Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,196 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 294
Było: 15.05.2022 01:55:00
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,528
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,771
Komentarzy do materiałów: 222,410
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 486
uczniów: 4133
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4477
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
23% [11 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
29% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
23% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
6% [3 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 48
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 186454 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 2
Część 2, w której odkrywamy kulisy pisania listów do uczniów na rozpoczęcie roku szkolnego
Nie przebierając się poszli wolno do Wielkie Sali. Wchodząc do niej dziewczyna odruchowo postąpiła w kierunku swojego stołu, ale się opamiętała i skierowała do stołu nauczycielskiego. Severusa to trochę rozbawiło, ale z identycznych, co Hermiona, powodów natychmiast opanował się i zachował zwykły, poważny wyraz twarzy.
Nie zdążyli usiąść, kiedy drzwi otworzyły się i weszła profesor McGonagall.
– Pani profesor! – zawołała Hermiona i podeszła szybko do niej się przywitać.
– Witam cię, moja droga! – Minerwa uściskała ją uśmiechając się. – Dobrze cię widzieć!
– Ja też się cieszę!
Podeszły do stołu i Minerwa usiadła na przeciw Severusa, więc dziewczyna usiadła obok niej.
– Udało się wam uwarzyć ten eliksir? – zagadnęła natychmiast Minerwa.
Severus skinął głową, więc Hermiona postanowiła się nie odzywać.
– Uwarzyliśmy go zmieniając ostatni składnik. Wygląda identycznie jak eliksir Watkinsa. Ale dopiero po połączeniu go z eliksirami kontrolnymi będzie można powiedzieć, czy nie ma w nim żadnych anomalii, które pozwoliłyby Watkinsowi zorientować się, że coś jest nie tak.
– Czyli po południu będziecie go kontrolować?
– Nie, będziemy warzyć eliksiry do skontrolowania go.
– Jeśli będziecie potrzebować pomocy, dajcie mi znać – poprosiła Minerwa, patrząc na Hermionę. – Jak ci się podoba warzenie eliksirów? Już dawno nie miałaś okazji tego robić.
Hermiona poruszyła się trochę nerwowo.
– Bardzo mi się podoba. To... co innego niż zwykłe lekcje w szkole. Bez tego nie uda nam się powstrzymać Norrisa i reszty – powiedziała poważnie. – No i teraz rozumiem trochę więcej niż kiedyś – popatrzyła na Severusa i podziękowała mu ruchem głowy.
Severus zacisnął usta i wyglądało to trochę na zniecierpliwienie czy zdegustowanie, ale tak naprawdę powstrzymał się przed uśmiechnięciem się.
– Jeśli chcę, żebyś poprawnie coś uwarzyła, to chyba normalne, że muszę ci choć trochę wyjaśnić.
– Fakt, że wiem czemu coś się dodaje, bardzo pomaga, choćby w zachowaniu odpowiedniej kolejności dodawania składników – odparła cicho. – Przynajmniej wiem, co robię.
Severus kolejny raz skinął głową. Powinieneś powiedzieć coś w stylu „Nareszcie" czy „Mam nadzieję"...
– To dobrze – rzucił krótko. Nie umiał zmusić się do żadnej cynicznej czy jadowitej odpowiedzi.
Minerwa zacisnęła usta.
– Wspaniale. Widzę, że bardzo odpowiedzialnie do tego podchodzisz. Już choćby mając odpowiedni strój – popatrzyła na jej ubranie, identyczne jak ubranie Severusa.
– Yhh... – Hermiona nie wiedziała, co powiedzieć, ale na szczęście Severus przyszedł jej z pomocą.
– Dałem jej jedno z moich zapasowych, żeby nie poplamiła swojego i nikt nie zwrócił na to uwagi – wyjaśnił.
Dziewczyna odetchnęła. O ile pamiętała, nigdy przy innych nie zwróciła się do Severusa po imieniu i teraz nie miała pojęcia, jak się zachować.
Ponieważ na parę sekund zapadła cisza, Hermiona zwróciła się do Minerwy.
– Pani profesor nie wyjeżdża z zamku na wakacje?
– Nie, każdego roku zostaję, bo w czasie wakacji jest dużo rzeczy do zrobienia i nie mogę zostawić dyrektora samego z tym wszystkim – starsza czarownica rzuciła spojrzenie Severusowi, który wyprostował się i skrzyżował ręce na piersi, ale nie odpowiedział.
– Mogę zapytać, co na przykład?
Minerwa skorzystała z okazji i wyjaśniła, co robiła dziś, przy okazji zdając relację Severusowi. Zanim skończyła, na stole pojawiło się jedzenie. Hermiona pozwoliła im ponakładać sobie, co chcieli i dopiero potem nabrała smażone placki z ziemniaków i kawałki kurczaka w sosie z pieczarkami i śmietaną. Minerwa spytała o jej pracę w Ministerstwie, więc zaczęła opowiadać o Aylin i jej wpadkach, o Rockmanie, o konkursach na najlepszego pracownika, a potem o spotykaniu czasem pana Wesley. I zdradziła jego nowe hobby, odkryte podczas ich ostatniej wyprawy na zakupy do Tesco. Żetony do wózków. Przy okazji musiała wyjaśnić, co to takiego jest.
– Poprosiłam całą rodzinę o zbieranie przeróżnych żetonów – zaśmiała się. – Nawet ci we Francji je zbierają.
– Po co Arthurowi coś takiego? – zdumiała się Minerwa. – Przecież to nie jest coś... zupełnie nieznanego w świecie czarodziejów. U nas też istnieją monety.
– Ale one wyglądają trochę inaczej niż monety, nawet te mugolskie.
Severus jadł w milczeniu nie okazując zainteresowania, ale też nie demonstrując zniecierpliwienia. Przyszło mu do głowy, że Hermiona mogłaby zacząć się dziwić, że tak zmienił zachowanie.
Pozwolił im porozmawiać na temat Hagrida, który po raz pierwszy zdecydował się wyjechać na wakacje do Francji i o Ministerstwie Magii i sam nawet wtrącił parę uwag.
Kiedy skończyli jeść, Minerwa wróciła do przeglądu sal lekcyjnych, a Hermiona i Severus do laboratorium. Szli w milczeniu, jakby oboje potrzebowali trochę czasu na powrót do ich zwykłych relacji i żadne z nich nie skomentowało sztywnego zachowania przy obiedzie.
W laboratorium Severus wyciągnął jakąś starą księgę i otworzył na zaznaczonej piórem jakiegoś ptaka stronie.
– Tu jest instrukcja, jak sporządzić eliksir kontrolny. Przygotuj jeden duży kociołek, na przykład trójkę.
Sam zaczął szykować składniki stawiając je na stole. Hermiona natychmiast rozpoznała łzy Feniksa i westchnęła przypominając sobie okoliczności ich podania ostatnim razem. Nawet nie chciała zastanawiać się, co by się stało, gdyby wtedy nie wpadła na pomysł, żeby mu je podać.
W księdze był opis, jak przygotować eliksir, ale w niektórych miejscach znanym jej pismem były zrobione poprawki. Kolejne wspomnienie i kolejne westchnienie.
Severus nie skomentował w żaden sposób poprawek, ale zaczął na nowo wyjaśniać każdy etap warzenia. Potem zaczęli pracować dokładnie tak samo, jak rano; on kroił, miażdżył czy ścierał kolejne składniki i podawał je jej, a ona mieszała. Czasem ich dłonie spotykały się, czasem Severus musiał pokazać jej jakie ruchy chochelką powinna wykonywać i dziewczyna starała się cieszyć każdą taką chwilą.
Po paru godzinach w kociołku bulgotała gęsta ciecz o szarawym kolorze. Para miała lekko słodkawy zapach.
– Ładnie pachnie – powiedziała miękko Hermiona, wąchając ją i przymykając oczy.
Severus otarł nóż klejący się po siekaniu kory jabłoni z kropelkami żywicy.
– Korzystaj z okazji i wąchaj. Jak zaczniemy go mieszać z eliksirem Watkinsa, będzie pachniał... o wiele mniej apetycznie.
– Zanosi się na interesujący dzień – mruknęła.
Wspólnie sprzątnęli stół, pochowali składniki i wyczyścili łyżki i chochelkę. Do kolacji mieli jeszcze trochę czasu i Severus zdecydował przygotowywać listy do nowych uczniów już teraz.
– Jeśli nie jesteś za bardzo zmęczona, jest jeszcze coś, co możesz zrobić.
– Oczywiście, że nie jestem zmęczona! – zawołała na to. – Co to takiego?
– Chciałbym w ten weekend wysłać listy do nowych uczniów. I trzeba się tym zająć. Możemy zacząć teraz i skończę po kolacji.
Dziewczyna kiwnęła ochoczo głową, więc wrócili do jego saloniku. Severus przywołał księgę z listą uczniów na przyszły rok szkolny, szkolne pergaminy do oficjalnej korespondencji i samopiszące pióra i wyjaśnił jej jak, przy użyciu zaklęcia powtarzającego, skopiować list z zeszłego roku na czysty pergamin.
– To jest list do uczniów mugolskiego pochodzenia. Przy każdym nowym pamiętaj o przeczytaniu odpowiedniego nazwiska ucznia. Po kilku listach można się w tym pogubić – powiedział. – Zobacz, odznaczyłem ich wszystkich z boku listy.
Hermiona spojrzała na niego niepewnie.
– Kogo wyślesz do ich rodziców? Nie sądzę, żeby w tym roku ktoś z Ministerstwa zechciał do nich chodzić...
– Wręcz przeciwnie. Flawiusz, który zawsze się tym zajmuje, pytał mnie we wtorek, kiedy listy będą gotowe.
– I tylko on jeden zajmie się rozmowami z rodzinami? To będzie trwało przynajmniej z tydzień! Pamiętam, że ten, który przyszedł do nas, siedział u nas przynajmniej trzy godziny. Rodzice mieli tysiące pytań, szczególnie mama.
– On i paru jego pracowników. Używają do tego zmieniaczy czasu, jak do paru innych zajęć. Powiedziałem mu, że przygotuję je na przyszły tydzień.
– Skoro pytał, to pewnie Norris jeszcze nie rozmawiał z Beanem.
Severus sięgnął po inny plik, z listą niezbędnego wyposażenia.
– Do tej pory nie rozmawiali o Departamencie Komunikacji ze Światem Niemagicznym, przynajmniej podczas rozmów, które podsłuchaliśmy. Pewnie nie chcą się przedwcześnie odkrywać, więc Flawiusz nie wie, że szykują otwarcie jakiejś nowej szkoły.
Dziewczyna znalazła na liście pierwsze zaznaczone nazwisko, rzuciła zaklęcie i zaczęła czytać cicho na głos tekst listu. Kiedy doszła do końca, zakończyła zaklęcie, stuknęła różdżką w pusty pergamin i pióro natychmiast zaczęło pisać.


HOGWARD
SZKOŁA MAGII I CZARODZIEJSTWA

Dyrektor: SEVERUS SNAPE

(Order Merlina Pierwszej Klasy, Mistrz Eliksirów
Członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Twórców Eliksirów, Laureat Nagrody Trismegistosa)


Szanowny Panie Andrew,
Mamy przyjemność poinformowania Pana, że został Pan przyjęty do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Dołączamy listę niezbędnych książek i wyposażenia
Rok Szkolny rozpoczyna się 1 września.
Przedstawiciel Ministerstwa udzieli wszelkich niezbędnych wyjaśnień. Oczekujemy pańskiej odpowiedzi nie później niż 31 lipca.
Z wyrazami szacunku
Minerwa McGonagall
Zastępca Dyrektora

– Order Merlina pierwszej klasy – mruknęła zdegustowana. – Dali ci tylko tyle... Powinni... – nabrała oddechu, szukając odpowiedniego słowa – postawić ci pomnik...
Severus przechylił głowę i spojrzał na nią, wyraźnie ujęty jej słowami, ale nie wiedział, co powiedzieć. Hermiona przygryzła usta.
– Po tym wszystkim, co zrobiłeś, zasłużyłeś na o wiele, wiele więcej.
– To nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Nie robiłem nic dla orderów i nagród – zaprzeczył.
– Ale dla mnie ma! – zawołała porywczo, obracając się na krześle w jego stronę. – Wszyscy powinni wiedzieć!
Jak przez mgłę przyszło jej do głowy, że biorąc pod uwagę jej uczucia, ona najchętniej postawiłaby mu pomnik ze szczerego złota. Co nie zmieniało postaci rzeczy, że zasłużył na więcej!
– Nie rozumiesz? MI mogli dać Order Merlina. Za to, co JA zrobiłam. Ale to było nic w porównaniu do tego, co ty zrobiłeś!
Była wyraźnie rozzłoszczona i nie chciała się poddać. Popatrzył na ściągnięte brwi, błyszczące oczy i buntowniczy wyraz twarzy i uznał, że jest piękna.
– Po pierwsze, nie pozwolę ci opowiadać głupot na swój temat. Po drugie uwierz mi, to, co się dla mnie liczy, to to, co ty wiesz i czujesz.
W pierwszej chwili chciała zaprotestować, ale jego drugie zdanie odebrało jej głos.
– Och... o... Dziękuję... – powiedziała miękko.
– To ja powinienem ci dziękować – pokręcił głową.
Odważyła się popatrzeć mu z tak bliska prosto w oczy, ale zanim utonęła w ich aksamitnej czerni, zmusiła się do odwrócenia głowy. Starała się skupić na kolejnym liście, ale na kartkach pergaminu widziała czarne źrenice, czarne tęczówki otoczone czarnymi rzęsami, wykrojone w ten piękny sposób, który sprawiał, że wszystko dookoła nabierało kolorów i smaku... i zapachu, ni to ziemi, ni to zieleni i ziół, zmieszanego z piżmem...
Przeszedł ją dreszcz i dopiero po chwili doszła do siebie. Na szczęście wystarczyło rzucić zaklęcie i wypowiedzieć nazwisko i samopiszące pióro pisało wszystko samo. Mugolska kopiarka byłaby z pewnością szybsza, ale tu przynajmniej listy były pisane ręcznie. JEJ charakterem pisma.
– Osiem lat temu dostałam taki list, a teraz to ja go piszę – stwierdziła z niedowierzaniem, uśmiechając się pod nosem.
– Może za kolejne osiem lat to twoje nazwisko będzie w nim widniało? – dorzucił Severus i machnął różdżką, a jego pióro zaczęło szybko wypisywać listę przedmiotów niezbędnych do szkoły.
– Nie chcesz być dyrektorem? – zdziwiła się, unosząc pytająco brwi.
– Nie wiem. Nie zastanawiałem się jakoś specjalnie nad tym.
Od zeszłego roku jego życie bardzo się zmieniło i potrzebował czasu na oswojenie się z tym wszystkim. Bardzo, to mało powiedziane. To było jak czerń i biel, noc i dzień. Chwilami miał wrażenie, że wtedy, we Wrzeszczącej Chacie umarł i urodził się na nowo. Czasem też przychodził strach, że to sen i za chwilę się obudzi i będzie musiał stawić się przed obliczem Czarnego Pana. Nie był jeszcze gotowy do planowania przyszłości, skoro nie przywykł jeszcze do życia dniem dzisiejszym.
W tej chwili potrzebował jakiegoś lżejszego tematu.
– A ty? Co chciałabyś robić, gdzie być za osiem lat?
Hermiona odłożyła na bok kolejny napisany list, odszukała nowe nazwisko na liście i stuknęła różdżką w pergamin.
– Pojęcia nie mam – odpowiedziała szczerze. – Może jednak zdam te OWUTEMY i pójdę na jakąś czarodziejską uczelnię? Mogłabym studiować numerologię albo zaklęcia... albo transmutację... – w tej chwili jedyne studia, o jakich marzyła, to były eliksiry, ale nie odważyła się tego powiedzieć. – Potem może wróciłabym do Ministerstwa na jakieś ciekawsze stanowisko... albo znalazła pracę gdzie indziej.
Przez chwilę rozmawiali o rozmaitych stanowiskach, na jakich znajomość tych przedmiotów mogła być przydatna. Przy okazji stukali miarowo różdżkami pisząc kolejne listy i czas do kolacji zleciał im błyskawicznie.
Wstając od stołu Hermiona rzuciła okiem na długą jeszcze listę uczniów magicznego pochodzenia, do których też należało napisać, bo wszystkie listy musiały być wysłane jednocześnie i nagle przemknął jej przez głowę pomysł, jak tu móc spędzić z nim więcej czasu.
– Jeszcze dużo zostało do napisania – powiedziała, przesuwając palcem po liście.
Severus popatrzył na jej dłoń i podniósł głowę.
– Skończę jutro, albo pojutrze.
– Im szybciej to napiszemy i wyślemy, tym lepiej – zaoponowała gwałtownie. – Może... może po kolacji mogę ci pomóc napisać jeszcze trochę?
Spojrzała na niego przekrzywiając głowę, uśmiechając się i równocześnie zaciskając lekko pięści. Proszę, zgódź się... proszę...
Severus przez parę sekund nie wiedział, co powiedzieć. Powinien jej kazać wracać do siebie, ale równocześnie coś w nim rozpaczliwie chciało spędzić z nią więcej czasu. Wiedział, że nie powinien się zgadzać, ale nagle zaczęło mu jej brakować, choć przecież stała jeszcze koło niego...
– Tylko trochę – usłyszał swój głos i coś w nim ścisnęło się z radości na widok jej szerokiego uśmiechu.
Na wszelki wypadek odwrócił się i ruszył ku drzwiom.
– Chodź, im szybciej zjemy, tym więcej napiszemy.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
21.05.2022 20:02
hejka :)

halo, regulamin
21.05.2022 10:13
jakie macie plany na sobotę?

halo, regulamin
21.05.2022 10:11
Syriusz32, no sory ziom, takie życie

Niezwyciężony mag
21.05.2022 00:06
monciak, ups xD
Emily, byliście jak najbardziej :D

Potęga Krwistego Steka!
21.05.2022 00:03
monciakund, wiesz co, nawet tego nie skomentuję

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.59