Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dorosły czarodziej
24.07.2017 17:46
batalion_88, bo Ci niewiele brakuje xD

Pan Śmierci
24.07.2017 17:45
rozaiestrange9, nie, a co? xD

Dorosły czarodziej
24.07.2017 17:42
batalion_88, czy ty zamierzasz pokonać monciakunda i fuerte? xD

Pan Śmierci
24.07.2017 17:42
rozaiestrange9, tak?

Fotoaparatka
24.07.2017 17:41
losiek13, co tam?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 32389 punktów.

2) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31625 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 30575 punktów.

4) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29558 punktów.

5) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 28675 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 28586 punktów.

7) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

8) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 28078 punktów.

9) Prefix użytkownikaChristina

Avatar

Posiada 25395 punktów.

10) Prefix użytkownikaHermiona Justysia

Avatar

Posiada 24861 punktów.

Facebook
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Religia [Bóg i Kościół]
Prefix użytkownikablad logiczny
Piszę tutaj choć ta sprawa jest bardzo szeroka i ociera się o politykę.
Ostrzeżenie!
Moja wypowiedź może zawierać śladowe ilości stylu jakim błąd logiczny posługuje się na innym forum, w dyskusjach z osobami którym wg. wszelkiego prawdopodobieństwa nie zależy na dojściu do przynajmniej szczątkowej prawdy, a tylko na hejcie i robieniu wirtualnej zadymy.


Zadziwia mnie poziom dziennikarstwa, w Polsce. Nie wiem, czego ich tam uczą i ile czasu przeciętny dziennikarz spędza na czytaniu doniesień z Internetu. Jednak mam wrażenie, że wielu dziennikarzy to jacyś mało rozgarnięci, albo udają idiotów lub co gorsza (niech już będzie, choć to niekulturalne) normalnie są idiotami.
Teraz do rzeczy, chodzi o wypowiedzi czynników kościelnych na temat komentarzy pełnych hejtu, w Internecie.
Sprawa jest już stara i chyba zaczęła się na dobre po powrocie polskich żołnierzy z Afganistanu i upublicznieniu informacji o ostrzelaniu wioski Nangar Chel. To wtedy wylała się potężna fala niewybrednych bluzgów na cały polski kontyngent. Wtedy też miały miejsce pierwsze stanowcze wypowiedzi duchownych, w tym chyba i biskupów na temat grzechów popełnianych "językiem" na forach internetowych. Nie jest to żadna nowa kategoria grzechów tylko nowa forma, dobrze znanego i starego jak świat OSZCZERSTWA. Jest to rodzaj kłamstwa i pomówień. rozpowszechniany, w celu szkodzenia bliźniemu. Jeśli jest czyniony świadomie i dobrowolnie, to może być grzechem śmiertelnym.
wiec nie chodzi o zwykły hejt, np. "nie podoba mi się sukienka jaką z woli scenarzystów nosiła Emma, w czasie balu, w filmie HP i CO", więc "rzeczowo zjadę" tych gości za to, że nie zrobili tak jak pisze, w książce
Chodzi o świadome i złośliwe wyrządzanie krzywdy. To jest też prawnie karalne, bo o ile wiem, to znaleziono i ukarano kilku z tych hejterów. Moim zdaniem powinni to jeszcze odszczekać (dosłownie) tak jak robiono, w średniowiecznych sądach.
Potem jeszcze wynikły sprawy związane z próbami samobójczymi i samobójstwami nastolatków, spowodowanymi hejtem na portalach społecznościowych. Więc ponownie głos, w dyskusji zabrało kilku duchownych.
Ale kiedy duchowni zdaniem dziennikarzy pewnej gazety za mało zaangażowali się, w obronę Lecha W. oraz nie potępili wystarczająco wypowiedzi polityków (głównie PiSu). To wtedy ci sami dziennikarze, którzy wcześniej robili nagonkę, że niby Kościół jednak wtrąca się do polityki teraz oburzali się, że się już nie wtrąca.
Jak dzieci, "graliśmy a wyście nie tańczyli, płakaliśmy, a wyście nie zawodzili".
Jeszcze parę rzeczy bym napisał, ale to już osobny temat, pod nazwa "cenzura Internetu"
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu To właśnie żadna nowa kategoria, a forma. W internecie ciągle jest hejt, zawsze.

Ludzie, którzy nie znają jakiejś osoby (nie chodzi o jakąś zażyłą znajomość), a piszą na jej temat oszczerstwa i nieprawdziwe rzeczy grzeszą ciężko. Kiedyś nam kapłan na kazaniu powiedział, że człowieka nie zabija się tylko czynem, ale też SŁOWEM. Jak ktoś pisze o kimś, że jest chory psychicznie, ma paranoję, dopowiada sobie co mu wygodniej, to sam sobie świadectwo wystawia. Nienawiść jak płynie z tych słów, poniżenie innego, upokorzenie to nie jest cnota. Tak wierzący w Boga człowiek nie postępuje.

Jednak każdy medal ma dwie strony. W obecnej dobie Internetu ciężko już wyznaczyć granicę pomiędzy np. obrażaniem kogoś, a wolnością słowa. Jeżeli ja piszę co na temat np. homoseksualizmu uważa Kościół katolicki i jakie jest Jego oficjalne stanowisko, to też mogę za to (warna/ostrzeżenie) otrzymać. Tu trzeba wielkiego rozeznania.

W ostatnim czasie byliśmy świadkami wielkiej batalii tzw. środowisk postępowych na rzecz genderyzmu, ideologii tzw. płci kulturowej wspieranej mocno i szeroko reklamowanej przez środki masowego przekazu. Wiązało się to, jak zwykle w takich sytuacjach, z atakiem na katolickie stanowisko dotyczące tradycyjnego porządku społeczno-kulturowego, w tym rodziny. Do tego stopnia sięgnęła bezczelność tych środowisk, że wysyłały one petycje do papieża domagając się zrewidowania nauki moralnej i społecznej Kościoła w odniesieniu do tzw. naukowego genderyzmu. Ot chociażby wspomnieć tu list skrajnych feministek zrzeszonych wokół Ligi Polskich Kobiet wysłany do papieża w grudniu 2013 roku, w którym oskarża się Episkopat Polski o ignorancję w sprawie genderyzmu, jaką ten miał wykazać się w swej odezwie do Ludu Bożego w uroczystość Świętej Rodziny.


I jak ja używam sformowań, że to "chora i wypaczona" ideologia, to nie czynię nic przeciw wyznawanej przeze mnie religii. W Kościele mamy ponad półtora miliarda ludzi, więc nie jestem osamotniony w takim patrzeniu i pojmowaniu. Nawet jak nie wszyscy to podzielają, to dla mnie oficjalna nauka Mistycznego Ciała Chrystusa jakim jest Kościół jest do zaakceptowania.

O homoseksualizmie mamy w Piśmie św. - że jest to grzech (Sodoma i Gomora) - Stary Testament - i w Nowym Testamencie św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian pisze wyraźnie:

Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,... nie odziedziczą Królestwa Bożego. Czarno na białym. Jednak dzisiejsza moda nakazuje mi milczeć, bo to homofobiczne przecież. Trzeba trzymać język za zębami - taka jest dziś wolność.

Tak samo jak z ludźmi, którzy żyją ze sobą poza związkiem sakramentalnym. Jednak nie mnie to oceniać, bo sam znam takie osoby, ale mam PRAWO powiedzieć, że według wyznawanej przeze mnie wiary żyją w grzechu śmiertelnym i sami pozbawiają się Miłosierdzia Bożego (sakrament spowiedzi)... A dlaczego tak się dzieje?

Bo ludzie postawili siebie na miejscu Boga, sami zaczęli decydować, co jest dobrem, a co złem. Przestali szukać i odkrywać prawdę, a zaczęli ją "tworzyć". Ja nie zamierzam wyrzec się swojej wiary, Chrystusa, przekonań i poglądów w imię jakiejś politycznej poprawności, która knebluje ludziom usta. Amen. ;d



Już jutro wielka uroczystość - 100 lat od objawień Matki Bożej w Fatimie. Kościół te objawienia uznał za autentyczne i wszystko spełniło się to co zostało zapowiedziane (ideologia komunizmu z Rosji, która przyniesie milion ofiar, wojny, głód, kataklizmy, cierpienie papieża itd..) Dla każdego kto postrzega Kościół nie tylko poprzez pryzmat grubego proboszcza, który mam kochanki, dzieci, luksusowe samochody, stare babcie w moherowych beretach co laską okładają każdego po wyjściu z kościoła i oszołomów klepiących "zdrowaśki" dostrzeże piękno i prawdę tej wielkiej nadziei jaką jest Niepokalane Serce Maryi <3

fatimska.lublin.pl/text_images/text_1/img700.jpg

Dla każdego kto szuka pogłębienia wiary, ten znajdzie w necie mnóstwo informacji.
W bardzo, ale to bardzo wielkim skrócie było tak: ;d

Kiedy w wyniku rewolucji lutowej 1917 roku w Rosji nastąpił upadek caratu, a w październiku bolszewicy przejęli władzę w Fatimie - małej miejscowości w środkowej Portugalii - od 13 maja do 13 października trwały objawienia Matki Bożej trojgu dzieciom: rodzeństwu Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos.
Matka Boża poleciła im modlitwę i pokutę za grzeszników, a dla uproszenia pokoju w świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi, któremu papież powinien poświęcić cały świat, a zwłaszcza wskazane przez Nią narody, w tym Rosję.

Podczas ostatniego objawienia nastąpił Cud Słońca. Przez cały dzień padał deszcz. Na miejsce objawień przybyło ponad 70 000 ludzi. Matka Boża przekazała dzieciom trzy tajemnice i znikła. Nagle przestał padać deszcz, a słonce zaczęło kręcić się wokół, jak gdyby miało spaść. Wszyscy byli przestraszeni i upadli na ziemię, modląc się o miłosierdzie. Zjawisko to powtórzyło się, a następnie słońce przyjęło swoją normalną pozycję.

Moim zdaniem każdy kto uważa się za osobę wierzącą (KAŻDY) powinien dowiedzieć się czegoś więcej o cudach i objawieniach jakie miały miejsce w Fatimie równo 100 lat temu.
68.media.tumblr.com/f1b3ca8de5857cd7a99b291acd06ebf1/tumblr_n6exq0wICD1tnc0spo2_500.gif
 
Prefix użytkownikalosiek13
Kiedyś nam kapłan na kazaniu powiedział, że człowieka nie zabija się tylko czynem, ale też SŁOWEM. Jak ktoś pisze o kimś, że jest chory psychicznie, ma paranoję, dopowiada sobie co mu wygodniej, to sam sobie świadectwo wystawia.


I jak ja używam sformowań, że to "chora i wypaczona" ideologia, to nie czynię nic przeciw wyznawanej przeze mnie religii.


To ja mogę napisać, że twoje myślenie jest "chore", bo poza fanatykami religijnymi nikt homoseksualizmu za "chorobę" nie uważa. Batalionowa logika...
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Takie argumenty są niczym niepodparte. Bo zawsze, ale to zawsze poprawność polityczna użyje swoich pojęć, żeby określić kogoś kto myśli inaczej jak "postępowi". Będą to fanatycy, rasiści, faszyści, ksenofobowie, oszołomy, ciemnogród, itd. itd. (wyliczać można w nieskończoność).

Mylisz się też z odróżnieniem co kto osądza - BÓG a człowiek. Czym innym jest Prawo Boże a czym innym osąd ludzki. Pismo święte jest Bożym głosem. Tam mamy potępienie tego czynu. Każdy kto czytał Biblie to wie. I tam nie ma żadnej bocznej furtki.

Może nie słyszałeś, ale sami homoseksualiści chcą się leczyć z tego (ale to osobny temat). Powstało wiele tego typu poradni i miejsc temu poświęconych - gdzie poprzez wiarę i zawierzenie Bogu walczą z tym. I niektórzy potem normalnie zakładają rodziny, mają dzieci z kobietą (są liczne świadectwa na ten temat).

A czym innym jest jak ktoś kogoś nie zna (jeden drugiego) i mówi innym, że jest chory psychicznie czy coś. To jest hejt ludzki. Odróżnijmy Boże Prawo od ludzkiego hejtu i mamy rozwiązanie.

Poza tym chodzi o CZYN a nie CZŁOWIEKA. Takich nie należy potępiać, wyśmiewać, krzywdzić. Chodzi więc o czyn grzeszny. Sam w sobie jest złem. I tak myślą miliony ludzi a nie jakieś 5 osób.

Może wielu po prostu bardziej słucha głosu BOGA, nie innych.
68.media.tumblr.com/f1b3ca8de5857cd7a99b291acd06ebf1/tumblr_n6exq0wICD1tnc0spo2_500.gif
 
Prefix użytkownikalosiek13
Ja tam słucham swojego głosu i dla mnie seks w żaden sposób nie może być grzechem. Ale jeśli chcesz zapychać sobie głowę taką sieczką, to proszę cię bardzo.

Tylko powstrzymaj się od opowiadania o tym, że homoseksualiści chcą się leczyć z homoseksualizmu. To nie choroba, więc jej się wyleczyć nie da. Wmawianie sobie tego, że jest się kimś innym i żadne zawierzania komukolwiek tego nie zmienią. Najwyżej później taki "nawrócony" gej będzie zdradzał swoją żonę z innym facetem. Natury człowieka nie da się zmienić. Wystarczy posłuchać WŁASNEGO głosu, zamiast opowieści o "strasznym grzechu" i o tym, że jest się nienormalnym. To jest to co rujnuje ludziom psychikę, to podejście kościoła do faktu, że homoseksualizm trzeba leczyć. Nieprawda, co najwyżej powinno się leczyć tych, którzy tak uważają.
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Tylko powstrzymaj się od opowiadania o tym, że homoseksualiści chcą się leczyć z homoseksualizmu. To nie choroba, więc jej się wyleczyć nie da.


A dlaczego mam się powstrzymywać, skoro są tacy ludzie? Bo łamie to jakieś standardy czy czyjeś zapatrywanie się na świat? (środowisk LGBT). A skąd wiesz, że nie choroba? Bo wszyscy, którzy myślą, że to coś normalnego bazują, UWAGA, na tym, ze

Jednym z najczęściej używanych argumentów dowodzących normalności homoseksualizmu jest fakt wykreślenia go ze spisu chorób w 1973 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a w konsekwencji także przez WHO. Dlaczego jednak stamtąd homoseksualizm zniknął?

bo to PRZEGŁOSOWANO - PRZEGŁOSOWANO, a nie ZBADANO - tak samo jak WHO zacznie przegłosuje, że pedofila to nie choroba (więc nie pisz, że SEX W ŻADEN SPOSÓB nie może być grzechem. To kłamstwo. Nekrofilia, zoofilia, to nie grzech? Aha...

Gdy próbuje się stosować zasady demokracji do orzekania o faktach naukowych dochodzi do takich absurdów jak ogłoszenie ślimaka rybą lądową. Homoseksualizm także został metodami demokratycznymi wykreślony z listy chorób.

(zresztą niewielki marginesem głosów).

Chyba najważniejszą informacją jest fakt, że homoseksualizm usunięto ze spisu chorób w wyniku głosowania. Naukowcy nie otrzymali rzetelnego raportu podsumowującego badania nad homoseksualizmem. Zamiast tego spotkania naukowców, członków APA były przerywane przez grupy aktywistów gejowskich rzucających emocjonalne oskarżenia porównujących psychiatrów z nazistami i zarzucających im prześladowania.

Także jednak nie tylko "fanatyków" głos się liczył. I przypominam, że to temat o WIERZE, i Bogu, więc można się odnosić do czegoś innego, a nie pojedynczej kwestii ;d

I w wielu innych wierzeniach i religiach (judaizm, islam) homoseksualizm jest czynem złym Dochodzi do takich skrajnych przypadków, że takich ludzi się kamieniuje, zabija, wsadza do więzień.

W "postępowej" zaś Europie do więzienia zamyka się księdza (w Szwecji), bo na kazaniu powiedział, że "Biblia potępia czyny homoseksualne" Bez Boga nie ma wolności. Bez prawdy nie ma wolności i nigdy nie będzie. św. Jan Paweł II wszak głosił: Prawda was wyzwoli, otwórzcie drzwi Chrystusowi.

Andrew Comiskey. Podczas jednej z imprez zobaczył w lustrze całą prawdę o sobie i przeraził się. Odtąd szukał miłosiernego wzroku Boga, w którym odnalazł nową godność i tożsamość, a dziś pomaga w tym innym. Stworzył program Strumienie Życia, działający w dwudziestu krajach, na pięciu kontynentach, prowadząc osoby doświadczające trudności w relacjach, emocjonalnych braków czy uczuć homoseksualnych do spotkania z Pełnią r12; zranionym Chrystusem.

Edytowane przez Prefix użytkownikabatalion_88 dnia 12.05.2017 17:35
68.media.tumblr.com/f1b3ca8de5857cd7a99b291acd06ebf1/tumblr_n6exq0wICD1tnc0spo2_500.gif
 
Prefix użytkownikalosiek13
Ja bazuję na tym, że jestem gejem, a nie na tym czy ktoś coś skądś wykreślił. Także te swoje potoki kato-bełkotu możesz sobie wsadzić sam-wiesz-gdzie, no chyba że to grzech. To się powstrzymaj. Nie chodzi o standardy, tylko doświadczenie, ale ktoś o twoich poglądach chyba nigdy nie będzie w stanie tego pojąć. Jeśli ktoś od dziecka słyszy, że homoseksualizm to coś nienormalnego, grzech i największe zło świata, to siłą rzeczy będzie swojej orientacji się wypierał. Nawet do tego stopnia, że będzie chciał się z tego leczyć.

Emocjonalne oskarżenia... Postaw się chociaż raz w sytuacji takiej osoby, to może coś w końcu tam do ciebie dotrze.

A jeśli chodzi o religię, to zdaje mi się - mogę źle pamiętać - najważniejszym z przykazań było chyba to o miłości do bliźniego. Może od jego realizacji powinno się zacząć, a dopiero później hurrrdur na osoby LGBT.

Kończę tę dyskusję, bo nie ma najmniejszego sensu. Uprzedzam tylko, uważaj na to co piszesz (tak, tak, cenzura i gender atakują - buuuu).
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Także te swoje potoki kato-bełkotu możesz sobie wsadzić sam-wiesz-gdzie,


Oto przykładne zdanie merytorycznej i podpartej argumentami dyskusji :)

Jeśli ktoś od dziecka słyszy, że homoseksualizm to coś nienormalnego, grzech i największe zło świata, to siłą rzeczy będzie swojej orientacji się wypierał


Ja sobie nie przypominam, żebym akurat słyszał tak często, że homoseksualizm to grzech. To było też na katechezie, to mamy w Piśmie świętym, w nauce społecznej Kościoła. Na pewno nie było to "od dziecka".

A jeśli chodzi o religię, to zdaje mi się - mogę źle pamiętać - najważniejszym z przykazań było chyba to o miłości do bliźniego.


Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał, gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych (Mk 12, 28r11;31).

Czy ktoś tu kiedykolwiek to zanegował? Na pewno nie ja. Trzeba na tym fundamencie budować. Tylko miłość nie może być ślepa, naiwna... Ja cały czas powtarzam, że piszę (mówię) o CZYNIE, a nie o CZŁOWIEKU. Potępia się GRZECH, a nie CZŁOWIEKA. Jeśli ktoś w dalszym ciągu nie dostrzega różnicy, to ja nic na to nie poradzę.

Uprzedzam tylko, uważaj na to co piszesz


Dziękuję za uprzedzenie :) Jednak mamy wolność słowa i mam takie samo prawo pisać tak jak ty.
68.media.tumblr.com/f1b3ca8de5857cd7a99b291acd06ebf1/tumblr_n6exq0wICD1tnc0spo2_500.gif
 
Prefix użytkownikagordian119
Nie do końca jestem przekonany o słuszności dyskusji na tematy religijne. Zawsze było, jest i będzie tak, że ludzie wierzący będą udowadniali że Bóg istnieje, zaś niewierzący że nie istnieje tylko na podstawie szeroko pojętej wiary, nie zaś przy użyciu argumentów merytorycznych, bez których żadna dyskusja, jeśli ma być dobrą, nie istnieje. Ale czy to znaczy, że to źle? Chyba jednak nie. Religia i wiara to akurat coś, czego nie powinno się udowadniać, bo też jest to niemożliwe. Chyba nawet polityka nie jest tak drażliwym tematem jak religia. No bo o czym tu dyskutować? To, czy Bóg istnieje, czy nie, tego raczej na 100% nie wie nikt z żywych ludzi, zarówno wierzący jak i ateista tylko WIERZĄ w to, że on jest lub go nie ma. Jeśli chodzi natomiast o zasady, jakie wyznaje dana religia, to uważam, że są one ustalone odgórnie i po prostu są takie, jakie są i należy je jednoznacznie przyjąć lub odrzucić, bo takie "to mi się podoba, a to nie, więc będę przestrzegał tylko tego" jest niczym więcej jak czystą hipokryzją. Czy wyobrażacie sobie sytuację, że ktoś deklaruje siebie jako Polak, obywatel i mieszkaniec tego kraju, a co za tym idzie zgadza się na przestrzeganie prawa w tym kraju panującego, przestrzega jego zasad wybiórczo, np. uważa, że zabijanie innych nie jest niczym złym, więc sobie kogoś zabiję i nie zrobię niczego złego? No właśnie... Dlatego ja osobiście nie wiążę się z żadną wspólnotą religijną. Czy to znaczy, że jestem ateistą? Nie. Ateizm, wbrew wszelkim pozorom, wymaga o wiele więcej wiary niż bycie człowiekiem wierzącym. Nie jestem w stanie uwierzyć, że cud życia na Ziemi może istnieć ot tak sobie, bez żadnej mocy nadprzyrodzonej. Gdyby tak było, my- ludzie, już od dawna bylibyśmy w stanie stworzyć życie w sposób sztuczny. Bo przecież np. budowa krwi znana jest doskonale, więc dlaczego jeszcze nikomu nie udało się jej wytworzyć w sposób sztuczny? Również proces fotosyntezy znamy co do joty, a jednak nikt nie potrafi przeprowadzić go sztucznie. Dlaczego? No właśnie. Coś w tym jednak musi być... Dlatego ja deklaruję siebie jako deista.
Witam was, moi drodzy,
w krainie czarów!


s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/12/d8/e5/12d8e53b202c07dd261102bf53ad10c5.jpg


A jeśli chcecie zdobyć
Druhów gotowych na wiele,
To czeka was Slytherin,
Gdzie cenią sobie fortele.


Posycz sobie, mała żmijko
Wij się, żmijko, wij
Bądź milutka dla Gordiana
Bo cię przybije do drzwi!


pobierak.jeja.pl/images/3/5/8/235806_coachingowe-brednie.jpg


Wszyscy to robią, więc ja też wrzucę tu swoich ulubieńców xD

Marika_Chase która była tu ze mną od pierwszych chwil, Angelina Johnson za bycie najlepszą adminką i komentowanie moich ficków jezyk, Ewa Potter za bycie moim ideałem piękna i przemiłą osóbką <3, Ginny i Harry Potter za bycie Karyno-Grażko-Dżesiką, która wraz ze mną należy do tajnej rosyjskiej mafii, batalion_88 za spamowanie ze mną w grach i zabawach i pisanie na sb, Bad wolf za bycie kołem napędowym dla moich ficków, kospirre za bycie księżniczką Slytherinu, Debbie za to że jest przesłodka <3, Shanti, która naciąga mnie na sówki i na olewanie :D, Helenkaa za humor, spam w grach i zabawach, pomaganie Rodzinie i bycie pojętną uczennicą Cwaniak

]W Hogwarcie:

Gordian Stella
 
Alette
Jeśli chodzi natomiast o zasady, jakie wyznaje dana religia, to uważam, że są one ustalone odgórnie i po prostu są takie, jakie są i należy je jednoznacznie przyjąć lub odrzucić, bo takie "to mi się podoba, a to nie, więc będę przestrzegał tylko tego" jest niczym więcej jak czystą hipokryzją.


Z tym akurat ja się nie zgadzam. W ogóle "hipokryzja" to takie ładne słowo i ludzie bardzo je lubią. Fajnie jest na innych wskazywać palcem innych. Ale do rzeczy ;p

Przede wszystkim musimy odróżnić odrzucanie pewnych zasad z lenistwa a odrzucanie ich ze względu na przekonanie o braku ich słuszności. Po drugie Kościół i chyba każda wspólnota religijna to nie jest twór niezmienny. Z jakiegoś powodu już nie palimy homoseksualistów na stosie i nie mówimy że Internet to szatan. Dlaczego? Właśnie dlatego, że chodzą po tym świecie ludzie, którzy nie przyjmują bez myślenia każdej zasady. Jeśli założymy, że Bóg dał nam życie, wolną wolę, rozum i sumienie, to przy porządnym wysiłku jesteśmy w stanie określić, co jest dobre a co złe. Duchowni są potrzebni dlatego, że często na takie wewnętrzne rozważania i rozterki nie mamy czasu, siły ani chęci - oni dają nam gotową odpowiedź albo inspirują nas do odnalezienia własnej drogi. Natomiast kwestionowanie, zadawanie pytań... to nie jest złe, wręcz przeciwnie.
68.media.tumblr.com/455bad7c1afadcdcfe5860dfb1733c01/tumblr_ony5052GUr1tltr42o1_540.gif

68.media.tumblr.com/9fd2a05222918d2a1a8f19a2176ee96b/tumblr_ony5052GUr1tltr42o2_540.gif


www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
i63.tinypic.com/2jbjt5i.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_forumowicz.png
i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3


W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikagordian119
Akurat nie miałem na myśli pytania, dyskutowania. Myślałem o tym, że ludzie (nie wszyscy, ale spora część, przynajmniej wśród tych których znam) którzy deklarują siebie, powiedzmy, jako katolicy tak naprawdę za nic sobie robią większość zasad tej wiary. To, czy duchowni są nieomylni czy nie, jest już inną sprawą, tu chodzi tylko o podejście ludzi. Mnóstwo osób wyznaje swoją religię "na pokaz", chodzi do kościoła bo "co ludzie powiedzą", albo jeśli już z wewnętrznej potrzeby to raczej dlatego, że "wypada", niż z samej potrzeby pomodlenia się. Żeby było jasne, jestem jak najbardziej daleki od wkładania wszystkich ludzi do jednego worka, po prostu zauważam, że są takie przypadki i to bynajmniej nie odosobnione.

Po drugie Kościół i chyba każda wspólnota religijna to nie jest twór niezmienny.


Z tego co wiem, religia składa się na wiarę i tradycję, a więc na część boską i świecką. To wszystko, co ustanowił Bóg jest trwałe i niezmienne, a to co ustanowił człowiek, zmienić można. Kościół nigdy nie zmieni swojego podejścia do np. tradycyjnej pozycji mężczyzny i kobiety, bo jest to jasno określone w Biblii (Księga Rodzaju, scena wygnania Adama i Ewy z raju), natomiast zrozumiał, że należy przeprowadzać sekcję zwłok, czego kilkaset lat temu nie mógł zrozumieć. Są więc rzeczy w nim zmienne i niezmienne.
Witam was, moi drodzy,
w krainie czarów!


s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/12/d8/e5/12d8e53b202c07dd261102bf53ad10c5.jpg


A jeśli chcecie zdobyć
Druhów gotowych na wiele,
To czeka was Slytherin,
Gdzie cenią sobie fortele.


Posycz sobie, mała żmijko
Wij się, żmijko, wij
Bądź milutka dla Gordiana
Bo cię przybije do drzwi!


pobierak.jeja.pl/images/3/5/8/235806_coachingowe-brednie.jpg


Wszyscy to robią, więc ja też wrzucę tu swoich ulubieńców xD

Marika_Chase która była tu ze mną od pierwszych chwil, Angelina Johnson za bycie najlepszą adminką i komentowanie moich ficków jezyk, Ewa Potter za bycie moim ideałem piękna i przemiłą osóbką <3, Ginny i Harry Potter za bycie Karyno-Grażko-Dżesiką, która wraz ze mną należy do tajnej rosyjskiej mafii, batalion_88 za spamowanie ze mną w grach i zabawach i pisanie na sb, Bad wolf za bycie kołem napędowym dla moich ficków, kospirre za bycie księżniczką Slytherinu, Debbie za to że jest przesłodka <3, Shanti, która naciąga mnie na sówki i na olewanie :D, Helenkaa za humor, spam w grach i zabawach, pomaganie Rodzinie i bycie pojętną uczennicą Cwaniak

]W Hogwarcie:

Gordian Stella
 
Prefix użytkownikablad logiczny
Gordian bardzo porządny post, tylko z tą "pozycją" to nie do końca wiem co myśleć :D Bo na temat "pozycji" to wiele różnych opinii, w historii bywało. W Niemczech, to za "niewłaściwą pozycję" to chyba nawet do któregoś roku kara śmierci była. Dobrze kończę z tymi żartami, w końcu temat poważny. W naszych czasach modne jest określenie "stereotypowe i niestereotypowe role", ( np. w związkach, społeczeństwie, polityce). Kościół Katolicki jest z natury hierarchiczny i dlatego mniej lub bardziej patriarchalny. Jednak w całej historii były kobiety, które odegrały niesamowitą rolę i nie tylko te ogłoszone świętymi, czy Doktorami Kościoła, bo to oczywiste. Weźmy na przykład taką Izabelę królową Kastylii, potem też Aragonii z której niektórzy historycy robili fanatyczkę, a niektórzy zarzucali jej też antysemityzm. Tak przy okazji to na sprawach związanych z tematyką zbliżoną/prowadzącą do "pozycji" też się podobno świetnie znała i była bardziej rozsądna i liberalna od Marcina Lutra. Więc katolicyzm górą. Są sprawy których literalnie nie reguluje Pismo Święte, ale bardziej prawo naturalne oraz zwyczaje/tradycje. Odnośnie tego akurat fragmentu to ukazuje on negatywną/niekorzystną zmianę i jej konsekwencje społeczne, jaka nastąpiła, w relacjach kobiety-mężczyźni na skutek grzechu pierworodnego. (potwierdzone info). Wcześniej relacje miały być dużo bardziej partnerskie oczywiście z uwzględnieniem specyfiki płci.
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikabatalion_88
Mnóstwo osób wyznaje swoją religię "na pokaz", chodzi do kościoła bo "co ludzie powiedzą", albo jeśli już z wewnętrznej potrzeby to raczej dlatego, że "wypada", niż z samej potrzeby pomodlenia się.


To jest chyba jeden z głównych zarzutów dotyczących chrześcijan - a może uściślając katolików. Oczywiście, że tak jest. Łatwiej to wychwycić w naszym kraju, bo mamy ochrzczonych ludzi w Polsce jakieś 87%, więc są na "widoku" ;d Dawniej w PRL-u tak gadano: mąż w partii, a ta w nowym stroju w kościele - bo wtedy z ubraniami i dostępu do nich jak teraz było słabo. Jednak to w sumie teraz taki krzywdzący stereotyp.

Ja wiem, że dziś ludzie mówią niekiedy: nasz proboszcz to grubas, pijak, alkoholik, ma kochanki, dzieci nieślubne, super luksusowe samochody i kasy, że hej, a w dodatku pewnie jest też gejem i pedofilem, ale ta było ZAWSZE. Dzieje się to chyba na wsiach głównie - tam gdzie mała społeczność i każdy, ale to KAŻDY wie o swoim proboszczu więcej niż on sam. Oczywiście jest wiele plotek, nieprawdziwych informacji, ktoś coś doda, dopowie, ale ogólny przekaz ma być, że jest zły.

Ale nie każdy kapłan to ksiądz diecezjalny. Kapłanami są zakonnicy, mnisi, pustelnicy, którzy nie mają na własność złotówki, chodzą w habitach, cele w klasztorach mają skromne, samochodów nie mają, wyglądem też się 'różnią' ;d Kapłanami są też misjonarze w krajach islamskich (ostatnio porwany kapłan na Filipinach), w Afryce, gdzie głód, bieda, nędza, choroby itd. Czemu o nich się NIC nie mówi, pisze?

Ludzie są różni i wiadomo, że część chodzi z przyzwyczajenia. Ja np. idę na majówkę na tygodniu, gdzie jest 15-20 osób, to na POKAZ to nie jest ; ) Bo przed kim mam się pokazać jak nie przed samym Bogiem? Księdzem? Starszą panią? Organistą? Są tacy, ale więcej wydaje mi się jest ludzi teraz świadomych i młodych, którzy należą do różnych wspólnot, grup, modlą się, razem jeżdżą, chodzą na pielgrzymki, śpiewają, pomagają sobie - są RAZEM, a nie PRZECIW SOBIE... Prawdziwi radośni chrześcijanie. Jednak czasem trzeba wyjść poza 'ramy własnej parafii', kółek różańcowych, starszych pań, itd. Tylko trzeba chcieć, a nie uogólniać, że wszyscy chodzą na pokaz i 90% księży nie ma powołania (pytanie skąd taka osoba wie kto ma powołanie od Boga a kto nie)..
68.media.tumblr.com/f1b3ca8de5857cd7a99b291acd06ebf1/tumblr_n6exq0wICD1tnc0spo2_500.gif
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32