Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pomocnik Filcha
01.02.2026 23:10
Nie logowałem się na koncie od chyba 10 lat, choć stronę zdarzało mi się odwiedzać i śledzić w SM. Co za nostalgia! :D

Harrych świąt!
30.01.2026 10:46
Nquus, ano tak ;(

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.01.2026 21:39
znowu cisza ;(

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
10.01.2026 20:17
Szczęśliwego nowego <3 dla was przynajmniej ;3

Harrych świąt!
09.01.2026 10:04
Wchodzimy, wchodzimy, szczęśliwego nowego roku kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45363 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34226 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Jak Wy zakończylibyście "HP i Insygnia Śmierci?"
Wielki Inkwizytor Hogwartu
Jak dla mnie Harry powinien dłudo walczyć zVoldemortem i przyszli by jego rodzice jako duchy... bla bla bla i dodali mu otuchy i zabił by go Avada Kedavra a poźniej walczył by ze śmierciożercami i mogły by przybiegnąć centaury i przylecieć hipogryfy i by mu pomogły a później wróciłby do Hogwartu z ciałem Voldemorta no i trochę by powalczyli jeszcze ze śmierciożercami no i by wygrali. I powinien być o wiele dłuższy rozdział albo co najmniej 5 o przyszłości bohaterów.
 
asasynn
Chciałbym żeby walka była efektywniejsza no i co za tym idzie dłuższa. A po drugie WIĘCEJ TOMÓW SERII! Wiem, że to trudno wymyślić coś czego się nie widziało, ale Jo jest jedną z najlepszych pisarek w historii fantasy i pewnie wymyśliła by jeszcze z 3 tomy.
 
Panna Bella Fist
Nie podobał mi się epilog. Mniej więcej wiadomo, co się stało z Potterem,Ginny, Hermioną, Ronem i Malfoyem, a co z resztą? Rowling mogłaby też co nieco o innych wspomnieć. Poza tym ciekawi mnie jeszcze, jak świat magiczny zareagował na klęskę Voldemorta i kto został dyrektorem Hogwartu.
"ewentualnie trochę bardziej ją lubił, albo mniej nienawidził niż innych.... "
 
www.wszystko-inaczej.mylog.pl
Grzesiek Malfoy
A ja bym zrobił tak fred ,lupin,tonks,syriusz i rodzice harryego ożywają .
Voldemort ukradłmiotłe by uciec ale wszyscy uczniowie wyjeli różdżki , wycelowali w niego i powiedzieli by : Avada kedavra!
 
Prefix użytkownikaKaskaPMNokturn
[quote]Grzesiek Malfoy napisał/a:
A ja bym zrobił tak fred ,lupin,tonks,syriusz i rodzice harryego ożywają .
Voldemort ukradłmiotłe by uciec ale wszyscy uczniowie wyjeli różdżki , wycelowali w niego i powiedzieli by : Avada kedavra![/quot


Jeśli było by tak jak Ty chcesz to zrobiła by się z tego typowa bajka... Nagle ktoś kto umarł ożywa, zły zostaje pokonany... Brakuje jeszcze tylko zdania: i żyli długo i szczęśliwie.
 
Prefix użytkownikaStefa
Stanowczo wyrzuciłabym śmierć Remusa i Tonks. To było kompletnie niepotrzebne. Potter mógłby dłużej walczyć z Voldemortem i potraktować go Avadą, a nie tym żałosnym Expeliarmusem. No i epilog powinien zawierać o wiele więcej informacji.
"A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
 
izka_cz
Ja wyrzuciłabym ten wątek - Voldemort zabija Harry'ego, ale ten jednak nie umiera. To było bardzo naciągane i nierealne. Rozmowę Harry - Dumbledore przeprowadziłabym w gabinecie dyrektora (Harry rozmawiałby z portretem na ścianie), a z wspomnień Snape'a usunęłabym to o Harrym jako horkruksie. Chodziłoby tylko o to, żeby Harry dowiedział się, że Snape był zawsze po ich stronie. Dziwne wydało mi się też to, że dzieci Harry'ego nie wiedziały nic o jego zwycięstwie nad Voldemortem.
"Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic."


Pasja nr.1 - strzelanie:

imageshack.us/photo/my-images/705/pict0674t.jpg


"Ważne jest tak zwane skupienie, czyli jak blisko siebie padają kolejne strzały. A celność i opanowanie rąk to kwestia treningu."


***


Pasja nr.2 - taniec:

img111.imageshack.us/img111/6960/z18430080771sk1.jpg


"Muzyka jest niewidzialnym tańcem, a taniec niesłyszalną muzyką."


***


"Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem."
Havelock Ellis


***


Pasja nr.3 - przyroda:

"Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga."


img175.imageshack.us/img175/160/obraz047ud0.jpg


"Najcenniejszym przymiotem natury jest jej rozmaitość."
Aleksander Świętochowski


img175.imageshack.us/img175/4695/obraz041gb9.jpg


Monotonia jest prawem natury. Zobacz, w jaki monotonny sposób wschodzi słońce.


img142.imageshack.us/img142/6043/2001071hj4.jpg


"Żaden promień słońca nie ginie, lecz zieleń, którą on budzi, potrzebuje czasu, aby wzrosnąć."
Albert Schweitzer


*******


"Nic się nie spełni, jeśli nie jest wpierw marzeniem."
Carl Sandburg


img111.imageshack.us/img111/1791/rx9n974142139l1xe4.jpg


'Ostatecznie, dla należycie zorganizowanego umysłu, śmierć to tylko początek nowej wielkiej przygody.'
A.P.W.B.Dumbledore


img142.imageshack.us/img142/1069/arkadiuszgolas7806971ab4.jpg


***


Wielka fanka Manchesteru United!!!


img232.imageshack.us/img232/1351/manchesterunitedmf0.jpg


Wielka fanka Wayne'a Rooney'a!!!


img232.imageshack.us/img232/1646/wayneroonebz7.jpg


A Cristiano Ronaldo niech się kopnie w zadek :D


img211.imageshack.us/img211/772/manutdcristianoronaldosx2.jpg


Przepraszam wszystkich fanów Ronaldo.

***


KONIEC
 
Snivellus
Ja też bym nie zabijała Remusa i Tonks - niepotrzebna śmierć wg mnie; Freda też mi szkoda... Snape'a zresztą też bym nie uśmierciła - fajnie by było, gdyby Harry mógł po tym wszystkim porozmawiać tak szczerze ze Snapem ;)
No i ten epilog..też bym chciała więcej informacji w nim!
 
michael112
Na pewno bym nie zrobił Harrego horkruksem. To dla mnie zbyt pokręcone, zbyt wiele H miał w tym szczęścia.
W chwili dzisiejszej trudno mi nie oprzeć się częściowo na opisach Rowling, ale przed "ujawnieniem się HP" w Wielkiej Sali "kazałbym" Harremu rozbroić Voldemorta pod peleryną niewidką. I pozwoliłbym Harremu ten jeden, jedyny raz użyć zaklęcia Avada Kedavra. Zastanawiam się, czy nie byłoby fajniej, gdyby przy okazji Harry zrobił sobie... horkruksa - z Czarnej Różdżki.
Na pewno bym nie uśmiercił tylu postaci, m.in. Snapa.


A ostatnio przyszło mi do głowy alternatywna wersja - Snape zabija Voldemorta:D
Edytowane przez michael112 dnia 07.08.2008 19:02
 
ShazzyMag
Lepiej Pani Rowling mogła napisać zakończenie. Wszystko za szybko się dzieje. Cały rok przesiedzieli w lesie. A na koniec tyle horkruksów likwidują. Mogli przecież dużo wcześniej pójść do Doliny Godryka i Hogwartu, chociaż na mały zwiad. Chciałoby się komuś w końcu siedzieć tyle czasu bezczynnie w lesie? To już na ich miejscu bym poprosiła żeby jacyś czarodzieje z Zakonu Feniksa zarezerwowali dla mnie i przyjaciół (tu Rona i Hermiony) jakiś dom, który miałby taki czar jak dom Syriusza i Muszelka. Tam mogli sobie o wszystkim myśleć w ukryciu. A Harry, Ron i Hermiona mogli być Strażnikami Tajemnicy. Pani Rowling mogła uśmiercić Georga a nie Freda, albo lepiej żadnego z nich. Epilog mi się nie podobał. Napisany od niechcenia. Nic ię nie dzieje. Za dużo dzieci im się urodziło. Czemu akurat 19 LAT PÓŹNIEJ? CZEMU?
Ważne jest, aby poznać właściwą magię. Nie zabawy w wymyślanie zaklęć, nie tworzenie wyimaginowanych historyjek o przeszłości przyjaciół HP, ale czar ich przyjaźni, moc miłości i potęgę wiecznej tajemniczości.
 
Katara
Krzychu_110 napisał/a:
Zmienił bym tylko jedno zamiast uśmiercić Voldemorta zaklęciem rozbrajającym, uśmierciłbym go Avadą Kedavrą.. bo to było bez sensu jak dla mnie [...]


Wcale nie
Harry pokazuje, że nie zniży się do poziomu Voldzia i śmierciożerców, nie będzie używał zaklęć zakazanych.
Avada Kedavra rozdziera duszę na części.

Co do tematu:

W MOJEJ WERSJI:

Draco nawraca się i, znając oklumencję*, okłamuje Czarnego Pana, by pomóc Harry'emu go pokonać .

Na moje oko Draco nie jest zły, jest wręcz, że to tak nazwę, "podatny na przeprogramowanie".
_____________________
*"widzę Draco, ż ciotka Bella uczy Cię oklumencji [...] - Sev w do Draco'naB) HP VI" (pseudocytat)
 
Prefix użytkownikaSasume
Bałam się, że Jo uśmierci Harry'ego.. tak bardzo tego nie chciałam. Pogodziłam się z końcem serii i że nie będzie kontynuacji, dlatego tak bardzo zależało mi, aby moja ulubiona postać przeżyła i wreszcie mogła być szczęśliwa, spokojna i otoczona rodziną, aby spełniło się to czego zawsze Harry tak pragnął. Dlatego jak najbardziej zakończenie bardzo mi się podoba i nie zmieniłabym w nim niczego :)
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 12.01.2013 13:14
 
Prefix użytkownikaMarvin Aristow
Zgredziu napisał/a:
Zgadam się z Krzychu_110. To było bez sensu.. zabić Voldemorta zaklęciem rozbrajającym... Liczyłem na to że go uśmierci avada kadavrą... A i nie uśmiercałbym Freda, zamiast niego mógł zginąć Percy :D


Czytałeś książkę? Bo może Tobie się coś pomyliło Zgredziu ? w książce wyraźnie jest napisane że Voldemort zginął od własnego odbitego zaklęcia. Wydaje mi się że zaklęcie odbiło się ponieważ Czarna Różdżka, którą miał Czarny Pan (jak zresztą wyjaśnił mu Harry) należała właśnie do Chłopca, który przeżył ponieważ jej właścicielem był wcześniej Dumbledore, który wiedział jaką miała krwawą historie i że poprzedni właściciele zabijali się nawzajem aby ją posiąść, a Dumbledore wiedząc już wtedy że nie zostało mu wiele życia , po tym jak próbował włożyć na palec pierścień Marlvoro Gaunta , kazał zabić się swojemu wiernemu przyjacielowi Severusowi. Wiedział że Voldemort będzie chciał ją zdobyć. Olivander mówił że to różdżka wybiera czarodzieja. I że nie trzeba wcale zabijać właściciela różdżki żeby być jej panem . Tego nie rozumiał Voldemort. A były dyrektor Hogwartu wiedział że jeśli dobrowolnie odda się śmierci, to różdżka utraci swą moc i będzie zwykłą różdżka jak wszystkie inne. Lecz jego plan sie nie powiódł, ponieważ rozbroił go Draco Malfoy w wieży astronomicznej i tak naprawde jemu była posłuszna, a gdy w Dworze Malfoy'ów Harry zabrał mu siłą jego różdżkę to tak jakby stał się panem Czarnej Różdżki. I jeśli Voldemort wycelował w Harrego Zaklęciem Uśmiercającym różdżką która należała do Harrego to jakby nie posłuchała go i odbiłą zaklęcie. Poza tym Harry tym że poszedł do zakazanego lasu i pokazał że nie lęka się śmierci, tak jak jego matka i chce poświęcić życie za przyjaciół i bliskich , to chroniło go również zaklecie tarczy. W książce jest napisane ze po tych wydarzeniach Voldemort nie robił wcale swoimi czarami nikomu wielkiej krzywdy, bo byli chronieni zaklęciem tarczy jak Harry przed laty gdy Lily oddała za niego życie.

P.S. Ale mnie zeźlił ten komentarz tego typa...


A no właśnie, a co do tematu. To jest jej własna interpretacja nie chciałbym, aby się coś zmieniało, no może poza tym żeby Dumbledore żył. I autorka nie mogłaby uśmiercić Harrego. Cała fabułą nie miałaby sensu. Pokazuje ona odwieczny motyw walki dobra ze złem. Ma głebokie i niejednoznaczne przesłanie. Nawet czytając ostatnio książkę znalazłem fajny cytat Remusa Lupina: Chłopiec, Który Przeżył pozostaje symbolem wszystkiego, o co walczymy: triumfu dobra nad złem, potęgi niewinności, wytrwałości w oporze
Edytowane przez Prefix użytkownikaMarvin Aristow dnia 23.01.2013 15:36
 
Prefix użytkownikajackpotter
tyaa , najlepiej zabić Pottera jak najszybciej , Voldek zniszczy cały świat i będzie mu się ta jego płaska mordka cieszyła ... Ale to byłoby bez sensu.Nie rozumiem czemu wy chcecie zabić Harry'ego, to wszystko było przecież dobrze pomyślane. Nie będę teraz tłumaczył o co chodziło w tym, ze Harry nie zginął jednak w lesie, bo to skomplikowane.
Na youtubie ostatnio oglądałem filmik właśnie o zakończeniu całej serii Pottera i mnie rozwalił, fajny był ;P.A tak po za tym to bym tu nic nie zmienił, no może Draco zostałby w jakiś sposób nagrodzony za to, że nie chciał robić tych złych rzeczy.
 
Prefix użytkownikaPanna_Elisabeth_
Może oglądaliśmy ten sam filmik? :D Snape cofnął się w czasie i zabił małego Voldemorta (zawsze się zastanawiałam, czemu nikt tego nie zrobił :rol: W końcu od czego są zmieniacze czasu? Drops na to nie wpadł?)

Marvin, faktycznie, to było odbite zaklęcie Voldemorta, jednak ja też mam pewien... Niedosyt? Czarny Pan strzelił Avadą, a Potter jak zwykle - Expelliarmous. Postarałby się na koniec i użył czegoś mocniejszego!! :upset: :rip: Ale tak czy tak Riddle został zabity i happy end.

Co zmieniłabym:

1. W inny sposób zniszczyłabym horkruksy - czarkę i diadem. Rowling zaczęła się bardzo spieszyć. Ogólnie zmieniłabym trochę zakończenie. Wszystko dzieje się tam... Za szybko? Jo wyraźnie była pod naciskiem gdy pisała zakończenie. Zniszczenie medalionu zajęło jej połowę książki, a pozostałych czterech (dobrze mówię?) drugą. W książkach nienawidzę pośpiechu!
2. Mój "ulubiony" fragment, który nazywam "masakrą pod Hogwartem". JAK JO MOGŁA ZABIĆ FREDA?! Jeden z fajniejszych bohaterów, który niejednokrotnie wywoływał uśmiech na mojej twarzy umarł..? Fred i George to według mnie postaci kultowe! Bliźniacy powinni przeżyć - "jeden nie może żyć", gdy drugi umrze B)
3. Ciało Voldemorta powinno zmienić się w mnóstwo jadowitych węży :D
Podobno Bóg kocha człowieka miłością bezwarunkową. Jak na bezwarunkową miłość, to cholernie dużo tych warunków.
 
Prefix użytkownikajackpotter
Ja tam zgadzam sie z toba tylko co do drugiego ;P Jo niepotrzebnie zabiła Freda. Jeśli chodzi o horkruksy to fajnie to urządziła, bo gdyby robiła to wszystko powoli to by się ludziom to znudziło. A co tych węży to jestem najbardziej sceptyczny, to po prostu nie pasowałoby do Pottera, byłoby jak z innej bajki. I tak, masz rację, oglądaliśmy ten sam filmik :D

Jeśli chodzi o zakończenie to może jednak bym coś zmienił, ale to i tak mi się podoba.A mianowicie chodzi mi o to :

Dumbledore przeżyłby do 7 części, do pojedynku Voldka z Harrym. Walczyłby zamiast Harry'ego z Voldim, tak jak walczyli w MM, tylko jeszcze bardziej zażarcie i rozwaliliby połowe zamku.W pewnym momencie Voldek by rzucił śmiertelne zaklęcie na Harry'ego ( który stałby z prawej strony Dumbledora) i Dumbek by obronił Harry'ego, odsłaniając swoją pierś i dostałby prosto w serce. Harry by coś krzyknął ( ja jestem za '' O, w mordę jeża.. Zabije cię, Tomie Riddlu ! '' ) i sam zacząłby walczyć z Voldkiem. Pokonałby go i wszystko potoczyłoby się dalej tak samo.

 
Prefix użytkownikaMarvin Aristow
Panna_Elisabeth_ napisał(a):

Może oglądaliśmy ten sam filmik? :D Snape cofnął się w czasie i zabił małego Voldemorta (zawsze się zastanawiałam, czemu nikt tego nie zrobił :rol: W końcu od czego są zmieniacze czasu? Drops na to nie wpadł?)

Marvin, faktycznie, to było odbite zaklęcie Voldemorta, jednak ja też mam pewien... Niedosyt? Czarny Pan strzelił Avadą, a Potter jak zwykle - Expelliarmous. Postarałby się na koniec i użył czegoś mocniejszego!! :upset: :rip: Ale tak czy tak Riddle został zabity i happy end.

Co zmieniłabym:

1. W inny sposób zniszczyłabym horkruksy - czarkę i diadem. Rowling zaczęła się bardzo spieszyć. Ogólnie zmieniłabym trochę zakończenie. Wszystko dzieje się tam... Za szybko? Jo wyraźnie była pod naciskiem gdy pisała zakończenie. Zniszczenie medalionu zajęło jej połowę książki, a pozostałych czterech (dobrze mówię?) drugą. W książkach nienawidzę pośpiechu!
2. Mój "ulubiony" fragment, który nazywam "masakrą pod Hogwartem". JAK JO MOGŁA ZABIĆ FREDA?! Jeden z fajniejszych bohaterów, który niejednokrotnie wywoływał uśmiech na mojej twarzy umarł..? Fred i George to według mnie postaci kultowe! Bliźniacy powinni przeżyć - "jeden nie może żyć", gdy drugi umrze B)
3. Ciało Voldemorta powinno zmienić się w mnóstwo jadowitych węży :D


Wiesz jak już mówiłem to książka, i można by ciągle spekulować "co by było gdyby" mógłbym pisać godzinami o tym, dlatego nie podejmuje tematu.
Szczerze mówiąc też mnie śmieszy, że Harry taki wspaniały czarodziej , walczy ze śmierciożercami nie jednokrotnie tak samo z Voldemortem, hoho, a tu te śmieszne expelliarmus, zdaje mi się że Rowling chciała chyba podkreślić symbolikę oraz że nie trzeba wielkich zaklęć aby zniszczyć Voldemorta, że to tak naprawde miłość Harrego przezwyciężyła go. Ale to tylko moje zdanie.

Co do tego, że mówisz że się spieszyła to nie myślałem tak nigdy o tym. Hmm. No rzeczywiście masz racje. Dla mnie książka mogłaby mieć jeszcze raz tyle stron, (fascynują mnie fantastyczne światy jak tu lub u Tolkiena, albo Sapkowskiego) nie potrzebnie tak "skracała" drugą część książki( druga połowie Insygniów) mogła troszkę jeszcze zachachmęcić, aby akcja była jeszcze bardziej dynamiczna. No i fajnie kombinujesz, np. z tą śmiercią Voldemorta :D. No i nie zniszczyłbym też diademu w sposób taki, że od diabelskiej pożogi po prostu się zniszczył, a Hermiona uzasadnia to tak, że wiedziała, że ten czar może niszczyć horkruksy, ale nigdy by go nie użyła, kiedy oni tyle czasu wcześniej główkowali, jak je zniszczyć... Jeśli nie chciała sama tego użyć mogła Harremu powiedzieć... On rzucał już takie zaklęcia jak crucio więc dlaczego by nie to? Taki mały paradoks. No i nie rozumiem pewnej sprawy... Jak to jest że Harry, Ron i Hermiona wiedzieli, że jest 7 horkruksów i mówili że ostatni to Nagini, wtedy jeszcze nie wiedzieli, że Harry jest również horkruksem... Dziwnie jest to rozwiązane. Przecież umieją liczyć i wychodziło 6 z tym wężem.

Wg mnie również mogła autorka trochę bardziej opisać niektóre rzeczy, jak np.: śmierć poszczególnych osób. Zarówno dobrych jak i złych. Mnie poirytował zbyt krótki opis śmierci Moody'ego, był przecież świetnym czarodziejem. Powinna tej chwili poświecić troszkę więcej uwagi. Tak samo Lupina, Tonks etc. Jak również na zakończenie nie wiadomo w końcu, kto ze śmierciożerców umarł, a kto nie. Mnie to przykładowo ciekawi jak również mogłaby dodać opisy takich miejsc jak podziemia Gringotta i więcej zakamarków Hogwartu lub opisać walkę Grindelwalda z Dumbledorem. ;)

Aaa.. no i co do tego że uśmierciła Freda to jakoś mnie strasznie nie dotknęło. Takie jest prawo wojny... nie ma reguły, czasem mogą zginąć nawet Ci, którzy nie zdawało by się ze odejdą.

P.S.
Kurde trochę gryzą się moje dwa posty że jednak nic bym nie zmienił. Lecz w sumie wychodzi na to że raczej dodałbym opisy i że niektóre rzeczy są dla mnie niezrozumiałe, co nie znaczy że bym coś zmieniał :D
Edytowane przez Prefix użytkownikaMarvin Aristow dnia 28.02.2013 14:13
 
Prefix użytkownikaPanna_Elisabeth_
Marvin Aristow napisał(a):

Panna_Elisabeth_ napisał(a):

Może oglądaliśmy ten sam filmik? :D Snape cofnął się w czasie i zabił małego Voldemorta (zawsze się zastanawiałam, czemu nikt tego nie zrobił :rol: W końcu od czego są zmieniacze czasu? Drops na to nie wpadł?)

Marvin, faktycznie, to było odbite zaklęcie Voldemorta, jednak ja też mam pewien... Niedosyt? Czarny Pan strzelił Avadą, a Potter jak zwykle - Expelliarmous. Postarałby się na koniec i użył czegoś mocniejszego!! :upset: :rip: Ale tak czy tak Riddle został zabity i happy end.

Co zmieniłabym:

1. W inny sposób zniszczyłabym horkruksy - czarkę i diadem. Rowling zaczęła się bardzo spieszyć. Ogólnie zmieniłabym trochę zakończenie. Wszystko dzieje się tam... Za szybko? Jo wyraźnie była pod naciskiem gdy pisała zakończenie. Zniszczenie medalionu zajęło jej połowę książki, a pozostałych czterech (dobrze mówię?) drugą. W książkach nienawidzę pośpiechu!
2. Mój "ulubiony" fragment, który nazywam "masakrą pod Hogwartem". JAK JO MOGŁA ZABIĆ FREDA?! Jeden z fajniejszych bohaterów, który niejednokrotnie wywoływał uśmiech na mojej twarzy umarł..? Fred i George to według mnie postaci kultowe! Bliźniacy powinni przeżyć - "jeden nie może żyć", gdy drugi umrze B)
3. Ciało Voldemorta powinno zmienić się w mnóstwo jadowitych węży :D


Wiesz jak już mówiłem to książka, i można by ciągle spekulować "co by było gdyby" mógłbym pisać godzinami o tym, dlatego nie podejmuje tematu.
Szczerze mówiąc też mnie śmieszy, że Harry taki wspaniały czarodziej , walczy ze śmierciożercami nie jednokrotnie tak samo z Voldemortem, hoho, a tu te śmieszne expelliarmus, zdaje mi się że Rowling chciała chyba podkreślić symbolikę oraz że nie trzeba wielkich zaklęć aby zniszczyć Voldemorta, że to tak naprawde miłość Harrego przezwyciężyła go. Ale to tylko moje zdanie.

Co do tego, że mówisz że się spieszyła to nie myślałem tak nigdy o tym. Hmm. No rzeczywiście masz racje. Dla mnie książka mogłaby mieć jeszcze raz tyle stron, (fascynują mnie fantastyczne światy jak tu lub u Tolkiena, albo Sapkowskiego) nie potrzebnie tak "skracała" drugą część książki( druga połowie Insygniów) mogła troszkę jeszcze zachachmęcić, aby akcja była jeszcze bardziej dynamiczna. No i fajnie kombinujesz, np. z tą śmiercią Voldemorta :D. No i nie zniszczyłbym też diademu w sposób taki, że od diabelskiej pożogi po prostu się zniszczył, a Hermiona uzasadnia to tak, że wiedziała, że ten czar może niszczyć horkruksy, ale nigdy by go nie użyła, kiedy oni tyle czasu wcześniej główkowali, jak je zniszczyć... Jeśli nie chciała sama tego użyć mogła Harremu powiedzieć... On rzucał już takie zaklęcia jak crucio więc dlaczego by nie to? Taki mały paradoks. No i nie rozumiem pewnej sprawy... Jak to jest że Harry, Ron i Hermiona wiedzieli, że jest 7 horkruksów i mówili że ostatni to Nagini, wtedy jeszcze nie wiedzieli, że Harry jest również horkruksem... Dziwnie jest to rozwiązane. Przecież umieją liczyć i wychodziło 6 z tym wężem.

Wg mnie również mogła autorka trochę bardziej opisać niektóre rzeczy, jak np.: śmierć poszczególnych osób. Zarówno dobrych jak i złych. Mnie poirytował zbyt krótki opis śmierci Moody'ego, był przecież świetnym czarodziejem. Powinna tej chwili poświecić troszkę więcej uwagi. Tak samo Lupina, Tonks etc. Jak również na zakończenie nie wiadomo w końcu, kto ze śmierciożerców umarł, a kto nie. Mnie to przykładowo ciekawi jak również mogłaby dodać opisy takich miejsc jak podziemia Gringotta i więcej zakamarków Hogwartu lub opisać walkę Grindelwalda z Dumbledorem. ;)

Aaa.. no i co do tego że uśmierciła Freda to jakoś mnie strasznie nie dotknęło. Takie jest prawo wojny... nie ma reguły, czasem mogą zginąć nawet Ci, którzy nie zdawało by się ze odejdą.

P.S.
Kurde trochę gryzą się moje dwa posty że jednak nic bym nie zmienił. Lecz w sumie wychodzi na to że raczej dodałbym opisy i że niektóre rzeczy są dla mnie niezrozumiałe, co nie znaczy że bym coś zmieniał :D


To co kocham w książkach - rozległe opisy, zapierające dech w piersiach, wywołujące rumieniec podniecenia na twarzy. Może takie jakie są w HP wystarczały mi, gdy miałam 9 lat, ale teraz... Wiadomo - Rowling chciała napisać tę książkę w sposób przystępny, tak aby wszyscy mogli się dobrze znaleźć w jej klimacie. Gdy niedawno, po długiej przerwie wzięłam pierwszą część do ręki, po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów, po prostu ją odłożyłam. Brakuje mi... Odrobiny takich głębokich rozterek duchowych bohaterów ich osobistych wewnętrznych przeżyć, czegoś takiego mocniejszego od wrzeszczenia/szlochania/trzaskania kogoś po mordzie etc. O, mam! Przydałoby się rozbudować psychologię wszystkich postaci, która stoi na dość słabym poziomie. Jedyną tak naprawdę osobą, której Rowling nadała poważniejszy rys charakteru jest Snape... Tylko poświęciła mu strasznie mało czasu. Wiadomo - Harry to główny bohater, wszyscy to ciągle powtarzamy, ale ja mam straszny niedosyt. Za dużo "chłopca, który strzelił", a wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo. Dziś, po przeczytaniu siedmiu części po prostu rzygam Harry'm - to dobry chłopak, ale gdy człowiek już milion razy czyta tę samą pozycję zaczyna się zastanawiać nad pytaniem, które od wieków nurtuje ludzkość - "co by było gdyby...". To z ciałem Voldemorta, to też w rodzaju... Małej niejasności. Pochowano go? Czy nie? A jeżeli tak, to gdzie, kto i kiedy? Rowling nie udzieliła żadnych informacji, prócz tego, że jego zwłoki schowano w "jakiejś komórce, z dala od ciał Tonks, Lupina, Freda i innych poległych". No i co, zgnił tam? Zawsze mnie to bardzo ciekawiło... Rowling chyba pod koniec miała kryzys twórczy, naprawdę... -.-
A odbiegając od tematu, to czy Dementorzy żywią się tylko szczęściem? Jeżeli tak to są samożywne, czy cudzożywne? Mają jakąkolwiek tkankę tłuszczowo/mięśniową i czy w ich żyłach (o ile je mają) płynie coś podobnego do krwi? Czy wykonują wszystkie czynności życiowe? I najważniejsze - jak rodzi się Dementor i czy może umrzeć? ^.^

W stu procentach zgadzam się z Tobą w sprawie pojedynku Grindewalda i Dumbledora. Myślę, że Rowling opłaciłoby się to napisać, bo czytelników z pewnością by zafascynował obraz tak spektakularnego wydarzenia... Chyba że Jo znów ma się spieszyć. Jeżeli tak to serdecznie podziękuję.
Śmierć wielu osób była totalnie niewyjaśniona i ostatecznie nie wiemy kto zginął, kto przeżył. Epilog jest nie-fajny. Ostatnie trzy zdania są w porządku. Ale gdybym ja miała to zmienić... Ooo! Już to widzę. Zrobiłabym coś w stylu "najnowszy numer Proroka Codziennego" z ilustracjami. Dokładna lista nazwisk, kto został teraz ministrem, odbudowa Hogwartu (No właśnie... Jak go odbudowano po Bitwie?) i wiele ciekawych informacji. Dodałabym coś oczywiście o Harrym, no bo to tradycja, że wykazał się męstwem i "cośtam cośtam" o jego wspaniałomyślności i mądrości w stylu Zgredka. Do tego jeszcze parę rozdziałów na koniec z perspektywy różnych osób... Lubię takie zabiegi.

I trochę mnie zastanawia cały sens postaci Czarnego Pana. Czy on był tak przeżarty złem, że myślał TYLKO o Harrym i TYLKO o tym jak wcielić swoje plany w życie? Rowling ukazała nam go jako człowieka nieskończenie złego, ale w końcu każdy odczuwa jakieś przyjemności z życia... Chodzi mi o to, że nawet Voldemort ma uczucia i coś tam w sobie przeżywa. Jego postać jest przedstawiona bardzo stereotypowo...
Edytowane przez Prefix użytkownikaPanna_Elisabeth_ dnia 01.03.2013 21:09
Podobno Bóg kocha człowieka miłością bezwarunkową. Jak na bezwarunkową miłość, to cholernie dużo tych warunków.
 
Prefix użytkownikaMarvin Aristow
To z tymi dementorami jeśli chodzi o ich narodziny i śmierć ciekawe... Chociaż pewnie Rowling prędziutko by to wyjaśniła jeśli takie pytanie padłoby w wywiadzie. :) No mi też brakowało wielu opisów jak już mówiłem. Sama Rowling powiedziała że nie ma zamiaru pisać więcej części HP, ale powiedziała że napisze Encyklopedie , w której wiele rzeczy i niejasności miałoby się wyjaśnić. To by było naprawdę niegłupie. Coś w stylu "Niedokończonych opowieści" jakie napisał Tolkien do "Władcy Pierścieni" i "Hobbita". Jeśli by coś takiego wyszło to ok nie mam żalu. Ale tak to wiele sytuacji zostaje niewyjaśnionych i wiele rzeczy nie jest opisanych(moim zdaniem) zbyt obszernie. To że Harry jest taki wspaniały, cudowny etc. etc. to nie można mieć w sumie pretensji bo cały świat jest obserwowany z jego perspektywy i można było się domyśleć że to on będzie zawsze praktycznie górą. No ale cóż. :) Też mnie się to nie podoba do końca bo jest wiele innych postaci naprawdę ciekawych.
Wszystkie moje uwagi już chyba napisałem w poprzednim poście, więc będę kończył. Może masz jakieś swoje spostrzeżenia co do tego co napisałem wcześniej to proszę o Twoją opinię. :)
 
Prefix użytkownikagne
Sama Rowling powiedziała że nie ma zamiaru pisać więcej części HP, ale powiedziała że napisze Encyklopedie , w której wiele rzeczy i niejasności miałoby się wyjaśnić.

Mówiła o tym chyba już dość dawno. Nie śledzę uważnie poczynań Rowling, więc nie wiem czy nadal podtrzymuje chęć napisania czegoś takiego, ale myślę że porzuciła ten pomysł na rzecz pottermore. Decydując się na encyklopedie musiałaby podejść do tego bardzo poważnie - w końcu to encyklopedia. Myślę, że są pytania, na które ona sama nie zna odpowiedzi i wymyślenie czegoś naprędce byłoby kłopotliwe. ;P Pottermore daje jej większe pole manewru.
www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_C9HW0VT8HWB4j5ioQty4pa6Ex9wMeLs6.jpg
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16