Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Liliana2194 (Żywa legenda)
Łącznie na portalu jest
48,196 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 294
Było: 15.05.2022 01:55:00
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,528
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,771
Komentarzy do materiałów: 222,410
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 486
uczniów: 4133
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4477
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
23% [11 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
29% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
23% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
6% [3 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 48
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 186463 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 2
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
– Zawarliśmy Rytuał Magicznej Wspólnoty – wyjaśnił Snape. – Mamy dwustronny magiczny pergamin, więc możemy ze sobą rozmawiać bez obawy, że ktoś zwróci na to uwagę. Spotykać możemy się tylko i wyłącznie w mugolskim świecie, więc zrobiłem listę różnych miejsc w Londynie, do których oboje możemy się w miarę łatwo dostać, choć nigdy nie bezpośrednio. Zawsze używamy mugolskiego transportu.
Dumbledore uniósł ze zdumienia brwi. Minerwa nie mogła go za to winić, ona sama też była nie mniej zaskoczona.
– A propos... – przypomniało się Hermionie. – Czy ktoś z państwa zna Charlesa Patil? Dziadka Padmy i Parwati?
– Oczywiście, że znam – odparła Minerwa. – Czemu pytasz?
– Ponieważ on też pracuje w Ministerstwie. Zajmuje się świstoklikami. Gdybyśmy mieli jakiś... to mogłoby nam bardzo pomóc. Ale nie wiem, czy możemy mu ufać...
– Możesz, moja droga. Charles Patil to pan starej daty, bardzo prawy i honorowy i mający bardzo surowy kodeks zasad moralych. Nigdy nie złamie danego słowa i nigdy nie odmówi pomocy tym, którzy jej potrzebują, jeśli tylko reprezentują te same wartości, co on. Można powiedzieć, że dla was zrobiłby wszystko.
Zauważyła, że Snape drgnął lekko.
– Pozostaje jeszcze Imperius. Mogą zawsze rzucić na niego Niewybaczalne i wtedy nas zdradzi...
– Panie profesorze, być może o tym nie powiedziałam, ale on niedługo odchodzi z pracy na emeryturę. Więc może mógłby w ostatniej chwili nam pomóc, tuż przed odejściem? Wtedy ryzyko jest o wiele mniejsze. A jeśli mógłby nam załatwić jakiś nielicencjonowany świstoklik...
– Spróbuję się jakoś z nim skontaktować.
– Pozwól mi się tym zająć, Severusie. Wisi u nich portret Felixa Summerbee, poproszę, żeby z nim porozmawiał – zaofiarował się Dumbledore.
– I niech skontaktuje się ze mną... – powiedziała prędko Hermiona. – Może choćby wysłać mi wiadomość samolocikiem. Nie mogą przecież kontrolować WSZYSTKICH wiadomości, które wysyłamy! Poza tym w przyszłym tygodniu będzie latać z dziesięć razy więcej przesyłek...
– Skąd wiesz? – spytał Snape.
– Bo pod koniec przyszłego tygodnia jest kwartalny konkurs na najlepszego pracownika. W poniedziałek czy wtorek ukarze się quizz, na który trzeba odpowiedzieć i w piątek będzie losowanie. Żebyście wiedzieli, co się wtedy dzieje... – pokręciła głową. Do tej pory wprawiało ją w zdumienie, że dorośli ludzie mogą zachowywać się zupełnie jak małe dzieci. – Do tego większość przesyłek jest albo pisana magicznym atramentem, albo szyfrowana, żeby w razie przechwycenia nikt nie mógł odczytać odpowiedzi. Niech pan Patil napisze do mnie używając magicznego atramentu.
Dumbledore spojrzał na Ewerarda na portrecie na drugiej ścianie.
– Bardzo dobrze, panno Granger, zajmę się tym, bo wy, zdaje się, macie inne zmartwienia na głowie. Severusie, co z tym wspomnieniem o tobie?
Minerwa podniosła głowę z nadzieją w oczach. Kiedy Severus mówił o sobie, z całkowitym spokojem na twarzy, była wściekła. Znowu chcą mu to zrobić! Znowu niszczą mu życie! Czy ten człowiek nie wycierpiał już wystarczająco dużo?! Ku swojemu zdumieniu zobaczyła teraz, że spojrzał na Hermionę z wyrazem uznania i ... jeszcze czegoś w oczach.
– Panna Granger zaproponowała podmienić fiolki i na tą z fałszywym wspomnieniem rzucić zaklęcie tłuczące. W ten sposób Smith, który ma wspomnienie, będzie przekonany, że to on ją stłukł i nikt nie będzie podejrzewał, że ich obserwujemy.
– Kiedy to zrobimy? – zapytała Hermiona, licząc na to, że zarówno profesor McGonagall jak i Dumbledore pomogą jej w razie czego wyperswadować mu, że to ma być zrobione TERAZ.
– W niedzielę. Na wtorek zapowiedział swoją wizytę Jimm Douglas, mogę się tylko domyślać, że przyjdzie z nim Smith i poprosi mnie o krótką, prywatną rozmowę – odparł ironicznie Snape. – Gdyby w niedzielę się nie udało, w poniedziałek możemy...
– Zrobimy to w niedzielę. Nie wyjdę stamtąd dopóki nie znajdziemy tego wspomnienia i osobiście go nie podmienię – przerwała mu bezpardonowo. – Nie chcę słyszeć o żadnym poniedziałku.
Minerwa spojrzała niemal zszokowana na swoją gryfonkę; już dawno nikt nie odważył się na coś takiego. Ale Hermiona bez obaw patrzała na Severusa, ten zaś tylko zmrużył oczy wyraźnie zły, ale nic nie powiedział. Doszła do wniosku, że musiała kryć się za tym jakaś grubsza historia.
Dumbledore udał, że nic nie zauważył, choć też bardzo go to zaskoczyło.
– Zgodziłbym się z panną Granger. Nie mogą mieć nic na ciebie, Severusie.
– Zrozumiałem, Dumbledore – odwarknął ten, zaczynając tracić cierpliwość.
– I bardzo mnie to cieszy. Druga sprawa, co z tymi eliksirami? Nie można dopuścić, żeby zaczęli je podawać kobietom.
– Profesor Snape miał genialny pomysł, żeby podmienić eliksir i na jego miejsce dać jakiś inny, który nie powoduje żadnych reakcji. Ale będziemy musieli to robić regularnie, bo ich eliksir jest zdatny do użytku tylko parę dni. Zapewne będą go warzyć często, żeby dostarczać nowe fiolki na Oddział Kobiecy. Nie mamy jednak pojęcia, od kiedy zaczną i jak często będą to robić... – dziewczyna pomyślała, że komplement trochę złagodzi jej poprzednie grubiaństwo. Snape tylko rzucił jej protekcjonalne spojrzenie, ale nie skomentował jej słów w żaden sposób. Zwróciła się więc do Dilys. – Pani Derwent, do tego również będziemy potrzebować pani pomocy. Trzeba będzie jakoś sprawdzić co się dzieje w Św. Mungu...
– Panno Granger, może pani na mnie liczyć – odparła z zaciętym wyrazem twarzy Dilys. – Jutro będziecie mieli już pierwsze nowiny, to mogę wam obiecać.
Na chwilę zaległa cisza. Temat wydawał się być wyczerpany. W końcu odezwała się profesor McGonagall.
– Swoją drogą to niesamowite, że tak niewielka grupka ludzi może uznać, że mają prawo narzucić swoje przekonania całej społeczności czarodziejskiej... Przecież to jakiś absurd!
– Oni uważają, że właśnie oni mają rację i to cała reszta świata idzie nie w nogę – ponuro odparła Hermiona.
Snape zupełnie mimo woli pomyślał, że coraz bardziej podobają mu się jej wyrażenia i komentarze.
– Proponuję skończyć na dziś. Panna Granger wybiera się jutro wcześnie rano do Paryża, lepiej, żeby się choć trochę przespała przed podróżą. Reszta weekendu też nie będzie lekka.
– Domyślam się, że nie w celach turystycznych? – spytał Dumbledore.
Do Hermiony dotarło, że jest już prawie dziewiąta wieczorem. A ona musiała się jeszcze spakować!
– Wyjaśnię ci wszystko później, Albusie.
Dziewczyna podniosła się i zaczęła żegnać, zaczynając od ukłonu portretom. Profesor McGonagall przytuliła ją lekko do siebie. Na koniec podeszła do Snape’a, który uścisnął mocno jej rękę i przytrzymał chwilę.
– Daj znać, co załatwiłaś. Uważaj na siebie. I w razie problemów pisz.
– Oczywiście, panie profesorze.
– Dobranoc, panno Granger – powiedział już normalnym głosem i zaczął zdejmować tymczasowo osłony.
Hermiona uśmiechnęła się lekko i podeszła do kominka. Tym razem miała prawo wrócić do siebie przez Sieć Fiuu.


Alarm włączył się za pięć czwarta. Hermiona wyłączyła go natychmiast i jeszcze chwilę leżała w łóżku. Barbarzyńska godzina. Kto wymyślił wstawanie rano. Facet naprawdę musiał się nudzić...
Po szybkim prysznicu i śniadaniu zebrała się, zmniejszyła spakowaną wczoraj niewielką torbę z ubraniami, butami na zmianę i kosmetykami i książkę od Harry’ego i włożyła ją do kieszeni mugolskiego lekkiego płaszczyka. Parę minut później zadzwonił domofon – jej ojciec czekał już na nią na dole, żeby zawieźć ją do Dover, na dworzec kolejowy.
Na miejsce dojechali bez przeszkód i chwilę błądzili starając się znaleźć wjazd na parking, który służył do podwożenia pod budynek pasażerów. W teorii był to parking „minutowy”, w praktyce, szczególnie w sobotę rano, stało tam tyle samochodów, że już sam przejazd między kręcącymi się kierowcami, pasażerami i ich walizkami zajmował więcej niż pięć minut.
– Cyrk na kółkach – mruknął pod nosem Perry. – „Welcome – Bienvenue”, wszystko pięknie, strzałki są, ale tyle ich, że nie wiem, którędy jechać...
W końcu udało mu się podjechać pod samo wejście.
– Bądź ostrożna, kochanie!
– Będę, tato. Nie martw się! – dziewczyna pocałowała go w policzek i wysiadła z auta.
– Jakby co, to znasz adres ciotki Dominique?
– Rue Lecourbe w XV dzielnicy, ale jak zwykle nie pamiętam numeru. Ale wiem gdzie to jest, nie przejmuj się, dam sobie radę!
Ktoś za nimi zaczął trąbić. Perry z trudem opanował chęć wychylenia się przez okno i powiedzenia temu tam, co o nim myśli, ale Hermiona zatrzasnęła drzwi, pomachała ręką i weszła przez rozsuwane drzwi do Holu Głównego.
Na wielkiej tablicy sprawdziła godzinę i rozkład pociągów.

8:05
Shuttle / Navette
U – 8.30
First call / premier appel – in / dans 15 min.
Second call / deuxieme appel – in / dans 25 min.
A – 8.50
First call / premier appel – in / dans 45 min.
Second call / deuxieme appel – in / dans 55 min.

Miała jeszcze czas kupić bilet na pociąg o 8.20. Czekając, aż będzie podstawiony usiadła na ławce przyglądając się ludziom chodzącym po dworcu i zastanawiając się czy może kiedyś będzie i tu peron 9 i ¾, z którego będą odchodziły czarodziejskie pociągi do Beauxbatons.
Na ekranie koło niej pojawiały się na zmianę informacje po angielsku i francusku o zachowaniu biletu do kontroli, reklamówkach linii EuroStar i życzeniach miłej podróży. Dookoła chodzili ludzie ciągnąc na kółkach większe i mniejsze walizki, nosząc torby i plecaki i Hermiona zupełnie się od nich nie różniła. Nie sądziła, żeby ktoś ją śledził – właśnie dlatego prosiła swojego ojca o zawiezienie jej do Dover, ale wśród tylu ludzi nie byłaby nawet w stanie tego zauważyć.
W pociągu zajęła miejsce przy oknie, twarzą w kierunku jazdy. Zasnęła prawie natychmiast jak ruszył – miała jeszcze tylko czas zobaczyć, że przejeżdżają przez most kolejowy. Zbudziła się dopiero, kiedy pociąg zatrzymał się godzinę później w Calais.
Teraz najważniejsze było znalezienie miejsca, z którego mogła się aportować na Place de la Bastille. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Wszędzie było pełno ludzi. Przed damską toaletą stała kolejka. Do windy ciągle pchali się ludzie z wózkami bagażowymi, dziecięcymi, walizkami, psami i dziećmi. Niewielki korytarz prowadzący do biura bagażu zagubionego był zapchany zdenerwowanymi podróżnymi.
Cholera, ci ludzie naprawdę nie mają nic lepszego do roboty, tylko łazić po dworcu kolejowym?!
Zdesperowana Hermiona zjechała na parking podziemny i tu wreszcie miała trochę szczęścia. Zaraz za wyjściem z holu z windami część parkingu była zagrodzona plastykowymi płachtami z napisem „Zamknięte z powodu remontu”. Mocno pachniało farbą. Rozejrzała się, w jej przekonaniu – dyskretnie, na boki i wśliznęła się tam. Zacisnęła oczy myśląc o celu i wymawiając równocześnie specjalne zaklęcie obróciła się w miejscu i zniknęła z głośnym pyknięciem.
Parę stóp za nią szło trzech uzbrojonych żołnierzy z odbezpieczonymi karabinami. Przy panującym we Francji stanie bezpieczeństwa nie było to nic dziwnego. Popatrzyli po sobie i jeden z nich, w randze Caporal, skinął głową najmłodszemu z nich, w randze Lieutnant.
– Régis, idź i sprawdź!
Młody chłopak podszedł szybko, odsunął na bok plastykowe płachty i rozejrzał się po niewielkiej przestrzeni. Zastawiona była rusztowaniami, na ziemi stała sprężarka powietrza służąca do rozpylania farby pod ciśnieniem. Pod ścianą zobaczył jakieś szmaty, wiadra, parę pustych butelek, ale dziewczyny nie było.
– Caporal chef... nie ma jej – powiedział, kiedy jego towarzysze podeszli do niego.
– Jak to „nie ma”. Przecież weszła parę sekund temu...!
– Nie wiem jak, ale nie ma jej tu...
Caporal odsunął kolbą karabinu plastyk i zajrzał do środka. Faktycznie, było pusto i absolutnie nie było jak się tam schować. W myślach zgodził się z młodszym kolegą, ale wolał nic nie mówić, żeby nie wyjść na kretyna. Jak ktoś ma wychodzić, to niech już nie wypada na niego.
– Jak może nie być!? Przecież nie wyparowała! – zdenerwował się Caporal chef.
– Cholera, znikła... jakoś... – odparł bezradnie Lieutnant.
– Il n’a pas de lumiere sur tous les étages – zaśmiał się złośliwie Caporal. (w dosłownym tłumaczeniu : „światła mu się nie palą na wszystkich piętrach”. Francuski odpowiednik naszego „brakuje mu piętej klepki”)
Niezależnie od ilości świateł, wyglądało na to, że dziewczyna faktycznie znikła…

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
21.05.2022 20:02
hejka :)

halo, regulamin
21.05.2022 10:13
jakie macie plany na sobotę?

halo, regulamin
21.05.2022 10:11
Syriusz32, no sory ziom, takie życie

Niezwyciężony mag
21.05.2022 00:06
monciak, ups xD
Emily, byliście jak najbardziej :D

Potęga Krwistego Steka!
21.05.2022 00:03
monciakund, wiesz co, nawet tego nie skomentuję

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.07