Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Asystentka Ollivandera
20.01.2021 22:18
właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze nie oglądałam Buffy xD

Asystentka Ollivandera
20.01.2021 22:16
Anastazja Schubert, super!

Mam szybki panel bo jem dużo cukinii
20.01.2021 22:10
A potem w niecały rok zebrałem jeszcze 8tys xD

Mam szybki panel bo jem dużo cukinii
20.01.2021 22:10
Anastazja Schubert, mi zebranie 4tys zajęło jakieś 5 lat, gratki xD

Wielki mag
20.01.2021 21:51
Anastazja Schubert, brawo

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59592 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56553 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45153 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43631 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 40919 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37632 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36501 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33829 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Hogwart jest ZŁY
Prefix użytkownikakospirre
Jak dla mnie ważnym nie był związek Rona z Lavender, czy Romilda podko****ąca się w Harrym.

Jednak w głównym zamyśle byłą to książka dla młodzieży, więc trudno byłoby nie wspomnieć o jakiś miłosnych rozterkach bohaterów. To również budowało atmosferę, dziwnym by było gdyby w Hogwarcie nie doszło do żadnych flirtów między uczniami.

czy tak samo w każdej książce od nowa opis jak bardzo Pokątna jest cudowna. W pierwszej był o tym opis, i spoko, po co go powtarzać w każdej części?
Czy nawet quidditch, nic w zasadzie nie wniósł do serii, a o nim było sporo.

Tutaj się zgodzę, informacji o Qudditchu było b a r d z o dużo, czasem można było zwariować. Fajnie, była jakaś rozrywka, sport w magicznym świecie, ale miałam chwilami wrażenie, że to już obsesja autorki i samego Harry'ego. Rozumiem, chłopięcy świat, to zastępowało w pewnym sensie piłkę nożną czy inne sporty (żeby nie było, nie mówię, że dziewczyna nie może się tym interesować), aczkolwiek informacji mieliśmy o Qudditchu mnóstwo.

A skąd miał się dowiedzieć? To, co wiedział, było opisane w serii, jakim cudem Gryfon miał się dowiedzieć wszystkiego o pozostałych domach? Skąd miał wyciągnąć wnioski jak jego świat właśnie kończył się na odważnych Gryfonach i złych Ślizgonach?

Mając nawet te piętnaście lat powinien mieć nieco więcej oleju w głowie i wykazać się większym ilorazem inteligencji. Ron od początków napuszczał Pottera na Slytherin i to było bardzo niezdrowe. Harry mógł sam ruszyć główką i pomyśleć logicznie. Nie każdy Ślizgon chciał go ukatrupić żywcem czy wspomagać Czarnego Pana.
A co do innych domów; przebywając w szkole chcąc nie chcąc dowiadujemy się czegoś o pozostałych klasach. Podobnie mogło być w Hogwarcie. Plotki, rozmowy. Przecież Harry mógł dowiedzieć się czegoś więcej o Hufflepuffie od chociażby takiej Luny, Cho, cokolwiek. Przecież sam przyjaźnił się z Luną, Ginny to samo. A jednak takie pojedyncze postacie to według mnie za mało. Stanowczo.

Bez sensu jest mówienie, że Harry powinien być wszechwiedzący. Nie wydaje mi sie, żebyś ty uczęszczając do szkoły, wiedziała jakie relacje panują w innych klasachi jakie cechy wspólne mają osoby w nich. Skoro ty tego nie wiesz, to skąd Harry miał to wiedzieć?

tekst wyżej

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 
Prefix użytkownikaNatka Potter
Już ci mówię dlaczego. Pokątna oraz Hogsmeade wprowadzały do fabuły magiczny klimat, który sprawiał, że czytelnik dosłownie otwierał szeroko oczy.
Gdyby J.K Rowling miała opisywać wszystko co związane z życiem czarodziei, ich relacjami z mugolami, obeznaniem w ich świecie, czy też okresem "przedszkolnym" to jakieś ważniejsze elementy fabuły odeszłyby na bok. Owszem, jakaś wzmianka mogłaby się znaleźć, aczkolwiek poświęcanie tym kwestiom tyle samo trudu oraz pracy co Hogsmeade czy Pokątnej byłoby całkowicie bez sensu. Może jeszcze załóżmy, że autorka powinna dokładnie opisać każdy zawód znajdujący się w świecie magii, nie przesadzajmy.


Z tym się zgadzam tak w 90%, bo jednak troszkę informacji by się przydało. Może ciut więcej niż sama wzmianka. Może nawet rozdział o tych stażach czy coś. Albo nawet, od biedy, głupie wspomnienie, że któryś tam bohater po Hogwarcie zaczął staż gdzieś tam. I popieram, jeśli chodzi o Pokątną. Akurat to było BARDZO potrzebne, uwielbiałam opisy tej ulicy (to akurat moja subiektywna opinia) i uważam, że dużo dawały jeśli chodzi o sam klimat, wprowadzenie do świata magicznego.

Tak. Właśnie powinien mieć jakieś większe pojęcie, bo jednym z głównych miejsc podczas których rozgrywa się fabuła jest Hogwart. A w nim są domy. Dziwnym jest, że horyzont Harry'ego kończy się na Gryffindorze i "złych" Ślizgonach. Przecież nie musiał się przyjaźnić z wszystkimi Puchonami czy Krukonami aby wyciągnąć jakieś wnioski.


Ale Harry poznał osoby ze Slytherinu, które BYŁY złe. Nie poznał owieczek, które zupełnym przypadkiem znalazły się w Domu Węża, tylko poznał te, które chciały tam być i krzywdzić innych. Skoro poznał je, a nie poznał Ślizgonów, którzy czynili dobro, jak mógł opowiedzieć się w superlatywach na ich temat?


Tutaj akurat nie wiem, czy zgadzać się z kosp, czy z Bad, bo według mnie obydwie mają trochę racji. Rzeczywiście, skoro Harry poznał takiego Malfoya czy Pansy, Voldek był ze Slytherinu, to jak Harry miał ich podziwiać? Generalizacja jest zła, ale nie oszukujmy się, nie tylko Harry generalizował.
Jednak znowu będę się powtarzać - za mało, za mało, za mało! Serio, nagle wszyscy Gryfoni zostali walczyć z Voldemortem, a resztę domów wcięło? Kilkoro Krukonów i Puchonów, Ślizgon chyba żaden. Lekka przesada moim zdaniem. I nie wymagam, żeby był opis dziesięciu członków każdego z domów, żeby było po równo. Ale tutaj na przykład można było o nich wspomnieć. I bez konkretnych sytuacji też.

A mnie nasunęła się inna myśl. Jak by wyglądała ta seria, gdyby bohaterów rozdzielić po domach?


Tzn. żeby Harry, Ron i Hermiona byli w innych domach, czy źle to rozumiem?
Jedyna taka Kiślowa Księżniczka!

funkyimg.com/i/2JV6T.png


Witam w moim podpisie!

***

Lilyatte <3 kospirre <3 Lav <3

Lilyatte - moja najukochańsza, najwspanialsza pyra oraz współpracownik Józef. Loffciam Cię, ziemnioku! <3

kospirre - teraz mój ukochany matołek wrócił i może zostanie! <3 Kochana towarzyszka długich rozmów. Proszę mi się więcej nie gubić! <3

-lavender-, najlepszy, najwspanialszy i najukochańszy ludź na tej planecie i poza nią, który olał stronę, ale i tak jest najlepszy! <3


***

owls.ovh/upload_files/001NatkaPotter.jpg

***

"Natka, ty jesteś tak pozytywna, jak wyniki dopingu u Ruskich" - Wika Herondale.

***

Wierszyk o mnie:

Jest sobie na HPnecie dziewczyna,
ona Natka się nazywa.
Zbiera punkty zawzięcie,
i zdobyła już 4 miejsce!
Goni mnie ciągle i chwali,
takiego zachowania nikt nie zgani.
Można na niej polegać,
i miłość swoją przelewać.
Czasem trochę po marudzi,
ale kto by się zapamiętaniem tego trudził.
By Wioletta.

***

10 powodów, za które kocham HPneta:

1. Na sb można porozmawiać o wszystkim. Dosłownie. Chociaż czasami tylko po 22.
2. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. A przynajmniej spróbuje. Zazwyczaj.
3. Za wspaniałych użytkowników, jesteście kochani! <3
4. Za reklamowanie pewnego... interesu Only, zakładu pogrzebowego "Czy to już?" oraz wszystkie inne dyskusje.
5. Za genialną redakcję, która wspaniale się spisuje. Szczególnie Krico.
6. Za przelewanie mojej miłości na Kath oraz za różowego pacana, który (chyba on) dał mi na chwilę kolorowy nick.
7. Za kochane awarie sb, które dają możliwość nowego ciułania pościków <3
8. Za błędy ortograficzne niektórych userów, które mogę poprawiać <3
9. Za tematy do rozmów w realu. Co z tego, że nikt mnie nie słucha ani nie rozumie.
10. I za wszystko inne.
Dziękuję HPnecie! Love Love Love


***


Wiersz o mnie (autorstwa Shanti Black)

Najlepsza na HPnecie
Oraz w całym naszym świecie
Jest Natka Potter.

Powinna być SA tej strony,
Werdykt jest postanowiony
To Natka Potter

Pomogę jej Angelinę wykopać
Ewentualnie w lesie zakopać
Natce Potter.

Będzie szefem wspaniałym
Królować będzie nad HPnetem całym
Natka Potter!

***

Wierszyk Wiki Herondale dla prefektów:
Już otwarta kolejna furtka Twej kariery,
Zniknęły wszelkie do Twej samorealizacji bariery.
Już możesz rozwinąć swoje skrzydła
I oby nowa praca tak szybko Ci nie zbrzydła.
Mam nadzieję, że niedługo sama awansuję
A dziś właśnie tego Ci serdecznie gratuluję!

***


***

"Nadzieja jest jedyną rzeczą, silniejszą od strachu"

s5.ifotos.pl/img/ajpg_sssxeah.jpg

***


"The Hanging Tree"

Are you, are you
Coming to the tree
Where they strung up a man they say who murdered three.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where dead man called out for his love to flee.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where I told you to run, so we'd both be free.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Wear a necklace of rope, side by side with me.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met up at midnight in the hanging tree.



Diabelska szósteczka:
s5.ifotos.pl/mini/punktypng_sqeehea.png
Szczęśliwa siódemka:
s10.ifotos.pl/mini/screen-po_aprpphp.png

I szalona trójeczka:

s10.ifotos.pl/mini/pkt-3333p_arxswsq.png
 
Prefix użytkownikaLilyatte
Jakoś tak długa wyszła ta dyskusja więc ja zaczepię inne czasy: spotkałam się już z opinią jak to Tom Riddle stworzył w swoich czasach dwór. Część, jeśli nie wszyscy została potem Rycerzami Walpurgii a potem Śmierciożercami. No i jakby nie patrzeć Ślizgon wcześnie zabił ojca( nie jestem do końca pewna ale wydaje mi się, że były to wakacje na wyższych rocznikach), więc nasuwa się pytanie: gdzie byli nauczyciele? Przecież jakby nie patrzeć ta grupa działała i jednak gnębiła czarodziejów nie czystej krwi, bo nie wierzę że nie. No i eliksiry miłosne, i wszelakie inne. A co gdyby ktoś miał uczulenie na takowy?
Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394


Dumna mama koronadzieciaWrozka


zapodaj.net/images/dbaa3837923e9.png




cdn.pixabay.com/photo/2014/04/02/10/21/roses-303548_1280.png


The world that's waiting up for me
That I call my own
Through the dark, through the door
Through where no one's been before
But it feels like home
 
Prefix użytkownikakospirre
A mnie nasunęła się inna myśl. Jak by wyglądała ta seria, gdyby bohaterów rozdzielić po domach?


Bardzo często się nad tym zastanawiam i szczerze mówiąc jestem ciekawa jak potoczyłyby się sprawy. Hermiona w Ravenclaw, Ron w Hufflepuffie a Harry w Slytherinie. Tak przykładowo. Niestety mocy proroka nie zdobędę, więc nie mam wglądu w takie opcje.
Szkoda, że J.K Rowling nie udzieliła żadnego wywiadu dotyczącego tego tematu.
Ciekawi mnie bardzo, czy Harry pomimo różnych domów zaprzyjaźniłby się z Ronem i Hermioną, czy też może z takim Zabini.

nie wymagam, żeby był opis dziesięciu członków każdego z domów, żeby było po równo. Ale tutaj na przykład można było o nich wspomnieć. I bez konkretnych sytuacji też.

Całym serduchem popieram. Również nie oczekuję fajerwerków ale często to skupienie całej uwagi na Gryffindorze było krzywdzące. "Najwięcej Gryfonów w Zakonie Feniksa". "Najwięcej Gryfonów w Gwardii". No i "Najwięcej Gryfonów w Bitwie o Hogwart".
Huncwoci? Gryffindor. Dyrektor Hogwartu? Gryffindor. Wszyscy poznani w książce "bohaterowie"? Gryffindor!
Ci źli? Slytherin. Ci mądrzy? Ravenclaw. Ci... no właśnie jacy? Hufflepuff!
Nosz.

więc nasuwa się pytanie: gdzie byli nauczyciele?

Często zadaje sobie to pytanie.
Edytowane przez Prefix użytkownikakospirre dnia 04.08.2018 11:55

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 
Prefix użytkownikaScarllet
Z drugiej strony to był film o Harrym ale nie był dokładnie przedstawiony jego oczami. Książka jest pisana z perspektywy osoby 3 a nie z perspektywy Harry'ego. Nie mówię, że cały rozdział miał być poświęcony innemu domu niż Gryffindor czy Slytherin ale można było coś wpleść. Uważam, że inne domu też były istotną kwestią ponieważ jak wspomniałam Hogwart charakteryzował się CZTEREMA domami, a nie dwoma.

Jednak w głównym zamyśle byłą to książka dla młodzieży, więc trudno byłoby nie wspomnieć o jakiś miłosnych rozterkach bohaterów. To również budowało atmosferę, dziwnym by było gdyby w Hogwarcie nie doszło do żadnych flirtów między uczniami.


Zgadzam się. Gdyby ominęli kwestie tych romansów między uczniami to było by to takie mało realistyczne. Przecież w każdej szkolę ktoś z kimś kręci, ktoś się w kimś podko****e i może nie jest to najistotniejsza rzecz, ale wprowadzenie do powieści było w porządku.
''A ja Ciebie zaklnę w żywy kamień! I będą Cię czcić w Republice Nowego Przylądka.''
-Zireael 2020 Serce


img.besty.pl/images/401/33/4013343.jpg







i.imgur.com/cFE02Q9.png



W Hogwarcie Corinne Laurientis
 
Prefix użytkownikaBad wolf

Jednak w głównym zamyśle byłą to książka dla młodzieży, więc trudno byłoby nie wspomnieć o jakiś miłosnych rozterkach bohaterów. To również budowało atmosferę, dziwnym by było gdyby w Hogwarcie nie doszło do żadnych flirtów między uczniami.


Dla mnie jest dziwnym, że Ron nigdy nie powiedział przyjaciołom o swoim dzieciństwie.

Tutaj się zgodzę, informacji o Qudditchu było b a r d z o dużo, czasem można było zwariować. Fajnie, była jakaś rozrywka, sport w magicznym świecie, ale miałam chwilami wrażenie, że to już obsesja autorki i samego Harry'ego. Rozumiem, chłopięcy świat, to zastępowało w pewnym sensie piłkę nożną czy inne sporty (żeby nie było, nie mówię, że dziewczyna nie może się tym interesować), aczkolwiek informacji mieliśmy o Qudditchu mnóstwo.


O to mi chodziło. Mnóstwo informacji, które nic nie wniosły. Zapychanie książki.

Mając nawet te piętnaście lat powinien mieć nieco więcej oleju w głowie i wykazać się większym ilorazem inteligencji. Ron od początków napuszczał Pottera na Slytherin i to było bardzo niezdrowe. Harry mógł sam ruszyć główką i pomyśleć logicznie. Nie każdy Ślizgon chciał go ukatrupić żywcem czy wspomagać Czarnego Pana.
A co do innych domów; przebywając w szkole chcąc nie chcąc dowiadujemy się czegoś o pozostałych klasach. Podobnie mogło być w Hogwarcie. Plotki, rozmowy. Przecież Harry mógł dowiedzieć się czegoś więcej o Hufflepuffie od chociażby takiej Luny, Cho, cokolwiek. Przecież sam przyjaźnił się z Luną, Ginny to samo. A jednak takie pojedyncze postacie to według mnie za mało. Stanowczo.


A one skąd miały wiedzieć coś o Hufflepuffie skoro były w Ravenclawie? Ja NIGDY nie byłam zainteresowana innymi klasami poza własną i żadnej nie znałam. Nie obchodziło mnie to kompletnie, bo po co ci takie bezsensowne informacje? Po co Harry'emu takie bezsensowne informacje?

Jednak znowu będę się powtarzać - za mało, za mało, za mało! Serio, nagle wszyscy Gryfoni zostali walczyć z Voldemortem, a resztę domów wcięło?


Tylko Gryfoni byli odważni, wiec nie bali się wojny tak, jak osoby z innych Domów. Tylko niektórzy mieli w sobie tyle odwagi i zostali żeby walczyć.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaNatka Potter
więc nasuwa się pytanie: gdzie byli nauczyciele? Przecież jakby nie patrzeć ta grupa działała i jednak gnębiła czarodziejów nie czystej krwi, bo nie wierzę że nie. No i eliksiry miłosne, i wszelakie inne. A co gdyby ktoś miał uczulenie na takowy?


Nauczyciele byli tam, gdzie ci w zwyczajnych szkołach. Mieli wywalone xD No szczerze, słyszy się przecież o przypadkach handlowania jakimiś prochami w szkołach, także sądzę, że i w magicznej dało się przemycać chociażby jakiś eliksir miłosny. A jeśli chodzi o uczulenia, może był jakiś hipoalergiczny? A czy z kolei o Riddle'u nie było wspomniane, że nauczyciele go uwielbiali, bo udawał idealnego pupilka? Takie rzeczy naprawdę da się utrzymać w tajemnicy.

Uważam, że inne domu też były istotną kwestią ponieważ jak wspomniałam Hogwart charakteryzował się CZTEREMA domami, a nie dwoma.


Zgadzam się w stu procentach.

ednak w głównym zamyśle byłą to książka dla młodzieży, więc trudno byłoby nie wspomnieć o jakiś miłosnych rozterkach bohaterów. To również budowało atmosferę, dziwnym by było gdyby w Hogwarcie nie doszło do żadnych flirtów między uczniami.


Według mnie o tym nawet nie ma co dyskutować, bo to jest oczywiste. A tych miłostek na całe szczęście za dużo nie było. Za to wprowadzały w klimat... szkoły po prostu. wiadomo, jeśli chodzi o ciąże, to w książce dla dzieci to raczej odpada, plus chyba sama średnio chciałabym akurat o tym czytać. Ale jakieś nastoletnie miłości? Bez nich byłoby sztucznie.

Tylko Gryfoni byli odważni, wiec nie bali się wojny tak, jak osoby z innych Domów. Tylko niektórzy mieli w sobie tyle odwagi i zostali żeby walczyć.


Tutaj się nie zgodzę. Ze wszystkich uczniów innych domów znalazła się garstka. To, że ktoś był inteligentniejszy i trafił chociażby do Ravenclawu jeszcze nie zmienia faktu, że musiał koniecznie być kompletnie nieodważny.
Jedyna taka Kiślowa Księżniczka!

funkyimg.com/i/2JV6T.png


Witam w moim podpisie!

***

Lilyatte <3 kospirre <3 Lav <3

Lilyatte - moja najukochańsza, najwspanialsza pyra oraz współpracownik Józef. Loffciam Cię, ziemnioku! <3

kospirre - teraz mój ukochany matołek wrócił i może zostanie! <3 Kochana towarzyszka długich rozmów. Proszę mi się więcej nie gubić! <3

-lavender-, najlepszy, najwspanialszy i najukochańszy ludź na tej planecie i poza nią, który olał stronę, ale i tak jest najlepszy! <3


***

owls.ovh/upload_files/001NatkaPotter.jpg

***

"Natka, ty jesteś tak pozytywna, jak wyniki dopingu u Ruskich" - Wika Herondale.

***

Wierszyk o mnie:

Jest sobie na HPnecie dziewczyna,
ona Natka się nazywa.
Zbiera punkty zawzięcie,
i zdobyła już 4 miejsce!
Goni mnie ciągle i chwali,
takiego zachowania nikt nie zgani.
Można na niej polegać,
i miłość swoją przelewać.
Czasem trochę po marudzi,
ale kto by się zapamiętaniem tego trudził.
By Wioletta.

***

10 powodów, za które kocham HPneta:

1. Na sb można porozmawiać o wszystkim. Dosłownie. Chociaż czasami tylko po 22.
2. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. A przynajmniej spróbuje. Zazwyczaj.
3. Za wspaniałych użytkowników, jesteście kochani! <3
4. Za reklamowanie pewnego... interesu Only, zakładu pogrzebowego "Czy to już?" oraz wszystkie inne dyskusje.
5. Za genialną redakcję, która wspaniale się spisuje. Szczególnie Krico.
6. Za przelewanie mojej miłości na Kath oraz za różowego pacana, który (chyba on) dał mi na chwilę kolorowy nick.
7. Za kochane awarie sb, które dają możliwość nowego ciułania pościków <3
8. Za błędy ortograficzne niektórych userów, które mogę poprawiać <3
9. Za tematy do rozmów w realu. Co z tego, że nikt mnie nie słucha ani nie rozumie.
10. I za wszystko inne.
Dziękuję HPnecie! Love Love Love


***


Wiersz o mnie (autorstwa Shanti Black)

Najlepsza na HPnecie
Oraz w całym naszym świecie
Jest Natka Potter.

Powinna być SA tej strony,
Werdykt jest postanowiony
To Natka Potter

Pomogę jej Angelinę wykopać
Ewentualnie w lesie zakopać
Natce Potter.

Będzie szefem wspaniałym
Królować będzie nad HPnetem całym
Natka Potter!

***

Wierszyk Wiki Herondale dla prefektów:
Już otwarta kolejna furtka Twej kariery,
Zniknęły wszelkie do Twej samorealizacji bariery.
Już możesz rozwinąć swoje skrzydła
I oby nowa praca tak szybko Ci nie zbrzydła.
Mam nadzieję, że niedługo sama awansuję
A dziś właśnie tego Ci serdecznie gratuluję!

***


***

"Nadzieja jest jedyną rzeczą, silniejszą od strachu"

s5.ifotos.pl/img/ajpg_sssxeah.jpg

***


"The Hanging Tree"

Are you, are you
Coming to the tree
Where they strung up a man they say who murdered three.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where dead man called out for his love to flee.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where I told you to run, so we'd both be free.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Wear a necklace of rope, side by side with me.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met up at midnight in the hanging tree.



Diabelska szósteczka:
s5.ifotos.pl/mini/punktypng_sqeehea.png
Szczęśliwa siódemka:
s10.ifotos.pl/mini/screen-po_aprpphp.png

I szalona trójeczka:

s10.ifotos.pl/mini/pkt-3333p_arxswsq.png
 
Prefix użytkownikaBad wolf
Tutaj się nie zgodzę. Ze wszystkich uczniów innych domów znalazła się garstka. To, że ktoś był inteligentniejszy i trafił chociażby do Ravenclawu jeszcze nie zmienia faktu, że musiał koniecznie być kompletnie nieodważny


Przepraszam, że będę wredna, ale co ty gadasz? xD

Gryffindor zrzeszał odważne i nieustraszone osoby, a Ravenclaw mądre. Hufflepuff pracowite, a Slytherin wyrzutków czystej krwi.
Mądre osoby niekoniecznie były odważne, a odważnie niekoniecznie były mądre. Dlatego Gryfonów zostało dużo, a osoby z innych domów pouciekały kiedy mogły i została ich GARSTKA, bo tylko tyle miało w sobie odwagi. Także uważam, że tylko te osoby zasłużyły, aby być w Gryffindorze, a przez inne dominujące cechy znalazły się w innych domach. Ci, którzy uciekli, nie broniąc Hogwartu, uciekli jak tchórze, więc byli kompletnie nieodważni.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaNatka Potter
Przepraszam, że będę wredna, ale co ty gadasz? xD


Skoro już chcesz być wredna, to nie musisz przepraszać jezyk

Gryffindor zrzeszał odważne i nieustraszone osoby, a Ravenclaw mądre. Hufflepuff pracowite, a Slytherin wyrzutków czystej krwi.
Mądre osoby niekoniecznie były odważne, a odważnie niekoniecznie były mądre. Dlatego Gryfonów zostało dużo, a osoby z innych domów pouciekały kiedy mogły i została ich GARSTKA, bo tylko tyle miało w sobie odwagi. Także uważam, że tylko te osoby zasłużyły, aby być w Gryffindorze, a przez inne dominujące cechy znalazły się w innych domach. Ci, którzy uciekli, nie broniąc Hogwartu, uciekli jak tchórze, więc byli kompletnie nieodważni.


Okej, rozumiem, ale... co z tego? To wszystko, co napisałaś, jest dla mnie oczywiste i nawet ja nie jestem tak tępa, żeby tego nie ogarniać xD Może w poprzednim poście źle się wyraziłam, może popisałam się głupotą, nie wiem, bywa. To wszystko, co napisałaś, tyczy się konkretnej akcji w książce - tak było, a ja nie będę bronić ludzi z innych domów, bo uciekli. A to, o czym pisałam ja, było czysto teoretyczne. I nikomu nie wmawiałam, że uciekinierzy byli odważni, bo NIE BYLI jak widać. Chodziło mi o to, że nie chce mi się wierzyć, że aż dwóch Puchonów ze wszystkich było na tyle odważnych, by zostać. Nikt więcej? Serio?
Jedyna taka Kiślowa Księżniczka!

funkyimg.com/i/2JV6T.png


Witam w moim podpisie!

***

Lilyatte <3 kospirre <3 Lav <3

Lilyatte - moja najukochańsza, najwspanialsza pyra oraz współpracownik Józef. Loffciam Cię, ziemnioku! <3

kospirre - teraz mój ukochany matołek wrócił i może zostanie! <3 Kochana towarzyszka długich rozmów. Proszę mi się więcej nie gubić! <3

-lavender-, najlepszy, najwspanialszy i najukochańszy ludź na tej planecie i poza nią, który olał stronę, ale i tak jest najlepszy! <3


***

owls.ovh/upload_files/001NatkaPotter.jpg

***

"Natka, ty jesteś tak pozytywna, jak wyniki dopingu u Ruskich" - Wika Herondale.

***

Wierszyk o mnie:

Jest sobie na HPnecie dziewczyna,
ona Natka się nazywa.
Zbiera punkty zawzięcie,
i zdobyła już 4 miejsce!
Goni mnie ciągle i chwali,
takiego zachowania nikt nie zgani.
Można na niej polegać,
i miłość swoją przelewać.
Czasem trochę po marudzi,
ale kto by się zapamiętaniem tego trudził.
By Wioletta.

***

10 powodów, za które kocham HPneta:

1. Na sb można porozmawiać o wszystkim. Dosłownie. Chociaż czasami tylko po 22.
2. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. A przynajmniej spróbuje. Zazwyczaj.
3. Za wspaniałych użytkowników, jesteście kochani! <3
4. Za reklamowanie pewnego... interesu Only, zakładu pogrzebowego "Czy to już?" oraz wszystkie inne dyskusje.
5. Za genialną redakcję, która wspaniale się spisuje. Szczególnie Krico.
6. Za przelewanie mojej miłości na Kath oraz za różowego pacana, który (chyba on) dał mi na chwilę kolorowy nick.
7. Za kochane awarie sb, które dają możliwość nowego ciułania pościków <3
8. Za błędy ortograficzne niektórych userów, które mogę poprawiać <3
9. Za tematy do rozmów w realu. Co z tego, że nikt mnie nie słucha ani nie rozumie.
10. I za wszystko inne.
Dziękuję HPnecie! Love Love Love


***


Wiersz o mnie (autorstwa Shanti Black)

Najlepsza na HPnecie
Oraz w całym naszym świecie
Jest Natka Potter.

Powinna być SA tej strony,
Werdykt jest postanowiony
To Natka Potter

Pomogę jej Angelinę wykopać
Ewentualnie w lesie zakopać
Natce Potter.

Będzie szefem wspaniałym
Królować będzie nad HPnetem całym
Natka Potter!

***

Wierszyk Wiki Herondale dla prefektów:
Już otwarta kolejna furtka Twej kariery,
Zniknęły wszelkie do Twej samorealizacji bariery.
Już możesz rozwinąć swoje skrzydła
I oby nowa praca tak szybko Ci nie zbrzydła.
Mam nadzieję, że niedługo sama awansuję
A dziś właśnie tego Ci serdecznie gratuluję!

***


***

"Nadzieja jest jedyną rzeczą, silniejszą od strachu"

s5.ifotos.pl/img/ajpg_sssxeah.jpg

***


"The Hanging Tree"

Are you, are you
Coming to the tree
Where they strung up a man they say who murdered three.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where dead man called out for his love to flee.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Where I told you to run, so we'd both be free.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight in the hanging tree.

Are you, are you
Coming to the tree
Wear a necklace of rope, side by side with me.
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met up at midnight in the hanging tree.



Diabelska szósteczka:
s5.ifotos.pl/mini/punktypng_sqeehea.png
Szczęśliwa siódemka:
s10.ifotos.pl/mini/screen-po_aprpphp.png

I szalona trójeczka:

s10.ifotos.pl/mini/pkt-3333p_arxswsq.png
 
Prefix użytkownikaBad wolf
Okej, rozumiem, ale... co z tego? To wszystko, co napisałaś, jest dla mnie oczywiste i nawet ja nie jestem tak tępa, żeby tego nie ogarniać xD Może w poprzednim poście źle się wyraziłam, może popisałam się głupotą, nie wiem, bywa. To wszystko, co napisałaś, tyczy się konkretnej akcji w książce - tak było, a ja nie będę bronić ludzi z innych domów, bo uciekli. A to, o czym pisałam ja, było czysto teoretyczne. I nikomu nie wmawiałam, że uciekinierzy byli odważni, bo NIE BYLI jak widać. Chodziło mi o to, że nie chce mi się wierzyć, że aż dwóch Puchonów ze wszystkich było na tyle odważnych, by zostać. Nikt więcej? Serio?


Już w poprzednim poście, który zacytowałaś, pisałam o tej konkretnej sytuacji z serii, więc w tym momencie to ja przepraszam, ale nie mam zielonego pojecia o czym mówisz xD

Puchoni byli bardzo niezdarni. Pracowici, ale niezdarni - tak zostali przedstawieni w książce i tak już zostanie na zawsze. Więc jest możliwe, że trafiały tam odpadki, które nie pasowały ani do mądrych, ani do odważnych osób i jest możliwe, że trafiali tam ci, którzy rzeczywiście byli na tyle pracowici, że nawet ich odwaga była niczym w porównaniu z chęcią do robienia czegokolwiek. I jestem pewna, że w tym wypadku tylko te dwie osoby zaliczają się do drugiej grupy i tylko w ich przypadku Tiara mogła mieć ewentualne problemy z dopasowaniem ich do domu, bo byli też odważni.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaInga Clinton
Ja bym się w ogóle zastanowiła dlaczego są te podziały na domy. Czwórka założycieli - spoko. Tak naprawdę większość problemów społecznych w Hogwarcie wynika tylko przez wybujałe ego wszystkich założycieli. Każdy z nich chciał mieć własnych uczniów i własny dom, własne dormitorium i tak dalej. Gdyby nie tem podział w którymś tam wieku, wiele problemów by nie było. Skąd mamy wiedzieć, że gdyby nie było domów w Hogwacie to wszyscy nie byliby uwazani za takich samych? W sensie jasne, zawsze są jakieś przegrywy w szkole, ale nie cały dom o nazwie Slytherin. Gdyby Tom źródle poszedł do takiej szkoły gdzie wszyscy są tacy sami kto wie? Był przystojny, mądry. Laski by na niego leciały miałby przyjaciół, może nigdy nie stał by się Voldemortem. Dziękujemy Rowenie Salazarowi Godrykowi i Heldze za spalarnie sprawy bo musieli mieć SWOICH uczniów, SWOJE cechy i SWOJE kolory czy czort wie co kierowało ich pysznością.
 
Prefix użytkownikaBad wolf
Dziękujemy Rowenie Salazarowi Godrykowi i Heldze za spalarnie sprawy bo musieli mieć SWOICH uczniów, SWOJE cechy i SWOJE kolory czy czort wie co kierowało ich pysznością.


IDEALNE PODSUMOWANIE PRÓŻNOŚCI ZAŁOŻYCIELI, BRAWA DLA INGI!

Zgadzam się jak z nikim innym, wspaniała interpretacja ego założycieli. Tylko co do Toma się nie zgadzam. Został poczęty pod wpływem eliksiru miłości, nie mógł jej zaznać, więc raczej niewiele by to zmieniło. Posiadanie przyjaciół (których i tak miał, żaden nie był prawdziwy) nic by nie dało, chociaż może łatwiej byłoby go zniszczyć jeszcze na początku.
Wówczas w Bitwie o Hogwart mogłoby zostać więcej osób, lub wręcz przeciwnie, o wiele mniej.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikaInga Clinton
Ja się na magii i na eliksirach nie znam, nigdy nie próbowałam DX. Wiem tylko, że jak człowiek chce to może. Możliwe, że Tom nie chciał kochać nwm jego problem i Pottera nie nasz wiadomka, ale na przykład taki Grindenwald? Z tego co kojarzę to był w Slytherinie, miał przyjaciela Dumbledora. No i jakby chciał to mógłby zrezygnować ze swoich planów tak jak zrobił to Albus, ale nie chciał, wiec tego nie zrobił. To był tylko taki przykład, że jakby koleś chciał coś zrobić, to mógłby zmienić losy świata.

Gdyby Hitler chciał popełnić samobójstwo wcześniej to byłoby piękniej DX Ale to było w ogóle... musiałam coś takiego powiedzieć nie oceniajcie DX.
 
Prefix użytkownikakospirre
Gryffindor zrzeszał odważne i nieustraszone osoby, a Ravenclaw mądre. Hufflepuff pracowite, a Slytherin wyrzutków czystej krwi.

Nawet sama J.K Rowling podkreśliła, że będąc w takim Ravenclaw można być odważnym. Jest mnóstwo przykładów. Hermiona? Inteligenta, posiada ogromną wiedzę. Luna? Była cholernie odważna.

Według mnie przesadzacie. To już jest nadinterpretacja wszystkiego.
Założyciele Hogwartu chcieli, aby młodzi czarodzieje mieli okazję uczęszczać do najwspanialszej szkoły magii i wykorzystać swój potencjał. Domy zostały założone po to, aby uczniowie mogli wykreować swoją osobę (tutaj wystarczy przypomnieć sobie słowa Albusa). Tiara przydziału? Ma wgląd w przyszłość - Nevill Longbottom.
Nigdy bym go nie przydzieliła do Gryffindoru, a jednak. A kto tiarę stworzył? Godryk Gryffindor. Więc z pewnością nie mieli złych intencji. Rywalizacja pomiędzy domami z tego co widzę jest wyłącznie pomiędzy wężami a czerwonymi. Więc skąd wasze wnioski?
Zresztą jest stanowczo za mało informacji dzięki którym można śmiało powiedzieć, że "potężna czwórka" założyła domy, tylko po to, żeby podnieść swoje ego.
Wybaczcie, ale musieli być niezwykle zdolni i ambitni tworząc Hogwart. Nie bez powodu "Hogwart cieszy się uznaniem wśród czarodziei na całym świecie od wieków".

Wracając:
, że nie chce mi się wierzyć, że aż dwóch Puchonów ze wszystkich było na tyle odważnych, by zostać. Nikt więcej? Serio?

Zgadzam się z Natką. To wkurzyło. Totalnie się nie kleiło. Gryfoni w Gwardii, w Zakonie Feniksa no i oczywiście w Bitwie o Hogwart. Okej, rozumiem. To oni byli ci "odważni". Ale do brody Merlina, nie wierzę, że inteligentnyKrukon nie ruszył swoich szarych komórek i nie został by bronić szkoły. Albo pracowity Puchon. W dodatku lojalny.
Bo nie wiem skąd Bad wzięła tą niezdarność. No i Ślizgoni. Byli ambitni, tak? I sprytni. To by się wtedy przydało, równie jak zdolność analizy Krukonów. Ale nie, wrzućmy wszystkich węży do Śmierciożerców a Gryfonów jako bohaterów.

A one skąd miały wiedzieć coś o Hufflepuffie skoro były w Ravenclawie? Ja NIGDY nie byłam zainteresowana innymi klasami poza własną i żadnej nie znałam. Nie obchodziło mnie to kompletnie, bo po co ci takie bezsensowne informacje? Po co Harry'emu takie bezsensowne informacje?

Podkreśliłam, że chcąc nie chcąc coś o innych klasach się wie. Na pewno więcej niż mieliśmy przedstawione w książce. Nie oczekuję, że Harry znał dokładnie każdego Puchona. Naturalnym jest, że coś się o innym domu usłyszało. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że Harry znał tylko złych Ślizgonów, bo to byłoby dziwne. Po prostu stworzył sobie o nich stereotyp i tyle, a Ron tylko napuszczał Pottera na dom Salazara.

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 
Prefix użytkownikaBad wolf
Nawet sama J.K Rowling podkreśliła, że będąc w takim Ravenclaw można być odważnym. Jest mnóstwo przykładów. Hermiona? Inteligenta, posiada ogromną wiedzę. Luna? Była cholernie odważna.


I trafiła do Gryffindoru. Są przypadki, ale sądząc po ilości Krukonów i Puchonów podczas Bitwy, to to są jednostki, które mogę policzyć na palcach jednej ręki.

Nigdy bym go nie przydzieliła do Gryffindoru, a jednak. A kto tiarę stworzył? Godryk Gryffindor. Więc z pewnością nie mieli złych intencji. Rywalizacja pomiędzy domami z tego co widzę jest wyłącznie pomiędzy wężami a czerwonymi. Więc skąd wasze wnioski?


Chyba na HPnecie... "Potter śmierdzi" i inne przywieszki jakie nosili inni, bo chwała Huffelpuffowi została odebrana, Profesor Sprout, która zaczęła po nich jechać jak mogła, to dla ciebie walka między Ślizgonami a Gryfonami?

Wybaczcie, ale musieli być niezwykle zdolni i ambitni tworząc Hogwart. Nie bez powodu "Hogwart cieszy się uznaniem wśród czarodziei na całym świecie od wieków".


Zbudowanie za pomocą czarów budynku jest tym wielkim osiągnięciem jak mniemam? Rowling przeoczyła również to, jak oni się zachowywali dla uczniów. A nie żyli wiecznie, więc to jest zasługa nie tej czwórki, a całej reszty kadry. Oni stworzyli, a potem cisza. Koniec.

Podkreśliłam, że chcąc nie chcąc coś o innych klasach się wie. Na pewno więcej niż mieliśmy przedstawione w książce. Nie oczekuję, że Harry znał dokładnie każdego Puchona. Naturalnym jest, że coś się o innym domu usłyszało. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że Harry znał tylko złych Ślizgonów, bo to byłoby dziwne. Po prostu stworzył sobie o nich stereotyp i tyle, a Ron tylko napuszczał Pottera na dom Salazara.


Ja JESTEM przykładem na to, że niekoniecznie się wie. Bo poważnie, nie obchodziły mnie inne klasy, nawet profili tych klas nie znałam.
Ron go na nic nie napuszczał. Malfoy sam doprowadził do tego, że Harry zaczął z rezerwą patrzeć na Węży, bo kto normalny podchodzi do obcego człowieka i mówi kto jest lepszy a kto gorszy? Kto ma prawo o tym decydować? Nikt i Harry o tym wiedział, dlatego sam zaczął ich postrzegać jako przemądrzałych dupków. A Huffelpuff nic nie osiągnął przez wszystkie książki, NIC, więc są niezdarni, nie wnoszą nic do serii i nie należy im się specjalne miejsce w serduszku Harry'ego, żeby miał cokolwiek o nich wiedzieć.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikakospirre
Są przypadki, ale sądząc po ilości Krukonów i Puchonów podczas Bitwy, to to są jednostki, które mogę policzyć na palcach jednej ręki.

I to właśnie jest błędem.

Chyba na HPnecie... "Potter śmierdzi" i inne przywieszki jakie nosili inni, bo chwała Huffelpuffowi została odebrana

Z tego co wiem, była to jednorazowa sytuacja. No i Turniej Trójmagiczny wzbudzał rywalizację nie tylko wśród domów w Hogwarcie a szkół. Chodzi mi coś bardziej długoterminowego a bazując na wiedzy z książek konflikt pomiędzy Slytherinem a Gryffindorem trwa od kłótni pomiędzy Godrykiem a Salazarem, mają do siebie urazę.

Zbudowanie za pomocą czarów budynku jest tym wielkim osiągnięciem jak mniemam?

Tak. Dokładnie! Cieszę się, że się rozumiemy.
Oprócz zbudowania szkoły, zajęli się również domami, herbami szkół, Tiarą Przydziału i innymi kwestiami. Zwróćmy uwagę, że jak na średniowiecze szkoła magii musiała być czymś niezwykłym. Z pewnością było trudno o nauczanie a Czwórka to wszystko zapoczątkowała.

Ja JESTEM przykładem na to, że niekoniecznie się wie. Bo poważnie, nie obchodziły mnie inne klasy, nawet profili tych klas nie znałam.

Okej, to jesteś przypadkiem. Aczkolwiek ciągłe porównywanie fikcyjnej, fantastycznej szkoły do realiów jest co najmniej dziwne. Nie obchodziły Cię inne klasy, ale zapewne gdyby miały własne herby, kolory, nazwy oraz założycieli oraz historię byłoby (chyba) inaczej. No chyba, że miałabyś to głęboko gdzieś.
A na lekcjach historii w Hogwarcie z pewnością uczyli się czegoś o innych domach, skoro wiedzieli nawet o innych szkołach Magii. Bo jednak Hogwart charakteryzuje się podziałem na domy.

A Huffelpuff nic nie osiągnął przez wszystkie książki, NIC, więc są niezdarni

Od kiedy NIC nie robienie = bycie niezdarnym?
Skoro ich cechą jest pracowitość coś jednak musieli robić. Po prostu brakuje nam informacji i pewnych faktów.
I z tego co wiem młody Diggory coś zrobił, no ale skoro tak.

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 
Prefix użytkownikaBad wolf
I to właśnie jest błędem.


Że okazali się tchórzami i uciekli? Tak, to było błędem. Jakby byli w Gryffindorze, zostaliby z samej przyzwoitości i chęci pokazania jak odważni są. Niestety, trafili do Hufflepuffu i woleli siedzieć w cieple na tyłkach i mieć gdzieś jak zakończy się walka.

Z tego co wiem, była to jednorazowa sytuacja. No i Turniej Trójmagiczny wzbudzał rywalizację nie tylko wśród domów w Hogwarcie a szkół. Chodzi mi coś bardziej długoterminowego a bazując na wiedzy z książek konflikt pomiędzy Slytherinem a Gryffindorem trwa od kłótni pomiędzy Godrykiem a Salazarem, mają do siebie urazę.


Z prostej przyczyny. Mężczyźni są beznadziejni i niezgoda u niech oznacza wojnę. Kobiety za to nie mieszały się w konflikt, sugerowały coś, a potem dostosowywały żeby panowała zgoda, a nie niezgoda.

Tak. Dokładnie! Cieszę się, że się rozumiemy.
Oprócz zbudowania szkoły, zajęli się również domami, herbami szkół, Tiarą Przydziału i innymi kwestiami. Zwróćmy uwagę, że jak na średniowiecze szkoła magii musiała być czymś niezwykłym. Z pewnością było trudno o nauczanie a Czwórka to wszystko zapoczątkowała.


Osiągnięciem byłoby jakby zbudowali ten zamek jak mugole. Bez użycia magii. Teraz to są wygodniccy czarodzieje, którzy myślą, że dzięki różdżkom są najfajniejsi. Sorry, prawda wygląda inaczej.
Tiara przydziału nie była problemem, bo Godryk od razu ją miał. Nadać ludzkie cechy za pomocą czarów to nie problem.
Skąd pomysł, że to oni zaprojektowali herby? Skąd te informacje? Pierwszy o nich słyszę, jestem ciekawa źródła.
Szkoda tylko, że kiedy cywilizacja się rozwinęła, ta szkoła wciąż pozostała średniowieczna


Okej, to jesteś przypadkiem. Aczkolwiek ciągłe porównywanie fikcyjnej, fantastycznej szkoły do realiów jest co najmniej dziwne. Nie obchodziły Cię inne klasy, ale zapewne gdyby miały własne herby, kolory, nazwy oraz założycieli oraz historię byłoby (chyba) inaczej. No chyba, że miałabyś to głęboko gdzieś.
A na lekcjach historii w Hogwarcie z pewnością uczyli się czegoś o innych domach, skoro wiedzieli nawet o innych szkołach Magii. Bo jednak Hogwart charakteryzuje się podziałem na domy.


O innych szkołach Harry dowiedział się w momencie jak ogłoszono Turniej Trójmagiczny, nie na historii Hogwartu. Na historii najwyraźniej co lekcję mówili, że Helga ceniła pracowitość, a Rovena inteligencję, więc teraz z takimi cechami można trafić do domu. Po co mieliby uczyć więcej? W zasadzie to nawet nie ma czego uczyć, pokoje wspólne i dormitoria są tajemnicą, wiec nie ma o czym więcej opowiadać.

Skoro ich cechą jest pracowitość coś jednak musieli robić. Po prostu brakuje nam informacji i pewnych faktów.


Nie brakuje żadnych informacji. Ilość punktów w pierwszej części została podana, nie napracowali się (a niby pracowici, nie?), co wiedzieć więcej? Harry nie znał poszczególnych uczniów, jak miał powiedzieć "Ooo, ta dziewczyna to wzięła i poszła na lekcje, 10 punktów jej za to przyznali!" - no bez jaj.
Jakich informacji o tym domu ci brakuje? Nie mów o zachowaniu poszczególnych uczniów, bo padnę ze śmiechu.

A młody Diggory umarł, jeśli to ma być ta pracowitość, to wybijmy od razu wszystkich Puchonów.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikakospirre
Jakby byli w Gryffindorze, zostaliby z samej przyzwoitości i chęci pokazania jak odważni są. Niestety, trafili do Hufflepuffu i woleli siedzieć w cieple na tyłkach i mieć gdzieś jak zakończy się walka.

To dość odważne i bezpodstawne wnioski. O samych Puchonach nie wiemy wiele. Wydaje mi się, że Rowling za bardzo skupiła się na Gryffindorze, krzywdząc inne domy - Twoje zdania są tego żywym dowodem. Mieć gdzieś jak zakończy się walka? No przykro mi, ale nie mamy nigdzie informacji na temat jak zachowali się podczas Bitwy o Hogwart. A może pomagali w inny sposób? Jeśli idzie o Insygnia Śmierci to jest wiele luk które wypadałoby zapełnić.

Kobiety za to nie mieszały się w konflikt, sugerowały coś, a potem dostosowywały żeby panowała zgoda, a nie niezgoda.

No nie wiem, a Pansy?

Osiągnięciem byłoby jakby zbudowali ten zamek jak mugole. Bez użycia magii. Teraz to są wygodniccy czarodzieje, którzy myślą, że dzięki różdżkom są najfajniejsi. Sorry, prawda wygląda inaczej. Tiara przydziału nie była problemem, bo Godryk od razu ją miał. Nadać ludzkie cechy za pomocą czarów to nie problem.

Moim zdaniem wymaga to przede wszystkim wyobraźni i doświadczenia związanego w magii. Nie chce mi się wierzyć, że taki przeciętny czarodziej byłby w stanie wznieść gmach jakim był Hogwart. Co do Tiary - skoro jest legendarnym przedmiotem to chyba o czymś świadczy. Pominę jej moc, która jest w stanie przydzielić ucznia do wybranego domu, mając wgląd w przyszłość. Tego nie potrafi byle jaki czarodziej.

Skąd pomysł, że to oni zaprojektowali herby? Skąd te informacje? Pierwszy o nich słyszę, jestem ciekawa źródła.

Hm... To całkiem logiczne. Założyli Hogwart, stworzyli domy. A zwierzęta znajdujące się na herbach są odzwierciedleniem charakteru założycieli. Chyba nie muszę tego tłumaczyć. Raczej nie zostawili świstku pergaminu "elo, zbudwaliśmy zamek na odwal się, jesteśmy legendarni i cool, dajcie jakieś herby i kolorki i będzie git, pozdro" . Nooo chyba tak to do końca nie wyglądało.

W zasadzie to nawet nie ma czego uczyć, pokoje wspólne i dormitoria są tajemnicą, wiec nie ma o czym więcej opowiadać.

Hm... Raczej jest, skoro to legendarni założyciele szkoły. Nie mówię o pokojach wspólnych, to całkiem inna bajka. Ale na przykład "Zasłużeni Krukoni", czemu nigdy o czymś takim nie słyszałam?

Jakich informacji o tym domu ci brakuje? Nie mów o zachowaniu poszczególnych uczniów, bo padnę ze śmiechu.

Nigdy nie mówiłam o poszczególnych uczniach (nie wiem czy zauważyłaś, ale w którymś poście podkreśliłam, że nie idzie mi o to xD) ale o całokształcie. Gryffindor zawsze był ten najlepszy, brakuje nam mnóstwa informacji o pozostałych domach.
Zasłużeni czarodzieje, jakieś większe zasługi innych uczniów. No kurde, można było chociaż wspomnieć.

A młody Diggory umarł, jeśli to ma być ta pracowitość, to wybijmy od razu wszystkich Puchonów.

Racja, to nic takiego.

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 
Prefix użytkownikaBad wolf
To dość odważne i bezpodstawne wnioski. O samych Puchonach nie wiemy wiele. Wydaje mi się, że Rowling za bardzo skupiła się na Gryffindorze, krzywdząc inne domy - Twoje zdania są tego żywym dowodem. Mieć gdzieś jak zakończy się walka? No przykro mi, ale nie mamy nigdzie informacji na temat jak zachowali się podczas Bitwy o Hogwart. A może pomagali w inny sposób? Jeśli idzie o Insygnia Śmierci to jest wiele luk które wypadałoby zapełnić.


Oj mamy informacje jak się zachowali. Uciekali w popłochu byle do pokoju życzeń, tunelu do Hogsmeade. Nie zaskoczyli Śmierociożerców z drugiej strony, nie wspomogli walczących. Jak mieli więc ich wspierać?

No nie wiem, a Pansy?


Ale my tu mówimy o założycielach, nie Pansy ;)

Moim zdaniem wymaga to przede wszystkim wyobraźni i doświadczenia związanego w magii. Nie chce mi się wierzyć, że taki przeciętny czarodziej byłby w stanie wznieść gmach jakim był Hogwart. Co do Tiary - skoro jest legendarnym przedmiotem to chyba o czymś świadczy. Pominę jej moc, która jest w stanie przydzielić ucznia do wybranego domu, mając wgląd w przyszłość. Tego nie potrafi byle jaki czarodziej.


Skąd informacje, że Tiara zaglądała w przyszłość? W serii było, że zagląda do głowy, aby poznać naturę człowieka, jaka więc przyszłość? Poza tym sam Dumbledore powiedział, że według niego ceremonia przydziału odbywa się za wcześnie. Nie powiedziałby takich słów gdyby Tiara zaglądała w przyszłość. Wówczas przewidziałaby jak postąpi Glizdogon i nie pchałaby go do Gryffindoru.
Mam w domu nóż. To jest bardzo ładny nóż, który mam od prababci i mam zamiar go dać wnukom i tak dalej. To czyni go legendarnym?
Myślę, że byle czarodziej nie przydzielałby uczniów ot tak do domów żeby ich skazywać na wieczną rywalizację.


Hm... To całkiem logiczne. Założyli Hogwart, stworzyli domy. A zwierzęta znajdujące się na herbach są odzwierciedleniem charakteru założycieli. Chyba nie muszę tego tłumaczyć. Raczej nie zostawili świstku pergaminu "elo, zbudwaliśmy zamek na odwal się, jesteśmy legendarni i cool, dajcie jakieś herby i kolorki i będzie git, pozdro" . Nooo chyba tak to do końca nie wyglądało.


Bo ciężko się późniejszym osobom domyślić, że lew jest odważny, a Slytherin zważywszy na możliwość mówienia w języku węzy lubi węże.... Noo, nie domyśliłabym się tego nawet jakbym ich znała osobiście... No błagam cię.


Hm... Raczej jest, skoro to legendarni założyciele szkoły. Nie mówię o pokojach wspólnych, to całkiem inna bajka. Ale na przykład "Zasłużeni Krukoni", czemu nigdy o czymś takim nie słyszałam?


Dlatego, że nie ma zasłużonych Krukonów! Na to byś nie wpadła, nie?


Nigdy nie mówiłam o poszczególnych uczniach (nie wiem czy zauważyłaś, ale w którymś poście podkreśliłam, że nie idzie mi o to xD) ale o całokształcie. Gryffindor zawsze był ten najlepszy, brakuje nam mnóstwa informacji o pozostałych domach.
Zasłużeni czarodzieje, jakieś większe zasługi innych uczniów. No kurde, można było chociaż wspomnieć.


Zasłużeni uczniowie to wciąż poszczególni uczniowie. Gryffindor jest najlepszy i chociaż ich jedyną cechą jest odwaga, byli również na tyle pracowici by zdobywać punkty dla domu i wygrywać puchar. Hufflepuff nie robił nic, więc był wszystkim obojętny. Jakby to on wygrywał, na pewno dowiedzielibyśmy się o nim więcej, Bo Harry byłby ciekawy co oni w sobie mają.

Racja, to nic takiego.


Tonks też umarła, należy jej się specjalny order? Pewnie, tak, bo ona chociaż zginęła w bitwie.
Cedrik niczego nie osiągnął. Zdobył dziewczynę - bo był ładny i zaczął być sławny, został przypadkiem wylosowany przez Czarę Ognia, w zadaniach musieli mu podpowiadać. Dla mnie to jest nieporadność.
DIMASH


i.pinimg.com/564x/b5/cb/f5/b5cbf53e650560438f1f933aefb7b416.jpg


i.pinimg.com/originals/c3/aa/b9/c3aab950c770646a5d91dd12a6b4c827.gif
 
Prefix użytkownikakospirre
"Hufflepuffs value hard work, patience, loyalty, and fair play. The house has produced its share of great wizards r11; not least Newt Scamander, author of Fantastic Beasts and Where to Find Them"

Tak to tu zostawię. Nie chce mi się w kółko nawijać o zwyczajnym braku jakichkolwiek informacji o Hufflepuffie, po za tym, że cóż - Cedrik zmarł i pochodziło stamtąd paru uczniów. Boli mnie właśnie to, że przez niedomówienia o pozostawienie pustych luk niektórzy uważają, że nic nie robili i właściwie... Właściwie to kim byli Ci cali Puchoni? No właśnie. Nie możemy śmiało powiedzieć jacy byli, znając jedynie garstkę. Nie mówię o tym, że Rowling powinna nam przedstawić każdego ucznia. Ale moim zdaniem powinna wspomnieć o kluseczkach nieco więcej, postawić ich w jakimś lepszym świetle.
Skoro są "lojalni" to powinno ich zostać równie tylu co Gryfonów - ba, nawet więcej ze względu na to, że można być na tyle odważnym aby uciec z pola bitwy, bez żadnych wyrzutów sumienia. Bo niestety, odwaga często wiąże się z głupotą i lekkomyślnością.

Bo ciężko się późniejszym osobom domyślić, że lew jest odważny, a Slytherin zważywszy na możliwość mówienia w języku węzy lubi węże.... Noo, nie domyśliłabym się tego nawet jakbym ich znała osobiście... No błagam cię.

Ale skąd ktoś miałby wiedzieć jaki był zamysł Hogwartu? No właśnie. Nikt. Chyba, że ktoś z nich zostawiłby jakiś znak, wiadomość. W co szczerze wątpię. Skoro są okryci chwałą, widocznie są powody, poza "zbudowaniem" szkoły.

Dlatego, że nie ma zasłużonych Krukonów! Na to byś nie wpadła, nie?

No właśnie tego nie wiemy. Bo brakuje informacji. Rowling jedynie wspomniała na Pottermore, że Merlin mógł być w Ravenclawie lub Gryffindorze (oh, no way)

Gryffindor jest najlepszy i chociaż ich jedyną cechą jest odwaga, byli również na tyle pracowici by zdobywać punkty dla domu i wygrywać puchar.

Pracowici?
Fajne buty Harry! Dziesięć punktów dla Gryffindoru!
Co jak co, ale jednak tak to wyglądało. I bądźmy szczerzy. Gdyby Harry trafił do Slytherinu to wiadome by było, kto wygra Puchar.
I tu raczej nie szło o pracowitość a o zachłanność i chorą rywalizację, chęć bycia najlepszym.
I od kiedy Gryffindor jest tym najcudowniejszym z domów? Coś mnie przeoczyło?

Tonks też umarła, należy jej się specjalny order? Pewnie, tak, bo ona chociaż zginęła w bitwie.
Cedrik niczego nie osiągnął. Zdobył dziewczynę - bo był ładny i zaczął być sławny, został przypadkiem wylosowany przez Czarę Ognia, w zadaniach musieli mu podpowiadać. Dla mnie to jest nieporadność.

Ale chwila, co tu jest nieporadnego? xD
"Cedrik był człowiekiem, który miał w sobie wiele cech wyróżniających dom Hufflepuffu. Był dobrym i wiernym przyjacielem, był pracowitym uczniem i zawsze cenił sobie czystą grę. Jego śmierć dotknęła was wszystkich, bez względu na to, czy byliście jego bliskimi przyjaciółmi, czy nie." - słowa Dumbledora.
Więc, hm... Jednak byli pracowici, skoro powiedział tak sam Albus, czyż nie?

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/63ddd495dff33ec7c8f44e35801573be/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo1_500.gif


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


infj|aquarius|xvii|ravenclaw



~~~
there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life
~~~


orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif


64.media.tumblr.com/16e929c292fef1869760e896884cf51c/tumblr_oxbegt8kbQ1rbud4zo2_500.gif


Natka Potter, Lilyatte


Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3



orig00.deviantart.net/56d0/f/2016/049/9/c/output_byfnba_1__by_scourgemangastudios-d9s7qxh.gif
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 28.0