- Że co? Wiesz co się z nią stało?- Ron prawie krzyczał.
- Słuchajcie. Rozmawiałam na ten temat z kilkoma nauczycielami i próbowałam znaleźć coś w bibliotece.- zaczęła Hermiona.
- Tak, tylko dlaczego niby miałoby być coś o Ginny w książkach, które zostały napisane i wydane co najmniej 50 lat temu?- Ron tracił cierpliwość.
Harry uciszył go gestem ręki:
- Daj jej mówić.
- Już myślałam, że nic nie znajdę! Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, ile książek musiałam przeszukać!- powiedziała spoglądając znacząco na stosy pergaminów przed nią.
- Ale czego ty właściwie tam szukałaś?- popędzał ją Ron.
- Zaraz do tego dojdę!- oburzyła się Hermiona.- Więc, jak mówiłam, przeszukałam sporo książek i w żadnej nie znalazłam odpowiednich informacji. W końcu w moje ręce dostała się stara księga o tytule "PODWODNE TAJEMNICE". Nawet nie wiecie co tam znalazłam! To więcej niż oczekiwałam znaleźć. Spójrzcie!- wyciągnęła grubą i starą książkę. Otworzyła ją i pokazała im zaznaczony fragment. Poleciła im, żeby przeczytali.
Trytony robią wiele pożytecznych rzeczy. Mają wiele zdolności, jakich żaden czarodziej nie posiada. Niekiedy również zdarzyło im się uratować czyjeś życie. W roku 1732 jedenastoletnia czarownica wpadła do wody. Blisko była utonięcia. Ubranie ciągnęło ją coraz niżej na dno. Gdyby nie przepływająca niedaleko trytonka, jedenastolatka utopiłaby się. Trytonka złapała ją szybko i podała jej eliksir. Dziewczyna ocknęła się, ale...
Dalej na pergaminie widniała już tylko wielka plama. Nic nie można było dalej odczytać.
- I co?- zapytał Harry.
- I to, że sądzę, że Ginny została uratowana przez trytona!
Na chwilę zapadło milczenie. Ron wciąż myślał nad czymś.
- Ale właściwie co daje ten eliksir? I czy dowiedziałaś się więcej od nauczycieli?- zapytał po chwili.
- Popytałam kilku nauczycieli o tą historię. Dowiedziałam się, że dziewczyna została odnaleziona na dnie tego zbiornika wodnego. Nie wyglądała już normalnie. Trytonka podała jej eliksir pozwalający na oddychanie pod wodą. Wiecie co to oznacza?
- Czyli to znaczy... że ta dziewczyna... zamieniła się w...- zaczął Harry.
- ...syrenę.- zakończyła za niego Hermiona.
- I chcesz powiedzieć, że Ginny też teraz jest syreną?- zapytał Ron za strachem.
-Dokładnie. I nie może z powrotem przybrać ludzkiej postaci.- Hermiona była podekscytowana.- Ale są różne eliksiry łagodzące te skutki uboczne.- dodała widząc twarz Rona.
- Czyli Ginny będzie mogła zmieniać się w syrenę kiedy będzie chciała?
- Kiedy dotknie wody- skorygowała go Hermiona.- Trytony stosują ten eliksir tylko w stanach krytycznych. Kiedy już nic nie pomoże tonącej osobie i jest bliska śmierci.
- Musimy ją odnaleźć. Nikt nie może się dowiedzieć, że Ginny jest syreną.- powiedział stanowczo Harry. Ron i Hermiona przytaknęli głowami. Postanowili się przygotować do poszukiwań i spotkać za dziesięć minut na dole. Hermiona zabrała zwoje pergaminów na górę. Harry pobiegł po pelerynę-niewidkę. Ro oczywiście podążył za Harrym. Po kilku minutach spotkali się na dole. Wyszli z domu wspólnego Gryffindoru i gdy Gruba Dama zamknęła za nimi dziurę w ścianie, przykryli się peleryną. Szli ciemnym korytarzem.
- Tylko gdzie powinniśmy zacząć szukać?- zastanowił się Ron.
-Jak to gdzie? Oczywiście, że w jeziorze!- odpowiedzieli chórem Harry i Hermiona.
***
Stanęli na brzegu jeziora.
- Co robimy?- zapytał Harry.
W zamyśleniu patrzyli na gładką, srebrną taflę jeziora.
- Dziś pełnia.- oznajmiła po chwili Hermiona.
- Co to ma do rzeczy?- burknął Ron.
- Spójrzcie. Światło księżyca odbija się w jeziorze. Odchodzi od brzegu i idzie gdzieś dalej. Wiecie co to znaczy?
Pokręcili głowami.
- Gdzieś czytałam, że jeśli pójdziemy wzdłuż tego odbicia, będziemy mogli oddychać pod wodą.
- Jesteś tego pewna?- zapytał Ron z lekką niepewnością w głosie.
- Tak czytałam. A teraz chodźmy. Nie traćmy czasu!
Harry pierwszy ruszył do wody. Szedł wzdłuż odbicia księżyca. Woda sięgała mu już do kolan. Miał pokonać jeszcze spory kawałek. Woda była zimna, a ubranie stało się ciężkie. Woda już mu sięgała do pasa. Coraz trudniej mu było iść. Gdy doszedł, a dokładniej dopłynął do końca odbicia, nie sięgał nogami do dna. Poczekał chwilę na Hermionę i Rona, ale ubranie pociągnęło go pod wodę. Okropnie się przestraszył. Nabrał szybko powietrza w płuca i histerycznie machając rękami próbował wypłynąć na powierzchnię. Niestety ubranie było zbyt ciężkie. Zabrakło mu już powietrza. Zaczął się gorączkowo szamotać, żeby zrzucić jakoś ubranie i zaczerpnąć powietrza, gdy zdał sobie sprawę, że nie ma już na sobie ubrania. Nie mógł wytrzymać. Otworzył usta. Najwyżej się utopię, pomyślał. Ale to nie nastąpiło. ODDYCHAŁ pod wodą. Spojrzał w górę. Ron i Hermiona płynęli do niego. Wyglądali dziwnie. Oboje z rybimi ogonami. Spojrzał na swoje nogi. On też ma rybi ogon!
- Miałaś rację!- wykrzyknął do Hermiony.
- Szukajmy jej.- powiedziała Hermiona.- Harry, ty musisz wiedzieć gdzie jest gniazdo trytonów. Na Turnieju Trójmagicznym popłynąłeś tam po Rona.
- Wy też tam byliście!
- Ale my nie pamiętamy nic! Byliśmy jakby nieprzytomni!
Racja, pomyślał Harry starając się przypomnieć sobie drogę do tego miejsca. W końcu ruszył, a Ron z Hermioną popłynęli za nim. Płynęli jakieś pół godziny nie mówiąc nic do siebie. W końcu zza wodorostów wyłonił się zamek. Na pewno należał do trytonów. Podpłynęli bliżej. Przy wejściu do zamku czuwali strażnicy.
- Szukamy Ginny. Prawdopodobnie ktoś od was ją uratował.- rzekła Hermiona do jednego z nich.
- Tak. Jest tutaj. Znajdziecie ją w komnacie na pierwszym piętrze. Drzwi drugie na lewo.
- Dziękujemy.
Wpłynęli do środka. Zgodnie ze wskazówkami strażnika znaleźli Ginny w drógiej sali na lewo. Siedziała na łożu. Gdy ujrzała przyjaciół uradowała się.
- Co wy tu robicie?- zapytała.
- Przyszliśmy po ciebie.- odparł Ron.
- Dla czego uciekłaś? Szliśmy do ciebie wtedy!- oburzył się Harry.
- Miałam dość tych eliksirów, które musiałam pić. Wiecie jak się czułam w tym akwarium? Tak jak bym siedziała w klatce. I to jeszcze sama! Widziałam się tylko z panią Pomfrey, gdy podawała mi eliksiry. Nudno mi tam było.
- Dyrektor mi powiedział, że już uwarzyli taki eliksir, który ci po części pomoże wrócić do poprzedniej formy.- oznajmiła Hermiona.
- Jak to po części?- zapytała Ginny.
- Będziesz normalna dopóki nie dotkniesz wody. Kiedy dotkniesz wody znów zamienisz się w syrenę. Kiedy się wysuszysz będziesz znów sobą.
- Fajnie, bo polubiłam ten ogon.- Ginny uśmiechnęła się.
- To zmykajmy już.- zaproponował Harry.
- Dobrze.- zgodziła się reszta.
***
Wyszli z wody. Tylko Ginny siedziała w płytkiej wodzie, gdyż nie moła się transformować. Ron pobiegł po dyrektora. W tym czasie Harry i Hermiona opowiadali o całej tej wyprawie i o tym skąd wiedzieli, że Ginny jest syreną.
- O idzie już Ron.- zauważyła Ginny.
Obejrzeli się. Zobaczyli Rona a za nim kroczył profesor Dumbeldore. Dyrektor uśmiechnął się na widok Ginny.
- Cieszę się że wróciłaś. Co skłoniło cię do ucieczki?
- Nuda. Nie podobało mi się nocowanie w akwarium.
Dumbeldore wyciągnął zza płaszcza mały flakonik. Podał go Ginny.
- Masz. Ale zanim wypijesz chcę was wszystkich uprzedzić, żebyście nikomu nie mówili o Ginny. Mam tu na myśli fakt, że jest syreną.
Przytaknęli głowami na znak, że zgadzają się.
Ginny wypiła eliksir i jakoś wyczołgała się z wody. Usiadła na brzegu i czekała. Po chwili jej ogon otoczyło błękitne słabe światło i na jego miejscu pojawiły się nogi.
- Pamiętaj, że gdy tylko dotkniesz wody, twój ogon powróci. Powinnaś napoje i soki pić przez słomkę. Tak będzie bezpieczniej.
***
Następnego ranka wejście Ginny do Wielkiej Sali wywołało salwę braw. Wszyscy darli się wniebogłosy, niektórzy nawet gwizdali.
- Ginny wróciła! Ginny wróciła!
Oczywiście deszcz pytań był nieunikniony, ale dziewczyna szybko wymyśliła jakąś historyjkę. Wszystko wróciło do normy!
Po śniadaniu Harry, Ron i Hermiona wrócili do dormitorium.
- Muszę iść na chwilę do sypialni.- powiedział Harry.
Szedł klatką schodową na górę. Na klatce panował jakiś dziwny odór. Im bliżej był sypialni, tym smród robił się bardziej intensywny. Nieprzyjemny zapach dochodził wprost zza drzwi jego sypialni. Otworzył je. W pokoju panował kompletny bałagan. Łóżka poprzewracane, wszystko powywalane z szaf i kufrów. Ledwo można było się przekopać przez pokój. Na oknie przy łóżku Harryr17;ego ktoś namalował zielony napis UKRAW. Napis był namalowany jakąś dziwną substancją...
***
Następne moje ff będą kontynuacją 'Trytonów' mam nadzieję, że artykuł jest już wystarczająco długi
Dziękuję
Kurzy Wylotdnia 12/11/2007 18:25 No i kał z kapustą
Normalnie musze chyba iść do rzeźni i wypompować kał bo zalało nam stoisko z świńską prykownicą. Pozdro
Balldnia 12/11/2007 18:38 tiaaa takie sobie dam PO
Ginny150dnia 12/11/2007 18:48 Poprzednie czesci byly lepsze, zdecydowanie :/
Chyba zabraklo weny... Ginny i syrena
Demondnia 12/11/2007 19:13 No może być, chociaż ja zauważył mój przedmówca poprzednie części były lepsze. Mam nadzieję, że kolejna będzie lepsza. Pozdrawiam! PO
Monarchadnia 12/11/2007 19:20 nom ta część jest dłuższa lecz tak jak wyżej napisane brak troszke weny można było bardziej niektóre fragmenty opisać i zrobić je bardziej ciekawymi. daje P
Karciiadnia 12/11/2007 19:37 Super ..
Naprawdę ..
Wciągnęło mnie jak gdybym czytała książkę .
Kolejna część musi być jeszcze bardziej ekscytująca .
Po 'już' nie powinno się stawiać kropki - głowna zasada przy pisaniu dialogów.
martak96-96dnia 12/11/2007 21:11 mi sie nie podobalo
nie dam oceny
malinka_09dnia 12/11/2007 22:51 Poprzednie części lepsze, ale mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys literacki. Na pocieszenie daję PO
potteroza89dnia 13/11/2007 14:43 ale wiecie... postawcie się na moim miejscu... nie jest tak łatwo napisać artykułu (w tym przypadku ff) żeby zadowoliło tak wszystkich na 100%... doceńcie mój wysiłek! to przecież nie jest tak, że sobie siądę do komputera i napisze kilka słów... To zabiera więcej czasu! Najpierw trzeba obmyślić dokładniej jak co ma wyglądać, a potem wszystkie te pomysły opisać...
wawrzus19dnia 13/11/2007 15:31 PO!!! Fajny art, ale miał parę błędów. Mam nadzieję , że następny będzie lepszy
syrjuszdnia 13/11/2007 16:21 fajne ciekawe ale oc chodzi z tym zakonczeniem???
daje PO
krokusikdnia 13/11/2007 17:33 mi się podoba bardzo ciekawe i interesujące daję W ale mam nadzieje że następne będą lepsze 9
Fleur11dnia 13/11/2007 17:57 A mi się bardzo podobało! no, w sumie poprzednie części były lepsze ale ta też mnie bardzo zaciekawiła
Levander0013dnia 13/11/2007 18:27 Podobał mi się wątek z Ginny jako syreną, ale reszta nie zaciekawiła mnie za bardzo. Przy dwóch pierwszych częściach wydawało mi się, że to raczej Trytony porwały Ginny niż ona wpadła do wody. A co do tytułu to chyba nie za bardzo odnosi się do treści artykułu.
fan Lupinadnia 13/11/2007 18:30 Ta część była jakaś taka ... No nie wiem była ciut gorsza od poprzednich ale podobała mi się. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Diagon Alleydnia 14/11/2007 17:17 Poprzednie były lepsze, to fakt... Ale ta część też jest fajna^^
Daję PO xD
nindalf_blackdnia 14/11/2007 20:23 zastanawia mnie zachowanie niektórych adminów...puszczaja w formie artykułu FF...a mój nie przyjeli i wytłumaczenie: za duzo jest juz tych FFów...no ale ta część na pewno gorsza od poprzednich...i zgadzam sie z Tobą niełatwo napisac arta...ale jak sie przyłożysz to napiszesz porzadne opowiadanko, charakterystyke itd...
lolita13dnia 15/11/2007 14:47 hm...wykrylam sporo bledow stylostycznych..a oprocz tego nie wiem jak wy ale odnioslam wrazenie ze starasz sie nasladowac JKR...te niektore slowa,wyrazenia itd.
"Harry uciszył go gestem ręki:" mimo to calkiem interesujace...daje Z....
ginni-potter1995dnia 16/11/2007 18:39 No cóż mogę powiedzieć... jak zwykle poprostu bóstwo W
Ewelkadnia 16/11/2007 20:22 pomysłowy opowaiadanie ale moim zdaniem troszkę szybko uratowali Ginny z pod tej wody tam prawie nic się nie działo ale tak to mi się podobało więc dam PO
Ana14dnia 17/11/2007 10:53 Troche nudnę. Ale widać że sie starasz i to ci całkiem dobrze wychodzi. Czekam na dalsze części. Dam Po. Pozdrowionka!!!!!!!!!!!!!!
kajah1dnia 18/11/2007 07:00 EKSTRA!!! Troche końcówka mnie przeraziła z tym pokojem, ale tak to fajne.
Dextrimdnia 21/11/2007 17:17 Świetne FF. Licz, ż następne będzie co najmniej dwa razy dłuższe.
Kiniu15HPdnia 22/11/2007 19:59 fajne takie cos lubie daje w
MAJCIA707dnia 24/11/2007 13:20 Takie sobie 50\50 ale daje powyzej oczekiwan
Mateusz Dumbledorednia 24/11/2007 22:21 IV tom rzeczywiście nie jest wybitny, moim zdaniem lepszy jest V.Akcja jest bardziej dynamiczna i zaskakujca.
Jasminednia 25/11/2007 20:09 Mętne. Troszkę dziwne. Poprzednie części były nieco lepsze. Wprawdzie styl pisania dosyć fajny ale za to treść mnie nie zadowala.
Ogólnie... Z. ^^
martyskaknypdnia 30/12/2007 22:27 Poprzednie zesci byly lepsze ale i ta nie jest najgorsza
Midnihtdnia 26/04/2008 18:54 Teraz mi się podoba. (W)
bellatrix_018dnia 15/06/2008 10:39 extra nie moge sie doczekac co dalej
W
Potter 11dnia 21/06/2008 14:29 ja tez nie umiem się doczekac aha daje W
katarzynka_grangerdnia 21/11/2008 11:28 Poprzednia część była lepsza, ta jest zbyt nieprawdopodobna. Ale sam artykuł oceniam na PO, zeby Cię nie zniechęcać ;] pisz dalej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter