Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ale święta!
19.04.2021 23:59
Ostatnia minuta na sowę! xD

Dorosły czarodziej
19.04.2021 21:27
Duszek

Dorosły czarodziej
19.04.2021 19:19
Bo tydzień temu padał śnieg Shuffelin

Pracownik Miodowego Królestwa
19.04.2021 19:07
NO I DLACZEGO, KWIECIEŃ JEST

Dorosły czarodziej
19.04.2021 18:58
Snieg
Widzę że nadal są moje ukochane emotki Snowman

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59611 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43026 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Wasza szkoła
Prefix użytkownikaMoony Alex
Moja szkoła?
Tia, gimnazjum. Jam w pierwszej klasie gimnazjum. Co mogę powiedzieć? NIENAWIDZĘ TEJ BUDY. Nienawidzę. Nauczyciele- makabra. Uczniowie- już mam ich dość. I nawet budynek odpycha. Rzekomo to najlepsze gimnazjum w moim mieście, pod względem poziomu nauczania. Ale ja gwiżdżę na poziom. Idąc tu, liczyłam, że trafię na fajnych, miłych nauczycieli. Przeliczyłam się. Tutaj wszyscy są albo wredni, albo pozerzy. Mam dość tych sztucznych uśmiechów. Czuję się, jakbym miała przylepioną etykietkę- że jestem taka i taka i nic tego nie zmieni. To po części moja wina, bo mogłam lepiej wystartować. Ale teraz już nie będę mogła tu zacząć od zera. Dyrekcja jest nadęta i wredna. Mówisz "dzień dobry"- dyrektorka mierzy Cię wzrokiem, naburmusza się i idzie dalej. Pytasz się o coś? Słyszysz niemiłą odpowiedź, lub wręcz dostajesz ochrzan. Na apelu- drze się bez powodu. Nauczyciele tak jak pisałam, albo pozerzy, albo wredoty, albo nie potrafią nauczyć. Uczniowie- najczęściej nietolerancyjne gnoje- masz inne upodobania, inny wygląd- to spadaj (wersja light). Uczniów jest około 600 czy nawet 700, a szkoła to ciasna klitka, na przerwach duchota i nie ma się gdzie podziać.
Dlatego już od marca urabiam mamę, aby pozwoliła mi przepisać się do innej szkoły. Teraz mam na oku gimnazjum w mniejszym mieście, położonym niedaleko Ostrowca- musiałabym dojeżdżać jakieś 20 minut autobusem. Podobno szkoła dobra, a ja chcę zacząć od nowa. Mam nadzieję, że wreszcie wyrwę się z tej beznadziejnej Jedynki (moje obecne gimnazjum)...
Edytowane przez Smierciojadek dnia 11.04.2014 19:27
 
TomV
Moja szk*** (chodzi o ten budynek w którym (teoretycznie) człowiek się uczy xP), jak zapewne każda inna, jest do dupy!
Nauczyciele dzielą się na:
- debili
- idiotów
- patafianów
- i ci najgorsi czyli **** (dowolny wulgaryzm)

Dodatkowo ta szk*** nie ma na nic kasy, więc wyposażenie to jakiś żałosny żart. Nigdy nie zapomnę tych kilku WF-ów, meczów piłki nożnej rozegranych flakowatą piłką na mokrej trawie (poza naszym "boiskiem";) z bramkami zrobionymi z czterech kamieni/cegieł.

PS Zapomniałem powiedzieć, że nauczyciele i wszyscy inni pracownicy (jest jeden wyjątek, o którym zaraz powiem) to oszuści i świnie!!! Wredne paskudy!!! Nie mają honoru, są niesprawiedliwi i totalnie poje*ani!!!

Najlepszym dorosłym człowiekiem w tej budzie jest nasz wspaniały pan konserwator, który jest SPOKO ZIOMEM!!! Pozdrawiam go ^^
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.01.2013 15:01
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
cho89
ja się wyłamię i powiem, iż moja szkoła jest całkiem fajna xD
panuje w niej fajna atmosfera, czuć taki specyficzny klimat..
w liceum, przeciwieństwie do gimnazjum jest już pewnego rodzaju selekcja :)
te wszystkie debile i kretyni, którzy jeszcze w 3gim mieli problemy z płynnym czytaniem, poszli do gorszych szkół, więc w moim otoczeniu są raczej ludzie 'na poziomie' :D
oczywiście najlepsze są przerwy, nie da się ukryć...
nauczyciele wymagający, pytają zawsze wtedy gdy akurat się nie nauczę, ciągle pierdzielą że niedługo matura a my się lenimy i w ogóle się nie uczymy..
ale i tak lubię moją szkołę i nie zamieniłabym jej na żadną inną xD (chyba że na jakąś w innym mieście albo innym kraju jezyk )
 
Peeves
No więc tak... skoro już tyle osób się wypowiedziało to i ja naksrobię coś o mojej szkole... tak po krótce, to ja jako sztandarowa idiotka zostałam przekonana przez moją "przyjaciółkę" do pójścia do tego dennego gimnazjum i dojeżdzania codzień rano autobusemxP wybór może i trafny, ale teraz go żałuję, szczególnie, że moja "przyjaciółka" okazała się kwintesencją wszystkich znienawidzonych przeze mnie cech no i do tego ona ma mnie dość... zresztą z wzajemnością...
Wracając do szkoły, mogę sobie ponarzekać czekają mnie wniej jeszcze tylko dwa miesiące katorgi w niej i jest to całkiem pozytywna myśl... moje gimnazjum jest na zadupiu, obrzeżach miasta, już sam jego wygląd jest odpychający... szkoła jest nowobyduwana i architekt wymyślił sobie że pomaluje ją w zywe kolory, cała szkoła jest beżowo-pomarańczowo-błekitno-zielona... wnętrze całkiem, całkiem wszystko nowe i da się przeżyć... Ale porzućmy budynek, w końcu szkoła to głównie tworzący ją ludzie... zacznijmy od personelu szkolnego, sekretariat jest pełen idiotek stukających w klawiaturę i błądzących niewidomym wzrokiem po suficie gdy chcesz coś z nimi załatwić, moja dyrektorka to kretynka z kompleksem niższości, a nawet sprzątaczki gardzą uczniami i starają się im uprzykrzyć życie... co do nauczycieli, jest ich 40... podziału w prowadzać nie będę, ale są tam i młodzi /patrz moja polonistka 26 lat/ i starzy /mój historyk lat około 60/, są wkurzający /moja germanistka/ i są całkiem wporządku /mój wuefista z II klasy/, są inteligentni /nauczyciel WOSu/ są pseudointeligentni /nauczycielka od geografii xP/ są ci co mnie nienawidzą /wychowawczyni/ i ci co mnie lubię /zaraz... hmm... no nie ma takich xD/
Uczniowie to osobny temat, cała szkoła to rewia mody dla dziwek, które na każdej przerwie bunkrują łązienki by się pomalować i wyprostować włosy, poza tym roi się tam od metali, którzy na słowo "nirvana" dostają orgazmu, a jak przejdziesz obok nich to nie możesz oddychać tak wali alkocholem... kogo my tam jeszcze mamy, dressów trzymaj się dwa metry od nich bo ci przypalę rękę kiepem... no i moi ulubieni ludzie emo, pseudo puncy, którzy myślą, że są fajni jak się potna żyletką i zużyją na jedno oko pół czarnej kredki... oczywiście i ludzie w porządku tam istnieją, ale są w mniejszości i grozi im wymarcie, lub przejście na złą stronę mocy...
najważniejsze moja klasa... no i tutaj to już bez komentarza zbiorowisko tumanów, geniuszy, idiotów, pizd, barbie, metali, punków, dresów, ludzi normalnych, kujonów, satanistów i mnie...
Edytowane przez Peeves dnia 07.05.2007 08:15
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
Joann Jett
 
TomV
Peeves, powiem Ci, że twój opis (szczególnie gdzieś tak od połowy w dół) wymiata!!! Powinno się go opublikować i wydawać w formie kieszonkowych poradników o tytule: "Jak żywiołowo coś opisać używając barwnego słownictwa" :)
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Limonka
Peeves... opis rzeczywiście boski... Jak wspomniał TomV, szczególnie dolna połowa xD. Uhm... ja też się troszkę rozpiszę... Szkoła... miejsce, w którym powinnam być w tej chwili, a mnie nie ma, bo jestem totalnie porytą kretynką. No ale mniejsza o to. Zacznę od klasy. Klasa zasadniczo zawiera kilka fajnych osób. Cała reszta to, nie będę cytować Peeves, chociaż idealnie by mi to tu pasowało, po prostu debile. Tak delikatnie mówiąc. Połowa klasy ma mnie za narkomankę/alkoholiczkę/dziwkę/kretynkę/itd. Dalej... mam w kochanej klasie wroga^^. Była przyjaciółka oczywiście, bo jakby inaczej (swoją drogą, Peeves, kolejne podobieństwo xP). Więc... Ona jest w tej klasie, bo przeniosła się 'do mnie' z innej szkoły. Ona nienawidzi mnie, a ja jej i tak sobie od półtora roku żyjemy. Ostatnio się dowiedziałam, jakie ciekawe rzeczy o mnie mówiła^^.
Daaalej... ogólnie ludzie w szkole... większość subkultur już wymarła/została wybita. Nie ma emo, nie ma metali, nie ma całej reszty - zostały barbie i skejci. Oprócz tego kujoni, normalni, i ja, niezaliczająca się do żadnej grupy. Głównie dlatego, że opinia o mnie jest dramatycznie różna i nie sposób mnie sklasyfikować.
Nauczyciele... tragedia. Z wyjątkiem mojej wychowawczyni. Ogólnie - nie cierpią mnie. Bo jestem bezczelna i zawsze walczyłam o swoje. No to teraz mam, co chciałam. Reszta pracowników szkoły... kiedyś tragedia. Teraz wciąż, ale dla mnie już nie.. wykorzystałam swój wrodzony dar bycia miłą (czyt. podlizywania się w sposób wręcz perfidny) i mam sprzątaczki po swojej stronie. Buahaha... brzmi to kretyńsko, ale u mnie w szkole sprzątaczki są wysoko postawione/przekonane o własnej wielkości/terrorystkami/wszystkie wymienione. Jak cie nie lubią, to niszczą ci życie. Poważnie^^. A jak się zdobędzie ich sympatię, to są cholernie pomocne np. zdarza się, że okłamują nauczycieli, albo takie rzeczy. KOCHAM SPRZĄTACZKI! Nie pytajcie, co mi odbija. Sama nie wiem.
A budynek szkoły... ostatnio dobudowali nam salę gimnastyczną. Za 1,5 mln. zafundowaną przez władze miasta. Sala jest olbrzymia, klimatyzowana, z jakąś nowoczesną miękko-twardą podłogą i innymi bajerami. I jest ładnie pomalowana, co sprawia, że do reszty szkoły absolutnie nie pasuje. Wewnątrz nie jest tak źle. Chociaż troche się sypie. Ostatnio urwałam takie coś, co jest między ścianą i podłogą. Wcześniej wyrwałam rurę w łazience. Jeszcze wcześniej wyrwałam inną rurę, i jak się spuszczało wodę w kiblu, to z rury tryskało na ludzi xD. A jeszcze wcześniej wyrwałam drzwi od kabiny. I kiedyś zwaliłam taką wielką tablicę ze ściany. I... no trochę jeszcze tego było... W sumie to już chyba nie mam nic do napisania xD.

EDIT: jeszcze mi się coś przypomniało... kiedyś wyrwałam okno razem z ramą... To znaczy, samo wyleciało^^.
Edytowane przez Limonka dnia 07.05.2007 11:31
 
Flegma
Widzę Limonka, że masz moc niszczycielską^^.
Moja szkoła ogólnie jest... fajna. Wiem, że to niemożliwe, ale taka jest prawda. Tzn nie jest wspaniała, ale w porównaniu do mojej podstawówki, to ta szkoła jest conajmniej BOSKA. Ogólnie rzecz biorąc, to u mnie jest podobne jak u Limonki- większość gatunków wyginęła, pozostały jednynie nieliczne okzay: metali (choć ich i tak nie jest tak mało), niby puncków (patrz--> styl Green Day) i emo (choć to cholerstwo niestety zaczyna się szerzyć, a ja nienawidzę emo), sataniści (to już dosłownie pojedyncze przypadki). Najwięcej jest lasek, u których "nie zaczyna się dupa, a kończy się spódnica" i to zazwyczaj one ślinią się pomiędzy szafkami w zacisznych podziemiach. Mało osób obściskuje się na korytarzu (dzięki ci Panie), ale jak wiadomo, zawsze są wyjątki. Są też których nienawidzę, a ich motto brzmi "bądź miła dla każdego, nawet dla wroga swego", ale pod ich mottem małymi literkami napisane jest "ale możesz ich potem obgadywać za plecami do woli". Jest też dużo osób, które myślą, że są wyjątkowe i mają "swój styl". Fajne, że taki sam styl ma połowa mojej szkoły... Spodnie z Lee i kolorowa bluza, choć są ci (baaardzo nieliczi), co naparwdę mają swój styl. Co do chłopaków, to u mnie większość, to żywa reklama Croppa. Spodnie a'la niewydarzony skate i bluza z kapturem. Zazwyczaj śmierdzą oni mieszanką Str8'a i papierosów. Oczywiście są też tacy, co wzięli się z księżyca, ale im dajmy spokój. To nie ich wina, że są jacy są... Są metale, no wiadomo jak wygląda metal, ale najgorsi są ci już wcześniej opisywani i jeszcze mają jakiegoś "irokeza", przy czym, to nie jest irokez tylko kupa żelu na łbie. U mnie w szkole wielu ludzi wygląda jak armia klonów....
Nauczyciele- baardzo różni. Zaczynając od niewyżytego wuefisty, kończąc na tępej matematyczce, która ma problem z prostym działaniem. Nie powiem, są fajni (patrz---> facet od WOSu, jest zajebisty), ale są też tacy, co nadają się na ulice (nauczycielka od polskiego, zastanawiam się ilu już przeleciała...), ogólnie to mamy w szkole kilku nauczycieli, co nadają się do zakładu psychiatrycznego... Mnie np. uczy zeschizowana chemiczka, dosłownie (przykład: tańczy na środku klasy, otwiera nam klase z dziennikiem na głowie i zachowuje się jak sygnalizacja świetlna na środku ulicy). Dalej, przejdźmy do sprzątaczek- zaskarbiłam sobie ich miłość (dosłownie). U mnie w szkole jest taka zasada- "lubi cię sorzątaczka, robisz co chcesz". Nie wiem, ale jest tak jak u Limonki xD. Ogólnie co lubię w tej szkole- nie ma raszizmu. Nie nabijają się z ciebie, możesz (oczywiście, jeżeli nie jesteś pod presją i masz własny mózg) mieć własne poglądy i styl.
Co do stanu szkoły, to jest mniej więcej odremontowana. Przynajmniej na dwóch piętrach już nie ma tego obrzydliwego PCV tyko są normalne płytki, ale podziemia wyglądają naparwdę starsznie. Mamy wyremontowaną salę, której podłoga świeci się jak psu jajca, ale przynajmniej nie ma grzyba na ścianach... Ja nie jestem takim CHULIGANEM jak Limonka i nie dewastuje szkoły xD. Jedyną rzeczą, nad którą się znęcamy (razem z siostrą) jest nasza szafka. Mamy tam 9 par butów, jakieś stroje na przedstawienia, pojemnik plastikowy, starą drożdżówkę, 3 bloki (rozmiar A3) i mnóstwo siatek niewiadomego pochodzenia. Kiedyś otworzyłam moją szafkę i cała jej zawartość wyleciała na MNIE... No cóż- o to moja szkoła xD.
 
Limonka
Buahaha... Flegma, padłam xD. A ja nie jestem żadnym chuliganem, tylko jestem w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie xD. Rury same odpadają jak znajdę się w ich otoczeniu^^. A tą rurę przy kiblu, potem chamsko zostawiłam i polewałam jak ludzie mokrzy z łazienki wychodzili ;D. Jestem paskudna. A swoją drogą... Szkolna Mafia Sprzątaczek, w skrócie SMS, opanowuje Polskę^^.
 
Brice
Moja szkoła jest kultowa. To najlepsze liceum w moim małym miasteczku. Budynek jest przedwojenny, wtedy był tam szpital. Potem była to podstawówka, teraz jest liceum. Jednak najlepsze jest to, że... Mogliby u nas kręcić Harrego Pottera, hiehie...
Mój prywatny Hogwart zniósł mundurki, bo nie wypadało w szacie po mieście latać. Ale od kiedy odszedł Albus i zastąpiła go McGonagall to znowu coś szeptali o tych szatach. Pomysł na razie upadł. Mugolskie ciuchy lepiej nam pasują.
W ciałku pedagogicznym za moich czasów powrócił prof. Snape. Co prawda dla nie poznaki zmienił płeć i myśli, że jak będzie uczył historii to nikt go nie pozna. Akurat! Znalazł sobie Pottera do dręczenia i ciekawie jest na tych lekcjach. Pozostali to starzy wyjadacze. Pupilki Dumbledore'a, widać aż z kilometra. Obrona przed czarną magią dalej jest pod wpływem klątwy i co rok zmieniają się nauczyciele, którzy jej uczą. Dla niepoznaki nazwaliśmy to po mugolsku Przysposobieniem Obronnym. Mugole się nabrali. Wróżbiarsto nazwali religią i też się nikt nie połapał, co my tam robimy w tej sali na samej górze w prawym skrzydle. Eliksiry lecą spokojnie, chociaż ostatnio trzeba było ingrediencje wymienić, bo wyszło na to, że moja mama się na nich jeszcze uczyła. Ale spokojnie, wymienią i dalej będziemy tworzyć. Mamy też taką psorke od transmutacji, którą nazwali biologią, że podejrzwam ją o bliskie pokrewieństwo ze Snape'em....
Co do uczniów... Staramy się nie rzucać w siebie klątwami, chociaż czasem się komuś wyrwie i bywają problemy potem. Uwielbiamy mieszać i robic zamieszanie, chociaż pierszoroczni teraz jakoś bardzo ślizgońscy się zrobili. (Nie żebym nie lubił ślizgonów, ale co za dużo to niezdrowo). Moja klasa trzyma władzę. Ostał się nawet jeden bliźniak z Weasleyów, który cały czas robi jakieś figle. Fred, a może i George, zna szkołe na wylot...
Tajemnych przejść też nie brakuje, ze strychu usunęli Puszka, widziałem na własne oczy. W podziemiach trzymamy Bazyliszka i oczywiście wejście jest dobrze zamknięte. Można tylko posłuchać jak czasem się coś rusza...

I to by było tyle o moim Hogwarcie, hiehie...
"Harry zatrzymał się przed jego stolikiem i spojrzał z góry na swojego piętnastoletniego ojca.
Podniecenie eksplodowało mu w brzuchu."
 
Karol_raider
moja szkoła jest mieszanką wybuchową opisu Limonka Moony Alex peeves poltergeist i troche Brice

a już się bałem że nikt tu nie pisze :)

kto z was by chiał mundurki w szkole odpowiem jak ktoś inny odpowie pierwszy

Limonka czytając koniec twojego postu nie jesteś taka grzeczna....


Edited by Limonka:
Połączyłam 4 posty w jeden xP

Edytowane przez Limonka dnia 07.05.2007 19:43
Członek Gwardii Dementora2
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
Kto jest smierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
Śmierciożerca xD Ktoś wie?
 
Peeves
Więc tak pokrótce zostałam "okrzyczana" za to, że nie napisałam o mojej zacnej szkółce tego co powinnam.... także, napiszę to tutaj, a co mi tam...

Jak wspominałam zakład karny, zwany potocznie szkołą mieści się na zadupiu i obrzeżach miasta.... ale mimo to w okół niego jest wszystko co może być młodemu gimnazjaliście potrzebne:
* drink bar tuż za rogiem
* kafejka internetowana, na tej samej ulicy
* ścianka wspinaczkowa, widać ją z okna mojej klasy xD
* pizzeria pod strusiem, mimo dennej nazwy, zjeść się da i to całkiem przyzwoicie
* burdel, dwie przecznice dalej
* pijalnia piwa, bez komentarza
* kawiarnia, z pyszną gorącą czekoladą^^
* dom lodów, najlepsze lody we Wrocku,,,
* kiosk, w którym kobieta jest ślepa i sprzeda papierosy nawet pokurczowi z podstawówki
* supermarket i centrum handlowe, ku uciesze zakupoholików...
* a no i przedmiodty cierpienia.... uczniowie z pobliskiej podstawówki

Limonka, Flegma... padłam przy waszych opisach. A o wandalizm się nie martw Limonka, ja z kolegą wyrwałam drzwi od łazienki dla nauczycieli, wcześniej namówiłam jego i kilku innych facetów do nasikania w dozowniki z mydłem w płynie xD no i nie można zapomnieć, o specjlalnym w tym momencie zatkaniu zlewów i puszczeniu całej wody na maksa... ale mieliśmy ubaw^^
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
Joann Jett
 
TomV
Mundurki? G*** mnie to obchodzi, za rok idę do liceum i Great Black Roman mnie może gdzieś pocałować. Bo w liceum są nieobowiązkowe, a dyrek nie będzie aż takim idiotą, żeby nas w frajerowate ciuszki wciskać =P
Bierz co się da i nie oddawaj!
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
Mundurki... Mnie to (nie)stety dotyczy, bo kończę 1 klasę gimnazjum... Ja mam mieszane uczucia. Jeśli mundurki będą w miarę ładne i w miarę tanie, niech będą. Ale jeśli mam na nie wydać kupę kasy i będzie to-to gorzej niż worek po cebuli wyglądało, jestem na wielkie NIE.
 
Prefix użytkownikaDezerterka
To teraz ja się rozpiszę o mojej szkole. A właściwie o szkołach, bo chcę jeszcze napisać o szkole w której powinnam teraz być (ale nie jestem, bo jestem tutaj...:/)
W każdym razie.... Moje wspaniałe gimnazjum muzyczne (znane bardziej jako Szkoła muzyczna II st. w Krakowie) jest ZAJEBISTE! Szkoła jest w cenrtum Krakowa - jest gdzie pójść, jeśli się nie idzie na lekcję xD. Do dużych raczej nie należy - eee.... jeden budynek - 2 piętra (+parter i piwnica/ szatnie xD). Wyposażenie jest do dupy - ławki niczym za komuny, podłoga - nieciekawa, wszędzie obrzydliwe z firanki i zielone zasłony, a o łazienkach nawet nie wspomnę. W każdej sali za to można znaleźć pianino lub fortepian (nie koniecznie nastrojone). Poza tym wielkość niektórych sal jest tak wielka,m że klaustrofobii można się nabawić.

Mimo wszystko mogę stwierdzić, że KOCHAM TĄ SZKOŁĘ!
Ludzie są świetni - praktycznie nie jesteśmy podzieleni na jakiekolwiek subkultury - ludzie się dzielą na trzy grupy 1-Odjazdowi, 2 - Nie-Odjazdowi, 3- Ci, którzy myślą, że są odjazdowi xD W mojej szkole nie spotkasz ŻADNEJ Lalki Barbie, czy dresa lub Skate'a, za to jest dużo emo, punków, metali oraz pseudo emo, punków metali. Jest też znaczna grupa ludzi 'normalnych' - jeżeli muzyk wogóle może być normalny... xD

Na przerwach jak i na lekcjach jest zawsze głośno. Na przerwach - wiadomo, a na lekcjach zawsze się znajdzie ktoś, kto akurat musi wyćwiczyć etiudę Chopina, sonatę Beethovena czy Preludium i Fugę Bacha...

Poza tym średnio jeden/dwa razy na rok nasza szkoła jest ewakuowana - a to, bo ktoś podłożył bombę, a to bo na korytarzach jest jakiś gaz xD

Nauczyciele są zupełnie różni - niscy, wysocy, wredni, mili, starzy, młodzi, inteligentni, głupi (!) ale większość i tak jest psychiczna...

Teraz moja nowa szkola. Jest wspaniała, piękna, świetnie wyposażona i DO DUPY!
Nauczyciele są beznadziejnie mili, a ja sobie wyrobiłam cholerną opinie osoby 'ciężko pracującej i zawsze przygotowanej". Naprawdę nie wiem skąd to się wzięło, bo wogóle się nie uczę, lekcji nie odrabiam wcale (chyba, że to grafika - ale to po prostu kocham... xD) Naprawde ludzie nie zdajecie sobie sprawy jak wysoki poziom mamy w tych naszych polskich szkołach...

O budynkach się nie będe rozpisywać - bo to po prostu nie ma sensu - wszystko 'idealne!

Ale za co nienawidzę tej szkoły - TO LUDZIE!!! Szkoła dzieli się tylko na lalki barbie, (których jedyną ambicją jest zostanie modelką) oraz niezliczoną ilość dresów i bóg wie jeszcze co... Emo, są na wymarciu a punka nie widziałam żadnego. A co dopiero metala! Skończona porażka...



To chyba tyle... Będe szczerze zdziwiona, jeśli ktokolwiek przeczyta to w całości xD
fuck you very much.
 
Limonka
A jest jeszcze jedna dziwna rzecz... Zawsze jak coś w szkole ktoś coś rozwali, to też jest na mnie... A ja zupełnie nie rozumiem dlaczego... Toć ja w gruncie rzeczy grzeczna dziewczynka jestem, no nie? xD
 
Albus12
This is my moment...OK.
Niektórych pewnie to zadziwi, a niektórych nie...ale ja uwielbiam swoją szkołę.
"Na naszym forum jest jakiś wariat...psychiczny człowiek"- pewnie niektórzy z was sobie tak o mnie myślą, ale gdybyście zobaczyli i poznali moją szkołe to od razu zmieniło by się wsze nastawienie do mnie.
A więc wpierw ją opiszę:
Moja szkoła jest mała, mieści się na ul. Dąbskiej 105 na osiedlu "Nad Rudzianką" w miejsowości Szczecin, wojewódźtwo Zachodniopomorskie. Jest to, a zresztą podam wam pełną nazwę..."Szkoła Podstawowa nr 59 im.Bolesława III Krzywoustego w Szczecinie"...Obecnie ja uczęszczam do szóstej klasy http://www.singer... na tej stronie zobaczycie moją klasę, byliśmy wtedy w Kowarach ja to ten z długimi włosami co przykuca...teraz już nie mam długich włosów. Doobra przejdę teraz do szkoły...dlaczego ją lubie? Dlatego że wszyscy się w niej znamy i lubimy nauczyciele sa spox i wogóle....
"I have a dream that my four little children will one day live in a nation where they will not be judged by the color of their skin but by the content of their character."

Martin Luther King
 
olusieenkaaa
Powiem tak moja szkoła jest do bani
3 beznadziejne dyrektorki, które nawet porządnej imprezy w szkole nie umieją zorganizować. Udają, albo nie widzą, że palą w łazienkach papierosy w szatniach piją piwko, pijani na kacu chodzą po szkole. Wulgaryzmy, zaczepianie. No i oczywiście głupi nauczyciele, a szczególnie baba od Polaka, która jest psychiczna. Nie dość, że jeszcze jest stara i nie chcę iść na emeryturę to jeszcze jest wybuchowa i jeśli już ją ktoś zdenerwuje to apokalipsa gorsza niż u Św. Jana., tyle pracy domowej zadaje na poniedziałek mamy poćwiczyć pisać rozprawkę w związku z tym mamy do napisania 2 rozprawki. Baba od Matmy tez ciota.
Teraz wymienię zalety. Mamy najnowszy sprzęt. Ładnie wybudowane sale do ćwiczeń w-fu. Najnowsze komputery w sali od Infy. Dużo sklepów przy szkole. No i najlepszą zaletą jest to, że szkoła mam za moim blokiem, więc nie muszę, aż tak się spieszyć i wsześcnie wstawać :D
KCR ;*
 
http://www.songo-team.yoyo.pl
Prefix użytkownikaGinny_Weasley12
tak. To moze teraz ja.

Moja szkoła miesci sie na ul. Hiacyntowej 59, Lublin. W ogole koło mojej dzielnicy są takie ul. jak: jagodowa, porzeczkowa, truskawkowa, agrestowa, owocowa, mirtowa itp.
W mojej szkole jest nawet fajna dyra, dosyć niska, jest ciocią mojej koleżanki, Nice_Marty teraz nam robi kort na dworze, kort, miasteczko rowerowe, to do tenisa ziemniego i w ogole.

Druga dyra, moze, byc, trzecia est chuda jak szkapa, mowimy na nią kosmitka.

W szkole narazie chłopaki mają nowe łazienki, my bedziemy miec po wakacjach. Ogolnie szkoła jest teraz odnawiana.\

Nauczyciele? są spoko. Mamy taką jedną, co sie ubiera w jakies spódnice czarne, przypina sobie czarnego koka, ma pierscienie na rękach iróżne branslety, krzywe żeby okrone kolczyki i krwistoczerwne usta. Mozna sie niezle przestraszyc, ale jest fajna. Inne nauczycielki i nauczyciele tez są spoko.

Jesli chodzi o uczniów, to nasz szkoła jest baardzo grzeczna. Chyba nie ma ucznia, który by miał naganne. Jest 1 dres, ktory jest dresem i sie zadaje z innymi starszymi, a poza tym to czesto przychodza w dresach, ale są fajni. Mamy dużo nagród, miejsc i róznych pucharów. Ja zdobyłam az 3! a w sumie tylko, bo tam mamy tego z 200.

Ogolnie lubie moją szkołe. Troche mi dokuczają chlopaki, ale to normalne a ja to ignoruje
img329.imageshack.us/img329/619/drfyhdrhrehtrherhgdgfbmj5.png
Draco&Hermiona - mówię NIE! Dołącz.

Być może istnieją czasy piękniejsze,
Ale te są nasze.


Ciąg dalszy w profilu.



Jestem fanką Kurzego Wylotu oraz Brudnego Odbytu. Wiedzcie, że to jedna i ta sama osoba. ;D


[O]ld [G]ood [S]tyle

of

H-P.net

*Angela
*Angelina
*Mimid
*Christina
*Śmierciojadek
*Lestrange
*Essi
*Adzilla
*Wera
*Lenne
*Hemcia
*Nacia
*filis




img218.imageshack.us/img218/7083/scrittaslykv2.gif

Od cnót Gryfonów, Kretynizmu Puchonów, Wiedzy-o-wlasnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!


th03.deviantart.com/fs7/300W/i/2005/210/0/6/Death_Eaters_by_digijohn.png
Śmierciożerca




mitsurugi.files.wordpress.com/2007/01/las.png
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.


republika.pl/blog_cy_3256437/3538848/tr/kadziewicz_zdjecia_dnia512.jpg
Mój ulubieniec, a siatkówka to moje życie!
 
demelza_robins
Widzę, że już dużo osób się wypowiedziało, ja też to zrobię.
Moja szkoła jest naprawdę głupia. Nauczyciele bardzo różni. Więc znajdzie się tam: Fizyk, wyrzucający za okno zeszyt ucznia, jeżeli nie ma ktoś zadania, stale rozdrażniona biologica, walący w ławkę dziennikiem ksiądz, prymitywna historyczka, nauczyciel od wf, którego głos to coś pośredniego między charkiem a krzykiem, zawsze wściekła matematyczka i dyrektorka postukująca butami na wysokich obcasach. Uczniowie dzielą się na słodkie idiotki, nowoczesnych idiotów słuchających techno i hip-hopu, lizuski, kujoni, i w miarę normalnych ludzi. Czuję się tam jak w więzieniu. A Giertych niech się wypcha z tymi jego mundurkami. Jeżeli dojdzie dojdzie do tego, że mam w tych idiotycznych ultrakrótkich spódniczkach chodzić, robimy z koleżankami strajk. Dla tych, którzy też tak uważają, proponuję zagrać w grę: http://poszkole.p...,1238.html Naprawdę Super!
Placebo...
Cause soulmates never die.
 
Vemyavia
Mam pytanie... czy u kogoś w szkole puszczają muzykę na długich przerwach? Bo tak się zastanawiam czy to już dość powszechne jest. A jak nie u was czegoś takiego to warto iść do dyrektorki xD A ja się nieźle ubawiłam widząc jak nauczycielki przytupują w rytm muzyki (leci pop i hip hop)
Edytowane przez Vemyavia dnia 14.05.2007 17:47
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 5.20