Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] W poszukiwaniu zakoñczenia
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAlette
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 76575 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29].
W poszukiwaniu zakoñczenia 17/29
Lord Voldemort sieje zamêt w¶ród czarodziejów, kiedy m³ody mê¿czyzna otrzymuje zadanie, którego sam nie rozumie. Zagubiony w¶ród lasów Leonoscars próbuje odpowiedzieæ na pytania, których nikt nie zada³, by skoñczyæ co¶, co siê nawet nie zaczê³o.
***


Gdyby kto¶ mu kiedy¶ powiedzia³, ¿e jego najlepszy przyjaciel w wieku dwudziestu lat bêdzie wychowywa³ syna... czy tam córkê, nieistotne... nigdy by nie uwierzy³. Nie wynika³o to z samego zachowania Jamesa, po prostu on, Syriusz Black, nie by³ gotowy, ¿eby jego prawie brat zosta³ tat±. Brzmia³o to absurdalnie, ale czu³ siê tak, jakby sam zrobi³ komu¶ dziecko.

Chocia¿ nie... w tamtym momencie liczy³ siê tylko pora¿aj±cy ból g³owy, wywo³any nadmiern± ilo¶ci± alkoholu spo¿ytego minionego wieczoru wraz z Jamesem. W³a¶ciwie nie mia³ pojêcia, co w ogóle robi³... a z pewno¶ci± by³o to g³upie. Jakim cudem znalaz³ siê w kilka godzin wcze¶niej czystej i pachn±cej, a obecnie brudnej i ¶mierdz±cej po¶cieli w sypialni. Byæ mo¿e powinien zastanowiæ siê, gdzie znajduj± siê "zw³oki" jego najlepszego przyjaciela, ale wci±¿ miota³ siê miêdzy bolesn± jaw±, a wielobarwnym i wiruj±cym snem.
- Nie wierzê - us³ysza³ kobiecy g³os, który z ³atwo¶ci± zidentyfikowa³. By³o w nim trochê z³o¶ci, ale na szczê¶cie nie zabrak³o równie¿ rozbawienia, co w tamtym momencie ratowa³o jego skórê.

Otworzy³ oczy i zobaczy³ rozmazany obraz Lily w ciemnozielonym p³aszczu, który najwyra¼niej ba³a siê ¶ci±gn±æ. Podesz³a z niechêci± do okna, przeskakuj±c po drodze przez kupkê rozwiniêtego papieru toaletowego, którego istnienia nie potrafi³ zrozumieæ. Szybkim ruchem rozsunê³a zas³ony, a do pomieszczenia wdar³y siê promienie porannego s³oñca. Zmru¿y³ oczy, rozpoznaj±c u siebie objawy ¶wiat³owstrêtu, ale te¿ powoli wraca³ do rzeczywisto¶ci.
- Bez urazy, Syriuszu, ale moja sypialnia wygl±da, jakby wytarza³ siê w niej bezdomny kundel - powiedzia³a nadzwyczaj spokojnie, chocia¿ w jej oczach czai³o siê co¶ niebezpiecznego.
- Bior±c po uwagê, ¿e spa³em w twoim ³ó¿ku, które obecnie przypomina bardziej legowisko, to nie mo¿esz mnie dzisiaj uraziæ - powiedzia³ powoli, przeczesuj±c swoje posklejane od nie wiadomo czego w³osy. - Nawet, je¶li pomijasz to, ¿e jestem psem rasowym.
- A rasa jaka? Brudas? - zapyta³a unosz±c brwi. Wyci±gnê³a z szafy puchaty rêcznik i rzuci³a nim w Syriusza. - Id¼ siê umyj.

Z trudem wsta³ i skierowa³ siê w stronê ³azienki. Mia³ ochotê zwymiotowaæ na pod³ogê, ale postanowi³ dzielnie wytrwaæ a¿ do wizyty w toalecie. Czu³ siê jak na karuzeli z tym, ¿e wcale nie sprawia³o mu to przyjemno¶ci. Po drodze wpad³ na Jamesa, którego przekrwione oczy wyra¿a³y wiêcej, ni¿ Syriusz chcia³ wiedzieæ. Przeczesywa³ swoje wilgotne w³osy i uda³ siê do sypialni, nawet nie dostrzegaj±c stoj±cego przy drzwiach od ³azienki przyjaciela. Zanim jednak wkroczy³ do pomieszczenia, w którym przebywa³a Lily, przetar³ jeszcze twarz, a Syriusz pokaza³ mu zaci¶niête kciuki, których on i tak nie zobaczy³. Mimo to z czystym sumieniem Black uda³ siê pod prysznic, bo przecie¿ gest "powodzenia" by³ wystarczaj±c± pomoc± w tej sprawie.

Syriusz nie by³ mi³o¶nikiem k±pieli, ale i tak musia³ doceniæ letni± wodê, która powoli sp³ywa³a po jego ciele, oczyszczaj±c skórê z brudu i pomagaj±c w przywróceniu kontroli nad w³asnymi ruchami. £azienka Jamesa by³a o wiele przyjemniejsza, ni¿ ta w domu Blacka i to akurat nie mia³o nic wspólnego z posiadaniem wspó³lokatora p³ci ¿eñskiej. Potter przyzwyczajony by³ bowiem do wygody i odpowiednie wyposa¿enie domu stanowi³o dla niego niezbêdny element szczê¶cia. Sam wielokrotnie sugerowa³ Syriuszowi zmianê miejsca zamieszkania, gdy¿ ciasne pomieszczenie z kremowo-zielonymi kafelkami i pokrytymi rdz± kranami nie mie¶ci³o siê w jego ¶wiatopogl±dzie. W jego ³azience znajdowa³a siê du¿a kabina prysznicowa i wyj±tkowo pojemna wanna. Jedn± ze ¶cian zajmowa³o ogromne lustro, w którym przejrzeæ siê mog³aby nie tylko doros³a osoba, ale te¿ ca³e przedszkole.

Syriusz wyszed³ spod prysznica i przez d³u¿sz± chwilê przygl±da³ siê swojemu odbiciu, marszcz±c brwi i drapi±c siê po brzuchu.
Spogl±da³ na niego wysoki mê¿czyzna, którego mokre, ciemne w³osy opada³y na czo³o. W czarnych oczach dostrzegalne by³o zmêczenie, chocia¿ twarz dla odmiany nie wyra¿a³a niezadowolenia. Na brodzie widnia³y ¶lady powoli rozwijaj±cego siê zarostu, który w zale¿no¶ci od sytuacji stanowi³ jego atut albo kojarzy³ ze zbieraj±cym puszki alkoholikiem.

Owin±³ siê rêcznikiem, jaki w przejawie dobrej woli ofiarowa³a mu Lily i zerkn±³ na swoje ubrania. "Nie wygl±da³y najlepiej" by³o w tamtej chwili eufemizmem. Syriusz westchn±³ ciê¿ko i opu¶ci³ ³azienkê.
- Móg³by¶ nie lataæ pó³nagi w obecno¶ci Lily? - wycedzi³ kompletnie ubrany James wci±¿ przepitym g³osem. Trzyma³ w reku kubek z kaw±, który Syriusz mia³ ochotê wyrwaæ i wypiæ duszkiem zawarto¶æ. Black spojrza³ na rudow³os± kobietê, która w tamtym momencie poprawia³a b³êkitny obrus na stole w salonie. Gdyby wiedzia³a, do czego s³u¿y³ ten kawa³ek materia³u kilka godzin wcze¶niej... dlaczego ludzie podczas picia zachowuj± siê jak barany?
- Lily, po¿ycz mi co¶ do ubrania - za¶mia³ siê Syriusz, a James zdzieli³ go woln± piê¶ci± w ramiê. M³oda kobieta spojrza³a tylko na nich pytaj±co, najwyra¼niej nie rozumiej±c ¿artu. Nic w tym dziwnego, bo w³a¶ciwie nie by³ ¶mieszny.
- Przysiêgam wam, ¿e jeszcze raz zrobicie co¶ takiego, bêdziecie spaæ w budzie na podwórku - stwierdzi³a rzeczowo, chocia¿ na jej twarzy malowa³ siê pogodny u¶miech. Najwyra¼niej by³a usatysfakcjonowana tym, co powiedzia³ jej James... cokolwiek to by³o.
- Budzie? - powtórzy³ Potter. - Przecie¿ my nie mamy budy...
- Nie odzywaj siê - warknê³a Lily, a jej m±¿ machinalnie skupi³ swoj± uwagê na kawie. - Normalnie dzieci, jak ja mam z wami wytrzymaæ?
- Spokojnie, Lily - zwróci³ siê do niej Syriusz. - S³ysza³em, ¿e w ci±¿y nie mo¿na siê denerwowaæ, bo dziecko bêdzie rozchwiane emocjonalnie.
- To ma sens, je¶li przywo³amy przyk³ad twojej mamusi... - zarechota³ James.
- Wróci³ wam humor? - przerwa³a mu Lily. - Ju¿ nie pali was alkohol?
- Tylko poczucie winy - odpar³ skruszony James, odk³adaj±c kawê na stó³ i podchodz±c do swojej ¿ony. - Ale widzê, ¿e siê u¶miechasz, wiêc powoli coraz mniej...
- Nie podlizuj siê...
Stoj±cy obok Syriusz przygl±da³ im siê z mieszanymi uczuciami. Mo¿e i ³adne razem wygl±dali, ale on mia³ trochê wykrzywione poczucie estetyki. W dodatku wci±¿ waha³ siê miêdzy "cieszê siê z twojego szczê¶cia", a "Bo¿e! Uciekajmy, ratujmy nasz± m³odo¶æ!". Dziecko z pewno¶ci± mia³o wiele zmieniæ w ¿yciu jego przyjaciela, ale czy James musia³ przeobraziæ siê w siedz±cego w fotelu i prawi±cego mora³y nudziarza? Ka¿dy ojciec, którego Syriusz spotka³, wygl±da³ w³a¶nie tak albo jeszcze gorzej. Nawet rodzice Jamesa wpasowywali siê w ten schemat i Black musia³ to przyznaæ, mimo sympatii, któr± ich darzy³. W jego g³owie nagle pojawi³o siê mnóstwo pytañ, których nie potrafi³ nawet sprecyzowaæ.

- Wracam do siebie - powiedzia³ nagle, a stoj±ca obok para spojrza³a na niego zdziwiona.
- Nago? - zapyta³ James ze z³o¶liwym u¶mieszkiem.
- Bardzo zabawne. Dawaj lepiej co¶ do ubrania.
- Co¶, co zmie¶ci siê na twoj± wielk± dupê? Ciê¿ko bêdzie... - stwierdzi³ James i niezbyt szybkim krokiem uda³ siê na piêtro. Lily dopija³a jego kawê, przegl±daj±c jak±¶ wielk± ksiêgê.
- Jeste¶ pewien, ¿e chcesz i¶æ? - zapyta³a z dziwnym u¶miechem, nie odrywaj±c spojrzenie od stolika. Black zerkn±³ na ni± zdziwiony i podrapa³ siê po szyi. Lily podnios³a opas³y tom, na którym z³otymi literami wygrawerowano "Historia Hogwartu". Niewiele to wyja¶nia³o, mo¿e tylko wbi³o Syriusza w ziemiê, bo kompletnie nie wiedzia³, co dzieje jego szko³y maj± wspólnego z alkoholem i brudnym psem.

Kiedy byli w trzeciej klasie, za³o¿yli siê we czwórkê, ¿e ten, kto nie wykona jakiego¶ wybitnie idiotycznego zadania, bêdzie musia³ przeczytaæ najgorsz± ksi±¿kê ¶wiata. W praktyce oczywi¶cie przegranym okaza³ siê Peter, a z³o¶liwi koledzy wybrali dla niego nic innego tylko w³a¶nie "Historiê Hogwartu". Pó¼niej okaza³o siê, ¿e z tym dzie³em zapoznali siê wszyscy, tylko ¿e ka¿dy czyta³ inny w±tek. Po wielu latach Syriusz naprawdê docenia³ wk³ad autora i sam± ksiêgê, która pozbawia³a ich z³udzeñ dotycz±cych kolejnych psot w kilka sekund. By³a naprawdê niezawodna, nawet je¶li nie nale¿a³a do jego ulubionych lektur. To dziêki niej uda³o im siê stworzyæ mapê huncwotów... jaki to ¿al, ¿e przepad³a.
- Zagadka? - zapyta³ w koñcu, widz±c u¶miech Lily. - Ksi±¿ka... pewnie przeczyta³a¶ co¶ ciekawego... w Hogwarcie.
- A jakie dzie³a masz w bibliotece szkolnej? - dopytywa³a.
- Wszystkie? - za¶mia³ siê weso³o.
- W³a¶nie tak. - Od³o¿y³a tom ponownie na stolik i usiad³a na kanapie. Na jej twarzy pojawi³o siê samozadowolenie, które zaraz ust±pi³o zamy¶leniu.

Po schodach zbieg³ James, przeskakuj±c po dwa schodki na raz. Rzuci³ w Syriusza ubraniami, które dla niego znalaz³ i usiad³ na wolnym fotelu. Spojrza³ na przyjaciela znacz±co i chwyci³ jab³ko le¿±ce w ceramicznej misie.

Wci¶niêcie siê w odzie¿ o wiele drobniejszego Pottera, nie nale¿a³o do najprzyjemniejszych czynno¶ci w ci±gu dnia, ale Syriusz wiêkszego wyboru nie mia³. Jego ubrania z poprzedniego wieczoru nadawa³y siê najwy¿ej na szmaty do pod³ogi, a paradowanie w rêczniku do po³udnia mog³o przekroczyæ delikatn± granicê cierpliwo¶ci Jamesa.
- Mo¿e po prostu siê do nas przeprowad¼, bêdziesz mia³ tu w³asne spodnie - za¶mia³a siê Lily, widz± skrzywion± twarz Syriusza, który w³a¶nie wróci³ do salonu.
- Jasne, kiedy tylko chcesz - odpar³, poprawiaj±c koszulkê. - A bêdê móg³ z wami spaæ?
- Doskwiera ci samotno¶æ? - zapyta³ James, unosz±c brwi.
- Straszliwie... - Podrapa³ siê po nosie, przybieraj±c postaæ niewinnego ch³opca. - Jak to mówi³ Micheal Schrooger: Nie ma nic gorszego ni¿ ch³odna po¶ciel...
- B³agam, tylko nie cytuj znowu "Szpieguj±cych".

Syriusz uwielbia³ ksi±¿ki o czarodzieju z pomarañczow± muszk±, który w ci±gu kilku dni rozwi±zywa³ najbardziej skomplikowane magiczne zagadki. Ca³a akcja powie¶ci bawi³a go do tego stopnia, ¿e cytowa³ jej fragmenty przy ka¿dej nadarzaj±cej siê okazji... nawet je¶li nikogo to nie interesowa³o.
- Dobra, to o co chodzi z t± bibliotek±? Znalaz³a¶ co¶ znacz±cego? - Syriusz zwróci³ siê do Lily, ignoruj±c z³o¶liwy u¶mieszek Jamesa.
- Dok³adnie tak - powiedzia³a, po czym zrobi³a d³ug±, irytuj±c± pauzê. - Przejrza³am chyba wszystkie mo¿liwe ksi±¿ki na temat magicznych plemion, nie wykluczaj±c tych z dzia³u zakazanego. Nie znalaz³am nazbyt wiele informacji. Trafi³am jednak na kilka poszlak, które mog± nam bardzo pomóc w rozwik³aniu zagadki czarnego kamienia. Nie mog³am tego zabraæ ze sob±, znacie nasz± szkoln± bibliotekarkê... ale spisa³am kilka wa¿niejszych informacji. - W tym momencie wyci±gnê³a spomiêdzy kartek
"Historii Hogwartu" drobny kawa³ek pergaminu. James wsta³ z fotela i zajrza³ jej przez ramiê, ale niewiele móg³ odczytaæ z tej odleg³o¶ci.
- Czyli wykraczamy poza granice legend i zajmujemy siê faktami? - za¶mia³ siê Syriusz i westchn±³ ciê¿ko. Nagle do jego g³owy powróci³ obraz nieprzytomnej Liny, o której wci±¿ nie mieli ¿adnych informacji. Jej porwanie stanowi³o kolejne pytanie na jego li¶cie nierozwi±zanych zagadek.
- Faktycznie plemiê Surgów mia³o swoje miejsce w historii, ale to ludy wymar³e, które maj± jedynie swoich "wymieszanych" potomków. ¯yli gdzie¶ w kotlinie Kongo, chocia¿ dok³adnego po³o¿enia ich wioski nie da siê zidentyfikowaæ. Co zreszt± nie jest dziwne, bo wiêkszo¶æ zbiorowisk tego typu ukrywa³o siê przed mugolami i magicznymi barbarzyñcami. W ka¿dym razie ich ¿ycie jest opisane dosyæ sk±po, ale ponoæ to byli okrutni ludzie. Che³pili siê swoimi krwawymi osi±gniêciami, atakowali inne wioski, porywali kobiety, dzieci. Do romantycznych raczej nie nale¿eli. Znalaz³am drobn± wzmiankê na temat tych czarnych kamieni, które rzekomo mieli nosiæ mê¿czy¼ni. Tylko w tej ksiêdze napisali, ¿e nie oznacza³o to wcale ¿adnej mi³o¶ci, przywi±zania, ale wrêcz odwrotnie: skryto¶æ, powagê, odseparowanie...
- Taka tam drobna pomy³ka - wtr±ci³ cicho James, u¶miechaj±c siê znacz±co do Syriusza.
- ... W ogóle w¶ród Surgów nie istnia³y ma³¿eñstwa, tylko co¶ na zasadzie zwi±zków niesformalizowanych... o ile w ogóle mo¿na tak mówiæ. Tak czy inaczej, nie by³o tam ¿adnych ceremonii za¶lubin, ludzie po prostu ¿yli sobie w parach... ot tak, bez przysiêgi. Co nie zmienia faktu, ¿e zdrada by³a bardzo surowo karana: najczê¶ciej poprzez wy³amanie ¿ebra... cokolwiek to znaczy.
- Czyli czarny kamieñ to tylko symbol? W takim razie po co on Gibbonowi? - zapyta³ Syriusz, marszcz±c brwi.
Przypomnia³ sobie twarz ¦miercio¿ercy, którego spotka³ podczas swojej pierwszej wizyty w Leonoscars. Potê¿ny cz³owiek o malutkich, czarnych oczach budzi³ grozê w¶ród spo³eczeñstwa. By³ z pewno¶ci± jednym z pierwszych zwolenników Lorda Voldemorta, którego uda³o siê zdemaskowaæ. Do tej pory jednak pozostawa³ na wolno¶ci, chocia¿ jego poczynania kontrolowa³o biuro aurorów z Frankiem Longbottomem na czele.
- Nie wiemy tego, w koñcu ¿aden przedstawiciel Surgów nie pochwali³by siê magicznymi w³a¶ciwo¶ciami wa¿nego dla nich przedmiotu - wtr±ci³ James. - Tylko problem polega na tym, ¿e ta moc nie jest wyczuwalna przez pospolitego czarodzieja, nawet jak bardzo siê stara.
Syriusz siêgn±³ po dzban z sokiem i, nie drêcz±c siê poszukiwaniem szklanki, wypi³ zawarto¶æ. Od razu poczu³ siê lepiej. Lily spojrza³a na niego z dezaprobat±, ale w ostateczno¶ci powstrzyma³a siê od komentarza i kontynuowa³a swój monolog:
- W innej ksiêdze znalaz³am informacje, ¿e badania nad ludami Surgów prowadzi³ niejaki Ernest Clode: amerykañski profesor i nauczyciel w tamtejszej szkole magii, ale prace porzucono po jego ¶mierci siedem lat temu. Jednak w jego grupie znajdowa³o siê sporo osób i mo¿e warto ich poszukaæ.
- Ile ich tam jest? - rzuci³ Syriusz, na co Lily poda³a mu zapisany kawa³ek pergaminu. Znajdowa³o siê na nim piêæ ró¿nych nazwisk, które nic Blackowi nie mówi³y.
- Uda³o mi siê tylko ustaliæ, ¿e Maurycy Badlin zrezygnowa³ z pracy zaraz po miesi±cu, dlatego nic siê od niego nie dowiemy. Natomiast Igrid Ivaneska zginê³a podczas swojej podró¿y po Azji. Towarzyszy³ jej Salim Noran, ale niewielkie mamy szanse na znalezienie go. Pozosta³a dwójka pracuje wci±¿ w amerykañskiej szkole.
Szko³a w Stanach Zjednoczonych s³ynê³a ze swojej go¶cinno¶ci, czego nie mo¿na by³o powiedzieæ o Hogwarcie, Durmstrangu czy Beauxbatons. Nikt z tamtejszych nauczycieli czy dyrektorów nie stara³ siê za wszelk± cenê schowaæ budynku, aby ¿aden w¶cibski czarodziej nie móg³ ich odwiedziæ. Mugoli odstrasza³a po prostu rozci±gaj±ca siê pustynia, najpewniej sztucznie utworzona przez panuj±ce w³adze. Ze wszystkich szkó³ magii to w³a¶nie o tej wiadomo by³o najwiêcej, chocia¿ mo¿na by³o podejrzewaæ, ¿e najwa¿niejsze pozosta³o ukryte.
- Czyli mam jechaæ do Teksasu? - westchn±³ Syriusz.

Nigdy nie by³ poza Europ± i wycieczka poza ten stary kontynent powinna go fascynowaæ. Zapewne te¿ tak w³a¶nie by do tego podszed³, gdyby nie dzia³ania Lorda Voldemorta i ¦miercio¿erców. Po prostu czu³ niepokój, ¿e podczas jego nieobecno¶ci, któremu¶ z jego przyjació³ mo¿e siê co¶ staæ.
- W±tpiê, by tych dwóch profesorków cokolwiek nam powiedzia³o. Je¶li mamy zdobyæ jak±¶ przydatn± wiedzê, lepiej od razu zaj±æ siê Noranem... - rzuci³ James, ignoruj±c zdziwienie na twarzy Lily.
- Wydaje ci siê, ¿e skoro kogo¶ trudniej znale¼æ, to powie nam wiêcej?
- Zawsze tak jest. Je¶li co¶ ³atwo zdobyæ, nie ma wielkiej warto¶ci. Nie zrozumiesz tego, bo jeste¶ kobiet±.
- Co za akt szowinizmu, kochanie. Odzywa siê w tobie instynkt zdobywcy? - powiedzia³a z k±¶liwym u¶miechem, odgarniaj±c swoje kasztanowe w³osy.
- To Teksas czy Noran, bo ju¿ g³upiejê pod wp³ywem tej waszej ma³¿eñskiej sprzeczki... - przerwa³ im Syriusz.

Odpowiedzia³a mu mieszanina d¼wiêków, które brzmia³y jak "Teksas" i "Noran" wypowiedziane jednocze¶nie. Westchn±³ ciê¿ko i opad³ na fotel, czuj±c, jak niezbyt wygodne spodnie wpijaj± mu siê w po¶ladki.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 04.12.2014 14:33
Rozmowa Syriusza z Lily mnie rozwali³a. xD Tylko nie wiem czy on mówi±c, ¿e jest rasowym psem mia³ na my¶li swoje pochodzenie z rodu czystej krwi czy to, ¿e zmienia siê w rasowego psa. Jak dla mnie to on zmienia³ siê w zwyk³ego, wielkiego kundla (choæ w filmach by³ to chyba rasowy pies). Ogólnie jak zawsze mi siê podoba. Ciekawe czy Syriusz wybierze Teksas (zawsze kojarzy mi siê z Dzikim Zachodem xD) czy Norana. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 04.12.2014 15:18
Matko ale tego du¿o by³o Du¿e oczy Daleko zasz³a¶.
Rozmowa Lily i Syriusz... lepszego nie mog³a¶ wymy¶liæ :)
Alette, mega super FF!
Pisz dalej!!!
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 04.12.2014 22:23
Muszê przyznaæ, ¿e idealnie odda³a¶ poranne zachowanie, po nocnym melan¿u jezyk Hehehe
Uwielbiam Twój humor - mówi³am Ci to ju¿? Rozmowa Syriusza z Lily jest... meeegaaasuuupeeereeekstraaa :D
Ciekawie te¿ przedstawi³a¶ Surgów - mam nadziejê, ¿e dowiemy siê o nich co¶ wiêcej (ogólnie ja siê dowiem wcze¶niej ni¿ inni jezyk)

Podoba mi siê te¿ przedstawienie u Ciebie przyja¼ni Syriusza i Jamesa - oni s± jak bracia, a ich relacja jest po prostu niesamowita, ¶wietnie idzie Ci odzwierciedlenie tego. Do tego dobrze wpasowujesz tu Lily, po prostu jestem zachwycona :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaFinnigan  dnia 06.12.2014 01:59
No tutaj to wysz³a jazda po totalnej bandzie. Nie wiem sk±d wytrzasnê³a¶ tê rozmowê Lily - Syriusz - James, ale naprawdê chylê czo³a przed tym. Rozwali³o mnie kompletnie. Wy¿ej ni¿ W nie sposób tego oceniæ.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 07.12.2014 13:10
¦wietna czê¶æ :D
Opis poranka Syriusza i jego rozmowa z Lily, oraz Jamesem. Ju¿ kiedy¶ wspomina³em, ¿e uwielbiam jak przedstawiasz ich relacje. Te docinki i ¿arciki... one dodaj± odpowiedniej ilo¶ci smaczku temu FF. Rozlu¼niaj± nieco dosyæ napiêt± atmosferê. Mo¿na wrêcz prawie zapomnieæ, ¿e poza ¶cianami domu Potterów trwa nadal cicha wojna.
Dodatkowo sam fakt, ¿e akcja dzieje siê w domu Jamesa i Lily powoduje u mnie falê wspomnieñ, szczególnie tego listu do Syriusza, który lekko naderwan± wersjê Harry znalaz³ na Grimmauld Place. :) Pamiêtasz, ¿e wed³ug tego listu Potterowie prawdopodobnie mieli kota? xD

Kolejna ¶wietna czê¶æ :D Czekam na nastêpn±. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 07.12.2014 13:46
Czas na kilka s³ów ode mnie (coby tradycji sta³o siê zado¶æ)

Tylko nie wiem czy on mówi±c, ¿e jest rasowym psem mia³ na my¶li swoje pochodzenie z rodu czystej krwi czy to, ¿e zmienia siê w rasowego psa.


Tak sobie teraz pomy¶la³am - to mo¿na w ogóle animaga nazwaæ psem rasowym? To wszystko mi siê kojarzy z takim konkretnym genem i rodowodem, a jednak cz³owiek takowego mieæ nie mo¿e. Nawet jak zamienia siê w zwierze i tak zostaj± w nim cechy ludzkie.
Tak czy inaczej - ze strony Syriusza to by³ ¿art, co on tam mia³ na my¶li - tylko on wie haha

Cieszê siê, ¿e nie macie wiêkszych uwag do Lily, bo przyznam siê, ¿e ciê¿ko mi operowaæ postaci±, która w ksi±¿ce by³a taka nijaka w sumie (odwa¿na, mi³a, dobra... ale bez wad, które jednak przes±dzaj± o osobowo¶ci). Na pocz±tku dosta³am uwagê, ¿eby trochê nad ni± popracowaæ i chocia¿ idealna mi nie wysz³a, to chyba nie jest ¼le xD

Pamiêtam, ¿e co¶ by³o o tym kocie, no ale... nie mam na niego pomys³u xD
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 08.12.2014 00:54
Na sam pjerw, to Ci napiszê, ¿e doceniam te Twoje niesamowite opisy. Wyobra¿enie sobie postaci Syriusza, którego siê zna jako tam trzydziestoparoletniego faceta, jako dwudziestolatka nie jest ³atwe, ale w³a¶nie dziêki takim niektórym fajnym wstawkom, jak ta o zaro¶cie (co¶ tak b³ahego), cz³owiek my¶li sobie - kurka wodna, przecie¿ on jest w moim wieku xD Mam nadziejê, ¿e zrozumiesz o co mi chodzi.

Dialogi, jak ju¿ napisali wy¿ej, to te¿ jaki¶ kosmos. I te w nich ¿arciki <3 Czytanie Twojego ff to czysta przyjemno¶æ ;>

Znowu siê jeszcze przyczepiê, do tej nowiny. Skoro Syriusz ju¿ siê dowiedzia³ o ci±¿y, to móg³ siê zdobyæ na jakie¶ gratulacje skierowane do Lily, czy pytanie: "Jak siê czujesz?". Mi wydaje siê to tak naturalne, ¿e brak czego¶ takiego strasznie mnie razi.

Tak, tak, te¿ liczy³em na kota! ;<

A odno¶nie postaci Lily, to przypomina mi tutaj takie po³±czenie Hermiony i Ginny. Ta "Historia Hogwartu" i poprawianie obrusa, to taki zlepek cech kujona (Hermiony) i Ginny (perfekcyjnej pani domu), tak to widzê. Ale to wcale nie jest jakim¶ minusem, bo gdzie¶ to sprawia, ¿e to oddzielna osobowo¶æ, która wyró¿nia Twoj± Lily ;>
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 05.01.2016 20:16
Wiesz co, ju¿ mam dosyæ chwalenia Twojego talentu i zaczê³am czytaæ ten rozdzia³ z postanowieniem Hejtu, a Ty musia³a¶ mnie tak zniszczyæ? Pierwsza czê¶æ the beat, idealne przedstawienie dnia po. A gdy przesz³a¶ do historii Surgów i powa¿nej rozmowy zrobi³a¶ to bardzo p³ynnie i naturalnie.
Rozdzia³ bardzo fajny, niby akcji nie by³o a tak mi siê dobrze to czyta³o. Nie lubiê Ciê za to, ¿e nie umiem nic z³ego wymy¶liæ -,- xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 01.07.2016 14:29
Ciemku jak ju¿ ci (chyba...) kiedy¶ dawno temu napisa³am, to wszystko ma swoje uzasadnienie i wyja¶ni siê w odpowiednim rozdziale, który, mam nadziejê, nie spierdzieli³am.
Je¶li chodzi o wyobra¿enie sobie takiego dwudziestoletniego Syriusza, to ja te¿ nie zawsze jestem w tym konsekwentna. Tutaj przedstawi³am konkretn± wizjê, ale ona w sumie mo¿e jeszcze sto razy ulec zmianie :D

Sam, nie wolno mieæ postanowieñ hejtu, ranisz wtedy czyje¶ (moje) serce haha. Tak czy inaczej cieszê siê, ¿e ci siê podoba³o :D
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22