Niedawno na stronie ukazał się news o Danielu opowiadającym o pracy nad filmem "Woman in Black". Jednak zapewne wielu z was chętnie przeczytała go w naszym rodzimym języku, dlatego poniżej zamieściłem tłumaczenie tegoż wywiadu. Mam nadzieję, że brak w nim błędów w tłumaczeniu. Oryginalny tekst możecie znaleźć klikając w źródło.
"Z całą pewnością to nie była rola sprawiająca, że ludzie mogą porównać cię do Harry'ego. Ale szczerze mówiąc, główną atrakcją była prosta, przekonująca opowieść i to, że było się częścią naprawdę, naprawdę dobrego horroru."
Radcliffe nazwał scenariusz "napędzany postaciami, dobrze napisany horror, mający takie same możliwości bycia tak samo strasznym jak każdy "Paranormal Activity", albo którykolwiek z tych filmów, które wyszły ostatnio, mające taką głębię postaci, że trudno ją dostrzec. Będąc szczerym, gdybym nie grał w tym osobiście, byłbym zbyt przerażony by to zobaczyć. W dzieciństwie zawsze mnie przerażała rozlana krew i tym podobne rzeczy. Gdy robi się zbyt krwawo, szaleję z przerażenia."
Wyjaśnił też, że film jest bardziej klasyczną, trzymającą w napięciu opowieścią o duchach: "Są momenty kiedy ludzi wyskakują ze swoich miejsc, ale są też subtelne momenty, kiedy na grzbiecie czujesz przechodzące w górę dreszcze, nie wiedząc do końca czemu."

Radcliffe przypomina, że już skończył pracę nad ostatnim filmem "Harry Potter i Insygnia Śmierci", i przygotowywał się do tego od kiedy poznał ten fakt. "Wszedłem do sieci i nagle zobaczyłem... Och, tak, imię Adriana Rawlinsa pojawiło się znienacka! On jest jednym z najbardziej uroczych aktorów, jakich mieliśmy w "Potterze" i on grał mojego tatę!' Radcliffe powiedział, że trafił na link zupełnie przypadkowo, ale 'to kolejna drobna rzecz, która nas łączy w jakiś sposób'.
Reżyserem filmu jest James Watkins, który poprzednio stworzył brutalny Brytyjski thriller "Eden Lake", po którego obejrzeniu, Radcliffe stwierdził: "Pomyślałem sobie "Matko Święta, będę teraz pracował z psychopatą... Jeśli napisał taki scenariusz to musi być absolutnym szaleńcem." Poczuł jednak ulgę, gdy spotkał się z reżyserem i odkrył, że "jest to bardzo inteligentny, bardzo zabawny i bardzo elegancki facet." Był pod takim wrażeniem pracy Watkinsa, że powiedział iż filmowiec może zostać jednym z "przodowników w brytyjskich kinach na jakiś czas".

"Nie mam żadnych długoterminowych planów. Swoją drogą to dosyć fajne, że już nigdy nie będę grać w filmie, który odniesie taki sukces jak "Harry Potter". Przenigdy. To wykluczone".
źródło: Snitchseeker.com


Nicram_93



[P]Louise Lainey
AdiMil
mimid
Alette
A.
Eeee, ale to chyba nie jest całość i ten pierwszy akapit pod pierwszym zdjęciem (które się nie wyświetla) wcale nie ma sensu. Dalej też jest tak no z du*y wyjęty następny fragment. Mogłeś sięgnąć do oryginału zamiast opierać się na wycinkach ze Snitcha. Tłumaczenie całkiem niezłe poza pewnymi momentami. Taka rada na przyszłość: nie bój się używać własnych sformułowań i dodawania wyrazów, bo wtedy nie odbiera się właściwego sensu wypowiedzi, a jedynie ułatwia odbiór czytelnikowi. Na przykład:
Tłumaczenie to ciężka robota, ale tutaj tylko Z.