Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Czy to, co łączyło Remusa i Tonks, to miłość?
|
|
| dpw |
Dodany dnia 30.11.2007 21:20
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 25.10.07 |
No niestety, głupio zrobiła Rowling że ich usunęła i wogóle jest bardzo dużo trupów no ale ja juz nie rozumiem dlaczego fred?? on był kozacki a teraz co zrobi george ?? A rowling podobno jeszcze 1 czesc zrobi z tego co slyszalem. |
|
|
|
| Esio |
Dodany dnia 08.12.2007 17:39
|
![]() Postów: 210 Dom: Brak przydziału Punkty: 424 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.09.07 |
Tonks po śmierci Syriusza byla wstrząśnięta. Zakochala się w Remusie Lupinie. On natomiast nie chcial jej , bo mowil ze jest dla niej za stary. Ona jednakk inaczej... Nie czytalem jeszcze "Isygni Śmierci",ale chcialbym zeby sie hajtnęli. I shall expose for ridicule Your designs for your salvation |
|
|
|
| SaraSnape |
Dodany dnia 09.05.2008 19:27
|
![]() Postów: 29 Dom: Brak przydziału Punkty: 55 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 25.04.08 |
Oczywiście że on ją kochał!!!!! Przecież sam fakt że się bał o to dziecko o to że może je skrzywdzić tego dowodzi. Szkoda że to piękne uczucie zostało tak nagle brutalnie przerwane a dziecko zostao samo...... |
|
|
|
Kerle |
Dodany dnia 29.08.2008 14:29
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 37 Dom: RavenclawPunkty: 2002 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 12.06.08 |
To była miłość, prawdziwa, szczera miłość, dwustronna... Jeżeliby to nie była miłość, to po co? Po co Tonks chciałaby wychodzić za Lupina? Dla kasy - nie, Remus był ubogi... Dla zabawy - nie, Tonks ona nie byłaby do tego zdolna... To musiała być miłość, której wiele z nas mogłoby im pozazdrościć.Jedyne co przeszkadzało tej miłości to strach... Paniczny strach przed tym co się działo, jakie były czasy i strach przed tym, że Lupin był wilkołakiem. Lupin jako osoba, która jest taka dobra, kochająca, opiekuńcza i wyjątkowa nie mógł pozwolić, aby coś się stało osobie lub jej rodzinie, którą kochał. Jestem 100% pewna, że Lupin kochał Tonks. Nimfadora... To praktycznie ona sprawiła, że ich miłość rozkwitła. Musiała naprawde mocno kochać Remusa, aby tak walczyć o niego. Harry natomiast też odegrał tu znaczącą rolę, gdyby nie to, że "przemówił Lupinowi do rozumu". Ale do ich miłości musiało dojść, bowiem oboje miało dużo ze sobą wspólnego... Oboje pragnęli tego samego... Dobra, pokoju, oczyszczenia ze zła... To musiała być miłość, jak to nie była miłośc to ja jestem babcia Klemencia .Muszę już kończyć, bo mój brat właśnie włączył na cały regulator Margolcie:upset:. Pamiątka ze strony:
Zarejestrowanych: 14,781 Najnowszy Użytkownik: Kerle ![]() I love her... ![]() ... and her... ![]() ...and him! ![]() SO MUCH <3 *** "W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Gdy miałem siedem - Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości." - Salvador Dali "Magia nie zmienia zbytnio świata. Właściwie jeszcze bardziej go komplikuje. " - Joanne Kathleen Rowling "Życie jest niewiele warte, ale nic nie jest warte życia." - Andre Malraux "Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem." - Alan Rickman "Zawsze udawaj głupiego."- Terry Pratchett "Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców." - Carlos Ruíz Zafón "Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy." - Éric-Emmanuel Schmitt "Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. "- Albert Einstein "Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą." - Fiodor Dostojewski "To co oczywiste, przeczytaj jeszcze raz." - Piotr Szreniawski "Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie." - Terry Pratchett "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia." - Jan Paweł II (Karol Wojtyła) "Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej." - Joanne Kathleen Rowling |
|
|
|
| Trampek_Potter |
Dodany dnia 21.02.2013 13:37
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 1 Ranga: Mugol Data rejestracji: 03.12.08 |
Ciekawe. Myślę, że gdyby to nie była miłość, to Dora nie walczyła by o to tak długo. Nie wiem, czy pamiętacie jak w "Zakonie Fenixa" Remus i Tonks siedzieli w kuchni i rozmawiali cicho, a gdy wszedł tam Harry, od razu umilkli. Wtedy oczywiście myślałam że chodzi o sprawy Zakonu, ale może już coś mdz. nimi było? |
|
|
|
Marvin Aristow |
Dodany dnia 22.02.2013 14:26
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 44 Dom: SlytherinPunkty: 3355 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 23.01.13 |
W rozmowie z Harrym, kiedy przyszedł na Grimmauld Place, gdy Ci się tam ukrywali powiedział Harremu, Ronowi i Hermionie, że Tonks jest w ciąży z nim, a Harry go zbluzgał że to bardzo nieodpowiedzialne i że jeśli by ją na prawdę kochał to by na to nie pozwolił. Myślę że powinien być bardziej odpowiedzialny i że tak na prawdę to było bardziej zakochanie niż prawdziwa miłość. Podpisuje się pod tym co powiedział Harry |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.02.2013 15:49
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie mam przy sobie siódmej części, ale z tego, co pamiętam, to Harry zbluzgał go przede wszystkim dlatego, że chciał Tonks z dzieckiem zostawić, a to Remus wyrzucał sobie, że w ogóle do ciąży doszło. A ja myślę, że to była miłość, nawet bardziej niż zakochanie. Nikt nie powiedział, że "kochać kogoś" to znaczy robić wszystko idealnie i nigdy nie ranić. Wydaje mi się (chociaż każdy interpretuje to inaczej), że miłość jest wtedy, gdy dobro drugiej osoby jest dla nas ważniejsze niż nasze, gdy szczęście drugiej osoby sprawia, że mu też jesteśmy szczęśliwi. Lupinowi wydawało mu się, że to on jest dla Tonks źródłem niebezpieczeństwa. Pewnie też trochę bał się tej odpowiedzialności chociażby za to, że Teddy mógł być wilkołakiem. Wydaje mi się, że Remus nie należał do osób, które mogłoby ulec jakiemuś tandetnemu zauroczeniu. Może ślub, dziecko w takich czasach to za szybko, ale z drugiej strony - czy pośpiech jest oznaką braku uczuć? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Marvin Aristow |
Dodany dnia 22.02.2013 22:51
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 44 Dom: SlytherinPunkty: 3355 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 23.01.13 |
No tu bym polemizował czy to była prawdziwa miłość. Oczywiście pewnie można spekulować czy taka charyzmatyczna postać jak Remus Lupin, taki autorytet mogłaby nie kochać i jednocześnie mieć żonę i dziecko. |
|
|
|
YourSmile |
Dodany dnia 26.05.2013 10:59
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1328 Dom: GryffindorPunkty: 29744 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 13.01.13 |
Nie mam żadnych wątpliwości! Potronusy zawsze odzwierciedlają prawdziwe uczucia, a partonus Tonks zamienił się przecież w wilka.. A tak poza tym zachowanie Lupina po tym jak Bill został zaatakowany.. Martwił się, że nie jest jej godzien, że może zrobić jej krzywdę.. On się o nią martwił i na pewno bardzo ją kochał.. a i jeszcze jedno.. mieli syna..
|
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 26.05.2013 14:17
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Zgadzam się, że była to prawdziwa miłość, ale uważam, że to uczucie narodziło się jako konsekwencja poczucia zagrożenia ze strony Voldemorta... trudno mi to wyjaśnić, po prostu zawsze miałam takie nieodparte wrażenie, że Tonks potrzebowała w swoim życiu opiekuna, a Lupin pokochał ją z wdzięczności za to, że już nie musi żyć sam, skazany na odosobnienie przez swojego "niesfornego królika". Z opisu ich związku, wierzę, że nie była to "równorzędna" relacja - tzn nie byli dla siebie tym samym, chociażby ze względu na różnicę wieku. Lupin był opoką, Tonks była promieniem słońca. Powtarzam - w żaden sposób nie neguję ich miłości, uważam, że była prawdziwa. Po prostu okoliczności jej narodzin były bardzo niecodzienne. |
|
|
|
Tascha Moon |
Dodany dnia 03.06.2013 19:41
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 27 Dom: RavenclawPunkty: 193 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 12.04.13 |
Co do Tonks jestem pewna że kochała Lupina. największy tego dowód jest przemiana Patronusa fretki w wilkołaka. Wiemy przecież, ze Patronus zmienia się podczas silnych przeżyć-z pewnością tym przeżyciem była nagła śmierć Lupina. Patronus nieprzypadkowo przybrał formę wilkołaka, bo Remus przemieniał się w nocy w tą postać. W ten sposób Tonks chciała upamiętnić swoją miłość do Remusa. Co do Remusa nie mam takiej pewnością. Chyba zauroczył się w niej żeby mieć jakieś wsparcie- z pewnością dużo dla niego znaczyła, ale to chyba nie była miłość. Potrzebował od niej pocieszenia podczas trudnych czasów. Ożenił sie z nią tylko z przymusu Tonks i namowom niektórych osób. Być może nie chciał ją ranić i zrobił co ona chciała. |
|
|
|
zuzanna100 |
Dodany dnia 08.07.2013 09:14
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 26 Dom: HufflepuffPunkty: 919 Ranga: Wzór do naśladowania Data rejestracji: 19.01.12 |
Na początku byli razem w Zakonie Feniksa. Mogli na sobie polegać. No ale wiecie, że miłość nie wybiera i myślę, że połączyło ich prawdziwe uczucie Prawdziwa magia ukryta jest wgłębi człowieka i potrzeba mocnego uczucia, aby ją stamtąd uwolnić.
|
|
|
|
Xeri |
Dodany dnia 08.07.2013 11:21
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1380 Dom: SlytherinPunkty: 9223 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 26.05.13 |
Jestem pewna, że połączyła ich prawdziwa miłość. Gdyby Lupin nie kochał Tonks, to by nie martwił się o niebezpieczeństwo jkie sprawia. Tym właśnie fragmentem w Księciu Półkrwi, który był podawany niejednokrotnie wczześniej, Lupin pokazuje, że ją kocha. Że się troszczy i, pomimo teg iż chciałby z nią być, woli nie dopuścić do ślubu dla jej dobra. A Tonks go kochała bardzo mocno, co do tego również nie mam wątpliwości. ![]() Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się? Tu zawisł ten, co troje zginęło z jego mocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się? Choć trup ze mnie już, uwolnię cię od przemocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się? Tu do mnie miałaś zbiec, żeby uniknąć przemocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się też? W naszyjniku ze sznura u boku mego nie czekaj pomocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
KHZP |
Dodany dnia 08.07.2013 12:17
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 400 Dom: HufflepuffPunkty: 4582 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.06.13 |
Remus oddał życie dla pokoju ,by jego najbliśsi byli bezpieczni . To na 100% była miłość z obu stron. Remus + Nimfadora = Remus Jr. (h) Pozdro, Puchon KHZP /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ Dawno mnie tu nie było. Trochę śmiesznie. /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ ![]() ![]() Ja i HPnet: od 14.06.2013 10:41 - na zawsze! ![]() Olśniewający swym uśmiechem KHZP ![]() Dziękuję! ![]() Moje arcydzieła: FF: 1. Na plaży. 2. Cukierki. 3. Wróżba z przeszłości Artystycznie: 1. Borsuk - wyszywanka. ************************************************************* NAJMROCZNIEJSZY OBSZAR MOJEGO PODPISU ![]() <p align="justify"> </p> ************************************************************* |
|
|
|
YourSmile |
Dodany dnia 08.07.2013 12:25
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1328 Dom: GryffindorPunkty: 29744 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 13.01.13 |
Tascha Moon napisał(a): Co do Remusa nie mam takiej pewnością. Chyba zauroczył się w niej żeby mieć jakieś wsparcie- z pewnością dużo dla niego znaczyła, ale to chyba nie była miłość. Potrzebował od niej pocieszenia podczas trudnych czasów. Ożenił sie z nią tylko z przymusu Tonks i namowom niektórych osób. Być może nie chciał ją ranić i zrobił co ona chciała. Tascha Moon, on nie został przez Tonks do nie czego zmuszony! To brzmi śmiesznie i żałośnie.. Troszczył się o nią, twierdził, że powinna być z kimś lepszym niż on, z kimś z kim będzie bezpieczna. Czy tak zachowuje się człowiek, który nie jest zakochany? Śmiem w to wątpić. Raz spanikował, ale tak w sumie to nie jeden facet w jego sytuacji by się tak samo zachował. Potem przecież do niej wrócił! On ją kochał i to z całego serca. |
|
|
|
plamcia |
Dodany dnia 08.07.2013 13:45
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 9 Dom: GryffindorPunkty: 2342 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 03.09.12 |
Uważam że była to prawdziwa miłość bez względu na to co mówią inni. Przecież Tonks nie zmusiła do niczego Remusa. Gdyby nie chciał z nią być to chyba nie miałby z nią dziecka i by się z nią nie ożenił. Uważam że oni oboje się kochali :* |
|
|
|
Najpoten |
Dodany dnia 25.07.2013 20:55
|
![]() Postów: 222 Dom: HufflepuffPunkty: 1228 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.07.13 |
Powiem że nie lubię pary Lupin/Tonks, nie przepadam za jakimkolwiek romansem w którym udział bierze Remus. Remus jest jedną z moich ulubionych postaci, ale jakoś nie przekonuje mnie łączenie go z kimkolwiek. Jednak będę bezstronna, prawdopodobne że on naprawdę kochał Tonks. Troszczył się o nią, oraz widać że mu zależy na jego dziecku. Nie wiem co sądzić o tym gdy chciał zostawić ich, bo się bał. Nie każdy jest idealny, ale z założenia pani Rowling Remus naprawdę kochał Tonks. ![]() Lately I've been, I've been losing sleep Dreaming about the things that we could be But baby I've been, I've been prayin' hard Said no more counting dollars We'll be, we'll be counting stars ![]() Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska... Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza. |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 25.07.2013 21:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Lupin był super! Pamiętam tę scenę kiedy Tonks rozmieszała Ginny. Jej twarz zmieniała się prosię i kaczkę przy dodatku zmieniając kolor skóry. Szkoda że Bellatrix ją zabiła. A u Remusa było fajne kiedy był wilkołakiem. Tylko wtedy kiedy mógł się opanować. Lubię ich. |
|
|
|
Lily050 |
Dodany dnia 26.07.2013 21:07
|
![]() Postów: 103 Dom: GryffindorPunkty: 429 Ranga: Nieustraszony Gryfon Data rejestracji: 25.07.13 |
Uważam, że Remus kochał Tonks. Nie był człowiekiem, który by poślubił kogoś, bo wszyscy na niego naciskali. Sądzę, że po prostu troszczył się o nią, nie chciał zniszczyć jej życia, żeby miała męża takiego, jak on. Co do Tonks nie ma wątpliwości, że kochała go i chciała z nim być. Nawet zmienił się jej patronus.
|
|
|
|
Horcrux12 |
Dodany dnia 05.08.2013 20:21
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 13 Dom: SlytherinPunkty: 410 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 12.07.13 |
Według mnie była to prawdziwa miłość - Tonks pobiegła walczyć i szukać, gdy tylko dowiedziała się, że Remusowi mogło coś się stać. Pozatym KP widać przemianę Nimfadory ze szczęśliwej, zabawnej, pełnej życia - w bardzo smutną, ponurą i to tylko ze względu na Lupina (ale śmierć Syriusza nie była bez znaczenia). " - Harry, takie cierpienie dowodzi, że wciąż jesteś człowiekiem! Taki ból jest częścią człowieczeństwa...
- A WIĘC... JA... NIE... CHCĘ... BYĆ... CZŁOWIEKIEM! " ![]() "She's ordinary and you're special." ![]() Miłość jest najpotężniejszym rodzajem magii. ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |





Sharllottka






Ravenclaw
.



Slytherin
Hufflepuff















Gryffindor














