Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Voldemort a prokreacja
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 03.12.2019 18:20
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3697 Dom: RavenclawPunkty: 45363 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Cześć! Szukając czegoś do Proroka znalazłam fajną Teorię Fanowską. Jest ona z góry błędna, ale nie do końca. Mianowicie twórca teorii uznał, że Ginny Weasley pochodzi z rocznika będącego wyżem demograficznym, spowodowanym ogólną radością po pokonaniu Voldemorta. Twórca teorii dodał również, że np. rocznik Harry'ego był nieliczny ze względu na terror Voldemorta i jego Śmierciożerców. Błąd autora teorii polega na tym, że Ginny urodziła się w sierpniu 1981, a Voldemort został pokonany w listopadzie 1981, jednakże istnieje możliwość, że w reszcie autor teorii ma rację. Dlatego też chciałam Was zapytać co o tym sądzicie, myślicie, że pokonanie Voldemorta w 1981 oraz w 1998 przyczyniło się do zwiększenia liczby urodzonych dzieci? Edytowane przez Smierciojadek dnia 03.12.2019 23:05 ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 03.12.2019 19:40
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Taki temat, a jeszcze nikt się nie wypowiedział. Nie bądźcie tacy święci, kochani. Nie wiem w sumie, czy to mogło mieć miejsce na taką skalę. W sensie nie wiem, nigdy nie potrafiłam się wczuć w to, że Voldemort to taki odpowiednik Hitlera i dla mnie zawsze skala działania Voldemorta i Śmierciożerców była raczej mocno "lokalna" i na pewno nie wyrażała się w wielkich liczbach, jeśli chodzi o ofiary. No i kwestia tego, że w sumie na podstawie czego ten koleś wysnuł tę teorię? Czy my mamy jakieś dane statystyczne, na podstawie których można sobie ocenić, czy to faktycznie ma sens, czy nie? No i skąd w sumie wiemy, że rocznik Ginny był liczniejszy od rocznika Harry'ego? To było gdzieś napisane w książce, czy po prostu są to jakieś argumenty z księżyca? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Poza tym, no nie wiem, to chyba nie jest jakaś filozofia, że ludzie chętniej ze sobą sypiają, jak nie mają jakiegoś zagrożenia nad głową. Chociaż w czasach wojny też się szukało bliskości, ale jednak podejrzewam, że człowiek wtedy bardziej ma na uwadze, że trochę nieodpowiedzialnym jest sprowadzać dziecko na taki pokopany świat, w którym każdego dnia można zginąć. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| SuperFast |
Dodany dnia 02.05.2021 09:50
|
![]() Postów: 3 Dom: Brak przydziału Punkty: 6 Ranga: Mugol Data rejestracji: 25.04.21 |
Ja sam chciałem coś popisać o psychologii świata magii, żeby lepiej zrozumieć HP i wycisnąć więcej z tego świata pod kątem przyszłości, ale to w innym wątku. Natomiast co do prokreacji, myślę że to nie takie proste. Oczywiście występuje zależność pomiędzy negatywnymi emocjami na świecie a popędem seksualnym, aczkolwiek uważam, że czarodzieje mają bardzo zaplanowane życie. To samo tyczy się mugoli, tudzież naszej rzeczywistości. Im dłużej człowiek żyje, im większą ma swobodę i możliwości, tym mniejszą odczuwa presję rozrodczą. Czarodzieje tym bardziej, podejrzewam że w połowie ciąż maczał palce eliksir miłości, a w 90% popisy czarami. Chodzi o to, że społeczność magiczna jest bardzo hermetyczna, a składa się głównie z osób, którzy są panami swojego losu. Czarodzieje mają władzę nie tylko nad garnkami, oni są po prostu poza światem mugoli, są jakby innym podgatunkiem i mają pełną władzę nad swoimi relacjami ze światem zewnętrznym. Można spojrzeć na to przez pryzmat Dumbledore'a, który kierował tysiącami czarzodziejów bez zaklęcia Imperio, po prostu był autorytetem i osobą przewidującą zdarzenia. Za jego rządów nie słyszałem o ciąży w Hogwarcie. Przypadek? Po prostu o liczebności czarodziejów decydują najwybitniejsze jednostki społeczności, nie ma jakiegoś nadnaturalnego baby boom'u bez przyzwolenia Ministerstwa, nie ma wielodzietnych rodzin gdy wszyscy żyją po 120 lat i żeby zachować kontrolowalną liczbę czarodziejów trzeba by rodzić mniej niż jedno dziecko na jedną parę. To jest taki mechanizm, że jeśli czarodzieje są płodni do 60-tki (przypuśćmy), to przez kolejne 60 lat życia są nieaktywni rozrodczo, więc jeśli oni wychowali za życia dwoje dzieci to przez następne dwa pokolenia (30 lat dajmy na to, chociaż w książce chyba było 20) będą żyli rodzice, ich dzieci, i dzieci ich dzieci. Tak więc dopóki czarodzieje chcą żyć w ukryciu, liczba dzieci rodzonych w danym pokoleniu nie będzie zależała od popędu seksualnego, tylko od śmiertelności w poprzednim pokoleniu. Chwała Voldemortowi! |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Ravenclaw

























