Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,196 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 294
Było: 15.05.2022 01:55:00
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,528
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,771
Komentarzy do materiałów: 222,410
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 486
uczniów: 4133
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4477
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
23% [11 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
29% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
23% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
6% [3 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 48
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 186448 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 9
Hermiona nabiera podejrzeń co do dziwnego zachowania Severusa,
a Lawford musi oznajmić Norrisowi bardzo złą nowinę
Skrzat doprowadził Watkinsa do drzwi gabinetu Norrisa i wszedł za nim do środka.
– Witam – powiedział Watkins z grymasem bólu na twarzy.
Rozległ się pomruk pozdrowień i Rockman spytał.
– Co ci się stało? Wyglądasz jakby hipogryf cię stratował.
– I mniej więcej tak się czuję – odparł Watkins i już chciał opowiedzieć, co się stało, kiedy Norris spojrzał na niego wściekłym wzrokiem i zamilkł.
Usiadł na swoim krześle z cichym stęknięciem i zaczął słuchać. Norris nie zaproponował mu nic do picia, tylko kontynuował.
– Tak jak mówiłem, uważam, że powinniśmy jakoś zareagować na wczorajszą bijatykę z Klinice. Co proponujecie.
Rockman wymienił błyskawiczne spojrzenie z Lawfordem. Oboje rozmawiali z Norrisem i udało im się jakoś wyperswadować mu pomysł wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, który zaproponował wczoraj.
– Jestem za regularnymi patrolami Aurorów w miejscach publicznych – zaproponował Smith. – To da się zorganizować ze zmieniaczami czasu. Bez tego będzie nas po prostu brakowało.
– Tak wiele tych miejsc publicznych nie ma – zaoponował niechętnie Norris, ale głównie po to, żeby wyrazić swoje niezadowolenie, bo poza tym nie miał nic przeciw używaniu zmieniaczy czasu.
– Chyba tylko Klinika, Pokątna i okolice. Na Kings Cross w tej chwili nie ma nikogo i do pierwszego września nic się tam nie będzie działo. W Hogsmeade nie ma uczniów, a mieszkańcy do tej pory jakoś nie przysparzali kłopotów – wyliczył Benson.
Norris zapisał to na kawałku pergaminu.
– Dobrze, co dalej.
Po chwili milczenia zaproponował.
– Zakaz strajków?
– Będziemy musieli uwięzić sporo czarodziejów, nie wiemy jeszcze, gdzie ich umieścić, na ile czasu i przede wszystkim ludzie będą na to źle patrzeć – mruknął Scott.
– Rozumiem, że nie?
Scott posłał błagalne spojrzenie kolegom dookoła. Rockman pospieszył mu z pomocą.
– Tu chodzi o nasz image. Albo damy ludziom czas na zaakceptowanie zmian i będą nas dobrze postrzegać, albo pokażemy im kto tu rządzi, złapiemy krótko za pysk i wtedy będą nas lubić zdecydowanie mniej.
– Poza tym ważna jest również opinia rządów innych krajów – dorzucił Lawford.
– Zrozumiałem was, moi drodzy, nie musicie mi powtarzać – warknął Norris. – Pytam, co jeszcze.
– Nie delegalizujmy jeszcze żadnego pisma. Ale obwieśćmy, że rząd nie może dłużej tolerować bezpodstawnych oszczerstw i kalumnii wypisywanych przez gazety anty-rządowe. I że niebawem za tego typu wypowiedzi, artykuły będą karani – zasugerował Stone.
Norris upił trochę brandy.
– Lovegood nie będzie się do tego stosował.
– I w ten sposób będziesz mógł go niedługo dopaść pod zarzutem oporu – wyjaśnił mu Stone.
– Cudownie – stwierdził cierpko Norris. – Dalej.
Po długich dyskusjach zdecydowali się podtrzymać pomysły Norrisa o zakazie otwierania prywatnych klinik i konsultacji i nadaniu Aurorom nadzwyczajnych uprawnień w celu pilnowania porządku, natomiast zrezygnowali z ograniczenia prawa przebywania poza domem w godzinach wieczornych i nocnych, rozwiązania wszystkich organizacji i delegalizacji prasy nie pozostającej pod ich kontrolą. Norris bardzo chciał dobrać się do „dowcipnisiów od pasty do butów", ale w końcu postanowili, że ich kolejna publikacja zostanie potraktowana jako oczernianie rządu i już samo to będzie stanowić powód do aresztowania. To samo miało się odnosić do Żonglera i wszyscy stwierdzili radośnie, że Lovegood może już pakować walizki do Azkabanu.

Kiedy Hermiona to usłyszała, aż przykryła sobie usta dłonią. Nie chciała, żeby ojcu Luny coś się stało. Będzie trzeba coś wymyślić i dla niego...
. Kiedy podniosła wzrok, napotkała spojrzenie Severusa, który pokręcił przecząco głową. Nie miała czasu zareagować, bo panowie zeszli na jeszcze ciekawszy temat.

Norris odepchnął od siebie kawałek pergaminu i odrzucił pióro na stół. Atrament trochę pobrudził powierzchnię, ale nie przejął się tym. Gnypek będzie miał co robić.
– Nie widziałem do tej pory artykułu o nowej szkole – zauważył, spoglądając na Lawforda, który z racji pracowania w Wydziale Nauczania, prowadził ten temat.
– Pokaże się jutro. McDear dał temat swoim ludziom, kiedy Prorok był już złożony i szedł właśnie do druku.
Stone przechylił się do przodu i podniósł rękę, dając znać, że ma coś do powiedzenia.
– Davidzie, to ma być tylko taka zwykła informacja ze strony rządu, tak? – kiedy ten potaknął, dodał. – Przydałoby się również napisać jakiś artykuł jaka ona będzie wspaniała.
– Już o tym mówiliśmy, Alain, ale ciebie oczywiście nie było – uciął Norris.
– Ja też o tym myślałem – powiedział równocześnie Benson i urwał.
Przez parę sekund panowało milczenie, potem Lawford zerknął na Bensona i Stone'a.
– Co dokładnie macie na myśli?
– Czemu nie wysłać na wyspę jakiegoś reportera, który potem napisałby piękny artykuł o tym, co widział? Trzeba by go oprowadzić po szkole, po terenie i powiedzieć, jakie są dalsze plany. Ludzie łatwiej zaakceptują taką relację niż urzędowe gadanie – wyjaśnił Benson.
– Bardzo dobry pomysł – ocenił Rockman. – Każcie McDearowi znaleźć jakiegoś nowego żółtodzioba, zobaczycie, że artykuł będzie dwa razy bardziej entuzjastyczny niż gdyby napisała to Skeeter.
– Ale oficjalna informacja ma wyjść jutro – zastrzegł Norris. – W ten sposób przystopujemy Snape'a.
– Nie liczcie na to, że Snape tak łatwo odpuści – zauważył Rockman. – Ja bym wysłał mu natychmiast list z informacją, że Ministerstwo przejmuję w tym roku zadanie poinformowania uczniów o przydziale i że ma nic nie robić.
Lawford kiwnął głową.
– Masz rację, Tyler. Zajmę się tym jutro.

Hermiona uśmiechnęła się do Severusa, który wykrzywił lekko usta i odwrócił głowę. Posłuchali jeszcze opowiadania Watkinsa o tym, jak zamówił kolejną dostawę Cimicifugi, żeby móc warzyć więcej eliksiru i spotkanie się skończyło. Przy okazji dowiedzieli się jak będzie wyglądać spotkanie w sobotę. Norris zaprosił wszystkich na wielki letni bal na piętnastą, z tym, że naradę zaplanował na trzynastą. Domyślili się, że chodziło przede wszystkim o to, że po balu niektórzy mogą nie być w stanie sensownie rozmawiać.
Poczekali, aż wszyscy będą wychodzić przed dom, żeby się deportować i na widok Watkinsa Severus szepnął „Accio pluskwa" i złapawszy podał ją Hermionie. I natychmiast aportował ich do Hogwartu.
Chciał jak najszybciej zostać sam. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie powinien pokazywać po sobie rozgoryczenia, bo po pierwsze to nie była wina Hermiony, że ubzdurał sobie wcześniej, że zrobiła to dla niego, a po drugie nie chciał się odsłaniać. Gdyby się zorientowała, że to go zabolało, domyśliłaby się pewnie, co do niej czuje. Zdecydowanie nie. Niech po prostu sądzi, że jesteś zły, bo nie chciała cię słuchać.
Dlatego, kiedy wylądowali przed szkolną bramą i umówili się na sobotę w południe u niej, pożegnał się z nią krótko i przeniósł do normalnego wymiaru.
Nie widział już jej, kiedy otwierał bramę i zamykał z drugiej strony, choć miał wrażenie, że czuje jej obecność. Odwrócił się w kierunku zamku i odszedł szybkim krokiem.
Nareszcie był sam. I tak miało już zostać. Tak było lepiej.

Hermiona patrzała za odchodzącym Severusem i czuła, jak łzy napływają jej do oczu. Najwyraźniej jej odmowa obietnicy, że go nie zostawi zezłościła go bardziej, niż mogła przypuszczać. Będzie musiała coś wymyślić, żeby mu to wytłumaczyć. Przecież nie potrafił jej obiecać tego samego, więc czemu ma się dziwić, że ona nie...
Zastygła nagle, bo zupełnie zwariowana myśl przyszła jej do głowy. TY wiesz doskonale, czemu nie możesz mu tego obiecać, ale czemu ON nie chce...?
Serce zaczęło jej mocno bić. Niemożliwe. Marzysz. Niemożliwe, żeby on też... coś do ciebie czuł.
Kiedy odważyła się dokończyć myśl, poczuła się nagle oszołomiona. Spojrzała jeszcze raz na daleką sylwetkę i aż westchnęła. Miała szaloną ochotę pobiec za nim, wszystko mu wytłumaczyć i kazać powiedzieć, co on czuje. Czy by się odważyła? Na pewno nie. To tylko jej pobożne życzenia i lepiej, żeby tego nie zauważył. Pewnie by ją wyśmiał, na nowo odsunął się od niej i każde kolejne spotkanie z nim byłoby koszmarem. Nawet nie śmiałaby się przed nim pojawić. „Oboje mamy misję do spełnienia" – powiedział jej. Nie mogła stawiać na szali dobra czarodziejskiego świata przeciw swoim uczuciom. Swoją drogą czemu, do cholery, musisz znów zbawiać świat?! Nie możesz normalnie żyć, tylko na nowo poświęcać się dla dobra innych...?!
Severus zniknął już jej z widoku. Westchnęła znów ciężko i obróciła się na pięcie aportując do domu.

Patronus Minerwy odnalazł Severusa prawie pod drzwiami jego komnat. Czarownica koniecznie chciała dowiedzieć się, co się stało i co usłyszeli, więc zawrócił i poszedł do niej. Przechadzka dobrze mu zrobi. Znalazł się przed jej drzwiami zaskakująco szybko. Zastukał i usłyszawszy „Proszę!" wszedł do środka.
Minerwa wskazała mu fotel obok siebie.
– Siadaj, Severusie. Czego się dowiedzieliście?
W wielkim skrócie opowiedział jej jakie decyzje podjęli Norris i reszta w sprawie stanu wyjątkowego i o pomyśle przesłania mu oficjalnego pisma o przejęciu w tym roku roli informowania nowych uczniów o przydziale do Hogwartu.
– Udało się nam ich wyprzedzić! – powiedziała, uśmiechając się triumfalnie. – Dobrze, że Hermiona nam pomogła. Właśnie, jak ona się czuje?
– Dobrze.
Minerwa zacisnęła mocno usta. Jego dziwny ton powiedział jej, że znów coś się miedzy nimi popsuło. A w poniedziałek wieczorem już miała nadzieję, że wszystko jest w porządku.
– Minerwo, będziemy musieli cię prosić o pomoc – odezwał się po chwili milczenia Severus. – Potrzebujemy magiczne skrytki w ubraniach, żeby móc schować tam różdżki.
– Ależ oczywiście! Przynieście mi trochę jutro i zacznę je robić.
– Dziękuję – odpowiedział Severus, wstał i podszedł do drzwi. – I dobranoc.
W tej chwili niczego bardziej nie pragnął, jak schować się w swoich komnatach i móc przestać myśleć.

Piątek, 10.07

Lawford zmiął papierowy samolocik i poczuł, jak serce wali mu mocno z nerwów. Kurwa mać! Dlaczego nie pomyślałeś o tym wcześniej?! Snape znów jest górą!
Dziś rano napisał do Beana, że w tym roku to Ministerstwo będzie zawiadamiało nowych uczniów o przyjęciu do szkoły i w związku z tym ma czekać na dalsze polecenia. Bean odpowiedział w ciągu godziny. Wyraził zdziwienie, bowiem w poniedziałek rano dostał już wszystkie listy od dyrektora Hogwartu i w ciągu dwóch dni on i jego pracownicy odwiedzili wszystkie rodziny mugolskiego pochodzenia, żeby móc wyjaśnić wszystko zaskoczonym rodzicom. I nowym uczniom.
Lawford rąbnął pięścią w stół. Co on miał teraz powiedzieć Peterowi?!
Zgodnie z danymi z Wydziału Badań Zdolności Czarodziejskich, uczniów mugolskiego pochodzenia było więcej niż miejsc w nowej szkole. Oczywiście ONI WIEDZIELI, że ta szkołą nigdy nie zostanie otwarta i nigdy do niej nie trafią, ale na wszelki wypadek postanowili „zakwalifikować" do szkoły tylko 30 nowych uczniów. Gdyby jakiś reporter wpadł na to, że wybrali więcej niż jest wolnych miejsc, mogłoby to wyglądać podejrzanie.
Tymczasem cholerny, pieprzony Snape zawiadomił już wszystkich! Nie będą mieli innego wyjścia, jak cześć z nich przyjąć do Hogwartu!
No i najgorsze było to, że jakoś musiał zawiadomić Petera. Który pewnie znów dostanie szału. Coś o jego temperamencie już wiedział.
Odwlekanie tego nic nie da pomyślał i wstał wolno zza biurka. To, że zdecydował się zrobić to TERAZ, wcale nie oznaczało, że spieszył się do gabinetu Petera...

Adalbert Waffling popatrzył za idącym wolno, ze zwieszoną głową, Lawfordem i doszedł do wniosku, że Dumbledore powinien żałować, że tego nie widzi. Coś było wyraźnie nie w porządku, Lawford miał minę, jakby szedł na ścięcie. Ciekawe, jak będzie wyglądał, gdy będzie wracał...

Lawford zapukał i wszedł do gabinetu przyjaciela. Ten dyktował właśnie swojej sekretarce list urzędowy, wzywający jakiegoś faceta do stawienia się na spotkanie. Przeczekał pytania pani Flynn i kiedy wreszcie kobieta wyszła, podszedł do biurka i uścisnął rękę Norrisa.
– Coś niewyraźnie wyglądasz – powiedział ten, marszcząc czoło.
– Niestety złe wieści od Beana – Norris natychmiast zesztywniał. – Snape wysłał już wszystkie listy do Hogwartu – wyrzucił z siebie nerwowo Lawford.
Norris poczerwieniał na twarzy.
– Chcesz powiedzieć, że nas ubiegł?! – opanował się i dodał rzeczowo – Można je jakoś zatrzymać?!
– Niestety nie. Bean już wszystkie poroznosił.
– Cudownie, Davy. Po prostu cudownie. Od kwietnia planujemy, zwołuję narady, mówię co i jak trzeba zrobić i po tym wszystkim przegapiamy tak ważne sprawy?!
Lawford miał ochotę powiedzieć, że Peter wcześniej nie mówił o tych cholernych listach, ale zdawał sobie sprawę, że to kiepskie wyjaśnienie.
– Nawet jeśli nie kazałem ci się tym zająć, to nie znaczy, że macie zakaz myślenia! Nie jestem tu po to, żeby to robić za was wszystkich!
Norris zerwał się od biurka i zaczął chodzić nerwowym krokiem po całym gabinecie. Lawford milczał przestraszony.
– O ile za dużo było tych mugolskich bachorów?!
– Z tego, co pamiętam, to dziewięciu.
Norris zamyślił się. Najchętniej wezwałby Camillę Crumb, nową szefową Wydziału Magicznych Wypadków i Katastrof i kazał jej się nimi zająć, ale równocześnie czuł, że to byłaby już przesada.
– W takim razie wyszukaj mi dziewięciu o największych zdolnościach magicznych, ci pójdą do Hogwartu – zdecydował z końcu.
– Jeśli będą tacy jak Granger, nie będzie tak źle... – powiedział Lawford cicho.
– Och, zamknij się, Davy!
Lawford wyszedł szczęśliwy, że na tym się skończyło. Zdawał sobie sprawę, że ulgowe traktowanie zawdzięcza wyjątkowej więzi miedzy nimi, innym to by nie uszło płazem.

Adalbert popatrzył na wychodzącego mężczyznę i zawiadomił portret Dumbledora.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
21.05.2022 20:02
hejka :)

halo, regulamin
21.05.2022 10:13
jakie macie plany na sobotę?

halo, regulamin
21.05.2022 10:11
Syriusz32, no sory ziom, takie życie

Niezwyciężony mag
21.05.2022 00:06
monciak, ups xD
Emily, byliście jak najbardziej :D

Potęga Krwistego Steka!
21.05.2022 00:03
monciakund, wiesz co, nawet tego nie skomentuję

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.11