Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Czy boicie się śmierci?
|
|
| Veela |
Dodany dnia 21.11.2007 16:57
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
WDlatego lepiej będzie, jeżeli się nie wypowiem na temat twojego posta Pewnie. Jak się nie ma co powiedzieć, to się pisze, że się nie wypowie. Logiczne. Zupełnie jak pięciolatek Bez obrazy, ale tak życie po śmierci wyobrażają sobie małe dzieci, którym wmawia się na lekcjach religii ,że za dobre uczynki i przestrzeganie 10 przykazań pójdą do nieba i będą żyły wiecznie... Weźmy pod uwagę, że Albus ma tylko 12 lat. W tym wieku niewiele osób ma swoje poglądy, co dopiero na tak głęboki i trudny temat, jak śmierć. Miss, a ty jak miałaś 12 lat nie wierzyłaś w to, co mamusia i tatuś? Albo koledzy, nauczyciele, społeczeństwo? Poza tym, Albus pisze "codziennie zadaję sobie pytanie: "Czy boję się śmierci?" Albus, troszeczke chyba nagiałeś fakty. Rozumiem, chciałeś "zabłysnąć yntelygencyą'', założyć mądry temat, ale już ździebko przesadziłeś. Dalej... "gdy leże przed snem zastanawiam się nad moimi grzechami, nad tym, czy pozwolą mi pójść do nieba". Dobra, miałam to skomentować, ale doszłam do wniosku, że w końcu każdey kreuje sobie swój własny wizerunek w necie, więc jasne jest, że chciałeś być postrzegany jako filozoficzny romantyk, z rewolucyjnymi poglądami. Moim zdaniem popisałeś się skrajną infantylnością, ale nie będę tego dalej rozwijać. E-Vaire, lubię Cię. (Chyba jestem pierwszym, który to mówi, ale to szczegół) Za prawde powiadam Ci, pierwszy nie jesteś. Ja pierdziele, uważasz, że E-Vaire odejdzie od zamysłu skomentowania Twojego posta, bo napisałeś, że ją lubisz? Ciekawe rozumowanie...Co do tematu.... już się wypowiadałam i nie, nie boję się śmierci. I tutaj upszedzę od razu Angelinę: Cieszę się, że mi współczujesz. Każdy ma inne poglądy i ma do tego prawo. Ja osobiście nie wierze w Boga, chociaż teoretcznie jestem chrześcijanką i chodzę na religię. W końcu wiara nie zależy od papierka, tylko od poglądów. Nie będę pisać powodów mojego nie chodzenia do kościoła, bo są dosyć, przyznaję, kontrowersyjne i katolicy mogli by poczuć się urażeni. Ale zostawmy religię, to jest temat o śmierci. Już pisałam, że jej perspektywa jest dla mnie mobilizująca, ale jednocześnie pozwala nie odbierać życia aż tak "na poważnie''. Umożliwia ograniczenie żalu za tym, co straciliśmy, czy spier**liliśmy. Bo i tak jest coś PONAD tym, co nas kontroluje, ma nad nami władzę. Aż można uwierzyć, że tak naprawde wcale nie jesteśmy samotni, któś się nami opiekuję, komuś na nas zależy, ktoś się o nas troszczy. Stąd właśnie wywodzą się moje poglądy na katolicyzm, wogle na wiarę. Wierzymy, bo jesteśmy samotni. Potrzebujemy zapewnienia, że to życie, w którym tak chole**ie nam się nie wiedzie, które jest takie okrutne, jest tylko przejściem, wstępem do jakiegoś mistycznego raju, niesamowiej krainy wiecznego szczęścia, pomyślności, zdrowia. (jak życznie urodzinowe, no nie?) Moim zdaniem stąd właśnie biorą się wszystkie religie na świecie, ludzie potrzebują jakiś wskazówek, jak przeżyć swój czas, jak nie zmarnować życie i znajdują je właśnie w Bogu. Edytowane przez Veela dnia 21.11.2007 16:59 Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
| another |
Dodany dnia 21.11.2007 18:51
|
![]() Postów: 19 Dom: Brak przydziału Punkty: 25 Ranga: Charłak Data rejestracji: 17.11.07 |
Pewnie. Jak się nie ma co powiedzieć, to się pisze, że się nie wypowie. Logiczne. "Dobra miałem to skometować, ale doszedłem do wniosku, że każdy kreuje swój własny wizerunek w sieci" więc po przeczytaniu twojego posta, widać, iż starasz się być, a zauważ, że między "byciem" a "staraniem się być" jest jak z Krakowa do Chicago, starszą niż w rzeczywistości jesteś. Ale nie ocenia się ludzi po wyglądzie, jak to ludzie mówią, więc będę się starał Ciebie bardziej poznać. Dalej... Chciałbym zauważyć, że większość z osób, które wypowiedziały się w tym temacie w tym i ja, patrzy na zjawisko śmierci, tylko i wyłącznie przez "okulary religii", że tak to ujmę. Tak jakby to był nieodłączny składnik wiary, co w pewnym sensie jest prawdą, bo jakby nie patrzeć, w każdej z religii, (tak mi sie przynajmniej zdaje, lecz jeżeli nie to za wszystkie niezgodności przepraszam, ale nie sposób ogarnąć tych wszystkich wierzeń) rola czołowego samca ALFA (np. Jezus Chrystus) kończy się śmiercią, która odkupuje winy, zbawia świat itd. A więc nie trudno ominąć śmierć, gdy się wierzy, a wiara jest jedną z potrzeb egzystencjalnych, które człowiek wręcz musi zaspokoić. We współczesnych czasach, w erze komputerów, internetu i czego tam jeszcze ludzie nie wymyślą, śmierć jest zjawiskiem powszechnym, bez, którego praktycznie nie można żyć. "Ludzie odchodzą po to, aby mogli na świat przyjść następni"- ktoś tak kiedys powiedział, ale mój niepełnosprytny i niedoskonały umysł nie zapamiętał tego genialnego człowieka - taka to monotonia życia. Ale, gdy przychodzi nam już umierać, stoimy nad przepaścią, zawsze uciekamy się do wiary. Takie to błędne kółeczko...*sorry za wszelkie powtórzenia, błędy itd, a jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili... Biorąc pod uwagę wizualny aspekt tego zagadnienia, jest ono zbyt specyficzne w swojej strukturze obiektywnej, i wobec tego w ramach szowinizmu i abstrakcjonizmu absolutnie nie wchodzi w rachubę. No bo jeżeli ktoś komuś coś, a nikt nikomu nic, to po cóż i na cóż. A co się tyczy względem tego to i owszem, gdyż z punktu patrzenia na punkt widzenia, kwintesencja omawianego zagadnienia jest nam bardzo dobrze znana. Lecz jeśli o mnie chodzi, to nie wiem o co chodzi. |
|
|
|
| Flegma |
Dodany dnia 21.11.2007 21:26
|
![]() Postów: 1674 Dom: Brak przydziału Punkty: 2392 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.03.07 |
Po prostu aż same palce chcą pisać na klawaiturze po przeczytaniu Twojego posta another. A więc nie trudno ominąć śmierć, gdy się wierzy, a wiara jest jedną z potrzeb egzystencjalnych, które człowiek wręcz musi zaspokoić. Sama nie wiem, czy wierzsysz w to, co piszesz. Mówisz, że każdy odnosi się do śmierci przez pryzmat religii. Ale czy to nie jest oczywiste? Po prostu każdy z nas w COŚ wierzy. Może wierzyć w Boga, Allaha, Buddę lub w reinkarnację. Ale czy właśnie tp nie religia i twój pogląd na nią nie wskazuje na to, co będzie po śmierci przynajmniej według ciebie? Możesz nie wierzyć w nic. Wtedy jesteś ateistą, ale można powiedzieć, że wierzysz w coś- w brak czego lub kogokolwiek poza nami. W temacie pada pytanie "Czy boicie się śmierci?" i żeby na nie odpowiedzieć musimy mieć jakieś wyobrażenie, co nas po niej czeka. Bo przecież śmierć, to nie jest tylko moment umierania. A odpowiedź na pytanie, co nas czeka potem, odpowiada religia. I kiedy już wiemy lub przypuszczamy, co będzie po śmierci, to łatwo powiedzieć, czy się tego boimy czy nie. A jeżeli nie wiemy, co będzie, to też łączy się to z tym, w co wierzymy. Oddzielenie śmierci od wiary jest moim skromnym zdaniem bezsensowne i nieuzasadnione. We współczesnych czasach, w erze komputerów, internetu i czego tam jeszcze ludzie nie wymyślą, śmierć jest zjawiskiem powszechnym, bez, którego praktycznie nie można żyć. Tym zdaniem mnie powaliłeś. Szczerze się uśmiałam . Nie można praktycznie zyć bez śmierci? Doba komputerów? Albo ja jestem tak ograniczona, albo po prostu nie rozumiem twojego iście filozoficznego toku myślenia D.I na koniec jeszcze jedna rada. Naprawdę mądre zdania i niezrozumiałe wyrazy użyte w złym kontekście nie sprawiają, że wypowiedz staje się mądrzejsza- wręcz przeciwnie (a przynajmniej dla mnie) staje się komedią, więc naprawdę daj sobie spokój z "ładnym wysławianiem się" ^^. O, jeszcze ostatnie pytanko. Czy nie masz na podwórku czy tam w szkole ksywki Pan Patos? ![]() I jeszcze P.S., bo nie mogłam się powstrzymać: *sorry za wszelkie powtórzenia, błędy itd, a jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili... Chwila to pojęcie względne. ^^ |
|
|
|
126p |
Dodany dnia 21.11.2007 21:36
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 633 Dom: SlytherinPunkty: 1070 Ranga: Prefekt Naczelny Slytherinu Data rejestracji: 06.06.07 |
Na to pytanie odpowiem:nie.Twierdzę tak dlatego, ponieważ śmierć jest końcem udręczonego życia. |
|
|
|
| Serea |
Dodany dnia 21.11.2007 21:55
|
![]() Postów: 1400 Dom: Brak przydziału Punkty: 3927 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 17.06.07 |
another napisał/a: Chciałbym zauważyć, że większość z osób, które wypowiedziały się w tym temacie w tym i ja, patrzy na zjawisko śmierci, tylko i wyłącznie przez "okulary religii" Dobrze, że przynajmniej napisałeś "większość" . A zresztą co w tym dziwnego? Człowiek uznaje to w co wierzy albo wymyśla własne teorie. Ja tam uwarzam, że to poprostu początek naszego życia ale w troche innym znaczeniu jak w reinkarnacji. Wiara jest indywidualną sprawą każdego i dlatego nie warto odciagać jej od śmierci bo te dwa czynniki idą w przysłowiowej parze. ![]() Tak. On ocieka cholernym seksem i jest cholernie cudowny. A jego francuski to marzenie. ![]() FAN CLUB SoLL pod patronatem Trio: Sol, Villemo i Ingrid ![]() * Io ![]() * Sarahis! (dopisałam się sama, sorry )Esey * losiek13 * E-Vaire * Kyinra Zapisy czynne ; P OBSESYJNA FANKA STEPHANA LAMBIELA. I odrobinę mniej obsesyjna kwartetu, który wraz z nim tworzą Brian Joubert, Johnny Weir i Evgeni Plushenko. PseudoBETA do wynajęcia -> Sarahis poleca Wielbicielka palantowatych tworów wyobraźni Serei i Sarahis ![]() ![]() |
|
|
|
| Veela |
Dodany dnia 22.11.2007 08:28
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
więc po przeczytaniu twojego posta, widać, iż starasz się być, a zauważ, że między "byciem" a "staraniem się być" jest jak z Krakowa do Chicago, starszą niż w rzeczywistości jesteś. Ale nie ocenia się ludzi po wyglądzie, jak to ludzie mówią, więc będę się starał Ciebie bardziej poznać. No patrzcie, jak to jest, że zawsze jak ktoś zostanie negatywnie oceniony, albo skrytykowany, stara się odbić piłeczkę i za wszelką cenę się, poprosti, czepić. A że nie ma czego w poglądach, toku rozumowanie, czy wypowiedzi, to sobie znajdzie coś w stylu pisania. Ciekawe rozwiązanie Poza tym, skąd ty wziąłeś ten wygląd? Rozumiem, chiałeś mieć jakąś metafore, żeby wyszło mądrzej, ale naprawde bardzeij by pasowało "po pozorach"więc będę się starał Ciebie bardziej poznać. Nie trzeba, naprawde ^^ przez "okulary religii", A tu się nie zgodzę. Jestem ateistką, chociaż w jakimś stopniu należe do kościoła katolickiego, nawet jeśli tylko na papierku. Każda religia narzuca swoim wyznawzom jakąś wizję życia po śmierci, chociaż nie wiem, na jakiej podstawie. A niewierzący są tego pozbawieni i muszą sami sobie takie ogólne pojęcie o tym, co będzie potem, tworzyć. Ale też nieprawda, że każdy latolik wierzy w piekło i niebo. Można zaliczać się do wyznawców jakiejś religii, ale nie wierzyć we WSZYSTKIE jej elementy. I nie zgadzam się, że wybieramy to, co jest dla nas wygodne, bo tak nie jest. Wybieramy to, z czym się zgadzamy, co odpowiada naszemu wyobrażenia Boga, czy śmierci. jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili... Chwila to pojęcie względne. ^^ A, jeszcze jedno. Od tamtego króciusieńkiego posta, zawieającego z resztą bardzo słuszną uwagę, E-Vaire nie zabrała głosu. A mówią, że gdzie kłotnia, tam E-Vaire Edytowane przez Veela dnia 22.11.2007 08:33 Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
E-Vaire |
Dodany dnia 22.11.2007 10:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 1391 Dom: RavenclawPunkty: 5150 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 19.08.06 |
Chciałbym zauważyć, że większość z osób, które wypowiedziały się w tym temacie w tym i ja, patrzy na zjawisko śmierci, tylko i wyłącznie przez "okulary religii", że tak to ujmę. Tak jakby to był nieodłączny składnik wiary, Tak się składa, że jestem ateistką i od dosyć dawna nie wierzę w żadnego bożka. Istnienie ludzi? Można wyjaśnić naukowo. Istnienie świata? Także. Śmierć? Absolutnie. Moje zdanie na temat śmierci jest takie, że nie ma nic. Co było zanim się urodziliście? Nic, prawda? To samo będzie po śmierci, koniec istnienia. Jedyna misja to wykorzystać dany czas, te kilkadziesiąt lat. TO właśnie jest moje zdanie i wiem, że patrzę jedynie przez moje własne okulary, te na nosie ![]() Wiesz co E-Vaire, lubię Cię. (Chyba jestem pierwszym, który to mówi, ale to szczegół) Ómarłam To śmieszne, że nowi myślą iż nikt mnie nie lubi Irytuję chociaż odrobinkę chyba wszystkich, ale to nie znaczy, że nie można mnie lubić Nie, nie jesteś pierwszym. Ani drugim, ani nawet trzecim. Nie masz pojęcia kim i jaka jestem, kto mnie lubi a kto nie. *sorry za wszelkie powtórzenia, błędy itd, a jestem niedysponowany umysłowo w tej chwili... Chwila to pojęcie względne. ^^ Hahahaaah ![]() Co do autora tematu, Albusa12. To-to cały czas chce błyskać swoją wiedzą lub 'inteligentnymi' tekstami i tak dalej. Ostatnio założył temat dla ludzi inteligentnych żeby dyskutować. Uważam tą osóbkę za nieco żałosną... Edytowane przez E-Vaire dnia 22.11.2007 10:42
|
|
|
|
| Miss Bagwell |
Dodany dnia 22.11.2007 11:59
|
![]() Postów: 869 Dom: Brak przydziału Punkty: 2954 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 12.04.07 |
Johnson; z brak ci subtelności zupełnie jak Harryemu na lekcjach ze Snapem...:rol: To jasne, że małe dzieci myślą jak małe dzieci (czyli diabełek z rogami i trójząbem etc.) , a dosrośli jak na dorosłych przystało czy jak piszesz odbierają piekło i wyobrażają je sobie na sposób metaforyczny.Ale tu są osoby ,które mają chyba więcej niż 11 lat( w tym temacie) i myślę ,że jego autor/autorka chyba przekracza ową linię wieku. Nie zrozumiałaś mojego sarkastycznego żartu co do towarzycha w piekle , niestety, ale wybaczam... Bardzo zadziwiły mnie twoje kolejne stwierdzienia co do mojej osoby...rozbawiły mnie. Kto jak kto ale ja własne poglądy mam, a to, że tych ich nie dostrzegasz to twój problem. Po za tym dziś nikt nie jest zbyt oryginalny w swoich poglądach bo zawszse znajdzie się w tym wielkim świecie ktoś kto ma podobne co do jakiegoś zagadnienia. Podkrteślę, bo nie zrozumiałaś; WIERZĘ w Boga ,ale nie jestem katoliczką. Czytam biblię , słucham katechetki i moje poglądy i spojrzenie na świat zderz się czołowo z tym co próbują mi wcisnąc na tych lekcjach.A ty mówisz upełnie jak moherowy bercik(bez obrazy) Veela; Jasne, że wierzyłam w takie bajki i wyobrażenienia o złu i piekle ,ale teraz powiedzy ,że nieco dojrzałam i mam własne wyobrażenie o świecie...Po za tym...piekło to coś czego sami jeszcze niedoświadczyliśmy (nie biorąc pod uwagę tego tu na ziemi jak je czasem lubimy nazywać), więc to TYLKO nasze hipotezy i nic więcej. Liczy się TU i TERAZ i to jest najważniejsze. Po za tym Veela...nie ma ateistów. NIE ma ludzi, którzy w nic nie wierzą, bo właśnie takie jest załozenie ateizmu. KAŻDY w cos wierzy; jedni wierzą w Boga inni w miłości ,a inni w pieniądze, nałogi lub seks. To też sie kwakifikuje do kwesti wiary. Bjork ![]() All Is Full Of Love You'll be given love you'll be taken care of you'll be given love you have to trust it maybe not from the sources you've poured yours into maybe not from the directions you are staring at twist your head around it's all around you all is full of love all around you all is full of love you just ain't receiving... Siobhan Donaghy ![]() Ghost Full mug my friends certainly familiar Ah, hear that glitch say search the orbs Tree-ann said it his seize the circus Ram's wool that cause way a cricus Full mug my friends certainly familiar Warmy funny Anna say say maluska Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Phwoar so spirit smother me in Ah, hear that glitch fought and ought Fuel full fat her glass of milk Warm sitting here, sitting in bed Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Fever Ray If I Hard A Heart This will never end cause I want more More give me more give me more This will never end cause I want more More give me more give me more If I had a heart I could love you If I had a voice I would sing After the night when I wake up Ir17;ll se what tomorrow brings Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah If I had a voice I would sing Dangling feet from window frame Will they ever ever reach the floor More give me more give me more Cushion filled with all I found Underneath and inside just to come around More give me more give me more Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah If I had a voice I would sing ![]() The Knife - Heartbeats One night to be confused One night to speed up truth We had a promise made Four hands and then away Both under influense We had demons in To know what to say Mind is a razorblade To call for hands of above To lean on Wouldn't be good enough For me, no One night of magic rush The start of simple touch One night to push and scream And make believes. Ten days of perfect tunes The colors red and blue We had a promise made We were in love |
|
|
|
| another |
Dodany dnia 22.11.2007 15:41
|
![]() Postów: 19 Dom: Brak przydziału Punkty: 25 Ranga: Charłak Data rejestracji: 17.11.07 |
Tym zdaniem mnie powaliłeś. Szczerze się uśmiałam . Nie można praktycznie zyć bez śmierci? Doba komputerów? Albo ja jestem tak ograniczona, albo po prostu nie rozumiem twojego iście filozoficznego toku myślenia D.Możliwe ![]() Oddzielenie śmierci od wiary jest moim skromnym zdaniem bezsensowne i nieuzasadnione. To po co wogóle to łączyć? Tak jak powiedziała E-Vaire Co było zanim się urodziliście? Nic, prawda? To samo będzie po śmierci, koniec istnienia. Po prostu ci przedniejsi kapłani, papieże itd. namieszali bezbronnym owieczką w głowie, że jeżeli będe żyć bez grzechu to spotka ich niespodzianka u góry. Śmiech na sali...Nie jestem ateistą i nie mam zamiaru nim być, według mnie, z naciskiem na te dwa słowa, wiara jest potrzebą bez której trudno by mi było żyć...Jak już pisałem nie wierzę w te życie w niebie, bo dla mnie to nie istnieje, nie wierzę w, ale w co innego...koniec i kropka.Ómarłam To śmieszne, że nowi myślą iż nikt mnie nie lubi Irytuję chociaż odrobinkę chyba wszystkich, ale to nie znaczy, że nie można mnie lubić Nie, nie jesteś pierwszym. Ani drugim, ani nawet trzecim. Nie masz pojęcia kim i jaka jestem, kto mnie lubi a kto nie.No jak się ma na forum taką opinię a nie inną, to jak mają myśleć ci "nowi", do których nawiasem mówiąc się nie zaliczam, bo to moje drugie konto ![]() Ale może jednka trochę przsadziłem... PS> Pytanie do Miss, po co tyle razy wysłałaś tą samą wiadomość?? Biorąc pod uwagę wizualny aspekt tego zagadnienia, jest ono zbyt specyficzne w swojej strukturze obiektywnej, i wobec tego w ramach szowinizmu i abstrakcjonizmu absolutnie nie wchodzi w rachubę. No bo jeżeli ktoś komuś coś, a nikt nikomu nic, to po cóż i na cóż. A co się tyczy względem tego to i owszem, gdyż z punktu patrzenia na punkt widzenia, kwintesencja omawianego zagadnienia jest nam bardzo dobrze znana. Lecz jeśli o mnie chodzi, to nie wiem o co chodzi. |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 22.11.2007 19:44
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Te cytowanie juz sie robi nudne^^ Veela i znow mamy szanse podyskutowac na poziomie co zadko tutaj spotykam, ale narazie chce mi sie spac. Wiec wybacz ![]() Co do Miss. Hehe I'm mocherowy berecik ( tak, tak JA napisalam cos po angielsku^^). Nie nie urazilo mnie to raczej rozsmieszylo. Bo jeszcze nikt tak o mnie sie nie wypowiedzial, a lubie jak ludzie myla sie z moja ocena. To dosc zabawne. I nie masz mi co wybaczac. Twoj zart w tym temacie byl lekko nie na miejscu bo jak sama pisalas, wchodza tu "dzieci" jak to "dorosli" lubia ich nazywac. I nie wiem jak mozna byc az tak zatwardzialym w ocenianiu ludzi po wieku. Nie kazdy 11 latek nie zna zycia i nie kazdy 17 latek je zna. Jest teraz coraz wiecej takich przypadkow. I nie mam zadnego problemu, kotry dotyczy Twojego jak to ty nazywasz "wlasnego zdania". Wiem, ze trudno jest byc orginalym, ale z Twoich wypowiedzi mozna wywnioskowac, ze masz tak powszechne, utwardzone i "nabyte" poglady, ze az strach pomyslec, czy masz jakis wlasny. Bo to co piszesz slysze codziennie od ludzi ktorzy sa tzw. "hej do przodu, wszystko wiedza najlepiej i najlepiej robia". Rozumiem, ze nie uwazasz siebie za glupia i to sie chwali, ale nie zawsze masz racje i czas sie z tym pogodzic. I nie mam nic do tego czy nie wierzysz w Boga, czy tak jak piszesz ---> wierzysz. Bo to indywidualna sprawa i nie chce sie w nia zaglebiac. Co do odbierania smierci przez wiare. No coz. W nauce smierc to tylku umieranie istoty, ktora musi umrzec aby inna miala miejsce. Tak ma byc i mamy sie z tego cieszyc. Za to po przez wiare moze probwac poznac jak to jest podczas smierci, czy cos Nas po niej czeka i jesli tak to co. Dlaczego nie ma ustalonego dla kazdego czasu smierci i od czego ona zalezy? Niekoniecznie musi zalezec od Boga, to zalezy od wyznania ( lub jego braku). Kazdy wierzy w to co albo go nauczono, albo do czego sam doszedl i sie tego trzyma. Ale najlepiej i najdkoladniej Ja przynajmniej moge zrozumiec smierc wzorujac sie na wierze. Edytowane przez Angelina Johnson dnia 22.11.2007 19:47 Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Miss Bagwell |
Dodany dnia 23.11.2007 09:41
|
![]() Postów: 869 Dom: Brak przydziału Punkty: 2954 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 12.04.07 |
Wiem że nie zawsze mam rację, tego nie musisz mi uświadamiać. Nie zależy mi aż tak bardzo by moje poglądy były oryginalne i wyrożniały mnie ztłumu, ale żeby po prostu były MOJE.Nie będę ci przedstwiać opowieści w jaki sposób jej sobie wyrobiłam, ale wierz mi- napewno mój twz. Mistrz, który mnie nakierował na ścieżkę życia jest osobą obdarzoną niezwykłą mordościa życiową i glębokimi doświadczeniami, z którymi się dzieli.Żeby rozwiać wasze wątpliwości- wbrew pozorom nie należę do sekty![]() Zgodzę się ,że kazdy ma swoją wiarę i nie musi zjawisk doczesnych wyjaśniać Bogiem. Ale głupio jest jednak żyć z myślą że za pare, parenaście bądź kilkadziesiat lat umrzemy i co dalej? Nic.... Bjork ![]() All Is Full Of Love You'll be given love you'll be taken care of you'll be given love you have to trust it maybe not from the sources you've poured yours into maybe not from the directions you are staring at twist your head around it's all around you all is full of love all around you all is full of love you just ain't receiving... Siobhan Donaghy ![]() Ghost Full mug my friends certainly familiar Ah, hear that glitch say search the orbs Tree-ann said it his seize the circus Ram's wool that cause way a cricus Full mug my friends certainly familiar Warmy funny Anna say say maluska Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Phwoar so spirit smother me in Ah, hear that glitch fought and ought Fuel full fat her glass of milk Warm sitting here, sitting in bed Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Sworn under an oath to war Fever Ray If I Hard A Heart This will never end cause I want more More give me more give me more This will never end cause I want more More give me more give me more If I had a heart I could love you If I had a voice I would sing After the night when I wake up Ir17;ll se what tomorrow brings Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah If I had a voice I would sing Dangling feet from window frame Will they ever ever reach the floor More give me more give me more Cushion filled with all I found Underneath and inside just to come around More give me more give me more Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah Ah ah ah ah ah ah ah If I had a voice I would sing ![]() The Knife - Heartbeats One night to be confused One night to speed up truth We had a promise made Four hands and then away Both under influense We had demons in To know what to say Mind is a razorblade To call for hands of above To lean on Wouldn't be good enough For me, no One night of magic rush The start of simple touch One night to push and scream And make believes. Ten days of perfect tunes The colors red and blue We had a promise made We were in love |
|
|
|
| Patronus Smok |
Dodany dnia 03.02.2008 09:29
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 146 Dom: Brak przydziału Punkty: 284 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 31.12.07 |
Ja o włos minąłem się ze śmiercią.Raz tuż przed porodem lekarze się prawie nie wyrobili i bym kipnął przed urodzeniem.innym razem przy wycięciu wyrostka robaczkowego to miałem komplikacje które ma 1 dziecko na 1000.pech,nie?mam drochę powolnego anioła stróża .a czy boję się śmierci?nie,bo jak to powiedział Albus Dumbledore ,,Gdy patrzymy na ciemność boimy się tylko tego czego nie znamy.Tak samo jest ze śmiercią.''.
|
|
|
|
| Kapitan menel |
Dodany dnia 03.02.2008 12:41
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 190 Dom: Brak przydziału Punkty: 388 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.09.07 |
Też o włos minąłem sie ze śmiercią. Nie umiałem pływać i ktoś mnie do wody wrzucił. Na szczęście był ze mną kolega który nie traci głowy w takich sytuacjach. Jak byłem w tej wodzie to sobie myślałem"To już koniec". Ale dalej się boje śmierci. |
|
|
|
| Tonks xD |
Dodany dnia 04.02.2008 21:01
|
![]() Postów: 164 Dom: Brak przydziału Punkty: 491 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 11.08.07 |
Jestem katoliczką. Jednak myślę, że nie boję się śmierci. Wiem, że umrę i tak i tak. Ale kiedy umarł mi ktoś bardzo bliski zrozumiałam jakie życie jest kruche. Od tej pory staram się szanować każdą chwilę, każdy dzień spędzony z rodzinką czy na innych zajęciach. Myślę, że w głębi serca boję się śmierci, ale TYLKO w głębi serca. . . http://Tonks.powiedz.to/ ---> wpisywać się
![]() ,,- Albusie Severusie-powiedział tak cicho,że nie usłyszał tego nikt prócz Ginny, a ona taktownie udała, że macha do Rose, która już wsiadła do wagonu - nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem." ![]() Moja Lista Znajomości ^^ z harry-potter.net (kolejność nie ma żadnego znaczenia) : 1) Jadomcia; 2) Ginny1112; 3) Mateusz Dumbledore; 4) Luna_Lovegood_15 ; 5) Ania95; 6) Gellert Grindelwald (Galaretka ^^); 7) FilipFansTheHarry; 8) filis; 9) Czarna_scar; 10) MałaCzarna; 11) juleczka; 12) Feniks_Fawkes; 13) Pomyluncia; 14) miszel14; 15) Joanne Rowling; 16) Qin; 17) KaputDraconis; 18) Apocalypto Malfoy; 19) Juleczka; 20) Andromeda Tonks; 21) buch; 22) Evi-Lyn; 23) Utilek ;24) Hermi_love_Draco; 25) cho_chang1514; 26) Alexxx ^^; 27) Claire_; 28) Hermi0901; 29) Tościk ;30) Hermiona26; 31) Esey. ),, - Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem życie dla ciebie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mi mówisz mi, że hodowałeś go jak świnię na rzeź... - To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca? - Jego losem? - wykrzyknął Snape - Expecto patronum! Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez. - Przez te wszystkie lata?... - Zawsze." ,, - Spójrz... na... mnie - wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nieruchome, puste i martwe." |
|
|
|
Stefa |
Dodany dnia 07.02.2008 16:45
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 69 Dom: RavenclawPunkty: 437 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 27.07.07 |
Boję się śmierci... ale bardziej bliskich, niż swojej. To musi być okropny ból... Jestem gorliwą katoliczką i dużo czytam, dlatego sięgnęłam po dzienniczek siostry Faustyny. Tam jest opis piekła. Swięta Faustyna pisze, że została tam zabrana przez anioła i że męki tam przeżywane są straszne. Jest się dręczonym przez grzechy, które się popełniało za życia. Panuje tam dusząca ciemność i ciągle czuje się obecność szatana. W dodatku męka ta trwa wiecznie. Nie chciałabym się tam dostać. "A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
|
|
|
|
areczek38 |
Dodany dnia 11.02.2008 14:27
|
![]() Ostrzeżenia: 5 Pochwały: 2 Postów: 437 Dom: RavenclawPunkty: 1213 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 23.08.07 |
Ja się śmierci nie boję, w końcu śmierć to brama do nowego życia. Ciekawe jk to jest po drugiej stronie... |
|
|
|
| Ania 95 |
Dodany dnia 11.02.2008 17:56
|
![]() Postów: 1235 Dom: Brak przydziału Punkty: 1635 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.12.07 |
areczek38, właściwie nie wiadomo czy jest ta druga strona... Ja jestem wierząca, więc wierze, że istnieje życie po śmierci, ale... Tu nigdy nic nie wiadomo. Tego nikt nam nie potwierdzi, ale i nie powie że to kłamstwo... Umrzemy, zobaczymy... Czy boję się śmierci? Nie wiem... To jest trudne. Gdy byłam mała zmarła moja prababcia. Wtedy pierwszy raz zetknęłam się tak blisko ze śmiercią. Strasznie to przeżyłam. Miałam wtedy 6 lat. Później cały czas, panicznie się bałam, że w każdej chwili moge umrzeć. Nigdy tego nie zapomnę. Nie wiem, czy boje się śmierci, bo to jest coś nieznanego. Coś czego nie możemy oceniać, bo tego poprostu nie znamy. Ale z drugiej strony pożegnać się z życiem, to straszna wizja... Gdybym miała wybierać między życiem a śmiercią, to oczywiście wybrałabym życie... Jak byłam mała i parę razy nawet ryczałam z tego powodu, że można umrzeć. Mama wtedy zawsze mi mówiła, że człowiek najpierw długo żyje a dopiero później umiera. Ale ile zdarza się katastrof w których giną małe dzieci czy nastolatkowie? To nie jest w porządku. Dochodzę do wniosku, że boje się śmierci i to nie jest śmieszne. Śmierć jest straszna, nawet gdy nie dotyczy nas samych, tylko np. kolegę czy kogoś z rodziny. Często trudno przeżyć taką stratę... |
|
|
|
| Bido |
Dodany dnia 11.02.2008 21:40
|
![]() Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 81 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.02.08 |
Jestem osobą wierzącą i śmierć mnie nie przeraża... na pewno nie w takim stopniu w jakim starość. Uważam, że to całkiem przyjemna alternatywa dla robienia pod siebie i nierozpoznawania najbliższych. Pomijam już walory estetyczne. dużym obrazkom w podpisach mówimy stanowczo: 'nie!' |
|
|
|
Juliet |
Dodany dnia 25.04.2008 15:28
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 318 Dom: RavenclawPunkty: 455 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 23.04.08 |
Uhm... czy ja boję się śmierci? Zdecydowanie tak. Jestem katoliczką, ale ostatnio trudno mi wierzyć, myślę że tam po drugiej stronie nic nie ma. Nic. Co raz częściej myślę, że życie wieczne nie istnieje. Tak jak przed narodzeniem, tak jak po pocałunku Dementora... ale też miewam inne myśli, że tam coś jednak jest. Takie myśli jakie powinna mieć, właśnie katoliczka. Zakładając, że tam po drugiej stronie jest Bóg, czyściec, niebo i piekło boję się tym bardziej. To jest przerażające. Podsumowując - nie wiem, czy jest tam coś czy nie, ale się boję. Cholernie się boję. Przeraża mnie wizja, pogrzebu kogoś bliskiego. Ich ciał w grobie, rozkładających się. To wywołuje u mnie dreszcze. Poczytam jeszcze książki religijne, bo jednak wszystkiego o życiu wiecznym nie wiem. Pozdrawiam, Juliet. |
|
|
|
| sweet_devil |
Dodany dnia 29.04.2008 21:24
|
![]() Postów: 9 Dom: Brak przydziału Punkty: 305 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 22.04.08 |
Brr... Dreszcze mnie przechodzą, kiedy myślę o umieraniu. Jak to gdzieś przeczytałam, tylko głupcy nie boją się śmierci - i taka jest prawda. Każdy powinien mieć obawy, każdy! Bowiem nikt z żyjących nie wiem, co czeka nas po 'przejściu na tamten świat'. Czy wierzący w Boga przejdą do obiecanego Edenu? Czy też na zawsze znikną z kuli ziemskiej i zostaną zapomniani? A może trafią do Piekła? A co, jeśli istnieje prawo karmy, czyli po śmieci wracamy pod inną postacią? Ano właśnie - tego nie wie nikt i póki nie umrze, nie dowie się. No i oczywiście nikt nie wie, kiedy zejdziemy z tego świata... Ale tutaj zacytuję kilka fragmentów z HP, które właśnie śmierci dotyczą... : Umieranie? Nie, to w ogóle nie boli - powiedział Syriusz. Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony... I to by było na tyle... |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Ja pierdziele, uważasz, że E-Vaire odejdzie od zamysłu skomentowania Twojego posta, bo napisałeś, że ją lubisz? Ciekawe rozumowanie...


Slytherin





Ravenclaw


























.a czy boję się śmierci?nie,bo jak to powiedział Albus Dumbledore ,,Gdy patrzymy na ciemność boimy się tylko tego czego nie znamy.Tak samo jest ze śmiercią.''.


