Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
10.03.2026 19:30
Rue Riddle, CoSieDzieje, dziękujemy Love

Harrych świąt!
08.03.2026 06:53
Wszystkim paniom z okazji Dnia Kobiet wszystkiego najlepszego Kwiatuszek

Pan Śmierci
07.03.2026 17:40
Gratulacje!

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
04.03.2026 20:08
Gratulacje Love

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
04.03.2026 16:30
Dziękujemy Heart dance

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45363 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34226 punktów.

Zobacz temat
Out of range value for column 'thread_views' at row 1
Drukuj temat
Czy boicie się śmierci?
Nacia
Umieranie? Nie, to w ogóle nie boli - powiedział Syriusz.



Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony...


I to by było na tyle...


sweet devil, użyłaś cytatów z książki. Napisała je autorka Harry'ego Pottera, która, zauważ - żyje nadal i nie umarła. To są jej cytaty. Ona nie może wiedzieć, jak to jest, gdy się umiera, dlatego nie wiem czy te fragmenty sa istotne, podejrzewam, że nie.

Czy boję się śmierci? Owszem. Boję się tego uczucia. Boję się wiedzieć, co będzie potem. Dziwnie jest myśleć o tym... I boję się, że zobaczę coś strasznego. Nie wiem, co to miałoby być. Po prostu boję się.
Life is wasted on the living


i49.tinypic.com/282m7op.jpg
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
Umieranie ... Czy boli? Co się wtedy czuje? Nikt tego nie wie, i raczej nidy się nie dowie ;]
Czy ja boję się śmierci? Nie, uważam, że śmierć to kolejny, jeden z głównych etapów życia. Każdy człowiek (w zależności od wiary) śmierć postrzega inaczej. Np. chrześcijanin - Uważa, że śmierć to brama pomiędzy życiem na ziemi - a życiem w niebie czy piekle. Ja jestem chrześcijaninką, i właśnie tak uważam, że śmierć to normalna kolej rzeczy. I doprawdy - nie boję się samej śmierci. Napawa mnie ona wręcz szcześciem ;D Że trafię właśnie tam gdzie zawsze chciałam ;] Boję się tylko bólu, który może śmierć spowodować. Najlepszą śmiercią według mnie jest odłączenie od aparatury, po ciężkich chorobach. W szpitalu, w gronie bliskich. Umiera się szczęśliwie, świadomą, spokojną śmiercią.
Co nie znaczy, że w pewnym stopniu nie przeraża mnie spotkanie z Bogiem, bo tego obawiam się najbardziej.

Kiedyś rozmawiałam z moim kuzynem, który jest na teologii, czym jest śmierć. Wtedy nie byłam jeszcze tak zagorzałą katoliczką - krótko mówiąc - nie wierzyłam w to, że człowiek posiada duszę. Bałam się śmierci, ponieważ myślałam, że skończę się ja sama, że zgasne i po prostu odejdę w nicość, nie będzie już mnie samej w sobie.

Dopiero po tamtej rozmowie pojęlam, że tak stać się nie może, i śmierci się nie boję, przynajmniej momentu, w którym ona nastapi.

Dziękuję.
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
ishar
Najlepszą śmiercią według mnie jest odłączenie od aparatury, po ciężkich chorobach.

Rzeczywiście, umieranie w męczarniach, w gronie bliskich, którzy muszą na to patrzeć, musi być bardzo przyjemne:D
Odłączenie od aparatury, gdybyś jeszcze żyła, byłoby morderstwem w świetle naszego prawa;)

Kiedyś rozmawiałam z moim kuzynem, który jest na teologii, czym jest śmierć. Wtedy nie byłam jeszcze tak zagorzałą katoliczką - krótko mówiąc - nie wierzyłam w to, że człowiek posiada duszę. Bałam się śmierci, ponieważ myślałam, że skończę się ja sama, że zgasne i po prostu odejdę w nicość, nie będzie już mnie samej w sobie.

Dopiero po tamtej rozmowie pojęlam, że tak stać się nie może, i śmierci się nie boję, przynajmniej momentu, w którym ona nastapi.


Chciałbym zobaczyć tą rozmowę, bo sam jestem w dośc podobnej sytuacji - nie wieżę w duszę i życie pozagrobowe.

A śmierci się nie boję, bo o niej nie myślę.
Chociaż nie mam zamiaru długo żyć.

Mówią, że piekło jest na ziemi.
Gdyby tak było, wiele bym dał, żeby wrócić tu z powrotem;)
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
Rzeczywiście, umieranie w męczarniach, w gronie bliskich, którzy muszą na to patrzeć, musi być bardzo przyjemne
Odłączenie od aparatury, gdybyś jeszcze żyła, byłoby morderstwem w świetle naszego prawa


Sugerowałam się pewnym filmem ;] Amerykańskim :DA czy jest to umieranie w aż takichmęczarniach? Podadzą ci środki usypiające, przeciwbólowe itd. itp. aż po prostu uśniesz. Co do bliskich, miałam na myśli tych bliskich, którzy rozumieją, że smierć jest koniecznośćią ;D I są razem ze mną.

Chociaż nie mam zamiaru długo żyć.

A to ma się zamiar :D ? Ishar zaczynam się bać :lol:

Mówią, że piekło jest na ziemi.

To właśnie mnie denerwuje. Ktoś mówi, że piekło jest na ziemi, inny, że to nie piekło, ale czyściec. A inni mają niebo ;] to w końcu jak to jest. Według mnie nie jest to nic. Życie to życie - pokazanie swoich czynów, pokazanie tego, jakim się jest, a potem dopiero po śmierci odpowiadanie za czyny przed Sądem Ostatecznym. Najbardziej prawdopodobna wersja to że życie jest czyścem, ale uważam, że czyśćcem, jest moment śmierci, w którym czujemy pokorę za złe czyny. Przynajmniej niektórzy ^^.

Gdyby tak było, wiele bym dał, żeby wrócić tu z powrotem


Rzeczywiście, świat nie jest az taki zły =)



Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Claire
Chociaż nie mam zamiaru długo żyć.

A to ma się zamiar :D? Ishar zaczynam się bać :lol:

Mary, nie śmiej się^^ Mój przyjaciel (Ty wiesz który) kiedyś powiedział mi, że nie chce długo żyć. A konkretnie, że w wieku 60 lat weźmie kredyt, wynajmie najlepszy samochód, jaki będzie dostępny i zjedzie z urwiska do morza. Super, piękna i nawet romantyczna śmierć, ale na moje pytanie "A co jak przeżyjesz z pogruchotanym kręgosłupem lub niedotlenieniem?" nie potrafił odpowiedzieć.

Ja właściwie nie boję się śmierci. Już nie. W kwestii mojej wiary, to wydaje mi się, że śladem ideologów oświecenia najbliżej mi do deizmu. Czyli wierzę, że coś, gdzieś jest, coś "kopnęło" ten świat do powstania i niekoniecznie rodzaj ludzki jest tylko wynikiem ewolucji. Jednak nie sądzę, żeby Bóg czy jakiekolwiek inne bóstwo interesowało się tym, co robimy, jakie popełniamy grzechy i patrzy na nas "z góry".
Nie boję się śmierci, bo w moim wypadku jest tak, że zaczynam się bać na parę minut przed tym, co ma się stać, a nie na zaś. Z drugiej strony, kiedy miałam 11 lat byłam chora i musiałam przejść dość ciężką operację. Kiedy wybudziłam się z narkozy, nie byłam pewna gdzie jestem i wydawało mi się, że jestem gdzieś indziej. Tak, kochani, wiem, że to mógł być i pewnie był skutek "głupiego Jasia", ale ja pamiętam pewne przebłyski, a teoretycznie w czasie narkozy nie powinno się mieć żadnych snów ani urojeń, powinna upłynąć tylko chwila, a ja miałam wrażenie, że wróciłam z dalekiej podróży. W każdym razie przed operacją wiedziałam, że może ostatni raz widzę moją rodzinę, oczywiście ksiądz mnie już namaścił (lol O.o) i zdawałam sobie sprawę, że coś może pójść nie tak. I wyobraźcie sobie, że mimo że miałam 11 lat potrafiłam się z tym pogodzić.
I'm burning up a sun just to say goodbye.

i56.tinypic.com/2pqqqn9.gif
 
ishar
A czy jest to umieranie w aż takichmęczarniach? Podadzą ci środki usypiające, przeciwbólowe itd. itp. aż po prostu uśniesz.


Chodziło mi o etap poprzedzający, czyli ową śmiertelną chorobę, a najlepiej cały zestaw chorób:D


Jak Claire o swoim koledze wspomniała, mam zamiar zrobić coś podobnego. Ale wziąłem po uwagę to, że dzisiejsze samochody są dość bezpieczne, chociaż przy 300 na godzinę i tak nie ma najmniejszych szans na przeżycie po kontakcie z dużą przeszkodą.
Otóż, zamiast samochodu, zakupić wystarczy motor - ścigacz:D
Szanse są absolutnie zerowe, przy uderzeniu w dużą przeszkodę, najlepiej ścianę. Albo w metalową kratę?:D

Claire - kozak;)
Ja mając 11 na stole operacyjnym pewnie poryczałbym sie jak bóbr:D Za młody i za piękny, żeby umierać:D
Edytowane przez ishar dnia 08.06.2008 12:07
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
Ishar, może 'czeaby' było zrobić sobie plan na przyszłośc pt. : "Jak umrzeć, szybko i bezboleśnie" ^^

Ishar, Claire - nawijacie o tej śmierci, jakbyście nie mieli nic przed sobą, ja wiem, że z Was to stare dziaduchy, w porównaniu do mnie, ale nie przesadzajmy xD Piękni, pełni wigoru ;] - cieszcie się żywotem^^. O śmierci pomyśli się dopiero w tedy, kiedy laska nam z ręki będzie wypadać :D
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
ishar
Piękni... masz szczęście, że mnie nie widziałaś:D

Oczywiście śmierć nastąpi w momencie, kiedy nic z życia nie będę już miał, nie będzie dostarczało żadnych wrażeń itd. Kiedy to nastąpi, i czy w ogóle nastąpi?;)
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
ishar napisał:
Piękni... masz szczęście, że mnie nie widziałaś:D


Wszystko się może zdarzyć ... :D Czasami to mnie zadziwia ludzka skromność : )


Oczywiście śmierć nastąpi w momencie, kiedy nic z życia nie będę już miał, nie będzie dostarczało żadnych wrażeń itd. Kiedy to nastąpi, i czy w ogóle nastąpi?;)


Myślę, że takowe zdarzenie niegdy nie będzie miało miejsca, bo życie zwsze dostracza nam wielu wrażen, chyba, że będziesz schorowanym, starszym dziadkiem, który nie ma siły, by napić się szklanki wody. To wtedy rozumiem. Ale nie rozumiem jak wsiądziesz na motor lub do samochodu w takim stanie :D
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
ishar
(...)chyba, że będziesz schorowanym, starszym dziadkiem, który nie ma siły, by napić się szklanki wody. To wtedy rozumiem. Ale nie rozumiem jak wsiądziesz na motor lub do samochodu w takim stanie


Właśnie o taki stan chodzi! I uwierz, jak będę chciał, to na taki wysiłek jeszcze się zmuszę:D
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
Ishar, czasami to mnie przerażasz : D

A co do tego stanu, to nie uważasz, że lepszą śmiercią byłoby oddanie ducha w ciepłym łóżeczku, w domu rodzinnym itepe, itede ?
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow
Widać, że Casanova woli niekonwencjonalne rozwiązania "problemu". Bez wtrącania się za bardzo w Waszą dyskusje chciałam tylko dodać, że większość ludzi nie boi się o tyle śmierci, co samego momentu umierania. I tego nieznanego. Ja nie chciałabym tylko umrzeć w bólach. To musi być straszne....
"Powstałem z nicości, obrałem drogę ku wolności..."

img390.imageshack.us/img390/5254/10rt3.jpg
Bóg mu już nie ufa
Nie dotrzymał obietnicy
Nie stoi w szeregach anielskich
Stał się nikim
Stał się człowiekiem.

img517.imageshack.us/img517/1779/55708225ia2.png

Mam manię: To ciągłe słów kompletowanie. Tak było, jest i tak zostanie...

www.mhh.pl/portal/upload/editor/lolasz/Image/paktofonika_wstep.jpg
Focusmok, Magik[*], Rahim - Paktofonika

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy.
Kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy.

A. Asnyk



Mówimy NIE stereoptypom.
Nie rozmawiam z osobami poniżej 150 IQ^^
Nie napiszę "Pisze Poprawnie Po Polsku", bo to chyba widać.
Gra pozorów. To coś co lubie.
Chcesz mnie poznać? Powodzenia...
Wiesz co się liczy?


img403.imageshack.us/img403/6435/20hh3.jpg

Dew neh loh moh na wszystkich zatwardziałych w swych przekonaniach.

Dam ci jedno takie słowo i jeden taki dzień
Mam ogień który płonie i rozrywa cień,
Znam chwile co jak nóż przecinają sznur,
Dam ci jedno takie słowo które zburzy mur...


Odcięli aniołom skrzydła
bo dawały wolność.
Odarli z ich szat
gdyż za piękne były.
Obrzucili je błotem
bo białą skórę miały
Teraz stoją
Ranne, nagie, brudne
lecz nadal doskonałe...


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~


"Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę..."

Marcelina Bekeczna

Adrian
Agnieszka
Angela
Burzowa Chmurka^^
Clover
Dominika
Karolina
Krzysiu
Madzia
Marta
Michał
Natalia
Ola
Sebastian

To nie lista przyjaciół. To osoby, które na długo utkwią w mej pamięci... =*


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~

img291.imageshack.us/img291/6815/61zx6.jpg

Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie...


O rany rany
Jestem niepokonany

$skromny i bystry
$Szczery do bólu
$Że aż przezroczysty
$W pełni poczytalny
$Za czyny swe odpowiedzialny
$Jak Ty nieprzemakalny
$Wyprzedza świat realny
$Da przepływ momentalny, Energię, cios werbalny
$Eksperymentalny
$W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
$Trafiam cię w punkt centralny
$Wiedz że niepewności spłoszę
$Gniew boski jest nieobliczalny
$Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny....
$Widzę, widzę, widzę. Więcej wiem więcej. Tak to jest mniej więcej
$ Lekko jak hel napełniam trwogą, i zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą. Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

img261.imageshack.us/img261/7295/aniol2ci6.jpg
Boże, ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chce tylko swoim bliski zapewnić wszystko.
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą...



Co przyszło odejdzie, upadnie co powstało
Jutro będzie dużo tego czego dziś jest mało
Ja i świat tą całość mam
I co by się nie działo dalej gram


Oddajmy hołd Królowi polskiego Hip-Hopu. Magik - Ha I Pe Ha O Pe bez reszty oddany...
http://pl.youtube.com/watch?v=LUMULYGN710&feature=related


jestem jebanym debilem - Ktoś tu mi się na profil włamał, MIMID!
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
Mistrzyni_Afrytow napisał/a:
Bez wtrącania się za bardzo w Waszą dyskusje chciałam tylko dodać, że większość ludzi nie boi się o tyle śmierci, co samego momentu umierania. I tego nieznanego. Ja nie chciałabym tylko umrzeć w bólach. To musi być straszne....


Mistrzyni, zgadzam się z Tobą całkowicie. Umieranie w męczarniach jest czymś niewyobrażalnym dla ludzi, którzy nie muszą o tym myśleć, ale wyobraźcie sobie żołnierzy, którzy na wojnie muszą nie tylko dbać o swó tyłek, ale także o dobro państwa, a w każdej chwili mogą umrzeć przez minę lub inne tego typu gówno.

Co do rodzajów śmierci, wiara chrześcijańska mówi, że Bóg broni nas od śmierci nagłej, i że takowa jest jedną z najgorszych. Ja, chociaż jestem katoliczką, wolałabym umrzeć śmiercią maksymalnie krótką, niespodziewaną i obrzydliwą niż długą, świadomą i piękną. Takie jest moje zdanie.
Edytowane przez Prefix użytkownikaLady Mary Jane dnia 08.06.2008 13:06
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow
To chyba jak każdy. Ale żołnierz na wojnie też może szybko umrzeć. Chodziło mi raczej o powolną, wyniszczającą organizm i zjadającą wszelkie nadzieje człowieka chorobę. Np. nowotwór. Na to można umierać bardzo długo. Choć nie zawsze nowotwór zabija. Nie chciałabym też żyć ze świadomością, że jestem na coś chora i zostało mi tylko dajmy na to kilka miesięcy życia. Ten czas byłby już takim oczekiwaniem na śmierć. A umrzeć z głodu, lub pragnienia? Jeszcze gorsze...
"Powstałem z nicości, obrałem drogę ku wolności..."

img390.imageshack.us/img390/5254/10rt3.jpg
Bóg mu już nie ufa
Nie dotrzymał obietnicy
Nie stoi w szeregach anielskich
Stał się nikim
Stał się człowiekiem.

img517.imageshack.us/img517/1779/55708225ia2.png

Mam manię: To ciągłe słów kompletowanie. Tak było, jest i tak zostanie...

www.mhh.pl/portal/upload/editor/lolasz/Image/paktofonika_wstep.jpg
Focusmok, Magik[*], Rahim - Paktofonika

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy.
Kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy.

A. Asnyk



Mówimy NIE stereoptypom.
Nie rozmawiam z osobami poniżej 150 IQ^^
Nie napiszę "Pisze Poprawnie Po Polsku", bo to chyba widać.
Gra pozorów. To coś co lubie.
Chcesz mnie poznać? Powodzenia...
Wiesz co się liczy?


img403.imageshack.us/img403/6435/20hh3.jpg

Dew neh loh moh na wszystkich zatwardziałych w swych przekonaniach.

Dam ci jedno takie słowo i jeden taki dzień
Mam ogień który płonie i rozrywa cień,
Znam chwile co jak nóż przecinają sznur,
Dam ci jedno takie słowo które zburzy mur...


Odcięli aniołom skrzydła
bo dawały wolność.
Odarli z ich szat
gdyż za piękne były.
Obrzucili je błotem
bo białą skórę miały
Teraz stoją
Ranne, nagie, brudne
lecz nadal doskonałe...


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~


"Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę..."

Marcelina Bekeczna

Adrian
Agnieszka
Angela
Burzowa Chmurka^^
Clover
Dominika
Karolina
Krzysiu
Madzia
Marta
Michał
Natalia
Ola
Sebastian

To nie lista przyjaciół. To osoby, które na długo utkwią w mej pamięci... =*


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~

img291.imageshack.us/img291/6815/61zx6.jpg

Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie...


O rany rany
Jestem niepokonany

$skromny i bystry
$Szczery do bólu
$Że aż przezroczysty
$W pełni poczytalny
$Za czyny swe odpowiedzialny
$Jak Ty nieprzemakalny
$Wyprzedza świat realny
$Da przepływ momentalny, Energię, cios werbalny
$Eksperymentalny
$W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
$Trafiam cię w punkt centralny
$Wiedz że niepewności spłoszę
$Gniew boski jest nieobliczalny
$Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny....
$Widzę, widzę, widzę. Więcej wiem więcej. Tak to jest mniej więcej
$ Lekko jak hel napełniam trwogą, i zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą. Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

img261.imageshack.us/img261/7295/aniol2ci6.jpg
Boże, ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chce tylko swoim bliski zapewnić wszystko.
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą...



Co przyszło odejdzie, upadnie co powstało
Jutro będzie dużo tego czego dziś jest mało
Ja i świat tą całość mam
I co by się nie działo dalej gram


Oddajmy hołd Królowi polskiego Hip-Hopu. Magik - Ha I Pe Ha O Pe bez reszty oddany...
http://pl.youtube.com/watch?v=LUMULYGN710&feature=related


jestem jebanym debilem - Ktoś tu mi się na profil włamał, MIMID!
 
Jennifer
Czy boję się śmierci? Hmm... raczej o tym nie myślałam, ale na pewno tak. Nie tak swojej śmierci jak śmierci kogoś bliskiego na przykład mamy. Wiem, że śmierć to normalna kolej rzeczy, ale mimo to trudno się pogodzić z odejściem kogoś bliskiego. Nie wiem co mnie czeka tam po drugiej stronie, jeśli w ogóle czeka. Na temat wiary nie rozmawiam, bo sama nie wiem w co wierzę. Boję się długiej śmierci. Przykłady napisała Mistrzyni_Afrytów. Nowotwór, śmierć z głodu, pragnienia. Na wzmianki o Sądzie Ostatecznym aż mnie dreszcze przechodzą. Człowiek jest taki bezbronny. Podsumowując - boję się śmierci.
Jennifer.
 
Prefix użytkownikaGhoust
Ja się pośrednio boje śmierci. Boje się śmierci, ale nie aż tak żeby myśleć o niej często. Gdy usłyszę słowo "śmierć" owszem boje się, ale to tylko sporadycznie.
Zawsze zastanawiałem się co będzie po śmierci, ale nigdy sobie na to pytanie nie mogłem odpowiedzieć.
Serwis harry-potter.net.pl znam:
http://www.timeanddate.com/date/durationresult.html?d1=8&m1=12&y1=2007&d2=&m2=&y2=

8 grudnia 2012 roku minęło dokładnie 5 lat odkąd jestem na stronie.
 
www.krico.bloog.pl
Jennifer
Zawsze zastanawiałem się co będzie po śmierci, ale nigdy sobie na to pytanie nie mogłem odpowiedzieć.

Nikt na to pytanie nie może odpowiedzieć :].
tn3-2.deviantart.com/fs6/300W/i/2005/100/9/b/February_Clouds_by_dchui.jpg
Życie jest jak sprężyna. Im bardziej wyskoczysz do przodu, tym mocniej odskoczysz w tył.
 
Prefix użytkownikaDuniaczek114@
Czy boję się śmierci? NIE ;D ;D
Boję się tylko rodzaju śmierci... Mogłabym sie na przykład utopić ale na pewno nie chciałabym zostać zasztyletowana lub zagłodzona...
A najgorsze to obudzić sie w trumnie... Dlatego chcę poddać się kremacji
Wciąż rozumek ma oparcie jeszcze nikt go nie wydymał...
<choc trudno w to uwierzyc>
 
Prefix użytkownikamimid
Czy boję się śmierci? Chyba tak... Ale tu już nie chodzi o samą śmierć tylko o ból i o to co się stanie. Opadnięcie w nicość? Nie oddychanie, po prostu brak życia? To jest przerażające. To, że po jakimś czasie wszyscy o mnie zapomną? Ale i tak dla mnie gorszą rzeczą jest to, że ktoś bardzo mi bliski umrze przede mną.
 
Miss Bagwell
Dobre pytanie na które odpowiedź nie musi być jednoznaczna. Są takie chwile w których człowiek po prostu nie lęka się tego co nieuniknione. Był w moim życiu taki moment w którym otarłam się o śmierć. Byłam wtedy jeszcze za głupia by zrozumieć sens tego co się wydarzyło, ale dzięki czyjeś pomocy spojrzałam na to z innej strony. Dla mnie śmierć ciała to jeden z półmetków duszy i stanięcie twarzą w twarz z Tym który mnie stworzył i jest moim Ojcem. A ja nie lękam się spotkania z Bogiem. Przyjmę ją kiedy On uzna to za słuszne.
Czytam ostatnio przepiękną i zarazem wstrząsającą książkę Williama Whartona ''Niezawinione śmierci'' opartą na przeżycia pisarza. Książkę polecam każdemu kto śmierci się lęka i ma obawy związane z tym co się dzieje z człowiekiem kiedy straci kogoś bardzo bliskiego.
Edytowane przez Miss Bagwell dnia 27.08.2008 12:56
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16