Harry Potter i Kamień Filozoficzny - książka

Książka Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Streszczenie pierwszej części przygód Harry`ego Pottera.

Specyfikacja

Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Autor: J. K. Rowling
Data premiery: Świat 26 czerwiec 1997
Polska 10 kwiecień 2000
Wydawca: Bloomsbury Publishing
Polski wydawca: Media Rodzina
Tłumacz: Andrzej Polkowski
Cena: 25zł
Liczba stron: 328
Ocena redakcji: * * * *
Wasza ocena: * * * * *

Opis

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp00.jpg

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" opowiada o przygodach pewnego chłopca w świecie magii. Główny bohater to sierota, podrzucony pod dom państwa Dursley'ów, "worek treningowy" kuzyna i popychadło. Pewnego dnia jego życie się zmienia. Sowy przynoszą listy zaadresowane właśnie do niego, jednak, jego opiekunowie chcąc wykorzenić z chłopca magię nie pozwalają mu ich czytać.

W końcu Harry'ego odwiedza Hagrid, który opowiada mu całą prawdę i pokazuje odrobinę magicznego świata. Młody czarodziej wyrusza do Hogwartu, szkoły dla dzieciaków z magicznymi zdolnościami. W drodze do "ucieleśnienia marzeń" poznaje przyjaciół: Rona Weasley'a i Hermionę Granger. Cała trójka trafia do Gryffindoru.

Eliksiry, zaklęcia czy transmutacja to niejedyne przedmioty z jakimi zmagają się uczniowie. Trio Gryfonów ma talent do pakowania się kłopoty. Trolle, smoki i trójgłowe psy to tylko niektóre z "atrakcji" jakie napotykają na swojej drodze. Hogwart kryje tajemnicę - Kamień Filozofów. Snując podejrzenia wokół jednego z profesorów Harry, Ron i Hermiona postanawiają wyruszyć, aby odgrodzić mu drogę do magicznego skarbu. Pokonują wszelkie przeszkody, a w ostatniej chwili, Chłopcu, który przeżył udaje się ochronić magiczny skarb.

Rozdziały

Nadeszła pora, aby przypomnieć sobie jak to wszystko się zaczęło...
Czas poruszyć naszą wyobraźnię...

Minęło wiele lat, dziesiątki, albo setki. Nie wiesz, nie pamiętasz, a może nie chcesz wiedzieć ani pamiętać. Gdzie jesteś? Przed sobą widzisz bramę, ogromne wrota. Nie rozglądasz się. I tak nic Ci to nie da, dobrze wiesz, że odpowiedź kryje się za tymi drzwiami. Może czas je otworzyć? Powoli naciskasz na starą, mosiężną klamkę. Słyszysz skrzypienie zawiasów i po cichu wchodzisz do środka.

Płomyczki świec oświetlają pomieszczenie, w którym się znalazłeś. Ze zdumienia przecierasz oczy. Biblioteka? Może dla ciebie jest to właśnie "biblioteka". Tysiące regałów zapełnionych po brzegi książkami, wiele z nich by cię bez wątpienia zafascynowało, jednak ty idziesz w jednym kierunku. Zmierzasz do ostatniego regału. Wspinasz się po drabinie i sięgasz ręką po książkę. Masz już ją w dłoniach. Przecierasz rękawem zakurzoną okładkę, a w blasku świec błyszczą litery "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Nic Ci to nie mówi, schodzisz po szczeblach na ziemię a powieść, jak największy skarb trzymasz w ręce.

Zauważasz, że tam dalej coś jeszcze jest, że nie tylko książki można tutaj znaleźć. Idziesz w tamtym kierunku, aż dochodzisz do kominka, w którym tańczą płomienie. Pełno tu foteli odzianych w szkarłat, a także drewnianych stołów i krzeseł. To miejsce coś Ci przypomina, ale co? Siadasz na fotelu, najbliżej paleniska i otwierasz powieść, którą tak dobrze znasz, a może znałeś...

"Chłopiec, który przeżył"
("The Boy Who Lived")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp01.jpg

"Będzie sławny... Stanie się legendą... Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby odtąd ten dzień nazywano Dniem Harry'ego Pottera. Każde dziecko będzie znało jego imię."

Mugolska rodzina Dursley'ów, skrywała, według nich, haniebny sekret. Siostra Petunii była czarownicą. Związała się z Potterem i mieli razem syna. Pewnego dnia pan Dursley najpierw zobaczył niesamowitego kota, potem spotkał dziwnie ubranych ludzi, a także usłyszał jak rozmawiali o Potterach. Nocą przed domem przy Privet Drive 4 pojawił się Albus Dumbledore, a pod postacią kotki kryła się profesor McGonagall. Okazało się, że plotki o zniknięciu Lorda Voldemorta, za sprawą Harry'ego, są prawdziwe. Chwilę później na latającym motocyklu przybył Hagrid z małym, osieroconym przez Czarnego Pana, Potterem. Czarodzieje pozostawili chłopca i list przed domem państwa Dursley'ów.

"Znikająca szyba"
("The Vanishing Glass")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp02.jpg

Minęło prawie dziesięć lat, odkąd Harry zamieszkał u wuja i ciotki. Dursleyowie pomiatali chłopcem, a jego kuzyn się nad nim znęcał. Potter nie miał przyjaciół, a jego "lokum" mieściło się w komórce pod schodami. Tego dnia Dudley obchodził swoje urodziny. Dursleyowie, z tej okazji, chcieli zabrać swojego syna i jego przyjaciela do ZOO. Pani Figg, u której Potter zostawał na "przechowanie" złamała nogę, przez co Harry pojechał wraz z nimi. W pawilonie z gadami Chłopiec, który przeżył porozumiewał się z potężnym wężem. Po chwili Piers i Dudley podeszli do terrarium. Kuzyn Pottera odepchnął go, szyba zniknęła, a gad uciekł. Gdy wszyscy wrócili na Privet Drive, Piers powiedział, że Harry mówił do pytona, za co wężousty dostał karę.

"Listy od nikogo'
("The Letters From No One")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp03.jpg

Kiedy zielonooki chłopak, mógł wyjść z komórki, zaczęły się wakacje. Harry poszedł przynieść pocztę. Przeglądając listy, znalazł jeden zaadresowany do siebie. Wszedł do kuchni oddał pozostałe listy wujowi, a sam zaczął otwierać swój. Niestety Dudley mu go wyrwał i oddał ojcu. Gdy ten przeczytał wiadomość do Pottera, wygonił chłopców i porozmawiał ze Petunią. Przez kolejne dni przychodziło coraz więcej listów, jednak ani jeden z nich nie wpadł w ręce adresata. Któregoś dnia przez kominek wystrzeliły ich dziesiątki. Dursleyowie postanowili uciec przed tą plagą i udali się do hotelu. Tam również zostały dostarczone wiadomości dla Harry'ego. W końcu dotarli do domku, na skale, otoczonej wodą. Kiedy Dursleyowie już spali, główny bohater przypomniał sobie, że dziś są jego jedenaste urodziny. Punktualnie o północy ktoś zaczął łomotać do drzwi.

"Strażnik kluczy"
("The Keeper of the Keys")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp04.jpg

Drzwi wypadły z zawiasów i wylądowały na podłodze. Do środka wszedł pół-olbrzym, Rubeus Hagrid. Mugole próbowali go przepędzić. Vernon groził mu strzelbą, którą czarodziej zawiązał na supeł. Potężny mężczyzna wręczył Harry'emu urodzinowy tort. Hagrid okropnie się wściekł na wieść, o tym, że syn Lily i James'a, był oszukiwany przez swoje wujostwo. Powiedział zielonookiemu chłopcu, że jest czarodziejem, a także całą prawdę o jego rodzicach. Dał Potterowi list, z którego ten dowiedział się, że został przyjęty do Hogwartu. Vernon nie chciał pozwolić udać się Harry'emu do tej szkoły, Potter miał pretensje do wujostwa, a ciotka wylewała swoje żale dotyczące siostry. Po kolejnej, ostrej wymianie zdań między Hagridem, a wujem Vernonem, pół-olbrzym wyciągnął różowy parasol i wyczarował Dudley'owi świński ogon.

"Ulica Pokątna"
("Diagon Alley")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp05.jpg

Harry obudził się, myśląc, że to co wydarzyło się w nocy, było snem. Zauważył śpiącego Hagrida, co rozwiało jego wątpliwości. Po śniadaniu czarodzieje dotarli na brzeg łódką, po czym metrem dostali się do Londynu. Pół-olbrzym i jedenastoletni chłopiec weszli do pubu o nazwie Dziurawy Kocioł. Pełno w nim było podejrzanych typów. Kiedy czarodzieje i czarownice zauważyli, że do baru wszedł Chłopiec, który przeżył, wszyscy chcieli uścisnąć jego dłoń. W niecodzienny sposób towarzysze znaleźli się na ulicy Pokątnej. Najpierw poszli do banku Grigotta, skąd Harry wziął trochę pieniędzy z rodzinnej skrytki, natomiast Hagrid zabrał coś na polecenie Dumbledore'a. W czarodziejskich sklepach Potter zaopatrzył się w niezbędne dla pierwszoroczniaka rzeczy. Najbardziej niesamowitą była różdżka i śnieżnobiała sowa. W sklepie madame Malkin, Harry spotkał jasnowłosego chłopca, który także miał iść do Hogwartu. Na koniec wspólnego dnia Hagrid wręczył chłopcu bilet na Hogwart Expres. Młody czarodziej wsiadł do metra aby wrócić na Privet Drive, a pół-olbrzym zniknął.

"Peron numer dziewięć i trzy czwarte"
("The Journey from Platform Nine and Three-Quarters")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp06.jpg

Harry spędził sierpień u Dursley'ów. Pierwszego września wuj Vernon podwiózł Pottera na dworzec, i z satysfakcją zostawił chłopca na dworcu King's Cross. Na peron nr 9 i ¾ pomogła dostać się młodemu czarodziejowi rudowłosa kobieta odprowadzająca na ten sam pociąg gromadkę swoich dzieci. Sam sposób dostania się na peron jak i cała podróż była niesamowita. Harry jechał w przedziale z Ronem Wessleyem i od razu polubił tego chłopca. Podczas drogi zajadali się czekoladowymi żabami, fasolkami wszystkich smaków i rozmawiali o Hogwarcie. W poszukiwaniu ropuchy Neville'a do ich przedziału weszła Hermiona Granger. Później Pottera i Weasley'a odwiedził Malfoy ze swoimi gorylami. Harry nie zapałał sympatią do Draco i nie przyjął jego przyjaźni. Gdy dojechali na miejsce spotkali Hagrida, który przetransportował pierwszoroczniaków łódeczkami do Hogwartu.

"Tiara Przydziału"
("The Sorting Hat")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp07.jpg

Nowych uczniów przywitała w bramie Hogwartu profesor McGonagall. Zaprowadziła ich najpierw do pustej komnaty, a następnie do Wielkiej Sali, gdzie rozpoczęła się ceremonia przydziału. Rozbrzmiała pieśń Tiary. Następnie pierwszoroczniacy po kolei siadali na stołku i wkładali nakrycie głowy, które wykrzykiwało: Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw albo Slytherin. Harry, Ron, Hermiona i Neville trafili do Gryffindoru, a Malfoy i jego kumple do Slytherinu. Nadszedł czas na ucztę. Potter przy stole nauczycielskim zauważył profesora Quirella, rozmawiającego z dotąd mu nieznanym profesorem Snape'em. Blizna nie wiedzieć czemu zapiekła go boleśnie. Uczniowie zaśpiewali hymn szkoły i ruszyli do łóżek.

"Mistrz eliksirów"
("The Potions Master")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp08.jpg

Potter wiódłby życie zwykłego studenta, gdyby nie to, że wszyscy wokół niego szeptali. Uczył się zaklęć, transmutacji, zielarstwa czy OPCMu. Pewnego dnia, rankiem Hedwiga przyniosła chłopcu zaproszenie na herbatkę do Hagrida. Po śniadaniu Gryfoni i Ślizgoni pognali do lochów na lekcję eliksirów, która okazała się dla Harry'ego koszmarem. Snape kpił sobie z niego i niesprawiedliwie odjął punkty Gryffindorowi. Po lekcji Potter z Weasley'em poszli odwiedzić pól-olbrzyma. Podczas rozmowy Harry zauważył na stole fragment Proroka Codziennego, w którym była mowa o próbie okradzenia skrytki bankowej, którą wcześniej zdążył opróżnił Hagrid.

"Pojedynek o północy"
("The Midnight Due")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp09.jpg

Wreszcie nadszedł upragniony dzień lekcji latania. Gryfoni mieli mieć te zajęcia, na nieszczęście, ze Ślizgonami. Podczas ćwiczeń niezdarny Neville zaliczył upadek z miotły, przez co pani Hooch, musiała zaprowadzić go do pani Pomfrey. Draco znalazł przypominajkę, która wypadła z kieszeni Longbottoma. Ślizgon wsiadł na miotłę, chociaż nauczycielka wyraźnie tego zabroniła, i poszybował w górę. Potter chcąc odzyskać własność kolegi, także wzbił się w powietrze. Blondyn rzucił kulkę, a Harry'emu udało się ją, po mistrzowsku, złapać tuż nad ziemią. Z okna gabinetu, wyczyn chłopaka zobaczyła profesor McGonagall, która zabrała go do szkoły i przedstawiła Wood'owi nowego szukającego Gryfonów. Upokorzony Malfoy wyzwał Pottera na pojedynek o północy. Kiedy Harry i Ron wybierali się aby stawić czoło Ślizgonom, Hermiona próbowała ich powstrzymać. Wyszła za nimi z wieży, lecz nie mogła wrócić, gdyż Gruba Dama gdzieś zniknęła. Do trójki Gryfonów dołączył zapominalski Neville. Ruszyli do izby pamięci, gdzie o mało co nie wpadli w zasadzkę. Malfoy ich wystawił. Uciekając przed Filch'em dotarli na zakazany korytarz. Tam spotkali olbrzymiego i przerażającego, trójgłowego psa, który wyraźnie czegoś strzegł.

"Noc duchów"
("Halloween")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp10.jpg

Nazajutrz rano, do Pottera przyleciało kilka sówek niosących długi pakunek i list. Jak życzyła sobie McGonagall, chłopcy rozpakowali Nimbusa 2000 w dormitorium, po czym Harry udał się na trening. Kapitan drużyny Gryfonów wytłumaczył mu na czym polega Quiddich. Dzień przed Nocą Duchów odbyła się lekcja zaklęć, na której Hermiona trochę się wymądrzała. Zawstydzony Ron powiedział kilka niemiłych słów, na jej temat, kolegom. Gryfonka to usłyszała i ze łzami w oczach zamknęła się w łazience. Podczas uroczystej kolacji do Wielkiej Sali wpadł przerażony profesor Quirell z wiadomością, że w lochach jest troll. Kiedy uczniowie uciekali do swoich dormitoriów Potter i Weasley przypomnieli sobie o Hermionie. Najpierw przez przypadek zamknęli ją z potworem, ale później szybko rzucili się na ratunek dziewczynie. W końcu Ronowi udało się lewitującą maczugą znokautować potwora. Po chwili pojawili się tam nauczyciele. Hermiona wzięła całą winę na siebie i powiedziała, że sama przywołała trolla bo chciała się z nim zmierzyć. Od tego momentu Harry, Ron i Hermiona stali się przyjaciółmi.

"Quiddich"
("Quidditch")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp11.jpg

Wraz z listopadem rozpoczął się sezon quiddicha. Harry miał wystąpić w swoim pierwszym meczu. Dzień przed nim Hermiona, Harry i Ron spotkali na dziedzińcu utykającego profesora Snape'a. Ten korzystając ze sposobności, aby pogrążyć Gryfonów, odebrał Potterowi książkę, a także odjął punkty domowi. Zielonooki chłopak postanowił odzyskać swą lekturę i udał się do Snape'a. W pokoju nauczycielskim przypadkowo był świadkiem jak mistrz eliksirów pokazuje poranioną nogę woźnemu, mówiąc o spotkaniu z trójgłowym psem. Podczas meczu Harry grał zgodnie z przyjętą taktyką. Nagle, za sprawą czarnej magii, miotła Pottera przestała go słuchać. Zauważyli to jego przyjaciele. Hermiona przekonana o winie Snape'a podpaliła jego szatę. Chłopiec, który przeżył utrzymał się na miotle i złapał znicz ustami. Gryfoni triumfowali.

"Zwierciadło Ain Eingarp"
("The Mirror of Erised")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp12.jpg

Na święta Bożego Narodzenia Harry postanowił zostać w Hogwarcie. Miał je spędzić m.in. z Ronem i jego braćmi. Przyjaciele planowali spędzić ten czas na szukaniu informacji o Flamelu, o którym napomknął im Hagrid. Chłopcy rozkoszowali się świątecznym jedzeniem, prezentami i wolnym od nauki. Wśród licznych podarunków Potter otrzymał pelerynę niewidkę, należącą niegdyś do jego ojca. Wykorzystał ją, aby dostać się do działu ksiąg zakazanych. Wyprawa się nie udała, ale młody czarodziej kryjąc się przed Filchem i Snape'em znalazł się w komnacie, w której było piękne lustro. Ukazywało ono pragnienia. Chłopak ujrzał w nim całą swoją rodzinę. Natomiast Ron widział siebie jako kapitana drużyny quiddicha, z Pucharem Domów w dłoni. Podczas kolejnej wycieczki do tego miejsca Potter spotkał Albusa Dumbledore'a. Czarodziej ostrzegł Harry'ego przed złudnymi obrazami lustra.

"Nicolas Flamel"
("Nicholas Flamel")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp13.jpg

Harry i Ron nadal bezskutecznie poszukiwali wiadomości na temat Flamela. Potterowi wydawało się, że gdzieś już to nazwisko słyszał. Wszystko wyjaśniło się dzięki czekoladowej żabie, którą dał Potter Neville'owi. Na karcie z wizerunkiem Dumbledore'a widniała informacja o Nicolasie Flamelu jako współtwórcy dzieł alchemicznych. Hermiona w chwilę odnalazła informacje o tym 658 - letnim twórcy Kamienia Filozoficznego. Trójka Gryfonów już wiedziała czym jest skarb, ukryty w Hogwarcie. Następnego dnia Harry grał mecz, który sędziował Snape. Rozgrywka zakończyła się niespodziewanie szybko, gdyż szukający Gryfonów już w piątej minucie złapał znicz. Potter szybko zapomniał o swym tryumfie, gdy zobaczył mistrza eliksirów zmierzającego do Zakazanego Lasu. Na swojej miotle poszybował za nim i ujrzał Quirella, który przerażony jąkał się przed Snape'em. Profesorowie rozmawiali o sposobie ominięcia Puszka. Harry opowiedział wszystko przyjaciołom. Nie mieli wątpliwości kto chce ukraść kamień.

"Norweski smok kolczasty"
("Norbert the Norwegian Ridgeback")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp14.jpg

Zbliżały się egzaminy końcoworoczne, co oznaczało mnóstwo nauki. Niespodziewanie Harry, Ron i Hermiona spotkali Hagrida w bibliotece. Gajowy wykradł książkę o smokach. Okazało się, że ma w swojej chatce jajo smoka, które wygrał w karty. Zwierzę bardzo szybko rosło. Dowiedział się o nim również Malfoy, a poza tym trzymanie takiego stworzenia było nielegalne. Potter wymyślił, aby Norweskim Smokiem Kolczastym zajął się Charlie Weasley. Ugryziony przez smoka Ron spędził noc w skrzydle szpitalnym. Dwójka Gryfonów idąc korytarzem zobaczyła jak McGonagall przyłapała Draco. Starszy brat Rona wraz ze swoimi przyjaciółmi potajemnie zabrał Norberta do Rumunii. Niestety Harry zostawił pelerynę niewidkę w wieży i spiskowcy zostali przyłapani przez Filcha.

"Zakazany las"
("The Forbidden Forest")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp15.jpg

Na nocnym spacerowaniu po Hogwarcie został również złapany Neville. Profesor McGongall odebrała Gryffindorowi sto pięćdziesiąt punktów przez co stracili prowadzenie w Pucharze Domów. Była bardzo zawiedziona swoimi uczniami, ale doniesienie Malfoya o smoku potraktowała jako głupi żart. Na wieść o utracie tak dużej liczby punktów, Gryfoni odwrócili się od Pottera, Granger i Longbottoma. Nieszczęśni uczniowie otrzymali także karę aresztu. Polegała ona na pracy z Hagridem, nocą, w Zakazanym Lesie. Harry, Hermiona, Draco i Neville mieli za zadanie wytropić rannego jednorożca. Rozdzielili się. Znaleźć nieżywe już stworzenie udało się Potter'owi i Malfoyowi. Chłopcy byli świadkami jak zakapturzona postać wypija krew z niesamowicie pięknego zwierzęcia. Krzyk Dracona spowodował, że oprawca zauważył Gryfona. Głowę chłopca przeszył straszny ból. Uratował go centaur, który na swoim grzbiecie zawiózł go do gajowego. W Pokoju Wspólnym trójka gryfońskich spiskowców stwierdziła, że osobą, w czarnej pelerynie mógł być sam Lord Voldemort. Wiedzieli również, że dopóki Dumbledore jest w Hogwarcie Harry i ukryty skarb są bezpieczni.

"Przez klapę w podłodze"
("Throught the Trapdoor")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp16.jpg

Zakończyły się już wszystkie egzaminy. Uczniowie Hogawrtu odetchnęli z ulgą. Chłopcu, który przeżył okropnie dokuczała blizna. Potter czuł, że przeoczyli coś bardzo ważnego. Okazało się, że Hagrid, nieznajomemu od którego wygrał jajo smoka, powiedział jak uspokoić trójgłowego psa - Puszka. Harry, Ron i Hermiona chcieli porozmawiać z dyrektorem, ale nie mieli pojęcia gdzie jest jego gabinet. Spotkali McGongall, która powiedziała im, że Dumbledore dostał pilną sowę z ministerstwa i wraca jutro. Trójka Gryfonów wiedziała, że tej nocy ktoś będzie chciał wykraść Kamień. Postanowili sami ochronić skarb. Biorąc pelerynę niewidkę i flet, który podarował Harry'emu Hagrid, rozpoczęli swoją misję. Neville próbował im przeszkodzić, bo nie chciał, aby Gryffindor znowu stracił kolejne punkty. Granger potraktowała go zaklęciem Petryficus Totalus i spiskowcy udali się na trzecie piętro. Weszli na zakazany korytarz i Potter grając na flecie uspokoił Puszka. Weszli przez klapę w podłodze i zaczęły oplatać ich diabelskie sidła, z których dzięki Hermionie udało im się wydostać. Harry lecąc na miotle złapał potrzebny klucz, a Ron stoczył niezwykły pojedynek gigantyczną partią szachów czarodziejów. Granger udało się rozwikłać trudną zagadkę logiczną. Do ostatniej komnaty Harry musiał iść sam. Wypijając odpowiedni eliksir znalazł się w pomieszczeniu z...

"Człowiek o dwóch twarzach"
("The Man with Two Faces")

1.belpotter.by/files/2013/06/ss_chp17.jpg

Był to Quirell. Harry nie mógł uwierzyć, że ten niezdarny, jąkający się nauczyciel próbował go zabić, a także, że chce zdobyć Kamień Filozoficzny. W komnacie znajdowało się lustro Ain Eingarp. Quirell nie miał pojęcia jak dzięki niemu znaleźć kamień. Tajemniczy głos podpowiedział mu, aby wykorzystał Pottera. Gryfon ujrzał siebie wyjmującego czerwony kamień z kieszeni i wkładającego go z powrotem. Wtedy poczuł, że coś ciężkiego wylądowało w jego prawdziwej kieszeni. Okłamał profesora mówiąc, że widzi coś innego, ale ów głos nie dał się zwieść i oznajmił, że chce porozmawiać z Harrym. Quirell ściągnął swój turban, a z tyłu jego głowy ukazała się twarz Lorda Voldemorta. Potter chciał przed nim uciec. Rozegrała się walka. Chłopak zemdlał i obudził się w skrzydle szpitalnym. Okazało się, że w ostatniej chwili zjawił się Dumbledore i uratował chłopca. Ron i Hermiona również wyszli cało z opresji, a Kamień Filozoficzny został zniszczony. Dyrektor odpowiedział, na wiele pytań młodego czarodzieja, a Hagrid wręczył mu album ze zdjęciami rodziców. Podczas uczty na zakończenie roku szkolnego. Wszyscy wiedzieli o tym co wydarzyło się w podziemiach i z zaciekawieniem przyglądali się Potterowi. Wiadomo było, że Puchar Domów mieli znów otrzymać Slizgoni. Jednakże Dumbledore przyznał dodatkowe punkty dla Gryffindoru, biorąc pod uwagę zasługi Harry'ego, Rona, Hermiony i Neville'a. Tym samym sprawiając, że Dom Lwa znalazł się na szczycie tabeli. Młodzi czarodzieje wszyscy zdali egzaminy i opuścili Hogwart i pociągiem dotarli do Londynu. Przyjaciele pożegnali się.

W wersji polskiej, na końcu książki, znajduje się także
"Kilka słów od tłumacza, czyli krótki poradnik dla dociekliwych".

Podsumowanie i ocena

"Jeśli sądzisz (...), że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła,
zwłaszcza wśród dzieci to niezawodny znak, że jesteś
MUGOLEM!"

"TIME"
4 października 1999
Angielska okładka

Nadeszła era komputerów i telewizorów. Technologia, nowoczesność, innowacyjność - świat idzie do przodu. Możemy być dumni z osiągnięć ludzkości, ale niewybaczalne jest zapominanie np. o literaturze. Na szczęście sztuka czytania nie zanikła. Przyczyniło się do tego wielu pisarzy i bez wątpienia do tego grona możemy zaliczyć J. K. Rowling. "To jest lepsze niż gra" - mówiły i nadal mówią dzieci, które sięgnęły po przygody młodego czarodzieja. O dorosłych, którzy chowali się w kawiarniach z książkami w dłoniach, nie wspominając.

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" jest debiutem literackim Rowling, co bardzo zmienia postać rzeczy przy ocenie książki. Jeśli postawimy tą część obok, którejś z późniejszych widzimy, że Jo bardzo się rozwinęła, a jej kolejne tomy są coraz bardziej dojrzałe i przemyślane. Jednak w momencie wydania powieść ta była objawieniem! Wielu Potteromaniaków ma do niej ogromny sentyment, ponieważ to właśnie z nią rozpoczęła się ich magiczna przygoda.

"Kamień Filozoficzny" w obliczu pozostałych części, może uchodzić za książkę dziecinną i prostą. Bardzo dobrze! Ona właśnie taka powinna być. Harry to zaledwie jedenastoletni chłopiec i wraz z jego dorastaniem - dorasta czytelnik. Nie wyobrażam sobie w tym tomie krwawej jatki albo poruszania jakiś trudnych i skomplikowanych treści. Jako początek całej sagi książka ta idealnie spełnia swoją rolę.

Kiedy byłam małą dziewczynką mama czytała mi na dobranoc "Pottera". Zafascynowana światem magii sama później sięgałam po tę książkę. Pamiętam, jak obgryzałam paznokcie, czekając na dalszy rozwój akcji w "Kamieniu Filozoficznym". Potem wręcz pochłaniałam kolejne tomy. Dlaczego? Bo zawarte tu: miłość, poświęcenie, przyjaźń i walka dobra ze złem to uniwersalne i ponadczasowe wartości, które zawsze będą miały zwolenników, bo każdy z nas chciałby mieć oddanych przyjaciół, jasno określony życiowy cel i wiedzieć, że mimo wszystko dobro zawsze zwycięża.

Ta książka wiele mi dała. Pobudziła moją wyobraźnię i sprawiła, że pokochałam "sztukę czytania". Dzięki tej książce wkroczyłam do świata fantazji, którego nigdy nie opuszczę.

Spis treści