Bardzo dziękuję mojej kochanej becie Kate za poprawki i dopiski.
Odcinek 4
Śmierć w skupieniu słuchała mamroczącego z trudem mężczyzny.
- To... nie... niemożliwe... Pani... nie... nie może... ja nie rozumiem, jak to... w ogól...
Śmierć słuchała grzecznie, nie chcąc przerywać, jednak po kilku minutach zaczęło ją to irytować. Uśmiechnęła się słodko (cóż z tego, że jej słodki uśmiech przyprawiał większość ludzi o niekontrolowane dreszcze?) i spytała:
- Co jest takie niemożliwe? Czy dobrze się pan czuje?
Facet oniemiał. Ledwo co przyzwyczaił się do myśli, że przejechana kobieta, nie wiedzieć czemu, wcale nie wybiera się na tamtą stronę, a ta zupełnie wyraźnie pyta go, czy dobrze się czuje. Biedny człowiek, przepracowany, wymęczony i doprowadzony na skraj wytrzymałości psychicznej dzięki swojej kochanej żonce i jej prawnikowi, nie był w stanie tego pojąć. Udało mu się jednak wyjąkać:
- Ja... chyba dobrze...Ale pani... nie rozumiem... pani... żyje!
Popatrzyła na niego z politowaniem.
- Oczywiście, że żyję. Dlaczego niby miałabym nie żyć? - Śmierć nie chciała uświadamiać mu, że w obecnej chwili prawdopodobnie nie ma nikogo takiego jak Śmierć i abstrahując od wszystkiego, nawet jeśli bardzo by chciała, nie mogłaby umrzeć.
Konsternacja stojącego przed nią mężczyzny jeszcze się pogłębiła.
- Jak to, dlaczego nie? Przecież potrąciłem panią! - Udało mu się wystękać w miarę płynnie.
Śmierć zamyśliła się, po czym palnęła się w czoło. No jasne, jak mogłam być taka głupia, przecież tyle razy przychodziłam po ofiary wypadków samochodowych. Nic dziwnego, że facet jest zdziwiony. Zamiast leżeć martwa i zakrwawiona, rozmawiam sobie z nim, jak gdyby nigdy nic.
***
Severus nadal stał i wpatrywał się w wytapetowane plakatami ściany. Na jego twarzy malował się wyraz zdziwienia pomieszany z grozą i chęcią mordu.
Po chwili otrząsnął się. Zamknął oczy, próbując uwolnić się od prześladującego go obrazu. Niestety, kiedy ponownie uchylił powieki okropne zdjęcia wcale nie zniknęły.
Severus już chciał biec i dorwać tego kto to zrobił, a jego pewność, że Colin Creewey maczał w tym palce była stuprocentowa, gdy nagle zatrzymał się. Na jego twarzy zagościł pełen zadowolenia uśmieszek, dla wszystkich innych nie wróżący nic dobrego. Zdał sobie właśnie sprawę, że te plakaty doskonale pasują do jego planu. Zaczął wręcz żałować, że sam nie wpadł na taki program propagandowy. Jednak trwało to bardzo krótko i Snape wzdrygnął się na myśl o tak sprzecznym z jego charakterem i reputacją działaniu.
W jego oczach nie było już chęci mordu, co nie zmieniało faktu, że dokładnie zapamiętał sobie to wydarzenie, z myślą, że kiedy będzie już po wszystkim, ktoś będzie cierpiał z tego powodu.
***
Naczelnik wyszedł z biura z zamyślonym wyrazem twarzy. Szedł powoli korytarzami, gdy nagle zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Rozejrzał się dookoła, a to, co zobaczył wprawiło go w ogromne zdziwienie.
Powoli zaczynał godzić się z myślą, że Snape przyjął grzecznie posadę i nie będzie miał rozrywki związanej z namawianiem go na nią. Jednak gdzieś w głębi serca cały czas wierzył, że Mistrz Eliksirów nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Jednak to, co widział, dobitnie świadczyło o jego pomyłce. Severus Snape naprawdę przyjął nową posadę. Wielkie korytarze całe obwieszone były plakatami przedstawiającymi Snape'a w czarnej, łopoczącej szacie, z wielką kosą przewieszoną przez ramię. Nie trzeba chyba dodawać, że wyraz twarzy Severusa daleki był od miłego, uprzejmego uśmiechu. Żądza mordu i wściekłość? Tak, to było o wiele bliższe.
***
Severus wrócił do swojej komnaty i zabrał się do roboty. Spodziewał się wizyty Naczelnika, a przed tym musiał się na to przygotować. Zaczął od wielkiej sterty dostarczonych mu materiałów, która spokojnie zalegała sobie na środku salonu od dobrych paru dni. Większość pergaminów położył na dwóch stolikach, kilka zaniósł do sypialni. Następnie przestawił kosę w pobliże swojego łóżka. Wydawało mu się, że Śmierć musi w każdej chwili być gotowa na wezwanie.
Wzdrygnął się z obrzydzeniem, zauważając, że nie tylko zaczyna mówić o sobie jako o Śmierci, ale na dodatek robi to w formie żeńskiej! Zacisnął jednak zęby, powtarzając sobie w duchu, że to tylko sytuacja przejściowa.
Rozejrzał się w skupieniu po salonie. Człowiek postronny z pewnością mógłby stwierdzić, że osoba mieszkająca w tych komnatach intensywnie studiuje porozrzucane wszędzie pergaminy. Severus zadowolony z osiągniętego rezultatu usiadł w fotelu i dla niepoznaki otworzył jedną z mocno zakurzonych i zniszczonych ksiąg. Otworzył ją mniej więcej w środku, lecz zamiast czytać, pogrążył się w myślach, planując dokładnie swoje następne posunięcia. Kiedy po paru minutach nic się nie wydarzyło, Severus zaczął się nudzić. Całkiem odruchowo pogrążył się w lekturze spoczywającej na jego kolanach książki.
Kodeks Postępowania Śmierci w Następujących Wypadkach:
Art.37 § 4 ust.3 pkt. 6
Śmierć pod żadnym pozorem nie może nadużywać swojej funkcji w celach straszenia bądź grożenia niewinnym obywatelom.
Sev prychnął zniesmaczony. Nie można straszyć? Grozić? Na jego twarzy pojawiła się mina dziecka, któremu zabrano cukierki. Oczywiście nie były to cytrynowe dropsy.
A poza tym - myślał dalej rozczarowany - kto jest dzisiaj niewinny?
Mimo wyraźnego zdegustowania czytał dalej.
Śmierć nie powinna...
Tak jak się spodziewał po jakiejś godzinie odwiedził go Naczelnik. Na jego twarzy malował się wyraz zdziwienia połączony z podejrzliwością. Kiedy zobaczył porozkładane wszędzie księgi i pergaminy dołączył do tego wyraz konsternacji.
Przez chwilę stał tylko otwierając i zamykając usta.
Severus śmiał się w duchu, jednak jego twarz pozostawała obojętna, a postawa emanowała chłodnym zainteresowaniem.
***
Fred już dawno tak dobrze się nie bawił. Zatęsknił za George'em i ich sklepem. Mogli by zrobić jakiś hit kompletem Śmierć á la Snape. Już widział te tłumy dzieciaków kupujących taki strój na Halloween. Ach, gdyby zobaczyć minę Snape widzącego uczniów przebranych w ten sposób. Fred wyobraził sobie rozjuszonego Mistrza Eliksirów odejmującego punkty i rozdającego szlabany na prawo i lewo. Ciekawe czy Domy mogą kończyć z ujemną ilością punktów - zastanawiał się - cóż, jeśli byłoby to możliwe, nie miał żadnych wątpliwości, że właśnie tak by się stało.
Posyłając uspokajający uśmiech Colinowi udał się do Dumbledore'a na herbatkę. W końcu coś musiał robić, a cytrynowe dropsy wspaniale nadawały się do przeprowadzenia jakiegoś eksperymentu. Doskonale zdawał sobie sprawę, że dyrektor uwielbia częstować swoimi cukierkami wszystkich, którzy się nawiną. A nuż Albusowi uda się kiedyś namówić na zjedzenie jednego zaczarowanego cukierka samego Snape'a? To dopiero byłaby zabawa. Z szerokim uśmiechem, pełen optymistycznych myśli Fred, zajął się planowaniem jakiejś hecy. W końcu trzeba rozruszać to ponure towarzystwo - myślał zadowolony.
***
- Witam pana, Panie Naczelniku - powiedział, starając się, żeby w jego głosie przebrzmiewał entuzjazm. - Co pana do mnie sprowadza?
Naczelnik trochę się zająknął, co sprawiło Severusowi wiele radości.
Nagle wpadł mu do głowy wspaniały pomysł. Nie czekając dłużej, wprowadził go w czyn.
- Jeżeli ma pan chwilkę, chciałbym przedyskutować z panem artykuł 27, paragraf 4, ustęp 7 z księgi, niech spojrzę, żebym nie przeinaczył tytułu - powiedział, rzucając jednocześnie okiem na tytuł trzymanej książki - "Śmierć i stosowne zasady jej postępowania w określonych przypadkach" - przeczytał poważnym tonem, doskonale imitującym głos kogoś, kogo naprawdę interesuje odpowiedź na zadane pytanie.
- Otóż widzi pan... - ciągnął, starając się naśladować tego skretyniałego Lockharta. Merlinie - myślał - do czego to przyszło. Żebym udawał tego napuszonego dupka...
- ... zastanawia mnie pewien artykuł tego kodeksu. Moim skromnym zdaniem nasuwa on problem nadinterpretacji lub różnych sposobów rozumienia go. Gdyby był pan tak miły i zechciał przedyskutować ze mną ten frapujący fragment, byłbym ogromnie zobowiązany.
Wyraz lekkiej konsternacji na twarzy Naczelnika zmieniał się stopniowo w strach, a na końcu przerodził się w czystą panikę.
Naczelnik zdołał jeszcze wymamrotać szybkie przeprosiny, powołując się na nagły i pilny przypadek, o którym zapomniał, i żeby nie skłamać, niemal wybiegł z komnaty Snape'a.
Severus nie mógł się powstrzymać i krzyknął za nim:
- Może innym razem?
Odpowiedziało mu trzaśnięcie drzwi.
O tak - pomyślał niezmiernie z siebie zadowolony. - Szkoda, że nie zdążyłem mu zaproponować cytrynowego dropsa. Zemsta jest słodka.
***
Kiedy znalazł się na korytarzu odetchnął parę razy, próbując się uspokoić.Tego się nie spodziewał. Naprawdę. Mistrz Eliksirów kolejny raz go zaskoczył. Naczelnik zaczął się zastanawiać, ile razy go to jeszcze czeka. I ile razy będzie jeszcze w stanie znieść.
***
Śmierć nie za bardzo wiedziała, co ma teraz zrobić. W końcu postanowiła zostawić jąkającego się coraz bardziej człowieka i oddalić się od miejsca wypadku. Ludzie zaczęli się już schodzić, a ona nie lubiła być w centrum zainteresowania.
Idąc dalej rozglądała się już uważnie, nie chcą dopuścić do kolejnego incydentu. Nadal odczuwała lekki dyskomfort przy obracaniu głowy, a z okolic szyi co jakiś czas dobiegały nieprzyjemnie chrupnięcia. Na dodatek był dzień i słońce niemiłosiernie, wręcz złośliwie świeciło jej prosto w oczy. To naprawdę nie było przyjemne. I te kolory. Rozumiała, że nie wszyscy muszą ubierać się na czarno, choć tak byłoby najlepiej, ale żeby różowy? Albo jeszcze lepiej pomarańczowy? Zniesmaczona mamrotała do siebie niepochlebne opinie o właścicielach ubrań w ostrzejszych kolorach.
Poza tym czuła się bardzo samotnie bez swojej kosy. Taka odsłonięta i pozbawiona jedynej ochrony. Ale cóż, na pewno tam teraz nie wróci. Za nic w świecie.
Szła dalej, dziwiąc się ciągle widzianym po drodze ludziom, pojazdom i praktycznie wszystkiemu.
O ile jej zdziwienie przejawiało się unoszeniem brwi, szyderczym uśmiechem, a w kilku przypadkach przystanięciem i dokładnym zlustrowaniem danego obiektu, to zaskoczenie innych ludzi na jej widok nie było tak wyważone. Niektórzy nie zwracali na nią uwagi, zbyt pochłonięci własnymi sprawami. Inni obrzucali ją obojętnym spojrzeniem, dziwiąc się w myślach, że są ludzie o takim guście i wyglądzie. Jeszcze inna grupa wytykała ją palcami i rzucała szydercze komentarze, wśród których znalazły się na przykład: "Patrzcie jaki kościotrup, wygląda jak śmierć normalnie", po czym następował głośny wybuch śmiechu.
Była jednak jeszcze jedna grupa. Ludzi, którzy na jej widok zamierali z krzykiem na ustach. Ich przerażone miny doskonale nadawały się do książki pod tytułem "Zobaczyłem Śmierć i umarłem ze strachu". I właśnie te spojrzenia bolały ją najbardziej. Ona nie była już przecież Śmiercią. Ludzie nie powinni się jej bać, a nawet jeśli, to nie powinni mdleć ze strachu.
Śmierć zasępiła się. Musi jakoś zmienić swój wygląd. Koniecznie.
***
Remus Lupin był w sumie zadowolony z życia. To znaczy z życia po życiu. Eee... przejścia do innego świata? No w każdym razie z sytuacji w jakiej się teraz znajdował. Nie musiał już martwić się Harrym i Voldemortem. Nie musiał brać udziału w tajnych, niebezpiecznych misjach Zakonu. Przede wszystkim jednak nie musiał się przejmować swoją chorobą. Po raz pierwszy czuł się bezpieczny i szczęśliwy. Bezpośredni powodem jego szczęścia była oczywiście Tonks, która próbowała go właśnie namówić na herbatkę u dyrektora.
Remus opierał się, ale niezbyt długo i niezbyt skutecznie. W końcu Albus mimo swojej dropsowej obsesji nadal był starym dobrym dyrektorem, któremu bardzo wiele zawdzięczał. Co prawda nie uśmiechało mu się słuchanie kolejnej litanii o Harrym, ale cóż, czego się nie robi dla ukochanej kobiety?
Niestety już wkrótce miał bardzo żałować, że zdecydował się opuścić swoje komnaty.
***
Zadowolony z siebie Severus siedział przy kominku, planując następny dzień. Jeszcze tylko trochę, a ta banda głupców przekona się, że z nim nie można wygrać. Wystarczyło tylko sprawić, żeby myśleli, że to oni są górą, a przestali cokolwiek podejrzewać. Były takie chwile kiedy wydawało mu się to za łatwe. Ale w końcu to był jego plan, a jego plany zawsze są perfekcyjne i zawsze kończą się stuprocentowym sukcesem.
Cóż, pozostawało mu tylko czekać na rozwój wypadków. A potem...Potem nastąpi chwila jego triumfu.
Severus upajając się swoją przebiegłością i przewagą nad innymi, zapomniał o jednej rzeczy. Naczelnik żył na tym świecie, no i na tym drugim pewnie też, nie od dziś. Może nie przewyższał go pomysłowością, ale z pewnością doświadczeniem. A w życiu często jest tak, że kiedy jesteśmy pewni swojej wygranej, czeka nas gorzkie rozczarowanie. Może nie zawsze, ale często. Może nie wszystkich, ale dużą część.
Severus mógł mieć tylko nadzieję, że on jest poza tą grupą. A nadzieja jak wiadomo jest matką głupich.
globuss2dnia 04/20/2008 13:45 A więc zaczynamy. Każdą kolejną część lepsza od poprzedniej, a tak nawiasem mówiąc Snape i naczelnik - ciekawi mnie jakby to zekranizowli, coś w postaci filmu krótko metrażowego
Pisz z polskimi znakami! I przydałoby się trochę rozwinąć tę wypowiedź...
Edit by Aev
Carola3000dnia 04/20/2008 14:05 Perfekcyjne . Najlepsza seria FF jaką czytałam. A dzisiaj sie rano zastanawiałam, kiedy w końcu będzie następna część . Mam nadzieję, że kolejna będzie szybciej. Masz niesamowitą wyobraźnie i główkę pełną pomysłów. Gratulacje.
plewkapotterdnia 04/20/2008 15:39 Jak już było pisane przede mną, każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej. Rozkręcasz się coraz bardziej. Bardzo mi się podobało. Przedstawiłaś, co się może dziać w umyśle starego Snape'a. Wprowadzasz następne postacie i wątki.
Pisz dalej - czekam z niecierpliwością.
Aa, zapomniałem - [W].
kasienka0408dnia 04/20/2008 17:11 Jak już parę osób zdążyło zauważyć_- rozkręcasz się. Uwielbiam to opowiadanie. Jest na 2 miejscu zaraz po Ravenie. Jestem ciekawa, co będzie z Lupinem. Czyżby Fred już zdążył zaczarować dropsa? Ach, jeszcze jedno, szacuneczek za to, że jesteś jedną z nielicznych osób (a może nawet jedyną), która nie robi błędów. Daję W oczywiście!
isabelle99dnia 04/20/2008 18:48 Każdy twój art. jest coraz lepszy! Tylko zastanawia mnie pewien fakt - jak można potrącić Śmierć??? Najwidoczniej można, w końcu śmierć też człowiek xD Aev
No, to tyle.
PS. Masz jak najszybciej napisać kolejny odcinek. Czekam <z pewnością nie tylko ja>
Hermiona_Granger_Rulzzdnia 04/20/2008 20:35 Boże! Tyle na to czekałam! Kilka razy na dzień sprawdzałam, czy już jest! Dziękuję, dziękuje... Świetne a jakby inaczej! Ja bez tego żyć nie mogę. Kiedy nie ma długo następnej części, czuję się tak jakby mi zabrano moją ulubiona książkę. Jak dobrze, że już jest .. To jest cudowne, genialne ... Kiedy następna część .?
Boże .!; czekałam .!; jest .! itp.
Mam jedno pytanie. W jakim celu na końcu zdania znajdują się I kropki I inne znaki interpunkcyjne? Poprawione tak, żeby było poprawnie.
Etha
Potteroholiczkadnia 04/20/2008 23:20 Jak pisałam przy poprzednim odcinku, jest coraz lepiej. Bardzo fajne wątki, ale za dużo jest o dropsach i o tym jak Snape rozmyśla..._Powinien zacząć działać. Jednej rzeczy nie kumam..._Skoro to ''świat umarłych'' - dlaczego niema tam Syriusza, Lily, James'a i innych?
Black_Lunadnia 04/21/2008 13:04 Ah, i jest kolejny odcinek najbardziej uzależniających przygód mojego ulubionego profesorka. Severus żywy czy martwy, zawsze fajnie się to czyta. Można wiedzieć, ile odcinków jeszcze przewidujesz?
Klaudia@Harry Potterdnia 04/21/2008 16:12 Nie będę powtarzać jak wszyscy u góry. Podobało mi się jak poprzednie odcinki. Oczywiście czekam na następne części. I jeszcze raz to powiem, że ten tytuł jest świetny xD. Oczywiście dam W.
Juju Potterdnia 04/22/2008 16:59 Nie wiem jak Ty to robisz, ale po raz kolejny muszę to powiedzieć: SUPER!!! Na kolejne części twojego ff czekam prawie tak samo niecierpliwie jak na siódmą część Harry'ego. Najciekawsza w tym wszystkim jest chyba Śmierć chodząca sobie po ulicy, genialne_. Oczywiście daje W.
Agnieszka_Potterdnia 04/22/2008 18:31 Nie mam słów, bo wszystko już napisali, co chciałam powiedzieć. Nie będę się powtarzać. Czekam na kolejne części i po raz kolejny daję W jak Wybitny!
Skoro nie masz słów i nie chcesz sie powtarzać, to po co w ogóle piszesz ten komentarz?
Etha, żeby nie było.
Lunia678dnia 04/22/2008 19:48 I znów bardzo fajne.Tylko mały minus: z każdym odcinkiem jest coraz więcej wątków, a to o śmierci, o Fredzie albo o Snape itp i itd_.
Ogólnie bardzo fajne, daję PO.
Wielka Wielbicielka Syriusza Bdnia 04/22/2008 20:01 To jest świetne! Wszystkie słowa podziwu zostały już wyrażone powyżej... Każdy odcinek jest coraz lepszy!_ Tylko trzeba długo czekać... Jóż nie mogę się doczekać kolejnych odcinków..._ Daję W.
EthacridiniLactasdnia 04/22/2008 22:20 Może w końcu wypadałoby skomentować. Czytałam na mirriel, jednak totalnie nie chciało mi się nic pisać.
Pomysł niesamowity. Na początku nie byłam za bardzo chętna, żeby to czytać. Przypomniałam sobie jednak ff "Kostucha w Hogwarcie" i niesamowicie pozytywne wspomnienia z nim związane. Powiedziałam więc sobie raz kozie...
Przeczytałam. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Kocham twojego Snape'a. Chociaż kocham go zawsze (poza: "W zamknięciu", "Myśli o ojcu", "zastępcza matka" i różne inne wypruwające z niego całą jego snape'owatość).
Pisane bardzo przystępnym językiem. Masz dobry styl. Żadnych błędów, ale to zapewne również zasługa bety.
Dziękuję bardzo za tak cudowny sposób na umilenie mi życia.
Zastanawiam się jednak, skąd wzięło się te 10 okropnych. Aevenien, na twoim miejscu nie przejmowałabym się. Na naszej stronie niestety nie można spodziewać się konstruktywnej krytyki. Jeżeli ludziom podoba sie art "Pamiętnik Draco", to nie można oczekiwać, że potrafią docenić dobre opowiadanie.
Teraz już naprawdę dziękuję za uwagę.
Etha
lily1600dnia 04/23/2008 19:50 Moja ocena?? Trudno cię ocenić, bo szczerze mówiąc nie czytałam poprzednich części. Jeśli mam mówić prawdę, pierwsza to mnie potwornie znudziła, ale ta jest znacznie lepsza choć nie do końca wiem, o co chodzi, ale to tylko moja wina.
1. Błędów nie widziałam.
2._Błędy rzeczowe - też raczej nie było, chyba, żeby powiedzieć, że Remus lubił Harry'ego i nie powiedziałby tak o nim.
3._Kompozycja świetnie, ale nie tak wciągająco.
4._Wyobraźnia - pomysł bardzo oryginalny.
5. Opisy sytuacji, postaci - nie widzxiałam w ogóle.
6. Czy mi sie podobało? - Tak średnio, lepiej niż pierwsza, ale nie zachwyciło mnie.
Dam ci P.
BellatrixRiddlednia 04/24/2008 14:06 szkoda że nie czytałam poprzednich części...Ale to to trochę takie poplątanie z pomieszaniem... Śmierć, Severus, Fred... Może trochę więcej ładu??
A może trochę mniej emotek...? F.
klaudusiaaadnia 04/24/2008 18:34 BellatrixRiddle, gdybyś przeczytała wcześniejsze części oraz "Harry Potter i Insygnia Śmierci", bo tam dowiadujemy się o ich śmierci, wiedziałabyś o co chodzi xD. Mi podobało się niesamowicie, jak zawsze. Nie wiem jak ty to robisz, że za każdym razem masz ode mnie W_. Masz talent i poczucie humoru, to chyba dlatego xD.
Hermiona_Granger_Rulzzdnia 04/26/2008 21:49 Auror22 nie spamuj! Boże kochany...
OMG xDD
Teraz to po_prostu aż sie roi od takich idiot*w... co tylko spamują.
A i już pisałam, że ff jest_boski. Mam nadzieję, że następna część już wkrótce.
Od upominania spamerów są admini, a ty pisząc komentarz powinnaś nawiązać do opowiadania. Jeżeli zrobiłaś to wcześniej, to nie ma potrzeby zawracania sobie główki złymi spamerami. Wygląda to tak jakbyś nabijała pkt.
Etha, a któż by inny.
Lily_Evans_07dnia 04/28/2008 19:03 Boskie jak zwykle czytałam już wcześniej ale nie zdążyłam skomentować bo mi się śpieszyło-!!! Jeju napisz ta 5, bo umrę z ciekawości-!!!
Możesz powiedzieć ile części przewidujesz-???
Byłabym niezmiernie wdzięczna-!!!!
Wierna Fanka-: Lily_Evans_07
Znak "-" oznacza, że w danym miejscu NIE powinno być spacji.
radzioo95dnia 05/06/2008 20:27 Powiem wam szczerze, że nawet nie przeczytałem powyższego artykułu bo mi się nie chce. Pisze ten komentarz gdyż chcę zdobyć punkty. heh Po prostu jestem szczery No to za szczerość zasłużyłeś sobie na ostrzeżenie...
Edit by Aev
Diana91dnia 05/07/2008 17:39 świetne, super, bardzo wciągające. Czytam to naprawdę z zapartym tchem i ciągle żałuję, że jest to tekst ograniczony (przynajmniej do następnej części), ale należy on do grupy utworów z których można przeczytać 100 str i nawet nie zauważyć kiedy to się stało Trochę się zagmatwałam w tej mojej wypowiedzi, ale jakby ktoś nie był pewien to to był komplement
Aga_Agadnia 05/10/2008 09:40 Pomysł super.Naprawdę ten artykuł tak mnie wciągnął, że przeczytałam go kilka razy.Z każdą częścią piszesz coraz lepiej( oczywiście pozostałe części także były dobre,co ja piszę, były bardzo bardzo dobre).naprawdę suuuuper.Artykuł jest długi, ale nie jest nudny.Nie mogę dać mniej niż Wybitny.
misia5000dnia 05/11/2008 10:51 Znalazłam jedną literówkę ale to nieważne. Piszeszna prawdę świetnie! Tak właściwie, to naprawiła sięjuż komplementów przy poprzedniecz częściach, ale ta jest (tak samo jak wszystkie inne) po protu genialna! Pisz dalej! Koniecznie. (W, oczywiście).
gellert grindenwalddnia 05/21/2008 19:41 To jest wprost wspaniałe. Jakaś nagroda by się należała. A ta śmierć to dopiero ma przygody.
Daję W i czekam na kolejne części
Beauxbatons16dnia 05/22/2008 13:46 Bardzo podoba mi się to opowiadanie, jak wszystkie jego części. Można by na podstawie tego napisać jakąś książkę xD. Artykuł bardzo mnie wciągnął, nie mogłam się od niego oderwać. Bardzo fajnie się go czyta .
Daję [PO], bo do wybitnego mi jeszcze czegoś brakuje.
Addio93dnia 05/22/2008 21:04 Ciekawe... Tylko szkoda, że ze Snape'a zrobiono taką dziwna postać. Przecież on nie jest taki! Zachowywał się zupełnie inaczej! Uwielbiam Go, więc proszę, w następnych częściach to zmień. Pozdrawiam!
Hermiona_Granger_Rulzzdnia 05/22/2008 21:18 Jestem strasznie ciekawa, jak to będzie dlaje. Okropnie mi się podoba. Nie moge sie doczekać. Prosze powadom mnie na PW kiedy ok. będzie następna część. A co do Addio - Snape wcale nie jest dziwny, a wyrażasz się tak, jak by Aev była twoją służącą, i jak tylko poprosisz to ona zmieni całe FF. Snape ma być taki jaki jest, i nie narzucaj się. Napisałeś/ łaś: " Przecież on nie jest taki! Zachowywał się zupełnie inaczej! Uwielbiam Go, więc proszę, w następnych częściach to zmień. " Troche to głupio brzmi. Jak nie chcesz to nieczytaj dalej, ale nie karz do jasnej Anielki wszystkiego zmieniać!
Addio93dnia 05/23/2008 21:10 Masz rację HG, trochę głupio NAPISAŁAM. Przepraszam. Chodziło mi tylko o to, że Snape z tego artykułu i Snape z HP to dwie różne postacie... I nic nie narzucam. Każdy niech pisze co chce, mi nic do tego. Pozdrawiam.
Edit : Edit, edit, edit! Jest taka opcja. Paniczna.
szpara000dnia 06/16/2008 15:21 art byc fajuuuuuuuu
Julciadnia 06/24/2008 14:19 to mi sie bardzo podoba, orginalne i wogóle,,, tylko Snape taki inny...daje PO
Nerwadnia 06/25/2008 10:56 Przydałaby się fotka. Daję P
Nimfadora777dnia 06/26/2008 14:21 "Kodeks Postępowania Śmierci w Następujących Wypadkach: " Extra Takiego czegoś jeszcze nie widziałam. Wybitny jak się patrzy!
0o karolcia o0dnia 07/02/2008 18:39 SUUUPPER daje ... W ...
KochankaVoldemortadnia 07/04/2008 12:07 to... to... to jest wspaniałe zgadzam się każda część lepsza od poprzedniej ;p super się czyta i... i... i nie wiem co jeszcze napisać po prostu śWIETNE
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.