Dziękuję za wszytskie komentarze.
Bardzo dziękuję Indis (Kate) za zbetowanie tekstu (uwielbiam Twoje przypiski xD).
Odcinek 2
Lekko oszołomiony Severus beznamiętnie patrzył na stertę papierów, która pojawiła się nagle w jego salonie.
- Ten narwany Naczelnik chyba nie myśli, że mam zamiar to przeczytać - owiedział sam do siebie, uśmiechając się ironicznie.
Jednak po chwili firmowy uśmieszek spełzł z jego twarzy, zastąpiony przez podejrzliwy grymas. Severus zauważył bowiem kopertę ze swoimi imieniem, leżącą na stercie papierzysk.
Jego niezawodna intuicja - nie muszę chyba wspominać, że nie mówimy tutaj o kobiecej intuicji; dawno temu ktoś odważył się zasugerować coś takiego i bardzo marnie skończył - podpowiadała mu, że ten list nie zawiera przyjemnych informacji. Powoli otworzył kopertę i wyciągnął złożoną na wpół kartkę.
Szanowny Panie Snape,
Z wielką radością informuję pana, że dnia 13 sierpnia (za dwa tygodnie od dnia dzisiejszego), o godzinie 17, zostanie pan poddany testowi, który ma na celu sprawdzenie pańskiej wiedzy na temat swoich nowych obowiązków. Pergaminy, które otrzymał pan razem z listem to pierwsza partia. Za tydzień otrzyma pan kolejną. Życzę miłego dnia.
Z poważaniem
Naczelnik od Spraw Życia i Śmierci
Severus oniemiał. Z lekkim obłędem w oczach wpatrywał się w wielką stertę pergaminów, piętrzącą się dumnie na środku jego salonu.
Pierwsza partia? To tego ma być więcej? I ja mam się wszystkiego nauczyć?
Po chwili zreflektował się jednak.
Zaraz, ja mam to czytać? Czy komuś na mózg padło? Nie mam zamiaru nawet tknąć tych idiotycznych przepisów. Ja w ogóle nie mam zamiaru przyjmować tej posady! Po moim trupie -pomyślał.
Niestety, szybko uświadomił sobie, że on już de facto był trupem.
Zaklął głośno. Wiedział jednak, że w żadnym przypadku nie ma ochoty na wkuwanie tysięcy bezsensownych regułek, dotyczących pracy, na którą absolutnie nie chciał się zgodzić.
Wziął czysty pergamin i zaczął pisać. Nie dorwiecie mnie tak łatwo - myślał, uśmiechając się złowieszczo.
Szanowny Naczelniku od Spraw Życia i Śmierci,
Pamiętaj Severusie, bądź uprzejmy, UPRZEJMY!! - powtarzał sobie w myślach. Jednak z chwilą gdy pióro dotknęło pergaminu, zapomniał, że istnieje w ogóle takie słowo jak uprzejmość.
Ty chory staruchu, chyba śnisz, myśląc, że chociaż tknę te materiały, nie mówiąc już o czytaniu ich czy uczeniu się.
Ja też mam jakieś prawa! Całe życie harowałem jak głupi osioł i teraz mam zamiar odpoczywać! Nie będę czytać jakiś durnych regułek i wkuwać ich na pamięć. Nie jestem cholerną Panną Wiem To Wszystko Granger! Nie mam maniakalnej potrzeby zdobywania wiedzy, a jeśli nawet to na pewno nie w takiej dziedzinie.
Tutaj nastąpiło kilka mało uprzejmych epitetów pod adresem Naczelnika i jego bardzo wątpliwych, według Severusa, władz umysłowych. Snape ochłonął już trochę i zdobył się na bardzo, jego zdaniem, uprzejme zakończenie listu.
W związku z powyższym, rozumie Pan chyba, że nie mam najmniejszej ochoty czytać dostarczonych przez Pana materiałów. I nie zmusicie mnie do tego. W końcu jestem już martwy i nic gorszego nie może mnie spotkać.
Bez najmniejszego poważania
Severus Snape
Napisawszy list Severus siedział przez jakiś czas na kanapie pogrążony w myślach.
Abstrahując od wszystkiego, musiał przyznać, że cierpiał na nadmiar czasu. Pozbawiony swojej ulubionej czynności, jaką było odejmowanie punktów gryfonom i rozdawanie szlabanów, Mistrz Eliksirów najzwyczajniej w świecie się nudził.
W sumie mógłbym zostać Śmiercią, to znaczy tylko do momentu kiedy Ona by nie wróciła...
Nie, ja kompletnie zwariowałem! Co ja wygaduję... Normalnie zaczyna mi odbijać, pewnie przez tę bezczynność...Jeszcze skończę w Św. Mungu... Potter byłby wniebowzięty...
Przerażony tą perspektywą zerwał się z kanapy, chwycił kosę stojąca w kącie i biegiem ruszył do kwater Dumbledore'a. Zsentymentalniały czy nie, z obsesją na punkcie Chłopca, Który Wpędził Mnie Do Grobu I W Dalszym Ciągu Rujnuje Mi Życie, na pewno coś poradzi - myślał Severus.
Przestał jednak biec, to przecież nie pasowało do jego wizerunku. Poruszał się szybkim, nieco sztywnym krokiem a jego szaty łopotały złowieszczo.
***
Colin, który na swoje nieszczęście znalazł się akurat w tym samym korytarzu, niemal zemdlał z przerażenia, widząc Mistrza Eliksirów wyglądającego jak sama Śmierć. Chłopak widział już Śmierć, widok Snape'a także nie był mu obcy. Jednak Snape wyglądający jak Śmierć, ciągnący za sobą wielką, srebrną kosę, to było dla niego stanowczo za dużo. Dzieciak był tak przestraszony, że nawet nie zdążył zrobić zdjęcia.
***
Dumbledore oddawał się fascynującemu zajęciu, jakim było układanie piramidy z cytrynowych dropsów. W momencie kiedy miał położyć na szczycie budowli, ostatniego cukierka, do jego komnat wpadł Severus, blady jak sama Śmierć, z wielką kosą na ramieniu.
Albus z wrażenia upuścił dropsa, a cała piramidka rozsypała się u jego stóp. Jęknął żałośnie, widząc dropsowo - cytrynowe pobojowisko, po czym zwrócił wzrok na Snape'a.
- Miło cię widzieć, Severusie, pomijając twój wygląd, sposób pojawienia się i tę... kosę. Mógłbyś mi wyjaśnić, co cię tu sprowadza? - Na jego twarz powrócił błogi uśmiech, spowodowany rozchodzącą się intensywną wonią cytryn.
Sev dyszał przez chwilę, wpatrując się z obrzydzeniem w rozsypane dropsy. Dotarł też do niego znienawidzony zapach. Wzdrygnął się mimowolnie i popatrzył z wyrzutem na Dumbledore'a. Na dźwięk słowa kosa, spojrzał na trzymane w rękach narzędzie i z lekką konsternacją oparł je o ścianę.
Zdążył już nieco ochłonąć, a na jego twarzy zastygła ponownie maska obojętności. Beznamiętnym tonem zaczął opowiadać Albusowi co się stało.
***
Naczelnik zdziwił się nieco, kiedy dotarł do niego list Severusa. Nie doceniłem drania - pomyślał, uśmiechając się lekko. Zapowiada się niezła zabawa - ucieszył się, czytając niezbyt miłe i z pewnością jeszcze mniej uprzejme, wywody mistrza Eliksirów.
Przy starym, zramolałym kretynie wybuchnął dzikim śmiechem. Musiał przyznać, że odwagi i pomysłowości Severusowi nie brakuje.
Zamyślił się na chwilę, po czym chwycił pióro i zaczął pisać odpowiedź, chichocząc przy tym w iście szatański sposób.
***
Severus był wściekły. Dumbledore nie dość, że nie pomógł mu w żaden sposób, to jeszcze miał czelność wybuchnąć głośnym śmiechem i nie reagować na jego gniewne parsknięcia. Nie miał innego wyjścia, jak opuścić wciąż chichoczącego Albusa i zostawić go na pastwę cytrynowych dropsów.
Zabrał kosę i udał się do swoich komnat. Jeżeli idąc do Dumbledore'a był blady jak sama Śmierć i powiewał malowniczo czarną szatą, to teraz był blady jak Śmierć, wściekły jak Śmierć i powiewał malowniczo czarną szatą.
***
Biedny Colin, który nie odzyskał jeszcze sił i trzęsąc się opierał się o ścianę, próbując wyrzucić z umysłu przerażający obraz Snape'a skrzyżowanego ze Śmiercią, i z wielką kosą na dodatek. Kiedy był już pewien, że jest gotowy na powrót do rzeczywistości i powoli otworzył oczy, natychmiast je zamknął, a z piersi wyrwał mu się cichy okrzyk zgrozy. Nie czekając już dłużej, ślepo rzucił się do ucieczki. Wiedział, że jeszcze długo będzie miał koszmary. Przyrzekł sobie, że już nigdy nie zapuści się w pobliże kwater Mistrza Eliksirów.
Ściskając rozpaczliwie swój aparat, bełkotał coś o łamaniu jego praw i wywołaniu rozstroju nerwowego. Po chwili przestał jednak i skupił się na jak najszybszym oddalaniu się od złowrogich korytarzy. Cholera wie, czy nie czai się tam jeszcze sam Voldemort - myślał przerażony. Może i nie dorasta on Snape'owi do pięt, ale z pewnością jest on ostatnią, no prawie ostatnią osobą, którą chciałbym teraz oglądać.
Pogrążony w myślach, z niemal zamkniętymi powiekami, w obawie przed kolejnym mrożącym krew w żyłach widokiem, nie zauważył stojącego mu na drodze człowieka. Uderzył w niego z pełnym impetem. Niech to nie będzie Snape, niech to nie będzie Snape, wolę już Sam-Wiesz-Kogo - modlił się w myślach, bojąc się otworzyć oczy. Może i był gryfonem, ale chyba nikt nie miałby mu za złe, jak najbardziej słusznego strachu przed Mistrzem Eliksirów.
Kiedy w końcu zdobył się na odwagę i otworzył bardzo powoli jedno oko, ujrzał przed sobą znajomą, rudą czuprynę. Wyrwało mu się głośne westchnienie ulgi.
***
Tymczasem...
Śmierć błąkała się po świecie bez większego przekonania. Nudziło jej się straszliwie a ludzie których spotykała, dziwnym trafem nie chcieli z nią rozmawiać.
Czy ja naprawdę wyglądam tak strasznie? - myślała rozgoryczona. Fakt jestem trochę koścista, ale tylko troszeczkę. Może to przez ta trupią bladość? Albo te czarne szaty?
Miała już dość tych spojrzeń, kiedy jeszcze była Śmiercią nie przeszkadzały jej jęki zgrozy na jej widok, ale teraz...
Muszę zmienić image - stwierdziła. Tylko jak to zrobić - zamyśliła się głęboko.
Szła tak, pogrążona w myślach, kiedy nagle usłyszała głośne i strasznie irytujące trąbienie. Już miała się odwrócić i wrzasnąć na sprawcę tego okropnego hałasu, kiedy poczuła że coś dużego i bardzo ciężkiego, poruszającego się z dużą szybkością, uderza w nią, w niemiły sposób wgniatając ją w podłoże.
***
Severus wrócił do swoich komnat. Humor odrobinę mu się poprawił, kiedy zobaczył skamieniałego z przerażenia Creevey'a.
Tak - myślał - przynajmniej coś na tym świecie się jeszcze nie zmieniło.
Ominął ostrożnie stertę pergaminów i udał się do sypialni. Kosę zostawił opartą o kanapę. Jakoś nie miał ochoty spać w jednym pokoju z tym, bądź co bądź, złowrogim narzędziem.
Nie mógł jednak zasnąć. Przewracał się z boku na bok, a wizja jego samego w roli Śmierci nie dawała mu spokoju.
Ja jako Śmierć - to niedorzeczne - myślał. Przecież nie zmuszą go żeby przyjął tą posadę. Pewnie myślą, że uda im się go zastraszyć.
- Nadzieja matką głupich - stwierdził na głos. Nie ma takiej rzeczy, której by się obawiał. W końcu nazywa się Severus Snape. Chłopiec, Który Przeżył Kolejny Raz I Wybawił Świat trząsł się przed nim ze strachu. Już on im pokaże co to znaczy zadrzeć ze Snape'em. Śmieli zaproponować mu żeńską posadę!!! Jeszcze tego pożałują.
Planując straszną zemstę zasnął w końcu, a na jego twarzy błąkał się błogi uśmiech. Jednak każdy kto znał go choć trochę, wiedział, że błogość ta nie oznacza nic dobrego. Wręcz przeciwnie...
ciachodnia 08/03/2008 18:57 No nareszcie myślałam,_że już sie nie doczekam - jak zwykle genialnie . Czekam na kolejną cześć._Naprawdę super.Nie wiem, czy to ty piszesz, czy tłumaczysz, ale naprawdę cię podziwiam
Pozdro for all.
Ania 95dnia 08/03/2008 21:05 To jest świetne. Z jednej strony straszne, a z drugiej mnóstwo humoru. Naprawdę świetne. Nie ma błędów, masz fajny styl pisania. Czekam z niecierpliwością na następne części. Daje W oczywiście...
Zuza Koniecznadnia 09/03/2008 13:30 Super!!!_Naprawdę bomba._Nic dodać nic ująć.
Super opowiadanko._Mam nadzieję przeczytać jego następne części._Za pomysłowość i za wszystko - W.
alexa59dnia 09/03/2008 16:00 I znowu bardzo ciekawie napisane. Mam tylko jedno zastrzeżenia - DLACZEGO TAK MAŁO? Ledwo zaczęłam się wciągać w opowieść, już się skończyła...
Następnym razem proszę o więcej. I, oczywiście, ocenka też jest zgodna z tym, co sądzę o Twoim ff. Czyli zaje... ykhym, ykhym... zajefajna
madziawisniadnia 10/03/2008 11:46 Artykuł genialny. Imponuje mi język, którym manipulujesz. Piszesz zdecydowanie w klimacie potterowskim, nie wiem czy celowo czy mnie się tak wydaje, ale piszesz w stylu Pani Rowling. Twoje opowiadanie czyta się szybko, bardzo przyjemnie i swobodnie. Świetny dobór słownictwa, po prostu ważysz słowa Doprawdy masz talent.
EmO GirLdnia 10/03/2008 21:17 Po prostu... brak mi słów... ten artykuł jest bardzo ciekawy.Tylko dlaczego tak mało...??Ledwie się wciągnęłam a już był koniec... Następnym razem proszę o więcej
nimbus_10dnia 11/03/2008 16:15 Genialnie. Czekałam z niecierpliwością na te opowiadanie... i jestem bardzo bardzo zadowolona. Świetnie dobierasz słowa i piszesz językiem serio potterowym. Duży plus dla Ciebie.
Oczywiście moja ocena to : W
Gratulacje! Napisz kolejną część
Anitkadnia 12/03/2008 09:56 Myślałam, że na końcu trochę się rozkręci, bo jak na_razie tylko wizja Dumbledore'a układającego piramidę z takim skupieniem była najciekawsza. Snape w żeńskiej posadzie- zawsze to wiedziałam, ale żeby aż tak? Za całość dam W
JulitaKdnia 12/03/2008 13:03 Będę szczera. Wiem, że na pewno bardzo dużo musiałaś nad tym pracować. A ja to umiem docenić ( Och tak, wiem co to znaczy) Ale troszkę mnie to nudziło, kiedy czytałam. Błędów nie ma, stylistycznie jest ok, ale troszkę nudnawe. Pewnie sama nie wymyśliłabym nic lepszego, ale jak na początku wspomniałam, będę szczera. Daję P
klaudusiaaadnia 12/03/2008 17:46 No i co ja mam zrobić? A tak, dać ci W! Dziewczyno z mózgiem wielkości Ziemi, powinnam chyba uzasadnić swoją decyzję. No więc, ja to ja i każdy kto mnie zna lub nie zna, wie że takie rzeczy najbardziej mnie śmieszą Ta seria jest cudowna, świetna, genialna, śmieszna, śmieszniejsza, najśmieszniejsza. O tak, moja imaginacja nie ma granic, a więc w moim wyobrażeniu to było realistyczne, a co za tym idzie jeszcze bardziej się z tego śmiałam. Czekam na następne części, i mam takie jakieś dziwne przeczucie, że będą one równie cudowne(...) jak ta i jej poprzedniczki Żegnam ozięble^^
Fungadnia 13/03/2008 17:24 Starsznie mi sie podoba, masz taleeeeeeent.
Długi, fajny i ogólnie super.
Dajeeeee wielkie W.
I mam nadzieję, ze mój post napisany bez ogonków specjalnie nie będfzie poprawiony czerwonym czymś._Jak już macie mi zamiar poprawiać to poprawiajcie ale zostawcie swój naturalny biały kolor.
Z poważaniem które zapewne macie w d***, Funga.
Jeżeli błędy zostaną poprawione na biało, to niestety nikt nie będzie wiedział co zostało poprawione. A chodzi nam właśnie o to, żeby ludzie uczyli się na własnych błędach
Carmen Lowelldnia 14/03/2008 14:51 Dobra powiem jedno....SUPCIO!!_A co do tych błędów, to przez ten czerwony źle się czyta, a nie możnaby poprawiać niebieskim albo coś w tym stylu..._Byle nie czerwonym.....
Fungadnia 14/03/2008 17:25 Czy sądzisz, ze ja oglądam wszystkie swoje komentarze i zapisuje sobie błedy a potem się ich uczę?
Celowe robienie bledow jest zabronione, dlatego tez fragment z takowymi zostal usuniety.
Nie chodzi tylko o ciebie, ale o innych. Jezeli ktos czyta komenta z poprawionym na czerwono bledem, duzo szybciej zapamieta prawidlowa pisownie.
Pozdrawiam, Etha.
Herma95dnia 15/03/2008 14:45 Nareszcie druga część porządnego artykułu, napisanego dla czytelników, a nie dla punktów.
Naprawdę świetny i znakomicie napisany, ogromnie mi się podobaxD
Tonks xDdnia 16/03/2008 11:36 Hehe, swietne ^^, jeszcze lepsze od pierwszej. Najbardziej podobało mi się:
,,Szanowny Naczelniku od Spraw Życia i Śmierci,
Pamiętaj Severusie, bądź uprzejmy, UPRZEJMY!! - powtarzał sobie w myślach. Jednak z chwilą gdy pióro dotknęło pergaminu, zapomniał, że istnieje w ogóle takie słowo jak uprzejmość.
Ty chory staruchu, chyba śnisz, myśląc, że chociaż tknę te materiały, nie mówiąc już o czytaniu ich czy uczeniu się.
Ja też mam jakieś prawa! Całe życie harowałem jak głupi osioł i teraz mam zamiar odpoczywać! Nie będę czytać jakiś durnych regułek i wkuwać ich na pamięć. Nie jestem cholerną Panną Wiem To Wszystko Granger! Nie mam maniakalnej potrzeby zdobywania wiedzy, a jeśli nawet to na pewno nie w takiej dziedzinie.
Tutaj nastąpiło kilka mało uprzejmych epitetów pod adresem Naczelnika i jego bardzo wątpliwych, według Severusa, władz umysłowych. Snape ochłonął już trochę i zdobył się na bardzo, jego zdaniem, uprzejme zakończenie listu.
W związku z powyższym, rozumie Pan chyba, że nie mam najmniejszej ochoty czytać dostarczonych przez Pana materiałów. I nie zmusicie mnie do tego. W końcu jestem już martwy i nic gorszego nie może mnie spotkać.
Bez najmniejszego poważania
Severus Snape"
po prostu nie mogłam się opanować, oczywiście W ^^
Wiesz, po wywaleniu cytatu Twój post staje się zwykłym spamem. Mogę go usunąć, ale liczę, że tu wjedziesz i go zobaczysz. Następnym razem nie będzie tak miło. F.
panna-migotkadnia 17/03/2008 22:04 Nie mogłam się tego doczekać, ale to prawda_-_ta część jest po_prostu genialna. Ogólnie, cały pomysł artykułu jest niezastąpiony. ;D Daję W.
KochankaVoldemortadnia 18/03/2008 11:23 Wcześniej przeczytałam tylko polowe, a teraz całość, to jest po prostu fantastyczne. Z niecierpliwieniem czekam na nastepną cześć.
emcia99dnia 18/03/2008 17:48 Ja osobiście chciała bym by Potter zginął...
Może nie wypada tak mówić ale to byłby hit!Bo mi np. nie podoba się Happy End.Od 1 do 7 części umierają jakieś osoby ale Harry jest cały...Hm...A tak na koniec śmierć samego Pottera! Wow książki sprzedawały by się jak świeże bułeczki!
Fungadnia 20/03/2008 13:28 Eeej, a dlaczego mi poprawiona będzie na będfzie?
Jak mjuz poprawiacie, to postarajcie się to dobrze robić a nie.
Zamiast mnie upokorzyć, upokorzyliście siebie xD.
Słońce, to TY napisałaś "będfzie", a ja poprawiając twój komentarz SKREŚLIŁAM "f" w ten sposób f. Mogę pokazać ci to na innej literce, jeżeli nadal tego nie widzisz. K Proszę bardzo.
I pytanie dla ciebie. Kto się upokorzył?
Etha
Nimfadora_0605dnia 20/03/2008 17:46 Kolejna świetna robota. Podobało mi się tak samo jak poprzednie części. Czekam na kolejną.
Jednak muszę powiedzieć, że za często przeskakujesz z akcją, co sprawia że twoje opowiadanie jest nieco chaotyczne. Mimo to daje W.
Im_Ginnydnia 20/03/2008 19:28 Bardzo ciekawe , strasznie mnie wciągnęło.Ale niestety nie czytałam I cz.
Czekam na nast. cz.
emcia99 - Zgadzam się z tobą w 100% - tach
paxon132dnia 21/03/2008 23:15 Po prostu... brak mi słów... ten artykuł jest bardzo ciekawy.Tylko dlaczego tak mało...??Ledwie się wciągnęłęm a już był koniec... Następnym razem proszę o więcej
Carola3000dnia 22/03/2008 22:51 Nie będę oryginalna, bo to jest naprawdę cudowne! Fantastyczny humor, styl pisania rewelacyjny! Nic dodać, nic ująć! Mam tylko małą prośbę, czy mogłabym skopiować i zapisać sobie ten FF i czytać sobie, gdy będę miała chandrę? Nie użyje go do żadnych celów, tylko prywatnych . Naprawdę wielki szacunek, no i z utęsknieniem czekam na C.D.N
Aeveniendnia 23/03/2008 11:21 Carola3000 nie ma problemu. Będzie mi bardzo miło. W ogóle dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze:* A następny odcinek już niedługo
megkibicf1dnia 25/03/2008 18:46 to jest niewyobrażalnie wspaniale cudowne...po prostu brak słów.
jak już ktoś tu napisał-tę 'opowieść'czyta się lekko i w dodatku stylem Rowlig-na prawdę czytając to czułam się jakbym w rzeczywistości czytała jakiś cd serii o H.P.
Hermiona 1319dnia 04/04/2008 20:45 Tak tak to jest poprostu cudowne ( powinno należec do literatury pieknej)
Hermiona 1319dnia 04/04/2008 20:45 Tak tak to jest poprostu cudowne ( powinno należec do literatury pieknej)
hermionka_lol2dnia 06/04/2008 09:39 Tekst bardzo dobry. Jestem po ogromnym wrażeniem. Cudo (:
Hermiona 1319dnia 06/04/2008 13:17 Tak dosłownie brak słów!!
Joanne Rowlingdnia 07/04/2008 21:02 Super! Już nie mogę doczekać się następnej części Ode mnie masz W.
Potteroholiczkadnia 20/04/2008 18:26 To było o niebo lepsze od jedynki Podobało mi się, choć nadal mi brakuje epizodu z Harry'm Bardzo fajne...Dam PO. Myślałam że bd gorzej
ginny_potter5dnia 26/04/2008 18:02 Na serio brak mi słów! Jeszcze lepsze od poprzednich Nie inaczej jak tylko W!
Midnihtdnia 27/04/2008 18:58 Tak jak ostatnio genialny art. Podziwiam twoją pomsłowość. Masz ogromny talent! Daję W z dużym plusem.
misia5000dnia 09/05/2008 14:18 Po prostu super! Zresztą tak jak poprzednie części... czytając cały czas jestem ciekawa tego co wydarzy się dalej... i te komiczne sytuacje, w których jeden z bohaterów jest wściekły na cały świat (albo jedną osobę- współczucie), a drugi nie potrafiąc się opanawoć w duchu lub na głos śmieje się z niego... genialne... W oczywiście
milusia4422dnia 11/05/2008 15:46 Nie mogę ocenić, czy ta część jest lepsza od poprzednich wszystkie są wspaniałe i genialne. Uwielbiam takie poczucia humoru! Była śmierć jest naprawdę zabawna Wielkie W z plusem dla Ciebie
GinnHermadnia 21/06/2008 13:01 Kolejny udany artykuł.Musisz mieć niezłą wyobraźnie żeby tworzyć takie "cuda".Pozatym znów brak błędów oraz słownictwo dobrane na poziomie pani Rowling.Całość prezentuje się wspaniale.Oczywiście daje W.
zuzadnia 28/06/2008 15:56 Każda część, naprawdę każda podoba mi się coraz bardziej. Gratuluję pomysłu i czekam na następne wydania.
Daję W.
emigratkadnia 13/07/2008 19:32 Jak każda poprzednia część po prostu świetne. Bardzo dużo humoru. Mam nadzieję że reszta też jest taka Oczywiście W.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter