Ilu z Was marzy o odwiedzeniu planu Harry'ego Pottera i poznaniu znanych na całym świecie aktorów...? Na pewno wielu ; ). Marzyła o tym również mała Emily. Jej życzenie zostało spełnione przez fundację Make A Wish. Dziewczynka została zabrana wraz ze swoim ojcem na wycieczkę do Londynu i między innymi - na plan Księcia Półkrwi. Relację ze zwiedzania zakamarków Leavesden Studio możecie przeczytać tutaj - w oryginale, lub poniżej - po polsku.
Przed wejściem musieliśmy oddać nasz aparat i podpisać umowę o dochowaniu tajemnicy. Warner Bros chce mieć pewność, że nie będzie żadnych przecieków na temat filmów i magii ich poznawania, więc pewnych sekretów nie możemy ujawnić aż do listopadowej premiery filmu. Przepraszamy, ale nie chcemy skończyć w Azkabanie!
Zwiedzanie zaczęliśmy od Departamentu Kostiumów, gdzie oprowadziła nas dowodząca tam Georgina. Wszystkie kostiumy i ubrania były schludnie poukładane na półkach, z podoczepianymi nazwiskami aktorów. Największą atrakcją była dla nas oryginalna tiara przydziału z pierwszego filmu! Poza tym, Emily dostała jedną z Hogwarckich szat z prawdziwą naszywką Gryffindoru!
Następnie udaliśmy się na Wieżę Astronomiczną, gdzie poznaliśmy Daniela Radcliffe'a (Harry), Ruperta Grinta (Ron), Emmę Watson (Hermiona) i Bonnie Wright (Ginny). To było naprawdę magiczne i Emily wprost zaniemówiła. Wszyscy byli bardzo mili, a Daniel był wyjątkowo zabawny. Później wróciliśmy tam, by przyglądać się, jak kręcone są ujęcia do filmu.
Odwiedziliśmy także kilka planów filmowych, które akurat nie były używane. Nasz przewodnik był dyrektorem planu przy wszystkich filmach, więc zdradził nam kilka ciekawych informacji. W domu Weasleyów Emily dostała różdżkę, którą mogła zabrać do domu! Zobaczyliśmy także gabinet Snape'a i Dumbledore'a oraz Wielką Salę (gdzie posiedzieliśmy na miejscu Harry'ego i fotelu dyrektora). Zaś na zewnątrz zwiedziliśmy Privet Drive, boisko do Quidditcha, chatkę Hagrida, nocny autobus i podwórko Weasleyów.
Kolejnym przystankiem był Departament Magicznych Stworzeń. Mogliśmy tam zobaczyć, jak artyści stworzyli wszystkie filmowe stworzenia za pomocą rysunków i glinianych modeli. Były tam pełnowymiarowe repliki dementorów, centaurów, wielkiego pająka, Zgredka, trolli itd. Zdumiewające, jak bardzo były one szczegółowe. Szczur Parszywek wyglądał tak prawdziwie, że nikt nie chciał go dotknąć! Wszyscy stwierdziliśmy, że to nie jest miejsce, w którym chcielibyśmy znaleźć się nocą. Zbyt przerażające!
Podsumowując, to był najbardziej niewiarygodny, jaki mogliśmy sobie wyobrazić. Następnego dnia szczypaliśmy się nawzajem, by upewnić się, że to nie był sen! Ale to wszystko było prawdziwe i nigdy, przenigdy nie zapomnimy naszego Potterowego Dnia. Dzięki, dzięki, dzięki, Make-A-Wish!
Malwadnia 04/18/2008 17:25 Ja w sumie nie chciałabym zwiedzić planu... Aktorów lubię 5 (Alan Rickman, Maggie Smith, Helena Bonham Carter, Katie Leung). Może nie tyle lubię, co tylko oni pasują mi do roli, które grają. może jeszcze Tom Felton. Trójcy nie chciałabym nawet widzieć, nie lubię ich... Wolę książki, są przynajmniej śmieszne i mają sens.
Juju Potterdnia 04/18/2008 18:24 Rety co ja bym dała żeby zobaczyć plan Harry'ego Pottera. Byłaby to najwspanialsza przygoda w moim życiu. Fajnie byłoby zobaczyć te wszystkie miejca. Ale szczerze mówiąc wolałabym być wtedy sama, włóczyć sie po planie i choć raz w życiu poczuć się jak uczeń Hogwartu. No cóż pmarzyć zawsze można...
Cassidydnia 04/18/2008 19:47 Cóż mogę powiedzieć... Z pewnością wielu z nas o tym marzy. "Chociażby" porozmawiać z ulubionym aktorem, albo ukradkiem zobaczyć dom Weasley'ów. Choć, to chyba raczej nie możliwe. Ja chyba zaliczam się do tego większego procenta ludzi, którzy tego pragną. To naprawdę niesamowite przeżycie, takie magiczne. Gdybym tylko mogła spełnić swoje marzenie...
Renaemmadnia 04/19/2008 17:58 Nie zazdroszczę jej. Oczywiście byłoby super odwiedzić plan i w ogóle, jednak trzeba brać pod uwagę, że Emily jest ciężko chora. Ma szczęście w nieszczęściu.
Potteroholiczkadnia 04/19/2008 19:12 O Boże!!! Jak ja jej zazdroszcze... też bym tak chciała... ''Wszyscy byli bardzo mili, a Daniel był wyjątkowo zabawny.'' O matko ile ja bym dała żeby w moim towarzystwie żartował Daniel, ba żeby w ogóle był w moim towarzystwie...ahh
MarlenQadnia 04/19/2008 19:20 Taak, ale ofc niekt nie zadrości jej choroby, tylko tej wspaniałej przygody. Ja bym chciała pojechać na plan HP, poznać tych wszystkich aktorów itd xD
Poter 1000dnia 04/19/2008 22:02 ja też chce tam iść i to zwiedzić
timonek777dnia 04/20/2008 10:52 ja też chciał bym zwiedzic ten plan porozmawiał bym z wszystkimi
isabelle99dnia 04/21/2008 17:40 Heh... my tylko możemy pozazdrościć... Ale z drugiej strony, nie lepiej poczekać na oryginalną wersję???