Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Szef Biura Aurorów
24.05.2018 16:04
Katherine_Pierce, to jest super xD
Mam lekcje z kim chcę i kiedy chce :D

Łowca czarnoksiężników
24.05.2018 15:48
Jestem tak niewidzialna, że autobus mi odjechał, a grzecznie czekałam xD

White Canary
24.05.2018 15:47
jeny xD co to za smutne czasy, że szkoła tak wygląda xD

Szef Biura Aurorów
24.05.2018 15:44
Na której lekcji chcą mieć, z jakim nauczycielem itd.

Szef Biura Aurorów
24.05.2018 15:44
Katherine_Pierce, bo część jest na rozszerzonej biologii, część na humanie, część na matmie itd.
I po prostu dopiero później są te rozszerzenia i osoby z różnych klas się zapisują*

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 40753 punktów.

2) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 40104 punktów.

3) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 32789 punktów.

4) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32376 punktów.

5) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

6) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30513 punktów.

7) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

8) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 28966 punktów.

9) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 28336 punktów.

10) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

Losowe zdjęcie
Ron
Album: Plakaty
Dodał: Prefix użytkownikaChristina
Zobacz temat
Drukuj temat
Prawo Gampa
Prefix użytkownikaTwinnek
Hej dzisiaj mnie naszły takie przemyślenia z cyklu "jak to możliwe?"
A mianowicie tutaj macie fragment z książki:
"Profesor McGonagall podniosła różdżkę i wycelowała nią w biurko Snape'a. Pojawił się na nim wielki talerz z kanapkami, dwa srebrne puchary i dzban mrożonego soku z dyni.
- Zjecie tutaj, a później pójdziecie prosto do dormitorium - oznajmiła. - Ja muszę wracać na ucztę.
Kiedy drzwi się za nią zamknęły, Ron wypuścił powietrze z długim świstem.
- Byłem pewny, że nas wyleją - powiedział, sięgając po kanapkę.
- Ja też - rzekł Harry, biorąc sobie drugą.
- Ale mamy parszywe szczęście, co? - wymamrotał Ron z ustami pełnymi kurczaka i szynki. - Fred i George latali tym fordem już sześć albo siedem razy i żaden mugol ich nie zauważył. - Przełknął i ugryzł następny wielki kęs. - Ale dlaczego ta barierka nas nie przepuściła?
Harry wzruszył ramionami.
- W każdym razie od tej pory musimy bardzo uważać - powiedział i wypił potężny łyk dyniowego soku. - Szkoda, że nie możemy być na uczcie.
- Nie chciała, żebyśmy się przechwalali... No wiesz, żeby inni nie pomyśleli, że fajnie jest przylecieć do szkoły zaczarowanym samochodem.
Kiedy zjedli tyle kanapek, ile mogli (talerz wciąż sam się napełniał), wstali i wyszli z gabinetu, kierując się do wieży Gryffindoru.
"

Natomiast tutaj macie prawo Gampa:

"Prawo Gampa (ang. Gamp's Law of Elemental Transfiguration) - prawo obowiązujące w czarodziejskim świecie dotyczące elementarnej transmutacji. Istnieje od niego pięć podstawowych wyjątków, z których pierwszy dotyczy jedzenia.

Zgodnie z tym wyjątkiem nie można stworzyć jedzenia z niczego, a można je jedynie transmutować, wezwać do siebie, jeśli się wie, gdzie się znajduje albo zwiększyć jego ilość, jeżeli ma się już trochę. Pomimo że jedzenia nie da się wyczarować, to jednak można to zrobić z jadalnymi cieczami takimi jak jak sos albo woda.
" (źródło: http://pl.harrypo...rawo_Gampa )

I tutaj pojawia się moje pytanie, czy to możliwe by McGonagall wyczarowała im te kanapki?
Piszę to ze względu na to żeby się dowiedzieć czy pojawiła się tu jakaś sprzeczność, czy zwyczajnie coś pominąłem, lub o czymś zapomniałem.
Jeżeli coś pominąłem to piszcie śmiało.
 
Prefix użytkownikaSarahis
wezwać do siebie, jeśli się wie, gdzie się znajduje

albo zwiększyć jego ilość, jeżeli ma się już trochę


Myślę, że to jest twoja odpowiedź. Minerva wezwała do siebie kanapki (jakkolwiek beznadziejnie to brzmi ;v) z Uczty i zwyczajnie pomnożyła je zaklęciem. Ciężko mi się tu dopatrywać błędu, szczerze mówiąc, ale jestem otwarta na dyskusję.
3.bp.blogspot.com/-XWUAk-w47Lw/VNIPrAoB6SI/AAAAAAAAAlo/nfsR7mu52VY/s1600/b93d1jv.gif


static.zerochan.net/Killing.Stalking.full.2156311.gif

cdn.smosh.com/sites/default/files/ftpuploads/bloguploads/science-tumblr-hot.jpg



***

Stojąc teraz przed swym Panem miał przed oczami widok ich pierwszego pocałunku. Widział ich wtedy z daleka. Pochłonięci sobą, nie zwrócili na niego najmniejszej uwagi. A to przecież on powinien być na jego miejscu. Wplatać dłonie w jej piękne włosy. Teraz, gdy sobie o tym przypomniał, wezbrała w nim wściekłość, a zarazem satysfakcja. Gdy jego nie będzie, nic nie stanie im już na przeszkodzie. Ona znajdzie ukojenie po stracie w ramionach dawnego przyjaciela.
- Droga do chłopca i tak stoi otworem, więc daruj jej życie, mój Panie. - Z ulgą przyjął skinienie głowy Czarnego Pana.

Opamiętanie przyszło o kilka słów za późno.

~Livka

***
 
Prefix użytkownikaTwinnek
Sarahis napisał(a):

wezwać do siebie, jeśli się wie, gdzie się znajduje

albo zwiększyć jego ilość, jeżeli ma się już trochę


Myślę, że to jest twoja odpowiedź. Minerva wezwała do siebie kanapki (jakkolwiek beznadziejnie to brzmi ;v) z Uczty i zwyczajnie pomnożyła je zaklęciem. Ciężko mi się tu dopatrywać błędu, szczerze mówiąc, ale jestem otwarta na dyskusję.


Rozumiem to w wypadku gdyby kanapki zostały wezwane zaklęciem np.Accio, wtedy by po prostu przyleciały, ale jest napisane że talerz z kanapkami po prostu się pojawił. Drążę temat z tego względu, gdyż uważam całą serię za bardzo dopracowaną, miejscami wręcz idealną i ciekawi mnie czy jest to zwykłe niedopatrzenie od strony twórczyni.

Jest jeszcze opcja że transmutowała coś na biurku Snape'a... jakkolwiek beznadziejnie to brzmi Pytanie.
 
Prefix użytkownikaNicram_93
Również mi się wydaję, że Minerwa po prostu wezwała kanapki z Wielkiej Sali lub ewentualnie z kuchni. Trzeba jednak pamiętać, że cytowany fragment jest z drugiego tomu, a o prawie Gampa słyszymy z tego co pamiętam w ostatnim tomie. Rowling w kilku miejscach właśnie była niekonsekwentna w sadze. Dodawała nowe rzeczy w późniejszych tomach, które potem trochę się gryzły z niektórymi rzeczami wcześniejszymi. Niemniej myślę, że tu właśnie tak to możemy sobie wytłumaczyć, jakoś ten fragment mi akurat nie przeszkadzał;)
78.media.tumblr.com/5ca244c2b4120254d6676b75e59020f5/tumblr_mr9voaoDyY1suuepho1_500.gif
 
Prefix użytkownikaLivka
A ja się nie zgodzę.
Jedzenie w Wielkiej Sali również się "pojawiało", a tak naprawdę to skrzaty je "wczarowywały" na stół. Moim zdaniem tak się właśnie stało. McGonagall zwyczajnie dała znać skrzatom, żeby tutaj powinien się pojawić talerz, a one zwyczajnie postąpiły tak jakby to była Wielka Sala :)
Cześć wszystkim!

Same dobre gwiazdy spotkały się na nieba szczycie,
Z ducha, ognia i rosy tchnęły w ciebie życie


Kilka faktów z Pottermore:

Dom w Hogwarcie: Gryffindor

media1.tenor.com/images/3a943d0a82fac73aabb9e1bc57b24800/tenor.gif

Dom w Ilvemorny: Thunderbird
Różdżka: Modrzew, 9 i 3/4 cala, z włosem jednorożca
Patronus: Krogulec

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/66/Accipiter_cirrocephalus_-_Collared_Sparrowhawk.jpg/1200px-Accipiter_cirrocephalus_-_Collared_Sparrowhawk.jpg

Ulubione bajki

i.imgur.com/xic27Eh.gif

78.media.tumblr.com/b1fc69f273fad20db4d9e0733f3d0015/tumblr_inline_oasqsc5pV01ttddq8_500.gif

media1.tenor.com/images/5d0760ac83b2e11a55d5394ca9ad0125/tenor.gif

Ulubiony cytat z HP

media1.tenor.com/images/1c9f780fdb557ca0371054bc4ce2430c/tenor.gif


Ulubione seriale


i.imgur.com/yfkYKsY.gif

1.bp.blogspot.com/-yKDQ03BvPck/Und_UEmhFnI/AAAAAAAA1Rg/ICt6-PqD2Aw/s1600/GIF+GLEE+HANDS+LOGO+lilybop.gif

78.media.tumblr.com/35b1bd3837d620915c0c879a6fc99c79/tumblr_os6d6psCgQ1v77151o1_500.gif

media.giphy.com/media/QR8m21Hkb4eLm/giphy.gif

laughingsquid.com/wp-content/uploads/2016/08/lsthings3.gif

media.melty.fr/article-3391748-raw-f1480930265/l-argent-ou-le-plomb.gif

img.buzzfeed.com/buzzfeed-static/static/2014-11/11/16/enhanced/webdr12/anigif_enhanced-5290-1415742663-12.gif

78.media.tumblr.com/70afc44914622d3f20644da58e37b8c7/tumblr_n1b9levafC1snfsvoo1_400.gif

i.imgur.com/2MQlMXj.gif

78.media.tumblr.com/e87122836695b288757a7ddaf4035dac/tumblr_p18wpbDXXp1r09d6po1_540.gif

 
Prefix użytkownikayersinia
Zgadzam się z Livką. Po prostu skrzaty "wysyłały" przygotowane jedzenie do kolejnego pomieszczenia, w tym przypadku do gabinetu Snape'a. Moim zdaniem to najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie.

Minerva wezwała do siebie kanapki

Śmiech
Jestem już tak skrzywiona tą serią, że gdyby nie dalsza część wypowiedzi w nawiasie, to nawet bym się nie zorientowała, że coś jest z tym zdaniem "nie tak".
 
Prefix użytkownikaTwinnek
Livka napisał(a):

A ja się nie zgodzę.
Jedzenie w Wielkiej Sali również się "pojawiało", a tak naprawdę to skrzaty je "wczarowywały" na stół. Moim zdaniem tak się właśnie stało. McGonagall zwyczajnie dała znać skrzatom, żeby tutaj powinien się pojawić talerz, a one zwyczajnie postąpiły tak jakby to była Wielka Sala :)


Z tego co pamiętam to skrzaty normalnie gotowały jedzenie, chyba nie używały do tego żadnych czarów(w takim sensie że, nie robiły czegoś z niczego). Co zresztą potwierdzałoby prawo Gampa, mimo że skrzaty miały większą magiczną moc niż niektórzy czarodzieje. Koniec końców sam doszedłem do wniosku że McGonagall zwyczajnie sprawiła że talerz z kanapkami po prostu pojawił się na biurku, tak jak to się działo podczas "Wielkiej Uczty" w książce.
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.33