Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer stworzyli: Sam Quest, Takoizu, Krnabrny, CoSieDzieje, Angelina Johnson, Aneta02, monciakund...
>> Czytaj Więcej

Pojedynki czarodziejów

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaania potter

O sposobie rozwiązywania sporów w świecie czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Która wiedźma? - tes...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Test zamieszczony na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Powstanie biografii Albusa Dumbledore'a napisanej przez Ritę Skeeter
>> Czytaj Więcej

Miecz Godryka Gryffi...

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Kilka słów o tajemniczym mieczu legendy Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Buchorożec

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Buchorożec to jedno z magicznych stworzeń znanych głównie z filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak j...
>> Czytaj Więcej

14 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Raport z najgorętszych urodzin w roku
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Precedens

Tytuł: Precedens
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter<br /> Postacie: Tiara Przydziału, Godryk Gryffindor, Helga Hufflepuf, Rowen...
>> Czytaj Więcej

Mój całkiem wła...

Tytuł: Mój całkiem własny dziadek
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Albus Severus Potter, Harry Potter, Severus Snape Gatunek: Minia...
>> Czytaj Więcej

Zdjęcia

Tytuł: Zdjęcia
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Harry Potter, Petunia Dursley Gatunek: Obyczajowe/miniaturka
>> Czytaj Więcej

Trochę odwagi

Tytuł: Trochę odwagi
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Pairing/postacie: Nuna, Luna Lovegood i Neville Longbottom Rodzaj: miniatu...
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ostatnia Wiecze...

Tytuł: Ostatnia Wieczerza Hovertów
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ostatni wieczór szanowanej rodziny Hovertów. I nie tylko ich.
>> Czytaj Więcej

Ku chwale!

Tytuł: Ku chwale!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ku chwale najpotężniejszego z domów oczywiście :D
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
44,631 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,065
Dodanych newsów: 10,167
Zdjęć w galerii: 21,326
Tematów na forum: 3,740
Postów na forum: 315,090
Komentarzy do materiałów: 220,381
Rozdanych pochwał: 3,242
Wlepionych ostrzeżeń: 4,152
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 610
uczniów: 3348
Hufflepuff
Punktów: 829
uczniów: 3308
Ravenclaw
Punktów: 609
uczniów: 4033
Slytherin
Punktów: -5
uczniów: 3407

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
13% [19 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
8% [12 głosy]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
18% [26 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
9% [13 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
6% [9 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
10% [14 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
5% [7 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
30% [43 głosy]

Ogółem głosów: 143
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 27.05.2020 o godzinie 01:41 w Sowiarnia
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 25.05.2020 o godzinie 19:50 w Sowiarnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 22:37 w Sowiarnia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 16:39 w Klasa Starożytnych Run
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 23.05.2020 o godzinie 22:35 w Sowiarnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 23.05.2020 o godzinie 21:48 w Sowiarnia
Trochę odwagi
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: b/o
Parring: Neville Longbottom/Luna Lovegood
Przeczytano 95 razy.
Fandom: Harry Potter Pairing/postacie: Nuna, Luna Lovegood i Neville Longbottom Rodzaj: miniaturka, one-shot
Strach boi się odważnych.
Józef Bułatowicz

***

Kiedy Neville myślał o dniu, w którym Voldemort zostanie pokonany, sądził, że to będzie najszczęśliwszy dzień w jego życiu. Ale on wcale taki nie był. Ucichły dźwięki walki, świst zaklęć rzucanych przez czarodziei. Nie było radości i wiwatów, tylko pusta cisza, przerywana od czasu do czasu rozpaczliwym łkaniem ludzi, którzy stracili swoich bliskich.

Zmęczeni, pokryci kurzem i popiołem czarodzieje kierowali się powoli do Wielkiej Sali. Tym, którzy byli najbardziej ranni, pozostali przy życiu członkowie Zakonu Feniksa pomagali dostać się do Świętego Munga. Reszta znajdowała sobie jakiś kąt, gdzie mogła w spokoju odpocząć.

Ciała zmarłych przenoszono na dziedziniec. Neville do tej pory pamiętał, jak George nie chciał puścić ręki Freda. Trzymał ją mocno, a jego pełne łez oczy wpatrywały się w martwe oczy brata i wydawało się, jakby George umarł razem z nim.

Stosy białych płócien zapełniły dziedziniec i błonia Hogwartu. Jakaś kobieta chodziła pomiędzy nimi, modląc się rozpaczliwie, aby nie odnaleźć w nich swojej córki. Ale jej prośby nie zostały wysłuchane. Odsłoniła płótno zasłaniające martwą Lavender Brown i upadła na kolana.

Neville chciał odwrócić wzrok, odejść, aby nie patrzeć na histerię i rozpacz, jaką widział w oczach pani Brown. Jednak nie mógł jej tak po prostu zostawić. Zamiast tego ruszył powoli w jej stronę.

- Ona odeszła, proszę pani. Teraz jest już na pewno w niebie. - powiedział cicho, kładąc rękę na jej ramieniu. Kobieta uniosła powoli załzawiony wzrok.

- Miałam tylko ją. - wyszeptała spękanymi ustami.

Neville nie miał pojęcia, ile czasu minęło odkąd podszedł do mamy Lavender. Sekundy, minuty, a może godziny? Wiedział jednak, że w którymś momencie udało mu się ją odciągnąć od córki. Podtrzymując, aby pani Brown nie upadła, ruszyli razem w stronę zamku. I kiedy tak szli, Neville płakał razem z nią, zapewniając, że Lavender nie cierpiała przed śmiercią, choć rany na jej ciele mówiły co innego.

Luna i Poppy czekały już na nich przy wejściu. Tam Neville pomógł mamie Lavender usiąść, a sam odszedł szybko na bok. Ręce mu okropnie drżały, ale było przecież tylu ludzi, którzy potrzebowali pomocy, a on nie mógł stać bezczynnie i nic nie robić.

- Chodź ze mną. - powiedziała nagle Luna, zjawiając się tuż obok niego, a Neville ruszył posłusznie za nią. Przeszli razem przez dziedziniec, błonia a potem przez Hogsmeade. Zatrzymali się dopiero na niewielkiej górce, gdzie usiedli obok siebie. Nie słyszeli śpiewu ptaków ani świstu wiatru.

Nic.

Nie słyszeli nic.

Przed ich oczami rozciągały się zgliszcza i popioły Hogwartu oraz białe płótna zasłaniające martwe ciała czarodziei. Neville zacisnął ręce w pięści.

- Tyle ludzi musiało zginąć zanim został wreszcie pokonany. Dlaczego? - zapytał. Chciał odpowiedzi, chciał wyjaśnienia. Chciał... Czegokolwiek.

- Taka była cena wolności. - odparła cicho, ściskając go za dłoń. Jej palce były ciepłe, a uśmiech mimo zmęczenia, bólu i smutku wciąż był taki sam, jakim go zapamiętał, kiedy spotkał ją po raz pierwszy.

- W takim razie... co teraz, Luno?

- Będziemy żyć dalej, Neville. Nic innego nam nie pozostało.

***

Powrót do domu był dla niego... dziwny. Wszystko było w nim tak, jak zawsze. Kuchnia błyszczała czystością, w kredensie znajdowały się różne słodycze z Miodowego Królestwa, a wielka róża babci Longbottom tańczyła na parapecie, poruszając swoimi listkami w rytm piosenki Celestyny Warbeck. Szczerze mówiąc, Neville czuł się tam nie na miejscu, kiedy przypomniał sobie o ruinie, jaka została z Hogwartu. Poza tym nie był już tą samą osobą, co kilkanaście miesięcy temu, kiedy opuszczał ten dom. Wiele się od wtedy zmieniło, naprawdę wiele... Ale przede wszystkim on się zmienił.


Neville umył twarz i napił się czystej wody. Z babcią widział się jakiś czas temu, dumna przytuliła go mocno do siebie i teleportowała się do swojej przyjaciółki, aby sprawdzić, co u niej. Znając ją, wiedział, że będą rozmawiać całą noc, więc wysłał jej tylko patronusa, że jest już w domu i położył się do łóżka.


Był strasznie zmęczony, nie spał od dwóch dni. Marzył o odpoczynku, ale wciąż nie mógł zapomnieć o Bitwie, o tym, co się podczas niej zdarzyło. W końcu zapadł jednak w niespokojny sen, pełen koszmarów.

Oczami wyobraźni wciąż widział Alecto Carrow, stojącą tuż obok niego. Czuł jej oddech przy uchu i metaliczny zapach krwi, który zawsze się wokół niej rozciągał. Różdżkę wbijała mu boleśnie w plecy i syczała coś do niego cicho.

Wkrótce potem dołączyła do niej Bellatrix. Jej głośny śmiech sprawiał, że ciało Neville'a zaczynało drżeć. Jak mantrę powtarzał, że to nie jest prawdziwe, ale przecież stała tak blisko...

- Torturowałam twoich rodziców. - szepnęła nagle pełnym szaleństwa głosem.

- A ja twoich przyjaciół. - dodała złowieszczym tonem Alecto wyciągając język, który zmienił się nagle w wijącego węża.

- Nie jesteście prawdziwe!- krzyknął Neville. Ale czy rzeczywiście była to prawda? Czuł ich lodowate ręce trzymające go mocno za ramiona, wbijające paznokcie głęboko w jego skórę. I strumienie krwi, jego krwi, którymi powoli nasiąkały ich palce. - Nie możecie być. - szepnął słabo, dygocząc na całym ciele.

- Ale jesteśmy. - odparły w tym samym momencie, dwie kobiety, których bał się w całym swoim życiu najbardziej.

Tylko że one nie żyły.

Dlaczego więc jego strach nie umarł razem z nimi?

***

W Świętym Mungu Neville nigdy nie widział takich tłumów. Od śmierci Voldemorta minęły dwa miesiące, a rannych ludzi wciąż przybywało. Z trudem przedarł się przez cały ten tłok aż dostał się na trzecie piętro, gdzie od kilkunastu lat przebywali jego rodzice.

Alicja Longbottom stała właśnie przy oknie, wpatrując się w coś z przejęciem. Jej jasne, przetkane siwizną włosy spływały delikatnie po plecach, dłonie miała założone na ramiona. Frank tymczasem spał cicho pochrapując.

Neville usiadł na krześle postawionym obok ściany i westchnął cicho. Oddałby wszystko, żeby jego rodzice przytulili go choćby ten jeden jedyny raz ze świadomością, że jest ich synem.

- Nigdy nie powrócą do zdrowia, Neville. Doskonale się nimi zajęłam. - wysyczała cicho Bellatrix. - Sądziłeś, że po śmierci Czarnego Pana będzie inaczej? - zapytała, wybuchając niespodziewanie głośnym śmiechem.

- W takim razie jesteś jeszcze głupszy niż sądziłam, Longbottom. - dodała z pogardą Alecto, wyłaniając się zaraz za Lestrange. Neville zacisnął ze złością dłonie. Zostawił na stoliku kwiaty, słoneczniki, ponieważ babcia często mu opowiadała, że tato zawsze obdarowywał nimi Alicję, a potem szybko opuścił szpital.

Nie chciał być sam. Bardzo potrzebował z kimś porozmawiać, postanowił więc zajrzeć do Luny. Siedziała właśnie w ogrodzie i karmiła kotkę, kiedy teleportował się przed jej ogrodem. Krukonka uśmiechnęła się szeroko na jego widok i ręką wskazała miejsce obok siebie.

- Czy coś się stało, Neville? - zapytała po jakimś czasie. Longbottom spojrzał jej w oczy i przełknął z trudem ślinę. A potem jej opowiedział wszystko, wciąż słysząc w uszach mrożący krew w żyłach śmiech Bellatrix.

- Każdy ma swojego demony. Twoimi są Alecto i Bellatrix, ale wierzę, że dasz radę je pokonać. - powiedziała z przekonaniem, łapiąc go za dłoń.

- Jak? Jestem słaby... Zawsze byłem...

- Wystarczy trochę odwagi i wiary, Neville. Tylko tyle.

***

Neville nigdy nie był zbyt rozmowny. Ale kiedy przebywał z Luną zmieniał się w prawdziwą gadułę. Z chęcią opowiadał jej o swojej babci, o wujku Rothu i o swoich wpadkach z dzieciństwa. Krukonka rewanżowała mu się z uśmiechem wspominając wszystkie radosne chwile, jakie spędziła z mamą nim ta zmarła. Dużo rozmawiali też o przyszłości. Neville zwierzył jej się, że marzy o posadzie profesora Zielarstwa w Hogwarcie, a Luna, że chciałaby wyjechać w poszukiwaniu nowych gatunków zwierząt.

Augusta Longbottom szybko przyzwyczaiła się do częstych odwiedzin Lovegood. Bardzo ją zresztą polubiła i często parzyła jej ulubioną zieloną herbatę. Na wypadek, gdyby przyszła Luna, mówiła.

Była cicha, spokojna noc, kiedy Neville otworzył okno i wspiął się na dach domu. Do tej pory pamiętał, jak zrobił to po raz pierwszy. Ukończył właśnie drugą klasę w Hogwarcie i chciał sobie udowodnić, że Tiara Przydziału nie myliła się, przydzielając go do Gryffindoru.

Wchodząc na dach dławił się ze strachu, nogi trzęsły się mu, jak galareta. Mimo to pokonał panikę, jaka go ogarnęła i udało mu się tam wdrapać. Co prawda później wołał babcię, aby pomogła mu stamtąd zejść, ale do tej pory pamiętał szczęście i dumę, jaka go wypełniała w tamtym momencie.

I wtedy znów się pojawiły.

Jego demony.

Bellatrix wyciągnęła długą, białą dłoń w stronę jego serca. Powoli przebiła mu skórę, a Alecto trzymała go mocno za ramiona, aby nie wierzgał. Wystarczy trochę odwagi i wiary, pomyślał, powtarzając w duchu słowa Luny. Wziął głęboki wdech. Tym razem nie pozwolił poddać się strachu i panice. Mimo bólu, który czuł w całym ciele, Neville złapał za dłoń Bellatrix i szarpnął nią mocno, wciąż myśląc o ciepłym uśmiechu Krukonki.

- Nie boję się już was. Odejdźcie. - powiedział stanowczym głosem. Alecto i Bellatrix zasyczały, ale już po chwili ich ciała zbladły i zniknęły, a Neville poczuł ulgę. Wielką ulgę.

Udało mi się, pomyślał.

Udało.

Wrócił szybko do swojego pokoju, zmienił ubrania i pognał, jak szalony do wyjścia z domu mimo głośnych protestów babci Longbottom, a potem teleportował się przed domem Luny. W jej pokoju paliło się światło, więc Neville posłał w tamtą stronę kilka iskier ze swojej różdżki. Po chwili usłyszał poruszenie na schodach, a potem twarz Luny pojawiła się w miejscu, gdzie chwilę temu były drzwi.

- Przepraszam, że ci przeszkadzam tak w środku nocy, ale... Pozbyłem się ich. Dzięki tobie. - powiedział, uśmiechają się po raz pierwszy od bardzo dawna. Lovegood rozpromieniła się cała.

- Bardzo się cieszę z tego powodu, Neville. - szepnęła, całując go delikatnie w policzek. Pomyślał, że jeśli nie zrobi czegoś teraz, będzie żałował do końca życia.

- Ja... Wiesz, jest taka dziewczyna... Bardzo mi się podoba, ale nie wiem, jak jej o tym powiedzieć. - mruknął cicho.

- Wystarczy trochę odwagi. - odparła z uśmiechem. Longbottom spojrzał jej w oczy. Przez chwilę walczył ze sobą, a potem złapał ją za drobną, bladą dłoń i szepnął:

- Kocham cię, Luno.

Wstrzymał oddech w oczekiwaniu. Obawiał się, że go odtrąci. Może nawet wyśmieje. Ale ona ścisnęła go za rękę i uśmiechnęła szeroko.

- Wiem, Neville. Czekałam tylko aż odważysz się mi to powiedzieć. - szepnęła.

Longbottom zaśmiał się.

Wiedział, że od teraz, wszystko będzie już tylko lepiej.
Komentarze
avatar
Nieoryginalna  dnia 16.05.2020 18:29
Zawsze ciekawiło mnie, jak mógł wyglądać Hogwart tuż po bitwie - był to zdecydowanie dzień wielkiego zwycięstwa, ale też wielu tragedii i bólu, co moim zdaniem świetnie zostało tu oddane. Bardzo podobał mi się opis spotkania Neville'a z panią Brown a także jego przeżycia tuż po powrocie z bitwy. Mam natomiast mieszane uczucia co do Luny - bardzo lubię tę postać, jednak tu wydała mi się trochę nieautentyczna. Wiem, że to specyficzna postać - mam jednak wrażenie, że tu tylko rzuca wyszukanymi frazesami, za którymi nic nie stoi ;> Przez co trudno mi było wczuć się w historię o uczuciu jej i Longbottoma. Ale to tylko mój odbiór. Bardzo podoba mi się natomiast poruszenie wątku traumy uczniów Hogwartu po bitwie i przedstawienie Augusty Longottom.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 17.05.2020 18:28
Przyjemne opowiadanie:) Fajnie poczytać o losach bohaterów po bitwie, w książce nie poświęcono temu wiele uwagi, tak samo jak nierozwinięto wątku Nevilla i Luny. Ogólnie w HP jest nie wiele o miłości, dlatego lubie czytać fanficki gdzie ta miłość się przewija. Tutaj nie jest może głównym wątkiem, ale delikatnie się wyłania, fajne zagranie:) Podoba mi się cytat na początku i ogólne przesłanie o odwadze, niby nic takiego a takie życiowe, każdy z nas ma jakieś demony...to prawda:D
Popracuj tylko nad interpunkcją i prawidłowym szykiem zdań, czytając miałam w kilku miejscach wrażenie, że rytmika zdania szwankuje. Poza tym jest super:)
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 23.05.2020 17:36
Jestem bardzo zaskoczona. Pozytywnie oczywiście. Nie sądziłam, że to opowiadanie może być tak dobre... Muszę trochę zmienić podejście do ff tu dodawanych.
Nigdy nie zastanawiałam się nad losami Nevilla po Bitwie, a Ty to wszystko opisałaś w taki cudowny sposób... Emocje bijące z tego tekstu tak mnie zmroziły, że aż nawet nie wiem kiedy, ale przestałam oddychać.
Wydaje mi się, że Neville jest jedną z niewielu postaci w kanonie HP, które przeszły niemal całkowitą metamorfozę wewnętrzną. Świetnie to wszyto opisałaś, a Luna wydaje mi się tutaj tak bardzo... Lunowata. W sensie właśnie tak wyobrażałam ją sobie w książkach.
Jestem pod wrażeniem, chętnie przeczytam inne Twoje prace.
avatar
Prefix użytkownikaNquus  dnia 25.05.2020 08:31
Coraz częściej czytam FF na stronce, a kiedyś nie byłem ich fanem w żadnym stopniu. A takie FF tylko zachęcają do wczytywania się coraz bardziej w każdy kolejny FF. Fajne budowanie akcji, a po za tym oddanie niektórych wyobrażeń Hogwartu po bitwie, ale też dodanie nowych możliwości. Przez te przeklęte PD wiemy, że Hogwart został odbudowany i działał dalej, ale to zaledwie strzępek informacji jakie mamy, a takie FF często tworzą nowe fanowskie teorie..miejmy tylko nadzieję, że znowu nie stanie się tak, że ktoś to poskleja do kupy, a Rowling się pod tym podpisze i będziemy mieć z tego takie arcydzieło jak PD.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Księżna Półkrwi
28.05.2020 13:59
louise60, niedobry jest okropnie.. potwór taki z niego.. prawdziwy Severus haha

Pracownik Miodowego Królestwa
28.05.2020 12:47
Takoizu, na torrentach pewnie będzie ;p

Wzór do naśladowania
28.05.2020 12:28
Wioletta, jak kitku?

Krokiet nad krokietami
28.05.2020 12:23
Miałam ochotę sobie obejrzeć taki stary serial Herosi.. Mam Netflixa, mam HBO, nawet na Zalukaj mam premium i oczywiście nigdzie go nie ma....

Księżna Półkrwi
28.05.2020 12:22
;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59269 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55671 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 43929 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41953 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36436 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36298 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 33514 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32981 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30766 punktów.

Losowe zdjęcie
Na halloween :)
Album: Inne
Dodał: Prefix użytkownikaBad wolf
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.61