Jest to zlepek fragmentów wywiadów przeprowadzonych z obsadą i ekipą pracującą nad filmem Harry Potter i Książę Półkrwi, które pojawiły się na stronie Allocine.fr
Z jakim stanem ducha podchodzisz do szóstego filmu?
Ludzie pytają nas często, jak to jest, że ciągły powrót do tej samej sagi, nas nie nudzi. Ale przecież wszystkie jej części, różnią się od siebie. Mamy też znakomitą dystrybucję i pracujemy z różnymi, utalentowanymi reżyserami. Mike Newell nie czuł się na siłach, by zrobić dwa filmy pod rząd, a David Yates jest niestrudzony: on ma coraz więcej i więcej energii. Byłoby wspaniale, gdybym mógł spędzić resztę mojej kariery, pracując z nim...
Jedna z nowych postaci, profesor Slughorn, jest całkiem inna, niż w powieści...
Rzeczywiście, Jim Broadbent jest całkiem inaczej zbudowany. Slughorn z powieści, jest niższy i otyły. Mówię tutaj o Slughornie, nie Jimie! (Śmiech) Ale David zawsze widział jego w tej roli. A Jim to genialny aktor. On tak wczuł się w tą rolę, że kiedy go zobaczysz w filmie, nie będziesz myślał o różnicach między nim, a Slughornem z powieści.
W siódmej części okazuje się, że wiele szczegółów, które pojawiły się w poprzednich książkach, mają duże znaczenie dla całości powieści... Czy o niektórych z nich "zapomnieliście" w poprzednich filmach?
JK Rowling zawsze na początku dużo rozmawia z reżyserem i scenarzystami. Następnie trwają prace nad scenariuszem, a kiedy te się skończą, wysyłamy go jej do zatwierdzenia. Czasem wszystko jest w prządku, a czasem czyni pewne uwagi. Tak było w przypadku Stworka w piątym filmie. Początkowo nie pojawił się w scenariuszu, ponieważ nie mieliśmy czasu na zgłębienie i wprowadzenie do filmu tej postaci. A potem, ze względu na jego znaczenie w siódmej części, JK powiedziała: "Nie robiłabym tego, na twoim miejscu". (Śmiech) Mamy zatem jego skrótowe wprowadzenie w piątym filmie i w siódmym będziemy mogli do tej postaci powrócić. Tak więc, jeśli wszystko pójdzie dobrze, nie będziemy mieli żadnych innych niespodzianek, gdyż JK pomaga nam nie zapomnieć o niczym.
JK Rowling powiedziała, że Dumbledore jest homoseksualistą. Czy to zmieniło twoje podejście do tej postaci?
Nieszczególnie, ponieważ jego orientacja seksualna, nie zmienia istoty tej postaci. Dumbledore jest wciąż czarujący, zabawny, potężny, tajemniczy, ekscentryczny.... zatem i homoseksualny. To tylko zwiększyło tę długą listę, ale nie zmieniło postaci. Michael Gambon dostarcza świetnego przedstawienia w tym filmie, ponieważ Dumbledore, ma w nim więcej rzeczy do zrobienia. I to właśnie, jest najbardziej interesujące w Dumbledorze.
Powiedz nam coś więcej o nowej scenie, którą wprowadziliście do szóstego filmu...
JK Rowling poparła ten pomysł. Ona uwielbia piąty film, zaakceptowała także scenariusz więc... istnieje przekonanie, że jest otwarta na nasze propozycje i gotowa zaakceptować zmiany. W tej scenie, podsumowujemy atmosferę powieści, kiedy to każdego dnia dowiadujemy się o nowych morderstwach lub zniknięciach. Czytelnik, nigdy nie uczestniczy bezpośrednio w tych scenach: wie o nich tylko z gazet. A wydawało się ważne, aby czuć to niebezpieczeństwo w filmie, ponieważ jest to coś bardzo istotnego. W końcu, jeśli jesteś zadowolony dowiadując się czegoś, z czyjegoś świadectwa, to jeszcze większy wpływ wywrze na tobie to zdarzenie, gdy je poczujesz na własnej skórze. Tak było z decyzją pokazania ataku Śmierciożerców na Norę. Nie ma tej sceny w książce, ale jest ona wierna jej duchowi.
A śmierć Dumbledore'a?
To bardzo przejmujący moment z wielu powodów. Zwłaszcza, że zadaniem Draco Malfoya, jest dokonać zamachu na Dumbledore'a. To jest coś strasznego, dziecko-morderca. Tom Felton dostarcza nam w tym filmie wyśmienite widowisko (...). Ta sekwencja, będzie bardzo aktywna, zobaczysz... A potem Dumbledore staje się centralną postacią wszechświata: Harry stracił kolejną bliską osobę, ale zawarł pakt z prawdziwą dojrzałością. To dlatego jest to coś zupełnie innego, niż to, co mogłeś zobaczyć we wcześniejszych filmach.
Co powiesz o scenie pocałunku z Ginny?
To było dziwne. Kiedy Katie Leung trafiła do filmu "Harry Potter i Czara Ognia", by zagrać Cho Chang, pierwszą miłość Harry'ego, wiedzieliśmy, że nie ma się czym przejmować. Inaczej jest z Bonnie Wright, którą znam odkąd miała 9 lat! Teraz ma już 17... Ale ostatecznie poszło dobrze.
Czy wyczułeś zmianę w interpretacji przez Alana Rickmana jego roli, teraz kiedy znamy zakończenie sagi i dowiedzieliśmy się więcej o Snape'ie?
Myślę, że jest to możliwe, że Alan Rickman wiedział o przeszłości Snape'a przed wydaniem książki. On otrzymał informacje bezpośrednio od JK Rowling, która powiedziała mu to, co powinien wiedzieć. (...) myślę, że Alan wie wszystko od początku i dlatego nie koniecznie zmieni swój sposób postępowania z tą rolą...
A czego nauczyły cię twoje występy teatralne?
Nic, co bezpośrednio mogłoby mi się przydać w Harrym Potterze, ale myślę, że moje doświadczenia aktorskie ma wpływ na moją pracę. W "Equus", nauczyłem się utrzymywać wysoki poziom koncentracji przez dość długi czas, przy jednoczesnym ignorowaniu tego, co dzieje się wokół sceny. Na scenie, dzieje się wiele rzeczy: raz niemal z niej nie spadłem! W teatrze można nauczyć się koncentracji na scenie, cokolwiek działoby się poza nią. "Equus" nauczyło mnie, że to jest przydatne nawet w tak wielkich produkcjach jak Harry Potter, gdzie jest mnóstwo rzeczy do zrobienia... (...)
Czego możemy spodziewać się po Draconie w tym filmie?
Draco jest bardzo ważną osobą w tym filmie. To bardzo miłe mieć możliwość zobaczenia tej postaci w takim świetle. Mam więcej rzeczy do zrobienia, scenariusz jest świetny i do tej pory jestem bardzo zadowolony. Jestem zupełnie inny, niż Draco, a to bardzo interesujące zagrać kogoś, kto jest całkowitym przeciwieństwem mnie. David Yates i ja dużo rozmawialiśmy o Draconie i stanie jego ducha w tym filmie. On utracił w pewien sposób ojca, przynajmniej w sensie wzorca. Nagle dochodzi do siebie i pragnie pokazać swoją niezależność. Jest także zazdrosny o Harry'ego i jego rolę jako wybrańca: marzy o tym, by pokazać światu to, na co go stać. Chociaż wewnętrznie jest przerażony i wie, że nie jest w stanie podołać swej misji.. To jest prawdziwy, wewnętrzny konflikt.
Jak udało ci się zbliżyć do tej postaci?
Spędziłem wiele czasu na omawianiu z Davidem scenariusza, w tym finałowej sceny z udziałem Michaela Gambona, ale również stosunków między Snapem, a Draco. Czytaliśmy scenariusz, notowaliśmy i analizowaliśmy zachowanie Draco, w tych różnych scenach. Odkąd Draco "utracił" ojca, jego charakter jest o wiele bardziej złożony. Początkowo przez moje podejście, byłem chyba zbyt dwuwymiarowy, ale David nadał więcej prawdziwej głębokości mojej postaci. Draco jest bardziej skupiony na Harry'm: on ma teraz misję i to naprawdę wiele znaczy, dla tej postaci. A następnie w ten sam sposób Harry, po dostrzeżeniu tego, co dzieje się z Draco po utracie rodzica, zaczyna rozumieć, że Draco nie jest taki zły i że jego droga dyktowana jest przez silny wpływ ojca i jego poczynania. Jest w tym zatem więcej odkryć, uczuć, subtelności...
Fragment wywiadu z Emmą Watson (Hermiona Granger):
Hermiona zmienił się znacznie. Początkowo, była bardzo oziębła i nie angażowała się uczuciowo... Ale teraz rozwija się, dorasta. Jej przyjaźń z Harrym i Ronem wzmacnia jej uczucia. Hermiona jest bardzo opiekuńcza w stosunku do Harry'ego, jak matka lub starsza siostra. Wiele osób zastanawia się, dlaczego ci dwaj nie stają się parą, ale to jest dość logiczne: on jest dla niej przyjacielem, a ona jest jak jego matka i w szóstym filmie widzimy, jak ich przyjaźń się pogłębia. Naprawdę miło jest to zobaczyć i zagrać. (...) Od początku wiedziałam, że Ron i Hermiona ostatecznie będą razem! Wiedziałam to! (Śmiech) Hermiona w końcu zaczyna akceptować uczucie, które żywi do Rona. Ten jednak, nie jest tego świadomy, nie wie, że ona czuje dokładnie to samo co on. Tak więc, rozwój ich wzajemnych stosunków w szóstym filmie, jest bardzo ciekawy. I to jest bardzo przyjemne, tym bardziej, że seria staje się coraz mroczniejsza. (...) W siódmej części jest wreszcie scena, w której Ron całuje się z Hermioną. Po jej przeczytaniu byłam zachwycona, jako Hermiona. Z drugiej strony, spanikowałam! Będzie trzeba całować się z przyjacielem, którego znam od siedmiu lat! (śmiech)
Każdy film jest trochę inny. Ron w tej części staje się bardziej pewny siebie. Gra w Quidditcha, ma dziewczynę... (...) Kilka tygodni temu wraz z Jessie Cave (Lavender Brown) kręciliśmy kilka wspólnych scen, w tym tą z pocałunkiem. Praktycznie, bez prób. To było trochę krępujące, ponieważ scena ta, ma miejsce przed meczem Quidditcha i na planie było dużo ludzi. Byliśmy trochę skrępowani i nerwowi na początku, ale ostatecznie wyszło to całkiem dobrze. (...) Para Ron/Hermiona jest bardzo czytelna w siódmej części. Prawdą jest, że kiedy przyjdzie nam kręcić scenę z pocałunkiem, będzie to dość dziwne. Łączą nas naprawdę braterskie stosunki, więc będzie ciężko... Ale zrobimy to, bez obaw! (Śmiech)
Poszłam na przesłuchanie w kwietniu 2007 r, a potem na kolejne jego etapy, 3 lub 4, a we wrześniu wiedziałam już, że zostałam wybrana do tej roli. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć! To się naprawdę dzieje! Swoją drogą, moi znajomi wciąż nie wierzą! (...) To dość dziwne zobaczyć, jak cały ten świat jest skonstruowany, kiedy widziało się to wszystko wcześniej jako fan i widz. Wszystko jest odpowiednio rozdzielone, uporządkowane, więc to dość zaskakujące, gdy potem nagle znajdujesz się wśród aktorów w kostiumach, rekwizytów, sów, całej tej scenerii... To jest imponujące. Wszystkie te przedmiotu są ci dobrze znane od pierwszego filmu: Miałam wrażenie, że wdarłam się siłą w ten świat i przez to, czułam się niespokojna... Stałam więc w swoim koncie i byłam bardzo skrępowana. Ale każdy był dla mnie bardzo ciepły, dzięki czemu było mi łatwiej. (...) Scena pocałunku z Ronem, była dla mnie dość kłopotliwa. Miałam nie wiele do zrobienia: tylko stanąć tam i zrobić to. (Śmiech) Na początku mieliśmy próby, w których nie było nikogo oprócz nas i reżysera. Pierwszy pocałunek był bardzo czuły, ale potem musieliśmy uważać, żeby nie wyszło to zbyt machinalnie, jakbyśmy ćwiczyli to z 70 razy!
To prawda, że jest to zaskakujące. Ale jednocześnie podejrzewałem, że Neville będzie miał swoje 5 minut, przed końcem sagi. Właściwie,czułem to od samego początku... Ale to, że jego rola będzie tak ważna w ostatniej części, to była naprawdę miła niespodzianka. Nie spodziewałem się, że zobaczę go w roli swego rodzaju przywódcy ruchu oporu, to na pewno! (Śmiech) Kocham tę książkę, nie mogę sie doczekać, kiedy zaczniemy kręcić ostatni film. (...) Postać, którą gram, jest naprawdę ciekawa: jest w niej powiązanie z Harrym, ponieważ oni oboje stracili swoich rodziców, a następnie sceny, które widzieliśmy w piątym filmie i te, z ostatniego tomu... Jest w niej też humor. To wspaniałe sprawić, że ludzie się śmieją. Będąc Nevillem jest wiele wyzwań i rzeczy do zrobienia.
Miss Bagwelldnia 01/08/2008 15:13 Nie interesuję się zbytnio filmami, ale zaciekawiła mnie wypowiedź Toma o Draconie , która chyba skłoniła mnie do obejrzenia Księcia. Chciałabym zobaczyć jak to też pan Felton poradził sobie z nieco inną stroną medalu Dracona. To może być ciekawe, bo ze wszytkich aktorów z Pottera, Tom wydawał mi się najbardziej interesujący pod względem artystycznym, jako aktor.
To jest przecież ten sam wywiad, który umieszczono na stronie głównej.
Tak, wcześniej był tam umieszczony, ale ze względu na jego długość i chęć, by był bardziej dostępny zdecydowałam się umieścić go w artykułach. Tak przynajmniej nie zniknie tak szybko z oczu, pod natłokiem różnych newsów, które pojawiają się częściej niż artykuły. A później, gdy już to się stanie, łatwiej będzie go odnaleźć. To tak w ramach wyjaśnienia.
EDIT: Annklem - nic się nie stało. ;) I tak prędzej czy później ktoś napisałby coś podobnego.
HermionaBlackdnia 01/08/2008 17:10 Powtórzę kolejny raz, że moim zdaniem będzie to jak do tej pory najlepszy film. Mam taką nadzieję i myślę, że się nie przeliczę . Wywiady bardzo ciekawe. Rzeczywiście dość krępujące muszą być te przyjacielskie pocałunki ;p.
Zastanawiam się, jak wyjdzie ta dodatkowa scena i czy dobrze się wkomponuje w całość. Pozostaje czekać na film .
Magnus Walterdnia 01/08/2008 17:11 Miejmy nadzieję, że to wszystko prawda...
@Up
Pod względem efektów specjalnych? NaSPACJA!pewno. Ale efekty specjalne to nie wszystko. Poczekamy - zobaczymy. Wystarczy, że Yates wytnie najlepsze sceny i skopie rozmowę Dumbledore'a z Malfoyem - koniec.
agatqa92dnia 02/08/2008 18:41 Jim Broadbent, który ma zagrać Slughorna faktycznie jest inaczej zbudowany niż książkowy, ale jestem niemalże pewna, że zagra świetnie. Widziałam go w innych filmach i był genialny ;]. (emoty nie zastępują znaków interpunkcyjnych)
Cieszy mnie fakt konsultowania filmu z Rowling, bo choć do Yatesa nie jestem przekonana to liczę na instynkt Jo ;]. (jak wyżej)
Chyba wyjaśniła się scena ze zwiastunu. Atak na Norę. Ciekawe wprowadzenie nowej sceny, ale ja bym raczej była za tym, żeby pozostać przy książkowej wersji.
No i niecierpliwie czekam na scenę pocałunku Harry'ego z Ginny. Śmiesznie odpowiedział na pytanie ^. Znają się już tyle czasu, że to faktycznie musiało być dziwne.
Mam nadzieje, że nie skopią tego majstersztyku Snape'a (?). To byłoby niewybaczalne.
Tom Felton oczywiście genialny w swojej wypowiedzi. Jego postać jest naprawdę trudna do zagrania i mam nadzieje, że Tom nie będzie w stanie jej spaprać. Myślę, że mimo mojej niechęci ku szóstej części ze względu na tego samego reżysera (wiem, że to głównie wina producentów, ale gdyby Yates się postawił, mogłoby to wyglądać inaczej) będzie lepiej zrobiona niż piąta. Te teksty, które mówią jak dużo rozmawiają o danej postaci są świetne.
Emma tak jak Harry będzie musiała całować się z Ronem, a przecież znają się od tak dawna ;D. Ciekawi mnie jak to będzie wyglądać ;D. No i to, że Granger jest dla Pottera jak matka ;P. Fakt, jest w tym trochę racji ;P.
Strasznie lubię Ruperta jako osobę, więc czytuję czasem wywiady z nim. Wydaje się inteligentny i jednocześnie zabawny ;D. No i nie mogę się doczekać sceny Ron&Lavender.
W rozmowie z Jassie widziałam błędy ortograficzne więc cytuję:
"Stałam więc w swoim koncie i byłam bardzo skrępowana" Nie koncie, a kącie.
"Miałam nie wiele do zrobienia: tylko stanąć tam i zrobić to." Nie nie wiele, tylko niewiele.
A wkraczając znów w komentowanie rozmów, to Jessie wydaje się strasznie sympatyczna. To musi być rzeczywiście ciężkie, najpierw oglądać, później zagrać.
Podsumowując-
Genialny art! ;]
Emma_Wdnia 04/08/2008 13:23 Fajnie jest dowiedzieć się czegoś nowego. Za każdym razem kiedy oglądałam, którąś z części zastanawiałam się czy chociaż jedna będzie się zgadzała całkowicie z książką, no i mam odpowiedź na moje pytanie. Moim marzeniem było to żeby 7 część całkowicie zgadzała się z książką, jednak nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, jeszcze nie widzieliśmy 6 części więc po co mówić o 7, z czasem może się to jeszcze zmienić.
od kiedy producentem jest jakiś Barron? Myślałem, że Heyman.
Od "Komnaty Tajemnic", z przerwą chyba na "Więźnia Azkabanu". Filmy o Potterze mają po kilku producentów, choć Heyman jest tym głównym i najważniejszym.
Magnus Walterdnia 09/08/2008 21:48 Aha, Isa. Dzięki XD
EDIT:
Co to za komentarz? Wcześniej pouczałeś innych, a teraz co? Ten koment, powinien zostać usunięty od razu, ale pozostawię go tutaj ku przestrodze. Nie poprawiaj innych jeżeli robisz to samo. Kompromitujesz sie w ten sposób.
Etha.
Halszka_dnia 11/08/2008 21:10 A ja jakoś przegapiłam ten wywiad na stronie głównej albo przynajmniej nie przeczytałam go w całości! Cieszę się, że został tu umieszczony!
Jest świetny! Uwielbiam czytać wypowiedzi aktorów na temat ich odczuć i wrażeń z planu filmowego jak i na temat książek itd. Bardzo mi się podoba, bo odpowiedzi wreszcie nie brzmią jak formułka wyuczona na pamięć!
(W)
e-dytkadnia 12/08/2008 12:22 I ja przegapiłam ten wywiad na stronie głównej. Podsycił on jeszcze bardziej moją ciekawość co do VI i VII części. Co do scen z pocałunkami to wcale się nie dziwię, że mieli problemy. Ciężko jest całować się z kimś kogo traktuje się prawie jak rodzinę. Mam nadzieję, że dobrze im to poszło i nie sceny nie będą naciągane. Zadowolił mnie też fakt, że Draco będzie miał większe pole do popisu i stanie się bardziej złożonym bohaterem. Tom Felton to dobry aktor i cieszę się, że będzie mógł pokazać swój talent.
Rzeczywiście, Jim Broadbent jest całkiem inaczej zbudowany. Slughorn z powieści, jest niższy i otyły.
No oczywiście. Bo po co szukać podobnego aktora, skoro jest inny, nie?
Ale David zawsze widział jego w tej roli. A Jim to genialny aktor
A David...
JK Rowling powiedziała, że Dumbledore jest homoseksualistą. Czy to zmieniło twoje podejście do tej postaci?
Nawet już o tym zpaomniałam! Ale jak o tym słyszę, to mi sie śmiać chce. Czego to sobie Rowling nie wymyśli ;]
A śmierć Dumbledore'a?
To bardzo przejmujący moment z wielu powodów. Zwłaszcza, że zadaniem Draco Malfoya, jest dokonać zamachu na Dumbledore'a. To jest coś strasznego, dziecko-morderca. Tom Felton dostarcza nam w tym filmie wyśmienite widowisko
Ha! Mówiłam! Felton do boooju xDDDD Dobra, dobra, ale przyznajcie, że jest świetnym aktorem! Wiedziałam, ze mnie nie zawiedzie! ;D
patrooolBOdnia 13/09/2008 12:15 Kurczę, przeczytałem wszystkie książki w 2 miesiące, a teraz modlę się, żeby oglądnąć wszystkie filmy. Akcja rozwija się z każdą częścią (chyba to mnie tak wkręciło). Fajnie by być takim Harrym Potterem. Tylko szkoda, że to nie jest prawda.
Amelia Riddlednia 15/09/2008 21:22 Nie mogę się doczekać filmu... "Szóstka" Jest moją ulubioną częścią... Taka mroczna, a jednocześnie te "romanse" w Hogwarcie...
No i postać Voldemorta jest nam o wiele bardziej przybliżona.
Lavenda13dnia 23/09/2008 18:33 Super, po prostu swietnie, jednak interesowalo mnie tylko to, co powiedziała Emma jednak przeczytalam wszystko i sądzę, że jest bardzo dobry>wybitny
Ewelkadnia 03/10/2008 10:36 Super wywiad! Ach, już nie mogę się doczekać kiedy film będzie wyświetlany w Polskich kinach. Zapowiada się bardzo ciekawie. Ponieważ nigdy nie umiałam i nie będę umieć stawiania złych ocen dostajesz odemnie W, zasłużyłaś na tą ocene .
doughnutdnia 12/10/2008 11:48 Mam nadzieję, że film będzie taki świetny jak sie zapowiada. chociaz czytalam, że nie bedzie w nim raczej nic o Gauntach (co mnie nie zadowala) ale Książę Półkrwi musi byc super ! bo to moja ulubiona książka ;p hehe.
Julia Darknessdnia 15/11/2008 19:24 Nie mogę się doczekać tego filmu. Myślę, że będzie najlepszy z dotychczasowych, które wyszły. Cieszy mnie to, że konsultują sprawy scenariusza i całej fabuły z J.K.Rowling. A no i nie mogę się doczekać tej dodanej sceny...
Fred-Weasleydnia 16/11/2008 16:02 Też nie mogę się doczekać filmu.
Prezes Gwardi Dumbledoradnia 19/11/2008 19:38 Wywiady z obsadą i ekipą KP.
Jest to zlepek fragmentów wywiadów przeprowadzonych z obsadą i ekipą pracującą nad filmem Harry Potter i Książę Półkrwi, które pojawiły się na stronie Allocine.fr
Fragment wywiadu z Davidem Barronem (producent):
Z jakim stanem ducha podchodzisz do szóstego filmu?
Ludzie pytają nas często, jak to jest, że ciągły powrót do tej samej sagi, nas nie nudzi. Ale przecież wszystkie jej części, różnią się od siebie. Mamy też znakomitą dystrybucję i pracujemy z różnymi, utalentowanymi reżyserami. Mike Newell nie czuł się na siłach, by zrobić dwa filmy pod rząd, a David Yates jest niestrudzony: on ma coraz więcej i więcej energii. Byłoby wspaniale, gdybym mógł spędzić resztę mojej kariery, pracując z nim...
Jedna z nowych postaci, profesor Slughorn, jest całkiem inna, niż w powieści...
Rzeczywiście, Jim Broadbent jest całkiem inaczej zbudowany. Slughorn z powieści, jest niższy i otyły. Mówię tutaj o Slughornie, nie Jimie! (Śmiech) Ale David zawsze widział jego w tej roli. A Jim to genialny aktor. On tak wczuł się w tą rolę, że kiedy go zobaczysz w filmie, nie będziesz myślał o różnicach między nim, a Slughornem z powieści.
W siódmej części okazuje się, że wiele szczegółów, które pojawiły się w poprzednich książkach, mają duże znaczenie dla całości powieści... Czy o niektórych z nich "zapomnieliście" w poprzednich filmach?
JK Rowling zawsze na początku dużo rozmawia z reżyserem i scenarzystami. Następnie trwają prace nad scenariuszem, a kiedy te się skończą, wysyłamy go jej do zatwierdzenia. Czasem wszystko jest w prządku, a czasem czyni pewne uwagi. Tak było w przypadku Stworka w piątym filmie. Początkowo nie pojawił się w scenariuszu, ponieważ nie mieliśmy czasu na zgłębienie i wprowadzenie do filmu tej postaci. A potem, ze względu na jego znaczenie w siódmej części, JK powiedziała: "Nie robiłabym tego, na twoim miejscu". (Śmiech) Mamy zatem jego skrótowe wprowadzenie w piątym filmie i w siódmym będziemy mogli do tej postaci powrócić. Tak więc, jeśli wszystko pójdzie dobrze, nie będziemy mieli żadnych innych niespodzianek, gdyż JK pomaga nam nie zapomnieć o niczym.
Fragmenty wywiadu z Davidem Yatesem (reżyser):
JK Rowling powiedziała, że Dumbledore jest homoseksualistą. Czy to zmieniło twoje podejście do tej postaci?
Nieszczególnie, ponieważ jego orientacja seksualna, nie zmienia istoty tej postaci. Dumbledore jest wciąż czarujący, zabawny, potężny, tajemniczy, ekscentryczny.... zatem i homoseksualny. To tylko zwiększyło tę długą listę, ale nie zmieniło postaci. Michael Gambon dostarcza świetnego przedstawienia w tym filmie, ponieważ Dumbledore, ma w nim więcej rzeczy do zrobienia. I to właśnie, jest najbardziej interesujące w Dumbledorze.
Powiedz nam coś więcej o nowej scenie, którą wprowadziliście do szóstego filmu...
JK Rowling poparła ten pomysł. Ona uwielbia piąty film, zaakceptowała także scenariusz więc... istnieje przekonanie, że jest otwarta na nasze propozycje i gotowa zaakceptować zmiany. W tej scenie, podsumowujemy atmosferę powieści, kiedy to każdego dnia dowiadujemy się o nowych morderstwach lub zniknięciach. Czytelnik, nigdy nie uczestniczy bezpośrednio w tych scenach: wie o nich tylko z gazet. A wydawało się ważne, aby czuć to niebezpieczeństwo w filmie, ponieważ jest to coś bardzo istotnego. W końcu, jeśli jesteś zadowolony dowiadując się czegoś, z czyjegoś świadectwa, to jeszcze większy wpływ wywrze na tobie to zdarzenie, gdy je poczujesz na własnej skórze. Tak było z decyzją pokazania ataku Śmierciożerców na Norę. Nie ma tej sceny w książce, ale jest ona wierna jej duchowi.
A śmierć Dumbledore'a?
To bardzo przejmujący moment z wielu powodów. Zwłaszcza, że zadaniem Draco Malfoya, jest dokonać zamachu na Dumbledore'a. To jest coś strasznego, dziecko-morderca. Tom Felton dostarcza nam w tym filmie wyśmienite widowisko (...). Ta sekwencja, będzie bardzo aktywna, zobaczysz... A potem Dumbledore staje się centralną postacią wszechświata: Harry stracił kolejną bliską osobę, ale zawarł pakt z prawdziwą dojrzałością. To dlatego jest to coś zupełnie innego, niż to, co mogłeś zobaczyć we wcześniejszych filmach.
Fragmenty wywiadu z Danielem Radcliffem (Harry Potter):
Co powiesz o scenie pocałunku z Ginny?
To było dziwne. Kiedy Katie Leung trafiła do filmu "Harry Potter i Czara Ognia", by zagrać Cho Chang, pierwszą miłość Harry'ego, wiedzieliśmy, że nie ma się czym przejmować. Inaczej jest z Bonnie Wright, którą znam odkąd miała 9 lat! Teraz ma już 17... Ale ostatecznie poszło dobrze.
Czy wyczułeś zmianę w interpretacji przez Alana Rickmana jego roli, teraz kiedy znamy zakończenie sagi i dowiedzieliśmy się więcej o Snape'ie?
Myślę, że jest to możliwe, że Alan Rickman wiedział o przeszłości Snape'a przed wydaniem książki. On otrzymał informacje bezpośrednio od JK Rowling, która powiedziała mu to, co powinien wiedzieć. (...) myślę, że Alan wie wszystko od początku i dlatego nie koniecznie zmieni swój sposób postępowania z tą rolą...
A czego nauczyły cię twoje występy teatralne?
Nic, co bezpośrednio mogłoby mi się przydać w Harrym Potterze, ale myślę, że moje doświadczenia aktorskie ma wpływ na moją pracę. W "Equus", nauczyłem się utrzymywać wysoki poziom koncentracji przez dość długi czas, przy jednoczesnym ignorowaniu tego, co dzieje się wokół sceny. Na scenie, dzieje się wiele rzeczy: raz niemal z niej nie spadłem! W teatrze można nauczyć się koncentracji na scenie, cokolwiek działoby się poza nią. "Equus" nauczyło mnie, że to jest przydatne nawet w tak wielkich produkcjach jak Harry Potter, gdzie jest mnóstwo rzeczy do zrobienia... (...)
Fragmenty wywiadu z Tomem Feltonem (Draco Malfoy):
Czego możemy spodziewać się po Draconie w tym filmie?
Draco jest bardzo ważną osobą w tym filmie. To bardzo miłe mieć możliwość zobaczenia tej postaci w takim świetle. Mam więcej rzeczy do zrobienia, scenariusz jest świetny i do tej pory jestem bardzo zadowolony. Jestem zupełnie inny, niż Draco, a to bardzo interesujące zagrać kogoś, kto jest całkowitym przeciwieństwem mnie. David Yates i ja dużo rozmawialiśmy o Draconie i stanie jego ducha w tym filmie. On utracił w pewien sposób ojca, przynajmniej w sensie wzorca. Nagle dochodzi do siebie i pragnie pokazać swoją niezależność. Jest także zazdrosny o Harry'ego i jego rolę jako wybrańca: marzy o tym, by pokazać światu to, na co go stać. Chociaż wewnętrznie jest przerażony i wie, że nie jest w stanie podołać swej misji.. To jest prawdziwy, wewnętrzny konflikt.
Jak udało ci się zbliżyć do tej postaci?
Spędziłem wiele czasu na omawianiu z Davidem scenariusza, w tym finałowej sceny z udziałem Michaela Gambona, ale również stosunków między Snapem, a Draco. Czytaliśmy scenariusz, notowaliśmy i analizowaliśmy zachowanie Draco, w tych różnych scenach. Odkąd Draco "utracił" ojca, jego charakter jest o wiele bardziej złożony. Początkowo przez moje podejście, byłem chyba zbyt dwuwymiarowy, ale David nadał więcej prawdziwej głębokości mojej postaci. Draco jest bardziej skupiony na Harry'm: on ma teraz misję i to naprawdę wiele znaczy, dla tej postaci. A następnie w ten sam sposób Harry, po dostrzeżeniu tego, co dzieje się z Draco po utracie rodzica, zaczyna rozumieć, że Draco nie jest taki zły i że jego droga dyktowana jest przez silny wpływ ojca i jego poczynania. Jest w tym zatem więcej odkryć, uczuć, subtelności...
Fragment wywiadu z Emmą Watson (Hermiona Granger):
Hermiona zmienił się znacznie. Początkowo, była bardzo oziębła i nie angażowała się uczuciowo... Ale teraz rozwija się, dorasta. Jej przyjaźń z Harrym i Ronem wzmacnia jej uczucia. Hermiona jest bardzo opiekuńcza w stosunku do Harry'ego, jak matka lub starsza siostra. Wiele osób zastanawia się, dlaczego ci dwaj nie stają się parą, ale to jest dość logiczne: on jest dla niej przyjacielem, a ona jest jak jego matka i w szóstym filmie widzimy, jak ich przyjaźń się pogłębia. Naprawdę miło jest to zobaczyć i zagrać. (...) Od początku wiedziałam, że Ron i Hermiona ostatecznie będą razem! Wiedziałam to! (Śmiech) Hermiona w końcu zaczyna akceptować uczucie, które żywi do Rona. Ten jednak, nie jest tego świadomy, nie wie, że ona czuje dokładnie to samo co on. Tak więc, rozwój ich wzajemnych stosunków w szóstym filmie, jest bardzo ciekawy. I to jest bardzo przyjemne, tym bardziej, że seria staje się coraz mroczniejsza. (...) W siódmej części jest wreszcie scena, w której Ron całuje się z Hermioną. Po jej przeczytaniu byłam zachwycona, jako Hermiona. Z drugiej strony, spanikowałam! Będzie trzeba całować się z przyjacielem, którego znam od siedmiu lat! (śmiech)
Fragment wywiadu z Rupertem Grintem (Ron Weasley):
Każdy film jest trochę inny. Ron w tej części staje się bardziej pewny siebie. Gra w Quidditcha, ma dziewczynę... (...) Kilka tygodni temu wraz z Jessie Cave (Lavender Brown) kręciliśmy kilka wspólnych scen, w tym tą z pocałunkiem. Praktycznie, bez prób. To było trochę krępujące, ponieważ scena ta, ma miejsce przed meczem Quidditcha i na planie było dużo ludzi. Byliśmy trochę skrępowani i nerwowi na początku, ale ostatecznie wyszło to całkiem dobrze. (...) Para Ron/Hermiona jest bardzo czytelna w siódmej części. Prawdą jest, że kiedy przyjdzie nam kręcić scenę z pocałunkiem, będzie to dość dziwne. Łączą nas naprawdę braterskie stosunki, więc będzie ciężko... Ale zrobimy to, bez obaw! (Śmiech)
Fragment wywiadu z Jessie Cave (Lavender Brown):
Poszłam na przesłuchanie w kwietniu 2007 r, a potem na kolejne jego etapy, 3 lub 4, a we wrześniu wiedziałam już, że zostałam wybrana do tej roli. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć! To się naprawdę dzieje! Swoją drogą, moi znajomi wciąż nie wierzą! (...) To dość dziwne zobaczyć, jak cały ten świat jest skonstruowany, kiedy widziało się to wszystko wcześniej jako fan i widz. Wszystko jest odpowiednio rozdzielone, uporządkowane, więc to dość zaskakujące, gdy potem nagle znajdujesz się wśród aktorów w kostiumach, rekwizytów, sów, całej tej scenerii... To jest imponujące. Wszystkie te przedmiotu są ci dobrze znane od pierwszego filmu: Miałam wrażenie, że wdarłam się siłą w ten świat i przez to, czułam się niespokojna... Stałam więc w swoim koncie i byłam bardzo skrępowana. Ale każdy był dla mnie bardzo ciepły, dzięki czemu było mi łatwiej. (...) Scena pocałunku z Ronem, była dla mnie dość kłopotliwa. Miałam nie wiele do zrobienia: tylko stanąć tam i zrobić to. (Śmiech) Na początku mieliśmy próby, w których nie było nikogo oprócz nas i reżysera. Pierwszy pocałunek był bardzo czuły, ale potem musieliśmy uważać, żeby nie wyszło to zbyt machinalnie, jakbyśmy ćwiczyli to z 70 razy!
Fragment wywiadu z Matthew Lewisem (Neville Longbottom):
To prawda, że jest to zaskakujące. Ale jednocześnie podejrzewałem, że Neville będzie miał swoje 5 minut, przed końcem sagi. Właściwie,czułem to od samego początku... Ale to, że jego rola będzie tak ważna w ostatniej części, to była naprawdę miła niespodzianka. Nie spodziewałem się, że zobaczę go w roli swego rodzaju przywódcy ruchu oporu, to na pewno! (Śmiech) Kocham tę książkę, nie mogę sie doczekać, kiedy zaczniemy kręcić ostatni film. (...) Postać, którą gram, jest naprawdę ciekawa: jest w niej powiązanie z Harrym, ponieważ oni oboje stracili swoich rodziców, a następnie sceny, które widzieliśmy w piątym filmie i te, z ostatniego tomu... Jest w niej też humor. To wspaniałe sprawić, że ludzie się śmieją. Będąc Nevillem jest wiele wyzwań i rzeczy do zrobienia.
Krociutkie xD
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter