Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Morderca Pająków!
18.09.2020 06:53
Only Dream, czemu?

Ciasteczkowy Diler
18.09.2020 00:23
Rue Riddle, nje :v

Morderca Pająków!
18.09.2020 00:19
Dobij mnie ktoś

Ciasteczkowy Diler
18.09.2020 00:12
właśnie, sama daję radę xD

kolorowych Wrozka

Uczeń Hogwartu
18.09.2020 00:11
dobranoc wszystkim Dino

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59565 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56177 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44449 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43141 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38320 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37185 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Slytherin
Prefix użytkownikaChristina
- Z chęcią - odparła młodsza Johnson wciąż przyglądając się nowej z podejrzliwością.
- No dobra. Czemuś taka zła? George zapomniał gumek? - zapytała Loss chcąc rozładować sytuację.
- Nie potrzebuję rzeczy tego typu. I tfu, o czym my mówimy. Nieeee.... Sevek próbuje mnie niańczyć.
- Profesor Snape? - zapytała Kazurro.
- Tjaa. Kto to w ogóle jest?
i65.tinypic.com/2d7bmkw.jpg
That's all they really want
i63.tinypic.com/fc8xht.jpg
Some fun
i65.tinypic.com/1zgcchl.jpg
When the working day is done
i64.tinypic.com/68xamr.jpg
All girls - they want to have fun
i66.tinypic.com/24o5d1j.jpg





i64.tinypic.com/214waz4.png
i64.tinypic.com/258waba.png
zapodaj.net/images/d9840e51c9400.png

Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła
Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch
oi66.tinypic.com/n36vcy.jpg
 
http://xchristix.tumblr.com
Angelina Johnson
- A czemu on cię niańczy niby? - zapytała Angelina, wchodząc po schodach do Pokoju Wspólnego. W ręku niosła karafkę zapełnioną do połowy ognistym płynem o karmelowej barwie. Za nią, dzięki zaklęciu, unosiły się cztery kieliszki.
- A ja wiem? Może mu się podobam? - zaśmiała się Christina, rozsadzając się wygodniej na kanapie. Kątem oka zdążyła dostrzec, że Kazurro się nastroszyła. Ciekawe... ciekawe...
- Może Snape poczuł nagle instynkt macierzy tfu tacierzyński? - Loss trysnęła dobrym humorem, zgarniając ręką wszystkie walające się po stoliku pergaminy. Angelina postawiła karafkę, rozdzieliła kieliszki i spojrzała na zgromadzenie.


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikaXeri
Xeri wpadła do Pokoju Wspólnego zdyszana.
- Nie uwierzycie kogo zobaczyłam, jak wracałam z biblioteki - oznajmiła ledwo zamknęło się za nią przejście. - Będziecie szczęki z podło... Christina! - Rzuciła się w stronę przyjaciółki i wyściskała ją mocno. - Gdzież ty się podziewała?!
Christina wyplątała się z jej ramion.
- Choć jedna porządna - wymamrotała. - Zaraz wszystko wyjaśnię, tylko...
Xeri nie dała jej dokończyć.
- A ty to kto? - Wskazała oskarżycielsko palcem na dziewczynę, która siedziała między Loss, a Angeliną. Nowa patrzyła z zakłopotaniem wymieszanym z zażenowaniem. W tym momencie wzrok Xeri przyciągnęły cztery kieliszki i karafka z Ognistą. Dziewczynę przepełniło oburzenie.
- No wiecie co? - Założyła ręce na piersi. - Pijecie beze mnie? Oczekuję wyjaśnień.
Angelina przewróciła oczami, patrząc z politowaniem na przyjaciółkę.
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 29.01.2014 21:51
i60.tinypic.com/11jyots.gif

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu zawisł ten,
co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Choć trup ze mnie już,
uwolnię cię od przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu do mnie miałaś zbiec,
żeby uniknąć przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się też?
W naszyjniku ze sznura
u boku mego nie czekaj pomocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.



24.media.tumblr.com/5e7ea95eb3a66610a04f2ef69c96a95f/tumblr_mzoa4w9n8J1qfx172o5_250.gif

40.media.tumblr.com/db4b3542ad14dcd274e696dc3a7ee172/tumblr_nhs5ru1eXc1s9t61qo1_500.jpg

38.media.tumblr.com/ceac3d6d60bf1a7f26ac63d1c11c6466/tumblr_njkptkSyOh1un5mawo1_250.gif
 
Prefix użytkownikaLossiril
Kazurro wbiła się głębiej w kanapę, jakby chciała się ukryć przed kolejnymi zaciekawionymi uczniami, którzy właśnie przewinęli się przed Pokój Wspólny. Nie sądziła, że wzbudzi takie zainteresowanie.
- Kazurro, to jest Xerissa - przedstawiła je sobie Ang, z naciskiem wymawiając imię właśnie przybyłej ślizgonki.
Xeri poczerwieniała ze złości. Nienawidziła swojego imienia i każdy ślizgon, jak to ślizgon, zręcznie to wykorzystywał, by tylko zagrać jej lekko na nerwach.
- Nie wiem, jak wy, ale ja nie piję! - oznajmiła Loss.
Dziewczyny spojrzały na Arg ze zdziwieniem, a chwilę później przez pomieszczenie przetoczyła się fala śmiechu. Angelina trzymała się za brzuch i próbowała złapać oddech jednocześnie waląc pięścią w stół, co skończyło się dla jednego z postawionych kieliszków upadkiem na podłogę.
- Reparo - mruknęła Xeri i spojrzała na Argel z zaciekawieniem. - A czemu niby?
- Bo nie jestem pewna, czy wyleczyłam kaca po ostatniej imprezie...
Edytowane przez Prefix użytkownikaLossiril dnia 29.01.2014 22:23
"You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness,
no doubt about that."


49.media.tumblr.com/8fd19fd808466128891dbc622e847972/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo2_r1_250.gif45.media.tumblr.com/0657b0d7361e18d2e9b9ad59589ba694/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo8_r1_250.gif49.media.tumblr.com/44cba2a6756c07fec6f86f9c6baeabe6/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo4_250.gif

45.media.tumblr.com/d941556ef09d4df2aa4255e2d1916738/tumblr_o20215Cx8Z1txsq03o1_500.gif

www.nrdfeed.com/gImages/draco-scream-gif-gif71a7c2e0904f25cbb722c4b60d0e809153c8694c07ea4.gif

25.media.tumblr.com/96e036d50d60465467af86aaa10d1985/tumblr_mifwnfHhoW1r1da95o1_500.gif


tumblr klik

'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.'

'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.'


i59.tinypic.com/258b141.gif


'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.'

i58.tinypic.com/ne49j.jpg

It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one.


www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najciekawszy_podpis.png
 
http://morivrty.tumblr.com
Angelina Johnson
- Robisz się starym kapciem - skwitowała to jednym zdaniem Christina, nalewając Argel alkoholu do połowy kieliszka.
- Accio kieliszek! - zawołała Angelina, przywołując szkło dla nowo przybyłej Ślizgonki.
- Czytaliście ostatni numer Czarownicy? - zapytała Xeri, zalewając gardło ognistym trunkiem. Skrzywiła się lekko i oblizała usta.
- Rita Skeeter tam napisała, czytałyśmy - odpowiedziała za siebie i siostrę Christina, puszczając łobuzersko oko do starszej panny Johnson. Ta uśmiechnęła się kwaśno.
W artykule była mowa o czystokrwistych rodach. Skeeter z prawdziwą dbałością opisywała ich zamiłowania do alkoholu, ciemności, niepokojących rozrywek, zadawania bólu oraz wielu innych. Jako przykłady podała około trzydziestu rodów brytyjskich, do których należeli przede wszystkim uczniowie Slytherinu. Ród Johnson także się tam znalazł, jako przykład ohydnego ożenku wewnątrz rodowego.
- To prawda, że wasza stryjeczna praprababka wyszła za mąż za swojego ojca, po śmierci jego żony, a swojej matki? - zapytała z wypiekami na twarzy Kazurro, wtrącając się do rozmowy.
- Czekaj, czekaj, pogubiłam się... - Angelina zmarszczyła brwi, próbując sobie przypomnieć własne drzewo genealogiczne.
- Ja nie wiem czy ona w ogóle była zamężna - zaśmiała się Christina, ponownie polewając do kieliszków.
- W ogóle musimy iść jutro do biblioteki - zawyrokowała Argel, patrząc smętnie na opróżniającą się karafkę. - Musimy z Ang napisać esej o smokach.
- Ta, fajnie. My musimy napisać esej na temat zastosowań zwierzęcych transmutacji w medycynie średniowiecza Europy - przypomniała sobie Xeri, rozsiadając się wygodniej.
Był piątek, a one gadały o pracach domowych. Porażka.


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikaChristina
[kurde, ogarnijcie mnie kto, gdzie kiedy. nie rozpoznaję ludzi ;(]

jesteś z Xer rok młodsza ode mnie i Argel, ogarnij się ;>

no wiem, zastanawiam się kim jest Kazurro
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 31.01.2014 20:51
i65.tinypic.com/2d7bmkw.jpg
That's all they really want
i63.tinypic.com/fc8xht.jpg
Some fun
i65.tinypic.com/1zgcchl.jpg
When the working day is done
i64.tinypic.com/68xamr.jpg
All girls - they want to have fun
i66.tinypic.com/24o5d1j.jpg





i64.tinypic.com/214waz4.png
i64.tinypic.com/258waba.png
zapodaj.net/images/d9840e51c9400.png

Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła
Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch
oi66.tinypic.com/n36vcy.jpg
 
http://xchristix.tumblr.com
Prefix użytkownikaChristina
Powóz zatrzymał się przed bramą Hogwartu. Testrale zarżały głośno. Angelina otuliła się szczelniej szalikiem i naciągnęła czapkę na czoło. Złapała klamkę i spojrzała na siostrę.
- Gotowa do wyjścia?
Christina prawie wbiła się w siedzenie i kręciła głową. Czapkę miała zsuniętą na same brwi, a komin naciągnęła na nos. Wyglądała jak zamaskowany bandyta. Z tą różnicą, że jej było po prostu zimno.
- Nie. Ja nie chcę. Tam jest jeszcze zimniej.
- Trzeba było założyć jeszcze krótszą spódniczkę - mruknęła starsza Johnson i otworzyła drzwiczki. Lodowaty wiatr szybko skorzystał z okazji i wślizgnął się we wszsytkie niezatkane materiałem szparki. Blondynka zadrżała. Pozbawiona ochrony powozu wyślizgnęła się na zewnątrz, trzymając ręce w kieszeni i starała się zajmowac jak najmniej miejsca, podczas gdy Angelina wypakowywała ich skrzynie.
- Witaj moja mała Żmijko.
Christi odwróciła się i rudą grzywę. Na dobrą sprawę widziała dwie, ale tylko jedna się liczyła. Podeszła do chłopaka (chciała podbiec, ale lód i wysokie obcasy nie są idealną parą) i zarzuciła mu ręce na szyję. Potem jeszcze pocałowała i schowała głowę w jego bark.
- Hej Angie. Dawno się nie widzieliśmy. - pozdrowił dziewczynę Fred. Ta spojrzała na niego, jakby jej największym marzeniem było utopienie go w szklance z wodą.
- Nie, nie przejmujcie się mną. Daję sobie świetnie radę sama.
Oczywiście była to ironia, bo od dobrych trzech minut mocowała się z paskami, które Hector fantazyjnie pozwiązywał. Zmieszany Fred zaczął jej pomagać, ale rozplątać supły, stwarzał tylko większe. Angelina chciała uzyskać pomoc od siostry, ale ona aktualnie była zajęta czymś innym. Przynajmniej już nie marzła.
- Dobra, mam. Przytrzymaj to. - podał jej końcówkę jednego z pasków - Dobra, jeszcze chwilę - przeciągnął inne paski pod jeszcze innymi i w pewnym momencie skrzynia, która nagle straciła oparcie rąbnęła o ziemię. Spojrzeli po sobie i czekali kto kogo pierwszego oskarży. Z racji swojej dobrej znajomości (i dawnego romansu), milcząco postanowili zawrzeć ugodę.
- Okey, pomożemy wam je zanieść. - George okazał się niezwykle szarmancki.
Dziewczyny spojrzały szybko po sobie i zaraz musiały spojrzeć w inne strony. Na ich ustach gościł lekki uśmiech, który tylko dzięki wyćwiczonemu opanowaniu nie przerodził się w śmiech. Bliźniacy podeszli do skrzyń i spróbowali je podnieść. Zapomnieli jednak wziąść poprawkę na to, że to panny Johnosn i że mają duuuużo rzeczy. Kufry ani drgnęły. Spojrzeli zrezygnowani na nie. Wzruszyły ramionami i wreszcie się roześmiały.
- Jak wy to miałyście zamiar zatargać same?
- O tak. - stwierdziła beztrosko Angelina wskazując na siostrę.
Jak na rozkaz Christina wyciągnęła różdżkę i wypowiedziała zaklęcie. Ciężkie skrzynie poderwały się w górę i podażyły w kierunku Hogwartu, nie czekając na swoje właścicielki.
- Zdajesz sobie sprawę, że dostaniesz za to szlaban? - zapytał George, patrząc na swoją dziewczynę jak na wariatkę.
- Tak - uśmiechnęła się szeroko.

***

- Na Merlina, jaki tu bałagan!
Pokój Wspólny był zawalony tonami kartek, tysiącami walających się butelek po różnych alkoholach. A w samym centrum siedział Flint i intensywnie nad czymś myślał.
- Sorry, nie miałem czasu posprzątać. Siadajcie - omiótł pokój wrokiem - gdzieś.
- Co ty robisz? - zapytała Christina ściagając torbę z ramienia i sadowiąc się w ulubionym fotelu. Jeszcze nie ściągała kurtki, jeszcze nie przesiąkła ciepłem bijącym od kominka.
- Pracuję.
- Nad czym? - zainteresowała się Angelina odwijając się z długiego szalika.
- Nie interesuj się. Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. - odparł Marcus wytykając język do Christi.
- To nie ja powiedziałam - skrzywiła się.
- Oj, sorry. Jak ferie? - zapytał tylko i wyłacznie po to, żeby wreszcie dały mu spokój.
- Nie wiem, może ty pamiętasz, bo spędzaliśmy je razem!!!
- Merlinie!!! Dajcie mi spokój! - zebrał najbliższe papiery i odszedł do dormitorium.
Zaśmiały się obie i Christina zaczęła wreszcie ściągać kolejne warstwy ubrania.
- Co to do cholery ma być?
Pani Prefekt stała w drzwiach i nawet nie zauważyła, że jej parasolka stała się obiektem zabawy czyjegoś kota.
i65.tinypic.com/2d7bmkw.jpg
That's all they really want
i63.tinypic.com/fc8xht.jpg
Some fun
i65.tinypic.com/1zgcchl.jpg
When the working day is done
i64.tinypic.com/68xamr.jpg
All girls - they want to have fun
i66.tinypic.com/24o5d1j.jpg





i64.tinypic.com/214waz4.png
i64.tinypic.com/258waba.png
zapodaj.net/images/d9840e51c9400.png

Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła
Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch
oi66.tinypic.com/n36vcy.jpg
 
http://xchristix.tumblr.com
Angelina Johnson
Witaj, nowy semestrze!

i59.tinypic.com/vwtn2u.jpg



Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikaMalwkaaa
Może i nowy semestr się rozpoczął, ale Mia Ladris, nazywana najczęściej Malwką leżała na miękkim zielonym dywanie w Pokoju Wspólnym i czytała, jak to robiła przez prawie całe ferie. Od czasu do czasu zdarzało jej się zagrać w karty lub szachy. Już dawno odrobiła lekcje. ("Kto normalny zadaje pracę domową na święta?";) Jej życie było okropnie nudne. Teraz zostało jej czytać dopóki ktoś jej w tym nie przeszkodzi. Kilka minut później do pokoju wpadło kilka Ślizgonek. Niektóre obdarzyły ją złośliwym uśmieszkiem, jedna uśmiechnęła się szczerze.
Edytowane przez Prefix użytkownikaMalwkaaa dnia 12.02.2014 20:08
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."

Slytherin przyjmuje takich,
Co mają czystą krew.
Co mają więcej sprytu
Od uczniów domów trzech.


static.tumblr.com/qy6gibj/keym9hjd9/slytherin_gif.gif


Sé onr sverdar sitja hvass!
 
Prefix użytkownikaBad wolf
Śnieg za oknami zamku mocno przypominał o kończących się feriach i zaczynających pojutrze mękach lekcyjnych. Mimo to wielu uczniów zamiast siedzieć z nosami w książkach wolało pozwiedzać cudowne miejsce w jakim się znajdowali, pośmiać z przyjaciółmi i powykradać szkolne zapasy z kuchni. Tak właśnie robiła Claire Camille Collins, Ślizgonka, która dla odpoczynku została w szkole, zamiast wyjeżdżać na narty z rodzicami.
Wraz z grupką uczniów z tego samego domu wpadała do Pokoju im przeznaczonego, i dostrzegła Malwkę. Podeszła do niej nieco chwiejnie ze względu na rozsypane na dywanie szachy.
- Hej molu książkowy - Claire obdarzyła najszczerszym uśmiechem Malwke, i rzucając się koło niej na fotel zaglądnęła na tytuł książki.
- Nie znudziła Ci się jeszcze? - zaśmiała się cicho i oparła głowę o rączkę fotela obwiniętą czerwonym aksamitem. Zamknęła na chwilę oczy wspominając wcześniejsze szczęśliwe lata w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.
- Wybierzemy się do Hogsmeade? Oczywiście jako single, chyba, że z kimś idziesz, albo wolisz mówić, że jesteśmy parą - w tym momencie Collins tak wybuchła śmiechem, że z niej śmiało się kilka innych osób siedzących w Pokoju Wspólnym Uczniów szlachetnego Salazara Slytherina.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaMalwkaaa
Po kilku minutach śmiechu prawie wszystkich uczniów Slytherinu zgodziła się na wypad do Hogsmeade. Nie miała przecież nic ciekawego do roboty, więc uznała, że nie ma nic do stracenia. Claire znała przejście prowadzące do Hogsmeade, ale po co było go używać, skoro i tak pół szkoły wybierało się tam w przeddzień Walentynek. Nazajutrz większość z nich miała zamiar zrobić to samo, ale niektórzy woleli dzień wcześniej zaopatrzyć się w kilka dużych pudełek czekoladek z Miodowego Królestwa, aby później móc je zjeść w samotności, lub grając w pokera z najlepszą przyjaciółką.
- Pospiesz się - powiedziała Claire do leniwie poruszającej nogami przyjaciółki. - Mam zamiar jeszcze wpaść do Zonka - mrugnęła i wybiegła z zamku.
Edytowane przez Prefix użytkownikaMalwkaaa dnia 12.02.2014 20:35
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."

Slytherin przyjmuje takich,
Co mają czystą krew.
Co mają więcej sprytu
Od uczniów domów trzech.


static.tumblr.com/qy6gibj/keym9hjd9/slytherin_gif.gif


Sé onr sverdar sitja hvass!
 
Prefix użytkownikaBad wolf
- Taa, Zonka - powiedziała smętnie Mal, zła, że odciągnięto ją od lektury/
Droga, którą szły zasnuta była bez jakiejkolwiek przerwy śniegiem. Mimo ubrania na tak zwaną cebulkę, i tak wszyscy zamarzli, więc pierwszym sklepem do jakiego dali się uczniowie były Trzy Miotły Madame Rosmerty, w których z uwielbieniem wykupiono większy zapas butelek kremowego piwa.
Ślizgonki zasiadły przy drewnianym stole na wygodniejszych, bo w zielonym obiciu, fotelach, i rozkoszowały się ciepłem rozpływającym po ciele od napoju.
- No i jak tam? - zagadnęła Bad. - Słyszałam, że zbliżyliście się do siebie z tym... no... jak mu tam...
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaMalwkaaa
- Że co? - wydukała Mia wypluwając kremowe piwo na stolik. Po chwili wytarła go rękawem swetra. Kompletnie nie wiedziała o co chodzi koleżance.
- No wiesz... ten... Wilkins? - próbowała sprecyzować Claire. - Nie, nie Wilkins. Myers - poprawiła się po chwili i pociągnęła z butelki potężny łyk napoju.
- Pierwsze słyszę - powiedziała krótko Malwka wstając niechętnie z fotela. - Chodźmy już. Chciałaś iść do Zonka.
Collins przewierciła ją wzrokiem na wylot. Coś kombinowała, ale ta jeszcze nie do końca wiedziała co.
- Przeszło mi - oznajmiła Claire ciągnąc Mię za rękę i zmuszając ją by znowu usiadła. - Możemy posiedzieć tutaj dłużej, a ty mi wszyyściutenko opowiesz.
Mia ponownie wstała i ruszyła ku wyjściu.
- Idziesz, czy nie? - rzuciła tylko za wgapiającą się w nią przyjaciółką.
Collins poszła za przyjaciółką i szły spacerkiem w stronę Hogwartu.
- To nieprawda - powiedziała smutno Mal. - Nie wiem jakie plotki zebrałaś i skąd, ale chyba wiesz, że gdybym się zakochała czy coś... powiedziałabym ci. Trochę głupio mi, że w to w ogóle uwierzyłaś.
Claire opadła szczęka. Po części Mia miała rację; przecież mówiły sobie wszystko. Z drugiej strony, dlaczego się tym tak przejęła?
Wróciły do Pokoju Wspólnego, a tam grupka Ślizgonów wodziła wzrokiem za Mią i szeptała coś między sobą.
"Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."

Slytherin przyjmuje takich,
Co mają czystą krew.
Co mają więcej sprytu
Od uczniów domów trzech.


static.tumblr.com/qy6gibj/keym9hjd9/slytherin_gif.gif


Sé onr sverdar sitja hvass!
 
Prefix użytkownikaChristina
Christina zerkała znad kubka gorącego kakao na Arnolda. Ten nagle wstał z parapetu i wyszedł pospiesznie. Westchnęła, a smużki pary zawirowały, tworząc bajeczne wzory w powietrzu. Przeniosła wzrok na Draco, który słodko zasnął, użyczając sobie jej ud jako poduszki. Siedzieli ( lub jak w przypadku Malfoya, leżeli) we trójkę na podłodze, opierając się o kanapy. Ona, Draco i Marcus. Od jakiegoś czasu bardzo zbliżyła się do nich. Stawali się dla niej jak bracia. Dziewczyny miały swoje sprawy, widywała je rzadko, tylko sporadycznie z nimi rozmawiała. Nie miała im tego za złe. Większość z nich odnalazła swoje drugie połówki i chciała z nimi spędzać każdą wolną chwilę. Ona sama wreszcie miała kogoś stałego, o ile tak można powiedzieć. George był niby jej, ale tylko dla niej. Ich związek był nadal niedostępny dla świata. I tak już miało zostać.
Draco poruszył się niespokojnie i przypadkiem kopnął Flinta w łydkę. Ten zaklął cicho, gdy ołówek przeciął pergamin. Teraz na rysunku widniała długa, gruba, brzydka kreska. Christina machnęła różdżką, a niepowołany bazgroł zniknął z kartki.
- Dzięki.
- Nie ma za co. A tak właściwie, to co ty tam rysujesz? - zapytała wyciągając szyję. Chłopak szybko zakrył rysunek.
- Nic takiego. Takie tam, dziecinny próby.
Uniosła brew i zmierzyła go ironicznym spojrzeniem.
- Pokaż.
- Nie!
- Pokaż!
- Nie!
- Weź jej **** pokaż i nie drzyjcie mi się nad uchem.
Blondyn ocknął się pod wpływem wrzasków przyjaciół. Korzystając z okazji chciała poprosić go, żeby zmienił pozycję, albo chociaż wziął poduszkę, ale stalowe źrenice przykryły się ciepłą kołderką powiek i zniknęły bez śladu.
- No więc... - spojrzała wyczekująco w stronę Flinta. Ten niechętnie, ale oddał jej szkicownik.
Przed nią stała anielica z grafitu. Swoją drogą najpiękniejsza anielica jaką kiedykolwiek widziała, a widziała już wiele rysunków niebieskich stworzeń. Od zawsze ja fascynowały. Ogromne, pełne majestatu skrzydła górowały nad nią. Smukłe, ale mocne ciało, opięte w zmysłowy strój do walki. Długi miecz, który po prostu lśnił. Jasne włosy, które rozsypały się na wietrze, tworząc osobliwą aureolę. No i ta twarz... anielska, ale z drugiej strony, w jej oczach i uśmiechu było coś diabolicznego. Była cudowna.
- No i? - dopytywał się chłopak.
- To.. to .. to jest niesamowite. Przepiękne. Nie wiedziałam, że tak potrafisz.
- E tam, to nic wielkiego. - odparł skromnie, chociaż widać było, że cieszy się jak małe dziecko.
- Fałszywa skromność jest zła.
- Jak chcesz, to mogę ci ją sprezentować, ale muszę ją wpierw dokończyć.
- Nie mogę, to przecież twoje.
- Mam takich setki, nie zbawi mnie jedna anieliczka.
- No dobrze, będę zaszczycona.
Uśmiechnęła się przymilnie. Sięgnęła po kubek i pozwoliła chłopakowi w spokoju kończyć swoje małe arcydzieło.
Przez pokój przechodził Javier. Zwolnił będąc przy trójce z elity, ale widząc przerażająco obojętny wzrok Christiny przyspieszył. Schrzanił wszystko.
- Dosyć tego dobrego, wstawaj.
Szturchnęła Malfoya w ramię, ale ten zamruczał coś przez sen i dalej smacznie spał. Flint zachichotał cicho, nie odrywając wzroku znad szkicownika.
- Nie masz zamiaru mi pomóc, prawda?
- Nie. - mruknął
- Dzięki, nie ma to jak pomoc przyjaciela. - skomentowała
- Zawsze do usług, skarbie.
- Malfoy, kurde.
- Niżej, tak, niżej. Ooo tutaj dobrze. Mocno, gryź...
Uniosła brwi i spojrzała na Marcusa, ten nadal miał banana na twarzy.
- Oj, weź go obudź po prostu.
Pacnęła go w policzek, a ten otworzył oczy.
- Nie dało się delikatniej?
- Och, chciałam dać ci buziaka, ale skoro wolisz ostre zabawy... - odparła wstając z podłogi.
- Co? Co ty bredzisz? - zapytał Malfoy.
- Nic już.
Zniknęła za przejściem, podczas gdy młody arystokrata błagał kolegę o wyjaśnienia.
Chłód lochów działał na nią kojąco. Wychodząc spotkała poobijanego Arnolda, a zaraz potem wkurzonego Snape, który nie raczył jej nawet odpowiedzieć. Wzruszyła ramionami i wyszła do Głównej Sali. Drzwi wejściowe odchyliły się nieznacznie i przez szparę wślizgnęli się dwaj bliźniacy Weasley. W strojach od Quiddicha. No tak, to dlatego dziewczyny tak bardzo chciały iść na błonia... podglądać taktykę.
Podeszli do niej, George od razu przyciągnął ją do siebie i pocałował. Fred uraczył ją 'cześć' i szerokim uśmiechem na ustach.
- Czemu włóczysz się po zamku? - zapytał George, gdy wreszcie pozwolił stanąć jej o własnych siłach.
- Tak sobie. Miałam ochotę pobyć trochę sama.
- Ślizgoni potrafią być okropni, nieprawdaż? - zapytał drugi z bliźniaków, wciąż nie tracąc uśmiechu.
- To że jestem z twoim bratem zupełnie nie zmienia moich stosunków do Gryfonów. Nadal was nienawidzę. A Ślizgoni to moja rodzina.
- Ździebko oślizgła, nie uważasz.
Przewróciła oczami, ale posłała mu szczery uśmiech, żeby wiedział, że się nie gniewa.
- Co macie zamiar teraz robić?
- Wykąpać się... w szatni jest taka niezdrowa atmosfera, że nie chcemy spędzać tam nawet sekundy dłużej niż potrzeba. - oznajmił George.
- A co się dzieje?
- Potter coś sobie nie radzi z prowadzeniem drużyny.
- Właściwie, to w ogóle sobie nie radzi.
- Czemu mnie to nie dziwi? - westchnęła.
- Także no, chyba się pożegnamy i udamy do prywatnej łazienki prefektów, do której oczywiście nie znamy hasła. - mrugnął okiem Fred i pomachał na odejście. George cmoknął blondynkę w policzek i pognał za bratem. Wtem drzwi otworzyły się raz jeszcze i stanął w nich rozwścieczony Filch.
- Błoto! Błoto na mojej czystej posadzce!
Nie była głupia, w jednej chwili zrezygnowała z dalszej wycieczki i cichaczem wróciła do Pokoju Wspólnego Ślizgonów. Flint gdzieś zniknął, a Malfoy siedział na kanapie nadąsany i nieco zażenowany. Christina przechodząc obok, przeczesała mu włosy palcami. Złapał ją za nadgarstek i przyciągnął tak mocno, że teraz wisiała na oparciu kanapy, tuż przy jego ustach.
- Jeżeli komuś o tym powiesz to...
- To mnie pogryziesz? Daj spokój, przecież mnie znasz... - wstała, a gdy tylko odwrócił głowę przygryzła mu płatek ucha. Chciał ją znowu złapać, ale wysmyknęła się i zgrabnym krokiem ruszyła do dormitorium. Jeszcze długo można było słyszeć jej perlisty śmiech.
W dormitorium nikogo nie było, to dość oczywiste. Zajęte własnymi sprawami, zapominają nawet o spaniu. Na jej poduszce leżała kartka. Podniosła ją i uśmiechnęła do siebie. Anielica Flinta. Odwróciła pergamin i przeczytała:
'Mojej osobistej anielicy o duszy diabła, Marcus.'
Uśmiech jeszcze bardziej się pogłębił.
i65.tinypic.com/2d7bmkw.jpg
That's all they really want
i63.tinypic.com/fc8xht.jpg
Some fun
i65.tinypic.com/1zgcchl.jpg
When the working day is done
i64.tinypic.com/68xamr.jpg
All girls - they want to have fun
i66.tinypic.com/24o5d1j.jpg





i64.tinypic.com/214waz4.png
i64.tinypic.com/258waba.png
zapodaj.net/images/d9840e51c9400.png

Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła
Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch
oi66.tinypic.com/n36vcy.jpg
 
http://xchristix.tumblr.com
Angelina Johnson
Nagle drzwi zostały otwarte, odbijając się z łoskotem od kamiennej ściany. Do dormitorium numer siedemnaście (o ile mnie pamięć nie myli^^) weszła swoim znanym, stanowczym krokiem Angelina. Szybkimi susłami znalazła się obok swojego łóżka. Rzuciła z impetem torbę na szafkę nocną, strącając grube tomy zaległych książek z Biblioteki. Zdjęła szybko buty i położyła się w ciuchach. Zamknęła na chwilę oczy, mrucząc z zadowoleniem.
- Weź się zamknij może - rzuciła ze złością Christina, starannie chowając rysunek Flinta.
- Accio to, co masz w dłoni - powiedziała Angelina, nie otwierając oczu. Nim jej siostra zdążyła zareagować, kartka wylądowała w wyciągniętej ręce starszej panny Johnson.
- Oddawaj!
Angelina pośmie****ąc się, chwyciła szybko stojącą przy łóżku miotłę i wzbiła się pod sufit. Pomieszczenia w Lochach były dość wysokie, także Christina nawet stojąc na meblach nie mogła dosięgnąć Ślizgonki.
- Co my tu mamy.... 'Mojej osobistej anielicy o duszy diabła, Marcus.'. Boże, jak słodko.
- Dosyć tego. Drętwota! - Christina wycelowała różdżkę prosto w siostrę, czując pojawiające się rumieńce na twarzy. Była wściekła.
- Protego
Angelina w ostatniej chwili obroniła się, jednak siłą zaklęcia odrzuciła ją do tyłu. Tylko dzięki wieloletnim treningom qudditcha udało jej się utrzymać na miotle. Spojrzała ze złością na Christinę.
- Jezu, jezu. Już ci to oddaję, spokojnie.
Zaczęła delikatnie opadać na ziemię, starając się być w bezpiecznej odległości od siostry. Co prawda była młodsza, ale tylko o rok, a jeśli chodziło o zaklęcia, Christina była w nich nieco lepsza. Szczególnie, gdy się denerwowała.
- Masz, aniołeczku - podała jej rysunek, uśmiechając się ironicznie.
Młodsza panna Johnson chwyciła go ze złością i odwróciła się na pięcie. Miała dość swojej współlokatorki. Nie rozumiała, po co w ogóle tęskniła za dziewczynami. Ta akurat tylko ją wkurzała.
- Oooch, nie denerwuj się. Tak tylko sobie żartowałam.
Angelina postanowiła załagodzić sytuację, przypomniawszy sobie po co w ogóle tu przyszła. W końcu właśnie mijało pół godziny zajęć transmutacji. McGonagall da jej niechybnie szlaban.
- Czego chcesz?
- Wiesz, zaczynam mieć dość Blaisa. Myślę, czy czasem z nim nie zerwać.
Christina spojrzała z wyraźnym szokiem na siostrę. Angelina była z Zabinim od jakiś dwóch - trzech lat. Czasem się kłócili, to jasne, ale byli praktycznie nierozłączni. Jak woda i ogień, nikt bardziej zgrany dla niej nie istniał. No może poza nią i Georgiem, ale to inna bajka.
W moment zapomniała o wcześniejszej kłótni.
- Czemu? Przecież Blaise jest dla ciebie stworzony.
- Ostatnio mnie tylko wiecznie denerwuje. Zrobił się stary jak jakiś... dziadek. Nic nie chce robić, tylko wiecznie żreć, spać i grać w Eksplodującego Durnia. Sam jest kurde takim durniem.
- Hmm... Fred bardzo lubi Eksplodującego Durnia - zauważyła mimochodem Christina.
- Z Fredem było zupełnie inaczej.


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikaChristina
Christina popatrzyła na siostrę szukając jakiś emocji. Jej twarz była jednak maską, nie wyrażała niczego. Nauczyła się tego już wiele lat temu.
- A tak właściwie... To co się stało, że zerwaliście?
Angelina wzdrygnęła się. Widocznie myślami była gdzie indziej i głos siostry sprowadził ją w przerażająco zimne lochy.
- No wiesz...
- No właśnie nie za bardzo.
Jej twarz wykrzywił grymas. Angelina rzadko kiedy wspominała okres, kiedy była z Fredem. Co prawda był to krótki okres, ale zawsze.
- No przecież nie mogłam być z nim, skoro stałam się ślizgonką. To by źle wyglądało.
Zanim zdążyła przemyśleć to co powiedziała, Christina siedziała już z założonymi rękami i brwią uniesioną do góry. Wiedziała, że siostrze nie chodziło o jej związek, ale lubiła poudawać obrażoną. Taki fetysz.
- Ty i George to co innego. Wszyscy was akceptują.
- Taaa, z pewnością. Zwłaszcza Ślizgoni i Gryfoni. No po prostu chodzą z transparentami "szczęść Merlinie młodej parze".
Starsza z sióstr żachnęła się.
- Przynajmniej nie mówią ci nic w cztery oczy.
- Bo się boją, że ich poczęstuje Cruciatusem. Albo zjem. Dobra, nie mówimy o mnie... Co się stało, że zerwaliście. Bez wykrętów.
i65.tinypic.com/2d7bmkw.jpg
That's all they really want
i63.tinypic.com/fc8xht.jpg
Some fun
i65.tinypic.com/1zgcchl.jpg
When the working day is done
i64.tinypic.com/68xamr.jpg
All girls - they want to have fun
i66.tinypic.com/24o5d1j.jpg





i64.tinypic.com/214waz4.png
i64.tinypic.com/258waba.png
zapodaj.net/images/d9840e51c9400.png

Nagroda za Najlepszą Miniaturkę Wojenną - Niebo pośrodku piekła
Nagroda za Najlepszą Serię o Ciemnej Stronie - Krwawy Zmierzch
oi66.tinypic.com/n36vcy.jpg
 
http://xchristix.tumblr.com
Angelina Johnson
- No bo on... no nie mógł zaakceptować tego, kim tak naprawdę jesteśmy. Wiesz, dla niego świat dzieli się na dobro i zło. Dobro to Potter, Granger, Dumbledore, McGonagall, Hagrid... - Angelina uśmiechnęła się pod nosem, wyobrażając sobie Hagrida jako wielką beczkę dobra - a zło to Snape, Czarny Pan, Śmierciożercy... I nie wiem czy zauważyłaś, ale nas też musi postawić po tej stronie barykady. Czyli nie po tej, po której on jest.
Christina spojrzała zdziwiona na siostrę. Nigdy nie słyszała od George'a jakiś pretensji a propos swojego pochodzenia. Raczej starali się nie myśleć, co będzie potem. Jednocześnie nie potrafiła sobie wyobrazić Freda, czyniącego poważne zarzuty komukolwiek, tym bardziej ze względu na pochodzenie.
Chociaż w sumie pewnie nie o samo pochodzenie mu chodziło. Angelina była po drugiej stronie barykady. I ona tak samo.
- Hm. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie Freda w takiej sytuacji.
- Bo to pajac przecież. Jak jego brat - Angelina machnęła ręką.
- Ej, ej! - obruszyła się młodsza panna Johnson, podnosząc głos.
- Mi się wydaje, że po prostu było mu za dobrze, w tym naszym śmiesznym związku. - Ślizgonka widząc minę siostry, kontynuowała pośpiesznie - wkręcił się trochę w to wszystko. I nagle bam, zaczął się zastanawiać jak to będzie dalej. Przypomniał sobie, że przecież prawdopodobnie będzie wojna i będzie zabijał Śmierciożerców. Wśród których wtedy będziemy my, raczej.
- Skończ.
Christina poderwała się z łożka, na którym siedziała, i odwróciła się do Angeliny plecami. Nie chciała o tym myśleć, jeszcze nie teraz. Było jej dobrze z Georgiem. To był Hogwart, szkoła, w której miały spędzić ostatnie beztroskie lata. Nie chciała tego marnować.
- No cóż, sama pytałaś przecież - zauważyła beznamiętnie Angelina, otwierając nową paczkę Fasolek Wszystkich Smaków.


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikadobrosia1
Kiedy Dosia obudziła się nad ranem, spostrzegła karteczkę na swoim łóżku. Szybko wzięła ją do ręki, zastanawiając się, od kogo może być. Starannie rozłożyła liścik i zaczęła czytać.
Kochana Ew!
Przespałaś śniadanie! Czekałyśmy na ciebie w Wielkiej Sali, ale nie pojawiłaś się. Dlatego spotkajmy się o 10.00 w pustej sali, tej co zawsze. Laura ma nam do opowiedzenia coś bardzo ważnego. Do zobaczenia.
P.S. Ten, kto przyniósł ci karteczkę od nas do twojej sypialni, buja się w tobie na maksa! Lecz nie zdradzę ci kto to.
Ana


Ewilan pacnęła się w czoło. Dzisiaj sobota! I przespała śniadanie! Ciekawe co takiego opowie Laura. A ta wzmianka o kimś, kto się w niej zakochał! Nie, to niemożliwe. Pewnie to jakiś głupi żart dziewczyn. Przecież ona jest kompletną pesymistką i pedantką!
Sopjrzała na zegarek. Za 20 minut jest dziesiąta! Szybko się ubrała, umyła i wybiegła na spotkanie z dziewczynami. Po drodze przywitała się z Sally, nową ślizgonką. Jest bardzo miła. Może potem bliżej ją pozna. Nieopatrznie zostawiła karteczkę na wierzchu. Nie mogła zauważyć, że bierze ją ktoś inny, czyta i wychodzi za nią. Przed zakrętem, ta osoba zatrzymała się i przekazała karteczkę dwóm rudym chłopcom. Ci, poszli za nią aż do jej celu i zaczęli podglądać.
Edytowane przez Prefix użytkownikadobrosia1 dnia 11.04.2014 14:06
oi60.tinypic.com/2ppir7t.jpg


MÓJ RUDZIELEC!
[img]oi60.tinypic.com/2zem3d0.jpg
[/img]
Slytherin górą! ^^

oi62.tinypic.com/2d593n.jpg


i60.tinypic.com/14cqr6t.jpg
 
Prefix użytkownikadobrosia1
Dosia weszła do swojego dormitorium. Od razu zauważyła Sally w kącie z książką. Podeszła do niej i uśmiechnęła się ciepło.
- Hej Sally - odezwała się Ew
- Cz..cześć - zająknęła się Salambe
- Zauważyłam cię już wcześniej - zaczęła Dosia - Ale myślałam, że nie chcesz się kolegować. Postanowiłam przełamać pierwsze lody i bliżej cię poznać. Jestem Dosia lub Ew lub Ewilan, albo jak tam chcesz.
- Mam na imię Salambe, ale wszyscy mówią na mnie Sally. Ja też cię widziałam, ale nie miałam odwagi się do ciebie odezwać. Zawsze byłaś z tymi Gryffonkami i nie chciałam wam przeszkadzać. Poza tym, trudno mi jest zawierać przyjaźnie.
- No to jeśli będziesz chciała, możesz zyskać we mnie nową przyjaciółkę - zaproponowała wesoło Ewilan
- Bardzo chętnie - przyjęła Sally - Fajnie jest mieć przyjaciółkę.
- Muszę cię ostrzec. Mogę ci mówić Saw? - przerwała Dosia - Wiesz, od widzieć. Jak Sokole Oko
- Jasne - zgodziła się Salambe

- No więc, muszę cię ostrzec - kontynuowała Ewilan - Jestem straszną pedantką i pesymistką, nie jestem zbyt przyjazna. To tak na wszelki wypadek. Nadal chcesz się przyjaźnić?
- Oczywiście - odparła - Wierzę, że kiedy bliżej cię poznam, już nie będziesz nieprzyjazna.
Dosia uniosła brew.
- Och, oczywiście, że już nie jesteś - dokończyła pospiesznie Sally.
- To co? Idziemy do kibelka? - spytała nietypowo Ew
- Co? - zdziwiła się Saw
- To tylko takie przymierze przyjaźni, wiesz. Świadczy o zawarciu jej do końca.
- Skoro tak, to chodźmy. Zdążymy jeszcze przed 10 inaczej Filch nas złapie.
Dziewczyny pobiegły do kibla.
oi60.tinypic.com/2ppir7t.jpg


MÓJ RUDZIELEC!
[img]oi60.tinypic.com/2zem3d0.jpg
[/img]
Slytherin górą! ^^

oi62.tinypic.com/2d593n.jpg


i60.tinypic.com/14cqr6t.jpg
 
Prefix użytkownikaSalambe
Lekka przerwa w zajęciach, Salambe właśnie czytała mugolską lekturę "Przedwiośnie"gdy nagle usłyszała znajomy głos który ostatnio ją przęśladował.
- Hej Sally - odezwała się Ew
- Cz..cześć - zająknęła się Salambe
- Zauważyłam cię już wcześniej, ale myślałam, że nie chcesz się kolegować. Postanowiłam przełamać pierwsze lody i bliżej cię poznać. Jestem Dosia lub Ew lub Ewilan, albo jak tam chcesz.
- Mam na imię Salambe, ale wszyscy mówią na mnie Sally. Ja też cię widziałam, ale nie miałam odwagi się do ciebie odezwać. Zawsze byłaś z tymi Gryffonkami i nie chciałam wam przeszkadzać. Poza tym, trudno mi jest zawierać przyjaźnie.
- No to jeśli będziesz chciała, możesz zyskać we mnie nową przyjaciółkę - odpowiedziała miło Ewilan.
- Bardzo chętnie - przyjęła Sally - Fajnie jest mieć przyjaciółkę.
- Muszę cię ostrzec. Mogę ci mówić Saw? - przerwała Dosia - Wiesz, od widzieć. Jak Sokole Oko
- Jasne - zgodziła się Salambe.
- No więc, muszę cię ostrzec - kontynuowała Ewilan - Jestem straszną pedantką i pesymistką, nie jestem zbyt przyjazna. To tak na wszelki wypadek. Nadal chcesz się przyjaźnić?
- Oczywiście - odparła - Wierzę, że kiedy bliżej cię poznam, już nie będziesz nieprzyjazna.
Dosia uniosła brew.
- Och, oczywiście, że już nie jesteś - dokończyła pospiesznie Sally.
- To co? Idziemy do kibelka? - spytała nietypowo Ew
- Co? - zdziwiła się Saw
- To tylko takie przymierze przyjaźni, wiesz. Świadczy o zawarciu jej do końca.
- Skoro tak, to chodźmy. Zdążymy jeszcze przed 10 inaczej Filch nas złapie.
Dziewczyny pobiegły do kibla.

-Trochę głupio się przyznać ale jestem tu pierwszy raz - oznajmiła nerwowo Saw.
-Jak to? Nie robisz tu swoich eliksirów? - Zapytała z zdziwieniem Dosia.
- Czemu każdy sądzi że łazienka to dobre miejsce na robienie eliksirów?
- Nie łazienka tylko kibel - odparła Ew puszczając oczko - No nie wiem może dlatego że kiedyś Granger majstrowała tutaj z eliksirem wielosokowym ?
- Aha, zagadka się rozwiązała. Dzięki bogu naszym opiekunem jest Snape dzięki czemu mogę korzystać z sali lekcyjnej.
- Widzę że lubisz ten przedmiot. - zaciekawiła sie Ew.
- Tak ale o tym opowiem Ci później o ile będziesz chciała słuchać a teraz powiedz mi co grupki lasek robią razem w łazience, sorry w kiblu ?
1.bp.blogspot.com/-NLF31mZjcVU/Un_--4VIivI/AAAAAAAABJU/dCTR4GNM-0U/s1600/fcb3cb270019ea43526adc56.gif
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 18.5