Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Najmniej pasujący aktor...
|
|
fuerte |
Dodany dnia 18.11.2019 16:32
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Jeżeli miałabym dorzucić kogoś jeszcze, to na pewno Dumbledore. Zła, zbyt ostra twarz, beznadziejnie rozpisana, surowa postać, brak głębi, tego błysku geniuszu i ciepła w jednym. W filmowym Dumbledorze nie było nic wyjątkowego. Długa broda to nie wszystko. Pierwszy Dumbledore był o wiele lepszy. Zgadzam się z tym. Nie cierpię Gambona, strasznie mnie ten facet obrzydza i w HP również tak było; nie pomogła nawet siwa broda i ekscentryczne ubrania i tak biła od niego obleśność. Jednak samo rozpisanie Syriusza w filmie woła o pomstę do nieba. Ja wiem, że kieruję się własnym wyobrażeniem tej postaci, ale mimo wszystko Syriusz to był taki wyklęty arystokrata. On nawet w śmierdzących szmatach miał w sobie coś z księcia (nie z bajki, po prostu księcia), co było widać po jego stosunku do innych ludzi. A w filmie mamy obraz taki ubogi. Syriusz był osobą o niesamowitej charyzmie, bardzo pewny siebie i emocjonalnie bardzo silny... przy czym ostro walnięty po głupiej rodzinie i Azkabanie. Gary tego po prostu nie oddał, ale też widzę w tym winę twórców filmu nie samego aktora. Tu też się zgadzam. I zgadzam się, że zawinili twórcy, być może scenariusz, bo Oldman to bardzo charyzmatyczny aktor i aż dziwne, że nie do końca wyszło mu odtworzenie roli Syriusza. Chociaż też uważam, że gdyby kręcili filmy 10 lat wcześniej, to myślę, że akurat Gary byłby dobrym wyborem, bo zwłaszcza w młodości miał w sobie jakąś zawadiackość, która charakteryzowała Syriusza. Ale to jest właśnie to, co pisałam wyżej i kilka osób zresztą też - wiele postaci odgrywali o wiele za starzy aktorzy. Charakteryzacja, szczególnie w czasach pierwszych części, też nie była jakoś wybitnie posunięta do przodu, więc nawet gdyby chcieli i się postarali, to za bardzo by tych aktorów nie odmłodzili. Moim zdaniem z Tonks był taki problem, że ją twórcy potraktowali bardzo po macoszemu. W książce odczułam, że na swój sposób Harry był nią zachwycony, a jej umiejętności "no to było coś". W filmie natomiast zawsze pokazywali ją w tle, rzuciła może tak a może nie kilka zdań. Dlatego trudno, żeby Natalia tu jakoś mocno pasowała albo nie pasowała - ona nie miała pola do popisu. Po części się zgadzam, chociaż przyznam, że mnie w pierwszej chwili Tena też jakoś odrzuciła, a Tonks obok Luny była jedną z moich najbardziej ulubionych postaci w książce. Więc byłam trochę zawiedziona, zwłaszcza, że wyobrażałam sobie Tonks zupełnie inaczej. Pokraczność, o której pisała Rowling odbierałam raczej w zachowaniu, charakterze, ale w filmie mam wrażenie przełożyło się to trochę na... wygląd? Chociaż inaczej, nie uważam, że Tena jest pokraczna, natomiast nie wiem, Tonks zawsze wydawała mi się drobniejszej postury, może trochę delikatniejszej, choć wciąż przeciętnej, urody. Tena jednak ma dość mocne rysy i wydawała mi się zawsze bardziej "toporna" od mojego wyobrażenia Tonks. No i nigdy nie widziałam chemii między Natalią a Davidem, chociaż przyjmuję, że za wiele scen razem to oni nie mieli. Ale mimo wszystko, nie widziałam tam jakiejś wielkiej miłości. Chociaż w sumie w książce ten związek też nie był dla mnie jakiś mocno wiarygodny. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









Ravenclaw







