Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Turniej Trójmagiczny
|
|
| Santino |
Dodany dnia 06.05.2008 19:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 889 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 24.03.08 |
Jestem ciekawy co myślicie o zadaniach Turnieju Trójmagicznego. Jak oceniacie zadania i które z nich według Was było najtrudniejsze? Ja oceniam bardzo pozytywnie. Było to ciekawe wydarzenie w życiu codziennym Hogwartu i w końcu poznaliśmy inne Szkoły magii oraz ich przedstawicieli. Najtrudniejszym, według mnie, zadaniem dla Harry'ego było rozwiązanie zagadki Smoczego Jaja. Nie dawał on sobie z tym rady i gdyby nie pomoc Zgredka, to już na tym zadaniu ukończyłby swoją przygodę z tym turniejem. Edytowane przez YourSmile dnia 01.11.2013 00:08
|
|
|
|
| Evelk@ |
Dodany dnia 06.05.2008 22:02
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: -124 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 25.04.08 |
No tak, to było ciekawe doświadczenie (Turniej Trójmagiczny). Zadanie z rozwiązaniem zagadki smoczego jaja było trudne, to prawda, ale wystarczyło tylko znaleźć odpowiednie zaklęcie i już, a Harry zabrał się do rozwiązania tej zagadki dosyć późno... A poza tym, to przecież Moody (młody Crouch) podpowiedział Cedrikowi co zrobić z jajem, a ten powiedział Harry'emu, bo chciał się odwdzięczyć... A później - też sprawka Croucha - zgredek przypadkiem usłyszał rozmowę 'Moody'ego' z profesor McGonagall i wiedział co ma zrobić Harry, a ze go lubił to ukradł skrzeloziele Snape'owi i dał go Harry'emu. Voldemort chciał za wszelką cenę dopaść Harry'ego i dlatego kazał swojemu słudze - Crouchowi - przeprowadzić Harry'ego przez wszystkie zadania bezpiecznie, tak żeby wygrał. A już wątku młodego Croucha nie będę przytaczać bo to przecież wszyscy wiedzą i to co napisałam wyżej też wiedzą, a napisałam to, ponieważ nikt nie napisał w tym temacie NIC :/ ;] |
|
|
|
| SaraSnape |
Dodany dnia 07.05.2008 12:16
|
![]() Postów: 29 Dom: Brak przydziału Punkty: 55 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 25.04.08 |
turniej Trójmagiczny to była super sprawa ciekawa rywalizacja i emocjonujące zadania. Moim zdaniem to faktycznie była racja że był on tylko dla pełnoletnich. Poza tym bardziej by mi się ta impreza podobała gdyby nie ginęli tam ludzie. A zwłaszcza Cedrik |
|
|
|
| Santino |
Dodany dnia 07.05.2008 19:36
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 889 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 24.03.08 |
Cedrik był całkiem spoko...lubiłem jego postać i szkoda, że musiał umrzeć...na końcu labiryntu zachował się bardzo dobrze, pokazał, że jest prawdziwym kolegą i nie chciał wygrać za wszelką cenę, choć mógł zdobyć chwałę dla Hufflepuff... |
|
|
|
| Nicole Patil |
Dodany dnia 08.05.2008 10:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 12 Dom: Brak przydziału Punkty: 105 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.09.07 |
Ten turniej był spoko Rozwiązanie zagadki tego jaja było według mnie trudne!![]() Noi szkoda że zginął Cedrik W labiryncie zachował się bardzo przyzwoicie |
|
|
|
| nimfadora21 |
Dodany dnia 09.05.2008 17:56
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 85 Dom: Brak przydziału Punkty: 348 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 27.12.07 |
Nie podoba mi się ten cały turnej. Ogólnie cała HPiCZO była głupia. Najtrudniejszym zadaniem dla Harry'ego według mnie to było zatańczenie na balu :lol: A te zadania były jakieś dziwne, ale największe wrażenie wywarło na mnie ostatnie, w labiryncie. Jakoś ciężko mi się pisze tego posta, więc już skończe, jak dostanę jeszcze weny to coś dopisze. moje ulubione powiedzonko:
"NIE MÓW DO MNIE NIMFADORA":-) [img] http://hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg[/img] Ulubiony przedmiot: Transmutacja, Obrona przed Czarną Magią Ulubiony aktor: Rupert Grint Ulubiona aktorka: Emma Watson Wymarzona miotła: Piorunx ![]() Różdżka: 8 cali, kawałek klapy od sedesu, kawałek klamki Ulubiony nauczyciel: McGonagall Patronus: Kot Animag: Sarna Dom: Gryffindor Ulubiony kolor: niebieski, złoty ![]() ![]() ![]() Mój nick jest dość długi, więc, aby go całego nie pisać możecie pisać nimfa. Łatwij i prościej! |
|
|
|
| Tonks555 |
Dodany dnia 09.05.2008 19:38
|
![]() Postów: 2 Dom: Brak przydziału Punkty: 246 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 01.05.08 |
A mnie baaardzo podobała podobała się czwarta częśc. Wszystkie zadania wydały mi się fascynujące i straszliwie trudne. Ja naprzykład nie wiem czy poradziłabym sobie z tamtym smokiem i w życiu nie wpadłabym sama jak otworzyc złote jajo. A propos -przypominam dzisiaj o 20 na TVN-ie ma właśnie leciec Harry Potter i Czara Ognia. :smilewinkgrin: |
|
|
|
FleurEvans |
Dodany dnia 12.05.2008 14:20
|
![]() Postów: 960 Dom: HufflepuffPunkty: 1352 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 10.01.08 |
CO to moja ulubiona część. Turniej bardzo mi sie spodobał, chociaż w książce był lepiej przedstawiony. Według mnie najtrudniejszym zadaniem było jezioro. Labirynt też był straszny, ale z racji tego, że Harry'emu jakoś udawało sie te wszystkie potworki i pułapki ominął, więc nie wiem za bardzo co jeszcze było tak strasznego oprócz sklątki. |
|
|
|
| HeRmIoNa_GrAnGeR_WeAsLeY |
Dodany dnia 13.05.2008 17:20
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 66 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 20.03.08 |
Według mnie Turniej Trójmagiczny był super widowiskiem.Uważam iż najtrudniejsza była dla Harry'ego zagadka sfinksa ,ale jednak ja rozwiązał.. Turniej ogólnie musiał być the best..;p;p;p |
|
|
|
| MarlenQa |
Dodany dnia 19.05.2008 17:01
|
![]() Postów: 32 Dom: Brak przydziału Punkty: 687 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 26.02.08 |
Więc: Ostatnie zadanie (gdyby nie pojedynek Harry'ego i Voldemorta na cmentarzu) nie było najgorsze, chociaż ja bym się ofc bała No bo: ciemny labisynt, spokój, a tu nagle się zamykają ściany Ale do rzeczy: Jak dla mnie najtrudniejsze było pierwsze zadanie. Zmierzyć się w ogromnym, ziejącym ogniem smokiem - masakra D |
|
|
|
| LilyBelle |
Dodany dnia 18.08.2010 23:32
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 16 Ranga: Mugol Data rejestracji: 18.08.10 |
Turniej Trójmagiczny to była naprawdę fajna sprawa. Mimo wszystko, reprezentanci mieli strasznie trudne zadania do pokonania i sama bym chyba umarła, gdybym miała przejść obok Rogogona Węgierskiego i jeszcze zabrać mu jajo. Także według mnie walka ze smokami była najtrudniejsza. I don't need the parachute...
|
|
|
|
paulaxx12 |
Dodany dnia 26.10.2013 09:08
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 1 Dom: GryffindorPunkty: 52 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 15.11.12 |
Turniej Trójmagiczny: ciekawa i ciężka rywalizacja, trudne, zaskakujące i bardzo fascynujące zadania. Moim zdaniem to bardzo fajne, jednak mieli racje że był tylko dla siedemnastolatków. O niebo lepiej byłoby gdyby przed każdym zadaniem dokładnie wszystko sprawdzili, może wtedy nie ginęłoby tylu niewinnych czarodziejów lub czarownic, ale ogólnie turniej trójmagiczny był super . |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 09.04.2014 12:26
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Sama idea Turnieju Trójmagicznego jest dobra. Słuszna decyzja, że udział mogą brać tylko siedemnastolatkowie, ale faktycznie mogli dokładniej wszystko sprawdzić. No bo czy trzeba od razu narażać się na pewną śmierć, żeby zawrzeć międzynarodową/międzyszkolną przyjaźń? I te sztywne zasady. Czternastoletni chłopiec jakimś tajemniczym sposobem zostaje wybrany przez Czarę Ognia na drugiego reprezentanta Hogwartu, a Crouch tak po prostu oznajmia, że nie ma wyjścia i musi wziąć udział w turnieju? Wiedząc, że to tak jakby skazał go na śmierć? Bo przecież Harry bez "pomocy" Croucha najpewniej zginąłby już w pierwszym zadaniu. I do tego Dumbledore tak po prostu zgadzający się ze Snape'em, że powinno się dopuścić chłopaka do turnieju? Mając świadomość ostatnich wydarzeń (atak śmierciożerców na Mistrzostwach Quidditcha, Mroczny Znak wyczarowany skradzioną różdżką Pottera), tak po prostu zgadza się rzucić ucznia w śmiertelne niebezpieczeństwo? Zwłaszcza, że Dumbledore będąc niezwykle mądrym człowiekiem (choć po ZF zaczęłam w to wątpić) musiał domyślić się, że te wszystkie znaki oznaczają, że Voldemort wkrótce wróci. Szczególnie, że Harry powiedział mu o przepowiedni Trelawney dotyczącej Glizdogona i Voldemorta. A on tak po prostu zgadza się, żeby Wybraniec naraził się na niebezpieczeństwo. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 23.06.2017 22:22
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Turniej Trójmagiczny sam w sobie był wydarzeniem tak spektakularnym oraz wyjątkowym, że można go spokojnie określić mianem jednego z najistotniejszych wydarzeń w historii świata magii. Wystarczy wspomnieć, że był rozgrywany bardzo rzadko. Idea tych zawodów była doprawdy słuszna. Chodziło o zawężenie stosunków pomiędzy szkołami magicznymi rozsianymi po całej Europie. Za rywalizacją w parze szły tolerancja, gościnność, akceptacja, wymienienie się doświadczeniami, chęć przeżycia wspólnej przygody oraz lepsze poznanie. Jednak doskonale wiemy z opisu tego wydarzenia w czwartym tomie, że ideał ideałem, ale praktyka to co innego. Było wiele niestety zawiści i chęci zdobycia tego pucharu za wszelką cenę. Tutaj jednoznacznie trzeba wskazać, że wyróżniał się w tym nie tyle Instytut Durmstrungu jako ogół, ale jego dyrektor (były zresztą śmierciożerca) Igor Karkarow. Od samego początku nie zamierzał nawet udawać, że zależy mu na zacieśnianiu relacji, otwartości, przyjaźni, a zwycięstwie poprzez brak jakiegokolwiek obiektywizmu. Jego punktacja po pierwszym zadaniu dla Harry'ego Pottera była czymś tak jawnie niesprawiedliwym, że wówczas wszyscy przestali mieć już jakieś złudzenia, że "nieważne jednak kto wygra". Same zadania turnieju były bardzo niebezpieczne i wymagały od uczestników ponadprzeciętnych umiejętności magicznych. Nie będę już wdawał się w szczegóły, że znalazł się tam jako czwarty reprezentant Harry, bo to było przez nas do przewidzenia. Tłumaczenie Croucha niespecjalnie mnie przekonało. Przecież ta czara ognia, to był tylko przedmiot - silny magicznie, ale jednak nic poza tym. Dlatego mówienie o tym wiążącym kontrakcie to jak dla mnie trochę nieporozumienie. Wracając do samych zadań, to zabranie smokowi jaja nie było chyba najgorsze, bo te stworzenia nie były obce uczniom starszych klas. Mogli wiele się o nich nauczyć i znaleźć jakiś sposób na zdobycie jaja. Wymagało to jednak sprytu, determinacji i wielkiej odwagi. W drugim było już o wiele trudniej, bo głębiny jeziora skrywały różne tajemnice. Na samą myśl, że w tych wodach pływa jakaś olbrzymia kałamarnica niejeden przestraszyłby się bardzo mocno. Do tego dochodziły demony wodne - tzw. druzgotki. No i same trytony, pływanie i dotarcie do przyjaciół i przede wszystkim wytrzymanie tyle pod wodą bez wynurzania się. Harry postąpił co prawda naiwnie myśląc, że Albus pozwoliłby kiedykolwiek, żeby jakikolwiek uczeń został na zawsze na dnie jeziora, ale bardzo szlachetnie. On nie kalkulował co mu się opłaca, ale chciał ratować innych, wszystkich. Nawet obcą wówczas dla niego młodszą siostrą Fleur Delacour (Gabrielle). To oczywiście zostało docenione i dobrze, że górę nad zasadami i chęcią wygranej zwyciężyły ludzkie uczucia i solidarność wobec innych. Trzecie zadanie tak naprawdę było kwintesencją całego turnieju i to je uważam za zdecydowanie najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne. Już samo wejście do labiryntu pełnego okropnych stworów (akromantule, sklątki tylnowybuchowe, bogin, sfinks) było szczytem prawdziwej odwagi. Do tego fałszywy Moody wpływał na wynik tego zadania, więc Harry niby miał łatwiej w dojściu do pucharu, ale też nie był nawet odrobinę świadomy w jakim niebezpieczeństwie się znajdował. Nad wszystkim czuwali wykwalifikowani czarodzieje, ciało pedagogiczne, sam Albus Dumbledore. Ryzyko, że ktoś straci życie czy zostanie poważnie ranny było znikome. Cały czas mam na myśli ten współczesny turniej, a nie minione sprzed kilku wieków. Słusznie, że zmieniono zasady, bo tylko w pełni wykształcony uczeń miał szansę sprostać tym wymaganiom. Wymóg siedemnastu lat był bardzo dobrym posunięciem. Mam jedynie pewnie zastrzeżenie co do nagrody za zwycięstwo w tym prestiżowym przedsięwzięciu. 1000 galeonów - czyli pokaźny worek pieniędzy. To troszeczkę tak jakby to całe wielkie widowisko sprowadzić niechcący do wyścigu o złoto. Edytowane przez batalion_88 dnia 23.06.2017 23:14
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Było to ciekawe wydarzenie w życiu codziennym Hogwartu i w końcu poznaliśmy inne Szkoły magii oraz ich przedstawicieli. Najtrudniejszym, według mnie, zadaniem dla Harry'ego było rozwiązanie zagadki Smoczego Jaja. Nie dawał on sobie z tym rady i gdyby nie pomoc Zgredka, to już na tym zadaniu ukończyłby swoją przygodę z tym turniejem.
- zgredek przypadkiem usłyszał rozmowę 'Moody'ego' z profesor McGonagall i wiedział co ma zrobić Harry, a ze go lubił to ukradł skrzeloziele Snape'owi i dał go Harry'emu. 





Hufflepuff
Gryffindor





















































































































