Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
17.04.2021 09:36
Dobry. Wstałam na spotkanie, które się nie odbyło, a mogłabym jeszcze pospać z godzinę :(

Sharllottka, ktoś tu się nie cieszy z wizyty siostrzenicy jezyk

Dorosły czarodziej
17.04.2021 09:10
Klaudia Lind, praca i chodząca depresja xD siostrzenica na weekend przyjechała....

Najlepszy wśród szkolonych
17.04.2021 08:25
Sharllottka, jakieś plany na dzisiaj?

Dorosły czarodziej
17.04.2021 08:11
Dzień dobry wszystkim :)

Najlepszy wśród szkolonych
17.04.2021 06:44
Dzień dobry Rain
Jadę zaraz do robótki, ale pocieszam się, że dzisiaj są już 2 stopnie a nie 1 Czarodziej

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59611 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43024 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Kto silniejszy?
TomV
Chciałbym porównać kilka par czarodziejów i poznać Wasze zdanie na temat, który z nich dysponuje większą mocą magiczną i bylby górą podczas starcia w pojedynku czarodziejów.

Tylko niech nikt nie pisze: "mi sie wydaje, że X jest silniejszy!" tylko poda uzasadnienie, dlaczego tak myśli, jakieś przykłady, cytaty z książki itd. itp.

Zacznijmy może od samej góry, od najpotężniejsych czarodziejów. A więc:

Albus Dumbledore vs. Lord Voldemort

Kto silniejszy? B)
 
Prefix użytkownikaDezerterka
Myślę, że Dumbledore był tym silniejszym,ponieważ był jedynym czarodziejem, którego naprawdę bał się Voldemort. Poza tym Albus przez całe życie traktował Lorda bardziej nie jako przerażającą, niepokonaną postać (tak jak 'normalni' czarodzieje) ale jako ucznia, który starał wykreować sobie wizerunek czysto- krwistego silnego 'potwora'

Poza tym, to nie Voldemort zabił Dumbledore'a (bo miał do niego coś w rodzaju 'respektu' i po prostu się go bał, ale ludzie zazwyczają boją się silniejszego przeciwnika, rzeczy z ktorymi nie mają szans wygrać... Albo mają - tylko, że nikłe), on zlecił zabicie Dyrektora komuś innemu.
Sądzę, że od początku wiedział, że Draco nie zabije DUmbledore'a...

Mogłabym jeszcze więcej napisać, tyle, że trudno mi to ubrać w słowa... :/

Zakładając, że Dumbledore jest silniejszy od Voldemorta, nie ma sensu porównywać Snape'a z dyrektorem...

Tak więc moje pytanie brzmi:

Lord Voldemort vs Severus Snape
Edytowane przez Prefix użytkownikaDezerterka dnia 22.04.2007 13:26
fuck you very much.
 
nindalf_black
Snape na pewno nie był potężniejszy od Voldemorta, bo jak mówił Voldemort to mistrz legilimencji, a legilimencja to sztuka czarno magiczna, dlatego myślę, że Snape podziwiał Voldemorta...Snape był słabszy...

A może teraz:

Lord Voldemort vs Harry Potter
 
miharu
Obiektywnie rzecz biorąc, i na zdrowy rozsądek, to Voldemort powinien zdmuchnąć Pottera jak świeczkę, jednym tchnieniem. Przecież V. to - no, drugi najpotężniejszy czarodziej - do tego mistrz czarnej magii, czyli czary ofensywne ma w małym paluszku. A Potter to niedouczony (!) nastolatek (!!), w którego wyjątkowośc jakoś strasznie trudno uwierzyć, a próby Rowling przekonania czytelnika o tym są niezmiernie żałosne (np. tłumaczenia Dumbla, że Potter ma "siłę, jakiej nie zna Voldemort", czyli miłośc) - no kiczowaty sentymentalizm.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Potter i tak pokona Voldemorta, bo Rowling wymyśli jakąś durną bajeczkę mającą to uwiarygodnić (scena w Departamencie Tajemnic, gdy Potter gromi wyszkolonych śmierciożerców porażaja takim bezmiarem głupoty, że aż zęby bolą).. i to właśnie uważam za porażkę Joaśki. Bo ja rozumiem wymogi gatunku, i to, że jest to - było nie było - ksiązka "dla dzieci", i że dobro musi zwyciężyć.. tylko czy dobro zawsze musi być takie denerwujące, głupie i nierealne? :rol:
<<Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów
Chroń nas Slytherinie! >>
 
TomV
miharu napisał/a:

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Potter i tak pokona Voldemorta, bo Rowling wymyśli jakąś durną bajeczkę mającą to uwiarygodnić (scena w Departamencie Tajemnic, gdy Potter gromi wyszkolonych śmierciożerców porażaja takim bezmiarem głupoty, że aż zęby bolą).. i to właśnie uważam za porażkę Joaśki. Bo ja rozumiem wymogi gatunku, i to, że jest to - było nie było - ksiązka "dla dzieci", i że dobro musi zwyciężyć.. tylko czy dobro zawsze musi być takie denerwujące, głupie i nierealne? :rol:


No, no, no... :) Tego jeszcze nie było! Negatywna ocena! :) Szczerze mówąc... byłbym skłonny się z nią nawet zgodzić... B)

Trochę zmieniliście mi kolejność, ale trudno. Ustaliliśmy więc, że Dumbledore jest najpotężniejszym czarodziejem. Jest starszy, bardziej doświadczony, wielokrotnie udowodnił, że potrafi wyczyniać z różdżką niesamowite rzeczy.
Czarny Pan
zawsze unikał starcia z Dumbledorem, czuł wobec niego respekt, "Dumbledore jest wielkim czarodziejem (...) i Czarny Pan to docenia" aczkolwiek nigdy nie powiedział, że nia dałby mu rady.
Dumbledore
traktował Voldemorta jak ucznia, który wiele osiągnął i zszedł na złą drogę. Nie obawiał się wymawiać jego nazwiska, więcej, mówił na niego po imieniu. Jednakże wspomniał kiedyś coś w stylu "nawet moje najpotęzniejsze zaklęcia obronne mogą okazać się za słabe wobec mocy Voldemorta.
A więc doceniali siebie nazwajem.
W V tomie stoczyli pojedynek, który nie został rozstrzygnięty. Co prawda Voldemort uciekł, ale pamiętajmy, że zrobił to tuż po tym jak w hallu Ministerstwa Magii pojawili się aurorzy i minister magii. Nie wiadomo jak skończyłaby się ta emocjonująca walka, gdyby Czarngo Pana nie gonił czas do momentu pojawienia się pracowników Ministerstwa.
Uznajemy więc, że Dumbledore jest TROCHĘ potęzniejszy od Voldemorta :)

Snape jest mocny, ale Dumbledore i Voldemort są poza zasięgiem wszystkich innych czarodziejów.

Zastanówmy się nad tym: Syriusz Black vs. Bellatriks Lestrange
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Prefix użytkownikakajablack
Silniejszy jest Albus,.Sądzetak dlatego,ze on zna uczucie jakim jest miłosc,a jak pamietamy juzraz miłosc o mało co nie doprowadziło Yldzia do śmierci.Niech zyje Dumbi=)))
 
Prefix użytkownikaPoznaniaczek
Odpowiadając na pytanie Syriusz Black vs. Bellatriks Lestrange
Bella jakby nie patrzeć pokonała Syriusza.

Hermiona Granger vs Pansy
Hermiona, bo podobno jest najlepsza na roku.

Albus Dumbledore vs. Lord Voldemort
Albus. Jak walczyli w 5 części to Albus chciał tylko powstrzymać lub pojmać żywcem L.V a nie go zabić.
A jak wiadomo zabić jest łatwo.

Lord Voldemort vs Harry Potter
L.V bo jest teraz najmocniejszy. Wszyscy tak twierdzą.

Lord Voldemort vs Severus Snape
W zasadzie dowiemy się dopiero w 7 części.
Ale stawiam na Snape.B)

 
TomV
Bella pokonała Syriusza, ale on potraktował tą ich walkę nieco niedbale. Pamiętamy, że szydził z niej, z tego, że nie może w niego trafić. Może gdyby nie gadał tyle, tylko od razu spróbował ją załatwić, to on byłby górą. Miał też trochę pecha. W końcu dostał oszałamiaczem, co nie musiałoby oznaczać porażki, gdyby nie to, że stał przy łuku śmierci. Mozna to uznać za pech... albo (ponownie) za nieostrożność i lekceważenie.

Myślę, że James i Syriusz prezentowali mniej więcej podobny poziom.

Porównajmy więc: James/Syriusz vs. Snape
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Prefix użytkownikaPoznaniaczek
TomV napisał/a:

Myślę, że James i Syriusz prezentowali mniej więcej podobny poziom.



Napewno. W końcu byli najlepsi na roku.

A co do Snape kontra Syriusz stawiam na Snape.
On przez 14 lat wykładał w szkole miał czas sie uczyć nowych rzeczy,a Syriusz nie.
NIEWOLNIK ŚREDNIEGO SZCZEBLA
Nie jestem niczyim członkiem
Moralizuje czy demoralizuje?
Odwaga i wierność - to cenię
Miłego dnia pozostało mi życzyć
 
Albus12
A ja stawiam na Syriusza i Jamesa, gdyż w mojej wyobraźni byli najlepsi na roku...lecz moja wyobraźnia jest chora, więc na pewno by wygrał Snape:D

Dobra, a więc teraz...

Minerva McGonagal vs. Bellatrix Leastreng
"I have a dream that my four little children will one day live in a nation where they will not be judged by the color of their skin but by the content of their character."

Martin Luther King
 
Ron Weasley14
Moim zdaniem silniejszy jest Snape, ponieważ dla Voldemorta był ważniejszy niż Malfoy.
Snape też mógł uczyć obrony przed czarną magią, więc znał doskonale większość zaklęć.

Draco Malfoy vs. Harry Potter
Ron Weasley14
 
TomV
Snape vs. James/Syriusz
Nawet jesli w szkole byli lepsi (tego nie wiemy, może mieli lepsze oceny ale to niekoniecznie musi oznaczać, że okazaliby się lepsi w pojedynku. Oni zawsze atakowali Snape'a we dwóch, czasem może pomagał im Glizdogon, więc nie wiadomo jak spisałby się James/Syriusz w solówce ze Smarkerusem) to później Snape, jako śmierciożerca na pewno zgłębił tajniki czarnej magii, wiele się nauczył. Jeszcze w Hogwarcie tworzył nowe, czarnomagiczne zaklęcia. Stawiam na niego.

Minerva McGonnagal vs. Bellatrix Lestrange
MM to z pewnością wielka czarownica, są na to dowody. Kiedy w piątym tomie dostała 4 oszałamiaczami, ktoś (nie pamietam kto :confused: ) powiedział, że żaden z nich (tych czterech ludzi, którzy atakowali Hagrida, a przecież byli wśród nich aurorzy) nie pokonałby Minervy McGonnagal w biały dzień, stojąc z nią tworzą w twarz. Bella pokonał Syriusza (trochę farta i nierozważności Syriusza), mówiła, że uczył ją sam Czarny Pan. Wydaje mi się, że MM, mimo swojego podeszłego wieku, rozwaliłaby Bellę =P

Hermiona vs. Harry
Hermiona to tylko kujonka, a Harry zna więcej zaklęć. To on był nauczycielem w GD. Hermiona nie miałaby szans =P

Lucjusz vs. Snape
Snape, of course! Lucjusz to cienias, nawet Zgredek dowalił mu w II tomie. I nie potrafił załatwić dzieciaków w Ministerstwie Magii.

Hermiona vs. Ginny
Ginny! Umie świetnie rzucać upiorogacka jezykjezykjezyk
Edytowane przez TomV dnia 14.05.2007 14:05
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Albus12
Minerva McGonagalll- stara kobieta, lecz dobrze wykształcona, potrafiła miotać zaklęciami itp.

Severus Snape- młody mężczyzna, tak samo jak ona dobrze wykształcony, lecz moim to on jest "silniejszy". Znał doskonale czarną magię, sam wymyślał czary, uroki itp.
Myślę że pokonałby Minervę, o długim pojedynku:D

Syriusz Black vs. Remus Lupin
"I have a dream that my four little children will one day live in a nation where they will not be judged by the color of their skin but by the content of their character."

Martin Luther King
 
TomV
Post 1.
Hm... zapewne podobny poziom, ale zawsze wyobrażałem sobie Lupina jako nieco słabszego od Syriusza i Jamesa. Ale jedynym na to dowodem jest to, że w V tomie James i Syriusz poszli się znęcać nad Smarkiem, podczas gdy Lupin czegoś się uczył (a więc zapewne nie umiał tego CZEGOŚ). Remus zapytał chyba Syriusza, czy go przepyta a ten odpowiedział, że "zna te głupoty na pamięć".

Z drugiej strony Black spędził wiele lat w Azkabanie, mógł zapomnieć wiele zaklęć, wyjść z formy. Jeśli ich pojedynek rozgrywałby się po pobycie Łapy w Azkabanie to Remus mógłby mieć przewagę.

Kierując się bardziej swoją wyobraźnią i odczuciami, stawiam na Syriusza.
_______________________________________________

Zróbmy krótkie podsumowanie: (od najsilniejszych do najsłabszych)

1. Dumbledore
2. Voldemort
3. Snape
4. McGonnagal
5. Bellatriks
6. James/Syriusz
7. Lupin
8. Lucjusz Malfoy
9. Harry
10. Draco
11. Ginny
12. Hermiona

W większości na podstawie naszych (moich i waszych) wypowiedzi.
Jeśli macie jakieś wątpliwości, albo z czymś się nie zgadzacie i uważacie, że ktoś powinnien być wyżej albo niżej proszę zgłaszać, pomyślimy =P



Post 2.
Mam pytanie, gdzie wsadzilibyście w ten ranking Kingsleya Shacklebolta? Nie jest on opisany zbyt szczegółowo, ale wiemy, że jest aurorem i znamy kilka szczegółów z jego walki ze śmierciożercami w Ministerstwie Magii w V tomie...


Post 3.
Albus12 napisał/a:
JA bym go dał przed Harry'm Potterem, gdyż moim zdaniem bbył dobrym aurorem chociaz handlował nielegalnie...

Tonks czy Snape


LOL! Czy ty w ogóle wiesz kto to jest Kingsley Shacklebolt? "handlował nielegalnie"??? Możesz mi powiedzieć CZYM on handlował?!

A Snape rozwaliłby Tonks bez większych problemów. Ona jest młoda, niedoświadczona, niezdarna.
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 10.11.2013 10:15
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Limonka
Albus... mylisz postacie xP. A co do rankingu... Wiem, że sporo osób się nie zgodzi, ale ja to muszę napisać xD. Moim zdaniem Draco jest silniejszy od Pottera. Po pierwsze myśli i planuje, nie działa na zasadzie 'wszyscy razem, na trzy cztery'. Po drugie potrafi używać zaklęć niewybaczalnych. Po trzecie, nauczył się oklumencji. Potter ma więcej fanów, jednak argumenty są niezaprzeczalne xD.
 
TomV
A ja nie! =P
Ostatnie dwa pojedynki między Harrym Potterem a Draco Malfoyem które pamiętam odbyły się w V i VI tomie. Tzn. w V to nie był pojedynek, ale pod koniec roku szkolnego Draco chciał załatwić Pottera.Jednak to Harry pierwszy wyciągnął różdżkę co każe sądzić iż gdyby Snape nie przeszkodził mu to Potter byłby górą. W szóstym tomie stoczyli pojedynek w łazience gdzie Potter był górą.

Faktem jest, że Harry nauczył się wielu zaklęć (przydatnych w pojedynkach) w 4 klasie. Malfoya na pewno uczyli śmierciożercy na przełomie 5 i 6 tomu. A bezpośrednie starcie, które odbyło się w 6 tomie trzeba zaliczyć na korzyść Pottera!Więc ja na razie nieśmiało pozostanę przy swoim ;)

(Choć musze pzyznać, że gdyby Malfoy trochę pobył smierciożercą, zyskałby doświadczenie, poznałby nowe zaklęcia i wtedy pewnie rozwaliłby Pottera. Ale to jest "gdyby", a 7 tomu jeszcze nie ma =P)

PS Gdyby więcej osób tu pisało łatwiej byłoby podjąć decyzję, bo większość elementów tego mojego rankingu jest ustalone na podstawie 1 wypowiedzi 1 osoby...

Bierz co się da i nie oddawaj!
 
szczurek_13
Ja myśle że Kingley Shackelbot był mocniejszy od McGonagal. Przypomnijcie sobie starcie w ministrerstwie, kiedy pojawia sie fragment ";(...)Kingsley Shackelbot pojedynkował sie z dwoma naraz(...) Zapomnieliście o jednej postaci: Alastor Moody
 
Mirru
Ech. Osobiście nie trawię Szalonookiego, wiec nie będę tu typować kolejnej pary z jego osobą w roli głównej. Wracając natomiast do dyskusji rozpoczętej przez Limonkę, muszę stwierdzić, że Potter i Malfoy w sumie byli na równym poziomie. Draco opanował oklumencję, Harry nie. Harry potrafił wyczarować Patronusa, Draco nie. Draco potrafił się posługiwać zaklęciami niewerbalnymi i Harry też.
W V tomie w pociągu Draco został pokonany nie przez Pottera, a przez całą GD, więc nie można powiedzieć by nie było to relewantne. Oczywiście pojedynek w łazience wygrał Harry, ale można powiedzieć, że skorzystał tu z nieświadomej pomocy Snape'a xD (proszę mnie nie bić). Gdyby Harry oberwał jego Cruciatusem, to na pewno by przegrał. No ale cóż. Ten jeden raz wykazał się refleksem, niech stracę xD.
Mimo wszystko, uważam, że Harry i Draco, gdyby kiedykolwiek wdali się w prawdziwy pojedynek, a nie tak z znienacka, jak w łazience, mogliby mieć naprawdę wyrównane szanse. Zresztą, jak już wspomniała Limonka, Draco myśli, myśli xD.
PS Kto silniejszy? Crabbe czy Goyle? ;]
Edytowane przez Mirru dnia 08.11.2007 18:13
Oh Voldemort,
If there's one thing I want you to bring me for Christmas this year,
It's to make Harry Potter disappear.
Lots of love,
D. M.


www.mirru.blog.onet.pl - "The Curse Breakers" by me.

Get on the train, fish. Get on the train.
 
Serpensortia
Crabbe czy Goyle? Być albo nie być? Powiem szczerze trudne pytanie :) Jeżeli nie rozpatrywać siły w kategoriach fizycznych, a psychicznych, to rozpatrując zachowanie Crabbe'a w ostatnich rozdziałach tomu 7. można go uznać za słabszego :) Nie chcę spoilerować, ale Ci co czytali, powinni złapać motyw z Pokoju Życzeń.
Mimochodem zgadzam się na całej linii jeśli chodzi o myślenie Dracona >:3 Dziękuję za uwagę.
Ślizgonka, Snaperka, Lupinistka, Malfoy'istka.

* Totally obsessed Snupin fangirl! *

'The right song can turn an emperor into a laughing stock, can bring down dynasties. A song can last long after the events and people in it are dust and dreams are gone.'
 
Mirru
Tak, Vinc się nie wykazał jeśli chodzi o Sama-Wiesz-Co w Sama-Wiesz-Czym ;] Zresztą, zawsze uważałam, że Goyle jest w jakimś stopniu fajniejszy od Crabbe'a. W jakim? Trudno stwierdzić- po prostu kobieca intuicja xD
A tak na marginesie, wracając do tematu tego postu, postawiono już Draco i Harry'ego, ale kto byłby silniejszy w tych opcjach: (jeśli to już było, to bardzo się kajam)
Hermiona Granger vs. Draco Malfoy- w tym wypadku uważam, że... że może albo kobieca solidarność bierze we mnie górę, albo po prostu przemawia do mnie scena, w której Hermiona spoliczkowała Dracona i stawiam na nią. Aczkolwiek, możliwe iż szanse ponownie byłby wyrównane.
Ron Weasley vs. Draco Malfoy- tutaj jestem pewna, że wygrałby Draco. Ponownie kobieca intuicja.
Oh Voldemort,
If there's one thing I want you to bring me for Christmas this year,
It's to make Harry Potter disappear.
Lots of love,
D. M.


www.mirru.blog.onet.pl - "The Curse Breakers" by me.

Get on the train, fish. Get on the train.
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.60