Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Łzawe momenty
|
|
| Gizmolina |
Dodany dnia 22.05.2008 22:26
|
![]() Postów: 181 Dom: Brak przydziału Punkty: 1629 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 20.02.08 |
Przy oglądaniu którego z filmów HP płakaliście najbardziej? A może w ogóle łzy są wam obce? Piszcie! ![]() Ja chyba najbardziej płakałam oglądając Zakon Feniksa... bo tam zginął Syriusz. ![]() Jeśli już jest podobny temat, to bardzo przepraszam, ale nie znalazłam go na forum. W takiej sytuacji prosiłabym o usunięcie tego. WWW.VERITASERUM.CBA.PL
|
|
|
|
| Santino |
Dodany dnia 23.05.2008 17:19
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 889 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 24.03.08 |
Gizmolino bardzo fajny temat No to tak: Mogę powiedzieć o dwóch takich momentach...Pierwszy: zamordowanie Cedrika w Harry Potter i Czara Ognia... Szkoda mi się go zrobiło, bo okazał się dobrym kolegą i w labiryncie przy pucharze wykazał się wielką szlachetnością, dlatego bardzo dużo zyskał w moich oczach Drugi: śmierć Syriusza Blacka, ojca chrzestnego Harry'ego w Harry Potter i Zakon Feniksa... Syriusz to jedna z moich ulubionych postaci i bardzo mi było smutno, gdy oglądałem jego walkę z Bellatrix i to ,,zielone światło", które uderzyło go w serce W tych momentach było mi bardzo smutno, ale muszę się przyznać, że płakałem tylko w tym drugim przypadku, bo Syriusz był mi jakoś bardziej bliski niż Cedrik... No i trzeba jeszcze się przygotować na inne wzruszające momenty - śmierć Albusa Dumbledore'a, a w późniejszej części Freda Weasleya, Tonks, Lupina... Wtedy dopiero będzie smutno i przygnębiająco Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:38
|
|
|
|
| Klaudia@Harry Potter |
Dodany dnia 23.05.2008 22:38
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 636 Dom: Brak przydziału Punkty: 1840 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 13.02.08 |
Ja też miałam takie momenty, kiedy płakałam. Zacznę od Czary Ognia: Zawsze mi smutno przy śmierci Cedrika. Jak mam zły dzień, to czasami płaczę. Ale najbardziej mnie wzrusza pogrzeb Cedrika, słowa Dumbledore'a. Cytuje: "...przypomina mi, przypomina nam, że chociaż pochodzimy z różnych krajów, mówimy różnymi językami, to nasze serca biją jednym rytmem. Pamiętajcie o tym, a okaże się, że Cedrik nie umarł na daremno." Z Czary Ognia to chyba wszystko. Teraz Zakon Feniksa: Zawsze jakaś łza się uroni przy śmierci Syriusza, jest on moją uwielbioną postacią. Mamy trochę podobne charaktery. A do łez mi najbardziej przychodzi jak Bellatriks mówi, a wręcz się cieszy: "Zabiłam Syriusza Blacka, hahahaha..." Wtedy mogłabym ją udusić. Na pewno będę płakać przy śmierci Dumbledore'a. Gdy czytam książkę, zawsze płaczę z pół godziny i na filmie będzie tak samo. A w Insygniach będzie mi smutno wszystkich, którzy zmarli. A szczególnie Freda, bo zawsze kochałam bliźniaków. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:42
Moje nowe konto to: Lotien.
|
|
|
|
| Sev1302 |
Dodany dnia 04.06.2008 19:54
|
![]() Postów: 420 Dom: Brak przydziału Punkty: 761 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 23.02.08 |
Jeśli chodzi o filmy, to rzadko na nich płacze (a na książkach wręcz przeciwnie). Konkretnie to płakałam w kinie na Zakonie Feniksa - sama nie wiem dlaczego, przecież wszystkie filmy były dnem -_- Chciałabym wszystkim zakomunikować, że jestem dziewczyną ;]
******** "Snape milczał przez chwilę, patrząc na niego, a potem wychrypiał: - Więc ukryj ich gdzieś. Ukryj ją... Ich wszystkich. W jakimś... bezpiecznym miejscu. Błagam. - A co mi dasz w zamian, Severusie? - W zamian? - Snape wytrzeszczył oczy na Dumbledore'a (...) - Wszystko. ******** "Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak świniaka na rzeź... - To bardzo wzruszające, Severusie - (...) - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca? -Jego losem? - wykrzyknął Snape. - Expecto patronum! Z końca jego różdżki wystrzeliła srebna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez. - Przez te wszystkie lata?... - Zawsze. |
|
|
|
OLCIA |
Dodany dnia 06.06.2008 09:55
|
![]() Postów: 41 Dom: HufflepuffPunkty: 1369 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 16.05.07 |
Ja na żadnym nie płakałam, ale bardzo przygnębiająca była śmierć Cedrika, ten moment kiedy wyłonili się z labiryntu - ryk szczęścia tłumu, a Harry leży z martwym Cedrikiem i nagle lament ojca Cedrika nad jego ciałem! Śmierć Syriusza, świetne to było ukazane, bardzo wzruszające! Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:43
Szczęśliwy człowiek jest wtedy, kiedy przestaje narzekać na problemy które ma, a zaczyna doceniać jak wiele ma ich za sobą
|
|
|
|
| Arry |
Dodany dnia 06.06.2008 12:15
|
![]() Postów: 36 Dom: Brak przydziału Punkty: 468 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.06.08 |
Hm..Wzruszającym momentem na pewno była śmierć Cedrika i tu się zgadzam z Olcią, następny taki smutny momenty to śmierć Syriusza. Ale i tak uważam, że wszystko przed nami bo w szóstej części śmierć Dumbledore'a będzie tym momentem dużego wzruszenia. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:44
|
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 14.06.2008 14:47
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Co mnie wzruszyło? W pierwszej części - Harry i jego rodzice w Zwierciadle Ain Eingarp. Nigdy przedtem mnie to nie ruszało za bardzo, jednak kiedy jakoś tak niedawno oglądałam tę część, po prostu się popłakałam. I jeszcze koniec filmy HPiKF nie wiem co w tym jest takiego, ale mam świeczki w oczach, gdy Gryfoni podrzucają swoje tiary do góry. A potem, gdy Harry mówi "Tam to nie dom. Nie mój..." W drugiej części... Chyba nie ma nic takiego specjalnego. Trzecia - Wątek Hardodzioba i jego skazania. A także, kiedy Remus zamienia się w wilkołaka. Mimo że przemieniony Remus nie wygląda najlepiej, sama przemiana jest genialna. I jeszcze trzy momenty - umierający Harry i Syriusz, Potter orientujący się, że to nie James wyczarował Patronusa i odejście Lupina z Hogwartu. Czwarta - reakcja pana Digorry'ego na śmierć syna. W piątej części śmierć Syriusza. Znaczy się, jedna moja strona chce się śmiać, bo sama scena nie jest jak dla mnie dobrze zaprojektowana. Geniusz Oldmana ją naprawia, bo to by wyglądało, jakby Syriusz czekał na oklaski ze strony Harry'ego. "Harryyyyyy ja umieeraaam!". Jednak Gary zagrał to fantastycznie i dzięki temu, gdy w domu oglądałam ten film dostałam ataku płaczu... |
|
|
|
| plewkapotter |
Dodany dnia 18.06.2008 13:22
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 63 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 18.09.07 |
Przemowa Dumbledore'a w Czarze Ognia była bardzo wzruszająca i jednocześnie pouczająca. W ogóle wątek śmierci Cedrika jest bardzo dobrze zrobiony. Śmierć Syriusza przeciwnie - mniej mnie wzruszyła, choć w książce jest ukazana jako ważniejsze wydarzenie, no i Syriusz jest w końcu ważniejszą postacią. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:45
|
|
|
|
| Hermiona2909 |
Dodany dnia 18.06.2008 17:07
|
![]() Postów: 405 Dom: Brak przydziału Punkty: 636 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 09.06.08 |
Hmm... w filmach z serii o Harrym Potterze było wiele momentów, które mnie wzruszały, ale do łez wzruszył mnie tylko HP i Zakon Feniksa. Śmierć Syriusza była czymś strasznym - przynajmniej dla mnie... I jeszcze ten tryumfalny śmiech Bellatriks (najchętniej to bym ją sama wykończyła Zaklęciem Uśmiercającym). Zgadzam się, że Gary Oldman świetnie wcielił się w rolę Syriusza - i chwała mu za to Smutno zrobiło mi się jeszcze, gdy czytałam HP i Książę Półkrwi, ponieważ tam został zabity Dumbledore... W ogóle to smutne, że ginie tyle dobrych osób... Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:47
...::Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem::...
"Usłyszał triumfalny krzyk Bellatriks. Nie przejął się nim - przecież Syriusz tylko wpadł za zasłonę, zaraz się pojawi po drugiej stronie... Ale Syriusz się nie pojawił" |
|
|
|
FleurEvans |
Dodany dnia 19.06.2008 18:47
|
![]() Postów: 960 Dom: HufflepuffPunkty: 1352 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 10.01.08 |
Przy żadnej części nie płakałam. Jakoś tak smutno reżyser nie umie przedstawiać, abym sie rozpłakała. Ale wzruszyłam się przy śmierci Cedrika, a dokładniej to wtedy, gdy Harry wrócił z labiryntu. Ten żałosny płacz Amosa. Więcej takich sytuacji nie pamiętam. Śmierć Syriusza mną nie wstrząsnął. Nigdy za nim nie przepadałam. |
|
|
|
| Lucky_Twice |
Dodany dnia 12.07.2008 16:59
|
![]() Ostrzeżenia: 5 Postów: 7 Dom: Brak przydziału Punkty: 150 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 12.07.08 |
Dla mnie wzruszające były wspomnienia Harry'ego o rodzicach. Wstrząsnęła mną śmierć Albusa Dumbledore'a, Severusa Snape'a, Alastora Moody'ego, Syriusza Blacka i Remusa Lupina. Te wydarzenia utkwiły mi w pamięci. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:49
I'm so lucky lucky
I'm so lovely lovely Dumbledore is not die.... |
|
|
|
| Serpensortia |
Dodany dnia 13.07.2008 14:23
|
![]() Postów: 42 Dom: Brak przydziału Punkty: 1198 Ranga: Prefekt Naczelny Data rejestracji: 24.09.07 |
Wg mnie żaden z filmów z serii HP nie był na tyle głęboki, by chwycić mnie za serce. Książka, to co innego, ale w ekranizacjach kinowych jakoś tego nie uświadczyłam... Oczywiście wzruszenia na filmach nie są mi obce (a wręcz przeciwnie ), ale w tym przypadku coś nie zazgrzytało... Ot co ^^ Ślizgonka, Snaperka, Lupinistka, Malfoy'istka.
* Totally obsessed Snupin fangirl! * 'The right song can turn an emperor into a laughing stock, can bring down dynasties. A song can last long after the events and people in it are dust and dreams are gone.' |
|
|
|
| Imperius |
Dodany dnia 21.07.2008 19:28
|
![]() Postów: 9 Dom: Brak przydziału Punkty: 203 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 13.07.08 |
Płakać nie płakałem, oglądając jakikolwiek film o HP, z książką wręcz odwrotnie. Ale wracając do tematu, najbardziej mnie wzruszyły dwie sceny. 1. Kiedy Voldemort był w Harrym i Harry przypomniał sobie swoich przyjaciół i powiedział do Voldemorta że jest mu go żal i nigdy nie zrozumie co to jest miłość i przyjaźń. 2. W Czarze ognia kiedy leciała piosenka Magic Works i Hermiona płakała na schodach przy wielkiej sali, ten moment może nie byłby dla mnie wzruszający, gdyby nie ten piękny utwór. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:50
Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom ![]() |
|
|
|
Lapa15 |
Dodany dnia 26.03.2013 18:47
|
![]() Pochwały: 19 Postów: 2670 Dom: GryffindorPunkty: 20150 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 01.12.12 |
Zgadzam się: fajny temat. Jak tu gdzieś kiedyś napisałam, zawsze - bez względu na to czy to książka czy film, zawsze płaczę na śmierci Syriusza. (Moja ulubiona postać :D) Za drugim razem rozpłakałam się, jak Harry rozmawiał z Łapą, Remusem i swoimi rodzicami przez kamień wskrzeszenia. To było wzruszające. Łza zakręciła mi się w oku jak umierał Dumbledore. Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:52
![]() *** Moje wewnętrzne oko tu cierpi *** |
|
|
|
limsina |
Dodany dnia 27.03.2013 08:09
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 23 Dom: RavenclawPunkty: 692 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 21.04.08 |
Nie pamiętam żebym płakała na filmie. Było kilka smutnych scen, ale żadna z nich nie wywołała we mnie łez. Smutna była śmierć Zgredka, wspomnienie Snape'a, scena, w której pokazywali martwe ciała po bitwie. Za to czytając książkę ryczałam jak głupia przy śmierci Dumbledore'a. Nie mogłam czytać, bo miałam oczy pełne łez ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 02.04.2013 00:08
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Hmm, cięzko wywołać u mnie łzy wzruszenia i chyba przy żadnej częsci się nie popłakałam. Pamiętam, że smutno mi było w momencie śmierci Dumbledore'a, chociaż to bardziej szok był; i jak Harry zobaczył martwe ciała Tonks i Lupina. No i smierć Zgredka, którego kochałam całym sercem, była wzruszająca. Kilka razy wczytywałam się czy to aby na pewno prawda. Hmm to chyba wszystko. Aa i jeszcze kiedy Harry dostał zegarek na urodziny. Wzruszająca scena z Molly. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Werka3481 |
Dodany dnia 14.04.2013 12:40
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 5 Postów: 73 Dom: SlytherinPunkty: 383 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 02.01.12 |
Ja się popłakałam jak Bellatrix zabiła Syriusza ![]() W Insygni Śmierci jak zobaczyłam ciało Freda, Remusa i Tonks ![]() Po śmierci Cedrika, gdy Dumbledore mówi: "...przypomina mi, przypomina nam, że chociaż pochodzimy z różnych krajów, mówimy różnymi językami to nasze serca biją jednym rytmem. Pamiętajcie o tym, a okaże się, że Cedrik nie umarł na daremno." Oraz Pan Diggory po usłyszeniu wiadomości o śmierci syna ![]() Wzruszyłam się gdy widziałam wspomnienia Snape'a "Zagłuszanie bólu na jaki czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą"
|
|
|
|
kunivers |
Dodany dnia 05.05.2013 14:17
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Pochwały: 4 Postów: 33 Dom: GryffindorPunkty: 40 Ranga: Charłak Data rejestracji: 29.08.12 |
Cordiale napisał(a): Ja najbardziej się popłakałam w Zakonie Feniksa na śmierci Syriusza. Było to naprawdę smutne.. Równie tyle płakałam jak zobaczyłam śmierć Belli. Najsmutniejsze momenty.. Śmierć Syriusz ma może szczątkowe zadatki na bycie wzruszającą, ale sama scena jest zrealizowana okropnie, dlatego oglądając ją rozpłaczę się z żalu do twórców niż poruszenia. Spokój to kłamstwo, jest tylko pasja.
Dzięki pasji, osiągam siłę. Dzięki sile, osiągam potęgę. Dzięki potędze, osiągam zwycięstwo. Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy. Moc mnie wyzwoli. |
|
|
|
EwaWhiteMagic |
Dodany dnia 05.05.2013 15:27
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1 Dom: SlytherinPunkty: 272 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 04.05.13 |
Filmy nie wzruszały mnie aż tak jak książka. Tam nie mogłam powstrzymać łez. Najbardziej przykra była dla mnie scena ze śmiercią Dumbledore'a i tych martwych ciał Freda, Lupina i Tonks... Już nie mówiąc o Colinie Creeveyu, który również ginie w ostatniej części książki... Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:53
|
|
|
|
Tascha Moon |
Dodany dnia 07.06.2013 19:12
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 27 Dom: RavenclawPunkty: 193 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 12.04.13 |
Super temat. Hmm... myślę że wiele momentów mnie wzruszyło, szczególnie przy ekranizacjach późniejszych części. Szczególnie kiedy zginął jeden z bliźniaków, to tak się popłakałam że zużyłam całe chusteczki. Ta śmierć była bezsensowna, bo Fred i George zawsze trzymali się razem. Widać było, że są ze sobą zżyci. Po jego śmierci już nie było tak wesoło na ekranach... :/ Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:55
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |












Xeri
Hufflepuff



Gryffindor

Ravenclaw




Slytherin