Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1410
Było: 05.05.2026 04:55:23
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Wywiad z Alanem Rickmanem dla Rzeczypospolitej
Ma pan na swoim koncie blisko 50 ról filmowych i wiele sezonów spędzonych w teatrze, ale dla młodych widzów jest pan przede wszystkim profesorem Severusem Snape'em z "Harry'ego Pottera". Nie buntuje się pan przeciwko temu?
Alan Rickman: Nie, taki jest los aktora. Ja zresztą bardzo lubię Snape'a. I w ogóle "Pottera". Czuję się trochę tak, jakbym stał się częścią bardzo ważnego zjawiska kulturowego. Ten cykl książek i filmów wywiera bardzo silny wpływ na współczesne dzieci. Uczy je fantazji i lojalności w przyjaźni. Nie mówię już o tym, że dzięki Joanne Rowling i potterowemu szałowi najmłodsi znów zaczęli czytać.

W"Harrym Potterze" jest pan otoczony głównie brytyjskimi aktorami. Czy pracuje się z nimi lepiej niż z amerykańskimi gwiazdami, z którymi nieraz pan występował?
Alan Rickman: Inaczej. Artyści angielscy mają zwykle teatralny trening i ogromną dyscyplinę. A poza tym nie są przyzwyczajeni do własnych fryzjerów, kucharzy i psychoterapeutów. W tej obsadzie jest zresztą coś, co mnie mile łechcze. Jestem o 10 - 15 lat starszy od kolegów grających różnych profesorów Hogwartu, a przecież w filmie jesteśmy rówieśnikami. Nieźle się zakonserwowałem, prawda?

A jak się panu pracuje z dziećmi?
Alan Rickman: W "Potterze" zebrała się znakomita ekipa młodych wykonawców. Szczerze powiem, że jestem nimi zachwycony. Wszyscy oni bardzo poważnie traktują pracę. Myślę, że przez ten czas bardzo wiele się nauczyli, zrobili prawdziwy skok jako aktorzy. To już dzisiaj dojrzali artyści, coraz częściej zresztą wykorzystywani w innych produkcjach.

Kocha pan film dla dzieci, lubi pan pracować z młodymi wykonawcami, a jednocześnie we wszystkich wywiadach podkreśla pan, że nie chce mieć własnych potomków...
Alan Rickman: Nie ma w tym sprzeczności. Jakoś polubiłem swoją wolność i możliwość podróżowania bez ograniczeń, nie chciałbym się ich wyrzekać. A musiałbym, gdybym został ojcem. Ale to nie znaczy, że jestem niechętny dzieciom w ogóle. Mam zresztą dwie siostrzenice, które uwielbiam. Spędzamy razem sporo czasu, najczęściej chodzimy do kina albo do londyńskiego Hamleysa, który jest wielkim, wielopiętrowym sklepem z zabawkami. One są też najsurowszymi recenzentkami roli Snape'a.

Mówił pan o teatralnej tradycji brytyjskich aktorów. Pan też przecież zaczynał na deskach scenicznych. To ważne doświadczenie dla aktora filmowego?
Alan Rickman: Teatr to miejsce, do którego nie można - jak do filmu - przyjść z ulicy i powiedzieć: "chcę grać". Scena wymaga profesjonalizmu, doskonałej techniki aktorskiej: ustawienia głosu, nauki właściwego oddychania, przygotowania ruchowego. Taka wiedza nikomu nie zaszkodzi, bo pomaga zyskać świadomość własnego ciała. Ale oczywiście w kinie trzeba zapomnieć o wielu "teatralnych gestach". Przydaje się natomiast co innego: umiejętność spinania się, dyscyplina.

Mimo wielu zajęć filmowych stale wraca pan do teatru. Dlaczego?
Alan Rickman: Lubię to, po szybkim tempie życia, jakie narzuca kino, mam zawsze nadzieję, że w teatrze odpocznę. Choć potem okazuje się to nadzieją płonną. Bo tu wszystko jest naprawdę, na widowni siedzą ludzie, którzy dostrzegą każdą twoją pomyłkę. I pewnie dlatego w teatrze przeżywam większą tremę.

Jeszcze ciągle? Po tylu latach?
Alan Rickman: To nie ma nic wspólnego z doświadczeniem. Gryzie cię w gardle i tyle. Był nawet taki moment, gdy zastanawiałem się, czy nie poddać się hipnozie, by tego wrednego krasnoluda z siebie wyrzucić. Bo on przeszkadza. Jak weźmie nad tobą górę, to masz w głowie tylko mętlik: już nie wiesz, gdzie masz na scenie stanąć, co za chwilę powiedzieć. Trzeba z tym walczyć.

W kinie krasnoluda nie ma?
Alan Rickman: Nie, tutaj zawsze można wszystko poprawić, robiąc kolejny dubel.

Czy etykietka czarnego charakteru, jaka przylgnęła do pana po rolach w "Szklanej pułapce" czy "Robin Hoodzie. Księciu złodziei" nie uwierała pana?
Alan Rickman: Nie, rozmaici złoczyńcy bywają czasem ciekawi do grania. Ja zresztą nie występowałem wyłącznie jako terrorysta i okrutnik. Grałem przecież jednocześnie w takich filmach, jak "Rozważna i romantyczna" Anga Lee, "Głęboko, prawdziwie, do szaleństwa" Anthony'ego Minghelli czy "Śniegowe ciasteczko" Marka Evansa.

Mam wrażenie, że rola Aleksa Hughesa z tego ostatniego filmu należy do najpiękniejszych w pana karierze. Dużo w niej delikatności i różnych odcieni.
Alan Rickman: Ja też ją bardzo lubię. Może dlatego, że mój bohater jest człowiekiem przegranym, ale uczy się wartości życia. Poznaje ją dzięki kobiecie, która jest chora na autyzm, a jednak jest osobą niezwykłą, potrafiącą cieszyć się każdą chwilą. Dodatkową przyjemnością była możliwość zagrania z Sigourney Weaver, która wcieliła się w postać Lindy.

Przeplatanie ról w pięknych, ambitnych tytułach i wielkich produkcjach hollywoodzkich w rodzaju "Szklanej pułapki", "Galaxy Quest - Kosmicznej załogi" czy choćby "Harry'ego Pottera" to pana sposób na aktorstwo?
Alan Rickman: To trochę przypadek. Ale zdrowy.

Nigdy pana nie kusiło, żeby postawić wszystko na jedną kartę i zostać hollywoodzką gwiazdą? Miał pan na to szansę.
Alan Rickman: Proszę pamiętać, że wychowałem się na angielskim kinie. Jako chłopak oglądałem "Niedzielę, przeklętą niedzielę" i inne filmy młodych gniewnych. To były obrazy z angielską duszą, a jednocześnie bardzo uniwersalne. Z takimi wspomnieniami nie mógłbym rzucić się bez namysłu w kino amerykańskie z gatunku popcornowego. Czułbym się jako aktor niespełniony.

Obserwuje pan jednak wielkie, kręcone z rozmachem hollywoodzkie kino od lat. Co się w nim zmieniło?
Alan Rickman: Przede wszystkim sposób pracy na planie. Stwierdzenie, że dzisiaj w kinie rządzą komputery, jest truizmem. Ale w praktyce to ma ogromne znaczenie. Inaczej się gra. Coraz częściej nie masz obok siebie partnera. Przy scenach z efektami specjalnymi jesteś sam, mówisz do wyimaginowanych postaci. Ale też muszę przyznać, że praca jest bezpieczniejsza. Kiedy w 1988 r. grałem w "Szklanej pułapce", miałem kilka kaskaderskich scen. To była moja pierwsza duża rola filmowa, byłem nieznanym aktorem, nikt się ze mną specjalnie nie ceregielił. Na przykład trzy razy zrzucono mnie z piętnastu metrów na rozpiętą na dole poduszkę powietrzną. Zrobiono to w ostatnim dniu zdjęć, bo gdybym się połamał albo zabił, to nic by się takiego nie stało - cały materiał ze mną i tak był już zarejestrowany... Dzisiaj nawet bardzo młodego i sprawnego aktora nikt by na to nie narażał. Wszystko spreparowano by na komputerze. Technika jest tak doskonała, że widzowie nie są w stanie zauważyć falsyfikatu.

W1997 r. wpisał się pan na długą listę reżyserujących aktorów, debiutując w nowej roli filmem "Zimowy gość". Jak pan ocenia to doświadczenie?
Alan Rickman: Myślałem o reżyserii od dawna, ale jakoś nie mogłem się na to zdobyć. Bo do reżyserowania potrzebna jest duża dawka odwagi. Zawsze przeczuwałem, że aktor, który stanie po drugiej stronie kamery, traci niewinność. Kino przestaje być dla niego przeżyciem, zamienia się w techniczną zabawkę. Reżyserowanie uzmysławia wyraźnie to, co wszyscy jako aktorzy wiemy, ale czego nie chcemy przyjąć do wiadomości: że nasze role w gruncie rzeczy nie zależą tylko od nas. Bo na końcu to i tak ktoś inny zadecyduje, które ujęcia wejdą do filmu, w jakim momencie nastąpi cięcie, jaka muzyka będzie towarzyszyła scenie.

Od lat pracuje pan głównie w Stanach, ale ciągle wraca pan do domu, do Anglii.
Alan Rickman: Wychodzę z założenia, że dom to dom. Trzeba go mieć w jednym miejscu i cenić. Ale przyznaję, że w ostatnich latach nie bywam w nim zbyt długo. Zdarzył mi się i taki rok, w którym spędziłem w nim zaledwie 40 dni. Poza tym byłem tam, gdzie grałem: w Stanach, w Kanadzie, Hiszpanii.

Lubi pan Amerykę?
Alan Rickman: Lubię. Głównie dlatego, że to jest kraj bez kompleksów. Można w nim robić, co się chce, i zachowywać się, jak się chce. W Anglii człowiek ciągle jest na cenzurowanym, musi się kontrolować i wiecznie za coś przepraszać. W Ameryce nikt na ciebie nie zwraca uwagi. Bardzo dobrze się tam czuję.

To dlaczego właściwie nie przeprowadzi się pan do Los Angeles na stałe?
Alan Rickman: A to już zupełnie inna historia. LA jest cudowne, ale na jakiś czas. Wtedy mogę przejść się po Hollywood Boulevard albo wyskoczyć do San Francisco, które uważam za jedno z najbardziej ekscytujących miast na świecie. Ale na stałe? Życie obok Hollywood na zawsze zmusza do przyjęcia pewnych reguł, zwłaszcza gdy człowiek odnosi sukces w show-biznesie. Bo wtedy ta cudowna wolność, o jakiej przed chwilą mówiłem, pryska. Zaczyna się wyścig, na którego końcu jest wielki dom w olbrzymim ogrodzie, za wysokim ogrodzeniem. Im ktoś jest bardziej sławny i bardziej napastowany przez paparazzich, tym ten mur jest wyższy. Ja dziękuję.

Z Alanem Rickmanem rozmawiała Barbara Hollender.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikawawrzus19  dnia 22.12.2007 10:18
Bardzo długi artykuł. Nie cierpię go w roli Snape'a. Ale widziałem go w innych rolach i bardzo mi się podobało. Daję W za arta!:)

Jeden komentarz wystarczy. Następnym razem będzie ostrzeżenie.
Edit by Aev
avatar
klaudusiaaa  dnia 22.12.2007 14:59
Hmm...wiele rzeczy i osób przyczyniło się do tego, że polubiłam Alana Rickmana, między innymi ten artykuł^^ Nie darzyłam go sympatią, wręcz przeciwnie - gdy słyszałam jak ktoś mówi o Snape'ie od razu się krzywiłam^^ Zdałam sobie sprawę, z tego że Alan Rickman jest mądrą, ułożoną osobąTak Za art daję W, ponieważ przyczynił się do poprawienia stosunków moich do Alana:)
avatar
bella131  dnia 22.12.2007 16:09
Nie sądziłam, że aktor grający m.in w Hollywood może być normalny (albo raczej wydawać się być normalnym). Rolę Snape'a gra dobrze nawet bardzo, ja tam go lubię, przynajmniej nie pali jointów jak Emma Watson.
avatar
ClumsyDevil  dnia 22.12.2007 18:47
Fajnie ze zamiesciles ten artjezyk Ten czlowiek jest bardzo inteligentny i potrafi sie wcielic w kazda postac..... Szkoda ze juz nie jest pierwszej mlodosci, bo teraz brakuje nam takich profesjonalnych aktorow:smilewinkgrin:
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 22.12.2007 19:11
No , cóż nienawidzę go w roli Snapa , a to oznacza , że jest dobrym aktorem , bo budzi wstręt...przeczytałam atykuł , bardzo mi się podobał:) Najbardziej jednak podobało mi się to jak powiedział , że w "Potterze" zebrała się doskonała ekipa młodych wykonawców!
Daję wybiTnY
avatar
potterfanka-gryfindor  dnia 22.12.2007 19:46
I wreszcie jakiś art z Rickmanem :D. Już myślałam, ze będą tylko wywiady z Wtson i Radcliffem. No ale się doczekałam. Podobał mi się ten wywiad. Można się było dowiedzieć o nim czegoś więcej, a nie tylko o snape'e(chociaż nie pogniewałabym sie ::::::::::::::::::::D)Aktor jest świetny, idealnie gra zimnego Snape'a. ciekawe jak poradzi sobie w roli HP6, gra tam dużo... Nie moge się doczekac :D

Ogranicz emoty.
kil
avatar
Vayamess  dnia 22.12.2007 21:39
teraz brakuje nam takich profesjonalnych aktorow

Och, wcale nie brakuje. Trzeba się tylko rozejrzeć. A i Alan jakimś dziadkiem jeszcze nie jest.

A co do wywiadu - bardzo, bardzo ciekawy :> Alan to jeden z moich ulubionych aktorów więc czytanie wywiadów z nim to sama przyjemność xD Kilku nowych rzeczy się dowiedziałam ... :rol:
avatar
Prefix użytkownikaSunshine  dnia 22.12.2007 22:39
Lubię gościa ; ) Tak jak jego rolę z resztą xD świetnie gra, i widać że na serio zna się na rzeczy w tych sprawach xD Przynajmniej nie odwala kaszany jak Dan albo Emma.. ich gra mnie po prostu męczy.. nie do końca wiem dlaczego. Ale dziwi mnie że nie chce mieć dzieci noo.. taaaki fajny i się marnuje xDD haha
avatar
lollipop xDDD  dnia 22.12.2007 23:36
Zawsze to pisze jak komentue coś związane z Alanem : Uwieeelbiam go ;D poprostu uwielbiam xDDD ahh moglby zamieszkac w LA a ja z nim <marzyciel> lol2 ;D a szkoda że dzieci nie chce mieć xD bo już sobie wyobrazam jak przystojny bylby jego syn ;D Za art. oczywiście W ;D
avatar
Czarna21  dnia 24.12.2007 11:04
Bardzo inteligentyny czlowiekTak, i nie zachowuje sie jak jakaś npuszona gwiazda:)!!! Troche mnie dziwi że nie chcialby mieć potomstwa:|...ale to jego wybór i decyzja. Wstydniś
A za arta daje Wybitny:D

Ogranicz emoty.
kil
avatar
maxime  dnia 24.12.2007 18:59
No nawet fajne, szczerze, to nie lubię Alana (tzn. do niego nic nie mam, ale do granej przez niego postaci owszem). Fan Lupina, myślę, że dam Ci Wybitny, ponieważ wysiliłeś się, tłumacząc (chyba, to nie polski wywiad, nie?) tekst. No ale po tym wywiadzie uznałam, że Alan jest nawet spoko i jedyna jego wada, to to, że nie chce rozmnażać gatunku ludzkiego. :D
avatar
Ian  dnia 26.12.2007 10:42
Alan jeden z lepszych aktorów, bardzo go lubię, choć widziałem go w 3 filmach oprócz Harry'ego Potter. Co do wywiadu do super, pytania i odpowiedzi, Alan to naprawdę mądry i utalentowany człowiek. No i potrafi udzielić mądrych przemyślanych odpowiedzi, co niektórym aktorom przychodzi trudno.
avatar
Hermi91  dnia 26.12.2007 12:02
Rickman jest świetnym aktorem i inteligentnym człowiekiem, co zostało w tym wywiadzie potwierdzone. Artykuł - super, daję W i pozdrawiam.
avatar
KateTowel  dnia 27.12.2007 16:06
Ten wywiad jest bardzo fajny. Lubie Alana bo jest dobrym aktorem i sympatycznym człowiekiem. Snape'a też bardzo lubie bo jest oryginalną i chyba najbardziej tajemniczą postacią w Harrym Potterze.:D
avatar
Pensy Parkinson  dnia 28.12.2007 15:10
Snape i Alan są dla mnie tak samo inteligentni. Według mnie między Snape'em a Alanem niema żadnej różnicy. Alan na planie filmowym zachowuje sie jakby był u siebie w domu (wiem że Snape i Alan to to samo). Tylko szkoda, że Alan normalnie chodzi w krótkich włosach. Bardziej (z wyglądu) podoba mi sie jako Snape.;)Daję W.
avatar
Ana14  dnia 29.12.2007 10:54
Wywiadzik spoko. Nie wiedziałem, że praca aktora jest az taka trudna, jednak Rickam pokazuje jak wiele daje ten zawód. Uważam że Alan jest przykładem jak powinien wygladac aktor. Chodzi mi o to jak przykłada sie do swoich ról, jak oddaje emocje związane z daną postacią i jak bardzo kocha to co robi. Ogólnie Alan Rickaman jes COOL.
avatar
Toska15  dnia 29.12.2007 20:47
Uwielbiam tego gościa!!! świetnie gra ( te jego oczy, pełne nienawiści, gdy grając patrzy na Dana). Cóż, dziwne, mnie zawsze podobają się czarne charaktery...:smilewinkgrin:
avatar
Isobel-S  dnia 29.12.2007 21:02
Alan jest naprawde dobrym aktorem. Nie zgadzam sie z tym ze gra glownie czarne charaktery , za kazdym razem kiedy ktos przeprowadzajadz wywiad zadaje mu to pytanie mam wrazenie ze widzial tylko Szklana Pulapke czy Robin Hooda, a przeciez w zdecydowanej wiekszosci filmow jego role to raczej zwykli ludzi , czesto zagubieni w otaczajacej ich rzeczywistosci.
avatar
karawila  dnia 01.01.2008 22:59
Alan jako Snape jest świetny:D...
czego nie można powiedzieć o Danielu i Emmie-
- mnie tez się ich gra nie podoba: za bardzo odbiegają od swoich postaci ksiązkowych.:|
avatar
SeverusSnape  dnia 07.01.2008 18:04
heh dziwie sie komentarzom niektorych osob typu "ładnie przepisales" hmm... zastanowmy sie co innego mozna zrobic z wywiadem jak tylko go przepisac/skopiowac? chyba nie bedzie go modyfikowac po swojemu ? :) odnosnie artykulu - calkiem pozytywnie oceniam, ze Wam sie chce az tak szperac :D ale uznaje to oczywiscie za plus jezyk
avatar
Wolna Skrzatka  dnia 13.01.2008 22:29
Ciekawy wywiad. Miejscami jednak trochę nużący (mam na myśli odpowiedzi aktora), ale podkreślam miejscami. Dam mimo wszystko wybitny, za dobre chęci i POMYSł. Jeżeli chodzi o aktora to uważam, że filmie wygląda lepiej niż w rzeczywistości, a wy co sądzicie?:D
avatar
Leanne Burke  dnia 15.01.2008 16:35
Ciekawe, ciekawe. Lubię i naszego mistrza eliksirów jak i aktora.:) Nie myślałam, że nie chce mieć potomstwa. Zaskoczył mnie. Ale i tak go lubię i podziwiam. Świetnie wciela się w swoją książkową postać. Tajemniczy, nieobliczalny, mroczny, surowy.
avatar
Tonks xD  dnia 17.01.2008 20:20
Bardzo ciekawy wywiad :D. Bardzo porządny z niego facet :).
Trzeba mu przyznać, że lepszego Mistrza Eliksirów nikt by nie stworzył i nie oddałby takiego charakteru jak on.

Do Wolnej Skrzatki: zgadzam się :lol:, w filmie jest ładniejszy B)
avatar
AngieMegEvans  dnia 31.01.2008 17:16
A i jeszcze dodam ze szkoda ze nie chce miec dzieci:confused: Napewno bylyby tak samo zdolne i w doroslosci tak samo pociagajace jak tatus;D
avatar
Miss Weasley  dnia 21.02.2008 16:01
Alan jest wręcz stworzony do roli Snape'a!On ma coś takiego w sobie,że jak na niego patrzysz to ciarki przechodzą.
avatar
immortal  dnia 09.03.2008 14:49
Nie sądzicie, że Alan Rickman jest podobny do zmarłego niedawno Gustawa Holoubka ? Mi strasznie go przypomina odkąd oglądałem "Dziady" z jego udziałem.
avatar
Julkaa__  dnia 19.04.2008 18:03
Świetny artykuł ; ) . Bardzo ciekawy .^^ Jaki kiedy myślę o Alanie Rickmanie to sawsze sobie go wyobrażam jako Snepa mimo że wiem iż grał on w wielu filmach. A teraz takia miała odmiana myśle że już nie będzie mi się aż tak kojarzył ze Snepem . ; ]]]
avatar
Miodzio007  dnia 18.06.2008 10:50
Alan Ricman należy do tych aktorów, którzy nawet z kiepskiego filmu potrafią, poprzez swoją grę, stworzyć perełkę. Po raz kolejny chylę przed nim czoła. Jest wielki! Na miejscu królowej natychmiast zrobiłabym go "serem" AlanemTak. Z ludzi o jego kulturze i sposobie bycia powinno brać przykład młode pokolenie. Tych od Snape'a. Bo dla mnie to jest płk. Brandon, P. O'Hara czy Metatron! Geniusz w każdym szczególe. Dzięki za wywiad - jego trudno naciągnąć na jakiekolwiek zwierzenia.:(
avatar
Kiara_01  dnia 04.08.2008 14:04
Świetny artykuł zawiera mnóstwo informacji o których nawet nie wiedziałam . Bardzo długi i sobie poczytałam trochę nareście Alan Ricman to bardzo doświadczony aktor i przyznam że go cenie za Art oczywiście daje W
avatar
SEVandLUC  dnia 26.05.2009 12:19
Bardzo mądry człowiek i super aktor.Nie jest sztuczny.Wielbię go.Fany wywiad(ile ja tu użyłam pozytywnych słów)to nowość!
avatar
Prefix użytkownikaSeverusFun  dnia 11.06.2009 14:46
Kocham Alana Rickmana....ogldam z nim filmy nawet jesli nie sa po polsku...:smilewinkgrin: daje W!!!
avatar
Prefix użytkownikaSeverusFun  dnia 20.08.2009 08:44
Po prostu kocham Alana Rickmana! Wiem o nim wszystko (oprócz tego jaką ma grupę krwi). Oglądałam z nim ponad 20 filmów, a Jego zdjęcia mam wszędzie. Na kompie w telefonie WSZĘDZIE!
Dokładna data jego narodzin to 21.02.1946 w czwartek :D Dałabym wszystko żeby chociaż na niego spojrzeć na żywo...ach....:) I nie wiem jak wam, ale mi nie przeszkadza że nie am dzieci. Gdyby miał pewnie byłby już dziadkiem, a mi do niego lepiej pasuje określenie mąż, nie ojciec ani dziadek :D
avatar
Sectumsempra000  dnia 29.07.2010 09:48
Szkoda, że pytania nie są pogrubione, bo byłoby bardziej przejrzyście. Ale fajnie czyta się taki artykuł, bo ciekawych rzeczy się można dowiedzieć. Nie tylko o samym aktorze (który wg mnie jest świetnym aktorem).

PS. A tobie, Febrizzo o co chodzi? Wszystko w porządku?
avatar
Vikki  dnia 26.11.2010 00:25
Uwielbiam Alana i bardzo cenię go jako aktora.
Jest inteligentnym, ułożonym człowiekiem, a do tego bardzo przystojnym! Ma w sobie "to coś". Przybywa mu lat, a nastoletnie fanki (w większośći sanperki ;) ) o nim nie zapominają xD
Za art. W oczywiście :)
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 07.04.2014 21:28
Fantastyczny wywiad ! Bardzo dobra gazeta, to i pytania na poziomie. Tekst od pierwszej chwili mnie zainteresował, zaciekawił. Rzeczpospolita ma swoje wady, ale to nie durny Pudelek czy Wyborcza. A Alan w roli Severusa znakomity, strzał w 10. W innych wcieleniach, o których była mowa też go widziałem - jak szeryf wymiata.
avatar
Prefix użytkownikaTeodora  dnia 19.09.2014 13:20
Alan jest świetnym aktorem, ma klasę, no i ma w sobie to coś...
W HP perfekcyjnie wcielił się w rolę Snape'a. Potrafił doskonale oddać jego charakter. Zawsze w wyobraźni widzę go idącego szybkim krokiem z rozwianą peleryną...
Jestem nawet skłonna stwierdzić, że widziałabym go w roli męża Lili zamiast tego zarozumiałego bubka Jamesa!

Artykuł bardzo ciekawy. Poznałam nowe fakty o aktorze.
avatar
Prefix użytkownikaKasjopea  dnia 10.08.2015 13:18
Alan to super gość!
Trochę nie przypomina Snape'a , ale kto wie? :)
Ogółem fajnie się czytało, a w szczególności o HP.
Daję W!
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 22.02.2017 21:04
Trudno mi się czyta te stare wywiady z Alanem, bo są bardzo przygnębiające niestety. Fajnie jednak wrócić do czasów, w których Rickman był otwarty dla dziennikarzy. Pierwszy raz trafiłem na ten wywiad i nie żałuje, bo bardzo dobrze się go czyta.
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 31.03.2018 00:35
Wywiad mi się spodobał. Widać, że dziennikarz miał pomysł na pytania. W niektórych wywiadach potrafią być naprawdę bezsensowne, a te były sprecyzowane i ciekawe. Oczywiście nie ciekawsze, niż odpowiedzi! :D
Dziwnie się czyta taki wywiad, wiedząc, że Alan Rickam niestety zapadł w wieczny sen. Dobrze, że pozostały po nim dobre wspomnienia :D
Za artykuł daję ,,W" :)
avatar
Prefix użytkownikafan Lupina  dnia 09.01.2019 01:46
Ech, nawet nie pamiętałem, że to dodałem. Fajnie jeszcze raz coś takiego przeczytać, szczególnie teraz. Żegnaj Profesorze Gruber!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Potęga Krwistego Steka!
08.05.2026 20:03
Konta na HPnecie starsze od dorosłych ludzi

Harrych świąt!
01.05.2026 21:32
u mnie 19 w lipcu. chora akcja

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25