Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
25.01.2020 01:29
Rue Riddle, tak, takie gdy nie lubię świata i takie gdy Tęcza

Śmierciożerca
25.01.2020 01:20
To są inne etapy? :<

Pan Śmierci
25.01.2020 01:19
Jestem na etapie, w którym Was kocham, więc piszę Wam o tym Love

Wielki mag
25.01.2020 00:16
Sam Quest, Wrozka

Kocham Rudolfa!
25.01.2020 00:16
kiedy wlkp ma ferie? xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58851 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 54373 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 42079 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35246 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34785 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32842 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 30471 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Czytelnicze podsumowanie roku
Prefix użytkownikaCoSieDzieje
Piszecie tu stanowczo za wcześnie! W książkowych planach 2019 mam wymęczenie "Dżumy", skończenie dodatkowego opowiadania z pierwszego tomu "Mrocznej Wieży" i jeszcze co najmniej jedną książkę, więc skąd ten pośpiech? Wrócę tu za jakieś dwa tygodnie, ale żeby nie było, że post dla punktów to powiem kim i czym się zawiodłem.

A więc trzy Antonowe zawody roku:
3. Stephen King - pomimo, że przeczytałem tylko "Pana Mercedesa" i "Rolanda" (no i totalny zawód - "Uniesienie" - ale to chyba było w grudniu zeszłego roku) to jednak doświadczyłem sporo niedosytu. Niby było dobrze, ale jednak w tych książkach nie było takiego wielkiego "wow" ani nie były to wyżyny wyżyn literackich. Spodziewałem się po prostu więcej, ale obiecuję dalej szukać jakiegoś ponadprzeciętnego i genialnego dzieła tego autora..

2. Tajne zapiski Agathy Christie, czy coś takiego - prawdopodobnie nigdzie nie dostaniecie tej książki, więc na niewiele wam się zda wiedza, że mam podobne odczucia jak w przypadku Kinga. Po stu stronach ciągłe powtarzanie tego samego słownictwa i analiza poszczególnych dzieł Christie wg tego samego schematu może zacząć nudzić. I pomimo tego, że przeczytanie tej pozycji zajęło mi niemal cały wyjazd nad morze, to nie żałuję, że po nią sięgnąłem - opowiadanie z Poirotem pijącym wódkę było tego warte.

1. Rafał Kosik - uwielbiam go i zdecydowanie jest to mój ulubiony pisarz. W takim razie co poszło nie tak? Próbowałem w tym roku cztery razy - "Mars", "Obywatel, który się zawiesił", "Nowi ludzie" i " FNiN oraz klątwa domu McKilianów". Zacznijmy od końca - ten tom "Felixa, Neta i Niki" czytałem drugi lub trzeci raz i był wspaniały, jak cała seria. Właśnie za nią tak uwielbiam Kosika i świadomość, że następna część wyjdzie pewnie pod koniec następnego roku(właściwie to oni skończyli gimnazjum?) jest trochę smutna. Niestety poza bezkonkurencyjnym FNiN są też bardziej konkurencyjne książki ponoć dla starszego odbiorcy. Co mnie zawiodło? Chyba to samo co u Kinga - oczekiwałem za wiele. Może to wina tego, że "Nowi ludzie" i "Obywatel, który się zawiesił" to zbiory bardzo nierównych opowiadań. Niektóre z nich były naprawdę dobre, ale przykro mi 11 tom "Felixa...", który też nie był pełnoprawną powieścią był co najmniej kilka poziomów wyżej, więc problem tkwi gdzie indziej. Może w czasie powstawania, bo wydaje mi się, że mało które z tych opowiadań są młodsze nić Hp-net, ale tak to już bywa. Szczerze liczę, że "Różaniec", który może zdołam przeczytać w tym roku(Gwiazdorze, liczę na ciebie!) poprawi moje postrzeganie wszystkiego spod pióra Kosika, co jest adresowane teoretycznie do nie-młodzieży i nie-dzieci.
Edytowane przez Prefix użytkownikaCoSieDzieje dnia 01.01.2020 22:58
i.postimg.cc/DmVKG3Nq/draco.png
 
Prefix użytkownikalouise60
A to i ja się wypowiem, choć do końca roku zdążę jeszcze kilkanaście książek wchłonąć Hopsa hopsa najwyżej zrobię edycję posta Wrozka

Liczba przeczytanych książek:
50-60, nie jestem w stanie dokładniej sprecyzować.

Trzy najlepsze książki:
1. Remigiusz Mróz - Czarna Madonna; powiem wprost: zachęciła mnie okładka i opis książki, jako że uwielbiam tematykę samolotów pasażerskich i katastrof lotniczych. To był główny powód, dla którego kupiłam tą książkę z którymś wydaniem Newsweeka. Opis nie do końca zdradza, co naprawdę będzie się działo w książce. Mogłabym to opisać jednym słowem, ale nie chcę spojlerować, więc jeśli ktoś jest ciekaw to Hedwiga - odpiszę najszybciej jak będę mogła.

2. Remigiusz Mróz - seria o Joannie Chyłce; tak, wiem, znowu Mróz, ale ma świetny styl pisania. Wystarczy ściągnąć fragment dowolnej książki i zobaczyć, w jaki sposób pisze, mnie osobiście bardzo odpowiada. Joanna Chyłka to prawniczka ze świetnym charakterem, w pierwszej części serii zostaje jej przydzielony aplikant i w ten sposób zaczynają wspólne sprawy. Są one dość nietypowe, a żeby się o tym przekonać to wystarczy wpisać w google "Joanna Chyłka seria" - tam są wypisane wszystkie tomy, od pierwszego do ostatniego, wraz z krótkimi opisami. Świat prawniczy w książce nie przytłacza, pojawia się trochę polityki, ale naprawdę minimalna ilość. Jestem osobą, która nienawidzi polityki do szpiku kości, to w ogóle nie moja bajka. W książce było jej tyle, że mi nie przeszkadzało, więc to chyba daje dość jasny obraz, że naprawdę jest jej niewiele, jeśli ktoś też jest na bakier z tym tematem.

3. Stephen King - Christine; może nie jest to najnowsza książka i też ją kupiłam jakiś tydzień temu pod wpływem impulsu. Znowu okładka mnie zachęciła, a dla tych, którzy nie znają tego tytułu, wstawiam opis:

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo.

Samochód widmo, czy to nie brzmi super? Z tego co mi wiadomo, jest nawet ekranizacja tego filmu Ksiazka

Rozczarowanie roku:
Stephen King - Outsider; znowu King, ale naprawdę, czekałam na tą książkę. Przeczytałam ją stosunkowo niedawno i cieszę się, że była to książka pożyczona, a nie kupiona, bo inaczej żałowałabym wydanych pieniędzy.
Żart, nigdy nie żałuję pieniędzy na książki, choćby nie wiem jak słaba była.
Początek świetny, wciągnęłam się tak, że postanowiłam zarwać noc. Po połowie książki... Miałam wrażenie, jakby autorowi zabrakło pomysłu na fabułę. Czytałam opinie na ten temat i widziałam, że wiele jest podobnych do mojej osobistej; na początku było takie wow, ale potem coraz ciężej się czytało. Zakończenie to jakaś totalna porażka. I znów, dla ciekawskich: mogę zdradzić nieco, jednak bez spojlerowania, jeśli ktoś chce, to Hedwiga

Od około miesiąca czytam książki nałogowo, tak jak dawniej. Wcześniej nie miałam tyle czasu ani możliwości, a książek nie chciałam zabierać ze sobą, bo mi po prostu szkoda ich niszczyć. A jeśli nie niszczą się samym "transportem", to zawsze mogą być jakieś losowe przypadki, np. ktoś w pociągu omyłkowo wyleje herbatę na moją książkę i wtedy by była czarna rozpacz :lezki: dostałam cynk o platformie, umożliwiającej czytanie mnóstwa książek na czytnikach, telefonie, komputerze (dzięki Livka!), a jako że telefon mam zawsze przy sobie, to teraz mogę czytać wszędzie: w komunikacji, w kolejce do lekarza, nawet w drodze do pracy (o ile nie jest za zimno). Jeśli ktoś ciekaw nazwy platformy, to też proszę o Hedwiga ; nie chcę siać reklamy, bo nie wiem czy jest to dozwolone.

W przyszłym roku mam zamiar przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu Hopsa hopsa ktoś chce się wspólnie podjąć wyzwania? Przede mną 159 tytułów do przeczytania w 2020 roku Ksiazka
 
Prefix użytkownikafuerte
Miałam wrzucić książki, które przeczytałam w tym roku, więc nadeszła pora. Nie udało mi się przeczytać jeszcze dwóch, tak jak pisałam w poprzednim poście, ale pyknęłam jedną, więc nie ma tragedii. Kolejność przypadkowa.

1. Mariusz Szczygieł, "Nie ma";
2. Filip Springer, "Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz";
3. Olga Tokarczuk, "Podróż Ludzi Księgi";
4. Anna Bikont, "Sendlerowa. W ukryciu";
5. Olga Tokarczuk, "Opowiadania Bizarne";
6. Marta Abramowicz, "Zakonnice odchodzą po cichu";
7. Łukasz Orbitowski, "Inna dusza";
8. Robert Galbraith, "Zabójcza biel";
9. Joanna Bator, "Ciemno, prawie noc".

Jeśli chodzi o najlepsze książki, to trudno mi wybrać tę jedną, która była naprawdę naj, ale pierwsza trójka to zdecydowanie: "Inna Dusza", "Podróż Ludzi Księgi" i "Ciemno, prawie noc". Nie będę szeregować według miejsc, bo nie umiem wybrać, ale wszystkie te książki zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, jeśli zestawić je z pozostałymi.

Zdecydowanie najsłabsza z tego grona jest "Zabójcza biel". Nie polecam nikomu, kompletna strata czasu. Chyba, że ktoś się nudzi i potrzebuje odmóżdżyć, to proszę bardzo, ale ostrzegam, że mózg się po tym bardzo długo nie chce zregenerować.

Trochę więcej spodziewałam się po "Sendlerowej" i "Dwunaste", ale też trudno powiedzieć, żebym się rozczarowała. Może po prostu to nie mój czas na trudne książki. Ale z pewnością warto przeczytać. Właściwie uważam, że wszystko - poza jednym wyjątkiem, o którym wyżej - co znajduje się na tej liście warto.

imgupload.pl/images/2020/01/19/tumblr_bc13207b378b2f01b6faa0c3ad9d44fc_1956b598_640.gif


www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaMikasa
Zainspirowana dzisiejszymi rozmowami na sb, wrzucę coś od siebie. Nie robiłam w tym roku listy, więc nie pamiętam dokładnie, ile książek przeczytałam i która mi się najbardziej w tym roku podobała, ale jeżeli mam wybierać, to:

3 ulubione książki roku


1. Dziwne przypadki ludzkiego mózgu - Sam Kean

Książka, która bardzo ciekawy sposób opisuje różne "błędy matrixa" i wyjaśnia, jak dochodzi np. do fantomowego bólu, do synestezji, do zaburzenia stron, na czym polega echolokacja, epilepsja, itd. Jest tego naprawdę dużo, myślę, że wrócę do książki, żeby lepiej ją zapamiętać. Świetnie się to czyta.

2. ZDERZENIE CYWILIZACJI I NOWY KSZTAŁT ŁADU ŚWIATOWEGO - SAMUEL P. HUNTINGTON (sorry za Capsa, skopiowałam z google)

Nie powiem, żeby to była łatwa i przyjemna książka, męczyłam ją ze dwa miesiące. Mimo to, wrzucam ją na podium, bo pozwoliła mi poznać i zrozumieć wiele mechanizmów rządzących światem. Jest to publikacja jakoś z lat 90', więc dochodzi tylko do etapu po zimnej wojnie, ale można znaleźć dużo informacji istotnych dla naszych czasów.Autor wyjaśnia powstawanie cywilizacji, różne kierunki geopolityki, ruchy społeczne i wiele innych spraw. Ogarnia w tej książce cały świat, więc można się dowiedzieć czegoś np. o sposobie myślenia Chińczyków czy Arabów. Jeżeli interesują was tematy społeczno-polityczne, to polecam.

3. Ciało nie kłamie - dr Judy Melinek (pozwolę sobie przekopiować to co już napisałam w innym temacie)

Książka napisana przez panią doktor, która pracowała jako lekarz sądowy, zaczynając w Nowym Jorku. Książka jest napisana w taki sposób, że czyta się to jednym tchem, naprawdę. Autorka opisuje swoją pracę pod wieloma kątami - spraw kryminalnych, samobójstw, chorób, wypadków, aż w końcu... zamachów z 11 września, kiedy to była częścią ekipy identyfikującej ofiary.


Rozczarowanie roku

Pobudzeni. Skąd się wzięły hormony i jak kontrolują praktycznie wszystko:
Randi Hutter Epstein

Kupiłam tę książkę bardzo impulsywnie i żałuję. Liczyłam, że doedukuję się trochę o działaniu właśnie hormonów. I okej, jakieś tam informacje są, ale jest to książka głównie o naukowcach, którzy przysłużyli się badaniu tych substancji, o ich życiu i o historii samych hormonów. W sumie trochę stracony czas, nawet jeżeli już na zawsze zapamiętam, że przysadka mózgowa produkuje hormon wzrostu.
Edytowane przez Prefix użytkownikaMikasa dnia 01.01.2020 21:39
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 7.61