iż jest morał i te wszystki 'ozdobniki' to jednak nieusatysfakcjionował mnie ten fan art. Z ubolewaniem daję Z, bo dzisiaj mam dobry humor. ^^
Pozdrawiam,
Mary Jane
Nareszcie jakiś lepszy komentarz...
Pozdrawiam,
kilstrit
potterfanka-gryfindordnia 05/04/2008 20:44 Hm... Teo opowiadanie było trochę za mało potterowskie jak na mój gust. Niby było to w Hogwarcie, ale brakowało mi magii, czegoś takiego bardziej Hogwarckiego. Ale to tylko moja opinia, każdy może mieć inne zdanie. Nie zauważyłam żadnych błędów, no i faktycznie przyznaję, jest ładny morał. Jednak, ponieważ opowiadanie nie wciągnęło mnie, stawiam Z.
Pamiętaj, że każde zdanie zaczyna się wielką literą. Popracuj nad interpunkcją.
kilstrit
nimfadora0588dnia 09/04/2008 20:45 Nie bardzo mi przypadło do gustu to Twoje opowiadanie.Temat powtarzający się... Nic nie ma z magii i to jest minus ode mnie. Bardzo szybko pokochał tą Kate, co się nie zdarza nawet w prawdziwym życiu[color=lime;[/color] niby coś tam czuł do Alice, ale i tak szybko pobiegł do innej.
Fatalna konstrukcja gramatyczna ostatniego zdania (poprawione).
kilstrit
bella_basiadnia 10/04/2008 11:10 A mi się nawet podoba, klasyczna historia z morałem... Nieźle jak na pierwsze opowiadanie... Daję P. Rzeczywiście, niby nie ma nawiązania do magii i Pottera, a jednak... Miłość jest magią, jak mówił Dumbledore.
Tak na przyszłość, "ź" piszemy naciskając jednocześnie klawisze Alt+X.
kilstrit
Ana14dnia 12/04/2008 14:06 Fajny arcik, dla mnie za szybko akcja się rozpoczęła i za szybko zakończyła. Jak można za jednym spojrzeniem poznać, że ktoś nas kocha. To nie-możliwe[/color=lime],[/color] do miłości potrzeba czasu. I Victor pod razu jak zobaczył Kate, zrozumiał, że ją kocha, a przecięeż jak napisałąsaś nigdy nie mieli ze sobą nic wspólnego. I od razu jak ją zobaczył, to zerwał z Alice. Dziwne, nio ale w końcu się napracowałaś, więc za pracę masz "PO"._Pozdro, mam nadzieję, że Twoje następne arty bedą lepsze.
Przymiotniki w stopniu równym (np. możliwy) z "nie" pisze się razem. Zwróć uwagę na interpunkcję.
kilstrit
Miki Pomylunadnia 17/04/2008 23:47 Super opowiadanie, myślalam, że będzie dlugie i nudne, lecz bylo wciągające i ciekawe. Dam W.
Po ocenach też daje się kropkę.
kilstrit
bella dumbledorednia 18/04/2008 15:10 Ciekawa fabuła, ale brzmi trochę jak streszczenie właściwej treści._Postaw bardziej na styl.
Ciekawy komentarz, ale postaw na długość i spacje.
kilstrit
Aga_Blackdnia 18/04/2008 15:41 Tak..._Świetny art. I do tego piękny morał.Fajnie, że poruszyłaś ten temat..._A poza tym to Twoje pierwsze opowiadanie.Liczę na wiecej, bo umiesz pisać. Daję W. ;]
1. Duże litery. 2. Polskie znaki. 3. Interpunkcja. Dziękuję za uwagę.
kilstrit
Cassidydnia 18/04/2008 20:23 Piękna histora z morałem. Przydałoby się takich więcej. Masz talent i potrafisz zaciekawić czytelnika. Jestem przekonana, że mogłabyś pisać dłuższe opowiadania z dialogami o swoich bohaterach, czyli Fan Ficki. Z chęcią bym je przeczytała.
Jasmin_Angeldnia 20/04/2008 08:33 Niby taka banalna, a jednak naprawdę ujmująca. Tak, ludzie często nie wiedzą, że ich miłość niekoniecznie musi mieć piękne "ubranie". Ważne jest to, co się ma w środku, nie należy być powierzchownym.
Wciągnęło mnie to, że tak pięknie opisałaś, czekam na dalsze artykuły w Twoim wykonaniu.
Hermiona xDdnia 27/04/2008 15:59 Fajne opowiadanko.Tak Kate przypomina mi troche mnie samą.Mnie też nazywają kujonką.Za sam art dam...W.
Ktos13dnia 09/05/2008 14:42 Trochę mało w tym magii. Fan ficki o Harrym Potterze powinny być albo o magii, albo o Harrym Potterze
carrie_riddlednia 11/05/2008 06:50 Nie, nie podobało mi się! Opowiadanie w stylu ,,każdy z każdym". Jako elementy świata ,,Potterowskiego" zobaczyłam tylko Ravenclaw, Hogsmeade, Zakazany Las... Mało! To nie jest FanFick! Nie obraź się, ale takie opowiadania to ty możesz na polskim przedstawiać i moralizować kolegów. Tutaj to się nie nadaje! Podszkol warsztat i dopiero wtedy zajrzyj. Aha, i znajdź sobie dobrą betę. Bez niej w twoim przypadku ani rusz! Okropny. Przykro mi.
fuertednia 12/05/2008 20:58 Według mnie, w opowiadaniu jest zbyt mało świata magicznego, co zostało napisane wyżej.
Morał jest dosyć wyraźny, jednak powinnaś przedstawić więcej wątków magicznych.
Ogólnie; może być.
hermionka_65dnia 13/05/2008 17:02 Fajny artykuł,taka "nowość",ale jak nie którzy twierdzą,mało tu magi...Ogólnie fajne,jak już mówiłam za tę "nowość" daję "PO"
LoveMalfoydnia 16/05/2008 19:43 fajna historyjka... sama bym lepszej nie wymyśliła po prostu super
Ginny Potter11dnia 25/05/2008 10:24 Super! Naprawdę bardzo mi się podobało. Daję W.
Hermiona_Montezdnia 08/06/2008 20:15 Niezłe, niezłe... Nawet i sie podoba! pozdro! xD
Godrik2dnia 23/06/2008 19:11 Good art mi się bardzo podoba
karciaa11hpfansdnia 25/06/2008 11:40 Ciekawe opowiadanie, chociaż przypominało troche streszczenie... Mimo to, romantyczna fabuła, morał itd. są ok.
klaudia0901dnia 27/06/2008 14:19 fajnee fajnee daje W
klauudusia2dnia 02/07/2008 18:57 Szczerze? trochę denne... Ja nic nie twierdze, ale dość szybko zrozumiał, ze kocha Kate, skoro przez dłuższy czas wzdychał do Alice... W normalnym życiu tak nie jest... Można się z kimś kumplować i potem coś poczuć... Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej^^
RoseWeasleydnia 04/07/2008 11:49 Nie podoba mi się twój styl pisania. Są tu zdania, których nie mogę zrozumieć (a jestem dość kumata), np.: "Niestety były też takie osoby, które uważały ją za "kujonkę" i mimo to przezywały ją od charłaków,(..)". W ogóle ta cała historia to masło maślane, a ta "miłość" nadawałaby się do argentyńskiej telenoweli. Daję Z-.
moniachangdnia 10/07/2008 08:37 calkiem cslkiem jak na pierwszy raz. daje po
emigratkadnia 17/07/2008 19:15 Spodobał mi się Twój styl pisania i pomimo tego, że historia jest bardzo stereotypowa to napisana jest fajnym językiem i dobrze ujęta. Mam nadzieję (i życzę Ci tego), że się jeszcze rozkręcisz. Jak na pierwszy raz naprawdę super
agatqa92dnia 23/07/2008 12:24 Miałaś dobry pomysł na to opowiadanie, choć w efekcie końcowym wyszło na Z. Myślę, że mogłabyś troszeczkę nardziej to rozbudować, użyć troszeczkę więcej 'wyszukanych' epitetów i nie pisać aż tak dosłownie. Mimo wszystko podoba mi się, bo widać, że włożyłaś w to dużo pracy. Morał składny. Pozdrawiam ;] ;*
moniachangdnia 07/08/2008 10:48 Niestety nie mogę ci dać najlepszej oceny nie zasługujesz. Ale te wszystkie morały i tak dajej ... Więc zasługujesz na PO. Nie mogę uwieżyć już Tobie wstawiałam ocenę. Trudno, nic takiego
Siwanndnia 07/08/2008 11:41 Czekałam na coś lepszego, ale niestety jakoś się nie doczekałam Dla mnie było tu wszystko za szybko i za przewidywalnie. Daję Z.
Merciadnia 12/08/2008 16:10 troszkę zgadzam się z koleżanką pwwyżej- wszystko stało się za szybko i zbyt przewidywalnie... ale fajnie napisane, więc daję Platformę Obywatelską
l-u-n-a-14dnia 13/08/2008 16:52 Nawet fajnie napisane Ale zgadzam się z koleżankami wyżej Daję PO
Potteromannkadnia 13/08/2008 18:28 Taką historię można by napisać w każdych okolicznościach, Hogwart nie ma tu znaczenia, powinieneś trochę bardziej się wysilić, by przenieść akcję w otoczenie magii i czarów, a tak - nie jest złe i nie jest dobre daje z
Zgredek7dnia 19/08/2008 19:16 Zgadzam się z Potteromanką.
Daje również Z.
sev_snapednia 23/08/2008 11:32 Niezbyt mi się podobało.Przez te kilkaset lat nic się nie zmieniło?Trochę to dziwne.
madzia-ngrdnia 26/08/2008 13:27 Dużo osób ma rację. Czegoś tu brakuje... Magii, dialogów i ta szybka akcja nie pasuje tutaj. Victor spojrzał w oczy Kate i od razu się zakochał? Nawet słowa z nią nie zamienił. Szczerze mówiąc w ogóle mi się nie podobało.
Aresdnia 27/08/2008 17:24 Fajne, ale krótkie. Trochę mało 'dodatków', ale poza tym jest oki PO
Alohomoradnia 25/09/2008 20:59 Nie, no to na serio jest słabe. Nie chcę bardzo krytykować, ale nie wiem po co to napisałeś. Dam N, bo nie podoba mi się pisanie dla samych punktów...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.