____Chodź najsłynniejszego dyrektora szkoły Magii i Czarodziejstwa nigdy osobiście nie spotkałem, to poznałem go, wraz z milionami czytelników na całym świecie, w książkach o Harrym Potterze. Dobrze pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Albusem - było to we wrześniu, tuż po wakacjach, na jednej z "luźniejszych" lekcji jeszcze w szkole podstawowej. Z wypiekami na twarzy, oraz wyrzutami sumienia, że nie uważam na przedmiocie, zagłębiałem się w nowy światowy bestseller, który w dodatku był dla młodszych czytelników. Wedle opisu, Dumbledore był wysokim mężczyzną w podeszłym wieku, z okularami 'połówkami' na oczach i długą, gęstą, siwą brodę. Ale jakiego Albusa zapamiętałem z cyklu książek?
____Muszę przyznać, że początkowo bohater mojego wspomnienia nie wywarł na mnie zbyt imponującego wrażenia. Podrzucenie dziecka w nocy, w zasadzie bez przyczyny ( czemu nie zaopiekuje się nim sam ?! ), posługiwanie się dziwnymi przedmiotami ( wygaszacz), czy nazwanie zwyczajnych ludzi Mugolami ( o co do diaska chodzi, kim oni są? Może ich obraża ?! ) spowodowało, że uznałem tę postać za niezbyt pozytywną. Jak bardzo musiałem zweryfikować te odczucia wie chyba każdy, a zacząłem to robić już w momencie, gdy Harry wyciągnął kartę z podobizną Dumbledora z czekoladowej żaby. A od momentu wygłoszenia swojego (według mnie) najlepszego przemówienia - głupol, mazgaj, śmieć, obsuw, dziękuję Wam! - zacząłem pokładać w tej osobie głębokie złoża sympatii. Właściwie, moje zaufanie do Albusa pogłębiło się do tego stopnia, iż stwierdzenie, że w zwierciadle Ain Eingarp zobaczył parę skarpetek, wydało się całkowicie prawdziwe ( dziwiło mnie niedowierzanie Pottera). Od tego momentu całkowicie stałem się miłośnikiem tej postaci, i nawet książka Reety Skeeter nie mogła tego zmienić.
____Nie ulega wątpliwościom, że Albus Persival Dumbledore wielkim czarodziejem był. Jak wiadomo, jest autorem " 12 sposobów wykorzystywania smoczej krwii" , wraz z Nicolasem Flamelem stworzył potężne dzieła alchemiczne czy stoczył wielkie pojedynki z Gelertem Grindelwaldem oraz Sami-Wiecie-Kim. Już za czasów młodości okazywał swoją wielkość, korespondował z największymi magami tamtych czasów, jego wypracowania są do dziś traktowane jako dzieła naukowe. Oczywistym jest więc, że ciężka praca w szkole musiała przełożyć się na stosunki w rodzinnie. Nie piszę tu o braku uczuć do jej członków, lecz o zaniedbanie relacji. Wygląda na to, że Albus miał stosunkowo słaby kontakt ze swoim bratem Aberforthem, oraz jeszcze gorszy z siostrą Arianą. Te czynniki skutkowały kluczowym wpływem na życie w domu Dumbledorów po śmierci rodziców tej trójki. Albus nie zmieniając swoich przyzwyczajeń, nadal pracował nad swoimi uzdolnieniami, a spotkanie z Gelertem spowodowało, że pragnął wykorzystać swoją wielkość do wyższych celów. Środkiem do celu miały być Insygnia Śmierci. Niespodziewana śmierć Ariany przyhamowały tyrańskie zapędy młodego Albusa. Ale kto wie, może stworzyłby jeszcze większe dzieła, gdyby nie żałoba po śmierci siostry? To pozostanie już na zawsze tajemnicą. Albus postanowił przekazywać swoją wiedzę w szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart ( śmiem twierdzić, że objął posadę nauczyciela Transmutacjii - świadczyć mogą o tym związki czasowe pomiędzy objęciem tego stanowiska przez prof. McGonagall i mianowaniem Dumbledora na dyrektora już po opuszczeniu przez Sami-Wiecie-Kogo zamku). Wielu uważa, że Dumbledore był najlepszym dyrektorem Hogwartu. Był założycielem oraz głównym dowódcą w Zakonie Feniksa - organizacji mającej na celu zwalczanie Sami-Wiecie-Kogo, oraz jego popleczników-Śmierciożerców.
____Na pewno był najbardziej wyrozumiałym i ufnym człowiekiem jakiego spotkałem spośród ludzi świata fikcji oraz świata realnego. W końcu, któż siedziałby spokojnie na fotelu i patrzył, jak nastolatek niszczy doszczętnie jego gabinet? Tak, Albus Dumbledore z całą pewnością nie martwił się o siebie, lecz o innych. Do samego końca. W każdym potrafił dostrzec nutę dobra. Świadczy o tym chociażby fakt ratowania duszy Dracona Malfoya przed zgubnymi skutkami morderstwa. Któż inny zdobyłby się na coś takiego? Niektórzy z Was powiedzą " chodziło mu o to, aby czarna różdżka znalazla się we władaniu godnej osoby". Zgadza się, lecz były na to również inne sposoby i z pewnością nie było to główną przyczyną, dla której kazał się zabić Severusowi Snapeowi. Czyż nie jest to śmierć godna największego obrońcy miłości i zaufania?
____Albus Dumbledore jest kluczową postacią serii o Harrym Potterze. Pomaga nam poznać i zrozumieć sens całej kolekcji. Myślę jednak, że postać ta wywiera głębsze znaczenie w życiu każdego czytelnika. Kieruje naszą uwagę na szlachetne wartości, pomaga nam zrozumieć zachowanie innych ludzi. Dlatego warto było olać kilka lekcji szkole, aby uporządkować swój system wartości i zapamiętać Albusa Dumbledora, jako wesołego, niezwykle inteligętnego człowieka.
alettednia 06/04/2009 16:49 O Yo!! Pierwszy raz pierwsza...kocham życie...
Bardzo ciekwie napisane. Czytałąm i nie zwracałam szczegolnej uwagi na bledy, gdyż sam styl jest taki...inny. Oczywiście można by powiedzieć, że mało tutaj infromacji o dyrektorze, niektore cechy czy stwierdzenia zbyt pochopne i płytkie np jesli chodzi o te złe relacje czy o pominięcie jego złych cech które mogłyby zostac wybronione. Jednak to twoje przemyślenia, ty tak go wspominasz i jest to bardzo ładne. Jak umrę możesz napisać przemowę na mój pogrzeb. Takie słodkie podsumowanie bez uwzględnienia wad i ciewym zakończeniem. Daje P i czekam na kolejne arty
mal_grangerdnia 06/04/2009 16:50 Podoba mi się twój artykuł. Bardzo dobrze dobrane słowa i wogóle. Postać Albusa jest naprawdę ciekawa, a ty pokazałeś/aś innym użytkownikom twój sposób myślenia. Błędów niezauważyłam... chyba dlatego, że łatwo się czyta takie artykuły. Daję... Po.
Sinoosdnia 06/04/2009 17:19 Dziękuję za miłe słowa, a błędy podyktowane są głównie tym, że od ponad roku nic nie pisałem
A co do płytkich stwierdzeń... no cóż, niekiedy prostota oddaje to, co najważniejsze, i właśnie dlatego tak to opisałem. Widocznie popełniłem błąd
edit:
wyrazem "inteligętny" przeszedłem samego siebie
złoża sympatii - nie mam nic na usprawiedliwienie, nie pomyślałem pisząc ten fragment.
proszę o więcej komentarzy, i wytknięcie wszystkich błędów człowiek się uczy przez całe życie, a pisarzem to ja nigdy nie byłem
Aha, jeszcze jedno; niektóre literówki, spacje, dziwne znaki wynikają głównie z formatowania tekstu. Pisalem w Wordzie, a po skopiowaniu tekstu na stronę wyskoczyło mnóstwo "chińskich znaczków" itp
ala_zetdnia 06/04/2009 17:22 W sumie fajny pomysł. I całkiem dobrze zrealizowany. Ale błędy były, oj tak..
Chodź najsłynniejszego dyrektora szkoły Magii i Czarodziejstwa nigdy osobiście nie spotkałem, to poznałem go, wraz z milionami czytelników na całym świecie, w książkach o Harrym Potterze.
Bardzo głupi błąd.
zacząłem pokładać w tej osobie głębokie złoża sympatii.
Nie można pokładać w kimś złóż. I do tego głębokich. Złoża można odkryć, a ty zapewne zacząłeś odczuwać sympatię do Dumbledora.
Te czynniki skutkowały kluczowym wpływem na życie w domu Dumbledorów po śmierci rodziców tej trójki.
Tp zdanie zwyczajnie mi się nie podoba. Przedobrzyłeś je.
( śmiem twierdzić, że objął posadę nauczyciela Transmutacjii - świadczyć mogą o tym związki czasowe pomiędzy objęciem tego stanowiska przez prof. McGonagall i mianowaniem Dumbledora na dyrektora już po opuszczeniu przez Sami-Wiecie-Kogo zamku).
Przede wszystkim świadczą o tym odpowiednie cytaty z II części Pottera.
niezwykle inteligętnego człowieka.
Nie rób tak więcej.
No więc z błędów to by było chyba wszystko. Nie będę cię już męczyć
Ginny_Kittydnia 06/04/2009 19:27 Podoba mi się ten art. Bardzo ciekawie przedstawione argumenty. Nieźle zaprezentowałeś swoją opinię o Dumbledorze. Jednakże tak śmieszne błędy, jakie ala_zet już pokazała (np. inteligętny...) bardzo pogarszają moją ocenę tego arta. Pisz dalej, masz przyjemny i zgrabny styl. Pozdrawiam. Daję Z.
Nanevildnia 06/04/2009 19:50 Bardzo podoba mi się ten art, ale faktycznie są błędy, wymienone wyżej. Wydaje mi się, że za mało było tu mowy o IŚ, tzn. o tym, jak wielkie błędy popełnił Albus w młodości, w czasach przyjaźni z Grindewaldem. Oczywiście w moich oczach jest to postać pozytywna tak, jak ją przedstawiłeś. Twój styl bardzo mi się podoba, taki prosty, ale nie banalny. Dobrze się czyta. P
Gimbyadnia 06/04/2009 19:52 Spoko, fajne takie podsumowanie. Twój styl pisania jest w porządku, podoba mi się. Były błędy(:/) między innymi literówki (krwii ? xd) I te twoje odstępy w nawiasach, przed znakiem zapytania itd. Ja rozumiem, tak można pisać (sama tak robię), ale w artykułach powinno być napisane poprawnie, a nie "potocznie" (ja to tak nazywam xD)
Daję Ci Z.
ArianaDumbledorednia 06/04/2009 20:33 Nawet niezły artykuł, choć za takimi nie przepadam. Było trochę błędów i mogłeś trochę poukładać wydarzenia w życia dyrektora. No wiesz od młodości do starości. Trochę to poplątałeś. Ale ogólnie mi się podobało. Daję Z
Katie Bell xdnia 06/04/2009 21:05 ____Chodź najsłynniejszego dyrektora szkoły Magii i Czarodziejstwa nigdy osobiście nie spotkałem
Po pierwsze zamiast "chodź" powinno być "choć";
Po drugie nie wiem po co ta linia na początku nie potrzebna zamiast tego po prostu tabulatorem trzeba było zrobić akapit, ale takie kreski są przed każdym akapitem;
Wedle opisu, Dumbledore był wysokim mężczyzną w podeszłym wieku, z okularami 'połówkami' na oczach...
Nie wiem o co chodziło z tymi 'połówkami', można bez tych kresek;
...w zasadzie bez przyczyny ( czemu nie zaopiekuje się nim sam ?! ),...
Przed nawiasem nie powinno być spacji;
...posługiwanie się dziwnymi przedmiotami ( wygaszacz),...
I znowu ta spacja...;
...nazwanie zwyczajnych ludzi Mugolami ( o co do diaska chodzi, kim oni są? Może ich obraża ?! )
No i jeszcze raz to samo;
A od momentu wygłoszenia swojego (według mnie) najlepszego przemówienia...
Przed nawiasem chyba nie powinno być spacji;
...zacząłem pokładać w tej osobie głębokie złoża sympatii.
Złoża to ty możesz mieć soli albo węgla ale nie sympatii;
Od tego momentu całkowicie stałem się miłośnikiem tej postaci, i nawet książka Reety Skeeter nie mogła tego zmienić.
Przed "i" nie stawia się przecinka;
...jego wypracowania są do dziś traktowane jako dzieła naukowe.
Mogłeś dodać, że zostały wydawane w gazetach;
Oczywistym jest więc, że ciężka praca w szkole musiała przełożyć się na stosunki w rodzinnie.
Powinno być raczej "oczywiste" zamiast tego "oczywistym";
...w szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart ( śmiem twierdzić, że objął posadę...
Spacja przed nawiasem;
...oraz jego popleczników-Śmierciożerców.
Przed wyrazem "Śmierciożerców" powinna być spacja;
Niektórzy z Was powiedzą " chodziło mu o to, aby czarna różdżka znalazla się we władaniu godnej osoby".
Ech ta spacja... Tym razem przed cudzysłowiem;
...jako wesołego, niezwykle inteligętnego człowieka.
Naprawdę inteligętnego, jak nic. Przez en się pisze;
Nieźle zaczęłam- od błędów. No ale dobra, chyba więcej tego nie było. Z jednej strony masakra. A z drugiej prawie same spacje. No nie wiem co postawić... A co do treści to prostym językiem pisana i dosyć lekka. Nawet spox.
Pozwól, że pozostawię bez oceny.
PS. Skasowałam z tą McGonagall. Sorki, że co niektórych wprowadziłam w błąd, bo w arcie jest dobrze. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że pisałam wieczorem i po szkole, a to już chyba wystarczy
...objęciem tego stanowiska przez prof. McGonagall i mianowaniem...
Nie jestem pewna, ale chyba powinno być "Mc Gonagall";
Mylisz się. Sinoos dobrze napisał/a. Pisze się McGonagall, po co ta spacja ?
Goszkadnia 07/04/2009 14:45 Pierwsze słowo błędem? To u mnie nie przejdzie. Twoje rozmyślania - bardzo fajnie. Ale nudne jak flaki z olejem. N. Kilka błędów wyżej wymienionych - nie będę się powtarzać.
Omg. Niech mi ktoś tylko spróbuje napisać "Mc Gonagall"! -.- Poszczuję psami. To by oznaczało, iż nie czytacie książek ze zrozumieniem.
alettednia 07/04/2009 15:01 O nie! Wcale nie popełniłeś błędu. To było takie inne. Naprawde mi się podobało. Po prostu stwierdziłam fakt i wyraziłam swoją opinię.
Dumbledore1945dnia 07/04/2009 15:19 Artykuł bardzo ciekawy. Zachęcił mnie do zastanowienia się nad moim wspomnieniem Albusa oraz nad tym jaką rolę odegrał on w moim życiu. Daję P.
Sinoosdnia 07/04/2009 17:34 hmm, a może zamiast krytykować moje spacje to może ktoś by dodał coś od siebie do tematu mojego artykułu ? prawdę mówiąc, miałem nadzieję, że wywołam jakąś dyskusję na ten temat.
śmiem twierdzić, że objął posadę nauczyciela Transmutacjii - świadczyć mogą o tym związki czasowe pomiędzy objęciem tego stanowiska przez prof. McGonagall i mianowaniem Dumbledora na dyrektora już po opuszczeniu przez Sami-Wiecie-Kogo zamku
- a oprócz związków czasowych także wypowiedzi, w których jest wyraźnie napisane, że był nauczycielem transmutacji.
Na pewno był najbardziej wyrozumiałym i ufnym człowiekiem jakiego spotkałem spośród ludzi świata fikcji oraz świata realnego.
- wow, spotkałeś w realu Dumbledora?! Też bym go chciała poznać, może nas zapoznasz?
W każdym potrafił dostrzec nutę dobra. Świadczy o tym chociażby fakt ratowania duszy Dracona Malfoya przed zgubnymi skutkami morderstwa.
- Dumbledore wiedział, że Malfoy wcale nie chce nikogo zabijać, tylko został zmuszony i chciał mu pomóc.
" chodziło mu o to, aby czarna różdżka znalazla się we władaniu godnej osoby". Zgadza się, lecz były na to również inne sposoby i z pewnością nie było to główną przyczyną, dla której kazał się zabić Severusowi Snapeowi.
- otóż Dumbledore chciał, aby różdżka straciła swoją moc i to było główną przyczyną, dla której kazał się zabić.
Albus Dumbledore jest kluczową postacią serii o Harrym Potterze.
- no nie, to po prostu zwaliło mnie z nóg. No a tytuł serii "Harry Potter" to tak tylko dla zmyłki? Przecież to Harry Potter jest kluczową postacią serii o Harrym Potterze.
To jest efekt czytania książki na lekcji - nie dociera do ciebie część tego, co czytasz i pewnie część lekcji. Przeczytaj jeszcze raz serię np. w weekend albo wakacje i napisz artykuł od nowa.
W sumie jest on dobrze napisany.
Sinoosdnia 09/04/2009 11:57 Widzisz Lunia, to są moje przemyślenia i moje wnioski. Od razu widać, że ten artykuł jest bardzo subiektywny, opisuję w nim rzeczy, które dla mnie były istotne i jak je interpretuję. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale wyśmiewanie moich racji jest nietaktowne.
A co do czytania serii... przeczytałem oraz wysłuchałem wszystkie książki kilkakrotnie i nie wydaje mi się, abym musiał robić to ponownie.
aha, jeszcze jedno, sugeruję czytać ze zrozumieniem, ponieważ kilka fragmentów które przytoczyłaś, zostały źle przez Ciebie zinterpretowane
Pozdrawiam, i dziękuję za komentarz.
Hermiona_McColindnia 09/04/2009 21:53 Pomysł mi się podoba , ale po co te chodniki na początku? Nie wystarczyło akapitów porobić? xd
Wyłapałam parę błędów. A całość hmmm nie wciągnęła mnie? Noo tak mi się wydaje ;p
I brzmi to, jakby było napisane z przymusu. Nie wiem czemu. ;d takie mam zdanie. Nie ocenię tego *-* Nie da się.
_Lunia_Lovegood_dnia 10/04/2009 09:43 Sinoos, skoro to są twoje przemyślenia i wnioski (?) to trzeba to było zaznaczyć np. we wstępie (którego nie masz). Zdecyduj się też, czy są to twoje racje, przemyślenia czy wnioski.
przeczytałem oraz wysłuchałem wszystkie książki kilkakrotnie
- i za każdym razem bez zrozumienia? Skoro twierdzisz, że przeczytałeś wszystkie książki kilkakrotnie, to dlaczego uważasz np. że Dumbledore był nauczycielem transmutacji po jakiś związkach czasowych, a nie po jego wypowiedzi " kiedy przybyłem do Hogwartu objąłem stanowisko nauczyciela transmutacji"?
sugeruję czytać ze zrozumieniem,
i kto to mówi?
ponieważ kilka fragmentów które przytoczyłaś, zostały źle przez Ciebie zinterpretowane
Nie wiem, co o tym powiedzieć. Zrozumiałam cały twój tekst i myślę, że interpretacje są tylko dwie: albo jest to nic nie warty artykuł pełen błędów, albo głupi żart.
Nie odpowiadaj, bo i tak nawet tego nie przeczytam.
OLCIAdnia 10/04/2009 09:52 Fajne podobało mi sie, forma tego artykułu ciekawa, błą na samym początku razi bardzo, ale zwracając na samą treść i styl to jest ciekawe.
alettednia 11/04/2009 15:35 _Lunia_Lovegood_ wydaje mi się, ze się czepiasz. Twoje argumenty sa troszkę bez sensu. Jak sama zauważyłaś w tekście jest dużo metafor dlatego zdanie "Na pewno był najbardziej wyrozumiałym i ufnym człowiekiem jakiego spotkałem spośród ludzi świata fikcji oraz świata realnego." jest jak najbardziej na miejscu. Podobnie jak kluczowa postac to w pewnym rodzaju hiperbola.
Poza tym to art subiektywny...Wspomnienie a nie wspomnienia. Ona stwierdziła to na podstawie związków czasowych, inaczej niż ty, ale stwierdziła dobrze, więc daj sobie spokój. Jak masz problem z czytaniem przemyśleń to po prostu ich nie komentuj i czytaj FF.
"albo jest to nic nie warty artykuł pełen błędów, albo głupi żart." nie chce nic mówić, ale ten tekst, podobnie jak inne wygladają jak napisane przez szukająca zadymy gówniare. Wydaje mi się, ze tylko ty nie zrozumiałaś, że jest to art typu przemyślenia, refleksje...pozdrawiam
Gizmolinadnia 12/04/2009 21:55 Czy opłaca mi się wymieniać wszystkie błędy popełnione przez ciebie w tym artykule? Szczególnie, że moje poprzedniczki rozpisały się dokładnie na ten temat? Chyba nie, więc od razu zajmę się treścią.
Po przeczytaniu pierwszych linijek miałam ochotę napisać w komentarzu, że 'nie masz tzw. lekkiego pióra i ciężko czyta się twoją wypowiedź przeładowaną licznymi synonimami i wywodami'. Jednak podążając dalej zaniechałam tego pomysłu.
Dobry masz sposób postrzegania osoby Dumbledore'a, jako człowieka budzącego ufność, odrazę, zaciekawienie i sympatię jednocześnie. Przedstawiłeś okoliczności związane z poznaniem przez ciebie świata magii i- tym samym- Albusa, które bardzo przypadły mi do gustu. Sama nie wiem, dlaczego.
Ale pozostaje faktem, że zgadzam się z tobą w zupełności. Szczególnie w ostatnim akapicie jakimś cudem zawarłeś część mojej własnej opinii.
W sumie dam W
Venlydnia 13/04/2009 22:19 Wszystko ładnie, pięknie, ale wiesz, trochę błęgów jest Masz jakiś tam swój styl pisania i on jest dobry, fajnie się to czyta, tylko brakowało mi przewagi refleksji nad faktami, które przecież większość zna. Ciężko [przynajmniej mnie] czytało się w 'podniosłych' momentach, kiedy używałeś słów typu 'czyż nie' itp.
Ja również mam pozytywne odczucia co do Dumbledore'a, ale on miał wady! Nawet całkiem dużo, nie był święty. A Twój tekst wygląda mi na mowę obronną w charakterze rozprawki...
I jeden błąd, którego nie mogę, po prostu nie mogę nie podważyć.
Na pewno był najbardziej wyrozumiałym i ufnym człowiekiem jakiego spotkałem
Owszem, byl wyrozumiały, ale UFNY? On nie ufał do końca sobie, a co dopiero żeby pokładał zaufanie w innych! Nie miał do siebie wystarczającego zaufania, by przyjąć stanowisko Ministra Magii, bał się, że szał władzy znów go wciągnie. Tak, wiedział, że musi panować nad sobą i nie zbliżać się do kierowniczych stanowisk, ale sobie nie ufał. To tak, jak alkoholizm - chory moze nie pić, ale wie, że jeśli się napije, to znów zacznie - a ta wiedza nie leczy go z uzależnienia. Innym też nie ufał, wystarczy spojrzeć na fakt, jak wszystko skrzętnie sam planował, zamiast wtajemniczyć Severusa we wszystko, lub całą prawdę powiedzieć Harry'emu. On wiedział lepiej.
Ale ogólnie art jest całkiem ok, daję PO
Rheadnia 14/04/2009 18:03 Na początek - nie interpunkcyjny- ale literacki błąd.
Dobrze pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Albusem - było to we wrześniu, tuż po wakacjach, na jednej z "luźniejszych" lekcji jeszcze w szkole podstawowej.
Łał.Spotkałeś go na lekcji ?? Czemu do mojej szkoły nie przyszedł ? Ta treść jest żałosna.
Ogólnie fajne, ale dam Z.
hermioOnadnia 26/04/2009 11:54 Fajny fajny artykuł
(Cóż powtórzę się) Podoba mi się jak postrzegasz Dumbledora
Daję P
choć było kilka błędów to naprawdę spoko art
SelenEllectoXentia15dnia 26/04/2009 16:27 W twoim arcie, niestety, jest trochę błędów.
Jednakowoż treść jest bardzo dobra i na dodatek długa.Rozumiem, że wymagała ona wiele pracy, dlatego daję P.
ssylwiadnia 03/05/2009 21:52 artykuł mi się podoba, jest w nim kilka błędów, ale ich nie da się uniknąć przy pisaniu.
Fajnie, że powstał kolejny art. o Dumbledorze, on na to zasługuje.
Artykuł jest bardzo ciekawy, daję P
Pawlus Kulusdnia 19/05/2009 14:10 Świetne chociaż można było lepiej. Daję Powyżej oczekiwań
Siriadnia 20/05/2009 16:35 Pięknie napisane. Dla mnie Dumbledore także był wyjątkową postacią tej serii. Wiele jego wypowiedzi umieszczam w swojich wypracowaniach na lekcję j. polskiego. Do moich ulubionych cytatów należy:
"Ostatecznie dla należycie zorganizowanego umysłu śmierć to tylko początek nowej wielkiej przygody." HP i Kamień FilozoficznyJ.K.Rowling
"Bo widzisz Harry, to nasze wybory ukazują,
kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." HP i Komnata TajemnicJ.K. Rowling
-Dumbledore-
hermiona 713dnia 20/05/2009 17:42 Jak zaczęłam czytać ten artykuł pomyslałam, żeby nigdy się nie kończył... te miłe slowa o Albusie sprawiły, że poczułam się... (nie ma słów na to) A jednak się skończył... Wszystko w tym artkule zostało tak świetnie napisane i podobało mi sie, że nie użyłeś "Voldzio"- bo tego nie lubię (Nie tam, żebym była pozytywnie do niego nastawiona!!!) W brew pozorom był potężnym czarodziejem i nie pasuje do niego taka forma"Voldzio". "Sam-Wiesz-Kto" - budzi taką grozę...^^
Co do oceny dałabym wyżej, ale jest tylko "Wybitny", więc nie mam wyboru <jest najwyższy>
PS: Też zaczęłam we wrześniu!!!:>:>
SEVandLUCdnia 20/05/2009 21:59 Cześć.Art jest ciekawie napisany ale(zawsze się jakieś znajdzie) mogłabyś więcej napisać. Osobiście wolałabym coś o Snape albo o Lucusiu. Lubię mroczne charaktery. ... ale postarałaś się, daję PO.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter