Kolejny wywiad udzielony w ramach promocji drugiej części Insygniów Śmierci.
Powiedz nam co wydarzyło się w twoim życiu po premierze ostatniej części filmu o przygodach Harry'ego Pottera. Wiemy, że jeździłeś wszędzie promując go.
Tom Felton: Tak, byliśmy w Londynie i Nowym Jorku, wspaniałe przeżycie. Nowy Jork zawsze był idealnym miejscem na premierę, więc podobało nam się. Później polecieliśmy do Rio de Janeiro, to był mój pierwszy raz w Brazylii. Tak dobrze się tam bawiłem! Fani byli bardzo entuzjastyczni, a Rio jest jednym z najpiękniejszych miast jakie kiedykolwiek widziałem. Więc tak, jestem całkowicie zadowolony.
Jak czujesz się z tym, że Harry Potter skończył się po ponad dziesięciu latach?
Tom Felton: To osobliwe uczucie, teraz wszystko definitywnie się kończy. Czekaliśmy na to przez ostatnie pięć czy sześć lat (odkąd ostatnia część książki została opublikowana), tak sądzę. Bardzo dziwna rzecz. Ale ogólnie jesteśmy podekscytowani i szczęśliwi i ta sprawa z ostatnim filmem, to jest naprawdę świetne zakończenie serii. Fani wydają się całkowicie, całkowicie zadowoleni; to było moje główne zmartwienie. Myślę, że najbardziej ekscytujące jest to, że w końcu dotarliśmy do tego momentu.
Nowy film w którym występujesz, Geneza Planety Małp, wchodzi do kin w sierpniu.
Tom Felton: Taak, bombowo. Powrót do przeszłości [śmiech].
Powiedz nam więcej o filmie i swojej roli.
Tom Felton: Ten film jest odmiennym i świeżym spojrzeniem na Planetę Małp. To prequel; tłumaczy jak wszystko się wydarzyło. To rodzaj naprawdę szczerej historii, gdzie naukowcy przeprowadzają najróżniejsze eksperymenty na zwierzętach. Jest jedna szczególna małpa cechująca się wysokim poziomem inteligencji; zwiększa swoją wiedzę w bardzo szybkim tempie. Ta specyficzna małpa - Caesar - znajduje się w miejscu, w którym pracuję i jestem odpowiedzialny za opiekowanie się nimi wszystkimi. Moja postać ma trudny charakter, ciężko ją zagrać. Sprawia, że Draco wydaje się bardzo miły.
Kiedy i gdzie film był kręcony?
Tom Felton: Dołączyłem do obsady dwa tygodnie po tym jak skończyliśmy kręcić Harry'ego Pottera. To było w Vancouver, w Kanadzie.
Co sprawiło, że zgdziłeś się zagrać tę rolę?
Tom Felton: Szczerze powiedziawszy nie trzeba było mnie zbyt długo przekonywać. Scenariusz był taki dobry; naprawdę uważałem, że jest wspaniały. I ludzie z którymi pracuję! Jestem wielkim fanem Jamesa Franco i Andy Serkis i Rupert Wyatt był naprawdę, naprawdę inspirującym reżyserem.
Jak pracowało się z Jamesem Franco, Freidą Pinto i Andym Serkisem?
Tom Felton: To było trochę stresujące. Tak naprawdę nigdy wcześniej nie pracowałem z amerykańskimi gwiazdami. James był pierwszy. Jest naprawdę czarującym i inteligentnym facetem. Zanudzałem go pytaniami przez cztery godziny. Jest super. I Andy Serkis to największy dżentelmen jakiego kiedykolwiek spotkałem. Niezwykle miły, a Freida również jest słodka. Mam szczęście, że trafiłem na taką fajną grupę do współpracy.
Masz jakieś ulubione wspomnienia związane z kręceniem filmu?
Tom Felton: Pamiętam pierwszy dzień zdjęć, Rupert (reżyser) powiedział: 'Tak, jest świetnie, ale chcę żebyś miał tlenione blond włosy.' Spojrzałem na niego z miną 'Żartujesz sobie, kolego. Właśnie zdołałem pozbyć się blond włosów, jak to możliwe, że chcesz ich z powrotem?' Ostatecznie powiedziałem 'Och, w porządku. Dobra, zrobię to.' I wtedy wybuchł śmiechem; po prostu chciał sprawdzić moją reakcję. To był fajny sposób na przełamanie lodów z reżyserem. Od tego momentu czułem się bardziej komfortowo filmując razem z nim.
Jesteś w trakcie przygotowań do jakiegoś innego filmu? Kręcisz coś w tym momencie?
Tom Felton: Obecnie nic, na razie tylko promujemy. Ale są dwa inne filmy, które niedawno nakręciliśmy, do kin wejdą prawdopodobnie w przyszłym roku. Jeden nazywa się 'From the Rough', jest niezależną produkcją nakręconą w Nowym Orleanie, było przy niej dużo śmiechu. Drugi, 'The Apparition' to gatunek sci-fi/thriller/horror. Występuje w nim Ashley Greene ze Zmierzchu i Sebastian Stan z Captain America. Film kręciło się super, moja postać jest fachowcem w nadprzyrodzonych eksperymentach naukowych. To była naprawdę fajna rola do zagrania i bardzo chcę zobaczyć ten film.
Twój kolega z planu, Daniel Radcliffe występował w teatrze. A jak z tobą? Myślałeś o tym aby zagrać w sztuce?
Tom Felton: Chciałbym! Widziałem Daniela tydzień temu i byłem całkowicie zszokowany. Przeszedł samego siebie. To niesamowite, jak w ciągu jednej sekundy widzisz Harry'ego Pottera, a po minucie on kompletnie znika; patrzysz na kogoś innego. Dan wykonuje świetną pracę. Więc tak, to jest definitywnie coś, co chciałbym robić.
Co jest najlepszego i najgorszego w show biznesie?
Tom Felton: Najlepsza jest kreatywność. Jestem bardzo zadowolony z tego, że mam okazję wcielić się w różne postaci. Zawsze mi się to podobało; dobrze się przy tym bawię. Kochanie swojej pracy jest fantastyczne; marzeniem każdego jest, by mógł szczerze powiedzieć, że lubi swój zawód. Co jest najgorsze? Szczerze powiedziawszy, nie wiem. To czasochłonne. Nie jestem w domu tak często jak bym chciał, ale naprawdę nie mam na co narzekać.
Kto inspiruje cię najbardziej jako aktor?
Tom Felton: To naprawdę trudne bo zbyt wiele razy inspiracją jest ktoś, w kim możesz zobaczyć odrobinę siebie. Jest jedna osoba, która nie ma kompletnie nic wspólnego z tobą, ale masz nadzieję, że będziesz jak ona. Przez te wszystkie lata pracowałem z różnymi aktorami. Alan Rickman jest bardzo inspirujący, Jason Isaacs, Ralph Fiennes i wielu innych. Daniel [Radcliffe] był dla mnie wielką inspiracją przez wiele lat. Nigdy nie bierze niczego za pewnik i nikt nie włożył więcej wysiłku w kręceniu filmu niż on, szczerze tak uważam. Czuję się szczęśliwy, że mogłem spędzić z nim tak dużo czasu.
Źródło:
klik