Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
losiek13
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Czy boicie się śmierci?
|
|
JMARTA |
Dodany dnia 10.01.2013 14:11
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 138 Dom: GryffindorPunkty: 1639 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 30.11.12 |
Zależy jak. Nie chciałabym zostać utopiona, zasztyletowana, uduszona. No po prostu chciałabym umrzeć śmiercią naturalną |
|
|
|
Sasume |
Dodany dnia 10.01.2013 14:42
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 81 Dom: RavenclawPunkty: 3238 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 07.09.08 |
Bardziej obawiam się samotności jednak jedno nie wyklucza drugiego. Na razie jeszcze skoro jestem młoda to nie zastanawiam się nad tym. Tak naprawdę na każdego kiedyś przyjdzie pora. Taka kolej rzeczy :) Edytowane przez Christina dnia 10.01.2013 16:06
|
|
|
|
Kurgan |
Dodany dnia 10.01.2013 21:40
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 2 Dom: GryffindorPunkty: 17 Ranga: Mugol Data rejestracji: 03.01.13 |
Duniaczek114@ napisał/a:A najgorsze to obudzić sie w trumnie... Dlatego chcę poddać się kremacji No to wyobraź sobie, że budzisz się w trumnie... w piecu... Ja to się tylko boję śmierci bliskich. The Truth Is Out There
|
|
|
|
Ada98 |
Dodany dnia 10.01.2013 22:45
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 80 Dom: GryffindorPunkty: 517 Ranga: Prefekt Gryffindoru Data rejestracji: 28.09.12 |
Najbardziej boję się, że moim życiu znowu umrze najbliższa mi osoba. Swojej śmierci boję się tylko pod jednym względem: że nie zdążę się pożegnać z bliskimi. Ale na razie jestem młoda, więc chyba nie mam się czym przejmować http://www.facebook.com/pages/Wielka-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-pozostawia-wieczny-%C5%9Blad/302579449855644?ref=hl
Wielka miłość pozostawia wieczny ślad <3 |
|
|
|
Natix |
Dodany dnia 23.01.2013 06:23
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 35 Dom: HufflepuffPunkty: 254 Ranga: Ulubieniec nauczycieli Data rejestracji: 18.01.13 |
Nie. Śmierć jest czymś zupełnie naturalnym, choć może być spowodowania przez osoby trzecie. W sumie to nagroda za to, że tak długo żyjemy na tym chorym świecie. Obawiam się tylko bólu, jaki może mi przy tym towarzyszyć. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 23.01.2013 22:09
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Może coś napiszę... coby temat nie umor ;p Nie wiem. Nie wiem czy boję się samej śmierci czy bardziej tego, że cała moja egzystencja nie miała sensu. Koniec życia mnie nie przeraża, z pewnością czuję dyskomfort na myśl o końcu. Także bardziej chyba straszy mnie ta zagadka, brak odpowiedzi co do życia po śmierci. Mam takie chwile, że czuję się fatalnie, bo ciężko mi sobie wyobrazić, że mnie po prostu nie ma i już nigdy nie będzie. Samego bólu towarzyszącego śmierci się tak nie boję. Nie to, że go wyczekuję albo jest mi obojętny - po prostu aktualnie jakoś nie zastanawiam się nad tym. Śmierć może nie boleć wcale, a chyba najgorsza jest ta świadomość, że gdzieś życia nam po prostu umyka, że coś się kończy i choćbyśmy nie wiem co zrobili - nie mamy na to wpływu. Decyzja nie należy do nas. Sama śmierć nie należy do nas... może właśnie w tym tkwi problem. Możemy zmienić wszystko, z wysiłkiem czy bez niego, ale zawsze jest jakieś wyjście - gdy zamkną nam drzwi, zostaje otwarte okno. W przypadku śmierci nie ma ani drzwi ani okna... właściwie nie ma żadnego wyjścia i ta niemoc jest czymś przerażającym. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie momentu, w którym nie jestem w stanie zrobić po prostu nic. Edytowane przez Alette dnia 23.01.2013 22:12
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 24.01.2013 00:26
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34226 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
Tak, boję się śmierci. Przeżyłem niedawno utratę bliskiej osoby i nie byłem w stanie sobie wyobrazić, że moje życie miałoby się skończyć tak nagle. Mam dopiero 19 lat, plany na przyszłość. Jestem ciekaw co mi ona przyniesie. Martwiłbym się też o moją rodzinę. Nie mogę nawet pomyśleć o tym, że miałbym ją opuścić, przysparzając im smutku i zmartwień. To samo tyczy się znajomych. Opuścić ich? To nierealne. O tym co będzie po śmierci, nie myślę. Cieszę się tym co mam tutaj i teraz, jak na tym wyjdę? Tego również nie wiem. Ale tak, zdecydowanie boję się śmierci... ![]() Always ![]() |
|
|
|
Marvin Aristow |
Dodany dnia 24.01.2013 12:37
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 44 Dom: SlytherinPunkty: 3355 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 23.01.13 |
Im bardziej staje się dorosły, zdaję sobie sprawę z tego, że życie to przemijanie i że śmierć jest jej naturalnym elementem. Każdy kiedyś umrze, każdego to spotka, tylko jeszcze zależy w co wierzysz, co się z Tobą stanie po śmierci. I czy potrafisz sobie odpowiedzieć na pytanie po co żyjemy. Bo to jest bardzo ciężkie pytanie. A tak naprawdę to nie ma osoby, która by się śmierci nie bała. Ponieważ śmierć jest szokiem, a strach to naturalny odruch człowieka, kto mówi, że się jej nie boi po prostu kłamie. Może zwyczajnie o niej nie myśleć, może sobie nie wyobrażać, ale gdy przyjdzie moment, gdy od śmierci zaczną dzielić go minuty lub sekundy sytuacja całkiem się zmieni. Chociaż ludzie umierają szczęśliwi , zadowoleni często, u boku ukochanej osoby, ale narodziny i śmierć są szokiem więc każdy gdzieś głęboko odczuwa strach. Edytowane przez Christina dnia 24.01.2013 12:40
|
|
|
|
jackpotter |
Dodany dnia 24.01.2013 15:34
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 11 Dom: RavenclawPunkty: 85 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 18.01.13 |
Ja w sumie nie boję się śmierci . Boje się raczej tego że nie zdąże zrobić niektórych rzeczy przed śmiercią . W Potterze kilka razy były jakieś stwierdzenia dotyczące śmierci ale ich nie pamiętam zbyt dokładnie .Coś w stylu '' śmierć jest początkiem czegoś nowego '' . |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 20.07.2013 17:03
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Depresyjny temat, no ale trzeba się wypowiedzieć. Czy się boję... Nie wiem, swojej może nie, ale śmierci bliskich osób już tak. To mnie najbardziej przeraża, mimo że wiem, że taka jest kolej rzeczy i nie da się tego w żaden sposób zatrzymać. No i kilka osób pisało, że boi się tego, co jest po śmierci. Ja szczerze mówiąc mam nadzieję, że nie ma nic. Żadnej wędrówki dusz, przechodzenia do kolejnego wcielenia. I nie uważam też, że jeśli nic by później nie było, to życie tutaj jest bez sensu. Żyjemy, popełniamy błędy, podejmujemy decyzje i to wszystko sprawia, że ktoś nas w jakiś sposób zapamięta. I tylko od nas zależy, czy będzie nas wspominał dobrze, czy źle. I chyba nawet ta sama pamięć mi wystarcza. I naprawdę, dla mnie mogłoby nie być niczego po śmierci. Chciałabym przeżyć jedno życie i się później nie błąkać w takiej, czy innej postaci. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Lossiril |
Dodany dnia 20.07.2013 17:13
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1040 Dom: SlytherinPunkty: 9322 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 30.04.13 |
Ja nie boję się śmierci, tylko ewentualnego bólu z nią związanego i tego, że umrę w samotności. Jestem święcie przekonana o 'życiu po życiu', chociaż nie mam konkretnego wyobrażenia na jego temat. Nie jestem przekonana o istnieniu nieba i piekła, ale wierzę w równoległy świat, bo człowiek posiada duszę i po śmierci ciała ona wciąż żyje, tylko nie wiemy, gdzie się podziewa. "You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness, no doubt about that." ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() tumblr klik 'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.' 'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.' ![]() 'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.' ![]() It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one. ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 20.07.2013 17:41
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Jestem święcie przekonana o 'życiu po życiu', chociaż nie mam konkretnego wyobrażenia na jego temat. Nie jestem przekonana o istnieniu nieba i piekła, ale wierzę w równoległy świat, bo człowiek posiada duszę i po śmierci ciała ona wciąż żyje, tylko nie wiemy, gdzie się podziewa. No ja właśnie coraz mniej w to wierzę. To znaczy, może inaczej: przeraża mnie perspektywa błąkania się mojej duszy cholera wie gdzie. Bo skoro będzie się błąkać, to zaczyna mi to przypominać pieprzoną Opowieść wigilijną, gdzie Marley się tułał z łańcuchami przywiązanymi do ciała przez lata . I już na samą myśl mi słabo i może w tej kwestii właśnie mnie śmierć trochę przeraża, haha. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sixth Gun |
Dodany dnia 11.08.2013 11:45
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1071 Dom: RavenclawPunkty: 15461 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 24.07.13 |
Okropnie się tego boję. Czasami wyobrażam sobie siebie już dużo starszą i nagle przychodzi moment gdy umarłam, widzę ciemność i nagle przytłacza mnie ogrom tego, że po prostu mnie nie będzie. Nie będę już nic czuła, lata będą mijały a ja tak jakby zniknę. Nie mogę tego normalne wytłumaczyć. Nie potrafię zaakceptować myśli, że żyję żyję żyję, nagle umieram, i nie ma nic. Nic nie czuję, nic nie ma, koniec wszystkiego. Jak dochodzę do takiego momentu podczas rozmyślań to aż czuję w sobie pustkę,jakbym miała zaraz zemdleć i chce mi się wymiotować. Niby wieżę, że jest jakieś życie po śmierci, ale nie lubię się nad tym zastanawiać, bo mnie to męczy. Natomiast bardzo prawdopodobna dla mnie jest reinkarnacja, chociaż jest to niezgodne z moją religią. Z resztą, jak przychodzi czas, gdy myślę o śmierci i religii, to już sama nie wiem w co wierzę. |
|
|
|
Septim |
Dodany dnia 11.08.2013 12:50
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 13 Dom: RavenclawPunkty: 208 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 06.08.13 |
Nie, nie boje się śmierci, bo jak powiedział kiedyś ktoś bardzo mądry ,,Śmierć to dopiero początek" |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 11.08.2013 13:47
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
fuerte napisał(a): Depresyjny temat, no ale trzeba się wypowiedzieć. Czy się boję... Nie wiem, swojej może nie, ale śmierci bliskich osób już tak. To mnie najbardziej przeraża, mimo że wiem, że taka jest kolej rzeczy i nie da się tego w żaden sposób zatrzymać. No i kilka osób pisało, że boi się tego, co jest po śmierci. Ja szczerze mówiąc mam nadzieję, że nie ma nic. Żadnej wędrówki dusz, przechodzenia do kolejnego wcielenia. I nie uważam też, że jeśli nic by później nie było, to życie tutaj jest bez sensu. Żyjemy, popełniamy błędy, podejmujemy decyzje i to wszystko sprawia, że ktoś nas w jakiś sposób zapamięta. I tylko od nas zależy, czy będzie nas wspominał dobrze, czy źle. I chyba nawet ta sama pamięć mi wystarcza. I naprawdę, dla mnie mogłoby nie być niczego po śmierci. Chciałabym przeżyć jedno życie i się później nie błąkać w takiej, czy innej postaci. Jak to?:< Ja nie wyobrażam sobie żeby po śmierci nie było nic. Co? Umieramy i już? I nas nie ma? Brr, nawet boję się o tym myśleć. Chciałabym żeby było życie po śmierci. Tzn. takie życie, że hmm, wiem co się dzieje z moimi bliskimi, że mogę zobaczyć swój pogrzeb (jestem chyba nienormalna, że ciekawi mnie jak on będzie wyglądał i kto przyjdzie ostatni raz się ze mną pożegnać) i takie tam błahostki. Nie mam zamiaru na nowo się rodzić i prowadzić nowe życie na Ziemi tylko, po prostu być. Chciałabym, żeby moja dusza bujała się po ziemi jako coś niewidzialnego i nie mającego wpływu na życie ludzi. Ciężko to trochę wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że moje pojęcie świata się zmieni i to co będzie po śmierci zaakceptuję jako coś zupełnie normalnego. Wiecie, robię krok i już wiem że śmierć nie jest taka zła i czeka mnie teraz jakaś nowa przygoda, która jednak nie jest mi obca. Ale pytanie było czy boimy się śmierci. Tak, bardzo się boję, po pierwsze żal serce ściska jak się pomyśli jak nasi bliscy zareagują gdy nas zabraknie. A gdyby ktoś z moich bliskich zmarł? Jezu, nie chcę nawet o tym myśleć. W śmierci najbardziej boję się właśnie tego, że po niej nic już nie będzie. Musi coś być. Jak to Hermiona powiedziała kiedyś Ronowi, że jak niszczysz Horkruksa to niszczysz od razu jego duszę, a jak Ciebie ktoś przekłuje to dusza pozostanie nietknięta. Panna Grenger była zbyt inteligentna, żeby jej nie wierzyć:< Poza tym jak większość ludzi, ja po prostu nie chcę umierać. W życiu czeka na mnie jeszcze tyle niespodzianek, dobrych i złych i chce to wszystko przeżyć jak najlepiej potrafię. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
KHZP |
Dodany dnia 16.08.2013 09:23
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 400 Dom: HufflepuffPunkty: 4582 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.06.13 |
Ja nie boję się śmierciii nikt nie powinien się jej bać. Każdy boi się sposobu w jaki umrze. Ja bym chciał naturalnie. Dwa, boimy się tych wszystkich niewiadomych. Tu ich jest dużo, a tam ? Pewnie masakra. Nie umiemy sobie tego życia później wyobrazić. Nie wiem co napisać bo mam teraz w głowie mentlik, więc napiszę koniec innym razem. Za trudny temat na jeden post. Pozdro, Puchon KHZP /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ Dawno mnie tu nie było. Trochę śmiesznie. /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ ![]() ![]() Ja i HPnet: od 14.06.2013 10:41 - na zawsze! ![]() Olśniewający swym uśmiechem KHZP ![]() Dziękuję! ![]() Moje arcydzieła: FF: 1. Na plaży. 2. Cukierki. 3. Wróżba z przeszłości Artystycznie: 1. Borsuk - wyszywanka. ************************************************************* NAJMROCZNIEJSZY OBSZAR MOJEGO PODPISU ![]() <p align="justify"> </p> ************************************************************* |
|
|
|
MonteQiu |
Dodany dnia 16.08.2013 10:08
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 2 Postów: 5 Dom: GryffindorPunkty: 235 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 27.10.12 |
Ja, tak jak to powiedział KZHP nie boję się śmierci, tylko sposobu w jaki umrę. Nawet miałem takie chwile w życiu, kiedy CHCIAŁEM (co mnie przeraża) umrzeć na miejscu w tamtych chwilach... Móc, to chcieć, lecz nie zawsze chcieć znaczy móc..
![]() |
|
|
|
Lily050 |
Dodany dnia 16.08.2013 10:18
|
![]() Postów: 103 Dom: GryffindorPunkty: 429 Ranga: Nieustraszony Gryfon Data rejestracji: 25.07.13 |
Nie boję się śmierci ani spotkania ze swoim stwórcą. Boję się sposobu śmierci. Jestem wrażliwa na ból i boję się, co będzie, jak będę miała po osiemdziesiątce, w końcu wiele osób na coś choruje. :< Moim zdaniem najgorszy rodzaj śmierci to uduszenie przez kogoś... Ale jak na razie mam tylko trzynaście lat, nie mam się czym przejmować.
|
|
|
|
Dambyldoreee |
Dodany dnia 16.08.2013 10:36
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 3 Dom: SlytherinPunkty: 26 Ranga: Charłak Data rejestracji: 14.08.13 |
Ja się nie boje śmierci. Nikt nie powinien się bać śmierci albo sposobu śmierci według mnie nie ma się czym przejmować . Nie to co najlepsze tylko to co najbardziej potrzebujesz .
|
|
|
|
Beastille |
Dodany dnia 18.09.2013 21:34
|
![]() Postów: 21 Dom: SlytherinPunkty: 103 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 18.09.13 |
Nie boję się aczkolwiek boję się tego co jest po śmierci Jeśli naprawdę istnieje niebo...to mam przechlapane, haha. Natomiast nienawidzę myśli, że jeśli umrę w młodym wieku to nie spotka mnie tyle wspaniałych rzeczy, nie poznam tylu cudownych ludzi, nie przeczytam tylu książek i nie zdążę zakochać się w mojej drugiej połówce. Ale wiecie, jeśli umrę to nie będę się tym już przejmować, będzie mi wszystko jedno. "May the wind always be at your back and the sun upon your face. And may the winds of destiny carry you aloft to dance with the stars." ![]() *** "Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów - a ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów." ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









Gryffindor
Ravenclaw
Christina
Hufflepuff

















Slytherin


















. I już na samą myśl mi słabo i może w tej kwestii właśnie mnie śmierć trochę przeraża, haha. 









.
Jeśli naprawdę istnieje niebo...to mam przechlapane, haha. 


