Harry Potter i Kamień Filozoficzny - film

Film Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Listopad 2001 – na srebrnym ekranie pojawia się ekranizacja pierwszej części przygód – jeszcze wtedy nie do końca znanego – chłopca, który przeżył. „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” zaskakująco szybko podbija serca widzów w krajach anglojęzycznych i w całej Europie, a później na całym świecie. Film w reżyserii Chrisa Columbusa zostaje okrzyknięty międzynarodowym fenomenem, a autorka książki, Joanne Kathleen Rowling ( Joanne Murray), w niedługim czasie staje się jedną z najbogatszych kobiet na świecie. Co jest przyczyną popularności ekranizacji pierwszej części „Harry’ego Pottera”? Zobaczcie sami!

Specyfikacja

Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher’s Stone
Data premiery: Świat 4 listopad 2001
Polska 18 styczeń 2002
Kraje produkcji: USA USA
Wielka Brytania Wielka Brytania
Czas trwania: 152 minuty (wersja rozszerzona - 160 minut)
Reżyser: Chris Columbus
Scenariusz: Steven Kloves
Produkcja: David Heyman
Wytwórnia: Warner Bros. Pictures
Budżet: 125 000 000 $
Ocena redakcji: * * * *
Wasza ocena: * * * *

pics.tinypic.pl/i/00424/le4eq0r80dtd_t.jpg

Recenzja

Zasiadam do oglądania filmu zaopatrzona w notatnik oraz koleżankę. Mam zamiar spędzić najbliższe dwie i pół godziny na zapadającej w pamięci ekranizacji pierwszej części mojej ukochanej książki - Harry'ego Pottera - dzielnego chłopca dorastającego w rodzinie mugoli, który w swoje 11-ste urodziny dowiaduje się, że jest czarodziejem.

Harry Potter jest jedyną osobą, której udaje się przeżyć spotkanie z Lordem Voldemortem - siejącym grozę wśród czarodziei czarnoksiężnikiem. Najpierw zabija jego rodziców i próbuje zabić chłopca ale Mordercze Zaklęcie odbija się od niemowlaka i uderza Czarnego Pana, pozbawiając go ciała. Świat czarodziei zostaje uwolniony od wieloletniego oprawcy, a Harry Potter zapisuje się na kartach historii jako Chłopiec, Który Przeżył.

Film rozpoczyna się tajemniczą, magiczną nutą dającą nadzieję na wspaniałe wrażenia. Utwór Hedwig's Theme sprawia, że czuję się jakbym dostała sowę z Hogwartu. Dumbledore przybywa na Privet Drive by dostarczyć Harry'ego do wujostwa - Dursley'ów, który po śmierci rodziców są jego jedyną rodziną. Początkowa scena, przemiany kota w McGonagall pokazaną za pomocą cienia uważam za dobry pomysł - świetne, delikatne wprowadzenie w świat magii.

Uśmiecham się na widok Dudley'a, który zbiega po schodach na swoje jedenasto - urodzinowe śniadanie i przystaje by poskakać nad głową swojego kuzyna, znajdującego się w komórce pod schodami. Genialna gra aktorska. Jego krzyki i fochy na widok niewystarczającej liczby prezentów oraz trwożne spojrzenie Petunii to po prostu majstersztyk. Pozytywnie nastawiona oglądam dalej. Teraz pora na wycieczkę do zoo. Tutaj, niestety, strasznie się zawiodłam. Vernon i Petunia, próbując udobruchać syna zabierają go na wycieczkę do zoo. Tam chłopcy oglądają boa dusiciela. Dudley puka w szybę, aby gad się poruszył, ten jednak nie zwraca uwagi na natręta. Chłopak zirytowany idzie oglądać następne zwierzęta. Harry widząc zachowanie kuzyna wyraża swoje współczucie wężowi. Odkrywa wówczas, że może z nim rozmawiać. Dudley zauważa, że zwierzę się porusza i podbiega do terrarium, przy okazji przewracając swojego brata ciotecznego. Wtedy, na skutek niekontrolowanej przez Harry'ego magii, szyba znika, wąż wydostaje się na zewnątrz, a mały grubasek wpada do terrarium. Wuj Vernon od razu podejrzewa o tą niecną sprawkę siostrzeńca i za karę zamyka go w komórce pod schodami. Zastanawia mnie fakt, że ów wąż zna angielski. Przecież Harry nie mówi do niego w języku wężów. Nie omieszkam również dodać, że węże nie mają powiek, więc jak można wytłumaczyć to zagadkowe mrugnięcie? Pomyłka Rowling? Filmowców? A może (co nie było by takie głupie, zważywszy na charakter filmu) magia? No cóż, to błędy popełnione przez samą Rowling, więc nie moim zadaniem jest je wyliczać. Wracając do filmu... Mimika Harry'ego, kiedy leży na ziemi powalony przez Dudley'a - który swoją drogą świetnie zagrał tę scenę - rozśmieszyła mnie po prostu swoją beznadziejnością. Natomiast znowu się uśmiechnęłam, tym razem z rozbawienia, kiedy młody Dursley uświadamia sobie, że jest zamknięty za szybą.

pics.tinypic.pl/i/00424/46emm73z75ub_t.jpg
Listy z Hogwartu

Do domu Dursley'ów przychodzi list zaadresowany do Harry'ego. Jemu jednak nie jest dane go przeczytać, ponieważ wuj Vernon zabiera go i niszczy. List przychodzi bowiem ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, najbardziej znienawidzonego przez niego miejsca. Nie jest łatwo pozbyć się tych listów, bo z każdym kolejnym dniem przychodzi ich co raz więcej i w co raz to wymyślniejszy sposób. Cała rodzina zmuszona zostaje do tymczasowego wyprowadzenia się z domu. Toteż uciekają do najbardziej odludnego miejsca, które udaje się znaleźć Vernonowi - starej, zapleśniałej chaty nad morzem. Akurat tego dnia wypada 31 lipiec, czyli jedenaste urodziny Chłopca, Który Przeżył. Akcja w chacie, kiedy poznajemy Hagrida, mogłaby być nieco bardziej wstrząsająca. Śmieję się, kiedy pół-olbrzym bierze Dudleya za Harry'ego i oznajmia, że kiedy ostatni go widział, był szczuplejszy. Strażnik kluczy zabiera młodego czarodzieja do Londynu, gdzie wchodzą do Dziurawego Kotła - baru, który jest niewidoczny dla mugoli. Tam Harry jest serdecznie witany przez wielu dorosłych czarodziejów, w tym profesora Quirrella, nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią. Gdy następnie Harry wraz z Hagridem udają się na ulicę Pokątną (ulicę handlową dla czarodziejów, by Potter mógł zakupić potrzebne przedmioty do Hogwartu), przez magiczny mur, który po dotknięciu różdżką w odpowiednim miejscu, rozstępuje się, spotykamy gobliny. Bank Gringotta jak i same stworzenia tam pracujące zostały przedstawione doskonale, lecz już pieniądze w skrytce Harry'ego wyszły iście tandetnie. Wyglądają jak okrągłe kawałki drewna pomalowane żółtą farbą. Później idą jeszcze do jednej skrytki, której zawartość jest ściśle tajna, a Dumbledore nakazał Hagridowi zabrać jej zawartość - czyli niewielką paczuszkę - do Hogwartu. Podobają mi się natomiast zakupy u Ollivandera, efekty specjalne są nie najgorszej jakości, a całości dopełnia wybitna muzyka, której dużo w tym filmie.

Nie przypadła mi do gustu scena na stacji King's Cross, kiedy to Potter pierwszy raz spotyka Weasley'ów. W książce, w momencie, w którym Fred i George poddają pod wątpliwość rodzicielskość Molly, bo ta (rzekomo) pomyliła ich imiona, zawszę się śmieję. W filmie jest to kiepsko przedstawione.

Nasz bohater siada w przedziale z Ronem Weasley'em, który jest zaskoczony i jednocześnie zachwycony jego blizną. Rudzielec próbuje zmienić kolor futra swojego szczura Parszywka śmiesznym zaklęciem, a nagle do pomieszczenia wchodzi brązowowłosa dziewczyna, szukająca żaby Neville'a. Kwestionuje prawdziwość zaklęcia Ronalda i naprawia okulary Harry'ego. Hermiona - bo tak ma na imię - która mówiąc otwiera szeroko buzię, wynagradza mi tamtą słabą scenę na stacji. Uważam, że Emma Watson jest świetną aktorką i już w tak młodym wieku jej gra urzeka swoim profesjonalizmem.

W następnej scenie, kiedy pierwszoroczni czekają na przydział do Domów, poznajemy profesor McGonagall. Nie wiem, czy to sam wygląd Margaret Smith, czy umiejętności charakteryzatorów - zapewne jedno i drugie - ale Opiekunka Gryffindoru wygląda dokładnie tak, jak ją sobie wyobrażałam, czytając książkę. Głos w dubbingu (oryginalnego nie słyszałam) nieco odchodzi od moich oczekiwań, ale raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

images.tinypic.pl/i/00425/azyfxqslv6d5_t.jpg
Profesor McGonagall

Miło jest zobaczyć Toma Feltona w jedenastoletniej odsłonie i jest to swego rodzaju szok, gdyż jestem przyzwyczajona do jego starszej wersji. Patrząc jak wyciąga dłoń ku Harry'emu, a ten jej nie ściska, nachodzi mnie refleksja, jak potoczyłaby się akcja, gdyby Potter stanął po stronie Draco. Odpędzam od siebie te myśli starając się skupić na oglądaniu filmu i notowaniu spostrzeżeń.

Tiara Przydziału przydziela naszych bohaterów do Gryffindoru. Zaskakujące jest to, że McGonagall w czasie Ceremonii Przydziału wywołuje Hermionę jako pierwszą, potem Rona, a Harry'ego na końcu, czyli niealfabetycznie. Być może miało to zrobić lepszy efekt na widzach, ja jednak wolę książkową wersję.

Zważywszy na to, że sala do eliksirów była w Lochach, zastanawia mnie, jakim cudem są tam okna wpuszczające światło. Tłumaczę to sobie magią, której przecież w Hogwarcie nie brakuje. Możliwe jednak, że było to niedopatrzenie realizatorów.
Podczas śniadania w Wielkiej Sali przychodzi poczta, w tym Prorok Codzienny - gazeta czarodziejów - w której pisze o włamaniu do krypty numer 713, czyli tej, z której Hagrid zabrał małą paczuszkę. Harry powiązuje te fakty i nabiera podejrzeń, o których opowiada swoim znajomym - Ronowi i Hermionie.

W czasie lekcji latania z panią Hooch, kiedy uczniowie ćwiczą przywoływanie miotły, ryczę ze śmiechu, gdy miotła uderza Rona w twarz. Kiedy już wszyscy tą czynność mają opanowaną nauczycielka pokazuje jak mają wystartować, ale Neville trochę się spieszy i odlatuje kawałek nie umiejąc kontrolować miotły, co skutkuje zderzeniem się z murem. Scena spadania Neville'a zrobiona została bardzo nierealnie. Pani Hooch zabiera go do Skrzydła Szpitalnego i ostrzega pozostałych, że jeżeli spróbują sami latać, wylecą ze szkoły nim zdążą powiedzieć "Quidditch". Draco Malfoy jednak nie zwraca uwagi na słowa nauczycielki, bierze przypominajkę - własność Neville'a - i wznosi się na miotle rzucając wyzwanie Harry'emu. Ten po chwili wahania również wsiada na miotłę i goni Malfoya. Pomimo, iż lata pierwszy raz, robi to naprawdę świetnie. Co dziwne, Malfoy rzuca przypominajkę w stronę pól, a Harry łapie ją tuż przy oknie Hogwartu, co zauważa McGonagall i natychmiast wzywa Pottera. Ślizgoni uśmiechają się zgryźliwie, pewni, że zostanie wyrzucony ze szkoły. Nic bardziej mylnego. Opiekunka Gryfonów zwalnia Oliviera Wooda (kapitana drużyny Quidditcha Gryffindoru) i oznajmia mu, że właśnie znalazła nowego szukającego.

Kiedy Harry, Ron i Hermiona wracają do dormitorium schody zaczynają się przesuwać. Okazuje się, że są na trzecim piętrze, do którego dostęp jest zakazany. Chcą wrócić, ale na drodze napotykają kotkę woźnego Filcha, Panią Norris, więc uciekają ile sił w nogach. Na drodze stają im zamknięte drzwi, ale Hermiona otwiera je zaklęciem. Pojawia się Filch, ale ich nie dostrzega, ponieważ są schowani w tajemniczym pomieszczeniu. Nagle dostrzegają wielkiego, trójgłowego psa pilnującego jakiejś klapy i wybiegają czym prędzej z komnaty.

images.tinypic.pl/i/00425/fp5o5r587fnx_t.jpg
Trójgłowy pies - Puszek

W czasie lekcji zaklęć z profesorem Flictwickiem, uczą się zaklęcia lewitującego. Ronowi ono nie wychodzi i poucza go Hermiona, co nie podoba się rudzielcowi. Dziewczyna jest jedyną osoba, która wprawia w lewitację swoje pióro, a chłopaka wprawia to w zazdrość. Gry idzie razem z grupką chłopaków naśmiewa się z niej, ale Hermiona to słyszy i mija ich z płaczem.

Troll (stwór, który nagle znalazł się w Hogwarcie i zaatakował płaczącą w łazience Hermionę, gdy na ratunek przyszli jej Harry z Ronem) wyszedł jak w jakiejś grze, czego osobiście nie cierpię w filmach. Gdy zjawiają się nauczyciele Hermiona bierze całą winę na siebie, co jest początkiem przyjaźni między tą trójką. Poza tym, pięć punktów za takie nieposłuszeństwo i tyle samo za zwycięstwo? Wydaje mi się, że to zdecydowanie za mało.

Podczas śniadanie przed pierwszym meczem Quidditcha Harry zauważa, że profesor Snape utyka i sugeruje, iż podczas gdy cała szkoła była zajęta trollem, nauczyciel eliksirów udał się do klapy, a trójgłowy pies go ugryzł. W paczce od McGonagall dostaje najlepszą miotłę, jaką dotychczas wyprodukowano - Nimbus 2000.
Mecz Quiddicha bardzo mi się podobał. Tym razem spece od efektów specjalnych spisali się na medal, a przecież latanie na miotłach nie jest takie proste. W pewnym momencie meczu Harry traci kontrolę nad miotłą, która zaczyna mu się wyrywać. Hermiona zauważa, że Snape mruczy coś pod nosem, więc przedostaje się do loży, w której siedzi i ukradkiem podpala mu szatę. Przestraszona publiczność przewraca profesora Quirrella.


pics.tinypic.pl/i/00424/w0t97c0cnv75_t.jpg
Drużyna Gryfonów przed meczem Quidditcha

Po meczu trójka przyjaciół opowiada Hagridowi o swoich przypuszczeniach odnośnie Snape'a i klapy w podłodze. Hagrida zaskakuje fakt, że wiedzą o istnieniu Puszka, bo tak ma na imię trójgłowy pies. Zabrania im dowiadywać się więcej na temat klapy w podłodze, ponieważ to jest sprawa między Dumbledorem i Nicolasem Flamelem. Stwierdza również, że ma za długi jęzor, na co ja i moi bracia (którzy dosiedli się do oglądania) wybuchamy śmiechem.

Fragment, który zawsze budzi we mnie pozytywne odczucia, to ten, kiedy Hermiona wyjeżdża na przerwę świąteczną i sugeruje swoim przyjaciołom, aby poszukali informacji o Flamelu w dziale Ksiąg Zakazanych, na co Ron wysnuwa przypuszczenie, iż mają na nią zły wpływ. A spojrzenie Ruperta Grinta, kiedy wypowiada te słowa zawsze poprawia mi humor.

Rozczarowało mnie to, jak realizatorzy zrobili wątek ze smokiem Hagrida - Norbertem. Rozumiem, że film byłby nieco przydługi, gdyby rozbudowywać wszystkie wątki, ale przecież to, co jest tam zawarte o Norbercie, woła o pomstę do nieba. Harry, Ron i Hermiona odwiedzają Hagrida, podczas gdy z jaja wykluwa się mały smoczek, potem dostrzegają Malfoya i już po kilku dniach Dumbledore (!) wysyła go do Rumunii, gdzie pracuje Charlie Weasley. Jestem zawiedziona takim obrotem sprawy. Trochę - ale tylko trochę - wynagrodziła mi to wycieczka (szlaban, rzecz jasna) do Zakazanego Lasu, która wyszła nawet nieźle.

No i doszliśmy już do momentu kulminacyjnego. Harry, Ron i Hermiona wskakują do dziury w podłodze, omijając Puszka, trójgłowego psa Hagrida. Tam wpadają w Diabelskie Sidła, lecz dzięki racjonalnemu myśleniu Hermiony (i jej hobby, czyli nauce), udaje im się z nich wydostać. W następnym pomieszczeniu przydaje się talent Harry'ego do latania na miotle. Musi on tutaj złapać wśród setek ładnych, skrzydlatych kluczy ten, który pasuje do zamka w drzwiach. W przedostatniej komnacie zostaje rozegrana wyśmienita partia szachów czarodziejów (pionki realistycznie biją się nawzajem), w której Ron się poświęca, dzięki czemu Harry może iść dalej. Nie wie jeszcze, że czeka go spotkanie z jego największym wrogiem, Voldemortem...

Konfrontacja z Quirrellem bez wątpienia udała się reżyserowi. Harry wchodzi do dużej komnaty, pewny, że spotka tam Snape'a, nauczyciela eliksirów. Jakież jest jego zdziwienie kiedy jego oczom ukazuje się najbardziej niepozorny z nauczycieli - profesor Quirrell. Okazuje się, że to on stał wypuszczeniem trolla i próbą zabicia Chłopca, Który Przeżył podczas meczy Quidditcha. I to on, a nie Snape, próbował wykraść kamień filozoficzny. Tylko teraz, na ostatnim etapie jego starań, napotkał problem, jakim jest zwierciadło Ain Eingarp. Czarny Pan podpowiada mu, aby użył chłopca. Nauczyciel nakazuje Harry'emu podejść do lustra i zrelacjonować co widzi. Chłopiec w gładkiej tafli dostrzega kamień wpadający do jego kieszeni. Kłamie jednak, mówiąc, że zwierciadło ukazuje mu zwycięstwo Pucharu Domów. Voldemorta jednak nie da się oszukać. Chce sam porozmawiać z jedyną osobą, której udało się przeżyć Mordercze Zaklęcie. Quirrell zdejmuje turban i odwraca się tyłem do lustra, tak aby szpetne oblicze Voldemorta odbijało się od niego. Czarnoksiężnik wyznaje chłopcu, że tylko kamień filozoficzny pomoże mu odzyskać dawne ciało. Obiecuje przywrócenie do życia Lily i Jamesa Potterów w zamian za oddanie tegoż przedmiotu. Harry wie, że jego słowa nie są prawdą, więc odmawia współpracy. Mężczyzna wścieka się i każe zaatakować chłopaka. Akcja trzyma w napięciu, aż do ostatniej chwili, kiedy to Harry dotykiem spopiela nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią i przy okazji twarz Voldemorta. Sam traci przy tym przytomność, co jest spowodowane niewyobrażalnym bólem blizny, związanym z dotykiem jej stwórcy.


images.tinypic.pl/i/00425/fftcl6vv3e5x_t.jpg
Kamień Filozoficzny

Harry budzi się w Skrzydle Szpitalnym i widzi Dumbledore'a. Dyrektor wyjaśnia mu, że kamień mogła znaleźć tylko osoba, która nie chciała go wykorzystać, dlatego Quirrell nie mógł tego dokonać. Upewnia go także, że jego przyjaciele mają się dobrze, oraz tłumaczy, że profesor OPCM nie mógł go dotknąć, ponieważ jego matka, oddając za niego życie, dała mu swojaką tarczę ochronną. Wkrótce po wyjściu Harry'ego ze Skrzydła Szpitalnego ma miejsce uczta pożegnalna i rozdanie Pucharu Domów. Wielka Sala jest przystrojona na szmaragdowo i srebrno, co znaczy, że Slytherin wygrał tą edycję. Dumbledore gratuluje Ślizgonom, ale w związku z niedawnymi wydarzeniami, pragnie rozdać trochę dodatkowych punktów. Uhonorowani zostają: Hermiona, za niecodzienną umiejętność logicznego myślenia, Ron, za wyśmienitą partię szachów i Harry za niebywałą odwagę. Po tym, Gryffindor remisuje ze Slytherinem, a dyrektor kończy rozdawanie punktów na Neville'u, który dostaje ich 10 za wierność przyjaciołom. Dekoracje w Wielkiej Sali zmieniają kolor na szmaragdowo - złoty, a Gryfoni cieszą się z nieoczekiwanego zwycięstwa.

Film kończy się odjazdem Ekspresu Hogwart ze stacji w Hogsmeade. Hagrid daje Harry'emu album z ruchomymi zdjęciami jego rodziców - Lily i Jamesa, za co chłopiec jest bardzo wdzięczny. Gajowy radzi swojemu młodemu przyjacielowi, aby ten, kiedy zdenerwuje go Dudley, zamienił go w świnkę. Chłopak dziwi się i mówi, że przecież nie można używać czarów poza Hogwartem. Rubeus przytakuje, ale oznajmia, że Dudley tego nie wie i mruga do Harry'ego konspiracyjnie. Chłopiec, Który Przeżył uznaje, że to nie numer 4 przy Privet Drive, tylko Hogwart jest jego prawdziwym domem.

Podsumowanie

Podsumowując - film nie był zły. Jak na realia 2001 roku można by rzec, bardzo dobry. Nie dziwię się, że przyciągał do kin tyle ludzi. Chwilami moje myśli błądziły po bezkresnych łąkach zadumy, ponieważ jakaś scena była nudna. Zazwyczaj jednak oglądałam z przyjemnością. Efekty specjalne były dobrej jakości - pomijając tego nieszczęsnego trolla, który śnił mi się w koszmarach. Dubbing uważam za jedną z mocniejszych stron filmu, bardzo mi się podobał, chociaż niejednokrotnie spotkałam się z jego niepochlebnymi opiniami. Młodzi aktorzy wywiązali się bardzo dobrze ze swojej roli, starsi zresztą też. Najbardziej urzekła mnie gra Emmy Watson, która zna się na tej robocie, nie da się ukryć. Sceneria była cudowna. Tak właśnie wyobrażałam sobie Hogwart, czytając książkę. W ocenie zgodzę się z Filmwebem.


pics.tinypic.pl/i/00424/uc5tghd1hsie_t.jpg

Obsada

Harry Potter - Daniel Radcliffe
Ron Weasley - Rupert Grint
Hermiona Granger - Emma Watson
Draco Malfoy - Tom Felton
Albus Dumbledore - Richard Harris
Minerwa McGonagall - Maggie Smith
Severus Snape - Alan Rickman
Rubeus Hagrid Robbie Coltrane
Neville Longbottom - Matthew Lewis
Vernon Dursley - Richard Griffiths
Petunia Dursley - Fiona Shaw
Dudley Dursley - Harry Melling
Profesor Quirrell - Ian Hart
Pan Ollivander - John Hurt
Filius Flitwick - Warwick Davis
Molly Weasley - Julie Walters
Pani Hooch - Zoe Wanamaker
Lord Voldemort (głos) - Richard Bremmer
Fred Weasley - James Phelps
George Weasley - Oliver Phelps
Tiara Przydziału - Leslie Phillips
Ginny Weasley - Bonnie Wright
Percy Weasley - Chris Rankin
Lee Jordan - Luke Youngblood
Oliver Wood - Sean Biggerstaff
Seamus Finnigan - Devon Murray
Dean Thomas - Alfred Enoch
Vincent Crabbe - Jamie Waylett
Gregory Goyle - Joshua Herdman
Argus Filch - David Bradley
Angelina Johnson - Danielle Tabor
Alicja Spinnet - Leilah Sutherland
Katie Bell - Emily Dale
Firenzo (głos) - Ray Fearon
James Potter - Adrian Rawlins
Lily Potter - Geraldine Somerville
Gryfek - Verne Troyer
Krwawy Baron - Terence Bayler
Prawie Bezgłowy Nick - John Cleese
Szara Dama - Nina Young
Gruba Dama - Elizabeth Spriggs
Gruby Mnich - Simon Fisher-Becker
Susan Bones - Eleanor Columbus
Adrian Pucey - Scot Fearn
Marcus Flint - Jamie Yeates
Terence Higgs - Will Theakston
Firenzo - Ray Fearon
Harry Potter (dziecko) - Saunders Triplets

Zwiastun filmu

Lista błędów

1. Na początku filmu widzimy wyraźnie, że Dumbledore gasi latarnie wygaszaczem, później nie widać w ogóle żadnych latarni.
2. Na początku filmu, kiedy Dumbledore gasi latarnie, w garażu jednego z domów jest widoczny członek ekipy.
3. Kiedy ciocia Petunia pokazuje prezenty Dudley'owi można dostrzec mały mikrofon pod jej naszyjnikiem.
4. Harry mówi do węża po angielsku.
5. Wąż w zoo mrugnął, a przecież węże nie mają powiek.
6. Gdy Hagrid daje goblinowi kopertę w Banku Gringotta, wstążka biegnie na niej w poprzek i koperta jest pognieciona, jednak gdy goblin trzyma kopertę wstążka biegnie odwrotnie i koperta nie jest wcale pognieciona.
7. Kiedy Ron wchodzi na Ceremonię Przydziału jego szata jest rozpięta, a później zapięta.
8. Podczas Ceremonii Przydziału stół Gryfonów znajduje się po lewej stronie od wejścia, na końcu znajduje bardziej na prawo.
9. Po przydzieleniu do Gryffindoru Harry siada obok Rona, po prawej stronie stołu, a po Ceremonii, z lewej, obok Hermiony i Percy'ego
10. W zwierciadle Ain Eingarp widoczny jest ktoś z ekipy oraz kamera.
11. Troll nie mógł się dostać do łazienki dziewcząt, ponieważ jest za duży. Drzwi jednak nie były zniszczone.
12. W scenie z trollem Hermiona chowa się pod umywalkę i podłoga jest sucha, a zaraz potem - zanim troll ją rozbija - jest bardzo mokra.
13. Kiedy Hagrid wnosi choinkę na Boże Narodzenie pada śnieg, a on na początku ma głowę suchą, natomiast w następnym ujęciu już ośnieżoną.
14. Kiedy Hermiona podpala szatę profesora Snape'a, można dostrzec druty na miotle Harry'ego.
15. Przed wskoczeniem do klapy, Puszek oślinia Rona, ale później ten ma suchą koszulkę.
16. Oczy Harry'ego momentami są niebieskie.

Niescisłości z książką

1. Na dworcu King's Cross zamiast barierki był jakiś słupek.
2. McGonagall na Ceremonii wyczytywała uczniów niealfabetycznie.
3. Podczas meczu Quidditcha w książce to Hermiona potrąciła Quirrella, natomiast w filmie zrobiła to publiczność.
4. W filmie to Dumbledore odesłał Norberta do Rumunii, w książce to Harry i Hermiona.
5. Podczas szlabanu w Zakazanym Lesie Harry poszedł z Draco i Kłem, a Hermiona i Ron z Hagridem. W książce Draco razem z Nevillem poszli z Kłem, a Harry i Hermiona z Hagridem. Ron w ogóle nie dostał szlabanu.
6. W książce Nimbusa 2000 rozpakowali w dormitorium, w filmie przy stole w Wielkiej Sali.
7. W filmie Harry chwilami miał niebieskie oczy.

pics.tinypic.pl/i/00424/u2b2akew6v0y_t.jpg

Ciekawostki

1. Robbie Coltrane (Rubeus Hagrid) był pierwszą osobą zatrudnioną do grania w filmie, a J. K. Rowling osobiście go wybrała.
2. J. K. Rowling miała zagrać Lily Potter, jednakże się nie zgodziła.
3. Autorka powieści chciała aby wszyscy aktorzy grający w Harrym Potterze byli Brytyjczykami.
4. Rowling sama napisała scenariusz śmierci Potterów, ponieważ była jedyną osobą, która wiedziała co się wydarzyło.
5. Do zagrania Quirrella był brany pod uwagę David Thewlis, który zagrał Lupina w III części.
6. Na ramach zwierciadła Ain Eingarp jest napisane "Erised stra ehru oyt ube cafru oyt on wohsi" co czytane od tyłu daje "I show not your face but your heart's desire". Po polsku znaczy to "Pokazuję nie twoją twarz, a pragnienie twego serca".
7. Hedwiga grana była przez trzy ptaki: Ook, Sprout i Gizmo.
8. Wszystkie nazwy samochodów na Privet to Vauxhalle, czyli Ople.
9. Hogwart od środka to wnętrze Katedry Gloucester w Gloucester znajdującej się w Anglii.
10. Ani razu nie jest wymawiane imię Hedwigi oraz Pani Norris.
11. Nicolas Flames żył naprawdę i był alchemikiem, tak jak postać z książki i filmu.
12. David Redcliffe ma niebieskie oczy, a grana przez niego postać - zielone. Dlatego musiał nosić specjalne szkła kontaktowe.

Nagrody

CDG Nagroda CGD - Judianna Makovsky, Najlepsze kostiumy w filmie kostiumowym lub fantasy (2002)
Satelita Nagroda za Specjalne Osiągnięcia (Satelity) - Rupert Grint, Najlepszy nowy talent (2002)
Saturn Saturn - Judianna Makovsky, Najlepsze kostiumy (2002)
BMI Film Music Award BMI Film Music Award - John Williams, Muzyka (2002)
David Di Donatello Award David Di Donatello Award - Daniel Radcliffe, Wkład w rozwój kinematografii (2002)
Nagroda Variety Club Nagroda Variety Club - Daniel Radcliffe, Najlepszy brytyjski debiutant (2002)

Spis treści