Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Najlepszy wśród szkolonych
27.09.2020 18:47
Domowa najlepsza mniam

Jestem lwem! Rawrrrr!
27.09.2020 18:40
Rozpakuj mnie ktoś :lezki:

Urodzinowy piekielny Krokiet
27.09.2020 18:39
Zjadłabym pizzę dawno nie jadłam...

Wielki mag
27.09.2020 18:24
A u mnie tata zrobił taką domową pizzę <3

Najlepszy wśród szkolonych
27.09.2020 18:20
Zamówiona

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59574 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56177 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44449 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43141 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38320 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37188 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Koronawirus
Prefix użytkownikaMikasa
No jeżeli rzeczywiście jesteś w tak zwanej "grupie ryzyka" i masz tak słabą odpornośc, to ostrożność zrozumiała, ale jeżeli ktoś jest zdrowy i nie w wieku emerytalnym, to naprawdę naiwnością jest oczekiwanie od niego, że zawiesi swoje życie do czasu wynalezienia szczepionki (6 miesięcy? 10 lat?). Ten wirus ma jakiś ułamek procenta śmiertelności, z czego głównie grozi osobom starszym, a nie dzieciom, młodym i w średnim wieku.
Brak imprez masowych oznacza bankructwa i utratę pracy przez tysiące ludzi.
Wirus będize już z nami zawsze, to nie jest tak, że nagle przestana wykrywać przypadki. Tyle że po prostu korona jest dużo mniej groźna niż na początku straszono, więc niezależnie od tych statystyk, trzeba żyć dalej jako społeczeństwo (pomijam indywidualne wybory towarzyskie). Zresztą "liczba zachorowań" jest kompletnie nieistotna - co z tego, że zachoruje np. 500 osób, skoro większość przejdzie chorobę lekko lub bezobjawowo?

Boję się, że od jesieni media znowu nakręcą panikę, a nie wiem, czy możemy sobie pozwolić na drugi sezon zamknięć i masowego bezrobocia.
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikafuerte
Moim zdaniem wszyscy powinniśmy zachować ostrożność. Nie chodzi o zamykanie się, ale wciąż głupotą dla mnie jest pakowanie się w jakiś dziki tłum. Poza tym widzę co się dzieje w sklepach, nawet u mnie w głupiej windzie w pracy, gdzie ludzie po prostu mają totalnie gdzieś maseczki i zachowanie odległości. Do windy mogą wchodzić 2-3 osoby, w pomieszczeniach dalej powinno się mieć tę maseczkę, jeżeli nie można zachować odstępu, a nikt się do tego nie stosuje. Ludzie niby te maseczki gdzieś tam mają, ale noszą je na brodzie, a nie zasłaniają gęby. W sklepach w kolejce każdy się na siebie ładuje, bo po co zachować odległość. A zwróć komuś uwagę, to jest wielka obraza majestatu albo podchodzi jeszcze bliżej, żeby zrobić na złość.

Dlatego w kontekście powyższego znoszenie obostrzeń i teksty premiera, że "nie ma co się bać wirusa" to jest w ogóle jakiś śmiech na sali. Ludzie są debilami i sami nie potrafią się w żaden sposób przypilnować w pewnych kwestiach. Jak ktoś się pakuje do sklepu bez maseczki albo grzebie gołymi łapami w warzywach, to powinien wylatywać raz-dwa-trzy. To samo przy niezachowywaniu dystansu.

imgupload.pl/images/2020/01/19/tumblr_bc13207b378b2f01b6faa0c3ad9d44fc_1956b598_640.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Ja również uważam, że wszyscy powinni zachować ostrożność. Jesteśmy społeczeństwem i powinniśmy poczuwać się do jakiejś odporności społecznej. Bezobjawowi nosiciele stanowią największe ryzyko dla osób, które są w grupie ryzyka. Nie mają objawów, nie wiedzą, że są chorzy, więc mogą zarażać innych, kompletnie nie zdając sobie z tego sprawy. Dlatego wszyscy powinniśmy pilnować dystansu, noszenia maseczek w sklepach i innych miejscach publicznych itp.
Na prawdę, nie chciałabym, abyśmy doświadczyli sytuacji chociaż w połowie podobnej do tej we Włoszech.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaAneta02
No cóż, moim skromnym zdaniem, zagubiła się gdzieś moja umiejętność życia w społeczeństwie. Mam gdzieś to wszystko, co się dzieje. Z moich obserwacji wynika, że dane są nieścisłe, przewijają się różne liczby, a co byśmy nie robili i tak jest tak samo. Może to selekcja naturalna?
Znaczy się osobiście zakładam, że moje powyzsze słowa są spowodowane również odczuwaną ostatnio przeze mnie złością i irytuacją, ale chwilowo trzymam się właśnie ich.
i.pinimg.com/originals/b0/de/82/b0de82da6d68b257040b5c632f9bb88c.gif





W ezoteryce Wunjo wskazuje na szczęście, które osiągamy szczerymi intencjami, życzliwością i zdrowymi relacjami. To dobra karma, która wraca w najlepszym dla nas momencie. Aby działać zgodnie z energią runy, dobrze jest otaczać się dobrymi ludźmi, którzy wznoszą nas do góry, zamiast ściągać na dół. Szczęście i radość mnoży się, kiedy się je dzieli, dlatego dbaj o relacje i dziel się dobrymi wibracjami z tymi, których kochasz.
 
https://www.wattpad.com/user/Lavender_Potter
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Nie cierpię tematu koronawirusa. Wydaję mi się, że ciągle jestem na jakiejś krawędzi, gdzie jak zacznę zagłębiać w temat, to wpadnę w depresyjny nastrój na tydzień albo i dwa.

Jestem raczej człowiekiem, który lubi przebywam w towarzystwie i męczy mnie okrutnie to, że nawet z bania na Kasię w biedronce albo w mięsnym nie moge sobie pogadać bo dzieli nas jakaś wielka szyba, jej przyłbica i maseczki. Możemy sobie jedynie do siebie pomruczeć, na to samo wyjdzie. Nie podobają mi się również restrykcje w mojej pracy, przez które nie moge pomóc wszystkim w takim stopniu w jakim bym chciała. Pracuje teraz w jakiejś biurokratycznej abstrakcji, która strasznie mnie męczy.

Bardzo chciałabym, żeby to wszystko się skończyło. Boli mnie hipokryzja rządzących. Wiece wyborcze z tysiącami osób - ok. Wesela, na których bawi się 50-100 osób - ogniska śmierci. W październiku planuje zorganizować swoje wesele i chyba szlag mnie trafi jak będę musiała to odwołać. Najgorsze jest to, że decyzje podejmowane są z dnia na dzień, nie można niczego przemyśleć ani zorganizować, ech.

Dzisiaj weszłam do drogerii (jakiejś randomowej) bez maseczki. Zapomniałam jej zabrać i zostałam skrzyczana przez starszą panią i ekspedientka też. Wiecie jak łyso się czułam bez tej maseczki? Dziwna sprawa.


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaMikasa
Ulka, zupełnie cię rozumiem, tyle że u mnie stan depresyjny ustąpił raczej złości. Kompletne przemeblowanie życia spolecznego, przy czym wydaje się, że większość się na to zgadza bez problemu... To jest bardzo niebezpieczne, biorąc pod uwagę, że politycy rzadko oddają władzę, którą wcześniej tak ochoczo sobie poszerzyli.

My mamy imprezę firmową we wrześniu i mamy zapowiedziane mierzenie temperatury i obowiązek podpisania oświadczenia o stanie zdrowia. Sorry, ale to jest dla mnie jakiś upiorny klimat niczym z powieści o dystopii.

I podkreślam - to wszystko z powodu wirusa, który ma ułamek procenta śmiertelności, a jeszcze mniejszy ułamek wśród ludzi młodych i w średnim wieku.

To jest po prostu kompletnie nieproporcjonalne.


I bardzo współczuję Ci tej niepewności związanej z weselem, mam nadzieję, że wszystko się uda.
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Nieoryginalna
Ja zupełnie zobojętniałam na wirusa już, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Pozłościłam się, bo sytuacja pokrzyżowała trochę moich planów i przez to dalej nie wiem, jak wyglądać będzie mój cały następny rok, ale w obecnej sytuacji czuję już tylko taką bezradność. Noszę maskę w pomieszczeniach i dezynfekuję ręce, bo takie są zalecenia wirusologów, a to jedyny autorytet, któremu w tej kwestii ufam. Choć też już coraz trudniej brać mi to na poważnie - miałam być w marcu w Gdańsku w teatrze, z dnia nadzień poodwoływane zostało wszystko oprócz pociągów, ale panika, szczególnie wśród naszych rodziców, była taka, że nie było nawet mowy o jakimkolwiek wyjeździe. Wtedy było ile, sto przypadków w Polsce? Teraz z dnia nadzień przybywa ponad 600, a w miejscowościach nadmorskich sezon trwa jak co roku. Rozumiem, że na początku nikt nie wiedział, jak obchodzić się z wirusem, więc zaostrzenia na początku były niewspółmierne do faktycznego zagrożenia, ale nic dziwnego, że ludziom trudno teraz widzieć w COVIDzie realne niebezpieczeństwo.

Zupełnie nie mogę już patrzeć na polityków - z jednej strony Morawiecki mówi, że nie ma się czego bać, potem jest rekord zakażeń i widmo powrotu obostrzeń, a prezydent paraduje bez maseczki i mówi, że nie każdy przecież lubi. Kiedy trwała kampania to wiece wyborcze na tysiące osób były w porządku, a teraz planowane od miesięcy wesela to śmiertelne zagrożenie? Na dodatek decyzje podejmowane są z dnia nadzień. Strasznie to wkurzające i współczuję Ci ulka, że jesteś w takiej sytuacji.

W ogóle jak myślicie, co ze szkołami i w ogóle sytuacją na jesieni? Póki co nie było jednoznacznej deklaracji (poprawcie mnie, jeśli się mylę), ale nie wyobrażam sobie, że po tych całych wyborach i wakacjach ktokolwiek zgodzi się na siedzenie z dziećmi w domu, bo szkoły zamknięte. Z drugiej strony liczba zakażeń wciąż rośnie, gdzieś nad nami widmo tajemniczej "drugiej fali", która na dodatek nałoży się z sezonem na grypę. Co więc po wakacjach?


i.imgur.com/z94JHcB.jpg

i.imgur.com/IOq4uF6.png

i.imgur.com/dj3Zj8i.png

www.harry-potter.net.pl/images/articles/redniec20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najoryginalniejszy_nick.png

i.imgur.com/nO5N78p.png

i.imgur.com/Dcribpk.png

i.imgur.com/0OhslGx.jpg

media1.tenor.com/images/e321945b3ac887e9a7cdb51b4d824850/tenor.gif


like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within)



 
Prefix użytkownikaMikasa
W ogóle jak myślicie, co ze szkołami i w ogóle sytuacją na jesieni? Póki co nie było jednoznacznej deklaracji (poprawcie mnie, jeśli się mylę), ale nie wyobrażam sobie, że po tych całych wyborach i wakacjach ktokolwiek zgodzi się na siedzenie z dziećmi w domu, bo szkoły zamknięte. Z drugiej strony liczba zakażeń wciąż rośnie, gdzieś nad nami widmo tajemniczej "drugiej fali", która na dodatek nałoży się z sezonem na grypę


Możecie mnie ukrzyżować jak chcecie, ale moim zdaniem liczba zakażeń nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Co z tego, że 600 zachorowań, skoro większość nawet nie położy się w szpitalu, umrze może jedna, może nie? Sama liczba wykrytych przypadków nijak nie wpływa na rzeczywistość, ale pomaga mediom w nakręcaniu paniki, dlatego proponuję ignorować te statystyki i skupić się na przypadkach śmiertelnych.

Czy otworzą szkoły... To pytanie zadaje sobie teraz cały świat. Z obecnych ustaleń wynika, że dzieci praktycznie w ogóle tego wirusa nie przenoszą, więc nie widzę jakichś większych przeciwwskazań. Jeżeli jakiś nauczyciel czuje się zagrożony, może zmienić pracę. Na pewno nie będzie zagrożony bardziej w klasie niż w kolejce do kasy.

A drugiego lockdownu już w ogóle sobie nie wyobrażam, i na razie trzymam się myśli, że go nie będzie.
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert
A ja ostatnio właśnie czytałam, że dzieci nie chorują tak ciężko, ale o wiele lepiej wirusa przenoszą. To wszystko jest zresztą wciąż mgliste i nieprzebadane do końca, wiemy tyle, że nic nie wiemy. W takich krajach jak w Polsce, gdzie sporo jest wciąż rodzin wielopokoleniowych, może być to problem dla dziadków, którzy mieszkają z wnukami chodzącymi do szkoły. I mam tylko nadzieję, że od września nie okaże się, że szkoły prowadzą do szybszego rozprzestrzeniania się wirusa. A jest na to spora szansa.

Za to ostatnio czytałam o kilku politycznych sprawach związanych z wirusem, ale nie w naszym kraju (u nas już nie mam siły do rządzących).

W Stanach międzynarodowym studentom cofnięto wizy i musieli opuścić kraj, teraz będą studiowali przez Internet - zresztą tak jak i Amerykanie, bo uczelnie nie zostaną otwarte ponownie, nie w tym roku. Nie dziwię się, że wiele osób chce odpuścić sobie ten rok, bo studiowanie w Ameryce słono kosztuje, a jednak przez komputer to nigdy nie będzie to samo. Będąc w takiej sytuacji pewnie też bym odpuściła rok. Nie zastanawiałam się też wcześniej nad sytuacją obcokrajowców w Polsce, ale ostatnio rozmawiałam z Meksykaninem, który studiuje w Krakowie i też mówił, że chyba na ten rok weźmie dziekankę, bo czesne dla ludzi spoza UE w Polsce jest bardzo duże, a nawet jeśli zajęcia będą pół na pół zdalnie i na miejscu to to nie ma sensu.

Jeszce dziwniejsza sytuacja niż w Stanach ma teraz miejsce w Japonii. Oni nigdy nie kryli się ze swoim niezbyt przychylnym podejściem do obcokrajowców, ale w dobie pandemii przynajmniej część ich decyzji pozostaje dla mnie niezrozumiała. Nie jestem pewna jak sytuacja ma się z turystami, ale jeśli chodzi o wizy na pobyt krótko- i długoterminowy to Japonia zaczęła je wycofywać. Niekoniecznie w logiczny sposób.

Otóż Wietnamczycy i obywatele innych biednych państw Azji, którzy przyjeżdżają do Japonii do pracy na krótko, wykonują zawody potrzebne, choć słabo opłacane, mają prawo wjechać do kraju. Ci, którzy w Japonii są już długo, pracują w korporacjach i dużych firmach, słowem - nie są pracownikami fizycznymi i mają wizę na pobyt stały, mają dwie opcje do wyboru - wyjadą z Japonii i już nie wrócą albo zostają w kraju i się z niego nie ruszają.
Niestety, przepisy zostały wprowadzone na początku pandemii tak szybko, że część ludzi utknęła za granicą i nie może teraz wrócić do domu i do pracy. Wjechać mogą tylko i wyłącznie obywatele Japonii.

I teraz to, co zdziwiło mnie najbardziej. Nawet jeśli ktoś ma męża/żonę z japońskim obywatelstwem bądź dziecko tej osoby ma japońskie obywatelstwo, ale tylko ta jedna osoba w rodzinie nie, to wciąż nie ma prawa ona wjechać do kraju. Dla mnie to absurd.
 
Prefix użytkownikaremusmistrz
ulka_black_potter napisał(a):

Nie cierpię tematu koronawirusa. Wydaję mi się, że ciągle jestem na jakiejś krawędzi, gdzie jak zacznę zagłębiać w temat, to wpadnę w depresyjny nastrój na tydzień albo i dwa.

Jestem raczej człowiekiem, który lubi przebywam w towarzystwie i męczy mnie okrutnie to, że nawet z bania na Kasię w biedronce albo w mięsnym nie moge sobie pogadać bo dzieli nas jakaś wielka szyba, jej przyłbica i maseczki. Możemy sobie jedynie do siebie pomruczeć, na to samo wyjdzie. Nie podobają mi się również restrykcje w mojej pracy, przez które nie moge pomóc wszystkim w takim stopniu w jakim bym chciała. Pracuje teraz w jakiejś biurokratycznej abstrakcji, która strasznie mnie męczy.

Bardzo chciałabym, żeby to wszystko się skończyło. Boli mnie hipokryzja rządzących. Wiece wyborcze z tysiącami osób - ok. Wesela, na których bawi się 50-100 osób - ogniska śmierci. W październiku planuje zorganizować swoje wesele i chyba szlag mnie trafi jak będę musiała to odwołać. Najgorsze jest to, że decyzje podejmowane są z dnia na dzień, nie można niczego przemyśleć ani zorganizować, ech.

Dzisiaj weszłam do drogerii (jakiejś randomowej) bez maseczki. Zapomniałam jej zabrać i zostałam skrzyczana przez starszą panią i ekspedientka też. Wiecie jak łyso się czułam bez tej maseczki? Dziwna sprawa.

No brawo lepiej się budzić później niż wcale. Jak ja bagatelizowalem tą poropagandę to na mnie psy wieszaliście. Liczba zgonów w porównaniu do ubiegłych lat podobna. Sportowcy ktorzy zarzynają się do granic,odwadniają się robiąc wagę jakoś przechodzą tego najbardziej śmiercionośnego wirusa bezobjawowo,w szpitalach rodzinom zmarlych nawet hajs oferują za wpisanie covid do przyczyny zgonu. Szkoda, że nadal tyle osób wierzy na ślepo w to co słyszą z telewizji.

Dyskoteki z bydłem są otwarte,a imprezy sportowe są do 250 zawodników. W tym antyludzkim państwie...
 
Prefix użytkownikafleja
jesteśmy na forum Harry'ego Pottera i średnia wieku tutaj zazwyczaj nie przekracza 19 lat xD dlatego trudno nam zrozumieć restrykcje, które kierowane są głównie w stronę starszych osób, to prawda że epidemia nie jest aż tak szkodliwa, jednak nikt nie wie jak świat by wyglądał bez lockdownu

nie mam nic do ludzi którzy obracają się w gronie przyjaciół bez maseczek, zresztą to byłoby bardziej chore niż wirus gdyby się obracali xD ja sam zresztą czułem się w kwietniu tak źle że nie zdziwilbym się jakbym miał to za sobą, jednak w miejscach publicznych maseczka w żaden sposób nie jest jakaś nieznośna ani uwłaczająca wolności, a należy myśleć o innych

wiadomo, że gdy objawów brak, to łatwo jest przestać się przejmować, jednak covid istnieje i znacznie lepiej jest się z tym pogodzić niż bawić się w rycerzyka, zresztą ludzie chorzy na zwykłą grypę mogliby też nosić maseczki, ile to razy ktoś na mnie kaszlał w autobusie Goraco

Dyskoteki z bydłem są otwarte,a imprezy sportowe są do 250 zawodników. W tym antyludzkim państwie...


przepraszam bardzo, ale w czym lepsze są imprezy sportowe od klubów itd? ludzie lubią różne rzeczy, nie sądzę by nazywanie bydłem ludzi którzy bawią się inaczej miało sens, zwłaszcza że to i tak nie zależy od nich tylko naszej ulubionej partii, już nie wspominając o tym że na stadionach dzieje się większe bydło, licząc chocby w ilościach pobić/ofiar śmiertelnych
kijem nie zawrócę Wisły Chmurka
 
Prefix użytkownikaSyriusz32
średnia wieku tutaj zazwyczaj nie przekracza 19 lat xD

Chciałem tylko napisać, że raczej nie na tej stronie xD
Z aktywnych użytkowników większość ma ponad 19 lat, a użytkownicy w wieku 16-20 należą do grupy HPnetowych dzieci XD
www.harry-potter.net.pl/images/articles/syriuszwielkawojnaff.jpg


"Syriusz przejmujesz się mniej swoją maturą niż ślizgoni wygraniem Pucharu, a to jest jakieś osiągnięcie xD" ~ Anton
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.88