...Wszyscy Huncwoci siedzieli w pokoju wspólnym Gryffindoru.Było już dobrze po północy, lecz oni dalej tam siedzieli, ponieważ James opowiadał im ze szczegółami swoją randkę z Lily.
- Uau!!! - wykrzyknął Łapa - James ty to masz podejście.Normalnie szok!!James Potter największy dowcipniś w szkole, zdobył serce niejakiej Lily Evans!
- Eeeeee...no cóż... - James nie wiedział co odpowiedzieć.
- Dobra James koniec bzdur!!!Jak to uczcimy?
- Wiesz Syriuszu....nie wiem o co ci chodzi - rzekł.
Remus, nagle włączając się do rozmowy.
- No co ty Luniaczku! - Syriusz spojrzał z niedowierzanie na swojego przyjaciela - Przecież Rogaś poderwał dziewczynę a to po prostu cud!!!
-A ty Syriuszu?? - zapytał James ze złośliwm uśmieszkiem - Kogo masz na oku? McGonaggal? Sprout? A może swoją kuzynkę Narcyzę Black??
Syriusz cisnął w niego swoim podręcznikiem do transmutacji, który czytał przed pojawieniem się Jamesa.
- Dobra spoko!!!!!!!!!-wykrzyknął James obraniając się wyciągniętymi rękami.
- To jak to oblejemy??-spytał ponownie Syriusz.
- Może łajnobomby?-zapytał nieśmiało Peter.
- Dobry pomysł Glizdogonku - pochwalił go James - Ale nie do końca.Łajnobomby są zbyt popularne..może..... - tu James zamyślił się głęboko.
- Dobrze Rogasiu. Pomyślimy o tym jutro. Teraz chodźmy spać dobra? - rzekł Łapa.
- Dobry pomysł - zgodzili się pozostali i poszli do dormitorium.
James jeszcze długo rozmyślał.Był weekend więc mieli czas wolny...a gdyby tak....ale nie...Lily napewno nie chciałaby spędzać czasu z Huncwotami...przecież chodzenie nie oznacza, wiecznego chodzenia wszędzie razem...przynajmniej oni nie będą tak robić...ale James nie mógł już dłużej rozmyślać zasnął kamiennym snem.
Nie wiedział,że rano spotka go największe szczęście.
Huncwoci wstali długo po dziesiątej, lecz gdy zeszli do pokoju wspólnego nikgog tam nie zastali.Niektórzy jeszcze spali, a inni byli już na śniadaniu.
-To co idziemy czy za chwilę?-zapytał Lunatyk
-Za chwilę-odpowiedział James i rozwalił się na kanapie blisko kominka.Syriusz usiadł wygodnie na fotelu,Remus kończył czytać swoją książkę("Wilkołak-jakie problemy na nich czychają"),a Peter spróbował dokończyć swój wykres na numerologię.Nagle z dziury pod portretem wyłoniły się dziewczęta wśród nich była Lily Evans.Powiedziała cos szybko do koleżanek i podeszła do Huncwotów.Syriuszz gapił się na nią,jakby nie wierząc,że oto Lily Evans kieruje się w ich stronę,czego nie robiła siedem lat.Remus też patrzył na nią zdziwionym spojrzeniem,James nie mógł wstać z kanapy ponieważ go zamurowało, a Peter śledził krok Lily.
-James-szepnęła mu do ucha,gdy już dotarła i pochyliła się nad nim.-Wiesz....nie obraź się, ale czy my będziemy wszędzie ze sobą chodzić?Wiesz,każdy z nas powiniem mieć trochę swojego "luzu".Więc czy czasami będziemy mogli cgodzić razem,lub osobno, albo ja z wami???-poprosiła.
Jamesa zatkało.Odpowiedział:
-Jasne,masz rację.-i usmiechnął się nieśmiało.Ona zaś pochyliła się i ucałowała go w policzek.Potem odbiegła do koleżanek.James jeszcze bardziej z kamieniał.
-W końcu odezwał się Lnatyk-To może pójdziemy???
-Taaaaaak..Jasne-odpowiedział James i wszyscy ruszyli na śniadanie.
Gdy siedzieli już przy stole, do ich uszu dotarł złośliwy,jadowity głosik:
-Ej Potter!Narcyza nie zrobiła ze mnie balona??Na serio chodzisz z Evans???
James odwrócił się powoli.W ich stronę odwracały głowy,lecz gdy wszyscy zobaczyli,że nic się nie dzieje dalej jedli śniadanie.Od strony stołu Ślizgonów odwracał się Lucjusz Malfoy z jadowitym uśmieszkiem.Wszyscy Hucnwoci odwrócili się tuż po tym,jak zobaczyli,że James odwrócił głowę.
-A co cię to obchodzi Malfoy?-warknął Rogacz
-Nic .Chodzisz z szlamą Potter.Myślałem,że nie możesz już niżej upaść.
-A ty dalej flirtujesz z tą..hmmm...Narfezą czy jak jej tam???-tu James mówił o kuzynce Syriusza,na którego twarzy,pojawił się szeroki złośliwy uśmiech.
-Nie waż się obrażać Narcyzy-warknął Malfoy
-To nie otwieraj swojej parszywej gęby.
Malfoy powoli sięgał za pazuchę.Nagle do akcji wkroczyła....
-Lily....-szepnął James
-Nie...waż...się...odzywać...do...Jamesa....w...ten...sposób-głos jej dygotał ze złości.
-Bo co mi zrobisz Evans??Nakichasz mi???
Lily przeszła samą siebie .Podeszła do stołu Ślizgonów i rąbnęła Malfoya między oczy.Drugi zamach....Malfoy oberwał w zęby...trzeci...leżał już na stole...
-Panno Evans!!!-zawołała profesor McGonaggal, biegnąc ku niej i Malfoyowi, teraz zwijającego się z bólu na ławce-Co pani wyprawia!!30 punktów odejmuję Gryffindorowi i ma pani szlaban!
Lily odeszła kipiąc ze złości.
-Zaczekajcie-mruknął Rogaś do Huncwotów.Sam pobiegł za Evans.
-Lily!!Hej Lily!!!-Lily nawet się lekko uśmiechnęła.-Lily to było exstra-powiedział James z zachwytem.
-Zwykły cios.Po prostu mnie wkurzył.....
-Może się przejdziemy?-zaproponował Rogacz.
-Chętnie-zgodziła się Lily i trzymając się za ręce opuśclili zamek i skierowali się na błonia.
1. "Wszyscy Huncwoci siedzieli w pokoju wspólnym Gryffindoru.Było już dobrze po północy, lecz oni dalej tam siedzieli" - powtórzenie
2. "Syriusz spojrzał z niedowierzanie na (...)" - często ucięte litery... napisałaś i nie sprawdziłaś??
3. "Dobra spoko!!!!!!!!!" - wg. mnie "spoko" nie pasuje do charakteru książki, wątpie żeby Rowling tak napisała... co więcej - niepotrzebnie powielasz wykrzykniki... xP
4. "Lily to było exstra-powiedział James z zachwytem." - no to albo "extra", albo "ekstra" - zdecyduj się...
... to tylko kilka błędów, na przyszłość jak bedziesz umieszczać tu swoje opowiadania, mam prośbę, przeczytaj i sprawdź je po napisaniu, a jeśli możesz poproś kogoś bardziej obeznanego z językiem polskim żeby Ci je poprawił. Sam pomysł jest niezły, moje zastrzeżenia dotyczą tylko wykonania.
Daję "Z" za inwencję twórczą...
paulah88dnia 18/02/2007 22:05 troche powtorzen akcji z Harrego! Wydawalo mi sie, ze malfoy byl satrszy od Huncwotow! i kto powiedzial ze relacje miedzy malfoyami a potterami musialy byc takie! skoro Draco chcial sie trzymac z Harrym to znaczy ze relacje midzy ich ojcami nie byly zle! moze w ogole ich nie bylo? i ie zwracali na siebie uwagi? o bledach nie pisze bo zrobili to poprzednicy! to z wlnieciem bylo podobne do III tomu keidy to hermiona walnela Dracona!;/
kairidnia 18/02/2007 22:39 Dopatrzylam sie w Lily podobienstw z Hermiony. Pozatym juz wczesniej pisalam ze Lily ot tak po prostu nie polubila Jamesa. Przydaloby sie tez kilka dowcipow Huncwotow.
Black Lillydnia 18/02/2007 23:37 myślę że na temat tej części wypowiedzieli się już wszyscy poprzednicy. Więc nie bede się powtarzać. Za ta czesc daje Z
Salazardnia 19/02/2007 09:07 super ta hisoryjka jest super podoba mi sie dodawaj następne częsci ja daje W i nie wiem kto dał O ale są jacys dziwni
Fleur3dnia 19/02/2007 10:31 no i coz tego ze byly bledy ja tam robie bledy za karzdym razem jako cos pisze.Nie wiem jak mozna ocenic to na okropny.Przeciez to jest spox!
Emitadnia 19/02/2007 12:09 Nie podoba mi się jakie cechy charakteru nadałaś tym postaciom. Duuuużo błędów ort., styl., jęz. Treść taka sobie. Nie rozumiem sensu. Zakończenie mogłoby być lepsze. Nie zasługujesz na ocenę: OKROPNY, ale jeśli masz pisać, to pomyśl nim napiszesz.
E-Vairednia 19/02/2007 13:02 Nie pisz więcej tych części. Nie ważne jak jest długie, ale ty za to otrzymujesz dużo punktów, a dajesz takie krótkie części. Specjalnie to?
Lily Evans-Potterdnia 19/02/2007 13:04 Dobra nie będę pisać.Myślałąm,że się podoba,ale jak chcesz....Na Hogsmeade przyjęli wszystkie,i każda się podobała,ale może tu jest inaczej......Nie będę pisać.
Lukas Snapednia 19/02/2007 15:37 Czy mi się wydaję czy czytałem w HPiKP że Lily nie jest w Gryfindorze tylko w innym domu?
Madzia_lilydnia 19/02/2007 16:50 Nawet spoko tylko:
1.Jest kilka błędów, ale to nie istorne;
treść:
2. Myślę, że Lily nie walnęłąby nikogo z pięści... Jakoś to do niej nie pasuje. Prędzej jakieś fajne zaklęcie, albo jak już to z liscia (czytaj w policzek)
3.Lily zaczęła tak z nim chodzić ot tak sobie??? Przecież ona go NIENAWIDZIŁA!!!
4.James opowiadał przyjaciołom ze WSZYTSKIMI szczególami randkę z Lily??? Mógł im opowiedzieć, ale mniej szczegółowo...
5. Jak ja zaczęłam pisać na tej stronce VII część Pottera według mnie, to wszyscy sie czepiali, ze to nie bog i żebym sobie założyła bloga i dodała do linków... Ciekawe dlaczego u ciebie znalazłam tylko jeden taki koment...
Pozdrawiam...
Mozesz pisć dalej...
ksiezycowadnia 19/02/2007 17:32 gites!! powinnaj zostac pisarka!! tylko ze troche wzielas z ksiazki
Cho Chang2dnia 19/02/2007 17:45 Artykuł taki sobie, jest troche literowek.
Wątpie, zeby w tamtych czasach mowiono spoko, albo luuuuuuuuuuz, bo nawet w Harrym (chyba ) tak nie mowia( a jak mowia to rzadko)
Lilly nie popiera bijatyk itp, to co nawet ze zlosci Smarkerusowi nic nie zrobila.
Nudadnia 19/02/2007 18:05 Po co wy to piszecie?Juz sie mozna pogubic co jest kogo ;/.
pani Norrisdnia 19/02/2007 18:41 Bardzo fajne opowiadanie wciągnęło mnie ale jeżli chcesz pisać takie rzeczy załóż sobie bloga.
Anitkadnia 20/02/2007 11:00 Lily Evans-Potter pisz dalej.Ale może dłuższe części?Bo się Gwiazda czepia.
gwiazdadnia 03/04/2007 13:39 czytałam na hogsmeade dalsze rozdziały super tylko imię John znaczy Jan a to trochę przestarzałe
Bratek1dnia 29/05/2007 07:53 sporo błedów... ale mogło byc gorzej
_Harry_Potter_dnia 31/07/2007 09:16 bardzo dobry i fajny artykuł...tylko troszkę jest błędów...ale co ta,...Daję W...
Nimfadora Lupindnia 09/09/2007 16:48 glupi artykul i napisany tylko po to żeby dostać pkt. Lily nie wali pięścią w obronie swojego chłopaka, szczególnie Jamesa. Bezsens. I dno!!!!!!!!!! Daje O
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter