Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Czyja śmierć była dla was największym szokiem?
|
|
Sharingan |
Dodany dnia 16.03.2013 16:16
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 5 Postów: 75 Dom: GryffindorPunkty: 1393 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 08.01.13 |
Największym szokiem była dla mnie śmierć Remusa Lupina i Syriusza Blacka. To było straszne i szokujące zarazem. Nigdy bym nie pomyślała, że oni mogliby umrzeć i to tak TRAGICZNIE! Syriusz został zamordowany przez swoją kuzynkę Bellatrix Leastrengane, a Remus Lupin w czasie wojny. Bardzo przezywałam śmierć obu tych bohaterów. Lecz trochę mną wstrząsnęła śmierć Albusa Doumbledora. Nigdy by mi nie przeszło przez głowę, że Severus Snape będzie tym kto zakończy jego życie. Ale później wszystko się wyjaśniło i SZOK przeszedł, choć polałam sporo łez gdy Doumbledore umierał. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:45
Trzymam się raczej na uboczu, nikomu nie zawadzam i mam spokojny charakter. Przepadam za czekoladą i książkami (zresztą jak większość nas, nie?).
Lubię oglądać anime, czytać mangi i ogólnie poznawać Wschodnią kulturę =) ![]() ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬b35; Niech żyje Gryfindor~!!! b35;▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬b35; |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 16.03.2013 17:06
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Oj, trochę tych sytuacji zaskoczenia jest, bo trudno było przewidzieć kogo Jo uśmierci. Na pewno nie spodziewałem się śmierci Hedwigi, dla mnie to było strasznym szokiem, smutno mi się zrobiło, zwłaszcza, że Harry nie zdążył zareagować i złapać jej klatki, a później musiał jeszcze ją wysadzić w powietrze. Lekko drastyczne. Śmierć Moody'ego nie była dla mnie zbytnio zaskakująca, gdyż tego, że ktoś zginą w trakcie przenoszenia Pottera byłem pewien. Ponownie, sposób w jaki zginął był bardziej zaskakujący, bo nie mógł się nawet obronić. Dla mnie chyba mimo wszystko śmierć Moody'ego była większym szokiem. Wiadomo, spodziewałam się, że kogoś szlag trafi w czasie tej całej wyprawy, ale Moody, seriously? No, ale cóż, stracił czujność chłopak. Chyba najbardziej przeżyłam śmierć Syriusza. Dopiero co się w sumie pojawił, a według mnie, był jedną z lepiej narysowanych postaci, i jak to, już do piachu? Strasznie się wtedy wściekłam i tak jakoś smutno mi się zrobiło. Później jakoś nic mnie tak nie zszokowało już. Pamiętam, że jak Dumbledore umierał, to nie płakałam, ale w siódmej części był taki fragment, kiedy Harry tak strasznie to przeżywał, czytając wycinki z "Proroka Codziennego". Wtedy jakoś tak mnie to przytłoczyło chyba. No i sorry, ale najbardziej bezsensowna śmierć ever - ZGREDEK. Byłam tak wściekła i w takim szoku, że nawet się nie popłakałam. Zgredek, no kurna. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 16.03.2013 17:15
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Najbardziej zaskakuje śmierć Lupina i Tonks! Pamiętam, że jak 1. raz czytałam Insygnia to jakoś takim to przeoczyłam i dopiero po chwili przeczytałam 2. i 3. raz, żeby się upewnić, że na pewno chodzi o "ciała Lupina i Tonks". Rozpłakałam się gdy umierał Syriusz i Dumbledore. Jak w ogóle Syriusza mogli zabić? Najlepszą postać, ahh. Zgodzę się z fuerte, że śmierć Zgredka była BEZ SENSU! Do tej pory jak o tym pomyśle jest mi smutno. Za każdym razem jak czytam Insygnia mam nadzieję, że może on jednak przeżyje:< so sad Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:39
![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Werka3481 |
Dodany dnia 16.03.2013 17:39
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 5 Postów: 73 Dom: SlytherinPunkty: 383 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 02.01.12 |
Najbardziej zaskoczyła mnie śmierć Freda, zawsze umiał rozśmieszać do łez. Śmierć Remusa i Tonks również była bardzo szokująca. Popłakałam się w momencie śmierci Syriusza. Szkoda mi również Colina. "Zagłuszanie bólu na jaki czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą"
|
|
|
|
Lapa15 |
Dodany dnia 16.03.2013 18:09
|
![]() Pochwały: 19 Postów: 2670 Dom: GryffindorPunkty: 20150 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 01.12.12 |
Bez wahania piszę: Śmierć Syriusza Blacka! To trochę okrutne, że Harry i on tak krotko się znali, co też w HPiKP powiedział Dumbledore. Był moją ulubioną postacią. Zawsze ryczałam na jego śmierci w książce i filmie. Potem chyba śmierć Snape'a. To tyle. W ogóle prawie wszystkich żałuję. (prócz Bellatriks i innych śmiercożerców + Voldemorta) Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:46
![]() *** Moje wewnętrzne oko tu cierpi *** |
|
|
|
Sheeby |
Dodany dnia 17.03.2013 17:52
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 512 Dom: HufflepuffPunkty: 5239 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.13 |
Och. Najgorsza śmierć jaka była w książce to śmierć Lily i Jamesa. Tak jak Harry sobie wyobrażał w insygni, jakby by było gdyby jego rodzice żyli. Miałby takie wspaniałe życie. I zakonu też bardzo mi się spodobała postać Jamesa i Syriusza. Lily też ma fajną osobowość. Dlatego najgorsze śmierci to Jamesa, Lily, Syriusza, Hedwigi, Freda, Lupina i Tonks. To chyba najbardziej wstrząsające mną śmierci postaci. |
|
|
|
Isabella |
Dodany dnia 12.04.2013 22:36
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3 Dom: GryffindorPunkty: 140 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 07.04.13 |
Najgorsze było to jak po kolei Harry tracił najbliższe mu osoby: rodziców, Syriusza, Lupina i Tonks, których dziecko było chrześniakiem Harry'ego, Freda (co absolutnie nie powinno się stać). Do tego wszystkiego w siódmym tomie odchodzi Ron na jakiś czas. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:46
Isabella Potter
|
|
|
|
YourSmile |
Dodany dnia 14.04.2013 22:17
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1328 Dom: GryffindorPunkty: 29744 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 13.01.13 |
Najbardziej zabolała mnie śmierć Severusa Snep'a. Wyobraźcie sobie, że przez prawie całe swoje życie jesteście zakochani, a ta osoba nie odwzajemnia waszej miłości, wiąże się z Twoim największym wrogiem, a potem jeszcze obwiniesz się o jej śmierć. Lupin i Tonks, kiedy wreszcie mieli być szczęśliwi, założyli rodzinę... Syriusz tyle lat w Azkabanie za wydani przyjaciela na śmierć.. za czyn którego nie popełnił.. Fred.. co tu dużo pisać.. I jeszcze jedno po cholerę Dumbledore dotykał tego pierścienia i bawił się czarną różdżką, jego śmierć również była dla mnie bardzo przykra. Zgredek i jego ostatnie słowa, ryczałam jak bóbr..
|
|
|
|
plump_ginewra_17 |
Dodany dnia 15.04.2013 19:18
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 94 Dom: GryffindorPunkty: 2067 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 27.03.13 |
Najbardziej wstrząsnęła mną śmierć Remusa i Nimfadory, przecież oni nawet nie zdążyli zacząć wychowywać Teda... Również okropna była śmierć rodziców Harry'ego (wielokrotnie pokazywana w ostatniej części filmowej) to jak Lily rzuca się by obronić syna, brak słów, no i potem jak Snape przychodzi do domu Potterów, gdy oni już są martwi... po prostu ogromny płacz. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:47
Zbyt ona piękna, zbyt mądra zarazem, zbyt mądrze piękna, stąd istnym jest głazem.
|
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 05.05.2013 12:35
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
Dla mnie Bellatrix. Podejrzewałam, że ponownie trafi do więzienia dla czarodziei. Bardzo ją polubiłam i nie mogę wybaczyć Rowling jej śmierci. Również Fred, Lupin i Tonks. Uśmierciła wszystkich tych, których naprawdę pokochałam. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:47
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
Ayris |
Dodany dnia 08.05.2013 16:31
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 19 Dom: SlytherinPunkty: 41 Ranga: Charłak Data rejestracji: 07.05.13 |
Wiadomo, że zawsze boli, jak umierają lubiane postaci, ale też nie można robić swoich bohaterów nieśmiertelnymi. Najbardziej bolesna była dla mnie śmierć Syriusza, ale może inaczej Rowling nie mogłaby poprowadzić akcji dalej, tak jak to zrobiła. Trudno było mi się pogodzić z zabiciem Remusa, szczególnie po tym, jak związał się z Tonks, a także Freda i Zgredka. : < |
|
|
|
Hipogryf-Hardodziob |
Dodany dnia 09.05.2013 19:36
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 4 Dom: RavenclawPunkty: 37 Ranga: Charłak Data rejestracji: 03.05.13 |
Największym szokiem była dla mnie śmierć Dumbledore'a, Snape'a i Freda. Kiedy czytałam fragment o śmierci Dumbla, po prostu płakałam. Łzy leciały mi po twarzy, czytałam dalej. Do Snape'a czułam sympatię, bo na końcu okazał się człowiekiem dobrym, który słuchał Dumbledora i kochał matkę Harry'ego, ale ta miłość nie została odwzajemniona. Zrobiło mi się przykro podczas sceny w filmie, kiedy Weasleyowie klęczeli i płakali nad ciałem Freda. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:20
|
|
|
|
Sabrina |
Dodany dnia 10.05.2013 14:21
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 2 Dom: SlytherinPunkty: 223 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 24.02.07 |
Po śmierci Dumbledor'a autentycznie czułam, że Hogwart nie będzie już taki sam. Później śmierć Snape'a. Ogólnie całe zamieszanie i ofiary Bitwy o Hogwart - poruszające... nawet Lavender i Colin. Śmierć Freda, Lupina i Tonks. Przede wszystkim śmierć Freda wzbudziła we mnie złość Jak tak było można?Syriusza choć lubiłam i ryczałam jak bóbr jak umierał oraz Cedrika, nie zapamiętałam tak mocno jak ofiary ostatniej bitwy. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:29
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 10.05.2013 19:01
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
potem jak Snape przychodzi do domu Potterów gdy oni już są martwi... Ale to chyba tylko w filmie, co? x) Prawie każda śmierć w książce mnie zasmuciła, ale niewiele mną wstrząsnęło. Najbardziej chyba potworna wydała mi się śmierć Syriusza. Tutaj już nawet nie chodzi o moje uwielbienie dla tej postaci. Po prostu to było pierwsze, istotne morderstwo JKR. Nie mogłam jej tego wybaczyć i rzuciłam książką o ścianę Dumbledore, Snape - wiedziałam, że umrą, więc mnie to tak nie zaskoczyło. Freda może się bezpośrednio nie spodziewałam, ale w sumie wiedziałam, że ktoś z rodziny Weasley musi odejść. Śmierci Lupina i Tonks się kompletnie nie spodziewałam. Bo jakoś tak logicznie myśląc, to Rowling Syriusza musiała zabić, ale dlaczego Remusa? : ( Co on jej tak szkodził? Jeśli chodzi o sam opis to wstrząsająca była śmierć Lily i Jamesa z perspektywy Voldemorta. Nie jako sam fakt, bo z tego każdy zdawał sobie sprawę od pierwszej części. Jednak paskudnie się czułam ze względu na ten ich spokój, ufność, zanim do ich domu wdarł się Voldemort. I chyba tyle. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Ginny908 |
Dodany dnia 10.05.2013 21:46
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 3 Dom: RavenclawPunkty: 84 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 28.12.12 |
Najgorsza była śmierć Freda. Nie rozumiem jak można było rozdzielić bliźniaków. To po prostu okrutne. Poza tym George bez Freda to nie to samo. Zawsze czytając książki, czy nawet oglądając filmy śmiałam się, gdy pojawiali się. Dlatego śmierć jednego z nich była dla mnie wielkim szokiem. |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 27.05.2013 20:43
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
brathermiony napisał(a): dla mnie śmierć Freda uważam ze bezsensu autorka zrobiła uśmiercając tą postać ,a po drugie Zgredka ,Lupina i Tonks uważam ze tez były nie potrzebnie uśmiercane. Po pierwsze, poważne błędy językowe. Po drugie - chyba żadna ze śmierci "tych dobrych" nie była potrzebna, prawda? Tu nie chodzi o to, co miało sens, a co nie, bo na wojnie bardzo często się ginie bez sensu. W uśmiercaniu wielu postaci nie chodziło o głęboki sens, tylko o ukazanie okrucieństwa i efektów reżimu Voldemorta. |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 27.05.2013 20:55
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Ja muszę rozdzielić swoje przemyślenia pomiędzy film i książkę. W filmie najbardziej emocjonalnie przeżyłem śmierć Hedwigi (ta nagła cisza po tym jak trafia ją zaklęcie), natomiast w książce zaszokowała mnie najbardziej śmierć Syriusza. Jak pierwszy raz czytałem "Zakon" to nie zrozumiałem do końca co stało się z ojcem chrzestnym Harry`ego. Za drugim razem kiedy podchodziłem do lektury zrozumiałem i... zszokowało mnie to. Nie dość że poniekąd stało się za sprawą Belliatrix, to nie pozostało po nim nawet ciało, które można by opłakiwać, a na dodatek to była ostatnia osoba z "rodziny" naszego okularnika. Przez prawie dwie książki (czara ognia i zakon) narastała we mnie nadzieja że Harry w końcu zamieszka razem ze swoim ojcem chrzestnym i wszystko będzie dobrze, a tu spotkała mnie niespodzianka, która, nie powiem, oszołomiła mnie. Jakbym dostał co najmniej kilkoma zaklęciami ogłuszającymi na raz. |
|
|
|
Tascha Moon |
Dodany dnia 03.06.2013 19:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 27 Dom: RavenclawPunkty: 193 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 12.04.13 |
Najbardziej zszokowała mnie śmierć Syriusza Blacka. Po tym jak Harry dowiedział się, że jest jego ojcem chrzestnym oraz, że nie naprowadził na ślad jego rodziców Lorda Voldemorda stał się jego jedną z najbliższych osób. To była jego jedyna rodzina (może oprócz nieznośnych Dursleyów). Była tak szybka i nagła, szkoda że Syriusz nie przeżył, na pewno Harry czułby się mniej osamotniony. Edytowane przez Christina dnia 13.02.2014 15:26
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 22.06.2013 14:09
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Mi najbardziej szkoda Freda. Rozumiem, że Rowling chciała tym pokazać ból i stratę jaką niesie ze sobą wojna, ale dlaczego akurat Fred? Hedwigi też mi szkoda. Snape... nie lubiłam go, ale jednak trochę mi go szkoda. Trochę poruszyła mnie jego śmierć. Śmierć Remusa i Tonks też mnie poruszyła, ale w sumie to było do przewidzenia. Przynajmniej śmierć Remusa. Byłoby dziwne, gdyby Rowling nie chciała uśmiercić wszystkich Huncwotów. Szkoda mi Teddy'ego, że wychowywał się bez rodziców, ale to właśnie o to chodziło. Tak jak Harry wychowywał się bez rodziców, ale w bezpiecznym świecie otoczony kochającymi ludźmi. No i jeszcze szkoda mi Moody'ego. Zostało po nim tylko magiczne oko. A, jeszcze Zgredek. Zawsze płaczę oglądając jego śmierć (a w filmach oprócz jego śmierci płaczę tylko przy śmierci Freda, jak Ron i reszta pochylają się nad ciałem i przy śmierci Snape'a, no i Hedwigi, w książce oprócz tego przy śmierci Syriusza, ale to pewnie dlatego, że w filmie było to sztuczne). Edytowane przez Ana_Black dnia 22.06.2013 14:19
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Xena |
Dodany dnia 26.06.2013 21:12
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 14 Dom: SlytherinPunkty: 101 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 22.06.13 |
Dla mnie najstraszniejsza była śmierć Snape'a. To takie smutne przecież był bohaterem. Szkoda go, zawsze gdy czytałam Pottera myślałam że zginie w walce, ale jego ukąsił... wąż. Dlaczego Rowling go uśmierciła? Tyle fajnych postaci zginęło, ale z Severusem to już przesada. Gdy to przeczytałam to po prostu rzuciłam książką o ścianę. Poruszyła mnie też śmierć Syriusza, ale Severusa więcej |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Gryffindor

Ravenclaw








Hufflepuff



Slytherin




Jak tak było można?


































































































































