Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
La La Land
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 16.02.2017 18:40
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
![]() Mia jest początkującą aktorką, która w oczekiwaniu na szansę pracuje jako kelnerka. Sebastian to muzyk jazzowy, który zamiast nagrywać płyty, gra do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy drogi tych dwojga przetną się, połączy ich wspólne pragnienie, by zacząć wreszcie robić to co kochają. Miłość dodaje im sił, ale gdy kariery zaczynają się wreszcie układać, coraz mniej jest czasu i sił dla siebie nawzajem. Czy uda im się ocalić uczucie, nie rezygnując z marzeń? Baaardzo jestem ciekawa Waszych opinii na temat tego filmu. Sama mam co do niego mieszane uczucia, więc zanim się wypowiem chciałabym poczytać osoby, które oglądały i mają coś ciekawego do powiedzenia. Zapraszam do wypowiadania się : ) ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 16.02.2017 18:49
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Mnie się w ogóle nie podobało. Poszłam tylko dlatego, że film dostał tyle nagród ze Złotych Globów i pełno nominacji do Oscarów. Byłam po prostu ciekawa, przede wszystkim też formy - poza "Nędznikami" i "Mamma Mia" w ostatnim czasie nie oglądałam musicali. No i myślałam, że się zanudzę. Gdzie tam była jakaś fabuła? Przyznam, że obrazki fajne, dobry montaż, fajne przejścia, muzyka klimatyczna, aktorzy piękni, tak samo charakteryzacja, stroje. Ale po prostu zabrakło historii. W ogóle mnie to nie porwało. ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 16.02.2017 19:46
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Jeju, myślałam, że ze mną jest coś nie tak, bo nie do końca przypadł mi do gustu ten musical. Fakt, były momenty kiedy bardzo miło się oglądało, ale całość oceniam dosyć nisko. No bo ile to trwało? Ponad dwie godziny z czego dopiero końcówka była ciekawa. Poza tym nie zachwyca mnie ten ich taniec przy księżycu ani śpiewy na samochodach. Może i się nie znam zbytnio na musicalach, ale Mamma Mię obejrzałam z 5 razy, a Sweeney Todda z 10 i po oboejrzeniu zawsze buzowały we mnie jakieś emocje, a tutaj nic. I uwielbiam Emmę Stone i Ryana Goslinga, ale tutaj nie pasowała mi do nich ta cała otoczka. I nie wiem, ale zaraz po seansie, wydawało mi się, że fabuła była taka strasznie płytka. Na plus pioseka City of stars czy jak to się tam nazywało i to co śpiewał John Legend. Jednak ta ocena nie jest do końca prawdziwa bo ja nie wiem nadal co czuję po obejrzeniu tego filmu i na pewno obejrzę go jeszcze raz. Zawsze tak robię, żeby stwierdzić czy otoczenie nie miało na mnie złego wpływu, haha. Także dam mu jeszcze jedną szansę. P.S. I jak pisałam na początku, chcę wiecej opinii i argumentów na tak, bo miałam wielkie oczekiwania co do tego filmu. Edytowane przez ulka_black_potter dnia 16.02.2017 19:56
![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 16.02.2017 20:17
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Ja jestem filmem zachwycony szczerze to idąc na niego nie wiedziałem że to musical i że ma tyle nominacji. Już ze dwa tygodnie temu go widziałem i nadal słucham piosenek, głównei tej pierwszej, która podbiła moje serce "Another day of sun".Emma Stone grała niesamowicie i z przyjemnością oglądałem każdą sekundę w której pokazywała swoje emocje, miny i ogólnie całą grę. Taniec też był wspaniały, cały chodziłem siedząc w kinowym krześle ![]() Strasznie szybko minęła mi ta opowieść i przy mocno słodko-gorzkim epilogu (w którym ponownie świetna muzyka) nie mogłem uwierzyć że to już koniec. Że ta historia o marzycielach, którzy osiągnęli swój cel, chociaż nie do końca w takich okolicznościach w jakich się spodziewali. Może mój entuzjazm bierze się z tego, że nie oczekiwałem niczego po tym filmie, może dlatego że już na poczatku mocno przekonał mnie sam fakt, że to musical, może też to, że moje marzycielskie serce dostało kawałek dla siebie. Z chęcią jeszcze wrócę do "miasta gwiazd" przy akompaniamencie tych utworów Mistrz opisów Mistrz podpadania wszystkim jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 16.02.2017 20:30
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
No to czas na mnie ![]() Ja jestem tym filmem zachwycona. Pierwszy raz byłam w dniu premiery (uwielbiam Ryana i Emme) drugi wczoraj i znów dałam się porwać temu obrazowi. Uwielbiam ten film za muzykę, to ogromny plus, świetne piosenki, nie wymuszone, "city of stars", "lovely night" czy ta melodia przewodnia, która chwyta za serce są genialne. Do tego "another day of sun", która już od pierwszej minuty przeniosła mnie do tego klimatu musicalowego. Uwielbiam za kostiumy, świetne stroje i Seba, i Mii. Uwielbiam za to, że nie okazało się to kolejnym romansidłem który zapomnę po dwóch dniach. Byłam wszak pewna, że Spoiler :: ostatecznie będą razem. I dla mnie największy plus jest taki, że na te dwie godziny przeniosłam się do innego świata, świata w którym ludzie wysiadają z auta w korku i zaczynają tańczyć i śpiewać, świata który jest pełen kolorów, a jednocześnie jest prawdziwszy niżby się chciało. Sceny tańca, najpierw wśród gwiazd, a potem pod koniec też tak sobie tańczą, jest po prostu pięknym obrazkiem. Do tego jak dla mnie fabuła nie jest płytka, nie jest może super ambitna, ale dla mnie dostarczająca. Zaangażowałam się już w pierwszej scenie i nie miałam ani momentu zachwiania, byłam całkowicie zaangażowana w fabułę aż do ostatniej sceny, tego uśmiechu Seba. Do tego Ryan, który bawi mnie samą mimiką, chociażby scena jak gra kolędy w restauracji ![]() Dobra, mogłabym pisać jeszcze sporo, ale nikomu się nie będzie chciało tego czytać. Więc poczekam na okazję do podyskutowania ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 16.02.2017 20:48
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Do gry aktorskiej też nic nie mam, bo Emma i Ryan są cudowni po każdym względem, ale jednak jakoś nie podano im za wiele do pokazania, tak mi się przynajmniej wydaję. Z tą dwójką można by zrobić dużo więcej. Ja przynajmniej chciałąbym więcej dialogów np. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 16.02.2017 21:01
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Jak dla mnei włąśnie możliwość oderwanai się od norm codziennego świata i ten kontrast, gdzie nagle pojawia się muzyka i cała ulica tańczy, to włąśnie ta część musicali, która urzeka. Poza tym bajkowa scena w obserwatorium, któa wywołała we mnie zachwyt i przeciągłe "awww". Fajnie też pokazali że mimo ideałów, "zniżali" się do pomniejszych czynności, by jakoś zaistnieć, by spotkać kogoś kto odmieni ich złą passę i pomoże spełnić marzenia. Mistrz opisów Mistrz podpadania wszystkim jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 19.02.2017 20:34
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Barlom, podpisuję się wszystkimi rękami pod tym postem ![]() Ulka, mi w sumie nie zabrakło dialogów, wręcz pasowało mi, że film nie jest przegadany, a dużo można pokazać bez słów i to tak pokazać, że wierzę w te historię. MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOILERYY! ![]() Do tego bardzo mi się podobało to alternatywne zakończenie na końcu. Taka pigułka tego co by było gdyby Seb nie dołączył do zespołu, gdyby nie olał Mii przy pierwszym spotkaniu. Chociaż dla mnie według tej pigułki, że to już tak określę, to właśnie dołączenie Seba do tego zespołu "popsuło" ich relacje. Tyle, że wtedy ona spełniłaby swoje marzenia, a on nie. Troche takie pokazanie ile czasem trzeba poświęcić miłości dla marzeń lub marzeń dla związku. Wydźwięk całego zakończenia jest taki, że będąc razem nie mogliby w pełni osiągnąć tego o czym marzyli. Podobał mi się też ostatni kadr, ta wymiana spojrzeć i uśmiech na twarzy Seba mówiący: "Dobrze cię widzieć, ciesze się, że spełniłaś marzenia, jak widzisz ja spełniłem moje" hahahhaha. Chyba popłynęłam za bardzo Edytowane przez Sam Quest dnia 19.02.2017 20:34
![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 22.02.2017 12:43
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Mnie ogólnie chyba żaden film nie rozczarował tak bardzo, jak "La La Land". Byłam autentycznie wściekła, że na to poszłam. Byłam w stanie zrozumieć, że początek może być niemrawy, ale po 40 minutach zwyczajnie chciałam wyjść z kina. Rozumiem, że musicale rządzą się swoimi prawami, że nie można oczekiwać tego samego, co od zwykłego melodramatu. I ktoś wyżej napisał, że fabuła nie jest ani płytka, ani ambitna - no nie jest, bo moim zdaniem, w ogóle jej nie ma. Kurna, tam miał być taki wielki morał, że żeby spełniać swoje marzenia, czasem trzeba poświęcić i wielką miłość. Ale dla mnie to w ogóle nie zostało podkreślone, nie wiem. Słyszałam opinie, że ludzie płakali na tym filmie, że przeżywali takie niesamowite emocje, ale ja się pytam, w którym momencie? Gdzie tam były jakieś emocje, jeśli nie liczyć ostatnich 15 minut filmu? Kurczę, nie wiem, może już jestem tak dead inside, że tego nie dostrzegłam. Ogólnie zgadzam się, że muzyka była super, chociaż sami aktorzy wokalnie nie wypadli jakoś porażająco. Ale ścieżka dźwiękowa faktycznie jest super i noga mi momentami podrygiwała, później słuchałam w domu niektórych utworów. Zdjęcia też super, aktorzy piękni, ale no całokształt, to porażka. Jak ten film zgarnie statuetki w najważniejszych kategoriach, to już stracę resztkę wiary, jaka mi została w Oscary. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Wilena Romus |
Dodany dnia 26.02.2017 10:56
|
![]() Postów: 396 Dom: GryffindorPunkty: 5873 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 07.12.14 |
Czas na mnie.
Też jestem zachwycona. Może nie jest to najlepszy film jaki w życiu widziałam, ale chyba najlepszy z gatunku tych romantyczno-musicalowo-przyziemnych. Bałam się trochę, że to będzie takie och, ach, kocham Cię, spełnijmy marzenia, ale na szczęście poszło w nieco inną stronę. Muzyka była świetna, Another day of sun cały czas sobie nucę. Jednak trochę mi brakowało tej musicalowatości. Chciałabym nieco więcej takich scen jak ta początkowa, gdzie wszyscy wstają, tańczą i śpiewają. Swoją drogą zawsze mnie smuci, że w realnym świecie ludzie tak nie robią .Jeszcze muszę dodać, że uwielbiam Sebastiana! Jest świetną postacią, Gosling to idealny aktor do tej roli, a gdy w grę wchodzi jeszcze Sebowskie auto, to już w ogóle jestem kupiona, zakochana i wszystko razem . Za to Mia mi nie przypadła do gustu, chociaż nie do końca sama Mia ile Emma w tej roli.A na koniec o końcówce. Bardzo mi się spodobało to "co by było gdyby" i sposób w jaki to ukazano, a co równie ważne, powrót do rzeczywistości. Ogólnie nie żałuję żadnego wydanego na ten film grosza i nawet wydałabym je jeszcze raz ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff





Gryffindor











szczerze to idąc na niego nie wiedziałem że to musical i że ma tyle nominacji. Już ze dwa tygodnie temu go widziałem i nadal słucham piosenek, głównei tej pierwszej, która podbiła moje serce "Another day of sun".





Ravenclaw



























.
. Za to Mia mi nie przypadła do gustu, chociaż nie do końca sama Mia ile Emma w tej roli.