Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Świetny czarodziej
22.07.2024 05:55
Fiu, fiu! Ileż to już lat minęło...

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
21.07.2024 09:43
wczoraj stuknęło mi HPnetowe 10 lat Wrozka

Sprzedawca prac domowych
17.07.2024 21:06
ja jestem #teamKawaZMlekiem i to tyle mleka jakby zależało do tego moje życie xD Cześć Alette!! :3

Harrych świąt!
17.07.2024 21:03
życie

Poziomka! <3
17.07.2024 19:45
Wow, ależ tłumy :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57436 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45361 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38930 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36761 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Trylogia Czarnego Maga
Prefix użytkownikaLilyatte
Seria młodej autorki fantastyki, która pisze o magii (!) Pytanie do ludzi, którzy lekturę mają za sobą:
-Jakie są wasze wrażenia?
- Co myslicie o zwrotach akcji, zwłaszcza w 3 części?
- Czy jest coś, co zmienilibyscie?
Oczywiscie nikt nie musi odpowiadać na każde z pytań;) A może macie przemyslenia o samym stylu autorki?:D
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 23.11.2015 21:21
Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394


Dumna mama koronadzieciaWrozka


zapodaj.net/images/dbaa3837923e9.png




cdn.pixabay.com/photo/2014/04/02/10/21/roses-303548_1280.png


The world that's waiting up for me
That I call my own
Through the dark, through the door
Through where no one's been before
But it feels like home
 
Prefix użytkownikaFenris
Przeczytałam całą trylogię i troszeczkę się zawiodłam. Może już za dużo czytałam fantastyki i wszystko dla mnie było przewidywalne? W każdym razie - książki wciągające, lekkie, szybko się czyta. Nie uważam, żebym zmarnowała na nie czas, ale na pewno do nich nie wrócę. Takie typowe dziewczyńskie książki fantasy :)
2.bp.blogspot.com/-vCt57ZbDfAk/URrRbhEQhwI/AAAAAAAABA0/XRmZtvEYF_I/s1600/szczerbatek.gif

Pottermore:
Slytherin
Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka

i66.tinypic.com/15qfevn.png
 
Prefix użytkownikalosiek13
Pfff, dziewczyńskie? Wypraszam sobie ;< Nie potrafię się obiektywnie wypowiadać o książkach, które uwielbiam, a ta trylogia (podobnie jak inne dzieła Trudi) należą do moich ulubionych. Tylko do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć czemu musiała zabić (UWAGA SPOILER!!) Akkarina?! :< :< :<
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaIthlinnespeath
Przeczytałam książki po dwa razy, styl autorki naprawdę przypadł mi do gustu. Dynamiczny, lekki, wspaniale równoważy czasami wydłużone wątki. Bardzo podoba mi się podejście do magii, ogólnie bardzo lubię książki o miejscach magicznej edukacji. :D Lubię, gdy postać się rozwija, zmienia na przestrzeni wydarzeń i dorasta. W przypadku Sonei taka przemiana na pewno wystąpiła i miło mi się o tym czytało.
Było jednak wiele zgrzytów, które padły cieniem na całą Trylogię. Mam tu na myśli drugą część (chyba tę), gdzie przez ponad połowę książki Sonea włóczy się po kanałach razem z tym kolesiem... Strasznie mi się ten wątek dłużył, przyznam, że czasem nawet już omijałam niektóre wydarzenia, byleby tylko pójść dalej. Później wspaniały moment - Sonea i jej znajomość z Dorrienem, naprawdę miałam nadzieję, że coś z tego wyjdzie...
Natomiast zakończenie, jej romans z Akkarinem - aż wstyd mi było czytać. :D Nie ubliżając tym, którym taki zwrot akcji się spodobał, dla mnie było to strasznie infantylne i tanie. Byłam naprawdę wściekła po skończeniu książki za pierwszym razem, wylewałam swoją złość na różnych forach polskich i angielskich, mieszałam z błotem i Soneę, i Akkarina, i ich dziecko. :D
Teraz, po latach, wciąż uważam, że jest to bardzo dobra trylogia fantasy, jak najbardziej warta przeczytania, jednak z nieco kulawo wykorzystanym potencjałem pod koniec.
i.imgur.com/mEvkasO.gif
 
www.facebook.com/ChisukayashiArt
Prefix użytkownikaLiliana2194
Trochę za długa recenzja, ale nie mogłam się powstrzymać + może mi się ona przydać w przyszłości.

Trylogia Czarnego Maga mi się podobała, nawet bardzo, natomiast Trylogii Zdrajcy nie cierpię, jest to dla mnie kolejne Przeklęte Dziecko, które w przeciwieństwie do niego niestety muszę uznawać za kanon.

Zacznę od strony technicznej. Podobał mi się styl pisania autorki, ale zbyt często wykorzystywane były te same pomysły i sformułowania. Bohaterowie chyba średnio co kilka stron mrugali oczami ze zdumienia, po częstotliwości popijania przez co niektórych wina zaczęłam ich podejrzewać o alkoholizm, a podczas czytania Trylogii Zdrajcy byłam wręcz poirytowana powtarzającym się na okrągło określeniem "młoda kobieta", no ile można? Dziewczynami zostały nazwane chyba dwa razy na przestrzeni trzech książek, a to słowo mogłoby przecież urozmaicić język. Jako osoba w ich wieku, dla której "kobieta" brzmi zdecydowanie zbyt dojrzale, nie mogłam tego nie zauważyć
Odpowiadały mi częste zmiany perspektyw, tylko szkoda, że niektóre wątki zostawały porzucone.

Pierwsza część z początku mi się dłużyła i wiele fragmentów czytałam nieuważnie, zwłaszcza tych z perspektywy magów, przez co długo nie potrafiłam ich rozróżnić. Wydawała mi się jednak dobrze napisana, przypadł mi do gustu system magii i przygody Sonei zaciekawiły mnie na tyle, bym sięgnęła po drugi tom, a wtedy zaczęłam przywiązywać się do świata przedstawionego i bohaterów (szczególnie Dannyla i Rothena).

Druga część była dużo ciekawsza moim zdaniem, zainteresował mnie wątek Sonei, chociaż z czasem dokuczanie Regina stało się zbyt powtarzalne. Poza tym poznałam swoją ulubioną postać z tych książek, Tayenda Wrozka Jak dla mnie wprowadził dużo świeżości i charakteru do powieści. Inteligentny, wesoły i dobry przyjaciel, do tego lubił czytać i uczył się języków obcych. Bardzo też spodobała mi się jego relacja z Dannylem, wpasowująca się w praktycznie wszystkie moje ulubione tropy (przyjacielskie przekomarzanki, friends to lovers z chociaż jedną postacią ślepą na wskazówki, element niepewności dla czytelnika, w tym przypadku aż niespodzianki, bo nie spodziewałam się ich wątku po książce wydanej tak dawno temu).

Trzecia część też była dobra, najwięcej się w niej działo, ale wątek Akkarina i Sonei przywodził mi na myśl Wattpada. Wydał mi się nierealny i jakby trochę amatorsko wykonany. Poza tym nie lubię shipów nauczyciel-uczeń, nie podoba mi się, jak zaczęła się ich historia (zwłaszcza to, że nie kiwnął palcem w związku ze znęcaniem się grupy uczniów nad Soneą) i nawet jego postać nie przypadła mi specjalnie do gustu, opisałabym mój stosunek do niego jako chłodną obojętność.
Jeszcze gorszy był dla mnie romans Cerego i Savary - płytki i odpychający. Cieszę się, że doprowadził donikąd, ale dlaczego musiałam się z nim tyle męczyć?
Poza tym złoczyńcy byli jak dla mnie nieciekawi - zbyt dzicy i przerysowani. Kolejna wada to dziwny, niepasujący do reszty klimat, który nowe miejsce akcji - Sahaka - wprowadziło do powieści.

Krytykę Trylogii Zdrajcy zacznę od informacji, że spora część akcji działa się w Sahace xD I nie było ani trochę przyjemniej o niej czytać.

Lorkina nie polubiłam, po pierwsze, jak na moje standardy był za mało przywiązany do swojej matki - bardzo chętny nie widzieć się z nią przez parę lat, przez resztę powieści prawie o niej nie myślał, niemal bez wahania (albo nawet bez, nie pamiętam) porzucił ją, by zamieszkać w innym kraju z nowo poznaną dziewczyną. No nie mogłam się z nim utożsamić.
Poza tym Lorkin był dla mnie irytujący, nudny, lekkomyślny, naiwny i pamiętam, że nieraz odkładając książkę żaliłam się "Lorkin jest głupi", a mega rzadko używam tego słowa, więc to musi coś znaczyć xD
Też jako osoba, która boi się bólu nieporównywalnie bardziej od śmierci (więc jest to dla mnie drażliwy temat): stoppp, torturowana niewolnica błagała, żebyś ją zabił, to było jedyne słuszne rozwiązanie ;c
Do tego ta okropna scena, w której był wręcz zadowolony, kiedy zdawało mu się, że Savara dopuszcza się czegoś absolutnie niewybaczalnego, ponieważ tak się składało, że była ładna. Kodeks moralny potencjalnej partnerki widać nie jest dla niego priorytetem.

Tyvary też nie polubiłam, przeciętna silna postać kobieca, nie mój typ bohaterki i nic nowego (bo przypominała mi Savarę). Wątek jej i Lorkina kompletnie do mnie nie przemówił, po pierwsze praktycznie miłość od pierwszego wejrzenia, po drugie Lorkin zbyt jawnie okazywał jej uwielbienie, po trzecie poznali się w takich okolicznościach, że nie wyobrażam sobie, bym mogła się do nich przekonać bez względu na ciąg dalszy. Mam na myśli szczególnie scenę wspomnianą w powyższym akapicie, ale nie tylko.

Lilia również nie przypadła mi do gustu. Irytowała mnie swoją przesadną uległością i niespotykaną naiwnością. Jej wątki romantyczne były tak słabe jak sama postać - pierwszy toksyczny, drugi nudny i wepchnięty na siłę.

Nie lubię też Ahatiego, był mega bezbarwny i irytujący, a jego romans z Dannylem tak bardzo nie w moim guście, że aż bolało. Nie znoszę wątków friends with benefits, a tutaj nie było nawet mowy ani o prawdziwej przyjaźni (ot, mieli o sobie pozytywne opinie), ani o wielkim romantyzmie, Ahati przyznał nawet, że przełożyłby (nie pamiętam co) ponad dobro Dannyla. I nie widzę sensu niszczenia poprzedniego, dłużej rozbudowywanego związku po to, by stworzyć (kolejny znienawidzony przeze mnie trop) trójkąt miłosny. Wyszedł z tego melodramat.

Straciłam całą sympatię do Dannyla, w kontynuacji był nudny, nijaki i niezbyt do siebie podobny. Poza tym jego marnie uzasadniona nieżyczliwość do Tayenda mnie irytowała. Jak dla mnie też za mało go wszyscy obchodzili, dowiedziałam się, że przez te długie lata spędzał mało czasu z Rothenem - i podobnie jak Lorkin - był gotowy porzucić wszystko i wszystkich.
A szkoda, bo w pierwszej trylogii uważałam go za sympatycznego i często albo mieliśmy takie same reakcje, albo podobały mi się te jego.

Co do Cerego, zobojętniałam w stosunku do niego już w poprzedniej trylogii. Nie odpowiada mi, jak poprowadzona została jego postać.

Jeszcze omówię kwestię Regina. Na miejscu autorki nie łączyłabym go w parę z Soneą, ale ze względu na upływ lat i drastyczną zmianę zachowania, machnęłam na to ręką, bo wątek jego i Sonei był poza fragmentami o Tayendzie i Rothenie jedynym, co mnie w drugiej trylogii ciekawiło. Tak czy inaczej zwróćmy uwagę na fakt, że autorka wykorzystała kolejny z moich najbardziej znienawidzonych tropów xD

Może błędnie, ale odniosłam wrażenie, że Canavan przesadnie starała się napisać coś dla starszej grupy odbiorców - więcej wulgarnych scen, przez które czułam się niekomfortowo, rozwody (no, coś na ich kształt), starzejące się postacie (Sonea już w wieku 40 lat nie była w stanie podwinąć kolan pod brodę). Pewnie też starała się uniknąć bajkowego efektu, ewentualnie koniecznie chciała wypróbować jakieś wątki i wybrała do nich swoje stare postacie. Problem w tym, że widziały mi się one zarówno niepożądane jak i niewiarygodne w takich rolach.

Poza tym wszystkie trzy tomy były naprawdę nużące i może to dlatego, że spadły mi różowe okulary (łatwiej uwierzyć, że książka jest dobrze napisana, jeśli choć trochę obchodzi cię fabuła), ale sprawiały wrażenie słabiej napisanych niż ich poprzedniczki.
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maniakhogliliana.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/hogwart.jpg

- - W Hogwarcie: - -

2) Valerie Adams
2.06.2019 -


1.bp.blogspot.com/-f6fn3825Rzg/XYoz2x_dXHI/AAAAAAAAAR4/U1Y3euTkpT43y5p-PzE3sOQUfVacTTDSgCLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B4.png1.bp.blogspot.com/-Zt_p7ufiG7Y/XYpLUrPHdYI/AAAAAAAAASE/nWcAY3gPZdsKeHF_BgLud7iBasVSvJ96ACLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B2.png1.bp.blogspot.com/-HKWCp81dwBg/XYpLY6y0M3I/AAAAAAAAASI/Fq-O29kpGyY-why2RTfwu4MiQoKaXz0LwCLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B3.png

www.harry-potter.net.pl/images/smiley/it_s_all_about_magic_by_leogomes91.gif Karta postaci: tutaj

1) Liliana Williams
18.06.2014 - 31.05.2019

~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~

1.bp.blogspot.com/-q33F5-l7z8g/XYotFEOYb9I/AAAAAAAAARQ/VUrs-_XIhyoKJu9-MM_2dZ_CPYx0_qQ8wCLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B5.png1.bp.blogspot.com/-mBVG84cJUbY/XYowhPqZ9XI/AAAAAAAAARk/B5LZeE8-XIoPOaPZl2s8ZZtF5wRiD1rngCLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B7.png1.bp.blogspot.com/-t25RlOp8RvQ/XYow9oCKVCI/AAAAAAAAARs/4wgSpZgFBM40x3mCffKZE0UIHujdlr4cQCLcBGAsYHQ/s1600/Ostatni%2B8.png

www.harry-potter.net.pl/images/smiley/it_s_all_about_magic_by_leogomes91.gif Karta postaci: 1. Lijka
2. Poboczne

- - Za 2017/2018: - -

www.harry-potter.net.pl/images/articles/humor.png

- - INBJN - -

Ten little Indian Boys went out to dine
One choked his little self and then there were nine.


68.media.tumblr.com/37a766bdee65f9dd103179e474f9a484/tumblr_o12brp9Qyv1qcffyto9_540.gif

Nine little Indian Boys sat up very late
One overslept himself and then there were eight.


Eight little Indian Boys travelling in Devon
One said he'd stay there and then there were seven.


Seven little Indian Boys chopping up sticks
One chopped himself in halves and then there were six.


49.media.tumblr.com/1ba28d7561830ce3ca69cf6dc1fefd68/tumblr_o1h4vyoU8Q1rpfvalo2_540.gif

Six little Indian Boys playing with a hive
A bumblebee stung one and then there were five.


Five little Indian Boys going in for law
One got in Chancery and then there were four.


Four little Indian Boys going out to sea
A red herring swallowed one and then there were three.


Three little Indian Boys walking in the zoo
A big bear hugged one and then there were two.


Two little Indian Boys sitting in the sun
One got frizzled up and then there was one.


One little Indian Boy left all alone
He went out and hanged himself and then there were none.


68.media.tumblr.com/bc978621ce1b3c07e887fb332616a035/tumblr_o15s27VgQV1unz0ero4_r1_500.gif

orig14.deviantart.net/3cce/f/2007/344/b/6/_raincloud__rvmp_by_bad_blood.gif

- - - -

66.media.tumblr.com/3c390d626aef57a973918bf2e130b093/tumblr_put2dopQgR1rm48goo1_500.png
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.15