Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
03.12.2021 10:19
Smierciojadek, Tak

niektóre karty są tam absurdalne, ale przynajmniej można się pośmiać :D

Naczelna Emotikonka <3
03.12.2021 10:02
monciakund, zapisałam sobie na listę te grę ,,dylemat wagonika", bo brzmi fajnie. :D

halo, regulamin
03.12.2021 09:40
Dzień dobry, jak tam nastroje w piątek?

halo, regulamin
02.12.2021 21:19
Ja jestem team książki. Już wysłałam rodzinie listę (zrobioną z małą pomocą kumpla fuer) Wrozka

Praktykant w Ministerstwie Magii
02.12.2021 21:18
Też muszę kupić kuzynowi +/- 20 lat coś do 50 zł. Ostatnio mi doradzono tego kaktusa, co śpiewa Cypisa xD Byłoby spoko, tylko trochę przypał go odpalić przy babci.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59638 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56706 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46736 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44138 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36638 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Jak tam poza Polską?
Prefix użytkownikaAlette
Ponieważ emigracja trwa w najlepsze ciekawi mnie, to z HPnetowiczów spędził w jakiś kraju (nie w Polsce, wiadomo haha) więcej niż 2msc. A jeśli tak - gdzie byliście, jak tam było, może jakieś ciekawostki o stylu życia? Wydaje wam się, że żyje się tam lepiej niż tutaj? Przy czym nie pytam o sytuację polityczną ani nic w tym stylu, a bardziej o take życie z perspektywy szarego człowieka, który idzie do sklepu po bułki.

Oczywiście pytania będą się pojawiać jeszcze później, ale może na razie ktoś będzie miał ochotę podzielić się doświadczeniami ; )
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaMorfinGaunt
No więc tak... Wyjechałem z kraju mając zaledwie 12 lat (byłbym na drugim roku w Hogwarcie, jakby co) z rodzicami. Nie byłem sam, bo wyjechałem z rodzicami (oni wyjechali za chlebem) i młodszym rodzeństwem. Kierunek Belgia -> Antwerpia.

Pierwszy rok - szkoła i przede wszystkim nauka języka, która nie wyszła jakoś zbyt dobrze, bo drugi rok też uczyłem się języka, ale w innej szkole, która miała dużo gorszą renomę, niż ta pierwsza, ale dużo lepiej się w niej czułem (nie żebym był jakimś łobuzem czy... huncwotem! Co to to nie! Ja byłem grzeczny i spokojny i wszyscy nauczyciele mi to mówili).

Kiedy już poznałem ten jakże śliczny inaczej język (niderlandzki, przyp. red.), rozpocząłem naukę w zwykłej klasie. Większość przedmiotów taka sama jak w Polsce. Co pół roku były obowiązkowe egzaminy, w których trzeba było mieć min. 50% punktów żeby zdać. Mi się to udawało za każdym razem, choć na 12 takich sesji, tylko jeden raz (JEDEN!) udało mi się zdać francuski xD

Inna za to była matura. Nie zdawałem każdego przedmiotu z osobna, ale trzeba było wykonać projekt. Napisać pracę, obronić ją, zupełnie jak na studiach. Mieliśmy na to chyba ponad pół roku. Obrona pracy przy ok. 15 osobach, w tym przy moim dyrektorze szkoły. Ledwo co udało mi się otwierać buzię. Nie wiem jak to zdałem...

Był jeszcze epizod ze studiami, ale bardzo krótki i w sumie nie ma co tu opowiadać. Nie ukończyłem. I wcale nie żałuję.

Praca. Bywały różne. Byłem takim niby listonoszem, pracowałem w kiosku przy ulicy czerwonych latarni (xD), różne rzeczy się tam działy... Magazynier i w końcu Primark. Zarobki takie, że nie trzeba się zastanawiać, co do garnka włożyć. Po opłatach za czynsz, media i internet zostaje się trochę na małe przyjemności. Choć odkąd zaczął pracować mój chłopak, możemy pozwolić sobie na dużo więcej. Nie narzekam.

Nie wiem, jakie w Polsce są zarobki, ale na rękę mam niecałe 1700 euro + dodatkowo ok. 100 euro w bonach żywnościowych (które dostaje się na kupno jedzenia, choć nie wszyscy pracodawcy to rozdają). 1/3 wypłaty idzie na czynsz,1/6 na media, reszta na życie i przyjemności.

Zaaklimatyzowałem się dość szybko, w tej chwili nie planuję powrotu do ojczyzny, no chyba że na wakacje lub krótki wypad (przeważnie do znajomych lub w celach turystycznych).

Mamy tu od liku polskich sklepów (w sumie takie, jak te wybuchowe w Holandii) z polskimi produktami. Jedyne za czym tęsknię, to polski chleb. Tu mają bułowate te bochenki.

Ludzie są tu mili, życzliwi, pomocni, choć zdarzają się rasiści. Bardzo dużo narodowości. Antwerpia i Bruksela słyną z tego, że można tu znaleźć osoby z każdego zakątka świata i usłyszeć praktycznie każdy język. Większość moich znajomych jest właśnie ze świata, a tylko garstka to rodowici Belgowie. Z większością Belgów każdy dogada się albo po francusku albo po angielsku.

To, co mnie tu frustruje, to:
: biurokracja - gorsza niż w Polsce! Żeby coś załatwić, potrzebny jest stos papierów (oni kochają wszystko kopiować!), mimo że na każdym biurku stoi komputer. A weź któregoś zapomnij, to są schody. Poprawia się to, dużo rzeczy można załatwić przez telefon bądź internet.

: strajki - to chyba jakiś sport narodowy. Średnio 5 razy w roku strajkuje komunikacja miejska. Związków tu jest na pęczki i każde sobie strajkują w dogodnym dla siebie momencie. A ludzie muszą z tym żyć.

: nieudolność rządu - wymyślają niekiedy takie bzdury i je wprowadzają w życie, że głowa mała. Pamiętacie 535 dni bez rządu w Belgii? Tylko oni tak potrafią. Bo dogadać się muszą Flamandowie i Walonowie. A oni się nie lubią.

Za co lubię Belgię?
Za otwartość wobec społeczności LGBT. Tu nie trzeba się z tym ukrywać. Nie trzeba się bać, że dostanie się kamieniem w głowę. Co roku jest organizowana parada, która jest bardzo hucznie obchodzona.

Za zróżnicowanie kulturowe, o czym pisałem już wyżej.

Na razie to wszystko, jak sobie przypomnę więcej, to tu wrócę :D
Edytowane przez Prefix użytkownikaMorfinGaunt dnia 08.01.2021 20:51
MorfinGaunt

i.postimg.cc/gkk79Ch8/rowling.png

i.postimg.cc/15GVmCdR/ornamentline.png

Jeśli ktoś ci mówi, że czuje się benowo, albo do bena z takim życiem, to wiedz, że to nie przelewki i trzeba takiej osobie natychmiast pomóc! Bo z Benem nie ma żartów!

i.postimg.cc/15GVmCdR/ornamentline.png

i.postimg.cc/yxJC8bjf/poster.png


zapodaj.net/images/f1efe2ea40db3.png
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 7.04