Freddie:Dla mnie nie było tak źle. Myślę, że dla Dana, Emmy i Ruperta było ciężko, oni zaczynali, kiedy mieli po dziewięć, dziesięć lat, więc to ukierunkowało całe ich życie. Nie było mnie, gdy oni nagrywali swoje ostatnie ujęcie, więc nie widziałem ich reakcji, ale myślę, że to dobrze, bo ja jestem bardzo emocjonalny. Dla mnie było całkiem łatwo, chociaż i smutno. Spędziłem z nimi wiele czasu, a to tacy wspaniali ludzie.
Co teraz myślisz o końcu serii.
Freddie:To było bardzo smutne pożegnanie, ale jednocześnie fajnie jest zobaczyć, jak teraz aktorzy idą dalej i biorą się za nowe projekty. Miło jest widzieć, że prą naprzód i mogą teraz pokazać swoje inne talenty. Było mi smutno, kiedy oglądałem ostatni film. Myślałem: "Oh, więc to koniec. To koniec pewnej ery". Nie znam żadnego innego scenariusza, w który zaangażowana byłaby tak ogromna grupa ludzi. Mam na myśli to, że mamy osiem filmów, które tworzono przez całą dekadę. Po prostu to dziwne widzieć, jak to się kończy.
Czy dalej pozostajesz w kontakcie z ludźmi z ekipy?
Freddie:Trochę. Przez dłuższą chwilę byłem w Ameryce, więc to było małym utrudnieniem. Właśnie nakręciliśmy film z Bonnie Wright i spędzaliśmy razem sporo czasu, co było fajne. Myślę, że kiedy wrócę do Anglii, zadzwonię do reszty.
Zajmujesz się obecnie promocją "A Cinderella Story: Once Upon a Song". Powiedz nam trochę o tym projekcie, o tym co Cię do niego skłoniło.
Freddie:To nowoczesna opowieść o Kopciuszku, komedia i właśnie to, jest zdecydowanie tym, co skłoniło mnie do udziału. Mogłem także śpiewać, co było niezłą zabawą. To był pierwszy raz, kiedy wszedłem do studia i nagrałem piosenkę, moją własną piosenkę - to fantastyczne.
Jaka atmosfera panowała wśród obsady?
Freddie:Po prostu wygłupialiśmy się cały czas i robiliśmy żarty, co było trochę nieodpowiednie. Było kilka wywiadów, gdzie Lucy [Hale] i ja mieliśmy swego rodzaju grę, w trakcie rozmowy próbowaliśmy wypowiedzieć konkretne słowo. No więc w wywiadzie, staraliśmy się powiedzieć "okulary" lub "czapka" i ten kto zrobił to pierwszy, był zwycięzcą - tak to robiliśmy i było naprawdę śmiesznie.
KiKi_18dnia 27/08/2011 12:36 Fajnie czasami przeczytać coś o drugoplanowych aktorach. ;] A tak po za tym to myślę, że ten nowy film Freddie'go o Kopciuszku nawet do niego pasuję, chociaż go nie widziałam (no wiadomo). Mam tylko nadzieję, że nie będzie to produkcja w stylu "pseudo Disney'a".
silverunicorndnia 28/08/2011 11:54 Zgadzam się z Kiki oby nie był to pseudo disney Ale może coś z tego fajnego wyjdzie? zobaczymy
Lirella_Ravenclawdnia 28/08/2011 12:12 mówiąc szczerze, ten wywiad nie jest zbyt interesujący
nieznajomaadnia 29/08/2011 14:28 Hm, ten Freddie wydaje się interesujący, na pewno obejrzę Kopciuszka i będę czekać na inne produkcje. W Harry'm jego rola strasznie mnie rozśmieszała, szczególnie w KP podczas podwieczorku u Slughorna .
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter