Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,255 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,912
Postów na forum: 319,781
Komentarzy do materiałów: 222,438
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 415
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Ghule kluczem do sukcesu
Podstawowe informacje:
Gatunek: Humor
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 1869 razy.
Moja praca eliminacyjna z IV TFF. W kategorii humor, bo ja to w ogóle taka zabawna jestem.
Bohaterowie: Inne.
Nigdy nie miał zbyt wielu kolegów. Rówieśnicy zwykli omijać go szerokim łukiem, obgadywać po kątach, przezywając narcyzem i samolubem. Mówili, że nie umie zrobić nic poza wywoływaniem sensacji wokół własnej osoby. Kpili z niego i rzucali zdegustowane spojrzenia, starali się okazać swoją niechęć tak bardzo, jak tylko potrafią kilkuletnie dzieci. Niejeden pewnie czułby się samotny, odrzucony, wykluczony z towarzystwa, gorszy.

Ale na pewno nie Gilderoy Lockhart!


Bo Gilderoy Lockhart już w wieku ośmiu lat był najpopularniejszy w całej piaskownicy. Święcie przekonany, że wszyscy zazdroszczą mu jego lśniącego uśmiechu, niczym z okładki popularnego czasopisma, jego śnieżnobiałych zębów, którymi błyskał na prawo i lewo, idąc przez podwórko, jego przepięknie ułożonej, połyskującej w świetle słońca fryzury, jego wymyślnych, szytych na miarę szat. Podczas, gdy dzieciaki bawiły się w ziemi i brudziły się niemiłosiernie, Gilderoy dorastał w rosnącym poczuciu samouwielbienia, które wciąż podsycała pani Lockhart. Była ona bardzo dumna z syna, ponieważ już od najmłodszych lat przejawiał zdolności magiczne, czego niestety nie okazywały jej córki. Cieszyła się niezmiernie z faktu, że wreszcie choć jedno wydane przez nią na świat stworzenie jest takie jak ona i zawsze bardzo starała się, żeby Gilderoy miał wszystko, co było mu potrzebne i jeszcze więcej. W końcu każda matka chce, aby jej dzieci stały się w przyszłości kimś wielkim, choć w tym wypadku było to może odrobinę niezdrowe.

W każdym razie gdy tylko Gilderoy nauczył się pisać, zaczął rozdawać swoje autografy wszystkim po kolei i gdzie popadnie. Nawet nie pytał nikogo o zdanie. Sam wysyłał sobie po kilkadziesiąt walentynek, a potem nawet sam sobie dziękował za pamięć i okazane uwielbienie. Zawsze każdemu powtarzał, że kiedyś stworzy Kamień Filozoficzny, zostanie kapitanem angielskiej drużyny Quidditcha i poprowadzi ją do zwycięstwa w Mistrzostwach Świata, a następnie zostanie najmłodszym w historii Ministrem Magii - mama tak mówiła, więc to musiała być prawda! Przecież nigdy nie kłamała, a z wróżbiarstwa była za czasów szkolnych całkiem niezła.

Próżność i duma rosły w małym Gilderoyu, podczas gdy planował swoją świetlaną przyszłość i ogromną sławę. Jednak około miesiąc po jego ósmych urodzinach coś uległo zmianie w jego planach i do głowy przyszedł mu nowy pomysł na zdobycie rozgłosu. Co prawda bycie najmłodszym ministrem magii i jednoczesne prowadzenie do zwycięstwa angielskiej drużyny Quidditcha mogło zabierać trochę czasu, ale przecież stać go było na coś więcej!

***



Siedział sobie właśnie na kanapie przed telewizorem, oglądając mugolskie wiadomości już po raz któryś w swoim życiu i dotarł do niego pewien istotny fakt - ważne persony płci męskiej zazwyczaj miały żony, z którymi pokazywano je w mediach. Co prawda nie uśmiechało mu się dzielić z kimś swoją wspaniałość i sławę, ale co zrobić, jak mus to mus, jeśli tego właśnie oczekiwały tłumy wiernych fanów, to mógł się dla nich trochę poświęcić. Już nawet wiedział, jakim prezentem może zdobyć każdą ośmiolatkę na świecie.

- Mamo! - zakrzyknął, a pani Lockhart natychmiast zjawiła się w pokoju.
- Tak, kochanie?
- Idę szukać żony, muszę wyglądać lepiej niż zwykle!
Kobieta popatrzyła na syna z pobłażliwym uśmiechem i delikatnie pogłaskała go po głowie.
- Mój mały mężczyzna! Tylko pamiętaj, wybieraj mądrze, musisz mieć kogoś na swoim poziomie.

Mama zrobiła go na bóstwo jeszcze bardziej niż zwykle (o ile było to możliwe), a on otworzył album pełen swoich zdjęć i wybrał to zdecydowanie najlepsze, na którym uśmiechał się łobuzersko i puszczał oczko, po czym pięknie (na tyle, na ile potrafi chłopiec w tym wieku) się na nim podpisał.

Gilderoy Lockhart
Przyszły Kawaler Orderu Merlina Pierwszej Klasy
I Dziesięciokrotny Laureat Nagrody Najbardziej Czarującego Uśmiechu Tygodnika "Czarownica"


Po raz ostatni zerknął do lusterka przed wyjściem, błysnął perfekcyjnym uzębieniem i wyszedł szukać swojej wybranki.

Znalazł ją w piaskownicy przed jej domem - szczupła, wysoka jak na swój wiek i bardzo zgrabna ośmiolatka z pięknymi, złotymi warkoczami. Co prawda nie była piękniejsza od niego, jednak z drugiej strony - przecież nikt nie był. Nie przyćmi jego urody, ale też nie wstyd się będzie z nią publicznie zaprezentować.
- Witam, mademoiselle - oświadczył nonszalancko, chwaląc się swoim francuskim. Te kilka słów, których się do tej pory nauczył, potrafił wymówić tak idealnie, jak idealny był on sam. Niemniej dziewczynka nie wyglądała na zadowoloną jego obecnością, po prostu popatrzyła dziwnie i wróciła do zabawy wiaderkiem i łopatką. Gilderoy mimo wszystko nie poczuł się urażony, czego oczekiwać po zwykłych, przeciętnych ośmiolatkach? Na pewno nie była tak inteligentna jak on, ale był pewien, że wykaże większe zainteresowanie, gdy już usłyszy propozycję.
- Przychodzę z ofertą.
Dziewczynka westchnęła i uniosła wzrok.
- Otóż mam dla ciebie prezent, tylko nie krzycz za bardzo z radości - powiedział pewnym siebie tonem, po czym wcisnął rozmówczyni zdjęcie z autografem i zrobił minę identyczną jak na fotografii - to powinno zadziałać. Blondyneczka wstała z piasku, podnosząc wiaderko i łopatkę. Gilderoy z zażenowaniem spostrzegł, że była cała ubrudzona i nawet się nie otrzepała, czyli była ewidentnym brudasem. Chyba jednak nie mógłby żyć z kimś tak wysoce niezadbanym. A te jej paznokcie to była istna tragedia! Czy ona w ogóle wiedziała czym jest manicure? Cóż, raczej nie była tą odpowiednią - przemknęło mu przez myśl. Skrzywił się.
- Moja mama mówi, żebym z tobą nie rozmawiała, bo jesteś zbyt samolubny, a to niedobrze - oznajmiła dziewczynka przemądrzałym tonem, po czym oddała mu zdjęcie i w podskokach udała się do swojego domu. Ośmiolatek tylko wzruszył ramionami - to jej strata, jego przecież stać na kogoś lepszego. Aż wzdrygnął się na samą myśl, jakim cudem mógł sobie wmawiać, że to dla niego dobra kandydatka na żonę? Dopiero teraz zdał sobie sprawę, jak ślepy był jeszcze minutę temu, wyobrażając sobie, że to dziewczyna na jego poziomie. Takiej to teraz ze świecą szukać, wszystkie takie obdartusy i jeszcze do tego bez dobrych manier i umiejętności zachowania w towarzystwie. A ta blondynka była jednak okropnie brzydka i te zęby miała jakieś takie wystające... Wyglądała jak ghul.

Ghul! No tak! Ghule były kluczem do sukcesu!

Gilderoy Lockhart z powrotem przykleił sobie nieskazitelnie piękny uśmiech na usta i przeszedł przez podwórko jak zwycięzca, otwierając z hukiem drzwi do domu.

- Mamo! Jestem genialny! - zakrzyknął już w progu. Kobieta wyszła z salonu i pocałowała chłopca w czoło.
- Oczywiście, kochanie. Jesteś najgenialniejszy! Jak ci poszło szukanie?
- Trafiłem na jakiegoś wyjątkowo głupiego ghula. - Machnął lekceważąco ręką. Pani Lockhart na początku nie zrozumiała, o czym chłopiec tym razem mówi, ale po chwili uśmiechnęła się do niego ciepło.
- Nie była ciebie godna, mój mały ministrze magii.
- Wiem, ale za to mam już pomysł na tytuł dla mojej książki.
Pani Lockhart nieco się zdziwiła, bo o tym jeszcze nie słyszała, ale była przekonana, że to coś równie wspaniałego jak jej syn. To cudowne, że miał aż takie ambicje, a jej matczynym obowiązkiem było go wspierać, czyż nie?
Gilderoy tymczasem doszedł do wniosku, że może niektórym przydałby się poradnik, jak znaleźć małżonkę, a przecież on miał już (przed chwilą zdobyte) doświadczenie i sprawdzoną metodę! To, że jeden ghul był na tyle głupi, żeby się nie zgodzić, nie oznaczało, że wszystkie takie są, nieprawdaż? Postanowił więc podzielić się swoimi przeżyciami i trikami z innymi w formie książki. A potem następnych książek, ach, odbiorcy będą go kochać!
- Co to za pomysł, słoneczko?
- Uwaga... - Chłopiec wziął głęboki wdech, odczekał chwilę, żeby stworzyć napięcie, po czym z dumą wykrzyczał swój pomysł na tytuł. - Jak zaprzyjaźnić się z ghulami! Wiesz, taki poradnik dla nieopierzonych. Nie wszyscy sobie radzą, a wbrew pozorom niektórzy chcą mieć takiego ghula w domu.

Mama, będąc w lekkim szoku, poprawiła fryzurę i popatrzyła uważnie na Gilderoya, który chyba właśnie uznał istoty płci żeńskiej za ghule. Może było to lekko zbyt "niemiłe", a może nawet bardzo "niemiłe" i pewnie nie przysporzy mu fanek, ale nie mogła podcinać mu skrzydeł, był taki szczęśliwy!

- Mamo? - spytał ośmiolatek z szerokim uśmiechem pełnym samozadowolenia. - Genialne, prawda?
Pani Lockhart bardzo powoli dobierała słowa, wyglądając na lekko zestresowaną i zaniepokojoną.
- Tak, to... bardzo oryginalny tytuł.



Biedna, jeszcze nie miała pojęcia, że książka o takim tytule naprawdę ujrzy światło dzienne.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 23.07.2017 19:38
Ff napisane jest bardzo ładnie i należy to docenić oraz podziwiać. Jednak wybór bohatera, od razu sprawia, że nie miałem nadziei na cokolwiek zaskakującego lub nawet pozytywnego z jego strony. Więc łączę się z wszystkimi czytelnikami, oraz autorką w bólu, lecz nie nadziei Śmiech
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 24.07.2017 09:17
Znakomicie oddałaś tu charakter Lockharta, fajnie go przedstawiłaś jako ośmiolatka. Właśnie taki mógł wtedy być. Dobrze się to czyta, praca zawiera sporo zabawnych fragmentów. Nie zauważyłam błędów, utwór jest napisany dobrze pod względem językowym i ortograficznym. Pisz tak dalej, życzę weny i dostania się do finału kibic
avatar
Prefix użytkownikaPomyloony  dnia 24.07.2017 18:12
Praca już od początku wywołała we mnie uśmiech i przez większość czasu poświęconego na jej czytanie miałam go na ustach. Naprawdę pomysłowe przedstawienie Gilderoy'a za czasów piaskownicy, taki zapatrzony w siebie ośmiolatek. I chociaż opowiadanie trochę nierealne, to w niczym to mu nie umniejsza, bo na tym właśnie polega humor. :D
Ciągle się uśmiecham na myśl o ośmioletnim, szowinistycznym Gilderoy'u :D

No i co tu się stanęło, kiedy Emilka zaczęła tak ładnie pisać? Aż tak długo mnie tu nie było? To znaczy zawsze pisałaś super, ale mam wrażenie, że teraz nieporównywalnie lepiej xD
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 24.07.2017 20:44
To była jedna z lepszych prac w turnieju. Dobrze napisana i z humorem. Przyjemnie i szybko się ją czytało, na prawdę dobra robota jak na pisanie pod presją czasu. Jedynie co mi się nie podobało, to sposób w jaki zachowywał się i mówił Lockhart, nie pasowało mi to do jego wieku;)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 24.07.2017 22:16
Lubię ten ff, bardzo mi się podobał i był w moim Top 2 tych eliminacji :D Ogólnie jesteś moim odkryciem, jakoś wcześniej nie wiedziałam, że potrafisz tak pisać i to jest super w Turnieju, że miałam okazję Cię odkryć.
W tym ficku bardzo lubię świeżość i humor, do tego jest taki lekki, a jednocześnie mrugasz do nas oczkiem wplatając wstawki znane nam z serii.
Świetne opowiadanie, świetni bohaterowie, oby tak dalej!
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 03.08.2017 20:50
Przeczytałam ten fick i stwierdziłam, że to chyba twój najlepszy:D
Zabawny, i taki w miarę kanoniczny, tak właśnie mogło wyglądać dzieciństwo Lockharta, widać był zepsuty od zawsze :(
Dobrze mi się czytało i ogólnie taki przyjemny w odbiorze:D
A opis to mnie rozwaliłxD
avatar
Alette  dnia 06.08.2017 20:17
Czytałam tę pracę w eliminacjach i wyróżniała się ona lekkością w porównaniu do zatrzęsienia dramatów. Nie widzę w ty jednak humoru i gdybym miała w tej kategorii oceniać, no to... nie śmiałam się. Dla mnie to taki lekki obyczaj, trochę nawet zabawny albo tragiczny, taki słodko-gorzki. Myślę, że to udana praca, chociaż bohater jest nazbyt dojrzały jak na swój wiek.

Moim zdaniem bardzo fajnie się rozwijasz pod względem twórczym i poziom twoich prac wzbudził sporo uznania. Masz lekkości w pisaniu i pomysł na pisanie, pewnie z biegiem lat będziesz jeszcze lepsza. Tak czy inaczej powodzenia!
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 21.04.2018 18:28
Fakt, charakter postaci zdecydowanie pasuje do Gilderoya. No cóż fajnie zostało tu ukazane, że każdego z nas jakoś kształtuje środowisko i rodzina. To oczywiście Lockharta nie usprawiedliwia, ale w pewien sposób...jego zachowanie. Szkoda tylko, bo na końcu chyba coś do jego matki doszło, niestety zbyt mało by się opamiętała i wpłynęła na syna. Faktycznie nie jest to typowy humor (nie wiem jakie były wymagania na tym etapie turnieju), ale zaiste porządna praca.
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 29.06.2018 01:10
Masz bardzo lekki styl pisania, chwała Ci za to :D Opowiadanie czytało mi się naprawdę przyjemnie, bez żadnych zgrzytów. Literówek i błędów również nigdzie nie widać. Przechodząc do tekstu, dzieło sztuki po prostu! Idealnie oddałaś charakter naszej ukochanej postaci i możliwą przyczynę jego ukształtowania. Gdyby nie pani Lockhart, Glideroy mógłby być całkiem miłym chłopaczkiem, o którym świat nigdy by nie usłyszał. Być może tak byłoby lepiej ;) Zadowalające jest to, że udało Ci się pokazać, jak bardzo wyssane z palca były wszystkie książki Lockharta. No ale matka oczywiście nie powiedziała mu, że źle robi...
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 01.07.2018 14:59
Jeju, co ty masz w głowie. Nie wiem jak komukolwiek może się to w ogóle podobać ani jakim cudem przeszło eliminacje. Totalne dno.

***


A tak serio to dziękuję! Serce Skoro już mam okazję komentować swoje własne ff (minizadanie mnie do tego skłoniło, hahah), to chciałam napisać, że jestem bardzo wdzięczna za wszystkie miłe słowa (a w ciągu tamtego turnieju było ich mega dużo) i wskazówki i strasznie się cieszę, że ta praca jest tak pozytywnie odbierana. Do wszystkich, którzy poświęcili swój czas na przeczytanie i skomentowanie - dziękuję! Love
avatar
Prefix użytkownikaKHZP  dnia 02.07.2018 11:53
Wybitne! Wybitne! Wybitne!
Po pierwsze:
Gilderoy Lockhart! Kiedy jego bierze się do prac z kategorii "humor", to to jest pewniak! Sama wzmianka o nim doprowadza do ataku śmiechu, a później bólu brzucha i mięśni twarzy.
Po drugie:
Świetny podział treści. Smacznie i sensownie. Wszystko ściśle powiązane, a zdarzenia płynnie przebiegające. Najbardziej ujęło mnie wyczucie. W idealnym wręcz momencie Emily przypomina nam tytuł, o którym już zdążyliśmy zapomnieć, zajęci całą masą linijek wypełnionych śnieżnobiałym uśmiechem. :D
Po trzecie:
Puenta! Brak mi słów. Gilderoy przewyższył nawet własną matkę (rzecz jasna, że już po urodzeniu był doskonalszy niż najdoskonalsi z najdoskonalszych, ale teraz nawet matkę) we wróżeniu. W końcu sam przepowiedział sobie przyszłość i to trafniej niż jego rodzicielka.

Po trzykroć WYBITNY FanFick!
Gratuluję pomysłu i talentu. Świetnie się bawiłem.

Pozdro, Puchon KHZP
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 02.07.2018 20:01
Podoba mi się językowo, nie wyłapałam żadnych błędów i tak dalej. Ale cóż, nie zachwyciło mnie jak pozostałych, bo nie wydało mi się ani szczególnie ciekawe ani szczególnie śmieszne :/ Myślę, że stać cię na więcej (chyba jestem w tym osamotniona), na przykład twój kryminał przypadł mi do gustu :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
01.07.2022 16:14
cześć diabełki :3

Potęga Krwistego Steka!
01.07.2022 14:53
też dopiero przedwczoraj skończyłem sesję xD

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Harry
Album: Plakaty
Dodał: Prefix użytkownikaChristina
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 6.47